ewa.analityk1
20.08.04, 18:11
Wpływ tarczycy na płodność i ciążę
Prawidłowe funkcjonowanie gruczołu tarczycy ma ogromny wpływ na zdrowie
kobiety i jej przyszłego potomstwa. Do szczególnie często występujących
skutków chorób tarczycy, ważnych pod względem przyszłego macierzyństwa,
zalicza się zanik owulacji, niemożność zagnieżdżenia się komórki jajowej, a
także nieregularność miesiączkowania lub jego całkowity zanik. Choroby
tarczycy powodują również skrócenie fazy lutealnej, co jak wiadomo prowadzi
albo do niemożności zapłodnienia komórki jajowej, albo do bardzo wczesnego
poronienia, które zwykle występuje w dniu spodziewanej miesiączki i często
przechodzi niezauważalnie dla samej kobiety. Niedoczynność tarczycy może
przyczyniać się do nadprodukcji prolaktyny. Powszechnie wiadomo, że zbyt duży
poziom tego hormonu ma negatywne oddziaływanie na płodność kobiety.
Ale nie tylko kobiety mogą mieć problem z płodnością. Mężczyźni chorujący na
nadczynność tarczycy mogą posiadać dużo słabsze lub mniej ruchliwe plemniki,
w wyniku czego nie są one w stanie zapłodnić komórki jajowej kobiety.
W chorobach tarczycy równie często jak niepłodność mogą pojawiać problemy z
nawracającymi poronieniami, zwłaszcza wczesnymi. Dotyczy to w dużej mierze
kobiet chorujących na chorobę Hashimoto, u których ryzyko poronienia jest
dużo wyższe niż u kobiet zupełnie zdrowych. Niekiedy wole Hashimoto może
występować samodzielnie, czyli bez niedoczynności tarczycy. Często zdarza
się, że lekarze po sprawdzeniu poziomu hormonów tarczycowych i stwierdzeniu,
że są one prawidłowe, nie zlecają badań na potwierdzenie istnienia
przeciwciał przeciwtarczycowych. Uznając pacjętkę za zdrową pod tym względem
szukają przyczyny jej niepowodzeń gdzie indziej. Szczególnie ważne jest zatem
wykonanie wszystkich niezbędnych badań, aby w 100% wykluczyć możliwe choroby
tarczycy.
Niedoczynność tarczycy łączy się czasem z występowaniem Zespołu
policystycznych jajników (PCOS). Schorzenie związane jest też ze zwiększą
częstotliwością pojawiania się cyst, które mogą uniemożliwić zajście w
ciążę. W przypadku nadczynności tarczycy pocieszający jest fakt, iż kobiety
wyleczone z tej przypadłości mają tak samo niskie ryzyko poronienia jak
kobiety, które nigdy nie chorowały.
Choroby tarczycy, zwłaszcza nie leczone, mają również ogromny wpływ na
prawidłowy przebieg ciąży i zdrowie przyszłego potomstwa. Na szczęście nie
jest prawdą, że kobiety chorujące na niedoczynność lub nadczynność tarczycy
nie zachodzą w ciążę. Jednak samo zajście w ciążę nie gwarantuje jeszcze
całkowitego sukcesu.
Badania przeprowadzone przez Society for Maternal – Fetal Medicine w styczniu
2001 r. dowodzą, iż kobiety z chorobami tarczycy, dużo częściej niż kobiety
zdrowe, rodzą dzieci z różnymi wadami rozwojowymi np. wadami serca,
upośledzeniem mózgu, rozszczepem wargi lub/i podniebienia, porażeniem
mózgowym. Dzieci matek, które w czasie ciąży nie były leczone na
niedoczynność tarczycy bardzo często mają dużo niższych iloraz inteligencji
niż dzieci kobiet zdrowych lub tych, które podjęły prawidłowe leczenie w
ciąży.
Co zrobić aby zmniejszyć ryzyko negatywnego oddziaływania chorób tarczycy na
płód? Przede wszystkim zażywać leki w prawidłowej dawce i kontrolować poziom
hormonów tarczycy tak często jak się da. Kontrola stężenia hormonów we krwi
jest szczególnie ważna w I trymestrze ciąży. Badania należy wówczas wykonywać
co miesiąc. Po 12 tyg. ciąży można wykonywać je rzadziej np. raz na trymestr.
W każdym razie należy być pod kontrolą lekarza od samego początku, aż do
zakończenia ciąży i nigdy nie przerywać leczenia!!
Ważne jest, aby zbadać poziom hormonów tarczycowych jak najwcześniej od
momentu powzięcia wiadomości o ciąży. Najlepiej jest wykonać badanie już w 6
tygodniu ciąży (nie później jednak niż w 12 tyg.) i odpowiednio do
otrzymanych wyników ustalić właściwą dawkę leków. Podkreślić należy, iż w
ciąży, w skutek zmian hormonalnych zachodzących w organizmie kobiety, poziom
hormonów tarczycowych wzrasta. Zmienia się on podczas całej ciąży
kilkakrotnie dlatego tak ważne jest częste wykonywanie badań i dostosowywanie
przez lekarza dawek leków odpowiednio do uzyskanych wyników. Bardzo istotne
jest przyjmowanie leków (hormonów) na samym początku ciąży, gdyż do 12 tyg.
ciąży płód nie jest w stanie sam wytworzyć hormonów tarczycy. Umiejętność tą
nabywa dopiero po tym okresie. Na początku ciąży następuje zatem zwiększone
zapotrzebowanie na hormony tarczycowe, gdyż matka musi je wytworzyć nie tylko
dla siebie, ale również dla rozwijającego się w jej łonie płodu. W przypadku
niedoczynności hormony tarczycowe muszą być uzupełniane z zewnątrz w postaci
wspomnianych wyżej hormonów syntetycznych. Niektóre kobiety sądzą, iż podczas
ciąży nie powinny zażywać żadnych farmaceutyków. W przypadków syntetycznych
hormonów tarczycy to stwierdzenie nie ma racji bytu.
Nieco inaczej przedstawia się kwestia leczenia nadczynności tarczycy.
Ponieważ leki przeciwtarczycowe przenikają przez łożysko stwarzają one
zagrożenie dla zdrowia płodu. Dlatego ważne jest, aby kobieta zaszła w ciążę
już po całkowitym wyleczeniu nadczynności. Jeśli jednak ciąża pojawi w
trakcie leczenia nie należy go przerywać, bowiem dla płodu zagrożeniem są nie
tylko leki przeciwtarczycowe, ale również sama choroba ciężarnej. Przerywanie
ciąży w trakcie nadczynności tarczycy również jest przeciwwskazane m.in.
dlatego, że zagraża znacznym nasileniem objawów choroby.
Nie można również stosować leczenia nadczynności jodem promieniotwórczym,
ponieważ promieniowanie radioizotopu powodować może uszkodzenie płodu. W
takiej sytuacji pozostaje tylko leczenie zachowawcze lekami
przeciwtarczycowymi, jednak w takich dawkach, aby zwalczając chorobę matki,
miały one jak najmniejszy wpływ na płód.
Po porodzie noworodek powinien być dokładnie zbadany, aby w razie
stwierdzenia wola lub zaburzeń czynności tarczycy jak najszybciej podjąć
leczenie. Ponieważ leki przeciwtarczycowe przenikają również do mleka matki,
karmienie dziecka takim mlekiem może być niewskazane. Inaczej wygląda
sytuacja w przypadku niedoczynności tarczycy, bowiem przyjmowanie przez matkę
hormonów tarczycy w niczym nie zagraża zdrowiu noworodka i nie jest
przeciwwskazaniem do karmienia piersią.