Dodaj do ulubionych

Instynkt macierzyński

24.11.01, 19:39
Witam wszystkie Panie,

nie wiem czy temat nadaje się na to forum, ale czytając Wasze wypowiedzi myślę,
że chyba odpowiecie mi najlepiej.
Jestem jeszcze młodą osobą (20 lat) i nie chcę mieć dzieci. Kategorycznie.
Nigdy. Od kilku lat biorę pigułki, ale czasem mnie to irytuje i w cichości
myślę sobie: "Ech, być tak bezpłodną". A że mam fatalistyczną naturę, czasem
boję się, że kiedyś faktycznie będę bezpłodna i akurat wtedy "dopadnie" mnie
instynkt macierzyński. Czytając wypowiedzi z forum zrozumiałam jak wielkim
nieszczęściem może być brak dziecka dla większości kobiet. Ciekawi mnie, czy to
kwestia mojego młodego wieku, charakteru czy też może jestem tak biologicznie
uwarunkowana, że nie zapragnę mieć dziecka? I czy wśród Was są może takie,
które tak jak ja nie chciały mieć dzieci a potem wszystko się zmieniło?
Przepraszam jeżeli temat kogoś uraził i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Wodnik Re: Instynkt macierzyński IP: *.bialap.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.01, 20:22
      Witam Cię!
      Tak jak pisalaś Twoj młody wiek i masa czasu, który masz przed sobą sprawiają,
      że czujesz się bezpieczna. Co innego, gdy masz 30 lat i marne perspektywy bycia
      matką.Gdy osiągniesz już wszystko, o czego pragnęłaś, zwiedzisz miejsca, ktore
      zawsze chciałaś zobaczyć, stwierdzisz, że to wszystko było niewiele warte. moj
      partner zawsze chcial mieć dzieci, mnie przeszkadzały w karierze.Kiedyś
      powiedzialam, że nigdy!!!!! nie chcę mieć dzieci, dziś przechodzę depresję po
      drugiej nieudanej probie IN-VITRO. Naprawdę cierpię
    • pomeranka Re: Instynkt macierzyński 24.11.01, 21:49
      Witaj Trotulo!

      Wiem i doskonale rozumiem, co czujesz. Serio. Mam 31 lat i jeszcze nie mam
      dzieci (planuję ale jeszcze się o nie nie staram, przyczyny tu nie są tego
      istotne).
      Mając 20 lat, dziecko dla mnie było niczym jakiś robal w brzuchu, który wyżera
      Cie od środka i psuje figurę. Naprawdę. Doskonale pamiętam te myśli... jak to
      dobrze by było być bezpłodną i mieć problem z głowy! Dokładnie jak Tysmile
      I wyobraź sobie, że tak było jeszcze baaardzo długo... Nie rozumiałam, jak to
      jest, że ludzie tak chcą mieć dziecko? Cholera, odbija im, czy co? Przecież to
      kłopoty, obowiązki, same zmartwienia, wydatki itd.
      Dwa razy o mało nie osiwiałam kiedy opóźniała mi się miesiączka. Wszystko tylko
      nie to!!! Zabezpieczałam się na tysiąc sposobów przed ciążą. Nie miałam
      pojęcia, dlaczego moje koleżanki, w wieku 25, 26, 27 lat maja dzieci. I chcą
      mieć potem drugie! To była dla mnie kompletna abstrakcja.
      I długo to trwało, oj... bardzo długo. Olśniło mnie w wieku 29 lat... Dziś
      dzidziuś jest dla mnie marzeniem i tęsknię już do niego bardzo!!

      Tak więc sama widzisz, wszystko sie w kobiecie zmienia, jak zagraja hormony. smile
      Jeszcze tylko Ci dodam, że mając 20 lat byłam o wiele gorzej nastawiona od
      Ciebie... Nawet nie myślałam, że może kiedyś mi się zachce... Ja byłam TAK
      przekonana o swej racji, że bachory to zbędny ciężar, że nie masz pojęcia.

      Pozdrawiam.
    • Gość: AGA Re: Instynkt macierzyński IP: 217.153.35.* 26.11.01, 09:11
      Dołączę się do dwóch poprzednich wypowiedzi w tym samym tonie. Ja mając tyle
      lat co ty nawet przez chwilę nie myślałam o dziecku - nie miałam wówczas
      stałego partnera i w ogóle była to dla mnie abstrakcja. Póżniej, mając już
      stałego chłopaka, narzeczonego i w końcu męża (w wieku 25 lat) długo jeszcze
      nie chcieliśmy mieć dzieci - chcieliśmy mieszkać razem bez obowiązków - tyle
      przecież ciekawych rzeczy można i trzeba robić. Mimo, ze na około wiele
      znajomych stawało się rodzicami nie wpływało to na zmianę naszych preferencji -
      na początku raczej tylko utwierdzało to nas w swoich postanowieniach, że to
      jeszcze nie pora. Aż w końcu w wieku 28 lat doszłam do wniosku, że chyba pora
      na dziecko - nie, że odezwał sie we mnie instykt macierzyński, ale dlatego, że
      (1) chyba najwyższa pora, jeśli w ogóle chcemy mieć dzieci, (2) właściwie
      nasze "kolorowe i rozrywkowe" życie robi się już bezbarwne i jednostajne na
      swój sposób, (3) zauważyłam, że mój mąż zaczyna dojrzewać do myśli o ojcostwie
      itp. W miarę naszych niepowodzeń dochodziły dodatkowe "argumenty", które
      powodowały, że czuję, że oboje w pełni dorośliśmy do rodzielstwa, bardzo
      odpowiedzialnie do tego podchodzimy i rozumiemy jak cenne jest dziecko (między
      innymi poprzez porównanie - obserwując stosunek innych do dzieci, nawet
      znajomych, którym dziecko "spadło z nieba"). Tylko nic z tego nie wynika. A czy
      to jest instykt macierzyński ? NIe wiem, wg mnie nie - po prostu dojrzałość.
      • trotula Re: Instynkt macierzyński 27.11.01, 11:26
        Dziękuję za wypowiedzi.Pomeranko - ja też jestem bardzo negatywnie nastawiona,
        histeryzuję jak tylko z okresem coś jest nie tak, i tak do końca nie wierzę
        nawet pigułkom. Boję się być zamieszkiwana przez obcą istotę, żywiącą się mną.
        Ale..po przeczytaniu Waszych wypowiedzi stwierdziłam, że wszystko może mi się
        (jednak) pozmieniać. Pytałam, bo zastanawiałam się nad podwiązaniem jajowodów,
        ale się jeszcze wstrzymam.

        Pozdrawiam i życzę powodzenia smile
        trotula
        • Gość: Wodnik Re: Instynkt macierzyński IP: *.bialap.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.01, 13:14
          Kochana trotulko,mnie nigdy nie przyszło do głowy, że mogę mieć problemy z
          zajściem w ciążę , więc ciągle drżałam i brałam pigułki no i po co ????? dziś
          smieję się i płaczę ,bo gdybym wcześniej wiedziała !!! a ja nie dopuszczałam
          tego faktu do myśli,przecież to takie proste. Właściwie to wszyscy mają
          dzieci,to takie naturalne, a jednak nie. Zastanów się więc nad sposobami
          zabezpieczeń i wybierz ten najmniej inwazyjny, proszę zastanow się
          pozdrawiam
          • trotula Re: Instynkt macierzyński 29.12.01, 01:20
            Witam ponownie,

            czytam sobie właśnie forum od początku, i z przyjemnością zauważyłam, że skupia
            chyba najwięcej kulturalnych i naprawdę wspierających się osób. Aż się milej
            czyta.
            Przy okazji lektura wątków otworzyła mi oczy na ten problem jakby z drugiej
            strony. Ktoś bardzo pięknie opisał, jak to jest mieć dziecko, że jest to
            puszczanie latawców, zamki z piasku, wspólne ubieranie choinki...
            A z podwiązaniem jajowodów chyba się wstrzymam, pozostanę przy pigułkach i tym
            1 % niepewności - kto wie, może i mnie kiedyś dopadnie...?
            Póki co, dziękuję raz jeszcze za wypowiedzi, żegnam się i życzę Wam sukcesu smile

            Trotula
    • Gość: Kinga Re: Instynkt macierzyński IP: 193.0.117.* 10.01.02, 12:23
      Mam 25 lat, tak jak Ty nie chciałam mieć nigdy dzieci... Potem dowiedziałam
      się, że może nigdy ich nie będę miała i zczęłam wyrzucać sobie, że to moja
      wina, zaczarowałam rzeczywistość... Powiem Ci tyle, zupełnie inaczej myśli się
      o tym, po zapadnięciu "wyroku". Mam nadzieję, że Ci się to nie przydarzy...
      Masz jeszcze czas, zmienisz zdanie.
      Kinga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka