Dodaj do ulubionych

po transferze mrozaczków

14.04.08, 13:52
Bardzo proszę napiszcie jakie było Wasze samopoczucie po transferze
czy miałyści jakieś objawy i czy chodziłyście do pracy i jaki tryb
życia prowadziłyście. Ja jestem w 3dpt mrozaczka ,to jest mój
pierwszy transfer bo przed punkcją okazało się że mam zbyt wysoki
progesteron. Wczoraj troszkę mnie dół brzucha bolał troche jak na
@ a dziś czuję się dobrze nic mnie nie boli. Nie wiem czy mam
spodziewać się jakiegoś bólu np. jak na @? Siedzę w domu bo jestem
na zwolnieniu lekarskim i tylko o tym myślę.
Obserwuj wątek
    • yasmin27 Re: po transferze mrozaczków 14.04.08, 14:02
      niedawno był podobny wątek, bo do krio podchodziła szklanka

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=77576060
      mam nadzieję, że dzieciaczki ładnie się zadomowią w Twoim brzuszku. Pozdrawiam
      ciepło i mocno trzymam kciuki smile
    • maksimini Re: po transferze mrozaczków 14.04.08, 18:43
      Ja miałam criotransfer 17.03. Dziś 28dpt miałam wizytę i usg i
      widziałam maleńkie bijące serduszko! Po transferze nie czułam nic
      szczególnego, nic mnie nie bolało, nie kłuło, nic - kompletnie nic.
      Normalnie chodziłam do pracy iżyłam jak do tej pory, dość
      intensywnie bo mam juz dwoje dzieci (roczne bliźnięta, które
      wymagają nie mało roboty. Tak więc spokojnie, żyj normalnie tylko
      unikaj stresów...i życzę pięknej fasolki!
    • elka1979 Re: po transferze mrozaczków 14.04.08, 18:58
      Jak długo po punkcji musiałaś czekać na transfer mrozaczków? Jutro mam punkcje i też raczej nie podadzą mi świeżynek bo mam za wysokie hormony...;-/
      • zaba1978 Re: po transferze mrozaczków 14.04.08, 19:36
        Ja miałam punkcje 10.02. a transfer teraz 11.04. więc nie jest to
        tak długo , poprostu progesteron musiał się ustabilizować, ponoć
        dość czesto to się zdarza że jest po stymulacji podwyższony
        progesteron a mimo to większość lekarzy zaleca podejście od razu do
        transferu i to jest przeczyną tego że sie nie udaje. Mój lekarz
        powiedział mi wyraźnie że z mrozaczków mam takie same szanse na
        ciąże jak te kobiety ktore podchodzą do świeżaczków.
        • amcyk do maksimini 14.04.08, 21:51
          Maksimini, a gdzie podchodziłaś do criotransferu? Ja mam 5
          miesięczną córeczkę i mąż naciska, aby już odstawiać ją od piersi,
          aby zabierać nasze mrozaczki - siostrzyczki i braciszki. Jakie
          wymagania do criotrnasferu były u Ciebie stawiane? jakieś dodatkowe
          badania? Ile miesiączek wczesniej musiałaś mieć? Proszę o odpowiedź
          na priv: amcyk@gazeta.pl Dziekuję.
          • agusialek Agata 16.04.08, 19:12
            Witajcie dziewczyny i błagam prosze o pomoc!
            Ja do transferu podchodziłam dokładnie 5.03.2008,miałam podane 2
            zarodki 8-komórkowe.Niestety, zagnieżdzenie było,ale w 20 dniu po
            transferze poroniłam.Teraz jestem po pierwszej misiączce i czekam za
            kilkanaście dni na nastepna. Czuje sie bardzo dobrze, psychicznie
            juz ok, po prostu wierzę,ze kiedys musi sie udac, choc nie
            ukrywam,ze boje sie kolejnego transferu ale już z mrożaczków.Mój
            lekarz jak byłam wczoraj u niego, po obejrzeniu mni, powiedzial,ze
            moge już podchodzic do transferu teraz w 2-gim cyklu.Ja nie wiem co
            robic, czy to nie za wczesnie?Jestem na rozdrożu,bo chciałabym,ale
            zastanawiam sie, czy nie za szybko?Mam jeszcze 3 zarodki, dwa
            zarodeczki klasy AiB 6-cio komórkowe i 1 pięciokomórkowy.Tez nie mam
            pojęcia czy to dobre klasy.Proszę podzielcie się ze mna opinią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka