Dodaj do ulubionych

widziałam już fasolkę

15.02.05, 08:14
wczoraj gin potwierdził moją ciążę.Jest dobrze zagnieżdżona i ma już 1,5 mm!!!
Mam nawet zdjęcie, na którym widać serduszko.Wpadne tu czasem ale siłą rzeczy
przeniosę sie na 'Ciążę'.Życzę wam szybkiego zaciążenia i zostawiam jeszcze
fluidki........
Obserwuj wątek
    • pimpek_sadelko Re: widziałam już fasolkę 15.02.05, 08:39
      gratuluje pieknych widokowwink
      • neja Re: widziałam już fasolkę 15.02.05, 09:01
        a ja nie..
        • mila27 Re: widziałam już fasolkę 15.02.05, 09:07
          dziękuję ci bardzo za twoją 'życzliwość'
          • invicta1 Re: widziałam już fasolkę 15.02.05, 10:12
            mam wrażenie, że Neja napisała "a ja nie(widziałam)", a nie, że nie gratuluje,
            ale każdy mierzy swoja miarką
    • pimpek_sadelko milo27 15.02.05, 10:01
      wejdz na forum ciaza. tam sie wiele osob ucieszy z Twojego sukcesusmile
      a neja moze powinna pomyslec czy chcialaby taka sama reakcje jak jej sie uda?
      komu sie pochwali jesli nie dziewczynom z forum? jak sa ciezkie chwile to
      slodycz bije na kilometr, jak ktorejs sie uda to ja po lbie, bo mi ciezko? nie
      zgadzam sie z tym
      chodz mila na ciaze.pierwsza runde z nieplodnoscia juz wygralas. pora
      przystosowac sie do grona o ktorym marzylassmile
      sciskam mocno.
      • invicta1 Re: milo27 15.02.05, 10:10
        to musi być cudownie widzieć serduszko w sobie - zachowaj na pamiatke ten obraz
        - wszystkiego dobrego
        PS
        w sumie dlaczego będąc już od jakiegoś czasu w ciąży nadal TU zaglądacie?
        jak to jest?
        • badarka Re: milo27 15.02.05, 10:21
          Milo, gratuluję smile

          I do Invicty - człowiek się przywiązuje, wiesz jak jest. Ja tu siedziałam dwa
          lata, pół jeszcze zanim zaczęliśmy się starać, wtedy tylko czytałam... To kawał
          życia...

          No i jeszcze: fajnie widzieć, jak ekipa się zmienia. Nie to, że przychodzą
          nowi, ale że odchodzą starzy big_grin Mnie tu nie było trzy miesiące i jak wróciłam,
          to brakowało 80% nicków. Czy to nie fantastyczne?

          I jeszcze jeden powód: może moje doświadczenie komuś na coś się przyda? W końcu
          lepiej uczyć się na cudzych błędach...

          Ostatni powód, choć nie najmniej ważny: a może zarażam? wink
          • invicta1 Re: milo27 15.02.05, 10:26
            jestem chyba dość krótko na forum i fajnie słyszeć, że tyle osob odeszło z tego
            forum
            też się zastanawiałam czy, kiedy juz i mi się uda oderwe sie od
            "Niepołodności"-chyba nie od razusmile
            a ostatni powód-licze na to, ze po tej rozmowie @ nie przyjdziesmile
        • pimpek_sadelko Re: milo27 15.02.05, 10:26
          dlaczego? bo tu sa znajome, bo chcemy wiedziec czy i kiedy Wam sie uda. czy nie
          macie problemow itd... powody calkiem zwykle.przeszlosci sie nie wyrzuca, to
          jest bagaz na cale zycie.
          • mala00 Re: milo27 15.02.05, 13:51
            Ja tak samo jak pimpek_sadelko....mala i jej 7 tyg fasolka.
      • 1nova Re: milo27 15.02.05, 10:29
        Przede wszystkim, Milo27 - gratulacje i wielkie dzieki za fluidki smile. Prosze
        poglaskac brzuszek (Ciebie to tez dotyczy, Maretino) od wirtualnych ciotek smile.
        I nie uciekajcie stad tak calkiem, bo bedzie nam smutno bez radosnych wiesci.
        Co do slow Nei - wiecie, ja zawsze sie zastanawiam, jak slysze cos takiego, w
        jakim stanie jest taka osoba i chyba potrafie sobie to wyobrazic. Po 4 latach
        leczenia wiem juz, ze moga byc dni bardzo zle, kiedy w nic nie wierze i nic
        mnie nie cieszy. Dni, kiedy nie wierze, ze kiedys bede Mama i ze kiedys zobacze
        serduszko wlasnego dziecko na monitorze USG. Nie usprawiedliwiam Nei - ale
        potrafie ja zrozumiec i mysle, ze jej tez sie naleza wirtualne usciski, a moze
        nawet ona ich bardziej teraz potrzebuje. Mimo wszystko, mimo tych slow. Nie
        gniewajcie sie, ale moze to byl krzyk rozpaczy. Moze jestem naiwna, a moze
        kiedys tez bylam w tym samym miejscu, w ktorym teraz jest Neja. Ja "tam" nie
        zostalam i teraz zycze jej, zeby szybko wyszla z tego cienia - szkoda zycia,
        jest takie jakie jest, ale to takze od nas samych zalezy czy bedziemy sobie je
        dodatkowo (obok naszych problemow) zatruwac. A chwile slabosci i zalamania
        kazda z nas ma, bo jestesmy ludzmi. Buziaki! Nova
        • pimpek_sadelko Re: milo27 15.02.05, 10:32
          absolutnie sie na neje nie gniewam. i nie chce by byla w tym cieniu, o ktorym
          piszesz. bardzo bym chciala, zeby wszystkim sie udalo i bardzo w to wierze, ze
          to kwestia czasu jak neja i wszystkie dziewczyny beda mamami
          • 1nova Re: milo27 15.02.05, 10:33
            smile
            • invicta1 Re: milo27 15.02.05, 10:35
              ja chciałabym tylko dodać, że bardzo lubię Neję-mam wrazenie, ze jest super babką
              • pimpek_sadelko Re: milo27 15.02.05, 10:38
                invicta1 napisała:

                > ja chciałabym tylko dodać, że bardzo lubię Neję-mam wrazenie, ze jest super
                bab
                > ką
                tu sa same super dzielne babki i nawet jeden facetbig_grin
    • vikas Re: widziałam już fasolkę 15.02.05, 10:11
      Gratulacje,ciesz się Fasolka mimo różnych reakcji!!!
      Nie chcę nikogo bronić,ale może neja nie miała na myśli
      "niecieszenia się"tylko tego,że jeszcze nie widziała swojej Fasolki.
      Zresztą taką postawą i rozgoryczeniem trudniej o sukces powinna
      o tym pomyśleć i wyluzować.
      Milo dbaj o siebie i nieprzejmuj się!Trzymam kciuki za spokojne 9 miesięcy!!!
      • mila27 Re: widziałam już fasolkę 15.02.05, 10:37
        może faktycznie źle ją zrozumiałam ale dobra jest.Ja też różnie reagowałam na
        ciąże moich koleżanek.W końcu walczyłam o ciąże prawie dwa lata a w tym czasie
        w samej mojej firmie 5 dziewczyn zaszło, o sąsiadkach i reszcie nie wspomnę. I
        trudno oderwać się teraz od tego forum.Tyle czasu żyło się jednym tzn
        owu,pęcherzykami, IUI itd a teraz trzeba się przestawic na inne myślenie. Z
        czasem się przestawię bo zaczna się jakieś mdłości, rozstępy itd.
        Najsmieszniejsze jest to, że powiedziałam, iz więcej IUI nie chce, nie chce
        widzieć lekarzy,zastrzyków, leków itd. Już nawet byłam w biurze podróży
        zaklepać wakacje a tu niespodzianka.Pozdrawiam i głowa do góry.
        • neja Re: widziałam już fasolkę 15.02.05, 10:58
          napisałam czyste stwierdzenie faktu... bez żadnych + czy - tyle.
          nie mogę gratulować Ci z uśmiechem na twarzy bo byłoby to nieszczere i obłudne,
          a tego w zyciu nie znoszę chyba najbardziej..
          Jestem w mega dołku dlatego piszę to co piszę, staram się innymi postami
          sparwiać wrażenie że jest ok, ale nie jest. Możecie wrzucać mi do upadłego bo i
          tak nic specjalnie na mnie już nie działa. Nie będę zaśmiecać radosnego wątku
          swoimi reakcjami, chciałam być szczera. Tyle.
          • 1nova Re: widziałam już fasolkę 15.02.05, 11:04
            Neja, przeczytaj uwaznie wszystkie posty powyzej - nikt Ci nie wrzuca, raczej
            przeciwnie. Wiem, ze Ci zle. Wiem, ze to pewnie niewiele pomoze - ale nie
            jestes sama, a my wszystkie (lacznie z Maretina i Mila) wiemy, jak mozesz sie
            czuc. Wychodz z dola - bo im dluzej tam siedzisz, tym trudniej go opuscic wink.
            Sciskam! Nova
    • badarka Re: widziałam już fasolkę 15.02.05, 14:15
      mila27 napisała:
      > Mam nawet zdjęcie, na którym widać serduszko.

      A ja jeszcze chciałabym się podzielić tym, jak cudownie jest zobaczyć po raz
      pierwszy bijące serduszko dziecka. Spłakałam się na fotelu strasznie... I od
      tej pory twierdzę, że jedną z najpiękniejszych i najbardziej wzruszających
      chwil w moim życiu przeżyłam nie z mężem, ale całkiem obcym facetem wink

      Życzę, abyście nie musiały czekać długo na to doświadczenie smile I chciałabym
      powiedzieć, że warto. Warto walczyć, szarpać się i cierpieć.
      • hali11 Re: widziałam już fasolkę 15.02.05, 20:08
        Bardzo wzruszające.Gratulacje.Sciskam cię mocno.łezka mi się w oku kręci...o
        kapnęła.U mnie niestety nic .Chyba już nie ten wiek.Z późno się
        zdecydowałam..pozdrawiam.Powodzenia.
        • badarka Re: widziałam już fasolkę 15.02.05, 23:19
          Ależ Hali! Qrka człowiek się stara, a tu przeciwny efekt sad
          Kobieto, jak możesz mówić, że jesteś za stara? Ile masz lat?
    • kapcius Re: widziałam już fasolkę 15.02.05, 17:35
      mila27 strasznie sie ciesze twoim szczęsciem i ślicznym dzieciaczkiem który tak dzielnie już rośnie..smile powiedz mi w którym jesteś tyg ciąży?? ja jutro mam usg i bardzo sie boje..czy ujrze w koncu serduszko!! (okropny stres) pozdrowionka od kapciusia i 7,5 tyg maleństwa...
      • mila27 Re: widziałam już fasolkę 16.02.05, 08:16
        ja jestemw 5 tyg i kruszyna ma niecałe 2mm więc ty swoją na pewno zobaczysz
        choć to też zależy od sprzętu jakim dysponuje lekarz.Powodzenia i miłych
        wzruszeń
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka