A miało byc tak pięknie...

W tym cyklu dostałam 10 ampułek Menogonu i
Tamoxifen. Urosły trzy pęcherzyki dominujące. Przedwczoraj dwa na lewym
jajniku miały po 17.5 mm. Wczoraj byłam pewna że mam owu: kłucie w lewym
jajniku, ból podbrzusza, zalew śluzu płodnego. Dzisiaj poszłam na USG i
okazało się, że te dwa pęcherzyki mają teraz po 14.5 i 15 mm i że pewnie owu
nie było (w zatoce Douglasa nie było widać płynu) i nie będzie

Pęcherzyk
na prawym jajniku przestał rosnąć i ma jakieś 15 mm. Jestem załamana, chce mi
się płakać...

Od czasu mojego poronienia nie miałam ani jednej owu, a juz
bym zaraz rodziła...Wydałam w tym cyklu 2 tysiące na leki i wizyty

Ale
najgorsze jest to, że przez chwilę znowu miałam nadzieję i została mi ona
ponownie odebrana. W następnym cyklu biorę już antyki i zaczynam
przygotowania do ivf. Chcę chociaż odzyskać nadzieję... Nie wiem tylko jak
przeżyjemy to finansowo...