Dodaj do ulubionych

czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach????

05.02.06, 00:05
31-taki - odezwijcie się!!!! Czy staracie się o pierwsze dziewcko, tak jak
ja?? Podzielcie się swoją historią!! Może wspólnie osiągniemy cel. Ja kilka
dni temu skończyłam 31 lat i to mnie przeraża - czy zdążę?? Chyba będę
musiała pomyśleć o klinice niepłodności, gdy mój doktorek nie będzie umiał mi
pomóc. A jak jest u Was?? Mój doktor chce mnie jeszcze przez 2 miesiące
stymulować, a później skierować na Poznań.
Czekam na Wasze odpowiedzi i sugestie.
Pozdrawiam
Joanna
Obserwuj wątek
    • rafulka Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 05.02.06, 08:57
      Ja mam 35, ale rozpoczęłam starania mniej więcej w Twoim wieku. Prywatnie u
      swojego gin. Z tym, że on nie zamierzał mnie kierować do kliniki... Dopiero 2
      lata temu - przypadkiem - pojechaliśmy do nOvum. Teraz wiem co mi jest i każdy
      cykl to swoistego rodzaju walka. Nie przerażam się czy zdążę. Jeśli nie -
      trudno. Widać tak mi pisane. Ale nie wyrzucę sobie, że nie zrobiłam
      wszystkiego, aby zostać mamą. Więc walczę. I ta walka przynosi wiele optymizmu.
      Póki co. Aktualnie jestem na dobrej drodze, w dobrych lekarskich rękach, którym
      znów zaufałam. Czego i Tobie życzę
      • kociaczek22 Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 05.02.06, 12:03
        Jestem Sylwia i mam 31 lat. O dzieciaczka walcze od 4lat.
        W końcu trafiłam do Novum. Jestem po 1 wizycie.
        Lekarz wspaniały, wyszłam pełna nadziei.
        Test wykazał jajeczkowanie. Trzymajcie kciukismile
        Buziaczki
    • paula005 Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 05.02.06, 14:18
      W tym roku skończę 31 lat.
      Również w tym roku minie 7 rocznica naszego ślubu. Od 7 lat nie biorę pigułek
      anty i czekam na dzidzię.
      Obecnie jestem pod opieką dr R. w Invimedzie. Przygotowuję się do ICSI (punkcja
      prawdopodobnie po jutrze).
      Mam poczucie, że czas ucieka co raz szybciej....
      Wierzę, że tym razem się uda smile))
      Pozdrawiam.
      P.
      • freya9 Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 05.02.06, 17:18
        Cześć! Ja również mam 31 lat (właściwie 31 będzie w listopadzie, ale `rocznik`
        się zgadza).Ja również marzę o ...Czasami boję się wymawiać, żeby nie wzbudzać
        niepotrzebnej litości... Tak naprawdę nikt nie wie jakie to oczekiwanie jest
        bolestne (nikt - oprócz Was)...Staramy się już (tylko) dwa lata...Już niedługo
        wszysto będzie `jasne` (laparoskopia)...Już niedługo nadzieja odżyje, albo
        zostanie pogrzebana...Już
        niedługo...
        `W oczekiwaniu jest już nadzieja. Jeśli czekam to znaczy, że mam na co
        czekać...Że mam czego oczekiwać...` Pozdrawiam!
    • marta11 Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 05.02.06, 20:59
      Witaj, ja w pazdzierniku skonczylam 32 lata. Lecze sie od teraz, tzn wlasnie
      jestem w pierwszym cyklu na clo. Jestem jeszcze pelna nadziei mimo, ze maz ma
      za malo plemnikow i za malo ruchliwych a ja pco. Nie dopuszczam do siebie
      mysli, ze sie nie uda. Uda sie, musi! Pozdrawiam cieplo,
      Marta
    • bacardi2003 Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 05.02.06, 22:20
      wtam,
      ja również mam 31 lat, staramy się z m od 2,5 roku, jesteśmy przed pierwszym
      icsi
      czasami żartuję sobie że będę taką "dojrzałą" mamą, dzieci moich równolatek
      chodzą do przedszkola albo do szkoły
      ale przecież nie o to w ty wszystkim chodzi
      pragniemu mieć dzieci, kochać je, wychowywać
      dać im od siebie to co najlepsze, pokazać świat, nauczyć wszystkiego
      to jest ważne
      nie metryka

      pozdrawiam
      • mar414 Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 05.02.06, 22:39
        Mam na imie Mariola i mam 30 i staramy sie od 2 lat, od wrzesnia w Novum,
        własnie dowiedzialam sie na imieninach u przyjaciólki ze zaszła w ciaze nie
        leczyła sie wogole chciała i zaszła/, a wszczyscy juz wczesniej wiedzieli...,
        jak przyszlismy do domu dostałam doła...
    • anna-joanna Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 06.02.06, 08:48
      Ja też jestem w tym klubie. 31 lat (skończę pod koniec roku), 3 lata starań,
      niepłodność idiopatyczna. Wiosną wybieramy się z M. do Białegostoku.
      • dooh2 Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 06.02.06, 10:39
        czesc,
        skonczylam 31 lat w pazdzierniku staramy sie od ponad dwoch lat z przerwami
        (upierdliwe bakterie), badania meza ok, nastepny cykl z clo a pozniej
        zobaczymy. Pozdrawiam was wszystkie. i trzymam kciuki.
        Aga
    • iwa2000 Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 06.02.06, 10:48
      Witam,iwona 31 lat skończę w lutym.Staramy się 8 lat.Najpierw miałam
      laparoskopię i nakłuwanie jajników z powodu braku owulacji,wszystko wróciło do
      normy tylko nie leniwe plemniczki.W końcu dostałam od gin.namiary do Poznania
      do gin.-androloga,znali się z jakiegoś zjazdu.Ponieważ jesteśmy z Dolnrgo
      Sląska to jeżdziliśmy prywatnie,lekka poprawa ale bez efektu.Jesteśmy po 4
      iui,od marca zaczynamy przygotowania do ifv.

      Wierzę że się uda!!
    • agnienienia Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 06.02.06, 11:13
      Witam,
      mam na imię Agnieszka za 3 tygodnie skończę 31 lat.
      Od 2 lat staramy sie o maleństwo, a od 8 miesięcy intensywnie walczymy o nie w
      INVIMEDZIE.
      Jesteśmy po wszystkich badaniach, które powychodziły dobrze, po 5 IUI (3 w
      cyklu naturalnym i 2 w stymulowanym), a teraz zbieramy pieniążki na ICSI sad((.
      Ostatnio przechodzę fazę załamania, ale próbuję sie trzymać, bo nic innego mi
      nie pozostało.
      Wierzę, że jeszcze będzie dobrze!!!!
    • ewula1 ja tez..... 06.02.06, 19:00
      Mam 31 lat ale w już w marcu skończę 32 więc czas nagli. Staramy się z mężem
      już 2 lata o pierwsze dziecko. W sumie to nie wiemy dlaczego nie wychodzi. U
      mnie hormony w porządku, owulacja tez, meza nasienie w normie a ciąży nie ma:-
      ((((( jestem coraz bardziej załamana.....
      • luna_76 Re: ja tez..... ewula1 ! 06.02.06, 20:41
        Ewula! A robiłaś posiewy? O bakterie chodzi, najważniejsze na obecność chlamydii
        (!)
        Psychika(!) Wyjedźcie gdzieś, odpocznij.
        My staramy 4 rok smile
        30-tki.
    • agata73 Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 06.02.06, 19:23
      Starania zaczęłam wcześniej niż 31, lat, ale zaszłam w ciążę, jeszcze zanim
      skończyłam 32. To dobry czas, życzę powodzenia. Trzydziechy, te z mniejszymi i
      większymi końcówkami będzie dobrze, nastaną szczęśliwe dni. smile
    • justysm Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 06.02.06, 19:47
      witajcie
      w styczniu skończyłam 31 lat i staramy sie od lutego zeszłego roku, dwie
      nieudane inseminacje a dziś 14 dzień cyklu stymulowanego a pecherzyk tylko 11m
      jestem załamana i nie mam już siły
      • aga7777 Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 07.02.06, 17:26
        Dziewczyny, głowy do góry! Kiedyś wreszcie nadejdzie ten upragniony dzień i
        zostaniecie mamami.
        My staraliśmy się z mężem 4 lata (mamy teraz po 32 lata), było ciężko i też
        przechodziłam załamania nerwowe, kiedy kolejne koleżanki zachodziły w ciążę. I
        wreszcie udało się po icsi w novum. Mamy teraz cudowną roczną córunię.... I
        teraz najważniejsze - 3 miesiące temu okazało się, że jestem w ciąży. To była
        klasyczna wpadka. Możecie sobie to wyobrazić? Wcześniej tyle lat walki i nic a
        teraz, kiedy nie myśleliśmy o dziecku - ciąża. Niestety nie udało się jej
        utrzymać, ale to tylko pokazuje, że ważne jest odblokowanie psychiczne.
        Postarajcie się nie myśleć obsesyjnie o jednym i powinno się udać. Wiem z
        własnego doświadczenia, że to bardzo trudne, ale błagam spróbujcie... Trzymam
        mocno kciuki i niedługo znowu zaczynam starania o dzidziusia.
        Buziaki dla wszystkich po 30-tce walczących o swoje marzenia
    • mak752 Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 22.02.06, 16:38
      rocznik 75smileod 3 lat baaardzo chcę, od roku baardzo nad tym pracuję.
      niepłodnośc idiopatyczna. ivf - nieudane (już sie pozbierałam, chociaz to b.
      trudne przeżycie). czas jakoś oswoiłam - do czterdziestki mam przeciez jeszcze
      jakies 10 latsmile ale marzenia sie spełniają - wiem o tym napewno, że sie
      spełniają . wiec cierpliwości, trzeba walczyć i czekać. ale czekac nie tracąc
      życia tzn. zając sie czyms nawet dla zabicia czasu czekając w kolejce na to
      nasze brzydkie pomarszczone płaczące najpiekniejsze cudosmile
      • donata72 Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 22.02.06, 17:50
        w lipcu 34 starania okolo 3 lat dobra diagnoza i ivf w grudniu a zniej mam dwa
        cudaki pod sercem wiec dziewczyny glowy do gory uda sie
    • delika Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 22.02.06, 19:55
      Ja mam jeszcze przez "chwile" 31 latek smile w tym roku koncze 32 i nie moge w to
      uwierzyc, bo ani sie nie czuje na taki wiek ani nie wygladam smile
      Walczymy o dzidzie prawie 4 lata i przeszliszmy przez bardzo wiele, roznych
      lakarzy i rozne diagnozy, zjadlam "tony" lekow i konskie dawki normonow, bo moj
      organizm slabo na nie reaguje. Mam za soba 2 badania HSG, laparoskopie, 3
      nieudane inseminacje i ivf. W tym mieciacu podchodze po raz trzeci do
      transferu, zostal mi jeden jedyny mrozaczek, moja malutka nadzieja na szczescie
      • severek Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 23.02.06, 11:22
        W lipcu skończę 31 lat i... obecnie jestem w 13 tygodniu ciąży. Po 9 latach
        małżeństwa, niemal tylu samych latach starań, górze pieniędzy wydanych na
        lekarzy, zabiegi i lekarstwa wreszcie się udało. Co prawda miałam szczęście,
        ponieważ w zasadzie przez przypadek poddałam się właściwej terapii, ale jak
        widać, liczy się efektwink Drogie trzydziestolatki, Was też to czeka, prędzej
        czy później, też Wam się uda!!!
        • inga30 Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 23.02.06, 11:37
          W grudniu skończyłam 31 lat, mężatką jestem od 7, staramy sie o dziecko 5 lat.
          jestem po 4 próbach in vitro w 2 klinikach. Dziecko wątpliwe coraz bardziej....
          • gg24 Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 24.02.06, 10:16
            Też rocznik 1975, skończę 31 lat pod koniec roku. Starania od ponad 4 lat, 1
            ciąża po ICSI - niestety straconasad
            I ta nieszczęsna niepłodność bez stwierdzonej przyczyny.
            Jednym słowem - mam dość!
          • mak752 czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 24.02.06, 13:03
            inga, dzielna dziewczyna z Ciebie... a sobie zawsze powtarzam, ze nie wolno sie
            poddawac w połowie drogi, trzeba walczyć do skutku smilechoćby nie wiem co...
    • stauros1 Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 11.03.06, 18:51
      Asiazak, Mam wrażenie,że jesteśmy z jednego miasta-I. Mam to samo i doktorka,
      który monituje, stymuluje, karze czekać i mówi, że będzie dobrze. A potem
      proponuje-Poznań.Czyżby to Pan S.? Tak mi jakoś przyszło do głowy. Ja nie
      rezygnuję i Tobie życzę tego samego. Właściwie dopiero zaczynam walkę. I wcale
      nie czuję się staro. Mój chłop to dopiero ma wiek!!! Tzrymaj się cieplutko.
    • stauros1 Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 11.03.06, 18:51
      Asiazak, Mam wrażenie,że jesteśmy z jednego miasta-I. Mam to samo i doktorka,
      który monituje, stymuluje, karze czekać i mówi, że będzie dobrze. A potem
      proponuje-Poznań.Czyżby to Pan S.? Tak mi jakoś przyszło do głowy. Ja nie
      rezygnuję i Tobie życzę tego samego. Właściwie dopiero zaczynam walkę. I wcale
      nie czuję się staro. Mój chłop to dopiero ma wiek!!! Tzrymaj się cieplutko.
      • olutka75 Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 12.03.06, 18:22
        Ja też zapisuję się do klubu- rocznik 75- 8 lat po ślubie, 6 lat leczenia i ...
        efektów brak. Dół psychiczny taki, że ho, ho!!! Jestem po 3 icsi ( 2 w Łodzkiej
        Gamecie, 1 w Novum), łacznie 6 transferów..., jeszcze czekają na mnie 4
        mrozaczki. A co jęśli sie nie uda? Nie wiem, po prostu nie mam już pomysłu.
        Chyba pomyślimy o adopcji, bo pieniedzy na kolejne icsi już nie mamy... Jutro
        amm histero diagnostyczne, które robię tak na włąsną rękę, chcę sprawdzić macicę
        prze kolejnym transferem. Trzymajcie kciuki!
        Gorąco pozdrwiam Was wszystkie, kochane dziewczyny. Z całego serduszka życzę
        powodzenia. Ola
      • pawlakjo Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 12.03.06, 18:55
        czy masz może na myśli Dr Skowronka??
    • ma_inka Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 12.03.06, 18:24
      i ja kończę w tym roku 31 a moja historia wygląda tak: 3 lata starań za sobą 3
      iui i 2 INV/ICSI w Vital Medice gdzie z 11 komórek uzyskano 1 zarodek, za
      drugim razem z 19 komórek też 1 zarodek, w końcu załamana powiedziałam sobie
      próbuję ostatni raz ale tym razem stawiam na Novum, przerażały mnie kilometry i
      dojazdy ale jak sie okazało nie było aż tak źle i tam z kolejne ICSI z 20
      komórek uzyskano 18 zarodków smile podano tylko 1 ze względu na obawę przed
      hiperstymulacją, dziś 11dpt zrobiłam betę wynosi 102 więc chyba się udało, mam
      nadzieję że dalej też będzie wszystko ok. Żałuję tylko jednego że zmarnowałam
      czas i pieniądze na podejście zwłaszcza drugie w tamtej klinice bo jak widać
      jednak pani Kozioł i zespół dr Lewandowskiego czyni cuda - dał nam nadzieję - a
      teraz nawet coś wiecej ...
      • margot30 Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 12.03.06, 18:43
        W marcu kończę 31 lat. o dzieciątko staramy się ok. 2,5 roku. W listopadzie
        dowiedzialam się o ciąży, niestety długo sie nią nie cieszyłam. W grudniu
        okazało sie , że jajeczko zagnieżdziło się w lewym jajowodzie, widziałam bijące
        serduszko... W efekcie usunięto jajowód. Mam zatem 50% szans mniej i coraz
        mniej nadziei. Ale nadal marzę o dziecku.
    • andzia148 Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 12.03.06, 20:19
      Cześć.W lutym skończyłam 32 lata.Jestem z Poznania.Też staramy się o
      dzidziusia.Czasami nie mam już sił i zaczynam wątpić.Chce mi się ryczeć,
      wyć.Nie mogę patrzeć na kobiety w ciąży.Dlaczego jest taka niesprawiedliwość na
      świecie ? W marcu idę na laparoskopie jajowodu.Co będzie potem zobaczymy.Mój
      mąż ma słabiutkie nasionka więc pewnie czeka nas inseminacja. Pozdrawiam
      wszystkie dziewczyny iżyczę nam wszystkim dużo SIŁY, WYTRWAŁOSCI no i żeby się
      w końcu nam udało zostać mamusiami smile
    • finni Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 14.03.06, 19:54
      35 lat. Staramy sie od 2 z kawalkiem. Od roku sie leczymy. Mezatka jestem
      tak dlugo, ze nie chce mi sie liczyc. Przy dzisiejszych klopotach zaluje,
      ze nie zaczelismy sie starac wczesniej.

      Asiuzak,
      klinika nieplodnosci to nie jest wcale zly pomysl. Wazne by trafic
      na dobrego lekarza, ktory pomoze. W klinikach zwykle sa specjalisci,
      ktorzy lepiej sie znaja na nieplodnosci niz gin-poloznik, ktory zwykle
      prowadzi ciaze.
      • asiazak Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 16.03.06, 19:17
        witaj Finni
        wiem, wiem, na pewno klinika będzie lepsza, trzeba tylko trafić na dobrą
        klinikę, więc czytam wszystkie posty i myślę, gdzie się udać. Myślę poważnie o
        Warszawie, chociaż do Warszawy mam znacznie dalej niż do Poznania, ale jeśli
        mam wydać pieniądze, to chciałabym mieć pewność, że w dobrej klinice, która
        może przynieść efekt, gdyż na zmianę już nie będzie mnie stać.
        Pozdrawiam i życzę nam powodzenia.
        Joanna
        • mmgro Re: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach???? 17.03.06, 22:13
          Ja mam 33 lata i na imię Marek, moja żona 32 lata i aktualnie w 7 tygodniu
          pierwszej ciąży, po mniej więcej 4 latach prób, 2 klinikach, 3 IUI i 1, ale za
          to skutecznym ISCI. W Warszawie, w Invimedzie. To oczywiste, że każdy chwali
          klinikę w której się udało więc ja dodam łyżkę dziegciu. Mogli by pracować
          dłużej, bo po południu na wizytę się raczej umówić nie da. W naszym przypadku
          (mieszkamy w Warszawie) konieczność ciągłego zwalniania się z pracy była
          dodatkowym kosztem. Poza tym są SUPER smile) Żona bardzo się bała
          przestymulowania więc była badana co 3 dni, na prawdę widać było że lekarz się
          stara.
          Każdej z Was drogie dziewczyny życzę z całego serca takiego końca starań.
          M
    • czarownica75 historia 31-latki - ku pokrzepieniu :)) 22.03.06, 09:58
      Staraliśmy się stosunkowo niedługo, bo ok. półtora roku. Pół roku straciliśmy
      na wizyty u pani dr z jednego z najbardziej obleganych szpitali w Wa-wie, która
      w tym czasie nie wpadła ani raz na pomysł, zeby mi zrobić USG. Na szczęście
      prof. Dębski zrobił je od razu i okazało się, ża mam wstrętną torbiel, którą
      trzeba zoperować. W ciągu 3 m-cy znalazłam się w szpitalu, b.profesjonalnie
      zrobiono mi laparo, sprawdzono drożność (była OK) ale niestety stwierdzono
      endo. Po 2 nieudanych próbach zaciążenia naturalnie po laparo uznałam, że czas
      mnie goni i trzeba znaleźć specjalistę. Dzięki postom dziewczyn z forum
      trafiłam do Invimedu. Tu szereg kolejnych badań, tragiczne wyniki testu PCT i
      decyzja: IUI... pierwsze, drugie...W kolejnym cyklu zaczęliśmy mśleć o IVF, już
      nawet rozmawialiśmy o tym z p. dr i właściwie w trakcie wizyty stwierdziliśmy,
      że dajemy sobie jeszcze 1 m-c. Nie mieliśmy żadnych nadziei, po prostu totalnie
      odpuściliśmy psychicznie, stwierdzając że w marcu IFV. jakież było moje
      zdziwienie, niedowierzanie i wefekcie ogromna, nieopisana radość, kiedy
      zobaczyłam na teście bladziusieńką drugą kreskę... To było jak cud, po prostu
      nie da się opisać... Nigdy nie zaponę oczu mojego męża, kiedy to usłyszał smile
      Teraz jestem w 13tc i wiem, że nie należy się nakręcać. Czasem warto odpuścić,
      po prostu skupić się na czymś innym... Psychika czyni cuda, tak powiedziała
      moja dr i wiem, że ma rację. I jeszcze jedno - b. ważne jest znalezienie
      profesjonalnego i kompetentnego lekarza. Pozdrawiam Was wszystkie, życzę, żeby
      każda zobaczyła te upragnione 2 kreski i przeprazam, że tak się rozpisałam... A
      poza tym trzeba wierzyć, że dla nas ten rok będzie magiczny...
      • aster74 Re: historia 31-latki - ku pokrzepieniu :)) 22.03.06, 10:58
        Ach czarownica - miód na serce takie posty smile

        GRATULUJĘ!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka