batka5
07.08.05, 12:58
Od poniedziałku urlop, wyjeżdżamy i właśnie wróciliśmy z mężem z
zakupów.Chciałabym aby to był mój ostatni raz kiedy robię zakupy w niedzielę.
Nie wiem czy też tak macie ale ja widziałam wyłącznie rodziców przeważnie z 2
dzieci i pełno kobiet w ciąży. Nie wytrzymałam i popłakałam się gdy przy kasie
stanęłam za kobietą w ciązy która tak fajnie wyglądała. Wiem, że nie powinnam
ale to było niezależne ode mnie. Staram się od 4 lat mam 32 lat. Jutro pewnie
dostanę okres a moja siostra mówi mi wczoraj, że miała sen, żę będę w ciąży i
ona ma przeważnie "prorocze" sny. Przez te myśli pewnie zmarnuję sobie urlop
od tak dawna wyczekiwany. I jak ja mam stanąć z boku, jak się wyluzować? czemu
te mądre rady dają te osoby które nie mają pojęcia co to znaczy nie móc zajść?
wiem, że chcą dobrze ale łatwiej jest zawsze dawać rady niż je zrealizować.
Fajna niedziela a ja Wam płaczę w rękaw ale już po prostu zaczynam się
załamywać, zaczynam mieć dosyć.Zresztą nie znam innego miejsca gdzie mogę się
swobodnie wyżalić. Wiem, nowy cykl nowa szansa ale ja zaczynam tracić
nadzieję.... Chciałabym móc już więcej nie płakać w sklepie...