Dodaj do ulubionych

Kociak gdzie jesteś???

12.06.06, 07:30
Nie było mnie kilka dni, szukam wieści od dziewczyn, czytam, czytam i ...
gdzie jest nasz kociaczek??? Kociak co u ciebie słychać?
Pozdrawiam, buziaki
Obserwuj wątek
    • kociaczek22 Re: Kociak gdzie jesteś??? 12.06.06, 08:01
      U mnie totalna klapa!!!!!!
      Od wczoraj 1 dzień nowego cholernego cyklu

      Zaczynam działac mechanicznie, bez emocji. Poprostu bede robiła wszystko co gin
      karze i tyle. Skusze sie jeszcze na badanie wrogości sluzu może w lipcu.

      Póki co biore się za odchudzanie. Przytyłam ok 8kg, a w same wakacje mam 4
      weselasmile

      Mówiąc w wielkim skróciem mam wszystko w dupiesmile
      Uda się to sie uda, nie uda się trudno!
      Może stane się wielkim podróżnikiem, albo zapisze się na prawkosmile Muszę zająć
      się zupełnie czymś innym, bo myślenie tylko o jednym bardzo mnie zmęczyło.
      Wiem, że lata uciekają, ale mam wrażenie, że im bardziej walczę tym gorzej to
      wszystko wychodzi.

      Tak mi sie porobiło.
      Dzięki za zainteresowanie. Całuję.
      A co u ciebie?
      Na jakim etapie "życia" jesteś?


      • otylkaa Re: Kociak gdzie jesteś??? 12.06.06, 08:18
        Jestem po 2 IUI i "teoretycznie" czekam na wynik, bo nastrój i nastawienie mam
        podobne do twojego już od dłuzszego czasu. Działam jak automat - wykonuję
        wszystko co zaleci lekarz, ale bez jakichkolwiek emocji. Rzucić tego
        wszystkiego pewnie nie rzucę, ale działam jak automat. masz rację, że trzeba
        żyć i zająć sie czymś innym, bo cholera może sie okazać, że d... z tego
        wszystkiego a i zycie nam minie na bylejakości. Ja póki co zdaję egzaminy na
        studiach podyplomowych, pracuję (właśnie zmieniam firmę), planuję wakacje i
        pomagam mężowi w biznesie. Na myslenie zostaje mało czasu i chyba dobrze.
        Co ma być to będzie!
        Pozdrawiam
        Aga
    • kociaczek22 Re: Kociak gdzie jesteś??? 12.06.06, 08:27
      No to Agniecha trzyma kciuki za te dobre wiadomości, ale oczywiście bez
      specjalnych emocjismile
      Mnie się nawet nie chce myśleć o iui, a może po teście na wrogość będe zmuszona.

      Przygnębia mnie też to, że wiele dziewczyn po tej całej walce traci ciąże
      • otylkaa Re: Kociak gdzie jesteś??? 12.06.06, 08:51
        Nie myślę o wyniku, bo czuje, ze nic z tego - bardziej myslę o laparoskopii,
        która mnie czeka i powiem szczerze zero emocji- nic a nic mnie to nie tyka -
        zero strachu. Chyba nadaję sie do wariatkowa wink))
        • kociaczek22 Re: Kociak gdzie jesteś??? 12.06.06, 08:57
          Oj Aga chyba nie
          To jest poprostu zmęczenie ciągłą nadzieją i walką
    • jojo58 Re: Kociak gdzie jesteś??? 12.06.06, 08:49
      Kociaczku ja też jestem w 2 dc i od razu zapisałam się do Novum.
      Na razie nie poddaję się - nie mam mowysmile
      • dagps Re: Kociak gdzie jesteś??? 12.06.06, 08:54
        czesc kociak, caluje cie i sciskam. ja co prawda w zupelnie innym nastroju, troche odpuszczam ostatnio, zajmuje sie "innymi sprawami", i masz racje, tak lepiej. trzymam kciuki za ciebie zebys miala latwosc we wspolpracowaniu z natura a nie walczyla z nia. buziaki jeszcze raz... *
        • asiunia555 Re: Kociak gdzie jesteś??? 12.06.06, 08:58
          Kociak. masz rację - najlepiej zająć się czymś innym...wiem wiem że to trudno
          ale na pewno pomożesmile
          trzymaj się dzielnie. trzymam za Ciebie kciuki!
        • kociaczek22 Re: Kociak gdzie jesteś??? 12.06.06, 08:59
          Dagmara
          Ja też troszke odpuściłam. Na forum zaglądam bardzo rzadko, bardzo rzadko też
          się wypowiadam.
          Zero emocji.
          • asiunia555 Dagps 12.06.06, 09:02
            a jak Twoje samopoczucie wiara i Przeczucia?

            ps. łykam sobie magnez z b6 na okojenie nerwów i samą b6 też. a co tam. piszą
            że przedawkować ją trudno bo z moczem się wydala smile
            • dagps Re: Dagps 12.06.06, 09:12
              rzadko zagladam ( w stosunku do tego co bylo wczesniej jak tu pol dnia siedzialam ).

              juz mi troche mniej nadziei w sercu. jakos mam opor przed ta wielka wiara co wczesniej i nawet wino wczoraj obalilismy z m. gdybym wierzyla ze to TEN cykl tak jak jeszcze tydzien temu to w zyciu bym tego wina nie wypila. duphaston brany od 16 dnia nie nastraja mnie jakos nadziejnie, a raczej beznadziejnie, ciezko znosze czekanie, dopiero 20 dzien cyklu, nie wiem czy owu byla, poza bolami, skurczem, otwarta szyjka i sluzem odpowiednim nic nie wiem, nie mierzylam tempki, nie bylam na usg, bo przeciez od tego odpoczywam nie? ale ja chyba jestem stworzona do kontrolowania wszystkiego, bo ciezko mi z ta niepewnosciasad duzo sie zajmuje nowymi pracami, wiec jakos zleci te kilka dni. po cichutku sobie wierze ze moze jednak...no ale to sie okaze. znow postanowienie ze jak 5 dnia bez duphastonu nie bedzie @ to test. i tak lezy sobie test w szufladzie i nie zdaze nigdy bo 3-4 dnia sie pojawia @. moze nie tym razem? zobaczymy.
              • asiunia555 Re: Dagps 12.06.06, 09:32
                byłoby super gdyby się Tobie teraz udało. dopóki nie ma @ to po cichu można
                wierzyć.smile)) będę zaklinać aby tak było.
                rozumiem też Ciebie doskonale z tą niepewnością i chęcią kontrolowania pomimo
                wszystko....
                ja dziś idę na usg (pomimo że wskazaniem gina miałam dać luz i nic nie robić i
                nie sprawdzać). ale wmawiam sobie że na przyszłość potrafię i spróbuję tak jak
                mi każe nic nie robić i pozwolić że jeżeli miałby być cud to niech będzie. więc
                od następnego cyklu zioła i zarzucam usg....w każdym razie tak bym chciała.
                ale wiesz....każde silniejsze zakłucie to albo wiara że coś tam się dzieje albo
                panika że ból u mnie może oznaczać torbiel. jak tu nie dać się zwariować?
      • kociaczek22 Re: Kociak gdzie jesteś??? 12.06.06, 08:56
        Ja tez musze zadzwonić
        No to jesteśmy w tym samym dniu cyklusmile

        Nie, nie poddaje się. Poprostu będe robiła wszystko, co mi gin karze i tyle
        Ale wiesz po takich doświadczeniach: stwierdzonej owulacji i braku ciąży to
        jakoś będe podchodziła z rezwrwą do ewntualnej kolejnej owulacji. Będzie to
        będzie, ale bez nakręcania. Zresztą ... pewnie dokładnie mnie rozumiesz.
        Test na wrogośc mnie nurtuje, ale pracując nie da się go zrobić, dlatego
        odkładam na lipiec. Może on coś wyjaśni.

        A Ty jakie plany? Kolejne przygotowania do iui?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka