Dodaj do ulubionych

proszę o interpretację wyników

07.03.07, 20:10
Jeśli możecie coś podpowiedzieć i wyjaśnić choć odrobinę, co dzieje się w
moim organiźmie to bardzo proszę o wskazówki.
Badania w 3 dc: LH 3,21 mlU/ml(norma 1,1 - 11,6); FSH 9,52 mlU/ml (norma 2,8 -
11,3) oraz Estradiol 47,4 pg/ml (norma do 160). Testosteron w 4 dc 95,6ng/dl
(norma <20 -80 ng/dl). Mam 30 lat. Martwię się, że to FSH i testosteron
zdecydowanie za wysokie?! Pocieszające są pozostałe wyniki po leczeniu: TSH
1,35 ulU/ml (norma 0,4 -4,0)i Prolaktyna 11,8 ng/ml (norma 1,9 -25).
Miesiączkuję regularnie bez żadnych leków. Nawet przed odkryciem problemów z
prolaktyną miesiączki były regularne.Ja już sama nie wiem, co o tym myśleć.
Czy to PCO? Czy wygasa moja rezerwa jajnikowa? Jestem załamana tymi wynikami.
Obserwuj wątek
    • mellago Re: proszę o interpretację wyników 07.03.07, 20:33
      www.dzieckoinfo.com/forum/showthreaded.php?Cat=&Board=DLA&Number=1075176&page=0&view=collapsed&sb=5&part=

      Tu sobie poczytaj, ciekawa strona o badaniach.
      PCO najprawdopodobniej nie masz, bo stosunek LH do FSH byłby powyżej 1,5 i
      miałabyś charakterystyczny obraz jajników na USG, a u Ciebie jest 0,3. Na to
      może mieć wpływ niewydolność przysadki, bo coś u Ciebie z hormonami tarczycy
      było. Miałaś wysokie TSH? Nie załamuj się nic strasznego się nie dzieje,
      prolaktyna ładna, trochę testosteron za wysoki ale nie dużo. Najlepiej idz do
      endokrynologa on na pewno będzie wiedział co dalej robić.
      Pozdrawiam.
      • polpotworek Re: proszę o interpretację wyników 07.03.07, 21:27
        Zapomnijmy o tym ze kazdy przypadek jest ksiązkowy. Zawsze sa, byly i beda
        wyjatki od reguly. Swoje wyniki najlepiej skonsultuj z lekarzem. Wierz mi
        wynajdowanie sobie chorób w internecie do niczego nie prowadzi. Uszy do gory,
        piers do przodu, usmiech na twarzy i trzymaj sie smile
        • remka1 Re: do polpotworek 11.03.07, 21:08
          Bardzo dziękuję za odpowiedź. To był taki pierwszy odruch po odebraniu wyników.
          Tyle się tu naczytam, że potem przerażenie zagląda do oczu. Masz rację
          Polpotworku,że nie każdy przypadek jest książkowy. Nie szukam sobie choroby w
          internecie, ale szukam pomocy i rozwiązania problemów. Poroniłam, w teraz nie
          mogę zajść w ciążę...Jestem pod opieką lekarską i gina, i ednokrynologa. Leczę
          się pod okiem lekarzy. nawet nie przyszło mi do głowy,żeby coś zrobić
          samodzielnie. Ale dobrze jest się skonsultować z osobami, które mają podobne
          problemy i być może więcej doświadczenia.
          • remka1 Re: do mellago 11.03.07, 21:21
            Tak moje TSH na początku wynosiło 3,03. Jestem pod opieką endo, przyjmuję
            bromergon i letrox w małych dawkach dlatego tak ładnie wyregulowała się
            prolaktyna i TSH. Endo niby nie kazała się przejmować tym testosteronem. No
            zobaczymy co z tego wyjedzie. Jutro idę na monitoring ...zobaczymy czy mam owu.
            • tymonka30 Remka1 12.03.07, 08:09
              Umiarkowanie podwyższony testosteron może występować u kobiet otyłych. Redukcja
              wagi w takim przypadku prowadzi do normalizacji jego poziomu. Jak u Ciebie z
              kilogramami?
              • tymonka30 Re: Remka1 12.03.07, 08:13
                Zresztą co tam, najważniejsza wizyta u gina dzisiaj.
                • remka1 Re: tymonka30 12.03.07, 20:17
                  Dziękuje za zainteresowanie moją sprawą. Nie będę ukrywać, że walczę z moimi
                  kilogramami. Muszę się pochwalić, że od grudnia straciłam ich już 10!!!! A
                  przybywało mi ich razem z zamartwianiem się po poronieniu, kiedy wpadłam w
                  totalny dołek.Teraz jest inaczej na nowo wiem o co walczę i co najważniejsze
                  widzę światełko w tunelu.Kiedy ja się cieszę to i mąż się cieszy, a to bardzo
                  ważne. Są efekty, jeszcze nie te upragnione, ale : endometrium rośnie ładnie
                  (po łyżeczkowaniu były z tym duże problemy 4,4 mm, 5 mm)- a dzisiaj w 12dc
                  7,3mm!!! To dla mnie wielki sukces. Ponadto jajniki "czyste" (tzn nie ma obrazu
                  PCO na USG). W tym miesiącu pracuje prawy ma jeden pęcherzyk 13mm. W czwartek
                  idę znowu, żeby zobaczyć czy rośnie i jak rośnie. Wizyta była miła, bo tyle
                  dobrych wiadomości. Zobaczymy jak będzie dalej. Najważniejsze,żeby dało się z
                  tym coś zrobić.Pozdrawiam.
                  • tymonka30 Re: tymonka30 13.03.07, 07:39
                    Remka słuchaj ja też jestem po por-u i moje endo w 3 cyklu z rzędu (oczywiście
                    cykle wywoływane, bo sama z siebie @ nie wiadomo kiedy bym dostała) było
                    b.słabiutkie, bo tylko 4 mm. Kiedy u Ciebie się porpawiło, ile cykli po por-u?
                    Bardzo mnie to ciekawi. W tym cyklu mam brać zwiększoną dawkę clo, mam
                    nadzieję, że coś drgnie. Poza tym wcinam witaminki i wraz z wiosną i
                    pojawiającym się słonkiem na niebie coraz mocniej wierzę w to, że kiedyś się
                    uda smile)
                    • tymonka30 Remka ! 14.03.07, 09:29
                      Wzywam Cię - ile będę czekać na odp. ??? smile)
                      • remka1 Tymonka :) 14.03.07, 21:31
                        Melduję się na wezwanie! Tak jest panie kapitanie, już odpowiadam. W zasadzie
                        nie mogę tego dokładnie określić, bo lekarze mówili, że po pierwszym poronieniu
                        nie należy się niczym przejmować, bo tak się zdarza. Nie badaliśmy niczego aż
                        do momentu kiedy okazało się że są trudności z ponownym zajściem w ciążę. A
                        teraz te systematyczne USG dużo mówią. Ja zażywam Bromergon i Letrox już prawie
                        4 miesiące, i od tego czasu zauważam poprawę. I mój lekarz też cieszy się ze
                        mną każdym dodatkowym mm i dobrmi wynikami (bo tak mówi, że są dobre). Trzeba
                        być dobrej myśli i mieć optymistyczne nastawienie do życia!!! Wiem tymonka, że
                        ty niedawno poroniłaś...ale wiem też że masz już córeczkę (chyba się nie
                        pomyliłam?). Tym bardziej uważam,że masz wiele powodów do radości. Jesteś
                        szczęściarą!!! Ja poroniłam dużo wcześniej niż ty, 12 05 2005 r. I na początku
                        nie było kłopotów z endometrium, nawet @ przyszła sama. Ale potem przez kolejne
                        3 m-ce wszystko zaczęło się sypać. Rozregulowały się cykle od 25-33 dni.
                        Krwawienia były coraz skąpsze...wtedy nie wiedziałam,że to oznacza cienkie
                        endometrium, ale teraz jestem mądrzejsza. Wiesz jak to jest, każdy przypadek
                        inny. Cieszę się teraz każdą dobrą nowiną. Jutro znowu wizyta. Ciekawe czy mój
                        pęcherzyk rośnie? Czy pęknie? (...) Usatysfakcjonowana odpowiedzią?!
                        • tymonka30 Re: Tymonka :) 15.03.07, 08:51
                          Jasne nawet bardzo smile)
                          Ja zawsze twierdziłam, że sytuacja jak ma się już dziecko jest bez porównania z
                          tą jak się nie ma w ogóle, pamiętam swoje pierwsze starania, to był dopiero
                          stres!
                          Ale przy drugich staraniach w finale nabawiłam się innych problemów
                          zdrowotnych. Mimo, że nie powinnam, stres był równie duży. Teraz już się tak
                          nie nakręcam, bo nie warto. Tak naprawdę w ogóle nie mam na to wpływu. A może
                          mam właśnie, bo stres tutaj też niewskazany.
                          Trzymam kciuki za Ciebie dzisiaj.
                          Zobaczymy jak będzie u mnie w nowym cyklu. Mam nadzieję, że dietą też poprawię
                          sobie endo. I wierzę, że to tylko kwestia czasu, bo jednak już się 2 razy
                          udało. Co ja bym dała za to, żeby przyszła normalna @, żeby mnie zalało po buty
                          nawet! smile)
                          Pozdrowionka.
                          • remka1 Re: Tymonka :) 15.03.07, 20:49
                            No i jestem po wizycie. Niestety nie dowiedziałam się ile mój pęcherzyk urósł,
                            bo go już nie ma w jajniku...Nie wiem do końca kiedy dokładnie ta owulacja, bo
                            nie odczuwam jakiegoś specjalnego bólu (albo nie umiem go zidentyfikować)czy
                            wczoraj wieczorem, czy w nocy...a komórka jajowa żyje tylko 12 godz...a my sie
                            wczoraj nie przytulaliśmy (przedwczoraj tak)i dzisiaj będziemy, choć to już
                            chyba za późno...I tak z jednej strony cieszę się,że mam owulację potwierdzoną
                            monitoringiem, a z drugiej...Kolejne rozterki...Coś mi ciężko. Ale muszę dać
                            radę to przezwyciężyć! Nie mogę sie znowu tak podłamać. W końcu - jak to
                            powiedziałaś- już się raz (tobie dwa smile) udało, więc będzie kiedyś ten następny
                            raz. Mam nadzieję,że wreszcie kiedyś dojdzie do szczęśliwego zakończenia.
                            W poniedziałek mam zadzwonić do mojego gina, jak z temperaturą. A potem
                            będziemy ustalac, co dalej.Może mam jakieś zrosty po tym zabiegu...Już mi różne
                            rzeczy przychodzą do głowy. Lubię mojego lekarza, ale jego tekst: "gdyby @ nie
                            przyszła..." wydaje mi się kosmicznie fantastyczny...
                            Dziękuję za miłą rozmowę. Pozdrawiam cieplutko smile
                            • tymonka30 Re: Tymonka :) 16.03.07, 08:11
                              Ale była owu - to najważniejsze! smile) Jak się teraz nie uda nawet to będziesz
                              spokojniejsza o tyle, że wiesz, że w przyszłym miesiącu kolejna szansa, bo
                              jajniki pracują, coś tam się dzieje! Poczekaj ze smutasami do @, bo na razie to
                              nie masz powodu. A nadzieja jest do końca, nawet jak się zaczyna brudzić co
                              nie? smile
                              • remka1 Re: Tymonka :) 16.03.07, 21:15
                                Masz w zupełności rację. Dopiero dzisiaj zrozumiałam, co najważniejszego
                                wczoraj usłyszałam: MAM OWULACJĘ i nienajgorsze endometrium!!! I przytulaliśmy
                                się z "mężusiem" dla przyjemności smile To cudowne wieści dla nas. ALe taki typ
                                jak ja już tak ma! Jestem zbyt wymagająca i okropnie niecierpliwa. Ja bym
                                chciała już....Doczekamy się. Wierzę w to.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka