Dodaj do ulubionych

niedrożne jajowody

20.03.06, 15:36
Cześć Dziewczyny!
Mam endometriozę IV stopnia. Podczas laparo nie dało się udrożnić jajowodów.
Mam brać Diphereline. Czy którejś udało się zajść po braniu tego leku i
udrożnić jajowody? Będe wdzięczna za każdą odpowiedź
Obserwuj wątek
    • jlo2 Re: niedrożne jajowody 20.03.06, 20:28
      nie slyszalam zeby po jakichkolwiek lekach udroznily sie jajowody?? tylko
      laparoskopowo jest szansa.
    • melania28 Re: niedrożne jajowody 20.03.06, 22:14
      Chodzi o to że Dipherelina wstrzymując miesiączkę niszczy endometriozę. A to
      ona w moim przypadku jest powodem niedrożności jajowodów.
      • jlo2 Re: niedrożne jajowody 20.03.06, 22:28
        nie znam sie na endometriozie. byc moze ten lek na to dziala. ale naprawde
        uwierz mi ze nie slyszalam zeby po tym udroznily sie jajowody. tez mam obydwa
        niedrozne , ale w moim przypadku laparoskopia moglaby udroznic , ale
        niekoniecznie przywrocic plodnosc. nie jestem lekarzem , wiec nie wiem jak jest
        u ciebie, ale u mnie nawet laparo nie pomoze, dlatego pozostaje mi tylko inv.
        aczkolwiek powtarzam ze naprawde nie slyszalam zeby leki udroznily .... zapytaj
        dokladnie gina.
        • kkkkk4 Re: niedrożne jajowody 20.03.06, 23:08
          Ja bym Ci odradzała dipherelinę. Jajowody udrażnie sie laparoskopowo a nie tym
          lekiem. Ten lek moze wyleczyc endometriozę ale badania wykazały, ze nie wpływa
          na płodnosć. Poza tym jeżeli masz niedrozne jajaowody to dipherelina ich nie
          udrożni. Radzę raczej wziąć sie za in vitro. Jak problem tylko w jajaowodach to
          masz szanse na sukces. Dipherelina to minimum poł roku męki zwiazanej z
          menopauzą i niezbyt przyjemnych działań niepożądanych. Lepiej ten czas
          przeznaczyc na próby ivf. Jeśli chcesz moge dać Ci artkuł na ten temat. A
          wogóle u kogo sie leczysz, bo mi sie wydaje ze ten schemat, który Ci
          zaproponowano to troche jest dziwny. Jak dziewczyna ma niedrozne jajowody to z
          reguły przystepuje sie do ivf, nikt nie przedłuża już czasu oczekiwania i nie
          wymyśla wątpliwych metod przywrócenia płodności, gdy przeszkoda jest czysto
          techniczna.
          • melania28 Re: niedrożne jajowody 20.03.06, 23:30
            Lecze sie u bardzo dobrego lekarza, który doprowadził do ciazy niejdna kobietę
            w związku z tym nie mam wątpliwości co do kwestii leczenia. Lek mam zażywać 3
            miesiące a endometrioza ginie stopniowo gdy nie ma miesiączki. Podobnie dzieje
            się z endometriozą w jajowodach. Na bocianie jest jak wiem sporo kobiet które
            zaszły po tym leku ponieważ ich jajowody udrożniły się. Chciałam tylko wiedzieć
            czy i wśród Was są takie.
            ps. Kobiety maja niedrożne jajowody z różnych powodów. Dipherelina nie jest
            przpisywana żeby je udroznić.Jest to lek na endometrioze. Tak samo działa w
            jajowodach jak i na macicy. Pozdrawiam
            • jlo2 Re: niedrożne jajowody 21.03.06, 08:55
              nie poczuj sie urazona, ale nie wiem czy te 'nowosci' ktore opowiadasz to
              informacje od Twojego gina czy Twoja wlasna interpretacja? mam nadzieje ze to
              drugie, bo chyba tez wspanialy jak mowisz specjalista nie karmi Cie zludna
              nadzieja. zycze powodzenia i uwazaj na tego speca.
            • rafulka Re: niedrożne jajowody 21.03.06, 09:02
              Melanio to prawda co piszesz, ale udrożnienie wskutek zniszczenia ognisk po tym
              leku następuje na bardzo krótki czas. Później to cholerstwo (endometrioza) sie
              odradza. W klinice nOvum powiedziano, że zaprzestali już dawno tej metody walki
              z niepłodnością na skutek bardzo niskiej skuteczności (poniżej 10%) oraz wobec
              braku danych na temat hormonalnych skutków wstrzymywania miesiączki (jakby nie
              było jest to sprowokowanie menopauzy).
              Przychylam się ku opiniom dziewczyn - pozostaje ci in vitro.
              Ale to Twoja decyzja, Twój wybór i Twój organizm.
              Pozdrawiam
              • jlo2 Re: rafulka 21.03.06, 09:08
                wlasnie o to mi chodzi. dlatego dziwie sie ze jakis 'bardzo dobry' gin stosuje
                tak przestarzale i nie skuteczne metody.
        • rodzynek8 Re: niedrożne jajowody 21.03.06, 15:28
          moja pierwsza ciąża była pozamaciczna w Zielonej zrobili mi operacje po której
          jajowód w którym była ciąża miał być drożny. Niestety było inaczej.Trafiłam do
          Poznania gdzie DR Jędrzejczak zrobił mi laparo i okazało się że jajowód jest
          uszkodzony a drugi ok. po dwóch miesiącach zaszłam w ciąże... a teraz mam
          trójkę espaniałych urwisów!
    • rafulka Re: niedrożne jajowody 21.03.06, 09:16
      Mój gin chciał mi wstrzymać miesiączke na pół roku (sic). Ufałam mu i byłam
      gotowa pójść jego drogą leczenia, ale przypadek zrządził, że trafiłam do
      endokrynologa (nie mam problemów z tarczycą, kobitka robiła badania na tzw.
      starzenie się kobiece i akurat byłam polecona do grupy badawczej). Złapała się
      za głowę - choć jest endokrynologiem, rozpoczynała jako ginekolog-położnik i
      stąd jej zainteresowanie i ciągły kontakt z lekarzami tej specjalności. Na
      wszelkich konferencjach dla ginów metodę wstrzymywania okresu negują jako
      nieskuteczną. W dodatku nie ma badań (bo za krótko ją stosowano) mówiących o
      skutkach tej metody. Ale jak pisała - Twój wybór
      • donata72 Re: niedrożne jajowody 21.03.06, 10:22
        ja niemam endometriozy mialam laparoskopie niedalo rady udroznic jajowodow wiec
        nadal mam niedrozne dwa jestem po ivf i nosze dwa cudaczki
    • zuzia.777 Re: niedrożne jajowody 21.03.06, 10:49
      ja podobnie jak ty mam endometrioze do tej choroby potrzebny jest naprawde
      dobry specjalista ja po laparoskopi miałam drożne jajowody a więc próbowałam
      poprzez inseminacje jednak bez efektu mój dr przygotowuje mnie właśnie do ivf
      bo twierdzi że przy tej chorobie nie ma na co czekać
      • kkkkk4 Re: niedrożne jajowody 21.03.06, 18:45
        Jeśli sie nie obrazisz to może mogłabyś tu podać u kogo sie leczysz?
        A co do Twojego pytania:
        Po pierwsze tego leku sie nie zażywa: jest to zastrzyk trzymięsieczny lub trzy
        zastrzyki co 28 dni. Po zakończeniu kuracji możesz czekać na powrót miesiaczek
        nawet do pół roku (a są -wprawdzie nieczęsto- przypadki, ze miesiączka nie
        wróci już nigdy). Endometrioza po tym leku ginie lub nie, ale nie zwiększa on
        szans na płodnosć (przeczytasz to nawet na stronach białostockiej kliniki IVF),
        a jajowody można odetkac TYLKO
        mechanicznie. Są to cienkie rureczki jak wkład od długopisu i niestety trzeba
        je "przedmuchać" odedtka je tylko wpuszcany pod dużym ciśnieniem kontrast czy
        to podczas hsg czy podczas laparoskopii. Skoro na bocianie jest tyle dziewczyn,
        którym dipherelina pomogła to może nich one Ci poradzą co i jak, bo na tym
        forum my nie znamy tego lekarstwa stosowanego na udrożnienie jajowodów.
        Widzę że szukasz potwierdzenia iluzji, którą ktoś (ten ponoć dobry lekarz) Cię
        karmi. Tu tego nie znajdziesz. My mozemy Ci
        pomóc zaakceptować taka prawdę, że powinnaś pomyśleć o in vitro, bo w przypadku
        endometriozy 4 stopnia czas niestety jest ważny. Sama miałam
        problem z niedroznością i wiem dosć sporo o analogach. Odwiedziłam kilku
        lakarzy i przeczytałam setki publikacji i mogę Ci powiedzieć nie tędy droga.
        Ale cóż jak już wyżej napisały koleżanki: Twoje zdrowie, Twoja decyzja, ale
        moze skonsultowałbyś sie jescze z kims innym?
    • melania28 Re: niedrożne jajowody 21.03.06, 18:31
      Dziękuje za wszystkie głosy choć niektóre nie są odpowiedzią na moje pytanie.
      Oczywiście że Diphelerine nie wpływa bezpośrednio na płodność. Nie o to tu
      chodzi. Ale skoro zrosty w jajowodach(tudzież na innych narządach) spowodowane
      endometr. giną pod wpływem wstrzymania miesiączki, to dlaczego mają nie zniknąć
      pod wpływem leków które maja na celu wywołać taki stan. Przeglądałam dziś różne
      fora i znalazłam dużo osób które w moim przypadku po wybraniu analogów (mając
      wcześniej niedrożne jajowody) zaszły z powodzeniem naturalnie w ciąże.
      Oczywiście mój gin nie mówi "To się na pewno uda" Ale mówi "Spróbujmy" Bo
      zawsze jest szansa. A o in vitro też wspomniał, bo jest realistą. Co do analgów
      lekarze są podzieleni.Ale czy są tacy którzy we wszystkim się zgadzają?? Trzeba
      zaufać lekarskiemu doświadczeniu a przede wszystkim przyjrzeć się skuteczności
      jego leczenia. Tu skutki są . Liczne.Pozdrowienia i więcej wiary w cuda!
      • kamelia111 Re: niedrożne jajowody 22.03.06, 13:21
        Dziewczyny piszą, ale chyba zapominają o jednej ważnej rzeczy, że endometriozę
        należy zaleczyć nawet jeśli kobieta decyduje się na in-vitro... Co do
        niedrożności jajowodów, to trzeba jednak pamiętać o przyczynie tej
        niedrożności, jednak co innego endometrioza, która co miesiąc podczas okresu
        powoduje krwawienia w tych nieszczęsnych jajowodach, a co innego
        zgrubsza "zdrowy" układ rozrodczy z "bliznami" po stanach zapalnych, które po
        prostu są i nic się z nimi nie dzieje...
        Co do metod udrażniania, to też niewiele z Was wie, że można (w określonych )
        przypadkach przeprowadzać zabiegi udrązniania poprzez cewnikowanie podczas
        histeroskopii (wprowadza się cewnik do jajowodów, a nie "przedmuchuje"). Takie
        coś było wykonywane u mnie...
        • rafulka Re: niedrożne jajowody 22.03.06, 13:37
          Kamelio - endometrozę najlepiej leczy właśnie ciąża...
    • lidek0 Re: niedrożne jajowody 22.03.06, 14:39
      Obawiam sie, ze tobedzie skorka za wyprawke i bedzie kosztowac Ci za duzo
      zdrowia, pamietaj, ze invitro to nie przelewki a przygotowanai do nich to
      powazna sprawa i duze obciazenei dla oranizmu. Tylko po co obciazac go
      dwukrotnie? Myslalas o tym w jakim bedziesz stanie i kiedy bedziesz mogla
      rozpoczac procedure do invitro po takiej kuracji?
      • honeybeam Re: niedrożne jajowody 22.03.06, 17:36
        Jestem pewna, że Melania cos pokręciła z wrażenia, po wizycie u lekarza, bo nie
        wierzę, że jakikolwiek lekarz o zdrowych zmysłach powiedział jej, że
        Dipherelina albo Decapeptyl udrożnił jej jajowody. Nie wiem z czym byłaś u
        lekarza, w jakim wieku jesteś ani co Ci dokładnie powiedział. Ale jednego
        możesz być pewna - zrostów w jajowodach nie udrożni Ci żaden lek. Tak jak
        zarośniętej dziurki od kolczyka nie udrożni nic poza ponownym przekuciem, tj.
        mechanicznym jej udrożnieniem. Nie znam skuteczności tego leku jesli chodzi o
        ednometriozę ale wiedz jedno, że skutki uboczne jakie on Ci zafunduje w okresie
        trzech miesięcy mogą być naprawdę przykre. Podaje się te leki w przygotowaniu
        do IVF i uwierz, że jak tylko lekarz skontroluje poziom hormonów i stwierdzi
        występowanie menopauzy, wkracza jak najszybciej z gonadotropinami, żeby
        oszczędzić pacjentce przechodzenia menopauzy. Decyzja oczywiście należy do
        Ciebie ale zanim ją podejmiesz ( kosztowną pod każdym względem)może skonsultuj
        to przynajmniej z jeszcze jednym lekarzem. Nie wiem czy Pan dr powiedział Ci,
        że jeden zastrzyk tego specyfiku w dawce 3.75 kosztuje ponad 400 zł.
        • melania28 Re: niedrożne jajowody 23.03.06, 13:51
          Pan lekarz poinformował mnie o cenie leku. Przykro mi że co poniektóre Panie
          (chyba trochę sfrustrowane) co więcej mające blade pojęcie o leczeniu
          endometriozy, wypowiadaja sądy udając mądrzejsze od lekarza. Ale to przecież
          nie jest forum eksperckie więc... Polecam bliższe zapoznanie się z tematem na
          www.naszbocian.pl i trzymanie się pytania.
          PS Honeybeam, z całym szacunkiem nic nie pokręciłam. Dlaczego sądzisz ze lek
          który niszczy endometriozę np na jelitach jajniku czy macicy nie może jej
          zniszczyć w jajowodzie? Mało logiki w tym rozumowaniu. a porównianie z
          kolczykim jest nieco infantylne i z tematem nie ma nic wspólnego. Pozdrawiam
          • lidek0 Re: niedrożne jajowody 23.03.06, 14:20
            A czemu tak bardzo boisz się skonsultować to co mówi Twój gin z innym lekarzem?
            Przy tak radyklanych metodach leczenia /z resztą jak się okazuje już nie
            stosowanych przez innych lekarzy/ warto poradzić się kogoś innego, bo skótki
            mogą być opłakane. Co do zrostów to wiem o nich dość sporo i uwierz mi, żaden
            lek ich nie zlikwiduje. Moje zroty miały inne podłoże ale tak na prawdę nie o
            przyczynię zrostów chodzi ale o sam skutek, fakt, że są a Ty leczysz przyczynę
            nie same zroty. Ja konsultowałam się z kilkoma lekarzami i każdy zgodnie
            twierdził, że można jej usunąć tylko mechanicznie. Porównanie do kolczyka w
            uchu jest jak najbardziej trafine i Twoja wypowiedź świadczy jedynie o tym jak
            mało wiesz o samych zrostach. To, że lek zniszczy nawet na krótko ogniska
            enometriozy to nie łódź się, że zrosty też. Jeżeli twierdzisz, że jest inaczej
            podaj chociaż jeden udowodniony przykład.
            Swoją drogą dziwi mnie, że w przypadku tak poważnych metod leczenia opierasz
            się na opini tylko jednego ginekologa /pomijam fakt wiedzy i doświadczenia bo u
            niejednego lekarza tytuły okazały się nic nie znaczące/ tym bardziej, że
            medycyna odchodzi od takich metod leczenia.
            • melania28 Re: niedrożne jajowody 23.03.06, 14:28
              Zaprzeczacie temu co piszą "udrożnione" dziewczyny na Bocianie właśnie dzięki
              analogom. Z mojej strony to tyle.
              • lidek0 Re: niedrożne jajowody 23.03.06, 20:51
                Najpierw musiałabyś zrobić laparo, potem leki i kolejene laparo, żeby zobaczyć,
                że zrosty zniknęły. Czy na bocianie tak właśnie było?
                I ponawiam pytanie, skoro tak bezkrytycznie ufasz wojemu ginowi to po co wogóle
                ten post i ta dyskusja? Gdyby mnie tyle kobiet napisało, że mój gin postępuje
                trochę dziwnie i stosuje metody już historyczne na pewno nie obrażałabym się
                jak Ty, tylko sprawdziłą to u innego gina. Ja z zasady stosuję metodę
                ograniczonego zaufania do lekarzy i w poważnch przypadkach konsultuję się z
                innymi lekarzami. Nie wiem tylko czemu Ty się tego boisz?
    • zuzia.777 Re: niedrożne jajowody 23.03.06, 14:47
      melanio ja też mam endo tylko mi ogniska usunięto podczas laparoskopi endo była
      dość rozległa na jajnikach i na odszewnej a twoje endo nie dało się usunąć
      podczas laparoskopi? nie wiem jak to jest z tymi jajowodami bo ja miałam zawsze
      drożne ja chcę ci tylko naprawde dobrze doradzić że endo powinno być
      skonsultowane z innym lek bo ja chyba odwiedziłam 5 specjalistów i wypiłam ze
      2000 leków przed trafieniem do mojego dr który to uleczył mnie po 2 m-cach i
      teraz mi został tylko żal do psełdo lekarzy melanio życze ci żeby cie to nie
      spotkało co mnie i aby ci się udało jak najszybciej usunąć te ogniska endo
      • melania28 Re: niedrożne jajowody 23.03.06, 15:07
        A czym Cię uleczył Zuziu Twój lekarz? Jak leczyli Cie poprzedni.Wiem że analogi
        to powszechna metoda leczenia endo. Udało Ci się zajść w ciążę? Powodzenia!!
        • tekla12 Re: niedrożne jajowody 23.03.06, 16:18
          www.resmedica.pl/ffxart2004.html
          • jlo2 Re: niedrożne jajowody 23.03.06, 20:42
            melanio, dziwi mnie Twoja bezkrytyczna wiara w Twojego gina. Nie daja Ci do
            myslenia wszystkie posty wyzej? jesli tak wierzysz ginowi i dziewczyna z
            bociana to po co zadawalas tu pytanie?
            • waztre Re: niedrożne jajowody 24.03.06, 09:16
              Obserwuję tą dyskusję i widzę że autorka po prostu za nic w świecie nie chce
              sie pogodzić z prawdą. Kochana- dipherelina NIE UDROZNI JAJOWDÓW. NIe
              wiedziąłm, że na bocianie są dziewczyny zupełnie z innej bajki niż tu, bo skoro
              wszystkie mamy problem z nieplodnoscią to raczej zanmy te same metody leczenia.
              Nie dziwi Cię droga Melanio, że jak narazie w Twoim wątku nie pojawił się ani
              jeden glos przychylny temu co piszesz?
              Zachowujesz sie jak dziecki czo zatyka uszy, płacze i tupie- ale poprzez takie
              zachowanie nic nie osiągniesz. Ja tam nie mam zamiaru przekonywać Cię, ale
              powiem jedno jeżeli uważsz swojego lekarza za autorytet a masz endometriozę tak
              zaawansowaną (IVst) to powinien zaproponować Ci kurację analogiem, minimum 6
              miesięcy. Nie doczytałaś tego na bacianie? 3 miesiące stosuje się przy małej
              endo a tak czy inaczej życzę Ci abyś tą kurację wytrzymała, bo w sukcej-czyli
              udrożnienei jajowodów nie wierzę. NIe myśl ze Ci źle życzę, bo ton mojego postu
              jest dosć ostry, ale zadziwia mnie taki wręcz fanatyczny upór.
              • wielkanocnababa1 Re: niedrożne jajowody 24.03.06, 10:14
                Malami zmieniła nick na Melanię, ale ton wypowiedzi i stosunek do innych wciąż
                ten sam.
        • zuzia.777 Re: niedrożne jajowody 24.03.06, 09:39
          Melanio jak wspominałam wcześniej moje ogniska endo zostały usunięte podczas
          laparoskopi. Po lap brałam ok 2-3 m-cy danazol, następnie miałam stymulowane
          cykle clo po których miałam owulacje wręcz książkową (piękne pękjące pęcherzyki)
          lecz u mnie każdy prawidłowy cykl to obawa przed nawrotem choroby i dlatego
          zdecydowałam się na ivf. Jestem w trakcie badań do ivf, jak wszystko będzie ok
          to zaczynam w połowie kwietnia. Poprzednicy mojego dr stosowali różne metody,
          jeden-antybiotykami bo twierdził że pomogą mi zajść w ciąże. Głównie chcieli
          doprowadzić mnie do ciąży nie lecząc przyczyny czli endo. Życze powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka