pudelek09
27.06.16, 20:40
mam dwa maluszki z in vitro i 1zamozony zarodek,ktorego nie wykorzystam(tatus prowadzil podwoje zycie jak sie okazalo,wiec jestem sama z dziecmi i przy porodzie mialam komplikaccje,usnieto mi macice).podchodzilismy z programu rzadowego,musze zdecydowac do konca czerwca co z zarodkiem.bylam dzis w klinice zrzec sie go do adopcji,trzeba zrobic jeszcze kariotyp.wyszlam,poryczalam sie,mam wrazenie jakbym miala oddac swoje dziecko,nie moge.zastanawiam sie czy nie oplacac poprostu dalej przechowywania.wiem co to znaczy czekac na dziecko latami,rozumiem pary starajace sie,ale nie chce oddawac swojego!boje sie ze za te 9mies bede miala schizy ze byc moze lada moment urodzi sie moje dziecko,jak beda je traktowac.
chialabym wiedziec zze zrodek nie nadaje sie do podania!
moze byl tu podobny watek?