anita334
21.07.07, 14:05
Dziewczyny, więcej uśmiechu i luzu.Moja historia w skrócie:poronienie w 1
trymestrze potem pół roku {może to niedługo ale jednak} bezustannego biegania
na betę,mnóstwo kasy wydanej na testy{mam na pamiątkę całe pudełko po butach
{!},wsłuchiwania sie w siebie i sexu wyliczanego co do godziny.W końcu
powiedziałam dość.Zapomniałam tylko na chwilkę...efekt- widoczny w
sygnaturce.Nie chce nikogo urazić ,wiem,ze niektóre walczycie zbyt długo
ale...przesyłam moc gorących życzeń aby wszystkim się udało.Tak mnie dzisiaj
naszło bo jedno z moich szkrabów skleciło dzisiaj pierwsze zdanie,przejrzałam
album,powspominałam ....Trzymam kciuki,Ania