adyl
02.03.05, 22:19
Dziewczyny,
Czytam tak o Waszych problemach i chciałabym się podzielić swoim
doświadczeniem, bo sama byłam w tej sytuacji, bo wiem co to znaczy pragnąć
dziecka....
O dzieciątko straliśmy się ok 2 lat. Badania lekarskie wskazywały na brak
owulacji, niedrożność jajowodów, wodniak lewego jajowodu, u męża zbyt słabo
ruchliwe plemniki. Przy zdowej partnerce pewnie nie odegrałoby to większej
roli, ale niestety....
Lekarze ( w klinikach leczenia niepłodności Invimed i Novum)ocenili moje
szanse
na naturalne zajście w ciązę na 1%, a bardziej realnie na 0%. Pierwszym
krokiem
miała być laparoskopia i usunięcie owego wodniaka.
Po wielu próbach moja mama przekonała mnie do wizyty u lekarza medycyny
niekonwencjonalnej-bioenergoterapeuta, krękarz,leczenie ezoteryczne itp.
Człowiek ten dodatkowo nie jest Polakiem (Rosjanin, Ukrainiec albo ktoś w tym
rodzaju. Pomyślałam a co mi szkodzi....Po pierwszej wizycie już bardzo
chciałam
wierzyć, ze mi pomoże.....Leczył mnie ową energią, ziołami i.....modlitwą.
Powiedział, ze potrzbuje ok. 3 m-cy na zregenerowanie chociaż w części moich
narządów rodnych, a potem mogę spodziewać się ślicznej dziewczynki. Po
odbyciu
u tego człowieka 4-5 wizyt, kuracji ziołami itp. po 3 miesiącach z małym
kawałkiem okazało się,
ze jestem w ciązy, a USG nie wykazało juz zadnego wodniaka. Oczywiście
wodniaki mają podobno to do siebie, ze mogą się wchłonąć, ale....
Kiedy na badanie usg potwierdzające ciążę tarfiłam do lekarza, u którego
leczyłam się wcześniej i ktory gorąco namawiał mnie na laparoskopię nie
ukrywał
zdumienia...
Wiem, ze z całą pewnością dużą rolę odegrała moja wiara (zresztą ów doktor
mówił, ze bez głębokiej wiary on nie może pomóc)ale zaczełam wierzyć w
niezwykłe zdolności niektórych ludzi.
Od razu mówię, ze pierwsze wrażenie jest nieco dziwne, no i jest to człowiek
głęboko wierzący w Boga i w to, ze dzięki Bogu on moze pomagać ludziom. Zdaję
sobie sprawę, co niektóre z Was mogą sobie pomyśleć czytając to, ale ja
jestem
głęboko przekonana, że dzięki jego pomocy mamy teraz śliczną już 3,5
miesięczną córeczkę. ja tez na początku podchodziłąm do tego bardzo
sceptycznie.
Gorąco polecam spróbować. Myślę, ze człowiek ten ma w sobie zbyt dużo pokory,
zeby mógł okazać się zwykłym szarlatanem. I prosze jeśli do niego tarficie
traktujcie go z szacunkiem. Wiem, ze pomógł naparwdę wielu ludziom i myślę,
ze z całą pewnością nie zasługuje na wyśmiewanie. Jeśli macie do tego
wszystkiego bardzo negatywny stosunek po prostu zapomnijcie o tym co napisałam
Przyjuje on tylko w Łowiczu (woj. łodzkie). Jeśli
nie wydadzą Ci się śmieszne rzeczy o których napisałam chętnie służę adresem
i
telefonem
pozdrawiam