Gość: Agnieszka
IP: 217.97.* / *.to.krakow.pl
10.01.03, 14:19
Witajcie!
Wiemy, że nigdy nie będziemy mogli mieć biologicznego dziecka. Oswoiliśmy
się z tą myślą i już od dawna (jeszcze przed ślubem) nastawialiśmy się na
adopcję. Czujemy, że teraz nadszedł ten właściwy moment. Byliśmy w ośrodku
adopcyjnym na rozmowie wstępnej. Na jej koniec bardzo miła pani życzyła nam
szczęścia i powiedziała abyśmy składali dokumenty.
Kilka dni potem zadzwoniłam anonimowo do ośrodka i dowiedziałam się, że z
1,5 rocznym stażem małżeńskim nie mamy co się starać i nie mamy szans!
Jestem zrozpaczona. Dlaczego zatem nie powiedziano nam o tym w czasie
rozmowy? A może liczy się wrażenie jakie wywierają dani ludzie?
Inne wymagania spełniamy całkowicie(mąż dużo zarabia itd).
Czy macie jakieś doświadczenie? Co o tym myślicie? Tak bardzo pragniemy by
nam się udało...
Pozdrawiam!