Dodaj do ulubionych

Drugie in vitro w salve

26.10.06, 11:47
Dziewczyny czy jest wśród was moze osoba której nie udało sie drugie in vitro
w salve.
Czytając wszystkie wypowiedzi wynika że jesli za pierwszym razem nie udało
sie to już za drugim jest ciaża
Obserwuj wątek
    • kitek29 Re: Drugie in vitro w salve 26.10.06, 11:49
      ale mowisz o calym programie in vitro???
      czy o 2 transferach???
      ja w gamecie robilam..1 transfer swiezakow sie nie udal..2 transfer mrozkaow
      sie nie udal...jeszcze mam 2 zarodki..jesli sie odmroza to bedzie 3 transfer...


      k.
      • elizabeth31 Re: Drugie in vitro w salve 26.10.06, 11:54
        miałam 2 programy in vitro w tym 1 transfer z mrozaków wszystkie w salve nie
        udane i nie wiem co dalej zmienic klinike która jest tak zachwalana na forum
        jeśli tak to na jaka
        • kitek29 Re: Drugie in vitro w salve 26.10.06, 12:53
          a jaki wogole masz problem ze podchodzilas do in vitro???
          ja mialam w gamecie 1 program (niewiem czy napisalam o tym wczesniej)
          jeszcze mam nadzieje bede miec jeden transfer mrozakow
          jesli sie nie uda..to pewnie za jakis czas podchodzic bede do 2 programu i tez
          mam problem gdziesad((

          a jak jest w salve..podaja blastocysty i mroza blastocysty ? czy zarodki
          kilkukomorkowe???

          bardzo chwalona jest klinika dr Janeczki w Krakowie..maja duza skutecznosc...

          ja na dzien obecny mam metlik


          k.
          • joanna9629 Re: Drugie in vitro w salve 26.10.06, 14:00
            To jest naprawdę bardzo duzy problem na którą klinikę się zdecydować.Każdy
            zachwala tę w której mu się udało. My podchodziliśmy 2 razy do IV-ICSI (TESE).
            Pierwszy raz w Novum w Warszawie. Mieliśmy 5 pięknych zarodków, podali 3, ale
            niestety nic z tego. Dwa pozostałe po rozmrożeniu nie nadawały się do podania.
            Drugi raz wybraliśmy Gametę(jesteśmy z okolic Łodzi). Również mieliśmy 5
            zarodków. Podano 3 i okazało się,że jest ciąża. Oczywiście wielka radość i
            myślenie że wszystko będzie już teraz dobrze. Niestety w 8 tyg. ciąży okazało
            się na USG że nie widać bijącego serduszka. Tydzień czekania ,że może jeszcze za
            wcześnie, ale niestety nadal nic. No i oczywiście zabieg czyszczenia ( depresja
            totalna).Najgorzej że nikt nie umiał wytłumaczyć dlaczego tak się stało. Zostały
            nam jeszcze 2 zarodki zamrożone, które niestety z nami nie zostały. I naprawdę
            zastanawiam się czy znowu próbować w Gamecie, czy może gdzieś indziej.
            • elizabeth31 Re: Drugie in vitro w salve 26.10.06, 14:20
              i co dalej joanno zamierzasz robic bo ja mam juz prawie 33 lata
              • szklanapulapka2 Re: Drugie in vitro w salve 26.10.06, 15:18
                Dziewczyny, Gameta i klan Radwanów to wyrzucanie pieniędzy w błoto, za dużo ich
                macie?
                • elizabeth31 Re: Drugie in vitro w salve 26.10.06, 15:26
                  szklanapulapka2 napisała:
                  To co radzisz, mnie już to wszystko kosztowało dobre 25 tys w kredycie
                  kasy juz nie mam, wiek

                  > Dziewczyny, Gameta i klan Radwanów to wyrzucanie pieniędzy w błoto, za dużo
                  ich
                  >
                  > macie?

                • tekla12 Re: Drugie in vitro w salve 26.10.06, 15:37
                  szklanapulapka2 napisała:

                  > Dziewczyny, Gameta i klan Radwanów to wyrzucanie pieniędzy w błoto, za dużo ich
                  >
                  > macie?

                  Aga zmiłuj się i najpierw zastanów zanim zanim zaczniesz pisać. Przecież nawet
                  nie znasz dr Radwana. Dlaczego go obrażasz?
              • joanna9629 Re: Drugie in vitro w salve 27.10.06, 09:48
                elizabeth31 sorry ,że wczoraj nie odpisałam ale dostęp do internetu mam tylko w
                pracy. Masz rację mnie też przeraża wiek, mam 31 lat, ale sama widzisz jak czas
                szybko leci. Jesteśmy już 10 lat po ślubie.Wczoraj jeszcze zapomniałam napisać
                że w międzyczasie miałam 2 razy inseminacje nasieniem dawcy, ale nic z tego nie
                wyszło ( prywatny gabinet dr. Salata w Łodzi). Wszyscy mi mówią że już tyle
                zrobiliśmy i przez tyle przeszliśmy a mi się wydaje że to wciąż za mało bo
                niestety efektu nie ma. A jeśli chodzi o kasę to też wydaliśmy około 30 tysięcy.
                Chciałabym jeszcze raz spróbować IV ICSI, ale przerażają mnie te koszty a
                najbardziej cała ta procedura i najgorsze czekanie po transferze na efekt.
                Jestem z okolic Łodzi więc myślę o Gamecie, ale słyszę tu niezbyt pochlebne
                opinie. Gdzie więc się wybrać.? Przeraża mnie to.
                • gg24 Re: Drugie in vitro w salve 28.10.06, 19:13
                  Wtrącę się w wątek, ponieważ też mam taki dylemat. Czas ucieka (32 lata), lata
                  leczenia i organizm w rozsypce, więc szanse maleją.
                  Pierwsze in virto- Gameta udane, ale... niestety...sad((
                  Zastanawialiśmy się z mężem na drugim zabiegiem. Wiem na pewno, że nie będzie
                  to Gameta. Myślimy o prof. Wołczyńskim z Białegostoku. Podobno dobry fachowiec
                  a i ceny bez porównania z Łodzią czy Warszawą, nawet doliczając dojazdy.
                  • maretina gg 29.10.06, 11:58
                    jesli chesz komore do wołczyńskiego pisz na maretina@wp.pl
                    fakt: jest szczery, nie naciga i fachowiec. dzieki niemu mam 13 miesiecznego synka.
                    • gg24 Re: gg 29.10.06, 18:42
                      Dzięki, już mam komórkę. Na razie jednak muszę się podleczyć u innego
                      specjalisty (dr Jerzak) żeby moje zarodki miały we mnie jakiekolwiek szanse.
                      Jestem po 2 poronieniach i mam nadzieję, że i mnie się uda.
                      Ucałowania dla Twojego synkasmile
                      • marion35 do gg 29.10.06, 18:57
                        Dlaczego nie Gameta?
                        Leczę się w Gamecie 2 lata i też zastanawiam się nad zmianą.
                        Napisz proszę dlaczego zmieniasz klinikę.
                        • joanna9629 Re: do gg 31.10.06, 09:28
                          Moim zdaniem każy chwali tę klinikę, w której spełniło się jego marzenie. Znam
                          dziewczyny, które chwalą Gametę bo tam im sie udało. Niektóre osoby przyjeżdzają
                          z Warszawy do Łodzi na zabiegi a przecież można by pomyśleć że mają "pod nosem"
                          taką renomowaną klinikę Novum. Ja jestem z okolic Łodzi i podchodząc do zabiegu
                          w Novum i Łodzi stwierdzam, iż bardzo duzym komfortem jest bliska odległość
                          kliniki, co w przypadku tych zabiegów jest ważne przecież przychodzi taki czas
                          że trzeba tam być niemal codziennie lub dwa razy dziennie. Kiedy miałam zabieg w
                          Novum lekarz kazał mi podglądać moje komórki u siebie i podawać przez telefon
                          ich wielkość. Przecież to zupełny bezsens. Płacimy tyle kasy więc wydaje mi się
                          że powinni się zająć od A-Z. Chodziło głównie o to aby nie robić nam kłopotu z
                          dojazdami.W przypadku Gamety mogłam dojechać na każde zawołanie nie biorąc
                          niekiedy nawet wolnego w pracy.
                          • gg24 Re: do marion 31.10.06, 21:28
                            Przepraszam, ale z zasady nie wypowiadam się na jakiś temat na forum, jeżeli
                            moja opinia nie jest pozytywna.
                            Zdecydowaliśmy się zmienić klinikę i nasza decyzja jest nieodwołalna. Dodam, że
                            w Gamecie nam sie udało, zaszłam w ciążę po pierwszym transferze, czyli mają u
                            mnie 100% skuteczność. To, że nie udało mi się jej donosić, to zupełnie inna
                            historia.
    • doda_77 Re: Drugie in vitro w salve 02.11.06, 12:13
      hej dziewczyny. mnie tez interesuje salve wiec przejrzalam wszystko z tego watku
      ale niestety piszecie tylko o gamecie... czy jeszcze ktos podzieli sie swoimi
      doswiadczeniami z salve???
      dzieki i trzymam za was kciuki .
      • asiat99 Re: Drugie in vitro w salve 02.11.06, 12:33
        Nie polecam Białegostoku. Fabryka.
        Jestem po dwóch programach w Białymstoku,teraz podchodzę do 3 ivf w Szczecinie.
        Pozdrawiam.
        • olutka75 Re: Drugie in vitro w salve 03.11.06, 19:24
          Ja podchodzilam w Gamecie do 2 icsi- bez efektu. na dodatek mam wrażenie, ze
          kiepsko idzie im zapładnianie i hodowla zarodków, bo z 2 programów miałam tylko
          3 transfery. Udalo mi sie w Novum- ale też nie od razu ze świeżych, tylko
          dopiero 4 transfer mrozaczków. W sumie przeszłam aż 7 transferów i teraz noszę
          15- tygodniopwego maluszka... Przeszłam niemało...Nie wiem, co wam doradzić,
          każdy chwali klinikę, w której mu sie udalo...
          • radlena Re: Drugie in vitro w salve 04.11.06, 22:54
            witajcie
            a ja zaliczylam i "klinike nieplodnosci " w Matce Polce ,i dr Gontarka (2 iui-
            nieudane)i Salve z dr Sobkiewiczem(3 iui-nieudane) i ginekologa -
            endykrynologa....wszystko to trwalo 4 lata i w koncu zdecydowalam sie na
            konkret Bialystok...jednakze nie prowadza mnie eksperci z "bociana"tylko lekarz
            ktorego polecila mi kolezanka-sumienny, konkretny, pod telefonem prawie
            24h/dobe- odpowiada na kazde pytanie....
            i powiem Wam ze przez ten czas 4-ch lat wydalam tyle kasy ze w BS zrobialabym
            juz ze 4 ivf....
            do Bialego jedzie sie ok 2x -na wizyty (mowie o ivf)...potem stymulacja w domu
            i jedzie sie ponownie na ok 10 dni(dalsza stym, monitoring, punkcja , transfer)
            mysle ze to sie opaca...a co do fabryki....ja jestem rehabilitantem ..od 8 lat
            i ...o mnie tez mozna powiedziec ze popadlam w rutyne, jestem odporna na
            krzywdy dzieci....czyli ...."na akord w fabryce"
            pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka