Dodaj do ulubionych

Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!!

08.12.06, 09:12
Witajcie moje kochane wirtualne koleżanki. Bardzo mi się ciepło zrobiło jak
przeczytałam wszystkie odpowiedzi do mojego poprzedniego wątku. Nie będę Wam
nawet opisywać co czułam przez te kilka dni, co się działo, te z Was, które
to przeszły doskonale wiedzą a te co nie lepiej, żeby nie wiedziały ...
Oczywiście miałam wykonane drugie USG w szpitalu. Moja ciąża się cofnęła. W
11 tyg. okazało się, że jest 7-tygodniowa, mimo, że w 9 była prawie taka jak
powinna (tylko 4 dni młodsza). Konieczny był zabieg abrazji. Takie malutkie
pocieszenie, że to tylko 1,3 cm... sad Drugie jest takie jak mówił pan dr na
wizycie, że ta ciąża była od początku zła, że mogło się to skończyć gorzej,
że mogło się to stać później albo dziecko mogło się urodzić
niepełnosprawne... a trzecie takie, że zabieg i po zabiegu było zupełnie
bezboleśnie... nawet przyjemnie głupkowato po środkach znieczulających...
Ja się czułam fizycznie świetnie do samego końca, gdyby nie ten jeden
śmieszny skrzep zabarwiony krwią, którego równie dobrze mogłabym nie zauważyć
gdyby nie to, że mam psychę starganą i co pójście do toalety to zawsze
spojrzenie na papier... to bym sobie żyła w nieświadomości. Ale coś mnie
tknęło i poszłam do gina. Gin. powiedział, że to właśnie podejrzane, że tak
dobrze się czułam, nieciążowo zupełnie, ... rzeczywiście jakiś tydzień temu
nagle ustąpiły zaparcia, nagle brzuch spuchł, nagle nic mnie nie mdliło...
piersi też zmiękły... no ale nic poza tym się nie działo...
Plan jest taki - za 2 tyg. wynik badania histopatologicznego, które pewnie
nic nie wykarze. Jeśli wszystko będzie dobrze to za 3 m-ce wszystko od nowa,
pewnie się to przeciągnie zważywszy na fakt, że pewnie nie dostanę @ i potem
jak pójdę to się okarze, że na starcie mam brać tylko duph. a bez clo to o
owu mogę tylko pomażyć.
Dziewczyny napiszcie co mogę zrobić na własną rękę, jakie badania? Bo lekarze
w szpitalu mówią, że martwimy się dopiero po 3 z kolei takim zdarzeniu!
Teraz to tylko bym chciała, żeby nie było żadnych powikłań po zabiegu, bo to
by mi utrudniło starania jeszcze bardziej...
Monia 761 proszę Cię opisz mi swoją historię na maila albo wymieńmy się nr
gg, jesteś z Zielonej, będziemy mogły wymienić się informacjami o lekarzach,
leczeniu itd.
Wszystkie Was pozdrawiam.
Wróciłam na forum. I nie zamierzam się poddać!!! Może przyszły rok okarze się
łaskawszy...
Obserwuj wątek
    • aneta3021 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 09:21
      Kochana Tymonko!!!
      Jesteś bardzo dzielna!
      Bardzo mi przykro.
      Przytulam, bo zabrakło mi słów....
    • dagps Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 09:22
      kochana.... wyplakalam sie a ciebie przytulam...
      czekamy na nowy rok...
      jak nabierzesz sil napisz do mnie
    • asiunia555 .... 08.12.06, 09:39
      Tymonka sad((( mocno Ciebie przytulam. i pamiętaj że 2007 będzie dla Ciebie!!!!
      cieszę się że masz siłę walczyć. bo to podstawa. tak mi cholernie przykro.....
      pamiętasz to wszystko co TY mi napisałaś w tych licznych mailach miesiąc temu
      po moim poronieniu??? teraz ja Tobie mówię to samo!!!!

      wiem dobrze jak to jest. u mnie też to wszystko nadal świeże.
      bardzo bym chciała z Tobą pogadać. jeśli możesz i masz przyślij mi swój numer
      stacjonarny. ja mam darmowe wieczory więc chętnie zadzwonię i powiem Ci co mi
      kazano zbadać. a co robię dodatkowo. cały czas się badam, większość wyników już
      mam. i jestem na bieżąco w tycm gąszczu badań po poronieniu.
      jedna rzecz którą by trzeba zbadać od razu to przeciciała antykardiolipinowe
      (wiem to od doświadczonych dziewczyn).
      • tymonka30 Re: .... 08.12.06, 09:46
        Asiunia prześlę Ci mój nr na gg co, na privat? Nie mam stacjonarnego. Czy te
        badania to już tak odrazu mam robić? Czy poczekać na wynik badania
        histopatologicznego?
    • rafulka Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 09:40
      Tymonko - kochanie Pytasz o to co możesz zrobić na własną rękę.
      Odpowiadam i dziwię się, że lekarze tego nie zlecili, ale jak mniemam w ramach
      oszczędności, bo to nie jest tania sprawa.
      Przede wszystkim wyniki his.-pat wskażą, czy to faktycznie zły rozwój zarodka...
      Po drugie Immunologia, a w tym chalmydie (przeciwciała i w śluzie szyjki), CMV,
      Pneumocistis carini, Toksoplazmoza (IgM i IgG), przeciwciała
      antykardiolipinowe. Oprócz tego z mikrobiologii: wymaz z pochwy oraz Mycoplasma
      i Ureaplasma).
      Taki zestaw miałam zlecony po ciąży pozamacicznej (po ICSI) przez prywatnego
      gina. Zapłaciłam 750 zł i oprócz CMV (virus cytomegalii oddziecięcy bardzo
      szkodliwy zwłaszcza gdy się jest już w ciąży)wszystkie pozostałe są bardzo oki.
      Uspokoiłam się więc.
      Być może część z tych badań uda ci się "wydębić" na NFZ (np. CMV w Bydgoszczy
      kosztuje 140 zł, przeciwciała antykardiolinowe - 120, Pneumocistus - 90).
      Trzy cykle miną jak z bicza strzelił, więc głowa do góry. Widać tak miało być.
      Ze swej strony zrób co można i zdaj się na LOS.
      Aha - pierwszą @ po zabiegu możesz dostać i po 6 tygodniach, więc się nie
      denerwuj. Poza tym beta bardzo powoli spada...
      • asiunia555 Rafulko 08.12.06, 09:45
        Rafulka czy myko i ureaplazmę robiłaś tylko z kanału szyjki? (mi tylko stąd
        kazano zrobić) czy z pochwy trzeba też?
        i co to jest to pneumocistis carini - tego gin mi nie zalecił.
        • rafulka Re: Rafulko 08.12.06, 09:49
          Ureplasma i Mycoplasma - z wydzieliny szyjkowej
          Pneumocystis - surowica krwi
          • asiunia555 Re: Rafulko 08.12.06, 09:54
            no to ok jesli chodzi o myko i ureaplazmę
            a co to w ogóle jest to pneumocystis z krwi???
            dzięki.
            • rafulka Re: Rafulko 08.12.06, 10:00
              droboustrój odpowiedzialny za ciężkie zapalenie płuc. podobnie jak CMV może
              mieć wpływ na rozwój płodu
              • asiunia555 Re: Rafulko 08.12.06, 10:50
                no widzisz mi ani w szpitalu ani gin mi o tym nie mówili. Rafulka a Ty miałaś
                CMV IgM dodatnie. mi wyszło dodatnie...także moze to było przycyzną mojego
                poronienia
                • rafulka Re: Rafulko 08.12.06, 11:40
                  Dają normy. Zalezy ile dodatnio, no i jakie jest IgG
                  • asiunia555 Re: Rafulko 08.12.06, 11:45
                    IgG: 458,6 AU/ml (wynik pozytywny)

                    norma:
                    < 15 AU/ml – negatywny
                    > 15 AU/ml – pozytywny

                    IgM: 0,594 (wynik pozytywny)

                    norma:
                    < 0,399 – negatywny
                    0,400 – 0,4999 – wątpliwy
                    > 0,500 – pozytywny

                    Rafulko,
                    IgG mam bardzo wysokie a IgM nie jest bardzo mocno pozytywne ale jest. lekarz
                    gin i zakaźny sugerują nieleczenie teraz, lecz powtórzenie za kilka tygodni. na
                    pewno aktualnie przechodzę zakażenie. nie tylko igM o tym świadczy ale też
                    wysokie IgG.
                    mówili Tobie do ilu powinno spaść IgG żeby się starać bezpiecznie (bo igm
                    wiadomo musi stać się negatywne)?
      • tymonka30 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 09:53
        Rafulko czy te wszystkie skomplikowanie brzmiące badania robi się odrazu? Mam
        obawy czy moja pochwa to przeżyje tak odrazu po? I czy rzeczywiście trzeba
        wszystko jeśli 1 ciąża zakończyła się szczęśliwie? Może poczekać najpierw na
        wynik ze szpitala?
        No a jeśli chodzi o toxo? Miałam robione to badanie w 2004 r. Wynik był taki:
        toxo IgG ilościowo - 5 IU/ml, toxo IgM jakościowo - ujemny. Nie pamiętam
        dokładnie jak się te wyniki odczytywało ale wiem, że w jakimś przypadku nie
        trzeba tego wyniku nigdy powtarzać, bo wiadomo z niego, że na toxo na pewno się
        nie zachoruje??? Kurcze ale o co to chodziło, nie pamiętam...
        • rafulka Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 09:57
          IgM oznacza czy właśnie się choruje na Toxo, IgG oznacza, ze przechodziliśmy tę
          chorobę i mamy przeciwciała.
          Ja bym poczekała na wynik his.-pat. i wówczas uderzyła do doktora po zestaw w
          zależności co będzie w opisie.
          Poza tym te wszystkie badania robi się chwilkę patyczkiem, więc nic nie
          czujesz. Spoko
          • tymonka30 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 10:21
            2 rzeczy jeszcze nie dają mi spokoju, zresztą od początku staran nie dawały -
            po pierwsze poziom prog. - moje cykle były zawsze wywoływane duph. ale właściwa
            @ trwała tylko pół dnia! a przed - 4 dni brudzenia zawsze - coś nie tak moim
            zdaniem z prog. i fazą lutealną (???) A druga sprawa to bakterie - nie wiem czy
            takowe były ale fakt jest taki, że mnie od samego początku coś piekło i śluz
            był żółtawy ale gin. po pH = 4 stwierdził, że clotrimazol wystarczy, poza tym
            moj m. się leczył na bakterie jeszcze w czasie staran, bo coś mu mały
            poczerwieniał i miał piecznie ale ja równolegle nie.
            To są 2 podstawowe sprawy, które nie dają mi spokoju i czuję, że to może być
            jedna z przyczyn tego co się stało.

          • tymonka30 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 10:32
            Czyli w sumie ten mój wynik już nieważny?
          • tymonka30 Rafuleczko odpowiesz jeszcze prawda? 08.12.06, 10:52
            Znasz się na rzeczy...
        • asiunia555 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 11:15
          Tymonko to znaczyło że w momencie badania się w kierunku toxo, nie
          przechodziałaś toxo na pewno (ujemny IgM o tym świadczy)
          a wynik IgG = 5 to w zależności jakie normy miało laboratorium. nie wiem czy ta
          5 oznaczała wynik dodatni, czy ujemny czy może wątpliwy. musiałabyś sprawdzić
          na wyniku. jeśli dodatni tzn. że przeszłaś. mi wyszły oba ujemne czyli nie
          przechodzę i nie przechodziłam wcześniej.
          • tymonka30 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 13:48
            IgG ilościowo, 5 przy normie min nie ma nic a max 6.5. Hm ???
    • piegoosek Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 09:40
      trzymaj sie dzielnie i oby tak dalej! i walcz, walcz, bo warto!! tez przezylam
      podobna historie... teraz czekam na rozwiazanie, wiec uwierz, ze sie uda!!
      trzymam kciuki!!
    • asiunia555 Tymonka 08.12.06, 09:57
      przeciwciała antykardiolipinowe IgG oraz IgM od razu. najszybciej jak się da -
      to jest badanie krwi. trzeba zrobić póki beta jest we krwi. bo jak juz bety nie
      będzie to one udają że ich nie ma. a w ciąży się uaktywaniają i mogą powodowac
      poronienia.
      reszta już spokojniej.
      przysyłaj numer gg. jak dotrę do domu sie odezwę z numeru mojego m.-więc się
      nie zdziw jak Ciebie zaczepi jakiś szymon...
      • rafulka Re: Tymonka 08.12.06, 10:02
        Nie ma znaczenia kiedy badania na przeciwciała antykardiolipinowe. Są normy i
        jeśli w górnych granicach lekarz decyduje co zrobić. Najczęściej zleca łykanie
        Acardu albi Clexane w brzuch.
        • sotie Re: Tymonka 08.12.06, 10:22
          tymonka, dzielna babka z Ciebie, ściskam Cię mocno i wierze, że przyszły rok
          będzie łaskawszy smile
          • tymonka30 Re: Tymonka 08.12.06, 10:24
            Ja też Sotie - musi !!!!!!! Są na pewno gorsze dramaty .... ale instynkt
            macierzyński we mnie nadal mocno rozwinięty - zresztą chyba odkąd poszłam do
            szkoły...
        • tymonka30 Re: Tymonka 08.12.06, 10:22
          Okej czekam na wynik ze szpitala najpierw. Choć 2 tyg. odpoczynku...
          ale czytać i pytać na pewno będę ciągle...
        • karmma Re: Tymonka 08.12.06, 10:23
          Tymoko, przytulam z calej sily!
        • asiunia555 Re: Tymonka 08.12.06, 11:12
          ok. ja pisze tylko czego się dowiedziałam od Tekli. bo ja się na tym zupełnie
          nie znałam.
          Tekla mnie infromowała że lepiej zrobić póki beta we krwi. i że ciąża często
          powoduje że poziomy wzrastają. mi wyszło ok. Tekla powiedziała mi też że
          takich jak ja poziomów (jescze z wysoką betą) ona nie miała nigdy nawet nie
          będąc w ciąży. (bo rpzy ciąży u niej wzrastały)
          • zajacowna anty karoplipidowe 08.12.06, 13:26
            nie ma zanacznie kiedy zrobisz.
            To sa"wredne przeciwciala" , mozna ich normalnie nie miec... a w czasie ciazy
            moga sie pojawic. ( i niestety dobrej roboty nie robia)sad
            • asiunia555 Re: anty karoplipidowe 08.12.06, 13:32
              no właśnie Zajacowna. normalnie można ich nie mieć a w czasie ciąży się mogą
              pojawić.
              dlatego ja piszę Tymonce że lepiej zrobić teraz jak najszybciej po zabiegu póki
              we krwi beta jeszcze jest ciążowa. bo jak teraz wyjdą ujemne to po kłopocie.
              a jak zrobi za jakiś czas jak beta spadnie do poziomu nieciążowego to wynik nie
              jest juz tak bardzo miarodajny.
              • tymonka30 Re: anty karoplipidowe 08.12.06, 13:50
                Czyli tylko te przeciwciała teraz tak? Ile to kosztuje i czy mogę bez
                skierowania je zrobić i czy to jest po prostu pobranie krwi ???
                • asiunia555 Re: anty karoplipidowe 08.12.06, 13:57
                  moim zdaniem przeciwciała antykardiolipinowe teraz od razu. resztę po wyniku
                  histo.
                  tak kochana. to jest zwykłe pobranie krwi. prosisz o badanie na przeciwciała
                  antykardiolipinowe w klasie IgG oraz w klasie IgM.
                  ja robiłam odpłatnie w labie w szpitalu. IgG kosztowały chyba 40 zł i IgM też
                  40zł.
    • eszforcik Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 10:28
      Tymonka, przytulam Cię mocno i wierzę, że 2007 będzie nasz wink
    • pimaka Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 10:28
      Tymonka jesteś niesamowitą kobietą, naprawdę cię podziwiam nie wiem czy ja
      umiałabym przeżyć coś takiego, dla mnie wieczny brak drugiej kreski jest nie do
      zniesienia, a co dopiero takie zdarzenie, ja nie wiem czy będę dalej walczyć,
      jestem już po 3 in vitrach, oprócz tego że jesteśmy spłukani to psychika
      pozostawia wiele do życzenia, teraz czekam na @ a tu nie widu nie słychu, beta w
      10dpt była 2,7 więc chyba nici
      mocno ściskam
      • tymonka30 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 10:30
        Wiesz a jak się nie uda (tfu tfu tfu!) to zaadoptujemy dzieciątko....
        Wszystkiego naj! I pozytywnego myślenia!!!!
        • pimaka Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 10:46
          Też mamy takie plany nawet zaczęliśmy już procedurę kwalifikacyjną, ale mimo
          wszystko bardzo pragnę maleństwa, cała ta procedura jest okropna trwa to
          strasznie długo i jest takie mało przyjemne, naprawdę cię podziwiam masz s sobie
          tyle optymizmu i siły
          pozdrawiam
          • tymonka30 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 13:51
            Bo dzieci to mój cel życia....
        • szyma13 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 10:49
          Bardzo ale to bardzo mi przykro. Razem miałyśmy iść na HSG i razem
          zaciążyłyśmy. Jesteś moją bratnią duszą /mimo iż tak krótko się znamy/. Tak się
          cieszyłam za nas obie.
          A teraz tak mi przykro.
          Całym sercem jestem z Tobą i cieszę się że nie poddajesz się walkowerem.
          Wszystkie będziemy walczyć razem z Tobą.
          Mocno Cię ściskam i trzymam kciuki
    • jagusia81 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 10:46
      trzymaj się na pewno się uda jesteś dzielna
    • asiunia555 jeszcze jedno 08.12.06, 11:21
      Tymonka co do zaniku objawów. jak poczytasz o poronieniu zobaczysz że w
      statystykach duża liczba kobiet mówiła że przed stratą ciąży właśnie zauważała
      zanik obajwów. zaniknęły mdłości, napięcie piersi zniknęło. jakieś tam
      samopoczucie stało się normalne....często to są już pierwsze sygnały.

      ja np nie miałam żadnych objawów i tak się zastanawiam czy to przypadek (i
      należę do kobiet nie mających wcale objawów ciąży) czy może to był znak poza
      źle rosnącą betą że nie będzie dobrze...
      • julia56 Re: jeszcze jedno 08.12.06, 11:23
        Tymonko, wiem, że to żadne pocieszenie, ale dzielnie sobie poradziłaś.
        Ja przed poronieniem plamiłam, więc wiedziałam, że raczej dobrze nie będzie....
        Nie ustawaj w walce.
      • szyma13 Re: jeszcze jedno 08.12.06, 11:28
        To raczej nie jest prawda.
        Ja z moją pierwszą dzidzią zaszłam bez problemu w 4c a objawów brak.
        Żadnych, absolutnie żadnych wymiotów, piersi w normie, bez skutków ubocznych.
        Gdyby nie test co 2 tyg. pewnie nie prędko zorientowałabym sie że jestem w
        ciąży.
        Także to chyba zależy od roganiżmu.
        Tezaz od początku mam komplikacje, wkółko wymioty, mdłości i wszystko bym
        zjadła. rosnę w zastraszającym tempie, biust ogromny a ciąża zagrożona.
        Ale może sa wyjątki od regóły.
        pozdrwaiam
        • asiunia555 Re: jeszcze jedno 08.12.06, 11:31
          a ja uważam że to może być prawda że jeśli kobieta miała silne objawy ciążowe i
          nagle wszystko ustępuje - to może oznaczać przyszłe poronienie.

          ja jak zaszłam to nie miałam żadnych objawów i w 10 tyg. było po wszystkim.
          ale ja nie miałam żadnej zmiany samopoczucia. ciągle było bez objawów. ja mówię
          o sytuacji jak w akapicie powyżej.
          • szyma13 Re: jeszcze jedno 08.12.06, 11:40
            A to sorki !!. Jeśli były i nagle wszystko ustępuje to jest to raczej bardzo
            prawdopodobne. W końcu cos się nagle i bez zapowiedzi zmienia.

            Tylko co mają mysleć te bidulki co od samego początku nie mają objawów, by się
            na próżno nie przerażały. Przecież jest duże prawdopodbieństwo że ciąża rozwija
            się jak najbardziej prawidłowo.
            • asiunia555 Re: jeszcze jedno 08.12.06, 11:47
              no te "bidulki bez żadnych objawów od początku" się nie mają niczym martwić.
              tylko cieszyć że może są w gornie tych wybranych (jak np. moja szwagierka) co
              ciążę przechodzą jak burza, i pracują do 3 dnia przed terminem porodusmile

              a jeśli jest im pisane że brak tych objawów od początku źle wróży, to raczej
              nie mają na to wpływu...niestety
              • szyma13 Re: jeszcze jedno 08.12.06, 11:50
                masz całkowita rację !!
                więc jak najwięcej spokojnych i zdrowych ciąż !!!
                Niech każdej z nas się uda i niech patrzy w maleńkie kochane oczęta !!
                • asiunia555 Re: jeszcze jedno 08.12.06, 12:13
                  Trzymaj się dzielnie. niech te objawy Ciebie męczą a potem oznajmisz nam
                  jakiego urodzisz slicznego bobaskasmile
                  ja czekam na zielone światło na starania. ale to trochę potrwa, bo dopiero twa
                  pierwszy zakazany cykl po poronieniu.
                  ściskam Ciebie mocno
                  • szyma13 Re: jeszcze jedno 08.12.06, 13:09
                    Ja jestem pewna że każdej z nas sie uda.
                    Ważne aby w to wierzyć i brnąć do celu.
                    Najważniejsz że potrafiłyście się podnieść po takim koszmarze, teraz już musi
                    być dobrze.
                    Trzymam kciuki !!
    • ivoral Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 11:44
      Trzymaj sie Tymonko.
      • ronia.p Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 11:56
        Tymonko podziwiam Twoją siłę i konsekwencję w dążeniu do zaplanowanego celu!
        Trzymaj się Siłaczko!
    • tymonka30 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 13:55
      Co powiecie na to, żebym ubrała już dzisiaj choinkę - weselej by było z
      lampkami co nie ????
      • szyma13 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 13:58
        Widzę że jesteś napalona na święta tak jak ja. Mąż zabronił mi ubierać, ale
        jutro rodzinka w komplecie więc mam plan - wieczór przy lampkach. Też nie mogę
        się doczekać tego cudnego blasku choinki, tylko ten brak śniegu ....
      • ronia.p Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 14:00
        Ja ubieram choinkę zazwyczaj dzień przed Wigilią, lub rano w dniu Wigilii, ale
        to dlatego, że ja świąteczny nastrój odczuwam dopiero ok. tydzień przed Świętami.
        Skoro czujesz już "Święta w powietrzu", to na co czekać?
        • tymonka30 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 14:18
          Niby tak ale może to będzie dobry ruch... na mój niezdrowy wygląd po...
          • ronia.p Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 14:39
            A musisz leżeć w łóżku czy możesz wychodzić na zewnątrz?
            Bo jeśli możesz wychodzić, to doradzałabym spacery. Nic tak nie poprawia
            samopoczucia i wyglądu (zwłaszcza zmęczonej cery) jak świerze powietrze.
            To balsam dla duszy i ciała.
            Jeśli musisz leżeć, to staraj się długo wietrzyć pomieszczenia i pościel,
            obowiązkowo przed snem. Pomaga w zasypianiu (wypróbowane).
            • tymonka30 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 09.12.06, 09:18
              Mogę robić już wszystko, no oprócz sexu naturalnie smile Wczoraj całe popołudnie
              zeszło na zakupach i strojeniu choinki - było bardzo miło. Dzisiaj sprzątamy z
              m. piwnicę i wywalamy tam wózek, który straszy zaraz po wyjściu z mieszkania. A
              potem goście i znowu kolejny dzień do przodu. Jest OK. Staram się zapełnić
              sobie maxymalnie czas.
      • kinia19830 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 19:14
        Tymonko ciesze sie masz dobry nasroj i powoli wraczasz do siebie. podziwiam Cie
        ze jeste taka silna, masz racje jak masz ochote ubierac choineczke to rob to,
        rob to na co masz ochote,powodzenia. kinia
        • tymonka30 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 09.12.06, 09:19
          Już jest śliczna! Wesoła, naprawdę to był świetny pomysł!
    • zajacowna tak sobie mysle... 08.12.06, 14:51
      czytam ten watek i tak sobie mysle... tyle tych badan... czy my wogole jestesmy
      w stanie wszystko sprawdzic?

      Mi po poronieniu nie zrobil nikt zadnych badan... a sama bylam w takim szoku..
      ze potrzebowalam pol roku na dojsc do siebnie... Zaczynam teraz badania.
      • asiunia555 Re: tak sobie mysle... 08.12.06, 15:06
        mi gin kazał zrobić badania.
        ale od dziewczyn z forum dowiedziałam się co mogę zrobić ponad te wyznaczone
        przez gina. tyle tego jest że cały czas się badam i badam...(tarczycę też -
        jeszcze raz dzięki zajacowna za pomoc smile)) )

        ja postanowiłam zbadać to co mogę po pierwszym poronieniu, pomimo że lekarze
        dopiero zazwyczaj po drugim zlecają dokładniejszą diagnostykę.
        • zajacowna Re: tak sobie mysle... 08.12.06, 15:10
          mi lekarz kazal zrobic teraz progesteron, estradiol w 12 dniu , usg mam tez w
          12 dniu cyklu. Po pych badaniach pojdzie dalej ( albo i nie.. a kto to wie)
          Oprucz tego wiem ze mam hashimoto, natykarpo negatywne... prolaktyne ok.. z
          obciazeniem nikt mi nie robil i nie mam pco... tyle wiem....a zaciazyc juz nie
          moge 1,5 roku
          • asiunia555 Re: tak sobie mysle... 08.12.06, 15:15
            a owulację masz potwierdzoną monitoringiem?
            • zajacowna Re: tak sobie mysle... 08.12.06, 15:23
              teraz nie.... dopiero bardzo krotko mam "wyprostowane " hormony tarczycowe.
              Dlatego ide 12 dc na usg.. aby sprawdzic co sie dzieje...

              nie wiem po co mam wziasc 3 dni i 3 dni przerwy przed usg jakies globulki
              • asiunia555 Re: tak sobie mysle... 08.12.06, 15:26
                a co to za globulki?

                to dobrze. bo usg da obraz co się dzieje w jajnikach. tarczyca do przodu, teraz
                zobaczysz jak się miewa Twoja owu. oby było OK.

                ja też nie wiem czy teraz po poronieniu owu będzie czy znów cisza w jajcach czy
                może znów będę miała serię torbielową. na razie nie sprawdzam bo i tak się
                starać nie mogę.
                • zajacowna Re: tak sobie mysle... 08.12.06, 15:36
                  staverg.. juz wiem co to tekla mi dala link
                  www.przychodnia.pl/el/leki.php3?s=3&d=e&p1=2&letter=&lek=2025
                  Z owu po poronieniu? hmmmm roznie to bywa.....
                  • asiunia555 Re: tak sobie mysle... 08.12.06, 15:42
                    no właśnie...nie wiadomo tego.
                    pomiędzy poronieniem a pierwszą miesiączką miałam owu. bo byłam na usg
                    sprawdzić czy wszystko się goi poprawnie a tam piękna owu...
                    a teraz trwa ten pierwszy cykl po @ i nie wiem nic czy coś urosło w ogóle czy
                    nie.
                    za to dobrze jest bo mi prolaktyna po tej ciązy spadla na 15 i testosteron do
                    50. aż się dziwię że tak się poprawiło.
                    • zajacowna Re: tak sobie mysle... 08.12.06, 15:50
                      wiesz mi po poronieniu lekarz kazal sie starac odrazu,, " bo najlepiej zachodzi
                      sie w ciaze po ciazy".... a wy macie pauze.....
                      ja sie nie staralam.. balam sie panicznie.
                      • asiunia555 Re: tak sobie mysle... 08.12.06, 16:04
                        Zajacowna. ale my nie możemy się starać bo mi wyszło że przechodzę cytomegalię
                        właśnie. mam dodatnie IgG oraz dodatnie Igm. i najprawdopodobniej to CMV
                        spowodowało moje poronienie. dopóki IgM od cytomegalii nie staną się ujemne to
                        dopóty starać się nie mogę.

                        a że czasem każą się starać od razu po poronieniu to prawda bo we krwi dużo
                        hormonów ciążowych a te napędzaja owu. a odpoczynek zalecają żeby się dobrze
                        endo odbudowało i dla potzreb psychicznych głównie. żeby być gotowym na
                        ewentualną nową ciążę.

                        odezwę się potem bo wychodzę z pracy. pozdrawiam.pa
                        • zajacowna Re: tak sobie mysle... 08.12.06, 16:11
                          to jeest tylko moje zdanie ... a ja nie jestem lekarzem.. wiec podejdz do tego
                          lekko... U Ciebie do poronienia moglo tez sie przyczynic niziutkie ft4.
                          Idziesz do endo i na badania... Nie zdziwie sie jesli end kaze ci sie
                          opbserwowac i powtarzac badania. Twoje badania os trony tarczycy sa tak na
                          granicy. Niby dobrze.. ale widac ze cos sie dzieje...
                          • asiunia555 Re: tak sobie mysle... 08.12.06, 17:23
                            wkurza mnie to bo wychodzi mi że wszystko mam do leczenia. wszystko
                            popie..ne w tym moim organiźmie.
                            jak niskie ft3 czy ft4 wpływają na poronienie? słyszałam że mogą dlatego pewnie
                            kazali mi tarczycę też zbadać. ale nie znam się na niej zupełnie.
                            • zajacowna Re: tak sobie mysle... 08.12.06, 20:40
                              Asia... nie irytuj sie.... to duuuuuzo ze juz cos nowego wiesz o tym co ci
                              dolega. Bynajmniej wiesz co leczyc. Jestes juz jeden etap dalej.

    • klusqa Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 15:08
      Tymonko, przykro mi, że tak się stało. Podziwiam Cię, że jesteś taka dzielna.
      • szyszka39 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 15:27
        Czesc , dobrze ze sie odezwałaś, bardzo sie martwilam. Przykro mi bardzo, ze
        musialas przez to przejsc, mam nadzieje ze szybko mina te 3 miesiace, trzymaj
        sie cieplutko, pozdrawiam!
    • niespokojnie5 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 15:58
      Wypatrywałam wieści od Ciebie. Trzymaj się!
    • jaguarka1 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 08.12.06, 17:15
      Witaj! Dobrze ze pomalu dochodzisz do siebie wink ze sie nie zalamujesz.
      Ja juz dwa razy poroniłam. Po drugim poronieniu ja i mąż mieliśmy badania
      genetyczne, które wyszły ok.Niedawno byłam w szpitalu i miałam zabieg
      hysteroscopii. Okazało sie, że mam za małe endometrium tylko 12 mm. We wtorek
      odbieram wynik z badania histo=patologicznego i idę do mojego gina. Zobaczymy
      co dalej smile Chciałabym w przyszłym roku szcześliwie zajść w ciąże, ale jak
      bedzie to sie okaże!
      Serdecznie Cię pozdrawiam! Wracaj szybko do zdrowia smile
      • tymonka30 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 09.12.06, 09:27
        Też stawiam na przyszły rok! A starania najlepiej zaczęłabym odrazu po tym co
        przeczytałam co dziewczyny wyżej piszą. Ale jednak muszę dać odpocząć swojemu
        organizmowi, w końcu mam PCO i teraz muszę zadbać o to, żeby wszystko było jak
        należy. Na pewno zrobię posiew w kierunku bakterii i będę badać hormony -
        progesteron na 100%. I chcę być pewna, że mój organizm jest już fizycznie
        gotowy na przyjęcie nowego zarodka. Jaguarko i do kogo chcesz sie w końcu
        wybrać teraz, zdecydowałaś o wyborze gina???? Ja po odebraniu wyniku pójdę na
        pewno do dr Radocha - robił mi zabieg, bardzo dobre wrażenie na mnie zrobił,
        jeśli się mną przejmie i odpowie na wszystkie pytania to rozważę przejście do
        niego, to ordynator szpitala.
        • jaguarka1 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 09.12.06, 17:55
          Witaj! Jeszcze na 100% nie zdecydowałam się jakiego lekarza wybiorę w
          Sulechowie. Ale tak mi się wydaje,że dużego wyboru nie będę miała. Wybiorę
          kogoś z Funduszu i bedę sie modlić aby tym razem się udało. Myślałam o lekarzu
          prywatnym, ale nas nie stać sad Takie zycie. Teraz jeszcze jeżdzę do gina w
          Poznaniu (bo na tamtym terenie parę miesięcy temu mieszkałam). A jak bedę w
          ciąży to bez sensu żebym dojeżdzała tyle kilometrów.
          Pozdrawiam Cię serdecznie smile
          • tymonka30 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 10.12.06, 09:37
            Bądźmy w kontakcie! Powodzenia!!!
    • majka803 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 09.12.06, 16:00
      bardzo ci wspólczuje ja tez poroniłam raz i terz juz dwa lata niema nic...
      ciagle walcze ale niewiem jak długo dam rade ale Tobie zycze jak najlepiej i
      trzymaj sie bedzie ok pozdrawiam!!!
      • maja744 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 09.12.06, 17:29
        Tymonka,
        bardzo mi przykro z powodu Twojej straty. Rozumiem co czujesz, bo sama jestem po 2 poronieniach
        zatrzymanych, niedawne w VI - ciaza blizniacza.
        Jesli jeszcze nie badalas tych p/c kardiolipinowych, o ktorych pisza dziewczyny, to zbadaj i to najlepiej
        jak najszybciej, zeby uchwtcic wyniki z ciazy, bo one czasem sa ok, a w ciazy sie uaktywniaja
        (przykladem tego jest aagata32 z forum hashimoto).
        Moesz sparwdzic jeszcze p/c jadrowe ANA - tez potrafia zaszkodzic dzidzi.
        TSH, p/c TPO i p/c TG pewnie juz robilas? jesli nie to tez sprawdz.

        Na bocianie jest dziewczyna nick "Lenak" z Zielonej Gory - moze ona Ci cos wiecej doradzi
        www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&p=1088287#1088287
        bo Ty tez z Zielonej, prawda?

        Sciskam Cie mocno!

        PS. Jeszcze bedziemy pchac wozki, zobaczysz!
        • tymonka30 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 10.12.06, 09:39
          Dziękuję za wszystkie info. W pon. zaczynam działać, czytać, dzwonić, no i
          prawdopodobnie zrobię te badania. Dzięki też za namiar, spróbuję się z nią
          skontaktować.
        • tymonka30 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 10.12.06, 09:45
          Maja powiedz mi jeszcze czy te p/c kardiolipinowe powinnam badać jeśli udało mi
          się 3 lata temu urodzić dziecko? Czy one mogą się nagle jakoś ujawnić?
    • marzycielka3 Do Tymonki! 09.12.06, 18:11
      Kochana Tymonko,tak Ci współczuję!Brak słów pocieszenia,życzę Tobie duużo
      siły,nie poddawaj się!Wiesz,że zawsze masz w nas wsparcie!Jesteśmy z
      Tobą,trzymaj sie ciepło!
    • dooh2 Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 09.12.06, 18:35
      Tymonciu!! Jestes bardzo dzielna, jestem z Toba, Dagps, Asiunia myslami,
      codziennie się za Was wszystki dziewczyny modlę, trzymam z całej siły kciuki i
      nie ruszę się stąd dopóki nie usłyszę od Was wszystkich dobrych wieści. Ściskam
      Was mocno i bądźcie dobrej mysli mimo wszystkim przeciwnościom.
      Aga
    • cassandra_cass Re: Już po wszystkim ... będę walczyć dalej !!!!! 09.12.06, 19:52
      Tymonko, podziwiam cię i to jak dzielnie znosisz to co się stało. Taką postawą
      mobilizujesz nas do walki. Pomimo dramatu jaki cię spotkał dalej pomagasz i
      dajesz nadzieję. Wierzę, że za to wszystko musi cię spotkać nagroda smile Ściskam
      ogromniaście. Cass
      • tymonka30 A kiedy beta spadnie do zera ??? 10.12.06, 09:40
        Kiedy powinna ??? Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa... bardzo !!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka