melidere 06.09.05, 18:38 Kurcze czekamy juz prawie 2 tydzień i dalej nie ma i nie wiadomo kiedy będzie ... zaczynam się denerwować, czy to znaczy że wyhodowali tam coś tak strasznego , że czekają czy co ?? Dziewczyny długo czekałyście ?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
paula08 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 06.09.05, 19:59 Robilismy posiew nasienia juz 6 razy- zawsze czekalismy na wynik 4 dni. Mysle, ze 2 tygodnie to przesada, jesli mieli cos wyhodowac to juz wyhodowali. Nie denerwuj sie, ze to oznacza cos strasznego- moim zdaniem to straszne zaniedbanie i tyle. Co to znaczy "nie wiadomo kiedy bedzie?" jak to nie wiadomo? chyba musisz zainterweniowac... Nie daj sie zbyc Powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
piegoosek Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 07.09.05, 08:08 ja rowniez uwazam, ze to przesada!! tydzien, to maksymalny czas oczwkiwania, zakladajac, ze "cos" wyhodowali! Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 07.09.05, 08:18 melidere, a gdzie robiłaś te badanie? my zamierzamy zrobić na razie "zwykłe" badanie nasienia, ale w świdnicy w latrawcu (gdzie robie wszystkie wyniki) nie robią , zadzwoniłam do wałbrzycha do szpitala na paderewskiego i tam mamy dowieźć "materiał" do 30 minut od pobrania, poczekać, i wynik dadzą nam " od ręki". A na posiew słyszałam ze czeka sie do 48h... a gdzie wy robiliscie ? Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 07.09.05, 09:27 My robimy w Medilabie na Wałbrzyskiej, ale zrobili nam jakies takie podsatwowe tylko nie dopytałam czy za więcej trzeba więcej zapłacić, nie było budowy plemnika np, tylko ilość i ruchliwość i kosztowało 24 zł. Za posiew 40 zł, ale nie możemy się doczekać ... pójdę tam i chyba awanturę zrobię jak do piątku nie będzie bo na poniedziałek mamy wizytę u lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 07.09.05, 09:33 melidere, uciekaj z medilabu ile sił ! ja tam byłam tylko raz i wiecej nie wroce ! nie dosc ze ceny maja czasem 100% wyższe niz w latawcu, to te terminy !!! Koleżanka czekała tam na bete tydzień, wyobrażasz sobie ? Dla porównania powiem, że ja czekałam 2 godziny, i to bez żadnego problemu zrobili mi ją w niedziele ! To wasza decyzja, ale moje skromne zdanie o medilabie - uciekać ile sił. Oczywiście mowa o laboratorium, Wróbel jest moim zdaniem dobrym ginekologiem, ale po paru miesiącach zauważam że o leczeniu niepłodności ma bardzo blade pojęcie. Nie chcę już tracić czasu i dlatego przenoszę się do Wrocławia do dra Polaka A ty gdzie sie leczysz ? Buziaki Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 07.09.05, 09:35 A badanie nasienia w wałbrzychu kosztuje 50PLN, szczerze mówiąc nie zapytałam jakie elementy obejmuje, ale skoro w medilabie podstawa kosztuje 24 to na pewno budowe tez Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 07.09.05, 09:35 ja korzystam w medilabie tylko z laboratorium bo mam tu bliżej i mogę z pracy wyskoczyc , ale to chyba był ostatni raz po tym posiewie. Ja narazie leczę się u Dreja .... ale z miernym skutkiem, jeśli do końca roku nie zajdę naturalnie to po nowym roku zamierzamy też do Polaka uderzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 07.09.05, 09:52 U Dreja nigdy nie byłam, ale tez słyszałam że jest niezłym lekarzem... Zaraz po przeprowadzce do Świdnicy koleżanki mojego męża z pracy mi go polecały, ale trafiłam do Wróbla i już zostałam... Wiesz, teraz kiedy już się zdecydowalismy na Polaka, mam takie przeczucie ze wszystko będzie dobrze, przynajmniej że wyczerpiemy wszystkie możliwości Prawdopodobnie wybiorę się do Polaka ok. 30 września. Dam znać jak było Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 11:04 Witajm, jak milo spotkac kogos ze Świdnicy .Powiedz mi, kiedy lekarz skierowal Twojego meza na badanie nasienia.Ja sie nie moge doprosic i wlasnie jestem w trakcie zmiany lekarza. Ponoc wlasnie w Medilabie jest kobitka, ktora specjalizuje sie w leczeniu nieplodnosci, sprobuje.Moze akurat...A jak w ogole wyglada badanie nasienia w Medilabie?Trzeba to zrobic "na miejscu" czy mozna w domu i przyniesc to w ekspresowym tempie do laboratorium? Dzieki z gory za info, pozdrawiam, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 13:49 akinom29 witaj Na badanie nasienia nie musisz miec skierowania, i tak nie jest refundowane. Nie wiem jak to jest w medilabie bo w tamtejszym laboratorium robiłam wyniki tylko raz i to byl pierwszy i ostatni. Nie dosc ze ceny o wiele wyzsze niz w latawcu, to wiekszosc wynikow woza do Wrocławia i termini oczekiwania sa strasznie długie. Wiem ze latawiec nie robi badania nasienia, dzwonilam wczoraj. Mozna je zrobic w szpitalu gin.-poloż. w Wałbrzychu na Paderewskiego, dzwonisz wczesniej i umawiasz sie z paniami, zwykle na popoludnie, mozesz dowiezc probke (jesli zmiescisz sie w 30-40 minutach od pobrania) albo "oddac" na miejscu Czekasz na wynik i dostajesz go na miejscu, od reki. Badanie kosztuje 50pln. No, to się nam tu świdnicki wąteczek zrobił A wiecie co... miałam wczoraj "powazna rozmowe" z moim slubnym i namówił mnie, zeby wstrzymac sie jeszcze do stycznia z wizytą u Polaka, i pójść jeszcze do Dreja... Moja koleżanka (poznana zreszta na forum bociana, jaki ten wirtualny swiat mały )po leczeniu u niego jest w 14tc, po póltora roku starań... Nawet moj maz poszedl dzisiaj do niego, hihihi, zeby mnie zarejestrowac! mówił ze doc byl lekko zdziwiony widzac faceta w swoim gabinecie, hihi, ale pogadal z nim chwile i umówił mnie na poniedziałek... Bede chciala namowic Dreja na cykl z clo/luteina i monitoring, przeprosze sie tez chyba z moimi ziolkami ktore przestalam pic w tym cyklu...Ehhh, zaszkodzic nie zaszkodzi, a moze pomoze... Milego dzionka krajanki Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 14:29 Ja 2 lata prawie stracilam we Wroclawiu ponoc u wysokiej klasy specjalisty, ktory ciagle kazal mi brac clo i caly czas utwierdzal w przekonaniu ze wszystko jest ok, ale chyba nie jest, skoro nic nie wychodzi.Dzieki za info o Wałbrzychu. Musze meza wyslac w takim ukladzie, bo ostatnio zrobil sie chetny do badania )) A co do Dreja to mam zupelnie odmienne zdanie. Moja przyjaciolka byla w ciazy, on stwierdzil guz (chociaz mowila ze test wyszedl pozytywny), przepisal jej antybiotyk i stracila dziecko.Ale ponoc to co jednemu zaszkodzi, innemu pomoze. Trzymaj sie i probuj clo, tylko uprzedz wszystkich ze bedziesz upierdliwa hahaha. Ja po tym zachowywalam sie jak baba w okresie klimakterium. Podobno ciezko bylo ze mna wytrzymac. Chcialam bardzo byc milsza dla otoczenia, ale hormony byly silniejsze hahaha. Jeszcze raz dzieki za info. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 14:32 To mnie teraz natraszyłaś :o Ale pójdę, zobaczę co mi powie... a nóż się uda A co porabiasz w naszym pięknym mieście ? Ja dzisiaj wybieram sie na aerobic na 18.30, jakby co to sa jeszcze wolne miejsca, może się przyłączysz ? Pozdrawiam Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 14:41 Teraz sobie siedze w pracy (przepraszam, prcuje oczywiscie ciezko)i oczekuje na 16 jak na zbawienie. A na aerobik to sie wybieram jutro. Wlasciwie na aquaaerobik, bo na suchy nie moge przez wzglad na kregoslup. Ciekawa jestem jak bedzie, bo w zeszlym tygodniu basen byl jeszcze nieczynny i nici z zajec. A Drejem sie nie przejmuj a noz widelec pomoze. A mam jeszcze pytanko odnosnie badania nasienia. Jak dlugo trzeba zachowac wstrzemiezliwosc?Kolega mnie uswiadomil, ze jemu kazali 3 tygodnie wytrzymac bez stosunku, ale mnie sie wydaje ze to cosik za dlugo.Gdzies tam, na ktoryms z forow (chyba na bocianie) czytalam ze wystarczy tydzien. Oswiec mnie jezeli mozesz Dzieki, pozdrawiam, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 14:48 3 tygodnie ? No coś ty , po trzech tygodniach to bys miała tyle martwych plemników w wyniku że lekarz by wam pewnie powiedział że tylko ICSI zostaje, hihihi. 4-5 dni, nie dłużej Ale podobno nie krócej niż 3, ja zamierzam meza wypościć i "pobrac probke piątego dnia A o tym aquaaerobicu widziałam takie żółte plakaty na mieście Tylko że ja od czasu jak sie prawie utopiłam mam "umoarkowany wodowstret" i chyba u mnie by to odpadło. Za to mimo że miałam problemy z kolanami, to na tym aerobicu na ktory teraz chodze jest bardzo fajnie, kobitka która prowadzi potrafi tak całość dobrac i zorganizowac, że nawet po wakacyjnej przerwie zakwasów nie dostałam Zastanawiałam sie czy sie do niej na joge tez nie zapisac, ale nie ma grupy dla początkujących Ja tez czekam na 16-ta jak na zbawienie Oczywiscie cały czas ciezko pracuję, a tu na forum to przesiaduje moje drugie ego Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 15:05 Hehe, widac w Opolu maja inne podejscie do zagadnienia. Jak moj slubny uslyszal o tych 3 tygodniach to az zbladl, ale postanowil z wielkim bolem sie poswiecic hahaha.To sie chlopina mi ucieszy. Co do wodowstretu to tez mialam po tym jak nas w szkole zmuszali do basenu i pan wrzucal opornych doo wody. Na stare lata na szczescie mi przeszlo, a w 4 ponoc jest plytko.Jutro mam nadzieje sie dowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 15:08 To daj znac Ja chodze w wt i czw na aerobic a w srody firma nam oplaca slimnatic w fitnesclubie w szczawnie zdroju, ale jak bedzie fajnie to moze sie na aqua zapisze... kto wie... Chociaz nie, po zastanowieniu, jak jak tam z moimi nogami wyskocze ? :o (że o innych częściach ciała nie wspomnę, hihihi) Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 15:10 A co cos nie tak z Twoimi nogami?)))) Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 15:22 akinom29 napisała: > A co cos nie tak z Twoimi nogami?)))) hmmmm, czy nie tak,..... no w zasadzie są dwie, tak jak u wiekszości ludzi, tylko niestety zawsze były moją najsłabszą stroną (czy raczej najgrubszą ) Nawet teraz kiedy udało mi się zrzucić 8kg i tak mi sie nie podobają... I tak juz pewnie zostanie Nie można być za idealnym, hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 15:30 To na pocieszenie powiem Ci ze wszystko da sie odchudzic, ale nogi...Mnie to chyba pozostal tylko doktor Kobuz z polanickiej kliniki chirurgii plastycznej hahaha. Naturalnymi sposobami po prostu sie nie da.Co z tego ze cwiczenia, ze jazda na rowerze, ze plywaie, nogi zyja sobie swoim wlasnym zyciem i juz.Z reszta ja nigdy nie bylam kruszynka i w koncu trzeba sie bylo z tym pogodzic i pokochac siebie taka jaka sie jest)) Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 15:34 Cześc dziewczyny ... no patrzcie coraz nas więcej ze Świdnicy, co do badania w Medilabie, to nasienie dowozi się , rano 08 - 10. 00 nie trzeba się umawiać i wynik jest tego samego dnia po 16 ... bo to akurat robia na miejscu. Ja się dziś zamierzam tam po 16 przejść zaatakować o ten posiew jak nie będzie to .... będzie awanturka. Co do Dreja ... kurcze Mariola jak udało Ci się tak szybko zarejestrować .. ja dzwoniłm pod koniec sierpnia i miał termin dopiero na 12 . 09 . Ja nie wiem stała pacjentka jestem a tu takie numery. Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 15:42 To spoko, tylko ciekawa jestem, na ile ten wynik jest wiarygodny. Mam nadzieje ze w jakims chociaz stopiu jest. Tylko ciekawe dlaczego wynik jest dopiero na 16. Chyba nie przechowuja za dlugo materialu do badania, bo bedzie niewiarygodny. A i jeszcze pytanie czysto techniczne:w czym to sie oddaje? Wystarczy kubeczek do badania moczu czy maja jakies swoje "naczynia"?Sory za glupie pytania, ale kazdy mi mowi co innego, a chcialabym wiedziec jak to wyglada u nas.Pozdrawiam, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 15:47 Wystarczy sterylny kubeczek na mocz , a po 16 bo oni tak dziwnie pracują 08 - 10. 00 i od 16 - 18 . 00 . Badanie jak mi powiedziano robią od razu. Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 08.09.05, 15:50 Dzieki za info Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 13.09.05, 15:53 Matko, od piątku łącze w pracy padło, za to z jaka ulgą do was wracam To chyba nałóg juz jest Do Dreja niestety nie poszłam bo @ przyszła Dzis mam 4dc i mysle co by tu dalej... Monika, to twoja decyzja, ale z calego serca odradzam laboratorium Medilabu. Mi i kilku moim znajomym wyszly tam takie totalne bzdury ze musialabym chyba juz nie żyć, poza tym ceny i terminy maja kosmiczne ! No nic, czas do domku Pozdrawiam Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 13.09.05, 16:07 wiesz, hormony to tam robilam i bylo ok, ale z nasieniem to sie nie zdecyduje, bo mi cos tam nie pasuje. (kiobieca intuicja) Tam tylko pojde do tej nowej lekarki. Zobaczymy co to za cudoMoze akurat.Pozdrawiam cieplutko Monika Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 13.09.05, 17:06 No a ja ja juz po wizycie u Dreja .... ale też mi cos nie pasuje dostaliśmy oboje antybiotyk, nie mamy przestawać współżyć a za 3 m-ce powtórzyć badanie . Powtórzymy posiew po skończeniu antybiotyku w Wałbrzychu własnie. Mariola masz telefon do tego lab ?? Kurcze ja się chyba jeszcze w tym roku na Polaka zdecyduję. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 07:10 8877101 to numer na centrale, trzeba poprosić z laboratorium analitycznym, może jest bezposredni ale ja niestety nie znam Monika, a kiedy idziesz do tej nowej ginki? Jak byłam ostatnio u Wróbla w czerwcu to jej chyba jesczze nie było, w ogóle nie słyszałam że jest jakaś nowa... I ona sie specjalizuje w niepłodności ? A nie wiesz jak ceny wizyt, monitoringu, itp ? Pozdrawiam Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 08:00 Czesc,wizyte mam na 29 wrzesnia. Ona zaczela przyjmowac jakos niedawno.Nazywa się Bańczewska.Ponoć jest dobra, ale to wiem tylko ze slyszenia. Wróbel bardzo reklamowal ja mojej mamie.Nie przekonam się dopoki nie sprobuje.Moze akurat cosik mi pomoze...Cen wizyt niestety nie znam, ale mam nadzieje ze nie bedzie drozej niz we Wrocku(wizyta 150 zl)i mniej upierdliwe, bo na miejscu.Ona przyjmuje tylko w czwartki do poludnia.A i jak chcesz sie zarejestrowac to miejsca sa (o ile jeszcze sa) dopiero na pazdziernik. Pozdrawiam,Monika Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 08:27 No to bede czekac na twoja relacje Skoro tylko w czwartki i do poludnia, to dla mnie raczej odpada bo nie bede mogla sie z pracy urwac, tym bardziej ze przenosze sie do innego dzialu i bede miala mase pracy... no chyba zeby wczesnie rano. Ale skoro ona jest tylko raz w tygodniu to ewentualnie na monitoring tez musialabym innego lekarza szukac... Ostatnio znajoma mnie bardzo namawiała na Kwiatkowską, ordynatorkę naszej świdnickiej ginekologii... nie wiem, ale podobnie jak melidere jestem coraz bliższa wizyty u Polaka. Koszt pierwszej wizyty tam to 80pln, czyli tyle co u Wróbla. Chyba sie zdecyduje jeszcze w tym miesiacu Tylko musze meza przekonac ze nas stac, hihihi. Ehhh, jak na 5dc to mam calkiem dobry humor Pozdrawiam i miłego dnia Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 08:40 Kwiatkowska odpada w przedbiegach.Znajoma chciala wyskrobac bo stwierdzila martwy plod, ktory notabene ma teraz 3 miesiace i jest bardzo rozwrzeszczany. Szkoda zeta kobitlka przyjmuje tylko raz w tygodniu.Moze jak sie biznes rozkreci to bedzie czesciejW kazdym razie zainteresowanie jej osoba jest b. duze. Na szczescie po 20 nie miewam na ogol problemu z urlopem, boto juz po wszystkich termiowkach To ze masz dobry nastroj to tylko sie chwali.Byle tak dalej!!! Słuchaj a ten Polak gdzie przyjmuje?w Świdnicy czy we Wrocku? Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 09:23 Jesooo, co za lekarze w tej Świdnicy ? Drej by ciąze jako guzy usuwał, Kwiatkowska by zdrowe dzieciaki skrobała, Sukiennik chciał mi wycinać nieistniejącego polipa, kto im q.... dał dyplomy ?!?!?! A co do Polaka, to przyjmuje we Wrocławiu, ma swoją klinikę leczenia niepłodności na Hallera. Ma tez swoja strone www.polak.med.pl Przy okazji śpieszę donieść, że wlasnie przekonałam mojego ślubnego na wizyte we wspomnianej klinice I Czekam tylko aż wybije dziesiąta żeby się zarejestrować Zastanawiam się na kiedy mam się zarejestrować, tak żeby mógł mi cokolwiek o potencjalnej owulacji powiedziec, mam dzisiaj5dc, ostatnie 3 cykle miałam po 36dni, wiec myślę że musialabym pojsc do niego nie wczesniej niz ok 20dc ? Jak myslicie dziewczyny? Pozdrawiam Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 09:39 ooo to ja poczekam na Twoja relację z wizytu Mariolu i też pojadę, bo po wczorajszej wizycie mam wrażenie że pan doktor nie za bardzo wie co robi na część moich pytań w ogóle nie odpowiadał tylko się uśmiechał. Co to za fałszywy wstyd przyznać sie do niewiedzy . Powiedzice mi dziewczyny gdzie w Świdnicy mogę zrobić badania swoje na obecność tych bakterii. Drej nie bardzo był chętny. Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 09:39 wejdz sobie w kalkulator na interii kobieta.interia.pl/rodzina/zajsc_w_ciaze Liczy dosyc dokladnie.Przytakim dlugim cylku to nie umiem Ci pomoc.Ja mam @ Jak w morde szczelil co 29 dni, ani mniej ani wiecej.I owu zawsze w polowie, zawsze ze skokiem temperatury i strasznym bolem jednego z jajnikow. A co do swidnickich lekarzy to coponiektorzy sa na prawde fajni.Mierzejewski stwierdzil mi np nieplodnosc po jednym usg, bez zadnych badan, ot tak po prostu.I dowalil konska dawke clo. Nie wzielam wtedy tego i zmienilam lekarza na wrobla. Ten mial chyba zly dzien bo jak zaczelam mu przedstawiac sytuacje to sie zapytal czy nie mam wiekszych problemow.Potem byl Wrocek i juz jakies konkretniejse badania i n16 cykli stymulowanych clo i nic.Sugerowalam zeby moze zbadac meza, a lekarz stwierdzil, ze na razie nie ma takiej potrzeby. Wiec ja stwierdzilam ze mam dosc. Teraz po dwumiesiecznej przerwie ide tu, do tej nowej babki. Musialam odpoczac bo zaczynalam swirowac... Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 10:22 No, to jestem zarejestrowana Środa 28.IX godz. 19.30 ( byłam miło zaskoczona, bo na stronce jest napisane że przyjmują do 18 ) Pani w rejestracji bardzo sympatyczna, zapytała czy wiem jak dojechać, wytłumaczyła gdzie zaparkować, potwierdziła, że pierwsza wizyta z usg kosztuje 80PLN. No, to klamka zapadła Byle do 28-go melidere, co do twojego badania, to rozumiem że chodzi o posiew z pochwy? No ze zrobieniem tego raczej nie byłoby problemu w latawcu, tylko nie tam na dole w laboratorium analitycznym, tylko na pierwszym pietrze w mikrobiologicznym... Problem w tym, że materiał do badania ktos musi pobrać... A Drej nie chce tego zrobić ? Myslę, że Wróbel by nie robił problemu, tyle że pojść do niego tylko po to i znowu sie pakowac w koszty... Naprawde nie wiem co ci poradzic. A moze bys zadzwonila tam do laboratorium i zapytala czy po pierwsze robia tam te badanie, za ile, a moze i doradza ci kto ci moze pobrac probke. Panie tam sa bardzo mile telefon (0-74) 85 17 215 ; 211 Pozdrawiam ciepło Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 10:35 Dzieki Mariolu ... ufff trochę się motam z tymi wszytskimi wynikami , terminami, lekami , będe po receptę na bromek u Dreja to go zmolestuję o pobranie tych próbek myślałam, że to jak w cytologii pobiera i sam gdzies robi . Ja to sie tak motam trochę iść do specjalisty czy jeszcze do końca roku sobie dać odpoczynku trochę .... strasznie sie tego boję Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 10:48 Ja wam cos powiem. Z jednej strony ok, jest jakas tam nadzieja, ale z drugiej strony to chcialabym, zeby mi ktos powiedzial:kobieto daj sobie spokoj, nic z tego i tak nie bedzie.Szczerze mowiac zdecydowalam sie juz na adopcje.Tylko moj biedny maz ciagle ma nadzieje i ciagle wierzy ze sie uda.I gdyby nie on to ja bym juz sobie dawno dala spokoj.Z reszta zdaje sobie sprawe z tego ze bedzie coraz gorzej.Pierwszej mlodosci to ja nie jestem i nie mam 20 lat(30 przekroczona w kwietniu hehehe) I wiesz Melidere zalozylam sobie, ze jak do konca roku nic, to bede usilnie przekonywac meza do adopcji.Moze mi sie uda, bo czas ucieka nieublaganie i musimy sie z tym liczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 10:54 Kochana to my w jednym wieku mi 30 stuknęło w maju a mąż 37 to dopiero jest tragedia bo my 3 m-ce po slubie narazie nawet do adopcji się nie kwalifikujemy z takim stażem. Nie wiem za bardzo co robić wyleczymy te bakterie i potem zadecydujemy chyba. PS. Normalnie jeszcze trochę i nam się świdnickie spotkanie wyklaruje Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 10:57 Hahaha my po slubie rok z kawalkiem.Ale planowalismy juz do slubu isc we trojke. Nie udalo sie jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 11:03 No my zaczęliśmy starania w czerwcu ubiegłego roku, ale trochę miesięcy nam uciekło bo mężyk dostał pracę zagranica i trochę go nie było, teraz w zasadzie jest, no ale bez widocznych efektów. Co gorsza 3 m-ce po ślubie wszytscy sie mnie pytają czy juz jestem w ciąży ... zaczyna mnie to drażnić. Teściowa wręcz wysunęła hipotezę , że chyba nie będziemy mieć dzieci bo u nich w rodzinie były takie przypadki wrrrr wredna jedna . Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 14.09.05, 11:21 Mnie najbardziej wkurzaja stwierdzenia, ze my to jestesmy baardzo wygodni i juz sie pewnie nie zdecydujemy na potomstwo. Jak ktos trafi na zly moment to mowie ze nie kazdy musi zyc w stadzie jak bydlo.Nikomu nie zycze zeby byl taki wygodny jak my.Pewnego razu uslyszalam tez ze trzeba bylo wczesniej sie starac (w sumie jestesmy razem 8 lat, tak +/- 3 lata staran), bo w moim wieku to moze wyjsc jakis debilek albo inne cudactwo.W pracy natomiast jest jeszcze "lepiej"bo kazde wieksze wzdecie wywoluje ploty i sensacje.Ludzie potrafia byc bardzo zlosliwi i upierdliwi. Na szczescie i tesciowie i moi rodzice nie komentuja, rozumieja, a tata ciagle wyszukuje mi nowych lekarzy Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Wątek świdnicki ;) 14.09.05, 11:37 Ale pędzicie Niedługo trzeba będzie założyć dla nas nowy wątek, hihihi Melidere, myślę, że na pewno Drej może sam to pobrać i zlecić te badania, po prostu skoro on nie chce to mozna to zrobic tez na wlasna reke. Ale na pewno jakbys go namowila to byloby to prostsze Monika, wiesz, ja czasem jak mam gorszy moment to też najchętniej bym chciała żeby mi ktoś powiedział : daj sobie spokój, idź do OAO, zacznij przygotowania... Ale na razie o tym nie myślę, chyba głównie dla tego że ośrodki stawiają warunek 5 lat stażu ("nieoficjalny typu mieszkanie przed ślubem " się nie liczy) a że mu w kwietniu mieliśmy 1 rocznicę to jeszcze mamy czas. Póki co wierzę w dra Polaka, poczytałam sporo o nim na forum bociana i wierzę, że bedzie dobrze. Nie ma innej możliwości Buziaki Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 14.09.05, 11:42 Smieszni sa.I maja dziwne wymagania.Tyle dzieci czeka na rodzicow. Ale coz takie zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 14.09.05, 11:47 Wiesz, z ta ilością dzieci czekających na rodziców to też nie do końca jest tak. Domy Dziecka sa przepełnione, ale w zasadzie nie ma tam dzieci do adopcji. Miałam sporo kontaktu z wałbrzyskim DD i nasłuchałam się sporo... W Polsce właściwie nie ma dzieci któe moga być adoptowane a są w DD. Kolejka ludzi juz po kwalifikacji w OAO czekających na swoje maleństwo sięga średnio roku - 2 lat. Dla dzieci z DD można oczywiście tworzyć rodziny zastępcze, ale na to juz tylu chętnych nie ma... ehhh, smutkiem troche powiało. Prawie lunch Uciekam i do poczytania po 13 Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Wątek świdnicki ;) 14.09.05, 12:07 Ja szczerze mówiąc nie czuję się przynajmniej narazie na siłach aby adoptowac dziecko w ogóle cała ta sytuacja zaczyna mnie przerastać . Rozmawialiśmy o tym ostatnio z M. i jak narazie jesteśmy przekonani do ew. inseminacji gdyby była taka konieczność , in vitro to dla mnie kosmos no i koszty. Ehhh chyba sobie damy trochę luzu do końca roku a potem coś zadecydujemy. Ja to potrzebuję kopa do działania a nie mam od kogo go dostać ) Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 14.09.05, 12:31 Sluze swoja noga )))))))) A tak na powaznie - coraz wiecej malzenstw ma problem ze splodzeniem potomka.Choroba cywilizacyjna.Jezeli chodzi o invitro, jakos nie mam do tego przekonania. Nie z powodow religijnych.Po prostu czesto gesto jest tak, ze robia invitro za invitrem poki czuja ze bedziesz placic.Konczy sie kasa, konczy sie dawanie nadziei.Ja boje sie kolejnego rozczarowania, zwlaszcza,ze akurat tak sie jakos zlozylo, ze znam dwa malzenstwa, ktore przez to przeszly. I bylo dokladnie tak jak mowie, poki byla kasa dawali nadzieje. Z kolezanki ciagneli pieniadze prez 10 lat i to nie w Polsce, jezdzila do Pragi na zabiegi.Kuzynostwo zrezygnowalo po 3 nieudanych probach w BydgoszczyI i jednym i drugim mowili ze wszystko jest ok, dopiero jak przestali placic, okazalo sie ze od poczatku poczecie pozaustrojowe z jakichs tam powodow nie bylo mozliwe.To jest podle. Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Wątek świdnicki ;) 14.09.05, 12:58 a ja już kończę prackę i zmykam do domq jakiś obiadek mężykowi zgotować. Fajnie, że jesteście świdniczanki jakoś od razu mi raźniej na forum Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 14.09.05, 13:26 melidere fajnie ci tez bym chciala pracowac do 13 My jeszcze nie mysleliśmy ani o adopcji, ani o IUI, ani tym bardziej o IVF czy ICSI... Na razie mam nadzieje ze wszystko sie jakos ulozy i obejdzie sie bez tych wspomagaczy Ale gdyby trzeba bylo... to chyba bysmy sie zdecydowali. Milego dzionka. Buziaki Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 14.09.05, 14:18 Super byloby pracowac do 13.Marzenie scietej glowy. A teraz pytanie z innej beczki: Byla moze ktoras z was swiadkiem na czyims slubie?Kolezanka poprosila mnie o swiadkowanie, zgodzilam sie z radoscia, ale dzisiaj mnie zagiela, bo ksiadz kazal mi przyniesc jakies zaswiadczenie z parafii, a ja zupelnie nie wiem o co chodzi. Rozmawialam z jej proboszczem to stwierdzil ze zaswiadczenie musi byc i juz.Koniec kropka.Generalnie gosc byl troche dziwny i nie bardzo moglam sie z nim dogadac i wyciagnac o co chodzi. Najlepsze w tym wszystkim jest to, ze tak formalnie, papierowo to my nigdzie nie nalezymy.Przeprowadzilismy sie w styczniu i juz bylo w nowym miejscu po wizycie duszpasterskiej. A w starym zdazylam sie sama wykreslic. Jakbyscie cosik wiedzialy w tym temacie to bede bardzo wdzieczna za info. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 14.09.05, 14:58 Monika, ja myślę, że po prostu trzebaby podejśc do proboszcza do najbliższej parafii i powiedzieć o co chodzi... Chyba powinien wiedzieć o jakie tu może chodzic zaswiadczenie Jak bedzie w porzadku (chociaz malo zanm takich ksiezy) to nie bedzie wnikał czy ty "nalezysz" czy nie, a jak mu tak bardzo zalezy to mozesz sie przy okazji "zapisac" Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 14.09.05, 15:27 Chyba tak zrobie.Pojde na Kotlarska i sprobuje sie dogadac z wielebnym. Do tej pory gosc byl w porzadku i nie odstawial cyrkow. Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Wątek świdnicki ;) 15.09.05, 15:35 Kurcze byłam świadkiem , na ślubie kościelnym jakieś 6 lat temu i nikt ode mnie niczego nie wymagał ... co innego przy chrzcie musiałam się wyspowiadać i karteczke z parafii przynieść .... jakby to miało jakies znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 15.09.05, 15:46 ja to się w ogóle zastanawiam jak nam ksiądz dziecko ochrzci, jak trafimy na jakiegos oszoloma biurokrate.. slub mamy tylko cywilny i tak zostanie, jakoś szczególnie praktykujący tez nie jestesmy... Jakby co to zostaje nam zawsze taka mala parafia na Szczawienku gdzie ksiadz jest serdeczny, zyczliwy, nie robi problemów... zawsze zartujemy (ale to prawda) ze zenia sie tam i chrzcza wszyscy ktorzy maja dosyc koscielnej biurokracji i sztucznego stwarzania problemow No, czas uciekac do domciu Ide dzisiaj na aerobic spalic troche tluszczyku A propos, Monika, jak było na aqua ? Pozdrawiam Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 15.09.05, 15:54 Czesc dziewczyny, dzieki za odpowiedzi. Kurcze dzisiaj dopiero teraz znalazlam wolna chwilke .Mariolko, nie bylam na aqua, bo dostalam takiej alergii, ze balam sie zaryzykowac dodatkowo chlorowana wode (tez dobry alergen hahaha). Jakies dziadostwo kwitnie i alergia trzyma mnie bardziej niz w lecie niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Wątek świdnicki ;) 15.09.05, 16:34 ja to się w ogóle nie mogę zmobilizowac do ćwiczeń a przydałby mi się z 10 kg zgubić A dziś do 19.30 kwitnę w pracy .... ehh Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 15.09.05, 16:37 melidere to chodź ze mna na aerobic Moze nie dzisiaj jak pracujesz ale np we wtorek ... ? Nie musisz kupowac od razu karnetu, mozesz zaplacic za jedne zajecia (chyba 6 pln) a potem zobaczysz. Mozna np kupic poł karnetu i chodzic nie 8 ale np 4 razy w miesiacu, kiedy ci pasuje Zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Wątek świdnicki ;) 15.09.05, 16:41 Chętnie bym pochodziła ale ja w pon i środy mam kurs angielskiego a we wtorki i czwartki pracuję do 19. 30 no i żadnego popołudnia wolnego tym sposobem nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 08:06 A ja juz sobie na aqua "pochodzilam".Wlasnie dostalam jakies uczulenie i nici z moczenia ;-((((( Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 08:20 czesc dziewczyny Nie wiem jak wy sie dzisiaj czujecie, ale mnie ta pogoda po prostu dobija Ide sobioe zrobic duuuuzzzzaaaa kawke, i wam radze to samo melidere, szkoda ze nie mozesz wczoraj bylo swietnie, naprawde czlowiek sie inaczej czuje jak sie tak zmeczy Monika, jak aqua nie wypalil, to moze chodź do nas ? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 08:22 z mila checia bym chodzila gdyby nie moj kregoslup. Mam przepukline i za bardzo nie moge go obciazac, a na aerobik mam szlaban od lekarza, dlatego zostaje mi plywanie, rower i aquaaerobic.AAA i masaze hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 08:25 Pogoda jest "cudowna".Ja dzisiaj rano spalam jak wychodzilam i mam bardzo stosowne obuwie- klapki.Dobrze ze pod biurkiem stoja polbuty zmienne.Jak nie przestanie padac to bede co prawda wygladac jak baran (w dzinsach i 8 cm obcasach), ale co tam, przynajmniej bedzie sucho. Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 09:05 A ja dzis cały dzień kwitnę w pracy z malutką przerwą na obiadek ... to ja się nawet cieszę z pogody jakby było goraco i słoneczko to bym wyła chyba hehe .Chciałabym żeby juz był czwartek !! Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 09:14 melidere, w piątek chcesz czwartku? ja przez cały tydzien chce piątku, godziny 16-tej, hihiih. A co takiego ma sie zdarzyc w ten czawrtek ? > Monika, ja o mały włos tez nie wyszłam w sandałkach, bo rano jeszcze nie padało, dzieki bogu opamietalam sie i założylam półbuty. Szkoda ze nie mozesz na aerobic, jest naprawde swietnie Tylko mam kijowe buty, ślizgam sie na tej sali, musze je chyba zmienic bo sie kiedys zabije Widziałam że jest teraz sporo obniżek na długiej w reeboku, za stówkę już się kupi całkiem porządne butki, chyba sie wybiore Chociaz w kontekscie wizyty u Polaka, to raczej nie powinnam... Ehhh, czekam października jak kania dżdżu wtedy przenoszę sie na inne stanowisko i licze po cichu ( a wlasciwie jestem pewna )na jakas podwyżkę i może z pół punkta premii... No co, pomażyć zawsze można No nic, trzeba wracac do pracki. Buziaki i miłego dnia , Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 09:25 fajnie ze macie premieNam zapowiedzieli, ze do konca 2007 r. zero premii i podwyzek.Ja to mam ogolnie pecha, bo mam umowe na czs nieokreslony i zero mozliwosci negocjacji. Co ptawda szukam pracy, ale jako "przyszla matka"szanse raczej marne. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 09:27 Monika, a gdzie pracujesz, jesli mozna wiedziec? tzn co robisz ? Czasem cos slysze ze ktos kogos potrzebuje do pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 09:28 Zajmuje sie kadrami, placami i wszystkim co jest z tym zwiazane Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 09:34 Ja chcę czwartku bo monż wraca teraz tydzień jestem sama, niestety pracuje w Czechach i tak się widujemy raz na jakiś czas, robienie dziecka w tych warunkach to już w ogóle logistyka na wysokim poziomie Ja też premii nie mam i debet na koncie do spłacenia i kredyt tyż ehhh Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 09:46 melidere, ja mam 2 kredyty, w tym jeden hipoteczny na 23 jeszcze lata, lodowke i pralke na raty, debet na koncie i wierz mi, premia mi w tym cholerka jakos nie pomaga Ale gdyby jej co miesiac nie bylo, to ojojojojojjjjj... strach pomysleć Monika, a u nas akurat miesiąc temu przyjeli nową kadrową.... Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 10:12 Kurcze, a kto w dzisiejszych czasach nie ma kredytu hehehe?Taka mozliwosc jest chyba nie mozliwa.Ale wole splacac hipoteke niz mieszkac w TBSie i splacac np. nowy samochodf prezesa Bo i tak koszty sa duzo mniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 10:18 no my za kredyt łącznie z czynszem placimy tyle ile placilismy za wynajem A TBSu mi sie odechcialo jak tylko popznalam ich dokladne warunki 8) Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 10:31 Ja tam mieszkalam 4 lata z hakiem, bo na tamten moment kredyt byl niemozliwy. I jestem baardzo szczesliwa, ze w koncu jestesmy "na swoim"i nikt mo nie dyktuje co moge a czego nie No iczynsz, polowe tanszy z ogrzewaniem (w TBSie mielismy niezaklezne centralne na gaz; to dopiero byly koszty!) Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 10:34 Ja tez mam gazowe c.o. bo u nas to bylo najlepsze wyjscie, po przeliczeniu ile moi rodzice czy tesciowie placa w bloku przez caly rok za ogrzewanie wychodzi mi dokladnie to samo, a czasem i mniej Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 11:07 Generalnie gazowe ogrzewanie jest ok., ale przy szczytowym, zle zaizolowanym i zagrzybionym mieszkaniu kasa szla straszna tak srednio 3 - 4 stowki miesiecznie, zalezy jak bylo zimno na dworze. Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 11:17 No ja mieszkam w TBS jeszcze do wiosny chyba Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 11:20 Ale gdzie?Jałowcowa czy Budowlana? Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 11:34 To chociaz lepsze wykonczenie i centralne z kotlowni Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 11:42 No jako takie ... my mieszkamy w kawalerce i czynsz 376 zł to jeszcze do zniesienia ... narazie jesteśmy na TBS skazani może uda się w końcu mężowi dostać pracę w Polsce wtedy będziemy mieszkanie kupować . No, ale że biednemu zawsze wiatr w oczy to jest święta prawda Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 11:58 my mielismy 2 pok.Czynsz 420 + ogrzewanie+na koniec roku doplata za wode.Ale jak nie ma innego wyjscia to co czlowiek ma zrobic?Idzie do TBSu.Ale na prawde jestem szczesliwa ze juz z tamtad ucieklismy, czego i Tobie z calego serca zycze Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 13:24 My płaciliśmy za wynajecie kawalerki 27m2 na Os. Młodych 420pln plus woda czyli jakies 450. Teraz place poniżej trzysta kredytu i ok 150 czynszu (z wodą) A przynajmniej jestem na swoim. A w TBSie proponowali nam 2 lata temu za kawalerke bodajze 9000 wkładu na kawalerke i 400 czynszu (nie pamietam czy z woda, ogrzewaniem itp...). Tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 15:34 Jest cudownie, 16 zbliza sie wielkimi krokami.Milego i owocnego weekendu dziewczyny !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 16.09.05, 15:50 I wzajemnie )))))))) Ja zaraz jade do domciu pichcic mojemu mezowi bułeczki zapiekane z pieczarkami, jajkiem i serem zółtym Na jutro znalazlam przepis na zapiekanke makaronowa, a w niedziele robie kurczaka na butelce (!) ciekawe co mi z tego wszystkiego wyjdzie Miłego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Wątek świdnicki ;) 17.09.05, 14:46 Wiecie co , ja już nie wiem komu i w co mam wierzyć, dziś się dowiedziałam, że koleżanka mojej siostry miała w Świdnicy robione HSG, skierowała ją na to ordynator M. Kwiatkowska ( czy ona ma prywatna praktykę ?? ) tak z marszu bez posiewu , a ja się naczytałam na bocianie, że absolutnie bez posiewu nie robią bo można ew. bakterie przenieść dalej . To jak to w końcu jest ? Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 19.09.05, 07:07 melidere, pewnie jak to w Polsce.... jak sie jest ordynatorem to wszystko mozna smutne ale prawdziwe A w ogóle to witam w ten mrozny poranek i życze ciepłego tygodnia Buziaki Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 19.09.05, 08:08 Mi sie wydaje ze posiew powinien byc zrobiony, bo po co Ci potem cyrki z jakimis dodatkowymi bakteriami?Kwiatkowska przyjmuje prywatnie kolo apteki na Marcinkowskiego na Os.Mlodych, na zmiane z Mierzejewskim. Br, ale zimno, milego dnia dziewczyny!! Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 19.09.05, 08:14 Oooo, a mi ostatnio mówiła sąsiadka która u niej torbiel leczy , że ona tylko u siebie w Świebodzicach przyjmuje... Ale teraz i tak to nie ważne bo czekam tylko na 28 i na Wrocek marsz Mam jakieś takie dziwne uczucie że po tej mojej wyprawie na Wrocek coś się zmieni... No coż , pożyjemy zobaczymy Pozdrawiam cieplno z nad filizanki kawy i kawalka wlasnorecznego serniczka ( no i dieta poszla sie !@#%%^%#^ , hihihi) Buźka, Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 19.09.05, 08:34 Dziewczyny, sory ja sie jeszcze nie obudzilam i nie wiem skad z Kwiatkowskiej zrobila mi sie kazimierczakowa to oczywiscie Kazimierczakowa przyjmuje na Marcinkowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Wątek świdnicki ;) 19.09.05, 09:16 Cześć dziewczyny ... kurcze zimno jak diabli .... Mariola ja też nie mogę się już doczekać Twojej wizyty i relacji z niej, jak będziesz zadwowolona to ja chyba też się skusze w październiku pojechać, od czwartku zaczynamy antybiotyk brać na bakterie mam nadzieję, że będzie szybki i skuteczny . A w ogóle to chyba muszę przystopować z czytaniem bociana, gazety i innych takich bo im więcej czytam tym więcej chorób u siebie się dopatruję ... schiza jakaś heh miłej pracki kobitki Asia Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 19.09.05, 09:28 melidere (qrcze, a jak ty wlaściwie masz na imie ? ) ja mam to samo, zaraz u siebie widze wszystkie najgorsze objawy i najchetniej bym robila jakies badania zeby te urojone choroby wykluczyc/potwierdzic Chociaż odkąd się zarejestrowałam u Polaka jakoś mi przeszło, trochę się chyba uspokoiłam, wyciszyłam, jakoś dałam troche na luz... Piję sobie ziólka, łykam folik i oeparol i mam takie przeswiadczenie ze przez najblizsze 2 tygodnie i tak nic nie zmienie, wiec trzeba odpuscic Kto wie, moze nawet to da jakies efekty ? Pozdrawiam Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 jeszcze sie nie obudzilam :/ 19.09.05, 09:30 Ja chyba tez jeszcze spie , bo nie doczytalam ze melidere sie imieniem podpisala w ostatnim poscie i zadaję kretynskie pytania Ehhh, chyba czas na druga kawe Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: jeszcze sie nie obudzilam :/ 19.09.05, 09:39 generalnie poniedzialki sa zawsze fatalne i nie sprzyjaja mysleniu hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: jeszcze sie nie obudzilam :/ 19.09.05, 09:41 Nie no ja to nawet na chodzie .... a też staram się troszkę wyluzować ten cykl i tak stracony więc sie poodchudzam Mariola Ty nie kuś sernikiem wrrr ) Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 precz poniedziałkom !!! ;) 19.09.05, 09:41 postuluję zaczynać tydzień pracy od wtorku Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: precz poniedziałkom !!! ;) 19.09.05, 09:44 jestem za a nawet przeciw!zaraz sie oflaguje ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 a co do sernika...... 19.09.05, 09:46 to polecam swoj przepis jakby co Cale biuro sie zajada W ogole maja tu ze mna dobrze, bo czesto cos upieke na weekend i w poniedzialek do pracy przyniose Ehh, głodna sie zrobiłam... Ale zjadłam tego serniczka dosłownie taki kawaluszek 2cm na 3cm i obiecuje ze juz nie bede Chce wrocic od dzisiaj do swojej diety na ktorej schudłam 8kg w 2 miesiace, i dzieki bogu jak ja zarzucilam to nie przytylam, tylko stanelam w miejscu.... Tak wiec - od dzis serniczkom precz Witaj dietko Aerobic 2 razy w tygodniu i rowerek od czasu do czasu (wczoraj np 40km ) A za miesiac ma mnie byc 4kg mniej ! (i najlepiej "dwuosobowo", wtedy bede miala pretekst zeby sobie na wiecej pzwalac, bo przeciez w ciazy sie odchudzac nie mozna ) Buziaki, Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: a co do sernika...... 19.09.05, 11:20 Ja chcę przepis i na serniczka i na dietkę ... na dietkę bardziej ) jak to zrobiłaś ja też chcę w dwa miechy 8 kg !! Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: a co do sernika...... 19.09.05, 13:03 Na serniczek przepis dam jutro, bo w pracy nie mam a na pamiec nie znam A dietka... słyszałaś o diecie South Beach, albo inaczej diecie plaż południa ? Bardzo fajna i w sumie mało restrykcyjna, troche podobna do Montignaca, ale ja na Montignacu zle sie czułam a na SB super free4web.pl/3/0,104875,default.html;jsessionid=B49273843966D690F6149FAE forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20960 Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: a co do sernika...... 20.09.05, 15:30 a co Wy dziewczyny takie ciche dziś ?? SB znam nawet pierwszą fazę przeszłam ( - 3 kg ) ale zaraz potem gdzieś mi się zapał ulotnił i już mam spowrotem te 3 kg ... słomiany zapał mam do wszytskiego ... a do diet przede wszytkim ) Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: a co do sernika...... 20.09.05, 15:49 Bo ja dzis strasznie "zarobiona"Dopiero teraz weszlam po raz pierwszy i chyba ostatni w dniu dzisiejszym.Coz od czasu do czasu wypada popracowac hahaha.Pozdrowionka, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: a co do sernika...... 20.09.05, 16:03 melidere, z tym zapalem to tak jak u mnie... az wstyd sie przyznac.... dobrze ze te 8kg jakos wytrzymalam, i teraz mi ono nie wraca, ale zeby zgubic wiecej nie mam sily A co najmniej drugie 8 musialabym stracic Monika, ja tez mam taki nawal pracy, ze nie wiem w co rece wsadzic.... A jeszcze jutro ma przyjsc dziewczyna, która ma zajac moje miejsce (bo ja przechodze do innego dzialu) i mam ja przeegzaminowac z angielskiego.... biedne dziewczę .... ale to jeszcze nic, czeka ja jeszcze egzamin z niemieckiego z sekretarka szefa... to dopiero jest przeżycie Buziaki i miłego popoludnia Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: a co do sernika...... 21.09.05, 12:12 Kurcze blade dziewczyny nie pracujcie tyle, jakaś przerwa się nam chyba należy ) Trochę mam wyrzuty sumienia, że sobie bimbam to i was chcę ściągnąć na złą drogę ). A jutro juz czwartek <jupi> ) Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: a co do sernika...... 21.09.05, 13:01 I to jest cudowne a potem piatek i juz weekendzik. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: a co do sernika...... 21.09.05, 15:12 Asia, to ze nas nie ma to niekoniecznie znaczy ze ciezko pracujemy Mi na przyklad dzionek zlecial na wybieraniu mebli i innego niezbednego zaopatrzenia (typu długopisy, notesiki, nożyczki, zakreślacze, zszywacz, itp, hihihi) na moje nowe stanowisko pracy No i dowiezli juz moj nowy komputerek tak wiec dzien upływa mi w atmosferze błogiego spokoju i czekam tylko na 16-ta kiedy to mam sie z polecenia szefa popastwic nad angielszczyzna mojej potencjalnej nastepczyni Jej szczęscie ze mam dzisiaj dobry humor A potem na usilne błagania mojego meza (po raz trzeci w tym tygodniu,a to dopiero środa )zrobie na kolacje racuszki drozdzowe... mniaaamm, i znowu moja dietka pojdzie sie..... Ale co tam Buziaki i miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: a co do sernika...... 21.09.05, 15:19 Mariolka mow za siebieJa chyba do konca tygodnia bede miala jazde z poprawianiem i wymyslaniem tresci umow o dzielo za caly zeszly rok.Firma wynaljela sobie biegle, a my mamy przez nie robote.Notabene te tresci tak na prawde nokogo nie obchodza, ale laski sie wykazaly hahaha Racuszki na kolacje,hmmmm niezle.Ja cosik ostatnio nie mam melodii ani do gotowania ani do jedzenia. Zeby jeszcze bylo to po mnie widac... Pozdrowionka i cudownej kolacji (i upojnej nocki oczywiscie) Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: a co do racuchów... 21.09.05, 15:32 Monika, nie zazdroszcze, tym bardziej ze wiem ze od poniedzialku bede miala taki zapiernicz, ze nie wiem jak weekendu dozyje... A te racuchy to mi sa nawet na reke, bo przy nich wcale nie ma roboty, naprawde ! Bierzesz pol kostki drożdży, 3 łyżki cukru i cukier waniliowy, rozcierasz to widelcem, wlewasz półtorej szklanki mleka podgrzanego w mikrofali, 2 jajka, 3 szklanki maki, mieszasz tak zeby grudek nie bylo i odstawiasz na pol godziny ( ja zawsze wtedy ide na spacer z psem ) Wracasz i smazysz placuszki na patelni, mozesz posypac cukrem pudrem i wcinasz jeszcze mi sie nie zdarzylo zeby sie nie udaly Pozdrawiam i uciekam sie pastwic Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: a co do racuchów... 22.09.05, 17:15 Kurcze Mariola dlaczego sie pastwisz ?? Sama sotoję przed widmem zmiany pracy i jak sobie pomyślę, że ktoś ma się nade mną pastwić to ... hmmm nie robi mi się zbyt przyjemnie . Jeju ślinka mi cieknie chcę racuchów drożdżowych tez !! ) Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: a co do racuchów... 23.09.05, 08:39 A ja sie wczoraj zalapalam u mamy na drozdzowe racuchy.Pyyyyycha Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: a co do racuchów... 23.09.05, 09:59 Asia, z tym pastwieniem to az tak bardzo bardzo sie nie pastwiłam.... Ale ja w jakims stopniu odpowiadam za to kogo wybiore i jak sprawdze jego kwalifikacje i wypowiem sie o nich przed moim szefostwem, wiec troche popastwic sie musialam A szczerze mowiac zachwycona ta kandydatka nie jestem No ale co zrobic, szukaliśmy kogoś b.pilnie i damy jej szanse, moze sie na okresie probnym wykaze... Jak nie, bedziemy szukac dalej... Monika, jeszcze co do racuszków , to wlasnie wczoraj byly u mnie na kolacje...po raz czwarty w tym tygodniu ! Koniec tego dobrego, dzisiaj ślubny bedzie jadl kanapki ! a jak chce cos innego - prosze bardzo - ma dwie rece i wie gdzie jest kuchnia A w ogóle to żegnam się na tydzień, bo w przyszłym tygodniu mogę nie mieć do was dostępu ze względów serwerowo-modernizacyjno-jakiśtam Więc gdybym juz nie miala okazji, to zycze miłego weekendu i miłego tygodnia Buziaki Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: a co do racuchów... 23.09.05, 11:06 Wiesz Mariolka, tak na prawde bardzo trudno jest znalezc osobe, ktora ma okreslone kwalifikacje, predyspozycje osobowosciowe adekwatne do danego stanowiska i przy okazji pasuje do zespolu i latwo sie zaaklimatyzuje. Zycze wiec owocnej wspolpracy i super ekstra weekendu. Moj weekend niestety juz sie zdazyl spieprzyc na cacy.@ przyszla Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: a co do racuchów... 23.09.05, 11:49 Wiem Monika że trudno taka osobe znalezc, zwlaszcza jak sie dziala pod presja czasu... No nic, pozyjemy zobaczymy Życze nie lamania sie @ i mimo wszytsko miłego weekendu Pozdrawiam Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 30.09.05, 08:14 Witajcie.Juz mi troche wscieklosc przeszla.Moze nastepnym razem pojdzie lepiej,ale to za jakis czas dopiero.Co do Polaka to powiem wam z doswiadczenia:dojazdy do Wroclawia sa cholernie upierdliwe.Zwlaszcza jak robi sie monitoring(najlepiej byloby sie wtedy polozyc do szpitala).Maz tez ma taka prace, ze najwczesniej wychodzi po 17, urlopu mu nie bardzo chca udzielac na pojedyncze dni i wszystko bierze w leb.Dlatego szukam alternatywy na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Wątek świdnicki ;) 30.09.05, 08:50 No fakt dojazdy są upierdliwe, zwłaszcza przy monitoringu.... Ale ja sobie tak myslę, że monitoring (nie licząc np.przyg. do IUI ) tylko taki "zwykly" zeby po prostu stwierdzic czy owu byla czy nie, to mozna zrobic na miejscu... najważniejsze to trafna diagnoza i leczenie, tak mi sie wydaje, reszte mozna jakos poukladac Jesooo, ale mam tu dzis totalny bajzel normalnie jak przed kapitalnym remontem Uciekam sprzatac dalej Papa Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki ;) 30.09.05, 09:06 Zalezy od lekarza.Ten, do ktorego jezdzilam nie chcial slyszec o monitoringu po za jego gabinetem, wiec trzeba bylo jesdzic.... Mariolka nie daj sie balaganowi!!Powodzenia!! Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 07.09.05, 09:36 A w ogóle to miło spotkać na forum krajankę ) Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 07.09.05, 09:52 i wzajemnie A co porabiasz w Świdnicy ? Bo ja właściwie to "tylko" mieszkam Pracuje w Wałbrzychu Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 07.09.05, 10:00 No ja tu i mieszkam i pracuję A do Dreja mam trochę sentyment bo szybko dosyć mną pokierował jak miałam guzka na piersi, że w 2 m-ce było po sprawie no i tak się go trzymam, ale narazie moja kuracja to tylko bromergon i luteina czyli standard mam wrażenie że to trochę mało, w poniedziałek mam wizytę , pójdę z tymi nasionkami i mam nadzieję z wynikiem posiewu i się czegos więcej dowiem. Mój nr gg 1178398 Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Ile się czeka na wynik posiewu nasienia 07.09.05, 10:08 ja swoj nr gg juz szczerze mówiąc zapomniałam, bo jakies 2 miesiace temu zrezygnowalismy zupelnie z tp sa ( a tym samym z neostrady ) i chwilowo nie mam w domu netu a w pracy gg nam poblokowali. Pocztę gazetową rzadko sprawdzam, możesz do mnie pisać na mchomen@o2.pl Pozdrawiam Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Wątek świdnicki c.d. :) 26.09.05, 10:10 Wiem że miało mnie w tym tygodniu nie byc i właściwie to mnie nie ma, hihihi, ale na sekunde dorwalam sie do netu, żeby pochwalic się czym ?.... Otóż w tym cyklu po raz pierwszy w tym roku wczoraj rano zobaczyłam u siebie płodny sluz ! Ja chyba jestem nienormalna, ale cieszylam sie jak dziecko z tej okropnej przeźroczystej i wstrętnie rozciągliwej mazi, hihihi. Dzisiaj też jeszcze trochę było, miejmy nadzieje ze to dobry znak Przypisuję to cudowne działanie ziółkom które w tym cyku piłam regularnie i bez odstępst Na śluz działa też dobrze Oeparol podobno, ale w tym cyklu szczerze mówiąc częsciej go zapomniałam niż brałam... No nic, zobaczymy co z tego wyjdzie Tymczasem żegnam się do końca tygodnia... no chyba ze znowu nie wytrzymam i sie pojawie pozdrawiam serdecznie, Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki c.d. :) 26.09.05, 10:43 Mariolka super!!!!!!!!!!To teraz tylkoczekac na 2 krechy )))))Zdradz mi tajemnice co to za ziolka, moze tez sie skusze?Pozdrawiam i bede trzymac mocno kciuki zeby sluz przyniosl efekty, pozdrowionka, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Wątek świdnicki c.d. :) 26.09.05, 15:17 A ja dziś po pierwszej dawce antybiotyku na pogotowiu wylądowałam taki skok ciśnienia jakieś 2 h po połknięciu dostałam, że zemdlałam w pracy ... teraz jest już dobrze, ale chyba jestem uczulona na amoksycylinę. Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki c.d. :) 26.09.05, 15:57 No to pięknie, ale niestety wszystkiego nie da sie przewidziec.Ja czekam na czwartek i mam coraz wiekszego stracha przed ta wizyta.Ciekawa jestem jak bedzie .Trzymaj się Asiu i nie bierz tego swinstwa!! Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Wątek świdnicki c.d. :) 27.09.05, 15:03 No trzymam się , dzięki Moniczko dziś już lepiej, trzymam kciuki za Wasze wizyty dziewczyny, jak wszytsko będzie ok pójdę w Wasze ślady Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Wątek świdnicki c.d. :) 27.09.05, 15:58 Ja juz sie nie moge doczekac czwartku i baardzo sie denerwuje.Wiem, ze jak kobitka nie zacznie tematu od badania meza to wiecej do niej nie pojde, bo szkoda mi marnowac czas.Dwa lata prawie tak zmarnowalam,teraz jestem o te dwa lata madrzejsza.Ostatnio rozmawialam bardzo szczerze z kumpela, bedaca w takiej samej jak my sytuacji i uswiadomila mnie, ze lekarz ktory nie zaczyna wszystkiego od wyslania na badania faceta bedzie ciagnal kase dopoki bede miala ochote placic.I to jest swieta prawda.W kazdym razie w piatek opowiem Wam jak bylo i czy bylo warto.Trzymajcie za mnie kciuki pozdrawiam,Monika Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Wątek świdnicki c.d. :) 27.09.05, 07:26 No, ja dzisiaj juz pelna para zaczynam przeprowadzke i odcinam komputer od pradu a tym samym od sieci, hihihi Monika, to są ziółka nr 3 ojca Sroki, poszukaj na bocianie na pogadajmy "wątek zielarski" tam znajdziesz skład, wszystkie wskazówki.... no i sporą listę zaciążonych po tych ziółkach Pozdrawiam ciepło i do poniedzialku Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
melidere no i stało sie ;( 28.09.05, 10:23 tak mi obniżyli od stycznia wynagrodzenie, że absolutnie mi sie nie opłaca pracować no i co tu teraz robić .... SZUKAM PRACY ( no i plany dzieciaczkowe odeszły w sina dal oj będę ryczeć (( Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: no i stało sie ;( 28.09.05, 10:44 To gdzie Ty pracujesz?Ja myslalam ze gorzej niz u mnie to juz byc nie moze-4 lata na tej samej stawce, umowa na czas nieokreslony i zero szans na negocjowanie czegokolwiek.Caly czas powtarzam ze ja dostaje dotacje a zarabia moj maz.Ze zmiana pracy sprawa jest z gory przegrana, bo mam nieustabilizowana sytuacje rodzinna - nie mam dziecka i w kazdej chwili teoretycznie moge zajsc w ciaze a to wielkie zagrozenie dla potencjalnego pracodawcy.I tak sie bujam codziennie do Świebodzic i nie widze szans na polepszenie sytuacji.No chyba ze wlasny biznes, o czym coraz czesciej mysle.Nie lam sie Asiu i nie rezygnuj z planow dzieciaczkowych.Mowia ze co nas nie zabije to nas wzmocni wiec sie nie poddawajmy.Pozdrawiam,Monika Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: no i stało sie ;( 28.09.05, 10:53 Ja pracuje w szkole prywatnej ... w tym roku mamy taki nabór, że płakac można paru uczniów na krzyż ... no i fakt nie wyrabiamy, obniżono mi pensję o 600 zł a mąż też kokosów nie zarabia i jeszcze nie na miejscu tylko w Czechach . Co więcej sugestia na wczorajszej rozmowie była żeby sobie raczej pracy szukać bo wola zatrudnić studentkę za najniższe wynagrodzenie niż stałego wypróbowanego pracownika. Co za czasy . Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: no i stało sie ;( 28.09.05, 11:03 Czasy sa okropne i nie zapowiada sie na nic lepszego.Wykorzystuja czlowieka z kazdej strony, a o zlotowke to nieraz sa takie boje ze az wstyd.Mi to sie plakac jak widze ile u nas ludzie zarabiaja.I w sumie "powinnam byc zadowolona ze swojej pensji"jak to mowi moja kierowniczka.Tylko dlaczego czlowiek musi sie porownywac do tych co sa nizej?I dlaczego najwieksze glaby maja najlepiej?Bo u nas w firmie jest taka prawidlowosc im wiekszy ignorant i dupek tym lepiej mu idzie lizanie dupy i tym ma lepiej.Smutne ale prawdziwe.A teraz "na wesolo":www.arcor.de/ecards/images/picture0/f_pict/Karriereleiter.swf Jak to otworzysz to zobaczysz jak sie robi kariere Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: no i stało sie ;( 28.09.05, 11:21 hehehe dobre a widzisz , tylko że to trzeba umieć no nic jakoś to będzie .... u mnie jakoś tak się dzieje, że chwilowe niepowodzenia zawsze potem obracały się na dobre ... CZEGO NAM WSZYTSKIM ŻYCZĘ !! Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 10:58 Własnie odwołałam wizyte u Polaka. Negocjujemy nowy kontrakt i przyjeżdża jakaś pieprzona żabojadzka delegacja, która oczywiście beze mnie nie może się obejść Jedyna pociecha to że u mnie za takie "zostawanie" płacą extra, tzw. nagroda za dyspozycyjnośc bede miala na wizytę chociaż melidere, a gdzie pracujesz ? mogłabyś mi coś napisać o swoim wykształceniu/kwalifikacjach/oczekiwaniach? Zwłaszcza jak u ciebie z językami ? Cholerka, przyjęli już od 3-go.X. tą pannę na moje miejsce, ale coś mi sie widzi, że się po tych trzech miesiącach próbnych ... nie bedzie za różowo Może mogłabym jakoś pomóc... Napisz mi na priv, jeśli oczywiście chcesz No i jeśli możesz to napisz o swoich oczekiwaniach finansowych, bo możliwie ze to co u nas sie zarabia to mniej niz to co dostajesz teraz, hihihi. Serio, czasem jak przychodzą pannice bez doświadczenia, bez języków i na dzień dobry wołają po 3000 to nie wiem czy sie śmiac czy płakać No, to czekam Buziaki, Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 11:01 nooo piszę w te pyrdy dzięki Mariolka ) będzie na poczcie Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 11:14 Kurcze ... a ja tak czekałam na tę Twoją wizytę bo mnie ciekawość zżerała jak to u niego jest No nic jeszcze Monika w czwartek nam opowie co i jak Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 11:19 Ja sie coraz bardziej boje tej wizyty i nie obiecuje sobie za duzo.Stwierdzilam ze lepiej sie pozytywnie rozczarowac.Uffff chcialabym zeby juz byl piatek, albo chociaz czwartek popoludniu Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 11:21 Ja tez czekałam, pewnie nawet bardziej niż ty Ale nic to, jeszcze pewnie bedzie mi dane sprawdzic jak to jest. No chyba zeby ten cykl miał trwac 9 m-cy A wiecie , rozmawialam wczoraj z kolezanka z mojego rodzinnego miasta, ma termin na Andrzejki Opowiadala mi ze jak poszla do gina to jej stwierdzil, że ma za małą macicę, tyłozgięcie, policystyczne jajniki, a że miała 35 lat to w ogóle dawał jej marne szanse... A ona w ogóle nie wzieła sobie tego do serca i powiedziala sobie ze daje sobie jeszcze pol roku i dopiero potem zacznie sie martwic. No i w czwartym cyklu zaszła Tak więc nie łammy się i do dzieła Buziaki, Mariola P.S. melidere , napisałaś ? Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 11:23 na pocztę poszło tą 02, buuu a ja mam 30 lat i zapowiada się dalsze czekanie, no ale jeszcze z rok może 1,5 mogę poczekać eh Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 11:28 U nas w firmie zachodza teraz same 34 latkiWiec troche czasu jeszcze masz hahaha.A, to sa same pierworodki Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 11:45 Asia, odpisałam Jesooo, już prawie 12ta Zarzucam na dzisiaj dietę i jedziemy z koleżanka na lunchu do Świerczyńskiego (jakby ktoś nie wiedział - najlepsza cukiernia w Wałbrzychu ) na gorącą czekoladę i ciaaaachoooo hihihi No, to uciekam jeszcze popracowac chwilkę i do poczytania o 13 buziaki Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 12:06 no to ja czekam na odpwoiedź pewnie gdzieś jeszcze wisi na serwerze .... ja sobie chyba tez odpuszczę i coś dobrego zjem w końcu ile sie mozna umartwiać. Ja nie znam Wałbrzycha to nie wiem gdzie Świerczyńskiego w ogóle ale ślina mi kapie ) Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 12:02 Kurde nie mów do 34. bym nie chciała czekać . Ja to sobie jakoś z tym poradzę najgorzej to mężyk on juz tak kwęka o dzidziaka Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 12:13 Szczerze to ja mam juz dosc czekania.Ilez mozna.A mialo byc tak pieknie:myk i juz...Moj maz tez coraz bardziej i bardziej chce i coraz mocniej sie rozczarowywuje co miesiac jak przychodzi@.Teraz zaczynamy znowu jakby od poczatku i ja wiem ze to juz ostatni raz, ze dluzej nie ma sensu tego ciagnac.Wiecej po prostu nie wytrzymam.Szkoda czasu.Dlatego od przyszlego roku zaczynam Go na powaznie meczyc o adopcje.Moze sie przekona. W koncu wazne jest to, kto wychowa a nie kto wyda na swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 12:24 U nas na odwrót ... to ja nie jestem do adopcji przekonana no, ale może jak się w końcu zaczniemy kwalifikować to mi się odmieni. Mam kolezankę, która adoptowała 4 miesięcznego szkraba ... w życiu nie widziałam szczęśliwszych ludzi. Chłopiec słodki . Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 12:35 Coreczka naszycg znajomych ma juz 4 latka, jest slodka.Synek kolegi wlasnie skonczyl roczek i zarowno jedni jak i drudzy sa przeszczesliwi. Kwestia dorosniecia do decyzji.Moj maz jeszcze nie jest gotowy do adopcji i staram sie go zrozumiec, ale bede nad nim "pracowac"A co do kwalifikowania sie to sie nadajemy.Obioje mamy prace, wlasne mieszkanie, wiec podstawowe warunki sa spelnione.Mariolka mowila kiedys o 5 latach stazu malzenskiego, to na szczescie nie jest prawda (chyba ze jest to uzaleznione od widzimisie danego osrodka adopcyjnego). Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 12:41 a widzisz .... o tym 5 leciu to ja na bocianie wyczytałam. Ale faktycznie chyba każdy ośrodek ma jakieś swoje zasady. A ja zaraz do domciu jeszcze dzis tylko angielski i już mam wolne Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 12:49 szczesciara A ja dybie do 16 ;-((Czasem chcialabym byc kura domowa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 12:55 Ja to bym mogła i do 16 i nawet przyjść od czasu do zcasu dłużej posiedzieć, ale coś za coś ) Miłego popołudka dziewczyny !! Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 12:56 DZIEKI I WZAJEMNIE ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 13:07 Ja tez o tych pięciu latach wiem z Bociana. Tam jest takie specjalne podforum, na którym odpowiada na pytania p. Dorota Dominik, kierownik jednego z ośrodków adopcyjnych. Z tego co pamiętam dziewczyny pisały tam tylko o jednym ośrodku, zdaje sie ze to byl jakis prywatny ośrodek we wrocławiu...dokładnie nie pamietam, w którym panie przyjely pare z 1,5rocznym stażem. Zwykle tez przyjmuja pary np z 4 letnim stazem, bo wiadomo, ze procedura zanim sie skonczy to bedzie 5 lat albo i wiecej . A propos gorącej czekolady u Świerczyńskiego - POLECAM !!! Pyszna, gęściutka, nie do porównania z taką torebkową Buziaki, Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 melidere, wyslalam 2 raz na poczte gazetowa n/t 28.09.05, 13:09 melidere, wyslalam 2 raz na poczte gazetowa : Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: no i stało sie ;( - u mnie tez deprecha :( 28.09.05, 13:20 To pewnie zalezy od osrodka.W Katolickim OA nie wymagaja zbyt dlugiego stazu.Trzeba miec jedynie stala prace, wlasne lokum i miec predyspozycje psychologiczne.Przygotowanie do adopcji trwa 9 miesiecy (taka mala ciaza) Potem juz tylko czekanie na dzieciaczka.Zeby dostac niemowle mozna miec max.40 lat, zakladaja ze jak ma sie wiecej to moze sie zdazyc, ze nie zdazy sie wychowac dziecka do pelnoletnosci. Co do czekolady mm narobilas mi ochoty kolezanko Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Monika - i jak po wizycie ???????? :)))))))))))))) 29.09.05, 12:42 Czekam niecierpliwie na relacje Buziaki, Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Dzięki Mariolka 29.09.05, 15:38 doszło w końcu i na interie i na gazetę ) MONIKA CZEKAMY !! Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Dzięki Mariolka 29.09.05, 17:10 Czesc dziewczyny. Moja relacja wyglada tak:............................................................................ Juz dawno sie tak nie wkurzylam.Przyszlam do przychodni wczesniej, bo taka byla sugestia rejestratorki.Wchodze tam, gdzie przyjmuja ginekolodzy - martwa cisza. minelo 10 minut, wychodzi jakas babka z cytologii, za nia pielegniarka i ze slodkim usmiechem informuje mnie ze pani doktor dzisiaj nie bedzie, a nie dzwonila do mnie, bo ja bylam zapisana "na wyrost" i i tak nie wiadomo czy zostalabym przyjeta.Zostalam jednak kulturalnie poinformowana, ze pani doktor bedzie we wtorek od 12 i jak chce to moge sobie przyjsc, ale nie ma gwarancji na to, ze mnie przyjmie. W tym momencie szlak jasny mnie trafil.Nie dyskutowalam bo chcialo mi sie wyc.Nie dosc, ze nikt mi wczesniej nie powiedzial, ze jestem "rezerwowa" to jeszcze wielka lacha ze mnie przyjmie za MOJE!!! ciezko zarobione pieniadze. A i jeszcze jedno:na październik nie ma juz miejsc, a na listopad jeszcze nie zapisuja. To kiedy do cholery mam sie zapisac tak, zeby mi termin pasowal?Bo raczej wizyta w trakcie @ nie ma wiekszego sensu, urlop tez nie zawsze dostane. A jak zadzwnonie zgodnie z sugestia w polowie pazdziernika to sie okaze znow ze nie ma juz miejsc i na ten nieszczesny listopad. Jeszcze nadzieja w mojej mamie, ktora zna Wrobla i moze przez niego jakos uda sie jej cokolwiek zalatwic. Ja chyba na razie koncze z lekarzami.Mam dosc i jestem wsciekla!!! Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Dzięki Mariolka 29.09.05, 18:00 Nie no to już jest skandal jakiś za takie traktowanie ludzi cały ten Medilab to za przeproszeniem o kant d.... Trzymaj się kochana, kurcze ja fakt, że chodzę na NFZ do Dreja, ale jeszcze mi się taka historia nie zdarzyła zawsze po mnie na korytarz wychodzi i zawsze super punktualny . My się zdecydowalismy na Polaka w pażdzierniku żeby nas choć zdiagnozował i powiedział ile ew. leczenie potrwa żeby jakąś decyzję odnośnie pracy podjąć. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Dzięki Mariolka 30.09.05, 07:23 Monika, no to już są szczyty wszystkiego ! Wróbel z tym swoim medilabem chyba juz za bardzo obrósł w piórka ! Ja bym na twoim miejscu da la sobie z nimi spokój i pomyślała o Polaku... Asia, to super, może się spotkamy u Polaka w poczekalni ? Ja na razie czekam na @ żeby wiedzieć mniej wiecej na jaki dzien wizyte rezerwowac... A może sie umowimy i pojedziemy razem ? Ja niezmotoryzowana i musialam prosic szwagra o transport, a jakby sie nam zlozylo to moze akurat ? Ehhh, dzisiaj ostatni dzien na moim starym miejscu pracy... I wiem przecież, że nie odchodze, tylko sie przenosze dwa pokoje dalej.... ale jakoś mi tak smutno jak pakuje wszystkie swoje rzeczy w kartonik....wiem, glupia jestem Miłego dzionka dziewczyny. Buziaki Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Dzięki Mariolka 30.09.05, 09:08 Mariola no czemu nie, ja tylko czekam aż mąż wróci. W poniedziałek będzie to sprawę już do końca obgadamy i będziemy się rejestrować. My będziemy w pon. we Wrocławiu siostrę moją na autobus odwozić ( do Anglii jedzie jeju jak mi smutno ) to może sie juz zarejestrujemy ... nie wiem . Monika ... ściskam CIę mocno cobyś się już nie denerwowala ) jak fajnie że już w pt jeszcze tylko jutro i wolne Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Dzięki Mariolka 30.09.05, 09:14 Ja bede we Wrocławiu jutro i w niedziele - studia. Ehhh, skończyło się wysypianie w weekendy Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Dzięki Mariolka 30.09.05, 12:03 Znam to też tak kiedys jeździłam ... najgorzej to zimą . Wiesz Mariola ja to chyba zrobię tak ... wydębię od Dreja swój posiew, skierowanie na hsg i na własną ręke hormonki zrobię od nowego cyklu i jak już wszytsko będę miała to z tym kompletem pojadę do Polaka może to czasu zaoszczędzi. Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Dzięki Mariolka 03.10.05, 19:25 Ufffffffff co za dzien, koszmar!!! I najgorsze ze caly tydzien sie taki zapowiada!Prezesowa zostala sama i zadzi, oj zadzi i wymysla!Niewiedziec czemu jak kobitka zostaje bez wsparcia to zaczyna jej odbijac i szuka wyimaginowanych problemow.RATUNKU!!!A co u was dziewczyny?Jak zaczął sie Wam tydzien? Pozdrawiam, Monika Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Dzięki Mariolka 04.10.05, 11:23 A u mnie tydzień całkiem całkiem, dzisiaj wychodze wczesniej i jade do Wrocka pozalatwiac pare spraw. Poza tym dostawalismy dzisiaj miesieczny przydział herbaty (Lipton) i rozpętał się ogólny szał zbierana listków z opakowań zeby wymienic na filizanke, kubek, czy jeszcze cos tam innego Na lunchu lecimy do reala bo tam mozna wymieniac I ogólnie rzecz biorac nie narzekam Chociaż piersi mnie dzisiaj bolą jak nie wiem a to oznacza nieuchronne rychle nadejscie @... no cóż, widać tak miało być Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Dzięki Mariolka 04.10.05, 11:29 Albo bola z zupelnie innego powodu Ponoc to jest jeden z pierwszych objawow.Bądz dobrej mysli Mariolka. Mam pytanko:moglabys mi podac dokladna nazwe ziolek o.Sroki i czy sa one do dostania w aptece?Jakos nie moge sie dokopac do watku na ten temat na bocianie. Z gory wielkie dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Re: Dzięki Mariolka 04.10.05, 13:38 monika, ja sie raczej nie łudze.....czy lepiej : nie nakrecam sie. wole sie milo rozczarowac niz odwrotnie A ziolka polecam, bo sa rewelacyjne, nawet jesli nie jestem w ciazy, to przynajmniej wyregulowaly mi sie ladnie cykle Te ziolka to nie jest gotowa mieszanka, kupujesz je po paczuszce a potem wszystko razem mieszasz. Nie kupuj w aptece bo zedra tam z ciebie , najlepiej kup w zielarni na zamenhoffa (drzwi miedzy apteka a wejsciem do Dreja) Tu masz link do wątku zielarskiego na bocianie: www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=30212&start=0 Mieszanka O.Sroki ma najwieksza popularnosc : i jak widac najwieksza skutecznosc Jeszcze 1,5 godzinki i koncze pracke na dzis A w drodze powrotnej z Wrocka na pewno zajedziemy do McDonalda... ich zarcie jest obrzydliwe i za nic bym go nie ruszyła ale od McFleurry z lionem jestem po prostu uzalezniona, hihihi Buziaki, Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Dzięki Mariolka 04.10.05, 14:44 dzieki wielkie Mariolka.Ja co prawda cykle mam bardzo regularne, ale moze pomoga na co innego.Zatruc sie nie zatruje.Dzieki raz jeszcze, pozdrawiam i zycze milego rozczarowania; Monika Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Dzięki Mariolka 04.10.05, 17:02 A mi się tydzień zaczął trońkę smutno , wczoraj moja siostra wyemigrowała do Angllii teraz nas odwiedzi chyba w święta dopiero Monika ja ziółka też kupiłam na Zamenhofa jak Mariola mówi ... zapłaciłam za to niecałe 18 zł , ale zrobiłam tylko z połowy porcji bo wyszła ogromna ilość tych ziółek, jak chcesz to Ci drugą połowę oddam ... nie przewiduję takiego długiego picia Wiecie chyba będe tu tylko do końca roku powoli się oswajam z myślą, że po Nowym roczku podążę za siorką ehhh Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Dzięki Mariolka 04.10.05, 17:03 a jak myślicie może by założyć wątek świdnicki na tym nowym forum Klub PPrzyszłych Mam ... najtrzaskałyśmy juz że szok Odpowiedz Link Zgłoś
dyzia81 Po przeczytaniu tego sama juz nie wiem ... 06.10.05, 13:38 czy isc do Polaka... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=29942137&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Po przeczytaniu tego sama juz nie wiem ... 06.10.05, 14:54 Mariolka, ciezko cokolwiek doradzic. To sa tylko opinie i zdania roznych osob, tak jak opinie o naszych swidnickich lekarzach.Dopoki czlowiek sam nie zobaczy to nie bedzie wiedzial na 100%.Kazdej z nas pasuje co innego. Ja na Twoim miejscu pojechalabym zobaczyc. Jak cos bedzie nie tak to to wyczujesz.Najwazniejsze jest Twoje zaufanie do lekarza, a na drugim miejscu opinie innych. Najlepiej byloby zapytac kogos znajomego, kto sie leczy u Polaka o to jaki on jest.Powodzenia, Monika.ps. kiedy do niego jedziesz? Odpowiedz Link Zgłoś
melidere Re: Po przeczytaniu tego sama juz nie wiem ... 06.10.05, 16:18 Zgadzam się z Moniką ... ja tak czy siak jadę 80 zł nie majątek, a może czegoś sie więcej dowiem. Co mi z tego, że Drej miły i się uśmiecha skoro nie bardzo wie co robić ?? Mariola nie poddawaj się , czekamy na @ i jedziemy !! OFICJALNIE OTWIERAM WĄTEK W KLUBIE DZIEWCZYNY PRZECHODZIMY TAM !! Odpowiedz Link Zgłoś
akinom29 Re: Po przeczytaniu tego sama juz nie wiem ... 07.10.05, 08:28 A mozesz podac link do nowego watku?Bo mnie cosik do klubu nie chca wpuscic Odpowiedz Link Zgłoś