alonka7 Re: ICSI i INV styczeń? 26.01.08, 17:47 Nie udalo mi sie. Druga porazka (przy pelnym programie, jedna nieudana proba mrozakow). Ide kupic butelke dobrego wina... i sie upic. Odpowiedz Link Zgłoś
aniak167 Re: ICSI i INV styczeń? 27.01.08, 13:07 Alonko, wlasnie przeczytalam i zalalam sie lzami(( Jeszcze mialam nadzieje ze przeczytam od Ciebie dobre wiesci, dlaczego nas to spotyka?????(( Odpowiedz Link Zgłoś
iw80 Re: ICSI i INV styczeń? 27.01.08, 17:39 alonko bardzo mi przykro. trzymaj się mimo wszystko. ja miałam punkcję w środę i jakież było moje zdziwienie, kiedy się dowiedziałam, że zamiast 22 komórek pobrano 32!!! zostałam przestymulowana(( ale jak to się stało? lekarz mówił że wszystko idzie książkowo, estradiol w normie. wszystko super a tu taka niespodzianka. na moje pytanie "jak to się stało przecież wszystko było super?" usłyszałam "co ja mogę pani powiedzieć". tylko tyle. decyzja albo nie podajemy zarodka w tym cyklu albo podajemy tylko 1 ale jest ryzyko hiperstymulacji. zdecydowałam się na transfer mimo wszystko tylko teraz nie wiem co mnie czeka. lekarz nie był rozmowny i nie raczył mi powiedzieć jakie to niesie ze sobą zagrożenie. może wy wiecie. co się stanie jeśli trenser się uda i dojdzie do hiperstymulacji? proszę pomóżcie. nie mogę znaleźć niczego w necie. i jeszcze jedno pytanie: czy wy też bierzecie medrol oprócz luteiny i duphastonu? w ulotce jest napisane, że kobiety w ciąży nie powinny tego brać a lekarz zlecił przynajmniej przez najblisze 3 miesiace jeśli transfer się uda. jestem załamana i czuję się oszukana przez tzw. specjalistów, którzy potraktowali mnie bardzo przedmiotowo. Odpowiedz Link Zgłoś
alonka7 Re: ICSI i INV styczeń? 27.01.08, 19:49 Dziekuje za wsparcie. Mi akurat nic nie przyszlo w zyciu latwo, wiec niejako jestem przyzwyczajona. W srode mam spotkanie z lekarzem - zobaczymy co dalej. Pewnie mrozaki. Czasem mysle, ze raz w zyciu chcialabym cud bez szargania sie... Odpowiedz Link Zgłoś
monika_bem Re: ICSI i INV styczeń? 28.01.08, 13:35 Bardzo mi przykro alonko, ja również odniosłam porażkę Odpowiedz Link Zgłoś
monika_bem Re: ICSI i INV styczeń? 28.01.08, 13:45 strasznie to boli, bo człowiek do końca ma nadzieję że się wkońcu uda, nimy z nami miał być taki "prosty przypadek" ja zdrowa, mąż słabe plemniczki , i nic z tego. Najgorsze ż musimy zaczynać znów wszystko od nowa, i znów jeszcze większa obawa czy się uda, bo finanse, bo psychika.... Iw80 , wiem że leczysz się u dr Gizlera , i jestem zdziwiona że tak poszły sprawy.. myślałam że u Ciebie będzie wszystko w porzadku, niestety nie mam wiedzy żeby Ci pomóc wyjaśnić twoje rozterki, bo też jestem w tym temacie jeszcze niedświadczona, ale ja też łykałam medrol( też się dziwiłam) Teraz widzę muszę wziąć sprawy w swoje ręce i bardziej się interesować tym co lekarz robi. Iw80 , myśl pozytywnie!!! życzę Ci żeby twój zarodeczek został z Tobą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iw80 Re: ICSI i INV styczeń? 28.01.08, 14:31 monika ja byłam stymulowana przez dr gizlera a punkcję i transfer miałam w warszawie. u nas też "niby" prosty przypadek. ja zdrowa, tylko słabe nasienie u męża. widać chyba nie ma prostych przypadków, tylko pozornie. powoli zaczynam mieć dosyć tego starania o dziecko. człowiek wszystko stawia na jedną kartę, martwi się, poddaje różnym dziwnym zabiegom. i co? i nic(( pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monika_bem do iw80 28.01.08, 18:25 iw80 proszę napisz mi jeśli możesz jak to wygląda od strony technicznej z in vitro w Novum, czy dr Gizler nie miał nic przeciwko temu że u niego się tylko stymulujesz , a najważniejszy zabieg robisz gdzie indziej? Ja właśnie też się zastanawiam co robić dalej, bo jak się okaże że znów będzie słaba stymulacja, a powiedział że teraz mi zastosuje bardzo agresywną i krótką jak dla kobiet 40 letnich, to się trochę przeraziłam że żadnych badań mi na razie nie zlecił. Napisz mi ile razymusiałaś jeździć do Novum , czy wybrałaś jakiegoś lekarza który Cię tam prowadził, czy od momentu punkcji do transferu przebywałaś w Warszawie? Czy rodzaj stymulacji wybierał Ci lekarz z Novum a dr Gizler tylko nadzorował. Dziękuję Ci z góry za informację , bo właśnie się zastanawiam jak to wszystko ugryźć . Pozdrawiam i życzę wysikiej bety!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iw80 Re: do iw80 28.01.08, 21:13 monika napisałam ci maila na priva. transfer miałam w invimedzie w warszawie a nie w novum rodzaj stymulacji wybierał Dr G. Odpowiedz Link Zgłoś
ania.frizzante Re: ICSI i INV styczeń? 28.01.08, 17:09 cześć dziewczyny, powiem tak nieśmiało, że może się udać, mnie się udało, cieszę się i boję, chyba mi zejdzie cisnienie jak zobaczę bijące serduszko, jeszcze tydzień; dużo siły i spokoju dla was; Odpowiedz Link Zgłoś
aniak167 Re: ICSI i INV styczeń? 28.01.08, 17:33 No niestety i u mnie porażka Ale cóż, musze sie zebrac w sobie, rozpacz mi w niczym nie pomoże. Przeraża mnie teraz czekanie do kolejnej próby... Znów kilka miesięcy((( Co za los Odpowiedz Link Zgłoś
iw80 Re: ICSI i INV styczeń? 28.01.08, 18:08 ania trzymaj się. kiedyś musi sie udać. Odpowiedz Link Zgłoś
iw80 Re: ICSI i INV styczeń? 28.01.08, 18:04 serdeczne gratulacje. teraz dbaj o siebie i życzę zdrowego bobaska Odpowiedz Link Zgłoś
ulaula Re: ICSI i INV styczeń? 28.01.08, 18:09 Cześć dziewczyny. Przykro mi, że się nie udało. Dla mnie chyba też styczeń nie jest łaskawy. Miałam przystąpić do pierwszej inseminacji, ale byłam dzisiaj na USG, 12 dc i lekarz powiedział, że nie widzu pęcherzyka dominującego więc raczej bez szans. Ja nigdy nie miałam zresztą robionego jakiegoś specjalnego monitoringu, bo i hormony ok i miesiączki regularne od lat i lekarze mówili ze nie potrzeba. A teraz się okazuję, że być może nie jest tak różowo. Teraz idę w najblizszy czwartek - zobaczymy co będzie. Pozdrawiam serdecznie i 3 mam kciuki za wszystkie te co jeszcze nie testowały! Odpowiedz Link Zgłoś
iw80 chyba się udało:) 07.02.08, 08:15 dzisiaj odebrałam wyniki bety i w 12 dniu po transferze 127. wygląda na to, że się udało)) ale jeszcze boję się cieszyć. czekam na serduszko wtedy odetchnę z ulgą. pozdrawiam wszystkie starające się i trzymam kciuki za wasz sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.sz3 Re: chyba się udało:) 07.02.08, 09:04 To skoro "chyba sie udało" mimo tych lepszych i gorszych wizyt - to ja w takim razie szczerze gratuluję ))))) trzymałam kciuki i było warto ))) - to teraz na zakupy po spodnie Odpowiedz Link Zgłoś
iw80 Re: chyba się udało:) 07.02.08, 09:37 dziękuję za gratulacje było ciężko ale czego się nie zrobi dla maleństwa. właśnie dzisiaj wybieram się po spodnie i jakieś bluzki, bo w mojej garderobie wszystko obcisłe i niestety nie da się już ukryć wystającego brzucha a nie chcę mówić w pracy dopóki nie minie 8 tydzień. trochę martwi mnie ten brzuch ale skoro lekarz mówi, że wszysko ok to muszę mu ufać. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_bem Re: chyba się udało:) 07.02.08, 10:45 iw80 tak się cieszę i szczerze gratuluję!!! Cociaż Tobie się udało w Invimedzie, może to i troszkę nawet zasługa dr. G. Tak się martwiłaś że się nie uda, że przestymulowałaś się a tu proszę - taki wynik!! Super , trzymaj się cieplutko i uważaj na kruszynkę. Może i mnie też się poszczęści następnym razem.... P.s. a możesz napisać jak się czułaś po transferze, bo ja do 5-6 dnia czułamjakieś ćmienie, jakniki, piersi bardzo bolące a po pierwszym tygodniu zaczęło sie wszystko uspokajać i już przed testowaniem nic prawie nie czułam . Pozdrawiam serdecZnie Odpowiedz Link Zgłoś
iw80 do monika_bem 07.02.08, 11:31 dziękuję za gratulacje pewnie to jest w jakimś stopniu zasługa dr G. wkońcu to on wyhodował tyle jajeczek na pewno poszczęści się następnym razem. będę trzymać kciuki. jeśli chodzi o samopoczucie to od punkcji przez ok. 4 dni bolało mnie wszystko w dole brzucha. nie mogłam swobodnie chodzić i miałam opuchnięty brzuch. ale to chyba skutek przestymulowania. czułam się jakbym urodziła. miałam też wrażliwe sutki ale wydaje mi się, że to byl jeszcze pregnyl w organiźmie. później się uspokoiło i ok. 7 dnia po transerze zaczęły boleć mnie całe piersi, tak że nie mogłam się dotknąć i tak jest do dzisiaj. i jeszcze najwazniejsza rzecz to brzuch, który od 8 dnia po trnasferze zaczął gwałtownie rosnąć. jest cały napięty, bolą mnie mięśnie i znów problemy ze swobodnym chodzeniem. byłam nawet u lekarza, bo myślałam, że zaczęły się objawy hiperstymulacji ale na usg wyszło, że wszystko jest ok. zresztą cały czas jest zagrożenie hiper. w moim przypadku. pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
monika_bem Re: do monika_bem 07.02.08, 12:35 , tak się cieszę , naprawdę, dzięki za info. Ja miałam tak samo tylko na odwrót do 7 dpt wszystko mnie bolało , a potem stopniowo nic się nie działo, więc byłam nastawiona na porażkę. A możesz mi napisać iw80 jakie leki brałaś po bo ja luteine 2:3 dziennie , dupaston 1x3 dziennie i ten medrol pół tabletki dziennie. Tak się dopytuję Ciebie bo próbuję ustalić co mogło być przyczyną niepowodzenia , czy małe dawki ,leków po transferze, czy kiepski zarodek ( choć dr mówił że łasnie się podzielił 8 komórkowy II klasy) czy poprostu się nie przyjął;-( Idę wqe wtorek na rozmowę z dr G. zobaczymy co dalej... może dam mu jeszcze jedną szansę , jak nie wyjdzie to zrobię jak Ty. Pozdrawiam serdecznie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iw80 Re: do monika_bem 07.02.08, 14:50 leki brałam podobnie jak ty oprócz luteiny ktorą brałam 3x1.czyli mniej niż ty. chyba chodzi bardziej o jakość zarodków. ja miałam podany 4-ro komórkowy klasy I. a jakość zarodków w dużym stopniu zależy od kliniki i embriologów dlatego wybrałam warszawę na zabieg icsi. twój zarodek rzeczywiście ładnie się podzielił. mój po 48h podzielił się na tylko na 4 ale był I-szej klasy. sama już nie wiem jak to jest. w każdym razie trzymam kciuki za to żeby tym razem tobie się udało i pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś