Dziewczyny pisze ku pokrzepieniu serc. Bylam tu na forum ponad rok, staralam
sie tez ponad rok. W niedzile zrobilam pierwszy test i jest pozytywny, w
poniedzialek powtroka i to samo. Juz widzialam u gina pecherzyk na USG, teraz
tylko czekac. Chcialabym zasnac i obudzic sie dopiero za 2 miesiace jak sie
juz skonczy ten 3 miesiac. Trzymajcie za mnie kciuki, prosze.
Cos wam powiem: zaszlam w ciaze w cyklu w ktorym sie tego wogole nie
spodziewalam. Wlasnie zmienilam lekarza, M. zrobil badania nasienia (wyszly b.
dabre), lekarz kazal przyjsc po miesiaczce na badanie, i mialam dostac
skierowanie na HSG. Tak wiec szykowal sie jakis przelom w leczniu, wiec po
prostu odpuscilam jakiekolwiek myslenie o ciazy. Przytulanko bylo dlugo przed
owulacja wiec nie liczylam ze cokolwiek moze z tego wyjsc. Okres sie powinien
pojawic w czwartek a ja zrobilam test dopiero w niedzile (czyjecie to? 4 dni
po terminie

) chociaz potrafilam wczesniej robic testy 2 dni przed terminem

)
Po prostu nie przyszlo mi na poczatku wogole do glowy ze to opoznienie to
ciaza. Kiedy jeszcze sama czekalam na ciaze zawsze cieszyly mnie ogromnie
wiesci o tym ze ktorejs z forumowiczek sie udalo. Dlatego piszac o sobie mam
nadzieje ze sprawie wam radosc i dam wam nowa nadzieje. Trzymajcie dziewczyny
kciuki za mnie zebym w maju urodzila swoje szczescie. Ja rowniez trzymam
kciuki za was wszystkie i bede tu zagladac do was.
Pozdrawiam wszystkie przyszle mamy.