Dodaj do ulubionych

dlugi protokol ICSI - doswiadczone i poczatkujace

IP: 80.51.74.* 13.09.04, 19:24
Witajcie dziewczynki,

jestem po nieudanej stymulacji do IVF ET i po IUI z nakluwaniem pecherzykow,
z ktorej wiem, ze nic nie bedzie. Moje komorki jajowe okazaly sie
niedojrzale, a wiec do ich zaplodnienia i w konsekwencji transferu do macicy
nie doszlo. Doktor prowadzacy zakwalifikowal mnie do ICSI na dlugim
protokole, jako, ze wyprodukowalam duzo pecherzykow (13), ale poszly one w
ilosc, a - niestety - nie w jakosc.

Dlatego chcialabym zalozyc watek zarowno dla osob, ktore maja juz to za soba
i dla tych zupelnie poczatkujacych - moze sobie wzajemnie pomozemy i bedziemy
sie wspierac. Zawsze razniej w pare kobitek niz samemu.

Ja mam przed soba cykl z odstawienia, bez zadnych lekow, a potem (pewnie w
polowie pazdziernika) rozpoczynam dlugi protokol. Wiem, ze bede przyjmowala
lek Diphereline - czy wiecie co to takiego? Jak dziala? Czy jest szansa, ze
dzieki takiej stymulacji uda sie wyprodukowac dojrzale jajeczka???

Sciskam Was mocno!
Obserwuj wątek
    • Gość: mopat Re: dlugi protokol ICSI - doswiadczone i poczatku IP: *.idea.pl 13.09.04, 20:13
      Hej Sassi. Cieszę się, że założyłaś ten wątek, bo mnie też czeka długi protokół
      do ICSI, a niestety niezbyt wiele wiem na ten temat. W tym cyklu brałam od 3
      dnia Diphereline, bo zaczynaliśmy krótki protokół. Niestety okazało się, że mam
      za wysoki estradiol i musieliśmy przerwać przygotowania. Teraz czeka nas długi
      protokół, 23 września (w 21 d.c.) mam mieć podany zastrzyk o przedłużonym
      działaniu, a co będzie później, to się dowiem dopiero podczas wizyty. Też
      jestem b.ciekawa na czym dokładnie polega działanie Diphereliny, wydaje mi się,
      że ma obniżyć LH i FSH i ogólnie wyciszyć organizm. Pozdrawiam-Monika.
    • Gość: Avia29 Re: dlugi protokol ICSI - doswiadczone i poczatku IP: *.zab.citynet.pl / 81.186.229.* 13.09.04, 20:29
      Cześć!
      Przechodziłam przez długi protokół w marcu/kwietniu więc cuś tam jeszcze
      pamiętam...
      Dipherelina to analog naturalnego hormonu GnRH.Jej przyjmowanie powoduje
      zahamowanie czynności gonad i zmniejszenie stężenia hormonów płciowych.W ten
      sposób "usypia" się organizm aby nie produkował własnych hormonów, po
      osiągnięciu odpowiednio niskich wartości można zaczynać stymulację
      gonadotropinami.
      A potem to jest już z górkismile
      Jajeczka pięknie rosnąsmile
      Trzymajcie się i znoście piękne jajeczkasmilesmilesmile
      • Gość: Kama. Re: dlugi protokol ICSI - doswiadczone i poczatku IP: 80.72.34.* 14.09.04, 08:28
        Ja również zaczynam przygotowania do ICSI.
        Obecnie początek cilestu-3 tyg. Potem ,mam nadzieję już nic nie przeszkodzi aby
        zacząć właściwą stymulację.
        Ciekawe ile babeczek będzie szło równo z nami?
        Pozdr. Kama.
        P.S.
        Dziewczyny ,przeraża mnie trochę wizja tych zastrzyków w takich ilościach i
        robionych sobie samemu, boję się też trochę narkozy, co o tym wszystkim
        sądzicie ?
        • madzik10 Re: dlugi protokol ICSI - doswiadczone i poczatku 14.09.04, 09:09
          Witajcie!! Właśnie jestem po 20 zastrzyku decapeptylu (zaczełam go brać w 23
          dniu cyklu) i po 4 dawce menopuru (225j). In vitro robię w AM w BS, załapałam
          się do bezpłatnego programu. Zastrzyki robię sama i uwierzcie mi nie jest to
          nic strasznego (chociaż wcześniej na samą myśl o wbiciu sobie igły "mdlałam"),
          lepsze to niż codzienne latanie do przychodni. Jeśli chodzi o narkozę to w BS
          punkcje robią z głupim jasiem, więc o calkowitej narkozie mogę zpomnieć (z
          czego się cieszę; po co dodatkowo obciążać organizm)
          Bardziej martwi mnie co będzie po (zakładając czarny scenariusz). Podobno dół
          jest okropny, myślę że ilość przyjętych hormonów robi dodatkowo swoje.
          Dziewczyny trymajmy się razem, będzie nam duż łatwiej.
          Pozdrawiam i życzę wielu doskonałych jajeczek!!!
        • vikas Re: dlugi protokol ICSI - do Madzik 10 i Kamy 14.09.04, 10:16
          Madzik brałam to samoco Ty i też w BS,tylko w Kriobanku też załapałam się
          na bezpłatny program.Jestem już na końcu- jutro transfer!
          Na jakim etapie jesteś?
          Kama te zastrzyki nie są takie tragicze.Ja miałam ich około 40,albo i ponad.
          Doliczę jeszcze codzienne pobrania krwi to już 3 kłucia dziennie i żyję!!!
          Naprawdę nic strasznego!!!Punkcja i znieczulenie to pestka zwłaszcz,że robią
          znieczulenie ogólne.Budzisz się po i szybko dochodzisz do siebie,a że potem boli
          bo musi,ale da się wytrzymać.
          Odwagi będzie dobrze!!!
          • madzik10 do Vikas 14.09.04, 12:32
            Witaj Vikas!! Dzisiaj jest 8 dc, więc jeszcze trochę przede mną. Mam nadzieję
            że jakieś 10 dni, po menogonie i puregonie miałam owu. właśnie 18 dc. A u
            Ciebie ile to wszystko trwałao? Myślę o Tobie i bardzo Ci kibicuje. Proszę
            dawaj znaki co się z Tobą dzieje!!
            • Gość: Kama Re: do Vikas IP: 80.72.34.* 14.09.04, 12:54
              Dziewczyny, mam nadzieję, że też wytrzymam te zastrzyki i narkozę tak jak wy, a
              potem będę miała takie wspomnienie po tym ,że sama będę mogła uspokajać inne
              dziewczyny smile))
              A madzik10 i vikas, Wy już widzę jesteście na dalszym etapie. Super.
              Vikas jesteś z nas pierwsza, zatem mocno trzymamy kciuki za jutrzejszy transfer.
              Oby co najmniej dwójeczka ślicznych maluszków z Tobą została.
              Może ten wąteczek ,okaże się dla nas szczęśliwy ?
              • Gość: vikas Re: do Vikas IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.09.04, 23:30
                Pewnie,że będzie szczęśliwy.Nie martw się zastrzykami to
                nie takie staszne.ja nastawiłam się psychicznie,że tak
                musi być.Mój mąż bardziej bał się ode mnie.Krople potu
                występowały Mu na czoło,bladł,ale dała radę w końcu jakiś
                wkład musi w to włożyć.
                będzie dobrze,potem będziesz się śmiać.W końcu trochę trzeba
                pocierpieć nic nie przychodzi łatwo!!!
            • Gość: vikas Re: do Vikas IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.09.04, 23:26
              Sory,że dopiero teraz,ale pracuję do 23.
              U mnie trwało to rekordowo szybko,jeśli chodzi o samą
              stymulację.W 21 dc przyjmowałam decapeptyl 21 zastrzyków.
              wizyta-5 dni stymulacji po 3 ampułki menopuru+ dekapeptyl
              1o dni stymulacji i koniec punkcja i transfer jutro w sumie
              2 tygodnie razem 5 tygodni.

              Dzięki za kibicowanie jeszcze chwila i ja będę kibicować Tobie!!!
    • Gość: Kama Re: dlugi protokol ICSI - doswiadczone i poczatku IP: 80.72.34.* 14.09.04, 12:57
      madzik, co masz na myśli mówiąc "straszny dół" ?
      • madzik10 Re: dlugi protokol ICSI - doswiadczone i poczatku 14.09.04, 13:28
        Myślę niestety o depresji. Cały czas myślę o tym co dalej jeśli się nie uda??
        Nawet nie wiem czy są jakieś zalecenia dot. przerwy przed ewentualnym następnym
        razem. Niestety po latach starań jestem pesymistką!
        • Gość: Kama Re: dlugi protokol ICSI - doswiadczone i poczatku IP: 80.72.34.* 14.09.04, 13:41
          Dziewczyny bądźmy na razie dobrej myśli. Nie możemy być pesymistkami. Ale ja
          również nie nastawiam się na 100%. Niestety statystyki są bezwzględne - 30-40%
          udanych zabiegów. Na razie cieszmy się chwilą ! Może się uda.
          Myślmy pozytywnie !
          • madzik10 Re: dlugi protokol ICSI - do kama 14.09.04, 13:47
            Kama gdzie robisz in vitro?
            • Gość: Kama Re: dlugi protokol ICSI - do kama IP: 80.72.34.* 14.09.04, 14:01
              W Warszawie w Novum. Szkoda, że tu nie ma promocyjnych programów sad
              Ale, żeby się chociaż udało..
              • tekla12 Re: dlugi protokol ICSI 14.09.04, 14:21
                Straszny dół (pełna deprecha) zaczyna się po stwierdzeniu, że się nie udało i
                trwa i trwa. Piszę o tym mając nadzieję, że żadnej z was to nie spotka i
                wszystkie stymulacje zakończą się pełnym sukcesem. Ale na wszelki wypadek radzę
                mieć namiary na mądrego i cierpliwego psychiatrę. Z moich doświadczeń wynika,
                że długi protokół jest znacznie bardziej obciążający, głównie dlatego, że
                występują (przynajmniej u mnie) objawy wypadowe menopauzy i utrzymują się do 8
                tygodni po decapeptylu. Czyli uderzenia gorąca (oblewanie się potem brrrr),
                bezsenność, drażliwość, zawroty głowy i inne atrakcje. Dla pocieszenia dodam,
                że do kriotransferu można podchodzić już w następnym cyklu, a pełną procedurę
                ivf powtórzyć po 3 cyklach. Trzymam kciuki z powodzenie i cieplutko pozdrawiam
                T.
                • Gość: Kama Re: dlugi protokol ICSI IP: 80.72.34.* 14.09.04, 14:25
                  tekla, ale Tobie chyba się udało ?
                  • Gość: Kama Re: dlugi protokol ICSI IP: 80.72.34.* 14.09.04, 14:27
                    P.S.
                    Błagam nie strasz nas, bo my i tak jesteśmy w szoku.
                    • madzik10 Re: dlugi protokol ICSI 14.09.04, 14:33
                      A ja myślę że to dobrze wiedzieć co nas ewentualnie czeka! A swoją drogą to ja
                      psychologa już mam nagranego!
                      • Gość: Kama Re: dlugi protokol ICSI IP: 80.72.34.* 14.09.04, 14:54
                        Każdy to przechodzi inaczej.Mam nadzieję, że nie będzie tak tragicznie.
                      • tekla12 Re: dlugi protokol ICSI 14.09.04, 14:54
                        Kama, ja nie straszę tylko uczciwie piszę jak jest. O tych konsekwencjach
                        lekarze powinni mówić przed podjęciem decyzji o ivf. To nikogo nie odstraszy,
                        bo człowiek zrobi wszystko żeby mieć dziecko, ale dobrze jest się przygotować.
                        Choćby o tym przedłużonym działaniu decapeptylu dobrze wiedzieć wcześniej i nie
                        bać się, że dzieje się coś złego. Moje dziecko jest z czwartego kolejnego icsi
                        a to wcale nie był koniec moich doświadczeń z zapłodnieniem pozaustrojowym. I
                        to wcale nie świadczy o tym, że skuteczność in vitro jest niska tylko o tym, że
                        czasami jest bardzo pod górę.
                        • madzik10 Re: dlugi protokol ICSI 14.09.04, 15:20
                          Tekla!! Dzięki serdecznie za informacje!! Najśmieszniejsze jest to, że takich
                          rzeczy dowiadujemy się nie od lekarza tylko od osób, które to przeszły.
                          Pozdrawiam
                          • Gość: Kama Re: dlugi protokol ICSI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 18:32
                            Dziewczyny, jeśli takie są atrakcje po tych hormonach, to ja chyba nie mogłabym
                            normalnie funkcjonować w pracy. Mam nadzieję, że takie samopoczucie nie jest
                            standardem ?
                            Cały czas zastanawiam się jak to będzie. Chciałabym jakoś normalnie przeżyć ten
                            okres, a może być ciężko...
                            Pewnie jak będzie to coraz bliżej ,to jeszcze bardziej zacznę trząść tyłkiem.
                            Najwyżej się pójdzie na zwolnionko lekarskie, ale wolałabym raczej po
                            transferku.
                            Oby było wszystko dobrze.
                            Pozdr. Kama.
                            • Gość: Libra Re: dlugi protokol ICSI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 22:30
                              Tekla,
                              No nie przesadzaj i nie strasz - to wszystko zależy od osoby. Jestem po trzech
                              stymulacjach w Novum, długie protokoły. Nie miałam żadnych objawów menopauzy,
                              żadnych uderzeń gorąca itp. Bardzo dobrze znoszę stymulacje, jedynie wiadomość o
                              ciąży, która przestała się rozwijać, mnie podłamała. Oczywiście, niektórzy
                              potrzebują psychologa, ale ja bylam świadoma tego co mnie czeka, dobrze się
                              czułam, a na zwolnienie poszłam pod koniec stymulacji z powodu wyjazdów z
                              Krakowa do Novum. Na pewno optymistyczne nastawienie bardzo pomaga i tak trzeba
                              do tego podchodzić - w końcu walczymy o dzieci!
                              Libra
                              • Gość: Kama. Re: dlugi protokol ICSI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 22:50
                                Libro, dzięki.
                                Taką miałam cichą nadzieję,że nie zawsze musi być źle.Jestem w Novum i teraz
                                jestem trochę spokojniejsza. A o swoich obawach jeszcze pogadam z lekarzami.
                                Na bocianie dziewczyny piszą, że zamiast decapeptylu biorą dipherelinę czy
                                jakoś tak. Może lekarz na podstawie badań dobiera rodzaj hormonów i dawki(taką
                                mam nadzieję), przecież nie może chyba traktować wszystkie pacjentki jedną
                                miarą?
                                W każdym bądź razie, trzeba wierzyć ,że będzie dobrze i rzeczywiście dobre
                                nastawienie jest b.ważne.
                              • tekla12 Re: dlugi protokol ICSI 14.09.04, 23:12
                                Droga Libro,
                                używając zwrotów "z moich doświadczeń" i "w moim przypadku" chciałam
                                podkreślić, że opisywanych doznań i niedogodności nie uogólniam. Poza tym, to,
                                co opisałam nie dotyczyło samej stymulacji a reakcji na niepowodzenie. O
                                reakcji na decapeptyl dowiedziałam się już po fakcie, a szkoda, bo uważam, że
                                powinnam o takich prawidłowościach wiedzieć wcześniej i chyba nie tylko ja.
                                Myślę, że moja depresyjna reakcja na niepowodzenie ivf jest raczej typowa. Tak
                                przynajmniej wynika z relacji forumowiczek i dziewczyn z którymi miałam
                                prywatne kontakty poza forum. Jeśli przesadzam, to dobrze, widocznie tylko
                                niektóre z nas źle reagują na porażkę w tak fundamentalnej kwestii. Nie sądzę,
                                żebym straszyła, bo na trzy kobiety startujące w programie zapłodnienia
                                pozaustrojowego dwie w ciążę nie zajdą i powinny być tego świadome, choćby po
                                to żeby się do niepowodzenia psychicznie przygotować. Zdaję sobie sprawę, że
                                walczymy o dzieci, ale uważam, że ta walka jest tym skuteczniejsza, im mniej
                                jesteśmy bezradne w obliczu ewentualnego CHWILOWEGO niepowodzenia.
    • Gość: Kama Re: dlugi protokol ICSI - doswiadczone i poczatku IP: 80.72.34.* 15.09.04, 12:51
      A było tak miło.
      Ten wątek miał być dla nas wsparciem, a teraz mamy się zastanawiać która z nas
      jedyna na tym wątku zajdzie w ciażę ? Może jednak będzie nas wiecej ?
      Przynajmniej każda z nas chce w to wierzyć. Na mnie przynajmniej taki kubeł
      zimnej wody nie działa zbyt dobrze. Mam tą świadomość ,że może się nie udać ,
      ale chyba raczej oczekuję słów wsparcia , a nie czarnowidztwa, że może się nie
      udać. Dla wielu z nas jest to jedyna metoda, na posiadanie dziecka. Dlaczego z
      góry mamy zakładać,że się nie uda ? To może od razu zrezygnować ?
      Teklo12, a gdzie Ty robiłaś te 3 IVF , które się nie udały ?
      Bo to też chyba zależy od kliniki ?
      • tekla12 Re: dlugi protokol ICSI - doswiadczone i poczatku 15.09.04, 14:08
        Kamo, jest mi bardzo, bardzo przykro, że nie spełniłam twoich oczekiwań. Zdaję
        sobie sprawę, że oczekujemy na forum wsparcia i staram się go zawsze w miarę
        moich możliwości udzielać. Ale forum jest również miejscem wymiany informacji.
        To, co napisałam wydaje mi się po prostu uczciwe. Śledziłam ten wątek od
        początku ale zabrałam głos dopiero wtedy, gdy któraś z was napisała o kiepskim
        nastroju.
        Kliniki przedstawiając swoje oferty na stronach internetowych piszą o
        skuteczności in vitro (Rafał zresztą twierdzi, że zawyżają statystyki)i trudno
        je podejrzewać o czarnowidztwo.
        Jeszcze raz powtarzam, że piszę o "zabezpieczeniu się" na wypadek
        niepowodzenia, bo to bardzo trudny moment dla obojga partnerów. Przejście z
        euforii w depresję może być niebezpieczne. Jednorazowe niepowodzenie to tak
        naprawdę żadna tragedia, po prostu korzysta się wtedy po raz kolejny z tej
        samej opcji, ale bezpośrednio po nieudanej próbie smutek jest głęboki. Jasne,
        że nie wszystkie doświadczają objawów wypadowych po decapeptylu, ale dobrze
        wiedzieć, że coś takiego się zdarza i jest uciążliwe ale normalne.
        Chce podkreślić, że jestem zwolenniczką tej metody i nigdy nie miałam
        najmniejszych wątpliwości co do sensowności poddawania się tej procedurze. No i
        absolutnie nie trzeba rezygnować, bo w końcu zwykle się jednak udaje, a dziecko
        jest warte każdego wysiłku. Mnie otworzyło niebo.
        Wszystkie 4 moje ivf odbyły się w Gamecie, którą cały czas gorąco polecam. W
        moim przypadku osiągnięto 50% skuteczność, bo dwie próby zakończyły się ciążą,
        ale jednej z nich nie udało mi się utrzymać (poronienie zatrzymane).
        • Gość: Kama Re: dlugi protokol ICSI - doswiadczone i poczatku IP: 80.72.34.* 15.09.04, 14:21
          Teklo, to nie oto chodzi ,że nie spełniasz moich oczekiwań. Ja naprawdę cenię
          sobie Twoje informacje na ten temat.
          Ważne jest,aby podkreślić,że są to osobiste doświadczenia, a nie tak jest po
          tym ,czy po tamtym...zawsze, co wyjaśniłaś potem pisząc do Libry. Ty postaraj
          się zrozumieć nas, dopiero początkujących , a my postaramy sie zrozumieć
          Ciebie , doświadczoną. Jednak co kobieta to inny przypadek i o tym trzeba
          pamiętać, nawet w tej samej klinice.
          Generalnie każdy reaguje inaczej ,czy to na hormony czy na niepowodzenia. I
          dajmy już temu spokój.
          Pzdr. Kama.
      • madzik10 Re: dlugi protokol ICSI - doswiadczone i poczatku 15.09.04, 14:13
        Kama nie przejmuj się tym tak bardzo! Ze mną jest tak, że wszystkim dookoła
        mówię żeby się nie nastawiali na moją ciążę, a sama po cichutku sobie liczę na
        ten malutki cud. Może po prostu jest łatwiej gdy inni wokół Ciebie cierpią
        mniej, bo przecież my nie cierpimy same, są nasi mężowie, rodzice, przyjaciele.
        Myślę, ze wspieranie polega również na tym żebyśmy próbowały pomóc sobie czasem
        spojrzeć trzeźwo na świat. A może ja piszę bzdury!!! Jutro jadę do BS i mam
        nadzieję, że moje jajeczka pięknie rosną, czego i Wam życzę. Buziaczki!!!
        • Gość: Kama Re: dlugi protokol ICSI - doswiadczone i poczatku IP: 80.72.34.* 15.09.04, 14:30
          madzik10,
          tak jak mówię, właśnie każda ma z nas nadzieję ,że się uda, każda liczy na ten
          cud i myślę,że nie wolno nam odbierać tej nadziei, prawda ?
          A Twoje jajeczka pewnie ,że pięknie rosną!
          Opowiesz Nam jutro jak było.
          • tekla12 Re: dlugi protokol ICSI - doswiadczone i poczatku 15.09.04, 14:46
            Dziewczynki to, że się zachodzi w ciążę po in vitro to nie żaden cud.
            Statystycznie macie na to obecnie większe szanse niż ludzie, którzy
            próbują "naturalnie" (tylko 25% szans na sukces). Pozdrawiam cieplutko, a
            Madzikowi10 życzę pięknych wyników jutrzejszego podglądu. Trzymam mocno kciuki
            za wszystkie podchodzące do krótkiego i długiego protokołu T.
        • Gość: vikas Re: dlugi protokol ICSI - doswiadczone i poczatku IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 15.09.04, 15:43
          Madzik na pewno urosły.Zobaczysz trzeba byc dobrej myśli.
          Ja cały czas wierzyłam w to,ze bedzie dobrze i tak będzie!!!
          Masz piękne jajeczka i tylko czekają żeby spełnic swoją rolę!
          Głowa do góry!!!!
    • Gość: gość Re: dlugi protokol ICSI - doswiadczone i poczatku IP: *.vectra.pl / *.vectra.pl 15.09.04, 15:15
      Dziewczyny ciszcie się że pojawiła się na wątku Tekla i powiedziła Wam /
      uświadoniła możliwość porażki. Ja nie wiedziałam o tym i to co przeżyłam po
      nie udanym ICSI to był koszmar. Nigdy nie byłam w takim stanie. Lekarze niby
      mówią nam o statystykach tylko każda z nas ma nadzieję że znajdziesię w tych
      25 - 30 procentach. I fajnie tak powinno być. Musimy mocno wierzyć w powodzenie
      ale z drugiej strony powinnyśmy mieć swiadomość możliwości porażki.
      I zgadza się każda z nas bardzo różnie reaguje na przebieg stymulacji,
      punkcje , na leki po transferze.
      U mnie np. nie przechodziłam cięzko stymulacji, zastrzyki z decapeptylu robiłam
      sobie sam, porobiły mi się siniaki na brzuchu ale było ok. W tyłek Menogon
      dawali mi moja siostra i mąż na zmiane. W sumie czułam się bardzo dobrze.
      Punkcje miałam w znieczuleniu ogólnym. Przed byłam przerażona, ale teraz wiem
      że to naprawde nic strasznego. Usypiają na bardzo krótko. No chyba że ktoś ma
      stwierdzone uczulenie na specyfik od usypiania. No i najgorsze jest
      wyczekiwanie na transfer czy pobrane komórki się zpłodnią, czy zajdziemy w ciże
      czy nie. te 2 tygodnie wyczekiwania na pozytywny wynik są straszne. Ja bardzo
      żle czułam sie i wyglądałam po lekach po transferze. Brałam bardzo dużo
      ustragenu i leku na wyższy estradiol. Cała w przyszczach smile
      Niestety u mnie nie wyszło. Kubeł zimnej wody. Ale teraz walcze dalej mineło
      już 4 miesiące, mam znowu nadzieje , jestem bogatsza w doświadczenia i wiem
      czego mogę się spodziewać.
      Trzymajcie się dziewczyny.
      Ile macie pęcherzyków. Jak duże? Jaki estradiol?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka