Dodaj do ulubionych

czegos nie rozumiem

11.01.05, 10:10
czesto pytacie kiedy mogla byc owu wyliczacie dokladnie dzien i pore-
wieczor rano... a potem czytalam gdzies ze nie zdazyliscie sie pokochac
ja dopiero sie przymierzam do staran
Czy to nie jest tak ze po prostu jak juz sie pojawi ten pecherzyk to
przytulanko conajmniej raz dziennie?
wtedy kiedy peknie to peknie plemniczki troche zyja lepiej niech to one
czekaja na jajo..smile
Tylko sie nie smiejcie... powaznie pytam, czy nie wolno sie "bzykac "
codziennie???
Obserwuj wątek
    • maretina Re: czegos nie rozumiem 11.01.05, 10:19
      kochajac sie kilka dni pod rzad stosujac wysmienita antykoncepcjesmile
      woda dziecka nie zrobiszwink
      • reno78 Re: czegos nie rozumiem 13.01.05, 16:41
        Nie zgodziłabym się z tym. Plemniki przecież tworzą się przez 72 dni, więc są
        zawarte w każdej spermie. To, że jest jej mniej w czasie częstego kochania nie
        wpływa na materiał genetyczny, lecz świadczy o nienadążaniu w tworzeniu płynu z
        gruczołu krokowego i pęcherzyków nasiennych, który w połączeniu z plemnikami
        daje nasienie. Dr n. med. Piotr Miciński ginekolog-położnik napisał tak:"(...)
        jeżeli plemniki nie są w stanie dotrzeć do szyjki macicy w przeciągu kilku
        godzin, to sam płyn nasienny staje się toksyczny dla plemników,(...) jeżeli
        wnikną do śluzu szyjkowego to mogą przetrwać w nim do czterech dni. Natomiast
        śluz szyjkowy normalnie, stanowi nieprzepuszczalną barierę dla plemników. Przed
        owulacją śluz staje się uwodniony, ciągliwy i pozwala na wniknięcie
        plemników "(tylko ile przez owulacją - parę godzin czy parę dni). Pamiętajcie
        również, że gotowość komórki jajowej do zapłodnienia wynosi 12 godzin.
    • sylwia.74s Re: czegos nie rozumiem 11.01.05, 13:41
      Codzienne kochanie nie jest najlepsze! Lepiej regularnie co trzy dni. Powodzenia
    • invicta1 z rachunku mi wynika, że 11.01.05, 13:48
      skoro plemniki zyją w nas ok 72 godzin, to przytulanko maksymalnie raz na 3 dni
      dostarcza jakby ciągle zywych chłopaków na zmianę warty i powinno wystarczyć,
      żeby na sygnał: jajko na horyzoncie! paczka chłopaków wystartowała z opatrzonych
      pozycji-tak jest czy nie?
      temat interesuje mnie mocno, bo Mąz dojazdowo/wyjazdowysad
    • burczykowa Re: czegos nie rozumiem 13.01.05, 21:53
      Jesli twój mąż na prawidłowe parametry nasienia, to nie ma zadnych przeszkód,
      by się przytulac i 2 razy dziennie. Ograniczanie stosunków ma sens tylko przy
      małej liczbie prawidłowych. Natomiast, jesli ich przezywalnośc jest kipska (np.
      tylko pare godzin) to w sposób opisany przez niektórych na tym wątku do ciąży
      nigdy by nie doszło (wyginęłyby, zanim jajeczko zdecydowałoby sie na owulację,
      a posiłki jeszcze by nie nadeszly). Jesli Ty jesteś OK i Twój mąż tez, to
      współżyjcie przede wszystkim wtedy, gdy masz największą ochotę (a przypada to
      zawsze w okolicach największej płodności). Kiedys nie było aparatów USG,
      termometrów, testów owulacyjnych, a ludzie nie mieli problemów z określeniem
      najlepszego czasu do współżycia- po prostu robili swoje. weż pod uwagę to, że
      największe prawdopodobieństwo ciąży jest wtedy, gdy się współzyje 2-3 dni przed
      owulacją, a niewielkie- w dniu owulacji (plemniki w sluzie muszą ostatecznie
      dojrzeć).Ta zwiekszona chęć współżycia przypada własnie w najodpowiedniejszym
      momencie.
      No ale to nieaktualne- powiedza co niektórzy. Tak jest- wystarczy popytać, ile
      osób pod gabinetem ginekologa ma problemy związane z prokreacją. Jesli
      współżyjesz na zawołanie, to takich problemów nabawisz się szybko.
      Nóż mi sie otwiera, jesli słysze, że lekarz nie kazal częściej, niż co 2 dzień.
      Dlaczego?- pytam-mąż ma słabe plemniki? Nie- wszystko w porządku.Tylko dziecka
      nie ma.JUŻ 3 CYKL. No nie ma.Ale zapewne będzie. dzieki lekarzowi- tak
      dokładnie wie, kiedy współżyć.... Czyli praktycznie nikt z nas nie powinien sie
      urodzić, bo kiedyś lekarze nie zajmowali się taką "edukacją".
      Moje wywody dotycza tylko par, których wyniki są OK. Justynek 13 jest dopiero
      na poczatku drogi starania sie o dzidzię. Dlatego powtarzam- nic na siłę.
      Róbcie swoje przede wszystkim (a nie tylko wtedy) gdy bedziesz
      wyjatkowo "chętna". Możesz się wspomóc obserwacja śluzu- ale to nie jest
      konieczne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka