ostatnio sobie tak myslalam, ze wlasciwie nigdy siebie sobie nie wyobrazalam
w ciazy ( chodzi o czasy przed staraniem), bo zawsze mi sie wydawalao ze i
tak nigdy nie bede w ciazy, to cos tak dziwnego, gleboko we mnie, nie wiem
czy potrafie powiedziec to co mam w srodku, chodzi o to ze chyba podswiadomie
zasze wiedzialam ze sie nie uda, no a teraz te wszystkie problemy, 2 lata
staran i nic, zaczynam myslec ze nigdy nie bedzie mi dane ciesyc sie dwiema
kreskami, brzuszkiem , kopaniem, porodem i sliczna dzidziunia...

((( jakie
to straszne, czy wy tez tak macie? boje sie ze cos w tym jest