rybka792 21.03.05, 19:04 Poczułam złość wobec kobiety w ciaży. Siedziała obok mnie w poczekalni u ginki. Po raz pierwszy - absolutnie uświadomiona ZŁOŚĆ. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dawida_24 Re: Grrr... 21.03.05, 19:17 Nie przejmuj sie, ja też to przechodziłam tydzień temu) Odpowiedz Link Zgłoś
nie_mama Re: Grrr... 21.03.05, 19:26 Ja też tak mam,ale wiecie co? zawsze staram się pomyśleć tak: A może ona też się starała o swoja fasolkę dlugo i też miała taki okres w życiu,że patrzyła z zazdrością na każdą ciąże i płakała widząc wózek.Troszkę to pomaga(na chyb,że dowiaduję się o nieplanowanej ciąży jakiejś osiemnastki.Wtedy jestem na prawdę wściekła) Trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
annba Re: Grrr... 21.03.05, 19:59 a ja w czwartek bylam na usg w szpitalu na ginekologii... oczywiscie, zeby bylo wesolo weszlam na oddzial, a tam..na fotelach same wielkie brzuchy - chyba z dziesiec kurcze - nie potrafie ukryc, ze mnie zżera dlaczego nie ja? pozdrawiam ciepło ps - takie uczucia sa chyba normalne w naszej sytuacji( Odpowiedz Link Zgłoś
kriepka Re: Grrr... 21.03.05, 23:21 zapisuje sie do klubu! mam dokladnie to samo. ale najgorsze, ze od 5 m-cy mam w okolicy same znajome zaciazone (5 sztuk dokladnie!) a to ja im pierwsza mowilam ze juz chce miec dzidzie i ze zaraz bede miala.... nie lubie jak sie mnie wyprzedza.... grrrrrr! pozdrawiam serdecznie ania Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: Grrr... 22.03.05, 10:04 na nią chyba nie-raczej na zaistniałą sytuację-przecież te kobiety nic nam nie zrobiły Odpowiedz Link Zgłoś
dazzle Invicta, 24.03.05, 12:48 z całym szacunkiem - ale właśnie tak to odebrałam. Ty to Ty, a ona to ona. Poza tym Ty byś swoim optymizmem mogła pół Polski obdzielić! Trzymam kciuki mała, wiem że macie przestój, ale jak bociany poprzylatują, to.... pzdr,d Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: Invicta, 24.03.05, 15:19 pierwszy raz w zyciu ktoś mi powiedział, że jestem optymistką-ale fajnie! a mój Mąż mnie karci, że ciągle marudzę Odpowiedz Link Zgłoś
kriepka Re: Grrr... 23.03.05, 07:16 witam porannie! bylam wczoraj u gin, a tam takie dorodne brzuszki! myslalam ze oczoplasu dostane! a jedna gosciowka byla pierwszy raz po tescie ciaz, plaska jeszcze jak modelka, i miala robione pierwsze usg (znam dokladna historie bo troche musialam czekac ). gdybyscie zobaczyly ja po tym! wypieki na twarzy i cala tak rozpromieniona, ze cos niesamowitego.... normalnie siedzialam tam i cieszylam sie razem z nia mam nadzieje, ze sie zarazilam latajacymi tam wiruskami ciazowymi.... Odpowiedz Link Zgłoś
agiq Re: Grrr... 23.03.05, 08:59 ja mam w "okolicy" bare babek w ciazy: bratowa, zona brata mojego M, wiele klolezanek z malymi bejbikami, ale juz szczyt wszystkiego ze nawet Marta Mostowiak po jednej nocy z Norbertem jest w ciazy!! Odpowiedz Link Zgłoś
nie_mama Re: Grrr... 23.03.05, 09:02 O w mordę.Przecież on jest sparaliżowany.No co się dzieje.Ale ja to już chyba jestem kilka odcinków do tyłu Odpowiedz Link Zgłoś
agiq Re: Grrr... 23.03.05, 09:10 hihi, ja to wyczytałam w gazecie w poczekalni u ginekologa, w filmie chyba okaze sie za pare odcinkow... Odpowiedz Link Zgłoś
dazzle Re: Grrr... 24.03.05, 12:46 Kriepka, życzę CI tego z całego serca. Dużo masz w sobie radości i życzliwości - to ważne! Pozdrawiam serdecznie d. Odpowiedz Link Zgłoś
anulka49 Re: Grrr... 23.03.05, 09:05 wieszz co...ja też to przeżywam...potem dół, beczenie w domu i czarne myśli...minie, bo w końcu nauczysz się z tym żyć, głowa do góry Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: Grrr... 23.03.05, 09:13 wiecie co, a ja w tym tygodniu pierwszy raz spotkałam u gina babkę z brzuszkiem i wyszlam z gabinetu, ona siedzi przed mówię -prosze mozna juz wejsc-a ona-ma wizyte na pozniej jeszcze poczekam-chociaz nikogo wiecej w poczekalni nie bylo-znak to moze dobry czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
rybka792 Re: Grrr... 23.03.05, 21:09 CZeść dziewczynki! Donoszę,że już mi przeszedł dół. JUż nie chcę pożerać KObiet z brzuchami. A co tam! Odpowiedz Link Zgłoś
beatrice73 Re: Grrr... 24.03.05, 13:32 ja tez sie dopisze, ale u mnie to nie zlosc ale taki ogromniasty smutek ze sie nie miesci we mnie... ach... Odpowiedz Link Zgłoś
kinga_1 Re: Grrr... 24.03.05, 14:54 Nie martwcie się! Na pewno się uda następnym razem! Trzeba w to wierzyć (bo przecież kobieta jest podatna na emocje), więc lepiej być dobrej myśli niż poddawać się smutkom, bo te ostatnie naprawdę mogą szkodzić. Już wiosna, no i bociany zaraz się pojawią - serdzecznie tego WAM życzę ! Odpowiedz Link Zgłoś
majka67 Re: Grrr... 24.03.05, 15:17 A ja z kolei obok zazdrosci mam takie dziwne odczucia... ktos mi kiedys powiedzial ze dotkniecie duzego brzuszka przynosi szczescie i zaraza wiruskami ciazowymi ..wiec jak widze jakas ciezaroweczke to musze sie starac zeby przypadkiem jej brzucha nie dotknac - bo chyba by to idiotycznie wygladalo...a z drugiej strony szukam okazji zeby byc blisko tych brzuszkow...to juz jest prawdziwa obsesja!!! Odpowiedz Link Zgłoś
owocowa2 Re: Grrr... 29.03.05, 14:40 Cześc i ja sie przyłącze, Mnie tez trafia szlak jak widzę kobiety w ciąży chociaż cóż one mi są winne tego że ja nie mogę zajść.nic. Ale najbardziej mnie wkurz to że u mnie w szystkie kuzynki i kuzyni maja dzieci choć większość z nich ich wcale nie chciała i maja je dlatego że poprostu sie przytrafiły!!. Dlaczego mnie nie chca sie przytrafić!!! I ciągle te pytania, A kiedy ty!?, No czas ucieka moja droga!!. Kidy będziesz puchła?? Oj chyba weźmiemy męża na przeszkolenia. SZLAK MNIE TRAFIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 owocowa 29.03.05, 14:42 SZLAG Cie trafia-wierz mi-po niemiecku piorun znaczy się Odpowiedz Link Zgłoś