Dodaj do ulubionych

plamienie w tydzien po in-vitro

13.02.06, 11:25
czy ktoras z Was tak miala i ma jakis dobre wiesci ( nie jest to czysta
krew , ale jak na 7 dni po transferze to troche za wczesnie) - moze ktoras z
Was tak miala? Chyba nie ma co sie Łudzic i trzeba zaakceptowac TRUDNA do
przyjecia PRAWDE - znowu sie nie udalo !!! Slyszalam, ze niektore kobiety
maja krwawienia nawet i w drugim miesiacu ...
Obserwuj wątek
    • donata72 Re: plamienie w tydzien po in-vitro 13.02.06, 11:48
      ja mialam plamienie w 9dniu i to bylo to wiec poczekaj do 20 dnia li lec na
      bete wydaje mis ieze 7 dni od tranferu to zawczesnie na okres trzymam kciuki
      • donata72 Re: plamienie w tydzien po in-vitro 13.02.06, 12:13
        matko do 10 dnia od transferu co ja pisze sorki i zrob bete ja plamilam dwa dni
    • aga7777 Re: plamienie w tydzien po in-vitro 13.02.06, 11:52
      A może to zarodek się zagnieżdża? Może to dobry zwiastun? Słyszałam, że mogą
      być takie objawy...
    • ewa.analityk1 Re: plamienie w tydzien po in-vitro 13.02.06, 12:15
      jeżeli krwawienie jest jasnoczerwone bądź różowe to może być implantacyjne
      jezeli brązowe to za mało progesteronu
      • donata72 Re: plamienie w tydzien po in-vitro 13.02.06, 12:33
        ja mialam brazowawe i dowalili mi wieksza dawke progesteronu wiec lepiej bedzie
        jak zadzwonisz do kliniki
        • zabbba Re: plamienie w tydzien po in-vitro 13.02.06, 18:12
          a co ci dawali ?
          ja mam tylko duphaston 3 x 1 tabl.
      • zabbba Re: wyryczalam sie i ... 13.02.06, 18:11
        wyryczalam sie i leb mi peka
        niestety plamienie brazowe (na poczatku rano poleciala taka woda brazowa i
        strasznie mnie to przerazilo, a teraz po odrobince pojawia sie brazowy sluz) -
        w klinice tez mowia , ze trzeba czekac i zobaczyc co bedzie dalej , ale jak na
        @ to za wczesnie (choc jest to 29dc, ale 7 dzien po transferze). Od rana czulam
        sie zle - zbudzilam sie spocona jak mysz, a pzniej w pracy zawroty glowy i
        zaczal mnie bolec jakby lewy jajnik i ...dc znacie. Nie jestem w stanie trzezwo
        myslec - pojedyncze lezki leca sobie co chwila same - a myslalam , ze jestem
        silniejsza (taka madrala ze mnie byla!). Biore Duphaston 3x 1tab i nie
        mowili , zeby brac cos dodatkowo na ten progesteron - jak go usupelnic -ale czy
        warto jeszcze teraz ??? Mowili , ze lezenie nic nie da ! Juz zglupialam do
        reszty
        • donata72 Re: wyryczalam sie i ... 13.02.06, 18:51
          ja bralam utrogestan ale zawsze moga ci zwiekszyc duphaston glow do gory ja
          myslalm ze nic z tego i co udalo sie
          • zabbba Re: wyryczalam sie i ... 13.02.06, 19:05
            a jak dlugo utrzymywalo Ci sie to krwawienie ? Obecnie u mnie bez zmin - jest
            takie samo i nie ustepuje.
            • gg24 Re: wyryczalam sie i ... 13.02.06, 19:16
              Ja krwawiłam przez 1 dzień - to był 10 dpt. Taka żywa krew,tylko nie dużo.
              Leków nie przerwałam, ale myslałam, że to koniec, że to początek okresu.
              Następnego dnia robiłam Bhcg - 402 (11 dpt). Ja brałam duużo luteiny i
              Duphastonu. Ale podobno takie duże dawki leków przed niczym nie chronią.
              Musisz czekać, będzie dobrze!
              • zabbba Re: wyryczalam sie i ... 13.02.06, 19:29
                nie rzuce sie z mostu tak od razu - poczekam do jutra - jutro moge tez sie
                rzucic . Chyba zaczynam troszke fiksowac - jestem zdenerwowana , wiec polknelam
                juz cala lodowke.
                • donata72 Re: wyryczalam sie i ... 13.02.06, 20:12
                  ja plamilam dwa dni moja beta w 10 dniu 59 a ty sie niewyglupiaj z tym
                  rzucaniem hi hi
                  • zabbba Re: wyryczalam sie i ... 13.02.06, 20:20
                    moj lekarz nie chcial mi robic zadnych badan , momo sugestii , ale moze gdzies
                    pojde jutro i zrobie ?
                    • kkkkk4 Re: wyryczalam sie i ... 14.02.06, 10:21
                      Hej zabbba! Chyba Ci już mówiałm że masz sie uspokoić??!!
                      A po drugie miało Cię tu nie BYĆ!!! Czy Ty kobieto myślisz, ze jak bedziesz tak
                      histeryzować to Ci wyjdzie na dobre? Jak dziecko ma sie zagnieździć w takim
                      nerwowym brzuchu?
                      Moja koleżanka po IVF miała takie dziwne obfite plamienia- ni to krew ni to nie
                      krew i po 2 tyg- ciąża- teraz dzieciak uczy sie chodzić. Słuchaj sie lekarza,
                      połóż sie, wyluzuj i czekaj teraz nic nie zrobisz- co ma być to będzie a swoim
                      zachowaniem możesz tylko sobie zaszkodzić.
                      Trzymam kciuki- główka do góry wink
    • niunia90 Re: plamienie w tydzien po in-vitro 14.02.06, 13:18
      W novum zalecają w razie plamień no-spę. Póki nie ma pełnoobjawowej @ nie denerwuj się. Dużo odpoczywaj i leż, jeśli masz taką możliwość. Moja przyjaciółka zaczęła plamić w 11dpt a teraz jest w 16 tygodniu ciąży. A bety nie masz co robić, bo 7 czy 8 dpt to zdecydowanie za wcześnie. Daj się zagnieździć porządnie maleństwu!!!!! Beta minimum w 10dpt.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki!!!
      • zabbba Re: ... 14.02.06, 22:57
        ciezko tu nie zagladac , jak co chwila jakies nowe wiesci - same wiecie , ze to
        wciaga jak magnes... juz sie nie łudzę dzisiaj choc to nie krew to jest
        jeszcze gorzej i nie mam juz tej nadziej - ustaly bole w podbrzuszu , ale
        dzisiaj skreca mnie lewy jajnik - dziwne? dzisiaj zachowywalam sie normalnie -
        bez specjalnego glupiego przewrazliwienia, ze jak kichne to nic z tego nie
        bedzie. Choc caly czas mam wrazenie, ze po transferze nie powinnysmy jezdzic
        samochodami po naszych polskich drogach - przeciez to podskok za podskokiem -
        to jak to biedne malenstwo ma sie tam zaczepic na dluzej...
        • tomisia123 Re: ... 15.02.06, 12:48
          WITAJCIE KOBIEKI!PRZEZ PRZYPADEK TU ZAJRZAŁAM...JESTEM 15, 11 PO TRANSFERZE. TO
          JUZ MOJE 3 IN VITRO. JA TEZ MAM PLAMIENIA OD 7 DNIA PO TRANFERZE.BYŁY BRĄZOWO-
          PASKUDNE, TERAZ SĄ BEŻOWE. SAMOWOLNIE ZWIEKSZYŁAM DAWE DUPHASTONUNA 4 TBL NA
          DOBE.W PIĄTEK 14 DNI PO TRANFERZE. BOJĘ SIE ZROBIC TEST, BO ZAWSZE JA K ROBIE
          TO POJAWIA SIE TA CHOLERNA JEDNA KRESKA!!MYSLICIE ZE CZAS ZROBIĆ BETE?
          PODPOWIEDZCIE PROSZE.
          • 17lipiec1976 Re: ... 15.02.06, 12:56
            mozesz spokojnie zrobic bete.
            • tekla12 17lipiec1976 15.02.06, 12:58
              A ty już zrobiłaś?
              • 17lipiec1976 Re: 17lipiec1976 19.02.06, 13:08
                zrobilam i nie jestem w ciazysad( dzis przyszla @. w piatek ide do gina, kolejne
                mrozaki biore na poczatku kwietnia
            • tomisia123 Re: ... 15.02.06, 13:22
              UBIERAM SIE I IDE...TROCHE SIE BOJE!
          • zabbba Re:no to chyba koniec 15.02.06, 23:37
            u mnie juz 3 dzien i co raz wiecej tego cholerstwa -niestety juz zmienia
            zabarwienie , ale na czerwone , wiec zludzenia pryskaja z predkoscia swiatla.
            To wszystko to WIELKA BANKA MYDLANA.
            Tomisia - jak slysze ty masz jeszcze szanse - wiec nie da sie - moze chociaz
            tobie sie uda !!! Napisz czy to plamienie pojawilo sie po raz pierwszy - czy po
            kazdym tak mialas ?
    • zabbba Re: plamienie w tydzien po in-vitro 19.02.06, 13:02
      krwawie na calego od piatku,lacznie z peknietym sercem na pol... trwalo to
      bardzo dlugo i nie urkrywam , ze po waszych postach nabralam nadziej , ze to
      rzeczywiscie nie musi byc koniec . Zrobilam wczoraj i dzisiaj 2 testy dla
      pewnosci ... Wyplakalam juz wszystkie lzy , ale podnosze sie z dolka - trzeba
      probowac dalej... Nastepnym razem sprobuje wziac zwolnienina dluzszy czas -
      choc nie bardzo w to wierze ,aby mialo zbawienny wplyw ...
      • dagps Re: plamienie w tydzien po in-vitro 19.02.06, 13:07
        sad(
        nastepny raz to moze byc wlasnie TEN. dobrze ze chcesz dzialac dalej.
        • mj78 Re: plamienie w tydzien po in-vitro 19.02.06, 20:08
          zabbba, przykro mi sad(

          Ale nie załamuj się, trzeba próbować dalej i wierzyć, że się uda smile
    • zabbba Re: tak - bez wiary ani rusz 20.02.06, 16:59
      to podstawa calej bajki - nie wolno jej tracic !!! Ja juz walcze 7 lat - raz
      poronilam , ale ten 1 raz udalo sie i tego sie trzymam - swiatelko sie
      zapalilo - cuda sie zdazaja , wierze , ze zadzy sie i nastepnym razem . Serce
      mi krwawi , ale trzeba sie wyrwac sie z tej czarnej odchlani i skupic na
      kolejnych probach. Nie ukrywam , ze pogawedki z wami wszystkimi daja mi mase
      sily, a najcudowniejsze, ze mozna napisac swoje watpliwosci i ktos sie odezwie -
      poratuje, wesprze ... BUZIAKI dla Was wszystkich - JESTESMY SILNIEJSZE RAZEMsmile)
      • astra161 Re: tak - bez wiary ani rusz 20.02.06, 23:21
        Trzymam z Ciebie uuups za Was kciuki,trzeba mocno wierzyć a uda się napewno
        jestem tego przykładem tzn.ja i mój 3 letni synio.Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka