Dodaj do ulubionych

Inseminacja - czy skuteczna?!

IP: 195.245.213.* 15.09.03, 14:07
Dziewczyny!
jestem po 1 inseminacji i oczywiście nic nie wyszło. Wiem, powinnam dalej
próbować, ale może któraś opowiedziała mi o swoich doświadczeniach, no i na
co powinnam uważać po inseminacji. Pomóżcie. Próbujemy już 2,5 roku!
Nie narzekam na brak pieniędzy, więc może od razu zapytać lekarza o in vitro.
Jakie są szanse?
Obserwuj wątek
    • piegoosek Re: Inseminacja - czy skuteczna?! 15.09.03, 15:00
      Witaj Gosiu,
      jestem juz po czwartej insemi (w sobote), moj lekarz chcial tylko trzy, mowi, ze
      jesli do trzech razy nie zalapie, to najlepiej wtedy in vitro! my z mezem
      stwierdzilismy, ze jeszcze raz sprobujemy (chociaz on mowi juz o nastepnym wink
      czyli ten czwarty, a jesli nie wyjdzie, to in vitro! mowi sie, ze inseminacja ma
      10% szans powodzenia, co moim zdaniem jest bardzo malo! ale z drugiej strony
      znam osoby, ktorym udalo sie, juz np. za pierwszym razem, generalnie nie ma reguly!
      moj doktorek mowi, ze u nas najprawdopodobniej to "czynnik komorkowy", co
      oznacza, ze mozliwe, ze trafiamy na "chora" komorke jajowa i sama sie "roni"
      (ale juz po zaplodnieniu, co wykazuje podwyzszone hcg) wiec czekam na ta dobra
      komoreczke i mam nadzieje, ze to moze tym razem!
      co do specjalnych srodkow ostroznosci, to doktorek mowi, ze trzeba zyc
      normalnie, osobiscie unikam kawy, nie wysilam sie, unikam alkoholu, no staram
      sie nie stresowac sytuacja, co jednak bardzo slabo mi wychodzi!
      tym razem poprosilam doktorka o jakis srodek uspokajajacy i dostalam relanium,
      jednak mam je bardzo ograniczac, brac tylko wtedy, kiedy stwierdze, ze to
      konieczne! osobiscie jestem bardzo spieta zawsze po iui! boje sie, ze to rowniez
      ma wplyw na moje nieudane proby!
      zycze Ci powodzenia i mam nadzieje, ze uda Ci sie przy drugim podejsciu!!
      trzymaj sie cieplutko!
      piegoosek

      ----------------------
      oczekujaca pozytywnego wyniku po IV(juz) iui
      • Gość: ania ja też jestem po 2 iui IP: 213.77.9.* 15.09.03, 15:11
        w sobotę. i teraz pozostało tylko czekać. zobaczymy. po pierwszej insem.
        strasznie mnie bolało w dole brzucha, cały czas mnie ciągnęło. narazie tkich
        objawów nie ma. teraz biorę luteinę dopochwowo dwa razy dziennie i za dwa
        tygodnie na kontrolę, no chyba, że dostanę okres. jestem dobrej myśli.
        • piegoosek Re: ja też jestem po 2 iui 15.09.03, 15:16
          ooo, witaj Aniu, to bedziemy znaly wyniki w tym samym czasie!! ja biore
          utrogestan 2x1tab;
          musze Ci powiedziec, ze do drugiej iui podchodzilam ze strasznym
          przeswiadczeniem, ze to juz teraz, ze "pierwsze koty za ploty", a teraz to na
          pewno sie uda! strasznie sie podlamalam, kiedy okazalo sie, ze jednak nic z
          tego... mam nadzieje, ze Tobie sie uda!! ale spokojnie podchodz do kazdej
          kolejnej proby, z wielka ostroznoscia! oczywiscie zycze Ci, aby to byla Twoja
          iui, aby Tobie sie udalo wlasnie za drugim razem!
          trzymam kciuki!
          pisegoosek
          ----------------------
          oczekujaca pozytywnego wyniku po IV(juz) iui
          • Gość: Gosia Re: ja też jestem po 2 iui IP: 195.245.213.* 15.09.03, 15:34
            A ja brałam Duphaston, czy inne leki mogą być lepsze?
        • Gość: Gosia Re: ja też jestem po 2 iui IP: 195.245.213.* 15.09.03, 15:31
          Aniu, za Ciebie też trzymam kciuki. Wiem, ze ten okres 2 tygodni od inseminacji
          to totalny koszmar w oczekiwaniu na te dwie kreski!!!! Ja nawet nie zdąrzyłam
          zrobic testu, dostałam okres! Ale kiedyś się uda, a Tobie życzę aby to był ten
          ostatni raz i za 9 miesięcy dzidziuś.
          • Gość: ania do Gosi IP: 213.77.9.* 15.09.03, 15:33
            ja też tak miałam, że nie zdażyłam zrobić testu, bo w dniu, w którym miałam iść
            na kontrolę dostałam okres. teraz sobię nic nie wkręcam do głowy, chociaż
            czasami o tym myślę.
            • Gość: Do Ani Re: do Gosi IP: 195.245.213.* 15.09.03, 15:37
              Jak tu cholera nie myśleć!!!!!!??????? Ja jestem po pierwszej inseminacji i
              muszę Ci powiedzieć, że nawet starałam się wolno chodzić. Mój mąż też się
              przejmował i jak wychodziliśmy po inseminacji z gabinetu też kazał mi iść
              ostrożnie. Kiedyś będę się z tego śmiała, ale teraz jeszcze staram się jak
              najbardziej uważać i najgłupsze środki ostrożności przychodzą mi do głowy!!!
              • Gość: ania Re: do Gosi IP: 213.77.9.* 15.09.03, 15:41
                ja wiem, że to trudne, w końcu jestem w takiej samej sytuacji jak ty. ale
                wiesz, że bardzo dużo zależy od psychiki. ja po pierwszym razie zachowywałam
                się tak samo. a teraz nie staram się żyć normalnie. piwo wypiję, tylko już
                petki rzuciłam.
                • Gość: Gosia Re: do Ani IP: 195.245.213.* 15.09.03, 15:45
                  No właśnie, ja tak uważam, ale petków jeszcze na amen nie rzuciłam.
                  Zdecydowanie jednak ograniczyłam palenie. Nałóg od 10 lat - trudno tak z dnia
                  na dzień. Sprawdzałam rózne artykuły na ten temat i piszą, że palenie najgorsze
                  jest w czwartym miesiącu ciąży, ale oczywiście wyciągam z tych informacji te,
                  które są dla mnie najwygodniejsze. Czy jest związek z zapłodnieniem? Z lekarzem
                  nie poruszyłam tej kwestii.
                  • Gość: ania do gosi IP: 213.77.9.* 15.09.03, 15:49
                    no ja też się nie przyznałam lekarzowi, że palę. iui miałam robioną w sobotę i
                    w sobotę paliłam, wczoraj nie, dzisiaj nie i zaraz czegoś dostanę. bronię się
                    strasznie, ale nie wiem czy wytrzymam.
                    • Gość: Gosia Re: do Ani IP: 195.245.213.* 15.09.03, 16:11
                      Aniu, to się nie poddawaj. Ja postanowilam włanie, że do czasu następnej
                      inseminacji zastosuję te plastry (kiedyś stosowałam i były nawet niezłe) i
                      zobaczymy, może uda mi się rzucić. Zainspirowałaś mnie. Teraz cię ścisakam bo
                      wychodzę do domu, ale uprzedzam, że rzucę od jutra!
    • Gość: oki75 Re: Inseminacja - czy skuteczna?! IP: *.htl.com.pl / *.waw.cdp.pl 15.09.03, 15:17
      Gosiu,

      Wydaje mi się, że wszystko zależy od przyczyny i dlaczego lekarz zapisał Wam
      inseminacje. Jeśli szanse na zapłodnienie podczas inseminacji masz małe to daj
      sobie z nimi spokój bo to wyrzucanie pieni,edzy i od razu przejdź do in vitro
      (zaoszczędzisz sobie czasu, pieniędzy i rozczarowań). Jesli natomiast masz np.
      wrogośc śluzu i lekarz daje duże szanse to lepiej próbować "zajść" na
      inseminacjach, bo w końcu in- vitro to w końcu poważna ingerencja w Twój
      organizm.

      powodzenia

      OKI
    • Gość: oki75 Re: Inseminacja - czy skuteczna?! IP: *.htl.com.pl / *.waw.cdp.pl 15.09.03, 15:17
      Gosiu,

      Wydaje mi się, że wszystko zależy od przyczyny i dlaczego lekarz zapisał Wam
      inseminacje. Jeśli szanse na zapłodnienie podczas inseminacji masz małe to daj
      sobie z nimi spokój bo to wyrzucanie pieni,edzy i od razu przejdź do in vitro
      (zaoszczędzisz sobie czasu, pieniędzy i rozczarowań). Jesli natomiast masz np.
      wrogośc śluzu i lekarz daje duże szanse to lepiej próbować "zajść" na
      inseminacjach, bo w końcu in- vitro to poważna ingerencja w Twój organizm.

      powodzenia

      OKI
      • Gość: Gosia Re: Inseminacja - czy skuteczna?! IP: 195.245.213.* 15.09.03, 15:26
        Drogie dziewczyny,
        starsznie wam dziękuję, bo to kojące wiedzieć, że gdzieś jest światełko w
        tunelu. Zakładam, że za kilka miesięcy wszystkie przejdziemy gdzieś na forum
        traktujące o ciąży, a potem małych bobaskach.
        Jeśli chodzi o nasze problemy, to jesteśmy przebadani i okazało się, że mój mąż
        ma nawet niezłe nasienie, tylko nie mam w nim jedynie tzw. plemników o ruchu
        progresywnym szybkim, total 0%, w związku z tym lekarz powiedział, że w trakcie
        inseminacji coś tam z nimi zrobi i zaczną się ruszać. Tak też było, ale ja nie
        zaskoczyłam. Na szczęście nie mam dylematów finansowych więc mogę sobie
        pozwolić jeszcze na jedną czy dwie lub więcej inseminacji, a potem może być in
        vitro - wszystko jedno byle zadziałało! Piegoooosku drogi, trzymam kciuki!!!!
        Uważam, że warto wierzyć!!! Ale zastanawia mnie jeszcze fakt, jak powinnyśmy o
        siebie zadbać. Ja też nie piłam alkoholu i starałam się "zdrowo" odżywiać, ale
        może no wiem leżeć przez kilka dni????
        • Gość: do Gosi Re: Inseminacja - czy skuteczna?! IP: 213.77.9.* 15.09.03, 15:31
          wiesz co wydaje mi się, że leżenie to nic nie da. będziesz lezała i się
          zastanawiała czy już doszły plemniczki do jajeczka, czy się zagnieżdżają i
          możesz dostać jakiejś blokady psychicznej. spróbuj wyluzować.
      • Gość: ania do piegooska IP: 213.77.9.* 15.09.03, 15:27
        ciekawe czemy ty bierzesz inne tabletki niż ja. a brałaś kiedyś luteinę? i ile
        czasu masz to brać.
      • zuzia1z Re: Inseminacja - czy skuteczna?! 15.09.03, 15:53
        ja jestem po 10 inseminacjach ( w 2 różnych klinikach ). Niestety, żdna z nich
        nie zakończyła się sukcesem. Przeszkody do zajścia w ciążę narazie nie
        znaleziono... w tej chwili przystępuję do ICSI - może z lepszym rezultatem...
        • Gość: ania Re: Inseminacja - czy skuteczna?! IP: 213.77.9.* 15.09.03, 15:54
          a jaką stwierdzili przyczynę, że się iui nie udało? aż tyle razy? przecież to
          podobno nie ma sensu tyle razy?
          • zuzia1z Re: Inseminacja - czy skuteczna?! 15.09.03, 16:33
            nie stwierdzono przyczyny. Po nieudanych inseminacjach nie dostaniesz
            odpowiedzi na pytanie "dlaczego się nie udało".
            A próbowałam tyle razy, bo zmieniałam kliniki i lekarzy i za każdym zarem
            miałam nadzieję, że może teraz...
        • Gość: Gosia Re: Inseminacja - czy skuteczna?! IP: 195.245.213.* 15.09.03, 16:07
          Zuziu!
          to trzymam kciuki! ICSI powinno dać upragbiony rezultat!
    • Gość: ania Re: Inseminacja - czy skuteczna?! IP: 213.77.9.* 16.09.03, 14:36
      dziewczyny! zbłądziłam! zapaliłam peta. nakrzyccie na mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka