Dodaj do ulubionych

Ile się czeka na wynik posiewu nasienia

06.09.05, 18:38
Kurcze czekamy juz prawie 2 tydzień i dalej nie ma i nie wiadomo kiedy
będzie ... zaczynam się denerwować, czy to znaczy że wyhodowali tam coś tak
strasznego , że czekają czy co ??

Dziewczyny długo czekałyście ??
Obserwuj wątek
    • paula08 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 06.09.05, 19:59
      Robilismy posiew nasienia juz 6 razy- zawsze czekalismy na wynik 4 dni. Mysle,
      ze 2 tygodnie to przesada, jesli mieli cos wyhodowac to juz wyhodowali. Nie
      denerwuj sie, ze to oznacza cos strasznego- moim zdaniem to straszne
      zaniedbanie i tyle. Co to znaczy "nie wiadomo kiedy bedzie?" jak to nie
      wiadomo? chyba musisz zainterweniowac... Nie daj sie zbycsmile Powodzenia!!!
      • piegoosek Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 07.09.05, 08:08
        ja rowniez uwazam, ze to przesada!! tydzien, to maksymalny czas oczwkiwania,
        zakladajac, ze "cos" wyhodowali!
    • dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 07.09.05, 08:18
      melidere, a gdzie robiłaś te badanie?

      my zamierzamy zrobić na razie "zwykłe" badanie nasienia, ale w świdnicy w
      latrawcu (gdzie robie wszystkie wyniki) nie robią , zadzwoniłam do wałbrzycha
      do szpitala na paderewskiego i tam mamy dowieźć "materiał" do 30 minut od
      pobrania, poczekać, i wynik dadzą nam " od ręki". A na posiew słyszałam ze
      czeka sie do 48h... a gdzie wy robiliscie ?
      • melidere Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 07.09.05, 09:27
        My robimy w Medilabie na Wałbrzyskiej, ale zrobili nam jakies takie podsatwowe
        tylko nie dopytałam czy za więcej trzeba więcej zapłacić, nie było budowy
        plemnika np, tylko ilość i ruchliwość i kosztowało 24 zł.
        Za posiew 40 zł, ale nie możemy się doczekać ... pójdę tam i chyba awanturę
        zrobię jak do piątku nie będzie bo na poniedziałek mamy wizytę u lekarza.
        • dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 07.09.05, 09:33
          melidere, uciekaj z medilabu ile sił !
          ja tam byłam tylko raz i wiecej nie wroce !
          nie dosc ze ceny maja czasem 100% wyższe niz w latawcu, to te terminy !!!
          Koleżanka czekała tam na bete tydzień, wyobrażasz sobie ?
          Dla porównania powiem, że ja czekałam 2 godziny, i to bez żadnego problemu
          zrobili mi ją w niedziele !

          To wasza decyzja, ale moje skromne zdanie o medilabie - uciekać ile sił.
          Oczywiście mowa o laboratorium, Wróbel jest moim zdaniem dobrym ginekologiem,
          ale po paru miesiącach zauważam że o leczeniu niepłodności ma bardzo blade
          pojęcie. Nie chcę już tracić czasu i dlatego przenoszę się do Wrocławia do dra
          Polaka smile

          A ty gdzie sie leczysz ?


          Buziaki
          Mariola
          • dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 07.09.05, 09:35
            A badanie nasienia w wałbrzychu kosztuje 50PLN, szczerze mówiąc nie zapytałam
            jakie elementy obejmuje, ale skoro w medilabie podstawa kosztuje 24 to na pewno
            budowe tez smile
          • melidere Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 07.09.05, 09:35
            ja korzystam w medilabie tylko z laboratorium bo mam tu bliżej i mogę z pracy
            wyskoczyc , ale to chyba był ostatni raz po tym posiewie. Ja narazie leczę się
            u Dreja .... ale z miernym skutkiem, jeśli do końca roku nie zajdę naturalnie
            to po nowym roku zamierzamy też do Polaka uderzyć.
            • dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 07.09.05, 09:52
              U Dreja nigdy nie byłam, ale tez słyszałam że jest niezłym lekarzem...
              Zaraz po przeprowadzce do Świdnicy koleżanki mojego męża z pracy mi go
              polecały, ale trafiłam do Wróbla i już zostałam...
              Wiesz, teraz kiedy już się zdecydowalismy na Polaka, mam takie przeczucie ze
              wszystko będzie dobrze, przynajmniej że wyczerpiemy wszystkie możliwości smile

              Prawdopodobnie wybiorę się do Polaka ok. 30 września. Dam znać jak było smile
            • akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 11:04
              Witajm, jak milo spotkac kogos ze Świdnicy smile.Powiedz mi, kiedy lekarz
              skierowal Twojego meza na badanie nasienia.Ja sie nie moge doprosic i wlasnie
              jestem w trakcie zmiany lekarza. Ponoc wlasnie w Medilabie jest kobitka, ktora
              specjalizuje sie w leczeniu nieplodnosci, sprobuje.Moze akurat...A jak w ogole
              wyglada badanie nasienia w Medilabie?Trzeba to zrobic "na miejscu" czy mozna w
              domu i przyniesc to w ekspresowym tempie do laboratorium? Dzieki z gory za
              info, pozdrawiam, Monika
              • dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 13:49
                akinom29 witaj smile

                Na badanie nasienia nie musisz miec skierowania, i tak nie jest refundowane.
                Nie wiem jak to jest w medilabie bo w tamtejszym laboratorium robiłam wyniki
                tylko raz i to byl pierwszy i ostatni. Nie dosc ze ceny o wiele wyzsze niz w
                latawcu, to wiekszosc wynikow woza do Wrocławia i termini oczekiwania sa
                strasznie długie.
                Wiem ze latawiec nie robi badania nasienia, dzwonilam wczoraj. Mozna je zrobic
                w szpitalu gin.-poloż. w Wałbrzychu na Paderewskiego, dzwonisz wczesniej i
                umawiasz sie z paniami, zwykle na popoludnie, mozesz dowiezc probke (jesli
                zmiescisz sie w 30-40 minutach od pobrania) albo "oddac" na miejscu wink Czekasz
                na wynik i dostajesz go na miejscu, od reki. Badanie kosztuje 50pln.

                No, to się nam tu świdnicki wąteczek zrobił big_grin

                A wiecie co... miałam wczoraj "powazna rozmowe" z moim slubnym wink i namówił
                mnie, zeby wstrzymac sie jeszcze do stycznia z wizytą u Polaka, i pójść jeszcze
                do Dreja... Moja koleżanka (poznana zreszta na forum bociana, jaki ten
                wirtualny swiat mały wink )po leczeniu u niego jest w 14tc, po póltora roku
                starań... Nawet moj maz poszedl dzisiaj do niego, hihihi, zeby mnie
                zarejestrowac! mówił ze doc byl lekko zdziwiony widzac faceta w swoim
                gabinecie, hihi, ale pogadal z nim chwile i umówił mnie na poniedziałek...
                Bede chciala namowic Dreja na cykl z clo/luteina i monitoring, przeprosze sie
                tez chyba z moimi ziolkami ktore przestalam pic w tym cyklu...Ehhh, zaszkodzic
                nie zaszkodzi, a moze pomoze...

                Milego dzionka krajanki smile
                • akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 14:29
                  Ja 2 lata prawie stracilam we Wroclawiu ponoc u wysokiej klasy specjalisty,
                  ktory ciagle kazal mi brac clo i caly czas utwierdzal w przekonaniu ze wszystko
                  jest ok, ale chyba nie jest, skoro nic nie wychodzi.Dzieki za info o
                  Wałbrzychu. Musze meza wyslac w takim ukladzie, bo ostatnio zrobil sie chetny
                  do badania smile))
                  A co do Dreja to mam zupelnie odmienne zdanie. Moja przyjaciolka byla w ciazy,
                  on stwierdzil guz (chociaz mowila ze test wyszedl pozytywny), przepisal jej
                  antybiotyk i stracila dziecko.Ale ponoc to co jednemu zaszkodzi, innemu pomoze.
                  Trzymaj sie i probuj clo, tylko uprzedz wszystkich ze bedziesz upierdliwa
                  hahaha. Ja po tym zachowywalam sie jak baba w okresie klimakterium. Podobno
                  ciezko bylo ze mna wytrzymac. Chcialam bardzo byc milsza dla otoczenia, ale
                  hormony byly silniejsze hahaha.
                  Jeszcze raz dzieki za info. Pozdrowionka
                  • dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 14:32
                    To mnie teraz natraszyłaś :o
                    Ale pójdę, zobaczę co mi powie... a nóż się uda smile

                    A co porabiasz w naszym pięknym wink mieście ?
                    Ja dzisiaj wybieram sie na aerobic na 18.30, jakby co to sa jeszcze wolne
                    miejsca, może się przyłączysz ? smile

                    Pozdrawiam
                    Mariola
                    • akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 14:41
                      Teraz sobie siedze w pracy (przepraszam, prcuje oczywiscie ciezko)i oczekuje na
                      16 jak na zbawienie. A na aerobik to sie wybieram jutro. Wlasciwie na
                      aquaaerobik, bo na suchy nie moge przez wzglad na kregoslup. Ciekawa jestem jak
                      bedzie, bo w zeszlym tygodniu basen byl jeszcze nieczynny i nici z zajec. A
                      Drejem sie nie przejmuj a noz widelec pomoze. A mam jeszcze pytanko odnosnie
                      badania nasienia. Jak dlugo trzeba zachowac wstrzemiezliwosc?Kolega mnie
                      uswiadomil, ze jemu kazali 3 tygodnie wytrzymac bez stosunku, ale mnie sie
                      wydaje ze to cosik za dlugo.Gdzies tam, na ktoryms z forow (chyba na bocianie)
                      czytalam ze wystarczy tydzien. Oswiec mnie jezeli mozesz winkDzieki, pozdrawiam,
                      Monika
                      • dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 14:48
                        3 tygodnie ? No coś ty , po trzech tygodniach to bys miała tyle martwych
                        plemników w wyniku że lekarz by wam pewnie powiedział że tylko ICSI zostaje,
                        hihihi.
                        4-5 dni, nie dłużejsmile Ale podobno nie krócej niż 3, ja zamierzam meza wypościć
                        i "pobrac probkewink piątego dnia smile
                        A o tym aquaaerobicu widziałam takie żółte plakaty na mieściesmile Tylko że ja od
                        czasu jak sie prawie utopiłam mam "umoarkowany wodowstret" i chyba u mnie by to
                        odpadło. Za to mimo że miałam problemy z kolanami, to na tym aerobicu na ktory
                        teraz chodze jest bardzo fajnie, kobitka która prowadzi potrafi tak całość
                        dobrac i zorganizowac, że nawet po wakacyjnej przerwie zakwasów nie dostałam smile
                        Zastanawiałam sie czy sie do niej na joge tez nie zapisac, ale nie ma grupy dla
                        początkujących sad

                        Ja tez czekam na 16-ta jak na zbawienie smile Oczywiscie cały czas ciezko pracuję,
                        a tu na forum to przesiaduje moje drugie ego wink
                        • akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 15:05
                          Hehe, widac w Opolu maja inne podejscie do zagadnienia. Jak moj slubny uslyszal
                          o tych 3 tygodniach to az zbladl, ale postanowil z wielkim bolem sie poswiecic
                          hahaha.To sie chlopina mi ucieszy.
                          Co do wodowstretu to tez mialam po tym jak nas w szkole zmuszali do basenu i
                          pan wrzucal opornych doo wody. Na stare lata na szczescie mi przeszlo, a w 4
                          ponoc jest plytko.Jutro mam nadzieje sie dowiem.
                          • dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 15:08
                            To daj znac smile
                            Ja chodze w wt i czw na aerobic a w srody firma nam oplaca slimnatic w
                            fitnesclubie w szczawnie zdroju, ale jak bedzie fajnie to moze sie na aqua
                            zapisze... kto wie...
                            Chociaz nie, po zastanowieniu, jak jak tam z moimi nogami wyskocze ? :o
                            (że o innych częściach ciała nie wspomnę, hihihi)
                            • akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 15:10
                              A co cos nie tak z Twoimi nogami?wink))))
                              • dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 15:22
                                akinom29 napisała:

                                > A co cos nie tak z Twoimi nogami?wink))))

                                hmmmm, czy nie tak,..... no w zasadzie są dwie, tak jak u wiekszości ludzi,
                                tylko niestety zawsze były moją najsłabszą stroną sad (czy raczej najgrubszą wink )
                                Nawet teraz kiedy udało mi się zrzucić 8kg i tak mi sie nie podobają... sad I
                                tak juz pewnie zostanie wink Nie można być za idealnym, hihihi
                                • akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 15:30
                                  To na pocieszenie powiem Ci ze wszystko da sie odchudzic, ale nogi...Mnie to
                                  chyba pozostal tylko doktor Kobuz z polanickiej kliniki chirurgii plastycznej
                                  hahaha. Naturalnymi sposobami po prostu sie nie da.Co z tego ze cwiczenia, ze
                                  jazda na rowerze, ze plywaie, nogi zyja sobie swoim wlasnym zyciem i juz.Z
                                  reszta ja nigdy nie bylam kruszynka i w koncu trzeba sie bylo z tym pogodzic i
                                  pokochac siebie taka jaka sie jestsmile))
                                  • melidere Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 15:34
                                    Cześc dziewczyny ... no patrzcie coraz nas więcej ze Świdnicy,

                                    co do badania w Medilabie, to nasienie dowozi się , rano 08 - 10. 00 nie trzeba
                                    się umawiać i wynik jest tego samego dnia po 16 ... bo to akurat robia na
                                    miejscu.
                                    Ja się dziś zamierzam tam po 16 przejść zaatakować o ten posiew jak nie będzie
                                    to .... będzie awanturka.

                                    Co do Dreja ... kurcze Mariola jak udało Ci się tak szybko zarejestrować .. ja
                                    dzwoniłm pod koniec sierpnia i miał termin dopiero na 12 . 09 . Ja nie wiem
                                    stała pacjentka jestem a tu takie numery.
                                    • akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 15:42
                                      To spoko, tylko ciekawa jestem, na ile ten wynik jest wiarygodny. Mam nadzieje
                                      ze w jakims chociaz stopiu jest. Tylko ciekawe dlaczego wynik jest dopiero na
                                      16. Chyba nie przechowuja za dlugo materialu do badania, bo bedzie
                                      niewiarygodny. A i jeszcze pytanie czysto techniczne:w czym to sie oddaje?
                                      Wystarczy kubeczek do badania moczu czy maja jakies swoje "naczynia"?Sory za
                                      glupie pytania, ale kazdy mi mowi co innego, a chcialabym wiedziec jak to
                                      wyglada u nas.Pozdrawiam, Monika
                                      • melidere Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 15:47
                                        Wystarczy sterylny kubeczek na mocz , a po 16 bo oni tak dziwnie pracują 08 -
                                        10. 00 i od 16 - 18 . 00 . Badanie jak mi powiedziano robią od razu.
                                        • akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 15:50
                                          Dzieki za info smile
                                          • dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 13.09.05, 15:53
                                            Matko, od piątku łącze w pracy padło, za to z jaka ulgą do was wracam smile To
                                            chyba nałóg juz jest wink
                                            Do Dreja niestety nie poszłam bo @ przyszła sad Dzis mam 4dc i mysle co by tu
                                            dalej...

                                            Monika, to twoja decyzja, ale z calego serca odradzam laboratorium Medilabu. Mi
                                            i kilku moim znajomym wyszly tam takie totalne bzdury ze musialabym chyba juz
                                            nie żyć, poza tym ceny i terminy maja kosmiczne !

                                            No nic, czas do domku smile

                                            Pozdrawiam
                                            Mariola
                                            • akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 13.09.05, 16:07
                                              wiesz, hormony to tam robilam i bylo ok, ale z nasieniem to sie nie zdecyduje,
                                              bo mi cos tam nie pasuje. (kiobieca intuicja) Tam tylko pojde do tej nowej
                                              lekarki. Zobaczymy co to za cudosmileMoze akurat.Pozdrawiam cieplutko
                                              Monika
                                              • melidere Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 13.09.05, 17:06
                                                No a ja ja juz po wizycie u Dreja .... ale też mi cos nie pasuje crying dostaliśmy
                                                oboje antybiotyk, nie mamy przestawać współżyć a za 3 m-ce powtórzyć badanie .
                                                Powtórzymy posiew po skończeniu antybiotyku w Wałbrzychu własnie. Mariola masz
                                                telefon do tego lab ??
                                                Kurcze ja się chyba jeszcze w tym roku na Polaka zdecyduję.
                                                • dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 07:10
                                                  8877101 to numer na centrale, trzeba poprosić z laboratorium analitycznym, może
                                                  jest bezposredni ale ja niestety nie znam sad

                                                  Monika, a kiedy idziesz do tej nowej ginki? Jak byłam ostatnio u Wróbla w
                                                  czerwcu to jej chyba jesczze nie było, w ogóle nie słyszałam że jest jakaś
                                                  nowa...
                                                  I ona sie specjalizuje w niepłodności ?
                                                  A nie wiesz jak ceny wizyt, monitoringu, itp ?

                                                  Pozdrawiam smile
                                                  Mariola
                                                  • akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 08:00
                                                    Czesc,wizyte mam na 29 wrzesnia. Ona zaczela przyjmowac jakos niedawno.Nazywa
                                                    się Bańczewska.Ponoć jest dobra, ale to wiem tylko ze slyszenia. Wróbel bardzo
                                                    reklamowal ja mojej mamie.Nie przekonam się dopoki nie sprobuje.Moze akurat
                                                    cosik mi pomoze...Cen wizyt niestety nie znam, ale mam nadzieje ze nie bedzie
                                                    drozej niz we Wrocku(wizyta 150 zl)i mniej upierdliwe, bo na miejscu.Ona
                                                    przyjmuje tylko w czwartki do poludnia.A i jak chcesz sie zarejestrowac to
                                                    miejsca sa (o ile jeszcze sa) dopiero na pazdziernik.
                                                    Pozdrawiam,Monika
                                                  • dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 08:27
                                                    No to bede czekac na twoja relacje smile Skoro tylko w czwartki i do poludnia, to
                                                    dla mnie raczej odpada sad bo nie bede mogla sie z pracy urwac, tym bardziej ze
                                                    przenosze sie do innego dzialu i bede miala mase pracy... no chyba zeby
                                                    wczesnie rano. Ale skoro ona jest tylko raz w tygodniu to ewentualnie na
                                                    monitoring tez musialabym innego lekarza szukac...
                                                    Ostatnio znajoma mnie bardzo namawiała na Kwiatkowską, ordynatorkę naszej
                                                    świdnickiej ginekologii... nie wiem, ale podobnie jak melidere jestem coraz
                                                    bliższa wizyty u Polaka. Koszt pierwszej wizyty tam to 80pln, czyli tyle co u
                                                    Wróbla. Chyba sie zdecyduje jeszcze w tym miesiacu smile Tylko musze meza
                                                    przekonac ze nas stac, hihihi. Ehhh, jak na 5dc to mam calkiem dobry humor smile

                                                    Pozdrawiam i miłego dnia smile

                                                    Mariola
                                                  • akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 08:40
                                                    Kwiatkowska odpada w przedbiegach.Znajoma chciala wyskrobac bo stwierdzila
                                                    martwy plod, ktory notabene ma teraz 3 miesiace i jest bardzo rozwrzeszczany.
                                                    Szkoda zeta kobitlka przyjmuje tylko raz w tygodniu.Moze jak sie biznes
                                                    rozkreci to bedzie czesciejsmileW kazdym razie zainteresowanie jej osoba jest b.
                                                    duze. Na szczescie po 20 nie miewam na ogol problemu z urlopem, boto juz po
                                                    wszystkich termiowkach smile
                                                    To ze masz dobry nastroj to tylko sie chwali.Byle tak dalej!!!
                                                    Słuchaj a ten Polak gdzie przyjmuje?w Świdnicy czy we Wrocku?
                                                  • dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 09:23
                                                    Jesooo, co za lekarze w tej Świdnicy ?
                                                    Drej by ciąze jako guzy usuwał, Kwiatkowska by zdrowe dzieciaki skrobała,
                                                    Sukiennik chciał mi wycinać nieistniejącego polipa, kto im q.... dał
                                                    dyplomy ?!?!?!

                                                    A co do Polaka, to przyjmuje we Wrocławiu, ma swoją klinikę leczenia
                                                    niepłodności na Hallera. Ma tez swoja strone www.polak.med.pl

                                                    Przy okazji śpieszę donieść, że wlasnie przekonałam mojego ślubnego na wizyte
                                                    we wspomnianej klinice smile I Czekam tylko aż wybije dziesiąta żeby się
                                                    zarejestrować smile
                                                    Zastanawiam się na kiedy mam się zarejestrować, tak żeby mógł mi cokolwiek o
                                                    potencjalnej owulacji powiedziec, mam dzisiaj5dc, ostatnie 3 cykle miałam po
                                                    36dni, wiec myślę że musialabym pojsc do niego nie wczesniej niz ok 20dc ?
                                                    Jak myslicie dziewczyny?

                                                    Pozdrawiam
                                                    Mariola
                                                  • melidere Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 09:39
                                                    ooo to ja poczekam na Twoja relację z wizytu Mariolu i też pojadę, bo po
                                                    wczorajszej wizycie mam wrażenie że pan doktor nie za bardzo wie co robi na
                                                    część moich pytań w ogóle nie odpowiadał tylko się uśmiechał. Co to za fałszywy
                                                    wstyd przyznać sie do niewiedzy .
                                                    Powiedzice mi dziewczyny gdzie w Świdnicy mogę zrobić badania swoje na obecność
                                                    tych bakterii. Drej nie bardzo był chętny.
                                                  • akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 09:39
                                                    wejdz sobie w kalkulator na interiiwink
                                                    kobieta.interia.pl/rodzina/zajsc_w_ciaze Liczy dosyc dokladnie.Przytakim
                                                    dlugim cylku to nie umiem Ci pomoc.Ja mam @ Jak w morde szczelil co 29 dni, ani
                                                    mniej ani wiecej.I owu zawsze w polowie, zawsze ze skokiem temperatury i
                                                    strasznym bolem jednego z jajnikow.
                                                    A co do swidnickich lekarzy to coponiektorzy sa na prawde fajni.Mierzejewski
                                                    stwierdzil mi np nieplodnosc po jednym usg, bez zadnych badan, ot tak po
                                                    prostu.I dowalil konska dawke clo. Nie wzielam wtedy tego i zmienilam lekarza
                                                    na wrobla. Ten mial chyba zly dzien bo jak zaczelam mu przedstawiac sytuacje to
                                                    sie zapytal czy nie mam wiekszych problemow.Potem byl Wrocek i juz jakies
                                                    konkretniejse badania i n16 cykli stymulowanych clo i nic.Sugerowalam zeby moze
                                                    zbadac meza, a lekarz stwierdzil, ze na razie nie ma takiej potrzeby. Wiec ja
                                                    stwierdzilam ze mam dosc. Teraz po dwumiesiecznej przerwie ide tu, do tej nowej
                                                    babki. Musialam odpoczac bo zaczynalam swirowac...
                                                  • dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 10:22
                                                    No, to jestem zarejestrowana smile
                                                    Środa 28.IX godz. 19.30 ( byłam miło zaskoczona, bo na stronce jest napisane że
                                                    przyjmują do 18 smile )
                                                    Pani w rejestracji bardzo sympatyczna, zapytała czy wiem jak dojechać,
                                                    wytłumaczyła gdzie zaparkować, potwierdziła, że pierwsza wizyta z usg kosztuje
                                                    80PLN. No, to klamka zapadła smile Byle do 28-go smile

                                                    melidere, co do twojego badania, to rozumiem że chodzi o posiew z pochwy?
                                                    No ze zrobieniem tego raczej nie byłoby problemu w latawcu, tylko nie tam na
                                                    dole w laboratorium analitycznym, tylko na pierwszym pietrze w
                                                    mikrobiologicznym... Problem w tym, że materiał do badania ktos musi pobrać...
                                                    A Drej nie chce tego zrobić ? Myslę, że Wróbel by nie robił problemu, tyle że
                                                    pojść do niego tylko po to i znowu sie pakowac w koszty... Naprawde nie wiem co
                                                    ci poradzic. A moze bys zadzwonila tam do laboratorium i zapytala czy po
                                                    pierwsze robia tam te badanie, za ile, a moze i doradza ci kto ci moze pobrac
                                                    probke. Panie tam sa bardzo mile smile telefon (0-74) 85 17 215 ; 211

                                                    Pozdrawiam ciepło

                                                    Mariola
                                                  • melidere Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 10:35
                                                    Dzieki Mariolu ... ufff trochę się motam z tymi wszytskimi wynikami ,
                                                    terminami, lekami , będe po receptę na bromek u Dreja to go zmolestuję o
                                                    pobranie tych próbek myślałam, że to jak w cytologii pobiera i sam gdzies robi .
                                                    Ja to sie tak motam trochę iść do specjalisty czy jeszcze do końca roku sobie
                                                    dać odpoczynku trochę .... strasznie sie tego boję crying
                                                  • akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 10:48
                                                    Ja wam cos powiem. Z jednej strony ok, jest jakas tam nadzieja, ale z drugiej
                                                    strony to chcialabym, zeby mi ktos powiedzial:kobieto daj sobie spokoj, nic z
                                                    tego i tak nie bedzie.Szczerze mowiac zdecydowalam sie juz na adopcje.Tylko moj
                                                    biedny maz ciagle ma nadzieje i ciagle wierzy ze sie uda.I gdyby nie on to ja
                                                    bym juz sobie dawno dala spokoj.Z reszta zdaje sobie sprawe z tego ze bedzie
                                                    coraz gorzej.Pierwszej mlodosci to ja nie jestem i nie mam 20 latsmile(30
                                                    przekroczona w kwietniu hehehe) I wiesz Melidere zalozylam sobie, ze jak do
                                                    konca roku nic, to bede usilnie przekonywac meza do adopcji.Moze mi sie uda, bo
                                                    czas ucieka nieublaganie i musimy sie z tym liczyc...
                                                  • melidere Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 10:54
                                                    Kochana to my w jednym wieku mi 30 stuknęło w maju a mąż 37 to dopiero jest
                                                    tragedia bo my 3 m-ce po slubie narazie nawet do adopcji się nie kwalifikujemy
                                                    z takim stażem.
                                                    Nie wiem za bardzo co robić wyleczymy te bakterie i potem zadecydujemy chyba.

                                                    PS. Normalnie jeszcze trochę i nam się świdnickie spotkanie wyklaruje wink
                                                  • akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 10:57
                                                    Hahaha my po slubie rok z kawalkiem.Ale planowalismy juz do slubu isc we
                                                    trojke. Nie udalo sie jednak.
                                                  • melidere Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 11:03
                                                    No my zaczęliśmy starania w czerwcu ubiegłego roku, ale trochę miesięcy nam
                                                    uciekło bo mężyk dostał pracę zagranica i trochę go nie było, teraz w zasadzie
                                                    jest, no ale bez widocznych efektów. Co gorsza 3 m-ce po ślubie wszytscy sie
                                                    mnie pytają czy juz jestem w ciąży ... zaczyna mnie to drażnić. Teściowa wręcz
                                                    wysunęła hipotezę , że chyba nie będziemy mieć dzieci bo u nich w rodzinie były
                                                    takie przypadki wrrrr wredna jedna .
                                                  • akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 11:21
                                                    Mnie najbardziej wkurzaja stwierdzenia, ze my to jestesmy baardzo wygodni i juz
                                                    sie pewnie nie zdecydujemy na potomstwo. Jak ktos trafi na zly moment to mowie
                                                    ze nie kazdy musi zyc w stadzie jak bydlo.Nikomu nie zycze zeby byl taki
                                                    wygodny jak my.Pewnego razu uslyszalam tez ze trzeba bylo wczesniej sie starac
                                                    (w sumie jestesmy razem 8 lat, tak +/- 3 lata staran), bo w moim wieku to moze
                                                    wyjsc jakis debilek albo inne cudactwo.W pracy natomiast jest
                                                    jeszcze "lepiej"bo kazde wieksze wzdecie wywoluje ploty i sensacje.Ludzie
                                                    potrafia byc bardzo zlosliwi i upierdliwi. Na szczescie i tesciowie i moi
                                                    rodzice nie komentuja, rozumieja, a tata ciagle wyszukuje mi nowych lekarzy smile
                                                  • dyzia81 Wątek świdnicki ;) 14.09.05, 11:37
                                                    Ale pędzicie wink
                                                    Niedługo trzeba będzie założyć dla nas nowy wątek, hihihi

                                                    Melidere, myślę, że na pewno Drej może sam to pobrać i zlecić te badania, po
                                                    prostu skoro on nie chce to mozna to zrobic tez na wlasna reke. Ale na pewno
                                                    jakbys go namowila to byloby to prostsze smile

                                                    Monika, wiesz, ja czasem jak mam gorszy moment to też najchętniej bym chciała
                                                    żeby mi ktoś powiedział : daj sobie spokój, idź do OAO, zacznij przygotowania...

                                                    Ale na razie o tym nie myślę, chyba głównie dla tego że ośrodki stawiają
                                                    warunek 5 lat stażu ("nieoficjalny typu mieszkanie przed ślubem " się nie
                                                    liczy) a że mu w kwietniu mieliśmy 1 rocznicę to jeszcze mamy czas.

                                                    Póki co wierzę w dra Polaka, poczytałam sporo o nim na forum bociana i wierzę,
                                                    że bedzie dobrze. Nie ma innej możliwości smile

                                                    Buziaki

                                                    Mariola
                                                  • akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 14.09.05, 11:42
                                                    Smieszni sa.I maja dziwne wymagania.Tyle dzieci czeka na rodzicow.
                                                    Ale coz takie zycie.
                                                  • dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 14.09.05, 11:47
                                                    Wiesz, z ta ilością dzieci czekających na rodziców to też nie do końca jest tak.
                                                    Domy Dziecka sa przepełnione, ale w zasadzie nie ma tam dzieci do adopcji.
                                                    Miałam sporo kontaktu z wałbrzyskim DD i nasłuchałam się sporo...
                                                    W Polsce właściwie nie ma dzieci któe moga być adoptowane a są w DD. Kolejka
                                                    ludzi juz po kwalifikacji w OAO czekających na swoje maleństwo sięga średnio
                                                    roku - 2 lat. Dla dzieci z DD można oczywiście tworzyć rodziny zastępcze, ale
                                                    na to juz tylu chętnych nie ma...


                                                    ehhh, smutkiem troche powiało.
                                                    Prawie lunch smile Uciekam i do poczytania po 13 smile
                                                  • melidere Re: Wątek świdnicki ;) 14.09.05, 12:07
                                                    Ja szczerze mówiąc nie czuję się przynajmniej narazie na siłach aby adoptowac
                                                    dziecko w ogóle cała ta sytuacja zaczyna mnie przerastać . Rozmawialiśmy o tym
                                                    ostatnio z M. i jak narazie jesteśmy przekonani do ew. inseminacji gdyby była
                                                    taka konieczność , in vitro to dla mnie kosmos no i koszty.
                                                    Ehhh chyba sobie damy trochę luzu do końca roku a potem coś zadecydujemy.
                                                    Ja to potrzebuję kopa do działania a nie mam od kogo go dostać wink)
                                                  • akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 14.09.05, 12:31
                                                    Sluze swoja noga smile))))))))
                                                    A tak na powaznie - coraz wiecej malzenstw ma problem ze splodzeniem
                                                    potomka.Choroba cywilizacyjna.Jezeli chodzi o invitro, jakos nie mam do tego
                                                    przekonania. Nie z powodow religijnych.Po prostu czesto gesto jest tak, ze
                                                    robia invitro za invitrem poki czuja ze bedziesz placic.Konczy sie kasa, konczy
                                                    sie dawanie nadziei.Ja boje sie kolejnego rozczarowania, zwlaszcza,ze akurat
                                                    tak sie jakos zlozylo, ze znam dwa malzenstwa, ktore przez to przeszly. I bylo
                                                    dokladnie tak jak mowie, poki byla kasa dawali nadzieje. Z kolezanki ciagneli
                                                    pieniadze prez 10 lat i to nie w Polsce, jezdzila do Pragi na
                                                    zabiegi.Kuzynostwo zrezygnowalo po 3 nieudanych probach w BydgoszczyI i jednym
                                                    i drugim mowili ze wszystko jest ok, dopiero jak przestali placic, okazalo sie
                                                    ze od poczatku poczecie pozaustrojowe z jakichs tam powodow nie bylo mozliwe.To
                                                    jest podle.
                                                  • melidere Re: Wątek świdnicki ;) 14.09.05, 12:58
                                                    a ja już kończę prackę i zmykam do domq jakiś obiadek mężykowi zgotować.
                                                    Fajnie, że jesteście świdniczanki jakoś od razu mi raźniej na forum wink
                                                  • dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 14.09.05, 13:26
                                                    melidere fajnie ci smile
                                                    tez bym chciala pracowac do 13 smile

                                                    My jeszcze nie mysleliśmy ani o adopcji, ani o IUI, ani tym bardziej o IVF czy
                                                    ICSI... Na razie mam nadzieje ze wszystko sie jakos ulozy i obejdzie sie bez
                                                    tych wspomagaczy smile Ale gdyby trzeba bylo... to chyba bysmy sie zdecydowali.

                                                    Milego dzionka.
                                                    Buziaki

                                                    Mariola
                                                  • akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 14.09.05, 14:18
                                                    Super byloby pracowac do 13.Marzenie scietej glowy.
                                                    A teraz pytanie z innej beczki: Byla moze ktoras z was swiadkiem na czyims
                                                    slubie?Kolezanka poprosila mnie o swiadkowanie, zgodzilam sie z radoscia, ale
                                                    dzisiaj mnie zagiela, bo ksiadz kazal mi przyniesc jakies zaswiadczenie z
                                                    parafii, a ja zupelnie nie wiem o co chodzi. Rozmawialam z jej proboszczem to
                                                    stwierdzil ze zaswiadczenie musi byc i juz.Koniec kropka.Generalnie gosc byl
                                                    troche dziwny i nie bardzo moglam sie z nim dogadac i wyciagnac o co chodzi.
                                                    Najlepsze w tym wszystkim jest to, ze tak formalnie, papierowo to my nigdzie
                                                    nie nalezymy.Przeprowadzilismy sie w styczniu i juz bylo w nowym miejscu po
                                                    wizycie duszpasterskiej. A w starym zdazylam sie sama wykreslic. Jakbyscie
                                                    cosik wiedzialy w tym temacie to bede bardzo wdzieczna za info.
                                                  • dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 14.09.05, 14:58
                                                    Monika, ja myślę, że po prostu trzebaby podejśc do proboszcza do najbliższej
                                                    parafii i powiedzieć o co chodzi... Chyba powinien wiedzieć o jakie tu może
                                                    chodzic zaswiadczenie smile Jak bedzie w porzadku (chociaz malo zanm takich
                                                    ksiezy) to nie bedzie wnikał czy ty "nalezysz" czy nie, a jak mu tak bardzo
                                                    zalezy to mozesz sie przy okazji "zapisac" wink
                                                  • akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 14.09.05, 15:27
                                                    Chyba tak zrobie.Pojde na Kotlarska i sprobuje sie dogadac z wielebnym. Do tej
                                                    pory gosc byl w porzadku wink i nie odstawial cyrkow.
                                                  • melidere Re: Wątek świdnicki ;) 15.09.05, 15:35
                                                    Kurcze byłam świadkiem , na ślubie kościelnym jakieś 6 lat temu i nikt ode mnie
                                                    niczego nie wymagał ... co innego przy chrzcie musiałam się wyspowiadać i
                                                    karteczke z parafii przynieść .... jakby to miało jakies znaczenie.
                                                  • dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 15.09.05, 15:46
                                                    ja to się w ogóle zastanawiam jak nam ksiądz dziecko ochrzci, jak trafimy na
                                                    jakiegos oszoloma biurokrate.. slub mamy tylko cywilny i tak zostanie, jakoś
                                                    szczególnie praktykujący tez nie jestesmy...
                                                    Jakby co to zostaje nam zawsze taka mala parafia na Szczawienku gdzie ksiadz
                                                    jest serdeczny, zyczliwy, nie robi problemów... zawsze zartujemy (ale to
                                                    prawda) ze zenia sie tam i chrzcza wszyscy ktorzy maja dosyc koscielnej
                                                    biurokracji i sztucznego stwarzania problemow smile

                                                    No, czas uciekac do domciu smile Ide dzisiaj na aerobic spalic troche tluszczykusmile
                                                    A propos, Monika, jak było na aqua ?

                                                    Pozdrawiam

                                                    Mariola
                                                  • akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 15.09.05, 15:54
                                                    Czesc dziewczyny, dzieki za odpowiedzi. Kurcze dzisiaj dopiero teraz znalazlam
                                                    wolna chwilke smile.Mariolko, nie bylam na aqua, bo dostalam takiej alergii, ze
                                                    balam sie zaryzykowac dodatkowo chlorowana wode (tez dobry alergen hahaha).
                                                    Jakies dziadostwo kwitnie i alergia trzyma mnie bardziej niz w lecie niestety.
                                                  • melidere Re: Wątek świdnicki ;) 15.09.05, 16:34
                                                    ja to się w ogóle nie mogę zmobilizowac do ćwiczeń a przydałby mi się z 10 kg
                                                    zgubić crying

                                                    A dziś do 19.30 kwitnę w pracy .... ehh
                                                  • dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 15.09.05, 16:37
                                                    melidere to chodź ze mna na aerobic smile Moze nie dzisiaj jak pracujesz ale np we
                                                    wtorek ... ?
                                                    Nie musisz kupowac od razu karnetu, mozesz zaplacic za jedne zajecia (chyba 6
                                                    pln) a potem zobaczysz. Mozna np kupic poł karnetu i chodzic nie 8 ale np 4
                                                    razy w miesiacu, kiedy ci pasuje smile

                                                    Zapraszam smile
                                                  • melidere Re: Wątek świdnicki ;) 15.09.05, 16:41
                                                    Chętnie bym pochodziła ale ja w pon i środy mam kurs angielskiego a we wtorki i
                                                    czwartki pracuję do 19. 30 no i żadnego popołudnia wolnego tym sposobem nie
                                                    mam crying
                                                  • akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 08:06
                                                    A ja juz sobie na aqua "pochodzilam".Wlasnie dostalam jakies uczulenie i nici z
                                                    moczenia ;-(((((
                                                  • dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 08:20
                                                    czesc dziewczyny smile

                                                    Nie wiem jak wy sie dzisiaj czujecie, ale mnie ta pogoda po prostu dobija sad
                                                    Ide sobioe zrobic duuuuzzzzaaaa kawke, i wam radze to samo smile

                                                    melidere, szkoda ze nie mozesz sad wczoraj bylo swietnie, naprawde czlowiek sie
                                                    inaczej czuje jak sie tak zmeczy smile

                                                    Monika, jak aqua nie wypalil, to moze chodź do nas ? smile

                                                    Pozdrawiam
                                                  • akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 08:22
                                                    z mila checia bym chodzila gdyby nie moj kregoslup. Mam przepukline i za bardzo
                                                    nie moge go obciazac, a na aerobik mam szlaban od lekarza, dlatego zostaje mi
                                                    plywanie, rower i aquaaerobic.AAA i masaze hahaha
                                                  • akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 08:25
                                                    Pogoda jest "cudowna".Ja dzisiaj rano spalam jak wychodzilam i mam bardzo
                                                    stosowne obuwie- klapki.Dobrze ze pod biurkiem stoja polbuty zmienne.Jak nie
                                                    przestanie padac to bede co prawda wygladac jak baran (w dzinsach i 8 cm
                                                    obcasach), ale co tam, przynajmniej bedzie sucho.
                                                  • melidere Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 09:05
                                                    A ja dzis cały dzień kwitnę w pracy z malutką przerwą na obiadek ... to ja się
                                                    nawet cieszę z pogody jakby było goraco i słoneczko to bym wyła chyba
                                                    hehe .Chciałabym żeby juz był czwartek !!
                                                  • dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 09:14
                                                    melidere, w piątek chcesz czwartku? ja przez cały tydzien chce piątku, godziny
                                                    16-tej, hihiih. A co takiego ma sie zdarzyc w ten czawrtek ? >smile

                                                    Monika, ja o mały włos tez nie wyszłam w sandałkach, bo rano jeszcze nie
                                                    padało, dzieki bogu opamietalam sie i założylam półbuty. Szkoda ze nie mozesz
                                                    na aerobic, jest naprawde swietnie smile Tylko mam kijowe buty, ślizgam sie na tej
                                                    sali, musze je chyba zmienic bo sie kiedys zabije uncertain Widziałam że jest teraz
                                                    sporo obniżek na długiej w reeboku, za stówkę już się kupi całkiem porządne
                                                    butki, chyba sie wybiore smile Chociaz w kontekscie wizyty u Polaka, to raczej nie
                                                    powinnam... Ehhh, czekam października jak kania dżdżu wink wtedy przenoszę sie na
                                                    inne stanowisko i licze po cichu ( a wlasciwie jestem pewna smile )na jakas
                                                    podwyżkę i może z pół punkta premii... No co, pomażyć zawsze można wink

                                                    No nic, trzeba wracac do pracki.
                                                    Buziaki i miłego dnia ,

                                                    Mariola
                                                  • akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 09:25
                                                    fajnie ze macie premiesmileNam zapowiedzieli, ze do konca 2007 r. zero premii i
                                                    podwyzek.Ja to mam ogolnie pecha, bo mam umowe na czs nieokreslony i zero
                                                    mozliwosci negocjacji. Co ptawda szukam pracy, ale jako "przyszla matka"szanse
                                                    raczej marne.
                                                  • dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 09:27
                                                    Monika, a gdzie pracujesz, jesli mozna wiedziec? tzn co robisz ?
                                                    Czasem cos slysze ze ktos kogos potrzebuje do pracy...
                                                  • akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 09:28
                                                    Zajmuje sie kadrami, placami i wszystkim co jest z tym zwiazanesmile
                                                  • melidere Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 09:34
                                                    Ja chcę czwartku bo monż wraca wink teraz tydzień jestem sama, niestety pracuje w
                                                    Czechach i tak się widujemy raz na jakiś czas, robienie dziecka w tych
                                                    warunkach to już w ogóle logistyka na wysokim poziomie wink
                                                    Ja też premii nie mam crying i debet na koncie do spłacenia i kredyt tyż ehhh
                                                  • dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 09:46
                                                    melidere, ja mam 2 kredyty, w tym jeden hipoteczny na 23 jeszcze lata, lodowke
                                                    i pralke na raty, debet na koncie i wierz mi, premia mi w tym cholerka jakos
                                                    nie pomaga sad Ale gdyby jej co miesiac nie bylo, to ojojojojojjjjj... strach
                                                    pomysleć smile

                                                    Monika, a u nas akurat miesiąc temu przyjeli nową kadrową....
                                                  • akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 10:12
                                                    Kurcze, a kto w dzisiejszych czasach nie ma kredytu hehehe?Taka mozliwosc jest
                                                    chyba nie mozliwa.Ale wole splacac hipoteke niz mieszkac w TBSie i splacac np.
                                                    nowy samochodf prezesa winkBo i tak koszty sa duzo mniejsze.
                                                  • dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 10:18
                                                    no my za kredyt łącznie z czynszem placimy tyle ile placilismy za wynajem smile

                                                    A TBSu mi sie odechcialo jak tylko popznalam ich dokladne warunki 8)
                                                  • akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 10:31
                                                    Ja tam mieszkalam 4 lata z hakiem, bo na tamten moment kredyt byl niemozliwy. I
                                                    jestem baardzo szczesliwa, ze w koncu jestesmy "na swoim"i nikt mo nie dyktuje
                                                    co moge a czego nie winkNo iczynsz, polowe tanszy z ogrzewaniem (w TBSie
                                                    mielismy niezaklezne centralne na gaz; to dopiero byly koszty!)
                                                  • dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 10:34
                                                    Ja tez mam gazowe c.o. bo u nas to bylo najlepsze wyjscie, po przeliczeniu ile
                                                    moi rodzice czy tesciowie placa w bloku przez caly rok za ogrzewanie wychodzi
                                                    mi dokladnie to samo, a czasem i mniej smile
                                                  • akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 11:07
                                                    Generalnie gazowe ogrzewanie jest ok., ale przy szczytowym, zle zaizolowanym i
                                                    zagrzybionym mieszkaniu kasa szla straszna tak srednio 3 - 4 stowki
                                                    miesiecznie, zalezy jak bylo zimno na dworze.
                                                  • melidere Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 11:17
                                                    No ja mieszkam w TBS crying jeszcze do wiosny chyba crying
                                                  • akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 11:20
                                                    Ale gdzie?Jałowcowa czy Budowlana?
                                                  • melidere Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 11:20
                                                    Jałowcowa
                                                  • akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 11:34
                                                    To chociaz lepsze wykonczenie i centralne z kotlowni wink
                                                  • melidere Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 11:42
                                                    No jako takie ... my mieszkamy w kawalerce i czynsz 376 zł to jeszcze do
                                                    zniesienia ... narazie jesteśmy na TBS skazani może uda się w końcu mężowi
                                                    dostać pracę w Polsce wtedy będziemy mieszkanie kupować .
                                                    No, ale że biednemu zawsze wiatr w oczy to jest święta prawda wink
                                                  • akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 11:58
                                                    my mielismy 2 pok.Czynsz 420 + ogrzewanie+na koniec roku doplata za wode.Ale
                                                    jak nie ma innego wyjscia to co czlowiek ma zrobic?Idzie do TBSu.Ale na prawde
                                                    jestem szczesliwa ze juz z tamtad ucieklismy, czego i Tobie z calego serca zycze
                                                  • dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 13:24
                                                    My płaciliśmy za wynajecie kawalerki 27m2 na Os. Młodych 420pln plus woda czyli
                                                    jakies 450. Teraz place poniżej trzysta kredytu i ok 150 czynszu (z wodą) A
                                                    przynajmniej jestem na swoim.

                                                    A w TBSie proponowali nam 2 lata temu za kawalerke bodajze 9000 wkładu na
                                                    kawalerke i 400 czynszu (nie pamietam czy z woda, ogrzewaniem itp...). Tragedia.
                                                  • akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 15:34
                                                    Jest cudownie, 16 zbliza sie wielkimi krokami.Milego i owocnego weekendu
                                                    dziewczyny smile!!!!!
                                                  • dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 15:50
                                                    I wzajemnie smile))))))))

                                                    Ja zaraz jade do domciu pichcic mojemu mezowi bułeczki zapiekane z
                                                    pieczarkami, jajkiem i serem zółtym smile Na jutro znalazlam przepis na zapiekanke
                                                    makaronowa, a w niedziele robie kurczaka na butelce (!)
                                                    ciekawe co mi z tego wszystkiego wyjdzie wink

                                                    Miłego weekendu smile
                                                  • melidere Re: Wątek świdnicki ;) 17.09.05, 14:46
                                                    Wiecie co , ja już nie wiem komu i w co mam wierzyć, dziś się dowiedziałam, że
                                                    koleżanka mojej siostry miała w Świdnicy robione HSG, skierowała ją na to
                                                    ordynator M. Kwiatkowska ( czy ona ma prywatna praktykę ?? ) tak z marszu bez
                                                    posiewu , a ja się naczytałam na bocianie, że absolutnie bez posiewu nie robią
                                                    bo można ew. bakterie przenieść dalej . To jak to w końcu jest ?
                                                  • dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 19.09.05, 07:07
                                                    melidere, pewnie jak to w Polsce....
                                                    jak sie jest ordynatorem to wszystko mozna sad

                                                    smutne ale prawdziwe sad

                                                    A w ogóle to witam w ten mrozny poranek i życze ciepłego tygodnia smile

                                                    Buziaki
                                                    Mariola
                                                  • akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 19.09.05, 08:08
                                                    Mi sie wydaje ze posiew powinien byc zrobiony, bo po co Ci potem cyrki z
                                                    jakimis dodatkowymi bakteriami?Kwiatkowska przyjmuje prywatnie kolo apteki na
                                                    Marcinkowskiego na Os.Mlodych, na zmiane z Mierzejewskim.

                                                    Br, ale zimno, milego dnia dziewczyny!!
                                                  • dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 19.09.05, 08:14
                                                    Oooo, a mi ostatnio mówiła sąsiadka która u niej torbiel leczy , że ona tylko u
                                                    siebie w Świebodzicach przyjmuje...
                                                    Ale teraz i tak to nie ważne bo czekam tylko na 28 i na Wrocek marsz smile Mam
                                                    jakieś takie dziwne uczucie że po tej mojej wyprawie na Wrocek coś się zmieni...
                                                    No coż , pożyjemy zobaczymy smile

                                                    Pozdrawiam cieplno z nad filizanki kawy i kawalka wlasnorecznego serniczka smile
                                                    ( no i dieta poszla sie !@#%%^%#^ , hihihi)

                                                    Buźka,
                                                    Mariola
                                                  • akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 19.09.05, 08:34
                                                    Dziewczyny, sory ja sie jeszcze nie obudzilam i nie wiem skad z Kwiatkowskiej
                                                    zrobila mi sie kazimierczakowa smile to oczywiscie Kazimierczakowa przyjmuje na
                                                    Marcinkowskiego.
                                                  • melidere Re: Wątek świdnicki ;) 19.09.05, 09:16
                                                    Cześć dziewczyny ... kurcze zimno jak diabli .... Mariola ja też nie mogę się
                                                    już doczekać Twojej wizyty i relacji z niej, jak będziesz zadwowolona to ja
                                                    chyba też się skusze w październiku pojechać, od czwartku zaczynamy antybiotyk
                                                    brać na bakterie mam nadzieję, że będzie szybki i skuteczny .
                                                    A w ogóle to chyba muszę przystopować z czytaniem bociana, gazety i innych
                                                    takich bo im więcej czytam tym więcej chorób u siebie się dopatruję ... schiza
                                                    jakaś heh

                                                    miłej pracki kobitki
                                                    Asia
                                                  • dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 19.09.05, 09:28
                                                    melidere (qrcze, a jak ty wlaściwie masz na imie ? wink )
                                                    ja mam to samo, zaraz u siebie widze wszystkie najgorsze objawy i najchetniej
                                                    bym robila jakies badania zeby te urojone choroby wykluczyc/potwierdzic uncertain
                                                    Chociaż odkąd się zarejestrowałam u Polaka jakoś mi przeszło, trochę się chyba
                                                    uspokoiłam, wyciszyłam, jakoś dałam troche na luz...
                                                    Piję sobie ziólka, łykam folik i oeparol i mam takie przeswiadczenie ze przez
                                                    najblizsze 2 tygodnie i tak nic nie zmienie, wiec trzeba odpuscic smile
                                                    Kto wie, moze nawet to da jakies efekty ? smile

                                                    Pozdrawiam
                                                    Mariola
                                                  • dyzia81 jeszcze sie nie obudzilam :/ 19.09.05, 09:30
                                                    Ja chyba tez jeszcze spie , bo nie doczytalam ze melidere sie imieniem
                                                    podpisala w ostatnim poscie i zadaję kretynskie pytania uncertain

                                                    Ehhh, chyba czas na druga kawe smile

                                                    Pozdrawiam
                                                  • akinom29 Re: jeszcze sie nie obudzilam :/ 19.09.05, 09:39
                                                    generalnie poniedzialki sa zawsze fatalne i nie sprzyjaja mysleniu hahaha
                                                  • melidere Re: jeszcze sie nie obudzilam :/ 19.09.05, 09:41
                                                    Nie no ja to nawet na chodzie .... a też staram się troszkę wyluzować ten cykl
                                                    i tak stracony więc sie poodchudzam wink
                                                    Mariola Ty nie kuś sernikiem wrrr wink)
                                                  • dyzia81 precz poniedziałkom !!! ;) 19.09.05, 09:41
                                                    postuluję zaczynać tydzień pracy od wtorku wink
                                                  • akinom29 Re: precz poniedziałkom !!! ;) 19.09.05, 09:44
                                                    jestem za a nawet przeciw!zaraz sie oflaguje smile)))))))
                                                  • dyzia81 a co do sernika...... 19.09.05, 09:46
                                                    to polecam swoj przepis jakby co smile Cale biuro sie zajada smile
                                                    W ogole maja tu ze mna dobrze, bo czesto cos upieke na weekend i w poniedzialek
                                                    do pracy przyniose smile

                                                    Ehh, głodna sie zrobiłam... Ale zjadłam tego serniczka dosłownie taki
                                                    kawaluszek 2cm na 3cm i obiecuje ze juz nie bede smile Chce wrocic od dzisiaj do
                                                    swojej diety na ktorej schudłam 8kg w 2 miesiace, i dzieki bogu jak ja
                                                    zarzucilam to nie przytylam, tylko stanelam w miejscu....

                                                    Tak wiec - od dzis serniczkom precz wink Witaj dietko smile
                                                    Aerobic 2 razy w tygodniu i rowerek od czasu do czasu (wczoraj np 40km smile)

                                                    A za miesiac ma mnie byc 4kg mniej ! (i najlepiej "dwuosobowo", wtedy bede
                                                    miala pretekst zeby sobie na wiecej pzwalac, bo przeciez w ciazy sie odchudzac
                                                    nie mozna wink )


                                                    Buziaki,
                                                    Mariola
                                                  • melidere Re: a co do sernika...... 19.09.05, 11:20
                                                    Ja chcę przepis i na serniczka i na dietkę ... na dietkę bardziej wink) jak to
                                                    zrobiłaś ja też chcę w dwa miechy 8 kg !!
                                                  • dyzia81 Re: a co do sernika...... 19.09.05, 13:03
                                                    Na serniczek przepis dam jutro, bo w pracy nie mam a na pamiec nie znam smile
                                                    A dietka... słyszałaś o diecie South Beach, albo inaczej diecie plaż południa ?

                                                    Bardzo fajna i w sumie mało restrykcyjna, troche podobna do Montignaca, ale ja
                                                    na Montignacu zle sie czułam a na SB super smile

                                                    free4web.pl/3/0,104875,default.html;jsessionid=B49273843966D690F6149FAE
                                                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20960
                                                  • melidere Re: a co do sernika...... 20.09.05, 15:30
                                                    a co Wy dziewczyny takie ciche dziś ??


                                                    SB znam nawet pierwszą fazę przeszłam ( - 3 kg ) ale zaraz potem gdzieś mi się
                                                    zapał ulotnił wink i już mam spowrotem te 3 kg ... słomiany zapał mam do
                                                    wszytskiego ... a do diet przede wszytkim wink)
                                                  • akinom29 Re: a co do sernika...... 20.09.05, 15:49
                                                    Bo ja dzis strasznie "zarobiona"Dopiero teraz weszlam po raz pierwszy i chyba
                                                    ostatni w dniu dzisiejszym.Coz od czasu do czasu wypada popracowac
                                                    hahaha.Pozdrowionka,
                                                    Monika
                                                  • dyzia81 Re: a co do sernika...... 20.09.05, 16:03
                                                    melidere, z tym zapalem to tak jak u mnie... az wstyd sie przyznac.... dobrze
                                                    ze te 8kg jakos wytrzymalam, i teraz mi ono nie wraca, ale zeby zgubic wiecej
                                                    nie mam sily sad A co najmniej drugie 8 musialabym stracic uncertain

                                                    Monika, ja tez mam taki nawal pracy, ze nie wiem w co rece wsadzic....
                                                    A jeszcze jutro ma przyjsc dziewczyna, która ma zajac moje miejsce (bo ja
                                                    przechodze do innego dzialu) i mam ja przeegzaminowac z angielskiego.... biedne
                                                    dziewczę wink.... ale to jeszcze nic, czeka ja jeszcze egzamin z niemieckiego z
                                                    sekretarka szefa... to dopiero jest przeżycie wink

                                                    Buziaki i miłego popoludnia smile

                                                    Mariola
                                                  • melidere Re: a co do sernika...... 21.09.05, 12:12
                                                    Kurcze blade dziewczyny nie pracujcie tyle, jakaś przerwa się nam chyba
                                                    należy wink) Trochę mam wyrzuty sumienia, że sobie bimbam to i was chcę ściągnąć
                                                    na złą drogę wink).
                                                    A jutro juz czwartek <jupi> wink)
                                                  • akinom29 Re: a co do sernika...... 21.09.05, 13:01
                                                    I to jest cudowne smilea potem piatek i juz weekendzik.
                                                  • dyzia81 Re: a co do sernika...... 21.09.05, 15:12
                                                    Asia, to ze nas nie ma to niekoniecznie znaczy ze ciezko pracujemy wink
                                                    Mi na przyklad dzionek zlecial na wybieraniu mebli i innego niezbednego
                                                    zaopatrzenia (typu długopisy, notesiki, nożyczki, zakreślacze, zszywacz, itp,
                                                    hihihi) na moje nowe stanowisko pracy smile No i dowiezli juz moj nowy
                                                    komputerek smile tak wiec dzien upływa mi w atmosferze błogiego spokoju i czekam
                                                    tylko na 16-ta kiedy to mam sie z polecenia szefa popastwic nad angielszczyzna
                                                    mojej potencjalnej nastepczyni wink Jej szczęscie ze mam dzisiaj dobry humor wink

                                                    A potem na usilne błagania mojego meza (po raz trzeci w tym tygodniu,a to
                                                    dopiero środa uncertain )zrobie na kolacje racuszki drozdzowe... mniaaamm, i znowu
                                                    moja dietka pojdzie sie..... Ale co tam smilesmilesmilesmile

                                                    Buziaki i miłego wieczoru smile
                                                  • akinom29 Re: a co do sernika...... 21.09.05, 15:19
                                                    Mariolka mow za siebiewinkJa chyba do konca tygodnia bede miala jazde z
                                                    poprawianiem i wymyslaniem tresci umow o dzielo za caly zeszly rok.Firma
                                                    wynaljela sobie biegle, a my mamy przez nie robote.Notabene te tresci tak na
                                                    prawde nokogo nie obchodza, ale laski sie wykazaly hahaha
                                                    Racuszki na kolacje,hmmmm niezle.Ja cosik ostatnio nie mam melodii ani do
                                                    gotowania ani do jedzenia. Zeby jeszcze bylo to po mnie widac...
                                                    Pozdrowionka i cudownej kolacji (i upojnej nocki oczywiscie)
                                                  • dyzia81 Re: a co do racuchów... 21.09.05, 15:32
                                                    Monika, nie zazdroszcze, tym bardziej ze wiem ze od poniedzialku bede miala
                                                    taki zapiernicz, ze nie wiem jak weekendu dozyje...

                                                    A te racuchy to mi sa nawet na reke, bo przy nich wcale nie ma roboty,
                                                    naprawde !
                                                    Bierzesz pol kostki drożdży, 3 łyżki cukru i cukier waniliowy, rozcierasz to
                                                    widelcem, wlewasz półtorej szklanki mleka podgrzanego w mikrofali, 2 jajka, 3
                                                    szklanki maki, mieszasz tak zeby grudek nie bylo i odstawiasz na pol godziny (
                                                    ja zawsze wtedy ide na spacer z psem wink ) Wracasz i smazysz placuszki na
                                                    patelni, mozesz posypac cukrem pudrem i wcinasz smile
                                                    jeszcze mi sie nie zdarzylo zeby sie nie udaly smile

                                                    Pozdrawiam i uciekam sie pastwic wink

                                                    Mariola
                                                  • melidere Re: a co do racuchów... 22.09.05, 17:15
                                                    Kurcze Mariola dlaczego sie pastwisz ?? Sama sotoję przed widmem zmiany pracy i
                                                    jak sobie pomyślę, że ktoś ma się nade mną pastwić to ... hmmm nie robi mi się
                                                    zbyt przyjemnie .
                                                    Jeju ślinka mi cieknie chcę racuchów drożdżowych tez !! wink)
                                                  • akinom29 Re: a co do racuchów... 23.09.05, 08:39
                                                    A ja sie wczoraj zalapalam u mamy na drozdzowe racuchy.Pyyyyycha
                                                  • dyzia81 Re: a co do racuchów... 23.09.05, 09:59
                                                    Asia, z tym pastwieniem to az tak bardzo bardzo sie nie pastwiłam.... Ale ja w
                                                    jakims stopniu odpowiadam za to kogo wybiore i jak sprawdze jego kwalifikacje i
                                                    wypowiem sie o nich przed moim szefostwem, wiec troche popastwic sie musialam smile
                                                    A szczerze mowiac zachwycona ta kandydatka nie jestem sad No ale co zrobic,
                                                    szukaliśmy kogoś b.pilnie i damy jej szanse, moze sie na okresie probnym
                                                    wykaze... Jak nie, bedziemy szukac dalej...

                                                    Monika, jeszcze co do racuszków , to wlasnie wczoraj byly u mnie na
                                                    kolacje...po raz czwarty w tym tygodniu ! Koniec tego dobrego, dzisiaj ślubny
                                                    bedzie jadl kanapki ! wink a jak chce cos innego - prosze bardzo - ma dwie rece i
                                                    wie gdzie jest kuchnia wink

                                                    A w ogóle to żegnam się na tydzień, bo w przyszłym tygodniu mogę nie mieć do
                                                    was dostępu ze względów serwerowo-modernizacyjno-jakiśtam wink

                                                    Więc gdybym juz nie miala okazji, to zycze miłego weekendu i miłego tygodnia smile

                                                    Buziaki

                                                    Mariola
                                                  • akinom29 Re: a co do racuchów... 23.09.05, 11:06
                                                    Wiesz Mariolka, tak na prawde bardzo trudno jest znalezc osobe, ktora ma
                                                    okreslone kwalifikacje, predyspozycje osobowosciowe adekwatne do danego
                                                    stanowiska i przy okazji pasuje do zespolu i latwo sie zaaklimatyzuje.
                                                    Zycze wiec owocnej wspolpracy i super ekstra weekendu. Moj weekend niestety juz
                                                    sie zdazyl spieprzyc na cacy.@ przyszla sad
                                                  • dyzia81 Re: a co do racuchów... 23.09.05, 11:49
                                                    Wiem Monika że trudno taka osobe znalezc, zwlaszcza jak sie dziala pod presja
                                                    czasu... No nic, pozyjemy zobaczymy smile

                                                    Życze nie lamania sie @ i mimo wszytsko miłego weekendu smile

                                                    Pozdrawiam
                                                    Mariola
                                                  • akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 30.09.05, 08:14
                                                    Witajcie.Juz mi troche wscieklosc przeszla.Moze nastepnym razem pojdzie
                                                    lepiej,ale to za jakis czas dopiero.Co do Polaka to powiem wam z
                                                    doswiadczenia:dojazdy do Wroclawia sa cholernie upierdliwe.Zwlaszcza jak robi
                                                    sie monitoring(najlepiej byloby sie wtedy polozyc do szpitala).Maz tez ma taka
                                                    prace, ze najwczesniej wychodzi po 17, urlopu mu nie bardzo chca udzielac na
                                                    pojedyncze dni i wszystko bierze w leb.Dlatego szukam alternatywy na miejscu.
                                                  • dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 30.09.05, 08:50
                                                    No fakt dojazdy są upierdliwe, zwłaszcza przy monitoringu....
                                                    Ale ja sobie tak myslę, że monitoring (nie licząc np.przyg. do IUI ) tylko
                                                    taki "zwykly" zeby po prostu stwierdzic czy owu byla czy nie, to mozna zrobic
                                                    na miejscu... najważniejsze to trafna diagnoza i leczenie, tak mi sie wydaje,
                                                    reszte mozna jakos poukladac smile

                                                    Jesooo, ale mam tu dzis totalny bajzel uncertain normalnie jak przed kapitalnym
                                                    remontem big_grin
                                                    Uciekam sprzatac dalej smile
                                                    Papa
                                                  • akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 30.09.05, 09:06
                                                    Zalezy od lekarza.Ten, do ktorego jezdzilam nie chcial slyszec o monitoringu po
                                                    za jego gabinetem, wiec trzeba bylo jesdzic....
                                                    Mariolka nie daj sie balaganowi!!Powodzenia!!
          • melidere Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 07.09.05, 09:36
            A w ogóle to miło spotkać na forum krajankę wink)
            • dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 07.09.05, 09:52
              i wzajemnie smile
              A co porabiasz w Świdnicy ?
              Bo ja właściwie to "tylko" mieszkam wink Pracuje w Wałbrzychu smile
              • melidere Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 07.09.05, 10:00
                No ja tu i mieszkam i pracuję wink
                A do Dreja mam trochę sentyment bo szybko dosyć mną pokierował jak miałam guzka
                na piersi, że w 2 m-ce było po sprawie no i tak się go trzymam, ale narazie
                moja kuracja to tylko bromergon i luteina czyli standard mam wrażenie że to
                trochę mało, w poniedziałek mam wizytę , pójdę z tymi nasionkami i mam nadzieję
                z wynikiem posiewu i się czegos więcej dowiem.
                Mój nr gg 1178398
                • dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 07.09.05, 10:08
                  ja swoj nr gg juz szczerze mówiąc zapomniałam, bo jakies 2 miesiace temu
                  zrezygnowalismy zupelnie z tp sa ( a tym samym z neostrady sad ) i chwilowo nie
                  mam w domu netu a w pracy gg nam poblokowali.

                  Pocztę gazetową rzadko sprawdzam, możesz do mnie pisać na mchomen@o2.pl

                  Pozdrawiam
                  Mariola
    • dyzia81 Wątek świdnicki c.d. :) 26.09.05, 10:10
      Wiem że miało mnie w tym tygodniu nie byc wink i właściwie to mnie nie ma,
      hihihi, ale na sekunde dorwalam sie do netu, żeby pochwalic się czym ?....
      Otóż w tym cyklu po raz pierwszy w tym roku wczoraj rano zobaczyłam u siebie
      płodny sluz ! Ja chyba jestem nienormalna, ale cieszylam sie jak dziecko z tej
      okropnej przeźroczystej i wstrętnie rozciągliwej mazi, hihihi. Dzisiaj też
      jeszcze trochę było, miejmy nadzieje ze to dobry znak smile
      Przypisuję to cudowne działanie ziółkom które w tym cyku piłam regularnie i bez
      odstępst smile Na śluz działa też dobrze Oeparol podobno, ale w tym cyklu szczerze
      mówiąc częsciej go zapomniałam niż brałam...
      No nic, zobaczymy co z tego wyjdzie smile

      Tymczasem żegnam się do końca tygodnia... no chyba ze znowu nie wytrzymam i sie
      pojawie wink

      pozdrawiam serdecznie,

      Mariola
      • akinom29 Re: Wątek świdnicki c.d. :) 26.09.05, 10:43
        Mariolka super!!!!!!!!!!To teraz tylkoczekac na 2 krechy smile)))))Zdradz mi
        tajemnice co to za ziolka, moze tez sie skusze?Pozdrawiam i bede trzymac mocno
        kciuki zeby sluz przyniosl efekty, pozdrowionka, Monika
        • melidere Re: Wątek świdnicki c.d. :) 26.09.05, 15:17
          A ja dziś po pierwszej dawce antybiotyku na pogotowiu wylądowałam crying taki skok
          ciśnienia jakieś 2 h po połknięciu dostałam, że zemdlałam w pracy ... teraz
          jest już dobrze, ale chyba jestem uczulona na amoksycylinę.
          • akinom29 Re: Wątek świdnicki c.d. :) 26.09.05, 15:57
            No to pięknie, ale niestety wszystkiego nie da sie przewidziec.Ja czekam na
            czwartek i mam coraz wiekszego stracha przed ta wizyta.Ciekawa jestem jak
            bedzie smile.Trzymaj się Asiu i nie bierz tego swinstwa!!
            • melidere Re: Wątek świdnicki c.d. :) 27.09.05, 15:03
              No trzymam się , dzięki Moniczko wink dziś już lepiej, trzymam kciuki za Wasze
              wizyty dziewczyny, jak wszytsko będzie ok pójdę w Wasze ślady wink
              • akinom29 Re: Wątek świdnicki c.d. :) 27.09.05, 15:58
                Ja juz sie nie moge doczekac czwartku i baardzo sie denerwuje.Wiem, ze jak
                kobitka nie zacznie tematu od badania meza to wiecej do niej nie pojde, bo
                szkoda mi marnowac czas.Dwa lata prawie tak zmarnowalam,teraz jestem o te dwa
                lata madrzejsza.Ostatnio rozmawialam bardzo szczerze z kumpela, bedaca w takiej
                samej jak my sytuacji i uswiadomila mnie, ze lekarz ktory nie zaczyna
                wszystkiego od wyslania na badania faceta bedzie ciagnal kase dopoki bede miala
                ochote placic.I to jest swieta prawda.W kazdym razie w piatek opowiem Wam jak
                bylo i czy bylo warto.Trzymajcie za mnie kciuki smilepozdrawiam,Monika
        • dyzia81 Re: Wątek świdnicki c.d. :) 27.09.05, 07:26
          No, ja dzisiaj juz pelna para zaczynam przeprowadzke i odcinam komputer od
          pradu a tym samym od sieci, hihihi
          Monika, to są ziółka nr 3 ojca Sroki, poszukaj na bocianie na pogadajmy "wątek
          zielarski" tam znajdziesz skład, wszystkie wskazówki.... no i sporą listę
          zaciążonych po tych ziółkach wink

          Pozdrawiam ciepło i do poniedzialku smile

          Mariola
          • melidere no i stało sie ;( 28.09.05, 10:23
            tak mi obniżyli od stycznia wynagrodzenie, że absolutnie mi sie nie opłaca
            pracować no i co tu teraz robić .... SZUKAM PRACY crying( no i plany dzieciaczkowe
            odeszły w sina dal oj będę ryczeć crying((
            • akinom29 Re: no i stało sie ;( 28.09.05, 10:44
              To gdzie Ty pracujesz?Ja myslalam ze gorzej niz u mnie to juz byc nie moze-4
              lata na tej samej stawce, umowa na czas nieokreslony i zero szans na
              negocjowanie czegokolwiek.Caly czas powtarzam ze ja dostaje dotacje a zarabia
              moj maz.Ze zmiana pracy sprawa jest z gory przegrana, bo mam nieustabilizowana
              sytuacje rodzinna - nie mam dziecka i w kazdej chwili teoretycznie moge zajsc w
              ciaze a to wielkie zagrozenie dla potencjalnego pracodawcy.I tak sie bujam
              codziennie do Świebodzic i nie widze szans na polepszenie sytuacji.No chyba ze
              wlasny biznes, o czym coraz czesciej mysle.Nie lam sie Asiu i nie rezygnuj z
              planow dzieciaczkowych.Mowia ze co nas nie zabije to nas wzmocni smilewiec sie
              nie poddawajmy.Pozdrawiam,Monika
              • melidere Re: no i stało sie ;( 28.09.05, 10:53
                Ja pracuje w szkole prywatnej ... w tym roku mamy taki nabór, że płakac można
                paru uczniów na krzyż ... no i fakt nie wyrabiamy, obniżono mi pensję o 600 zł
                a mąż też kokosów nie zarabia i jeszcze nie na miejscu tylko w Czechach . Co
                więcej sugestia na wczorajszej rozmowie była żeby sobie raczej pracy szukać bo
                wola zatrudnić studentkę za najniższe wynagrodzenie niż stałego wypróbowanego
                pracownika. Co za czasy .
                • akinom29 Re: no i stało sie ;( 28.09.05, 11:03
                  Czasy sa okropne i nie zapowiada sie na nic lepszego.Wykorzystuja czlowieka z
                  kazdej strony, a o zlotowke to nieraz sa takie boje ze az wstyd.Mi to sie
                  plakac jak widze ile u nas ludzie zarabiaja.I w sumie "powinnam byc zadowolona
                  ze swojej pensji"jak to mowi moja kierowniczka.Tylko dlaczego czlowiek musi sie
                  porownywac do tych co sa nizej?I dlaczego najwieksze glaby maja najlepiej?Bo u
                  nas w firmie jest taka prawidlowosc im wiekszy ignorant i dupek tym lepiej mu
                  idzie lizanie dupy i tym ma lepiej.Smutne ale prawdziwe.A teraz "na
                  wesolo":www.arcor.de/ecards/images/picture0/f_pict/Karriereleiter.swf Jak to
                  otworzysz to zobaczysz jak sie robi karieresmile
                  • melidere Re: no i stało sie ;( 28.09.05, 11:21
                    hehehe dobre a widzisz , tylko że to trzeba umieć wink

                    no nic jakoś to będzie .... u mnie jakoś tak się dzieje, że chwilowe
                    niepowodzenia zawsze potem obracały się na dobre ... CZEGO NAM WSZYTSKIM
                    ŻYCZĘ !!
              • dyzia81 Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 10:58
                Własnie odwołałam wizyte u Polaka.
                Negocjujemy nowy kontrakt i przyjeżdża jakaś pieprzona żabojadzka delegacja,
                która oczywiście beze mnie nie może się obejść sad
                Jedyna pociecha to że u mnie za takie "zostawanie" płacą extra, tzw. nagroda za
                dyspozycyjnośc uncertain bede miala na wizytę chociaż uncertain

                melidere, a gdzie pracujesz ? mogłabyś mi coś napisać o swoim
                wykształceniu/kwalifikacjach/oczekiwaniach? Zwłaszcza jak u ciebie z językami ?
                Cholerka, przyjęli już od 3-go.X. tą pannę na moje miejsce, ale coś mi sie
                widzi, że się po tych trzech miesiącach próbnych ... nie bedzie za różowo uncertain
                Może mogłabym jakoś pomóc... Napisz mi na priv, jeśli oczywiście chcesz smile No i
                jeśli możesz to napisz o swoich oczekiwaniach finansowych, bo możliwie ze to co
                u nas sie zarabia to mniej niz to co dostajesz teraz, hihihi. Serio, czasem jak
                przychodzą pannice bez doświadczenia, bez języków i na dzień dobry wołają po
                3000 to nie wiem czy sie śmiac czy płakać uncertain

                No, to czekam smile

                Buziaki,
                • melidere Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 11:01
                  nooo piszę w te pyrdy dzięki Mariolka wink) będzie na poczcie
                • melidere Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 11:14
                  Kurcze ... a ja tak czekałam na tę Twoją wizytę bo mnie ciekawość zżerała jak
                  to u niego jest crying

                  No nic jeszcze Monika w czwartek nam opowie co i jak wink
                  • akinom29 Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 11:19
                    Ja sie coraz bardziej boje tej wizyty smilei nie obiecuje sobie za
                    duzo.Stwierdzilam ze lepiej sie pozytywnie rozczarowac.Uffff chcialabym zeby
                    juz byl piatek, albo chociaz czwartek popoludniu smile
                  • dyzia81 Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 11:21
                    Ja tez czekałam, pewnie nawet bardziej niż ty crying
                    Ale nic to, jeszcze pewnie bedzie mi dane sprawdzic jak to jest.
                    No chyba zeby ten cykl miał trwac 9 m-cy wink

                    A wiecie , rozmawialam wczoraj z kolezanka z mojego rodzinnego miasta, ma
                    termin na Andrzejki smile Opowiadala mi ze jak poszla do gina to jej stwierdzil,
                    że ma za małą macicę, tyłozgięcie, policystyczne jajniki, a że miała 35 lat to
                    w ogóle dawał jej marne szanse...
                    A ona w ogóle nie wzieła sobie tego do serca i powiedziala sobie ze daje sobie
                    jeszcze pol roku i dopiero potem zacznie sie martwic. No i w czwartym cyklu
                    zaszła smile

                    Tak więc nie łammy się i do dzieła smile

                    Buziaki,
                    Mariola

                    P.S. melidere , napisałaś ? smile
                    • melidere Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 11:23
                      na pocztę poszło tą 02,

                      buuu a ja mam 30 lat i zapowiada się dalsze czekanie, no ale jeszcze z rok może
                      1,5 mogę poczekać eh
                      • akinom29 Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 11:28
                        U nas w firmie zachodza teraz same 34 latkismileWiec troche czasu jeszcze masz
                        hahaha.A, to sa same pierworodkismile
                        • dyzia81 Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 11:45
                          Asia, odpisałam smile

                          Jesooo, już prawie 12ta surprised
                          Zarzucam na dzisiaj dietę big_grin i jedziemy z koleżanka na lunchu do
                          Świerczyńskiego (jakby ktoś nie wiedział - najlepsza cukiernia w
                          Wałbrzychu smile ) na gorącą czekoladę i ciaaaachoooo smile hihihi

                          No, to uciekam jeszcze popracowac chwilkę i do poczytania o 13 smile

                          buziaki
                          Mariola
                          • melidere Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 12:06
                            no to ja czekam na odpwoiedź pewnie gdzieś jeszcze wisi na serwerze .... ja
                            sobie chyba tez odpuszczę i coś dobrego zjem w końcu ile sie mozna umartwiać.

                            Ja nie znam Wałbrzycha to nie wiem gdzie Świerczyńskiego w ogóle crying ale ślina
                            mi kapie wink)
                        • melidere Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 12:02
                          Kurde nie mów do 34. bym nie chciała czekać . Ja to sobie jakoś z tym poradzę
                          najgorzej to mężyk on juz tak kwęka o dzidziaka wink
                          • akinom29 Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 12:13
                            Szczerze to ja mam juz dosc czekania.Ilez mozna.A mialo byc tak pieknie:myk i
                            juz...Moj maz tez coraz bardziej i bardziej chce i coraz mocniej sie
                            rozczarowywuje co miesiac jak przychodzi@.Teraz zaczynamy znowu jakby od
                            poczatku i ja wiem ze to juz ostatni raz, ze dluzej nie ma sensu tego
                            ciagnac.Wiecej po prostu nie wytrzymam.Szkoda czasu.Dlatego od przyszlego roku
                            zaczynam Go na powaznie meczyc o adopcje.Moze sie przekona. W koncu wazne jest
                            to, kto wychowa a nie kto wyda na swiat.
                            • melidere Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 12:24
                              U nas na odwrót ... to ja nie jestem do adopcji przekonana crying no, ale może jak
                              się w końcu zaczniemy kwalifikować to mi się odmieni.
                              Mam kolezankę, która adoptowała 4 miesięcznego szkraba ... w życiu nie
                              widziałam szczęśliwszych ludzi. Chłopiec słodki .
                              • akinom29 Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 12:35
                                Coreczka naszycg znajomych ma juz 4 latka, jest slodka.Synek kolegi wlasnie
                                skonczyl roczek i zarowno jedni jak i drudzy sa przeszczesliwi. Kwestia
                                dorosniecia do decyzji.Moj maz jeszcze nie jest gotowy do adopcji i staram sie
                                go zrozumiec, ale bede nad nim "pracowac"smileA co do kwalifikowania sie to sie
                                nadajemy.Obioje mamy prace, wlasne mieszkanie, wiec podstawowe warunki sa
                                spelnione.Mariolka mowila kiedys o 5 latach stazu malzenskiego, to na szczescie
                                nie jest prawda (chyba ze jest to uzaleznione od widzimisie danego osrodka
                                adopcyjnego).
                                • melidere Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 12:41
                                  a widzisz .... o tym 5 leciu to ja na bocianie wyczytałam. Ale faktycznie chyba
                                  każdy ośrodek ma jakieś swoje zasady.


                                  A ja zaraz do domciu jeszcze dzis tylko angielski i już mam wolne wink
                                  • akinom29 Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 12:49
                                    szczesciara smileA ja dybie do 16 ;-((Czasem chcialabym byc kura domowa!!!
                                    • melidere Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 12:55
                                      Ja to bym mogła i do 16 i nawet przyjść od czasu do zcasu dłużej posiedzieć,
                                      ale coś za coś wink)

                                      Miłego popołudka dziewczyny !!
                                      • akinom29 Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 12:56
                                        DZIEKI I WZAJEMNIE smile)))))))
                                        • dyzia81 Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 13:07
                                          Ja tez o tych pięciu latach wiem z Bociana.
                                          Tam jest takie specjalne podforum, na którym odpowiada na pytania p. Dorota
                                          Dominik, kierownik jednego z ośrodków adopcyjnych.
                                          Z tego co pamiętam dziewczyny pisały tam tylko o jednym ośrodku, zdaje sie ze
                                          to byl jakis prywatny ośrodek we wrocławiu...dokładnie nie pamietam, w którym
                                          panie przyjely pare z 1,5rocznym stażem. Zwykle tez przyjmuja pary np z 4
                                          letnim stazem, bo wiadomo, ze procedura zanim sie skonczy to bedzie 5 lat albo
                                          i wiecej .

                                          A propos gorącej czekolady u Świerczyńskiego - POLECAM !!!
                                          Pyszna, gęściutka, nie do porównania z taką torebkową smile

                                          Buziaki,
                                          Mariola
                                          • dyzia81 melidere, wyslalam 2 raz na poczte gazetowa n/t 28.09.05, 13:09
                                            melidere, wyslalam 2 raz na poczte gazetowa :
                                          • akinom29 Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 13:20
                                            To pewnie zalezy od osrodka.W Katolickim OA nie wymagaja zbyt dlugiego
                                            stazu.Trzeba miec jedynie stala prace, wlasne lokum i miec predyspozycje
                                            psychologiczne.Przygotowanie do adopcji trwa 9 miesiecy (taka mala ciazasmile)
                                            Potem juz tylko czekanie na dzieciaczka.Zeby dostac niemowle mozna miec max.40
                                            lat, zakladaja ze jak ma sie wiecej to moze sie zdazyc, ze nie zdazy sie
                                            wychowac dziecka do pelnoletnosci.
                                            Co do czekolady mm narobilas mi ochoty kolezanko smile
                                            • dyzia81 Monika - i jak po wizycie ???????? :)))))))))))))) 29.09.05, 12:42
                                              Czekam niecierpliwie na relacje smile

                                              Buziaki,

                                              Mariola
                                              • melidere Dzięki Mariolka 29.09.05, 15:38
                                                doszło w końcu i na interie i na gazetę wink)

                                                MONIKA CZEKAMY !!
                                                • akinom29 Re: Dzięki Mariolka 29.09.05, 17:10
                                                  Czesc dziewczyny. Moja relacja wyglada
                                                  tak:............................................................................
                                                  Juz dawno sie tak nie wkurzylam.Przyszlam do przychodni wczesniej, bo taka byla
                                                  sugestia rejestratorki.Wchodze tam, gdzie przyjmuja ginekolodzy - martwa cisza.
                                                  minelo 10 minut, wychodzi jakas babka z cytologii, za nia pielegniarka i ze
                                                  slodkim usmiechem informuje mnie ze pani doktor dzisiaj nie bedzie, a nie
                                                  dzwonila do mnie, bo ja bylam zapisana "na wyrost" i i tak nie wiadomo czy
                                                  zostalabym przyjeta.Zostalam jednak kulturalnie poinformowana, ze pani doktor
                                                  bedzie we wtorek od 12 i jak chce to moge sobie przyjsc, ale nie ma gwarancji
                                                  na to, ze mnie przyjmie. W tym momencie szlak jasny mnie trafil.Nie
                                                  dyskutowalam bo chcialo mi sie wyc.Nie dosc, ze nikt mi wczesniej nie
                                                  powiedzial, ze jestem "rezerwowa" to jeszcze wielka lacha ze mnie przyjmie za
                                                  MOJE!!! ciezko zarobione pieniadze. A i jeszcze jedno:na październik nie ma juz
                                                  miejsc, a na listopad jeszcze nie zapisuja. To kiedy do cholery mam sie zapisac
                                                  tak, zeby mi termin pasowal?Bo raczej wizyta w trakcie @ nie ma wiekszego
                                                  sensu, urlop tez nie zawsze dostane. A jak zadzwnonie zgodnie z sugestia w
                                                  polowie pazdziernika to sie okaze znow ze nie ma juz miejsc i na ten
                                                  nieszczesny listopad. Jeszcze nadzieja w mojej mamie, ktora zna Wrobla i moze
                                                  przez niego jakos uda sie jej cokolwiek zalatwic. Ja chyba na razie koncze z
                                                  lekarzami.Mam dosc i jestem wsciekla!!!
                                                  • melidere Re: Dzięki Mariolka 29.09.05, 18:00
                                                    Nie no to już jest skandal jakiś za takie traktowanie ludzi cały ten Medilab to
                                                    za przeproszeniem o kant d....
                                                    Trzymaj się kochana, kurcze ja fakt, że chodzę na NFZ do Dreja, ale jeszcze mi
                                                    się taka historia nie zdarzyła zawsze po mnie na korytarz wychodzi i zawsze
                                                    super punktualny .
                                                    My się zdecydowalismy na Polaka w pażdzierniku żeby nas choć zdiagnozował i
                                                    powiedział ile ew. leczenie potrwa żeby jakąś decyzję odnośnie pracy podjąć.
                                                  • dyzia81 Re: Dzięki Mariolka 30.09.05, 07:23
                                                    Monika, no to już są szczyty wszystkiego !
                                                    Wróbel z tym swoim medilabem chyba juz za bardzo obrósł w piórka !
                                                    Ja bym na twoim miejscu da la sobie z nimi spokój i pomyślała o Polaku...

                                                    Asia, to super, może się spotkamy u Polaka w poczekalni wink ?
                                                    Ja na razie czekam na @ żeby wiedzieć mniej wiecej na jaki dzien wizyte
                                                    rezerwowac... A może sie umowimy i pojedziemy razem ? smile Ja niezmotoryzowana i
                                                    musialam prosic szwagra o transport, a jakby sie nam zlozylo to moze akurat ? smile

                                                    Ehhh, dzisiaj ostatni dzien na moim starym miejscu pracy...
                                                    I wiem przecież, że nie odchodze, tylko sie przenosze dwa pokoje dalej.... ale
                                                    jakoś mi tak smutno jak pakuje wszystkie swoje rzeczy w kartonik....wiem,
                                                    glupia jestem smile

                                                    Miłego dzionka dziewczyny.
                                                    Buziaki

                                                    Mariola
                                                  • melidere Re: Dzięki Mariolka 30.09.05, 09:08
                                                    Mariola no czemu nie, ja tylko czekam aż mąż wróci. W poniedziałek będzie to
                                                    sprawę już do końca obgadamy i będziemy się rejestrować.
                                                    My będziemy w pon. we Wrocławiu siostrę moją na autobus odwozić ( do Anglii
                                                    jedzie jeju jak mi smutno ) to może sie juz zarejestrujemy ... nie wiem .

                                                    Monika ... ściskam CIę mocno cobyś się już nie denerwowala wink)

                                                    jak fajnie że już w pt jeszcze tylko jutro i wolne wink
                                                  • dyzia81 Re: Dzięki Mariolka 30.09.05, 09:14
                                                    Ja bede we Wrocławiu jutro i w niedziele - studia.
                                                    Ehhh, skończyło się wysypianie w weekendy smile

                                                    Buziaki
                                                  • melidere Re: Dzięki Mariolka 30.09.05, 12:03
                                                    Znam to też tak kiedys jeździłam ... najgorzej to zimą .

                                                    Wiesz Mariola ja to chyba zrobię tak ... wydębię od Dreja swój posiew,
                                                    skierowanie na hsg i na własną ręke hormonki zrobię od nowego cyklu i jak już
                                                    wszytsko będę miała to z tym kompletem pojadę do Polaka może to czasu
                                                    zaoszczędzi.

                                                  • akinom29 Re: Dzięki Mariolka 30.09.05, 15:58
                                                    Milego weekendu dziewczyny!!!
                                                  • melidere Re: Dzięki Mariolka 30.09.05, 16:03
                                                    a miłego miłego ... wink)
                                                  • akinom29 Re: Dzięki Mariolka 03.10.05, 19:25
                                                    Ufffffffff co za dzien, koszmar!!! I najgorsze ze caly tydzien sie taki
                                                    zapowiada!Prezesowa zostala sama i zadzi, oj zadzi i wymysla!Niewiedziec czemu
                                                    jak kobitka zostaje bez wsparcia to zaczyna jej odbijac i szuka wyimaginowanych
                                                    problemow.RATUNKU!!!A co u was dziewczyny?Jak zaczął sie Wam tydzien?
                                                    Pozdrawiam, Monika
                                                  • dyzia81 Re: Dzięki Mariolka 04.10.05, 11:23
                                                    A u mnie tydzień całkiem całkiem, dzisiaj wychodze wczesniej i jade do Wrocka
                                                    pozalatwiac pare spraw.
                                                    Poza tym dostawalismy dzisiaj miesieczny przydział herbaty (Lipton) i rozpętał
                                                    się ogólny szał zbierana listków z opakowań zeby wymienic na filizanke, kubek,
                                                    czy jeszcze cos tam innego smile Na lunchu lecimy do reala bo tam mozna
                                                    wymieniac smile

                                                    I ogólnie rzecz biorac nie narzekam smile
                                                    Chociaż piersi mnie dzisiaj bolą jak nie wiem a to oznacza nieuchronne rychle
                                                    nadejscie @... no cóż, widać tak miało być sad
                                                  • akinom29 Re: Dzięki Mariolka 04.10.05, 11:29
                                                    Albo bola z zupelnie innego powodu winkPonoc to jest jeden z pierwszych
                                                    objawow.Bądz dobrej mysli Mariolka.
                                                    Mam pytanko:moglabys mi podac dokladna nazwe ziolek o.Sroki i czy sa one do
                                                    dostania w aptece?Jakos nie moge sie dokopac do watku na ten temat na bocianie.
                                                    Z gory wielkie dzieki smile
                                                  • dyzia81 Re: Dzięki Mariolka 04.10.05, 13:38
                                                    monika, ja sie raczej nie łudze.....czy lepiej : nie nakrecam sie.
                                                    wole sie milo rozczarowac niz odwrotnie smile

                                                    A ziolka polecam, bo sa rewelacyjne, nawet jesli nie jestem w ciazy, to
                                                    przynajmniej wyregulowaly mi sie ladnie cykle smile

                                                    Te ziolka to nie jest gotowa mieszanka, kupujesz je po paczuszce a potem
                                                    wszystko razem mieszasz. Nie kupuj w aptece bo zedra tam z ciebie , najlepiej
                                                    kup w zielarni na zamenhoffa (drzwi miedzy apteka a wejsciem do Dreja)
                                                    Tu masz link do wątku zielarskiego na bocianie:
                                                    www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=30212&start=0
                                                    Mieszanka O.Sroki ma najwieksza popularnosc : i jak widac najwieksza
                                                    skutecznosc big_grin

                                                    Jeszcze 1,5 godzinki i koncze pracke na dzis smile
                                                    A w drodze powrotnej z Wrocka na pewno zajedziemy do McDonalda... ich zarcie
                                                    jest obrzydliwe i za nic bym go nie ruszyła ale od McFleurry z lionem jestem po
                                                    prostu uzalezniona, hihihi

                                                    Buziaki,
                                                    Mariola
                                                  • akinom29 Re: Dzięki Mariolka 04.10.05, 14:44
                                                    dzieki wielkie Mariolka.Ja co prawda cykle mam bardzo regularne, ale moze
                                                    pomoga na co innegosmile.Zatruc sie nie zatruje.Dzieki raz jeszcze, pozdrawiam i
                                                    zycze milego rozczarowania; Monika
                                                  • melidere Re: Dzięki Mariolka 04.10.05, 17:02
                                                    A mi się tydzień zaczął trońkę smutno , wczoraj moja siostra wyemigrowała do
                                                    Angllii teraz nas odwiedzi chyba w święta dopiero crying


                                                    Monika ja ziółka też kupiłam na Zamenhofa jak Mariola mówi ... zapłaciłam za to
                                                    niecałe 18 zł , ale zrobiłam tylko z połowy porcji bo wyszła ogromna ilość tych
                                                    ziółek, jak chcesz to Ci drugą połowę oddam ... nie przewiduję takiego długiego
                                                    picia wink

                                                    Wiecie chyba będe tu tylko do końca roku powoli się oswajam z myślą, że po
                                                    Nowym roczku podążę za siorką ehhh
                                                  • melidere Re: Dzięki Mariolka 04.10.05, 17:03
                                                    a jak myślicie może by założyć wątek świdnicki na tym nowym forum Klub
                                                    PPrzyszłych Mam ... najtrzaskałyśmy juz że szok wink
                                                  • dyzia81 Re: Dzięki Mariolka 05.10.05, 10:10
                                                    Dobry pomysł smile
                                                  • akinom29 Re: Dzięki Mariolka 05.10.05, 10:30
                                                    Tez popieramsmileAle jestesmy tworcze wink
    • dyzia81 Po przeczytaniu tego sama juz nie wiem ... 06.10.05, 13:38
      czy isc do Polaka...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=29942137&v=2&s=0
      • akinom29 Re: Po przeczytaniu tego sama juz nie wiem ... 06.10.05, 14:54
        Mariolka, ciezko cokolwiek doradzic. To sa tylko opinie i zdania roznych osob,
        tak jak opinie o naszych swidnickich lekarzach.Dopoki czlowiek sam nie zobaczy
        to nie bedzie wiedzial na 100%.Kazdej z nas pasuje co innego. Ja na Twoim
        miejscu pojechalabym zobaczyc. Jak cos bedzie nie tak to to
        wyczujesz.Najwazniejsze jest Twoje zaufanie do lekarza, a na drugim miejscu
        opinie innych. Najlepiej byloby zapytac kogos znajomego, kto sie leczy u Polaka
        o to jaki on jest.Powodzenia, Monika.ps. kiedy do niego jedziesz?
        • melidere Re: Po przeczytaniu tego sama juz nie wiem ... 06.10.05, 16:18
          Zgadzam się z Moniką ... ja tak czy siak jadę 80 zł nie majątek, a może czegoś
          sie więcej dowiem.

          Co mi z tego, że Drej miły i się uśmiecha skoro nie bardzo wie co robić ??

          Mariola nie poddawaj się , czekamy na @ i jedziemy !!

          OFICJALNIE OTWIERAM WĄTEK W KLUBIE DZIEWCZYNY PRZECHODZIMY TAM !!
          • akinom29 Re: Po przeczytaniu tego sama juz nie wiem ... 07.10.05, 08:28
            A mozesz podac link do nowego watku?Bo mnie cosik do klubu nie chca wpuscic smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka