Dodaj do ulubionych

PIĘKNY WIDOK- a jak sobie Wy radzicie?

26.07.08, 00:25
Napisalam tekst piosenki, bo trudno znalezc czasem inny wentyl, gdy
wokól...

______________________________
"piekny widok"

1.
wciaz „nie ma kolebeczki”
wciaz „nie ma poduszeczki”

a ja nadal nie chce wierzyc
ze nie bedzie

nad polami rój bocianów
na ulicach wózki wszedzie

i madonny w cieniu drzew
karmia piersia jak
na starych plótnach

piekny widok
a ja jestem smutna

2.
bo jesli patrzec w serce
albo ciut ponizej

tak tu jakos pusto
i sie nie zanosi

cóz- pozostaje wierzyc
cóz- pozostaje prosic

o bez bocianów pola
o bez wozków ulice
bez „taka Boza wola” porad

bo nic
tylko krzyczec



Obserwuj wątek
    • dagmara-k a jak sobie Wy radzicie? 27.07.08, 00:02
      twoj wentyl stal sie moim. pobeczalam sobie zdrowo az mnie ramiona bola...
      dziekuje..

      moje sposoby:
      1. staram sie dobrze czarowac przyszlosc i widziec pozytywne znaki
      2. beczec wtedy, kiedy tego potrzebuje zamiast grac przed soba twardzielke
      3. na pytania o dzieci zazwyczaj odpowiadam wprost i prawde jaka jest
      4. tworze liste spraw i zdarzen ktore mam do zrealizowania poza tym, ze chce
      zostac matka.
      dziala mi to jako tako. mogloby byc lepiej, ale jest dosc dobrze, calkiem
      spokojnie. pewnie dlatego ze minelo troche juz czasu i realia sa takie, ze nie
      mam za czym sie specjalnie szarpac, ale i dzieki wsparciu bliskich osob i lekarza.

      mi akurat pisanie utrudnialo, za bardzo sie koncentrowalam na negatywach, jakos
      nie potrafilam racjonalnie spojrzec na sytuacje, szczegolnie gdy pojawialy sie
      brzuszki wokol.
      • free-klaudia26 Re: a jak sobie Wy radzicie? 27.07.08, 00:13
        Ja po 5 latach bezskutecznych starań juz podchodze do tego z pewnym
        dystansem.Nie płaczę co miesiąc kiedy przychodzi @ bo wiem,że i tak
        przyjdzie,moje nadzieje są juz tak nikłe że nawet byłoby mi trudno w
        to uwierzyć,że zaszłam w ciąże.
        Też płaczę kiedy mam na to ochotę i kiedy przychodzi ten moment
        załamania ,staram się być silna ale nie tłumie tego w sobie bo nie
        chcę.
        Jest mi z tym ciężko ale muszę się do tego przyzwyczaić,najbardziej
        bolą wiadomości że ta czy tamta koleżanka jest w ciąży no ale cóż
        pewne rzeczy są nie uniknione.
        • dagmara-k Re: a jak sobie Wy radzicie? 27.07.08, 12:08
          to ja po 3 moge powiedziec ze nie placze co miesiac ze nie ma @ bo i tak nie
          przyjdziewink powiedzmy ze czasem brak @ ulatwia zycie z nieplodnoscia. strojenie
          sobie zartow z wlasnego polozenia tez czasem bardzo pomaga.
    • justmaga Re: piekne to 27.07.08, 00:27
      to jest piekne... Bardzo. Mam nadzieje,ze doczekasz sie swojej
      kolebeczki pewnego dnia.
      • kolebeczka Re: piekne to 27.07.08, 13:03
        Tak sie u nas lirycznie zrobilo- no coz- chyba wiemy prawie
        wszystko, co techniczne, o swoim ciele, o jego brakach, o metodach.
        Wyczuwamy na odleglosc niewlasciwego lekarza, same pewnie moglybysmy
        juz czasem nim byc. Wiec w tym natloku hormonow, sluzow, nasienia,
        poziomu podwyzszonego i dawki maksymalnej dobrze sobie czasem tak po
        babsku pobeczec.
        Ja pisze juz dawno w tym temacie. Co nieco juz sie ukazalo drukiem,
        co nieco spiewane. Zapisujcie prosze tez tu swoje "wentyle".
        To naprawde pomaga. Nawet jesli tylko na chwile!

        ____________________________________________________

        "bezdzietnosc"

        bije sie w piersi
        o mleko

        _______________________________

        "u ginekologa"

        pan widzi
        jakis swiatelko w tunelu?

        spojrzal
        w gore
        w niebieskie oko
        lampy
        rozlozyl rece

        a zatem zycie
        to ciagle cud

        w ostatecznym rachunku
        nieprawdopodobienstw

        ta pewnosc
        az
        ______________________________________________



        A co mnie jeszcze ciekawi- Wasze zwiazki.
        Czy macie tez wrazenie, ze przez te nasze niespelnione kolebeczki
        umacnia sie zwiazek, nabiera moze bolesnego ale niezwykle
        przyjacielskiego wymiaru?

        Polecam Wam w tym dotyczacym dwojga temacie video (ang.)
        www.tearsandhope.com
        oraz

        piosenke "Jablko" AnnyNova, z moim textem i wspolna muzyka
        anna-nova.muzzo.pl
        Do napisania!
    • martucha90 Piękną piosenkę napisałaś... 28.07.08, 09:05
      Piękną piosenkę napisałaś...
      • kolebeczka Re: Piękną piosenkę napisałaś... 29.07.08, 10:53
        Dziekuje-
        i cieszy mnie w tym calym naszym smutku, ze tea piosenka wyraza choc
        po trosze nasz stan. Bo kryjemy sie pod pseudonimami na forach, w
        biurach i pewnie nie wszyscy w rodzinach wiedza o naszych
        zmaganiach. Taka partyzantka.
        Dobrze byloby trafic takim textem tez do tych, ktorzy nie musza na
        szczescie borykac sie z nieplodnoscia. Ach- jak popatrzec na zdjecia
        znajomych z "Nasza klasa"- to przeciez to wielki pokaz pociech w
        piaskownicy, z tortem urodzinowym albo w morzu- jak tu wtedy nie
        ryczec? Ja publikuje zdjecia z psem...
    • z_milo Re: Piekny Widok... 29.07.08, 12:08
      kolebeczka napisała:
      (...)
      bo jesli patrzec w serce
      albo ciut ponizej
      tak tu jakos pusto
      i sie nie zanosi
      cóz- pozostaje wierzyc
      cóz- pozostaje prosic
      o bez bocianów pola
      o bez wozków ulice
      bez „taka Boza wola” porad
      bo nic
      tylko krzyczec
      >
      >
      Kolebeczko, ślicznie to ujęłaś...i smutno...
      ...może gdyby nie ta niepłodność - nie odkryłabyś w sobie poetki...
      • dagmara-k Re: Piekny Widok... 29.07.08, 15:35

        i mamy nowy sposob radzenia sobie... nie zeby zachecac do radosci z
        tego powodu, ale odpowiedz na pytanie "gdyby nie nieplodnosc, to
        czego bym nie poznala" tez moze przyniesc ciekawe, moze nawet kojace
        odpowiedzi.
        • kolebeczka Re: Piekny Widok... 29.07.08, 16:46
          ...a pewnie kazda z nas nosi jakas ciaze zastepcza i rzuca sie nie
          raz znow w wir pracy czy czegos innego"zamiast"... Kiedy patrze na
          obrazy Fridy Kahlo czuje tez taka bratnia czy raczej siostrzana
          dusze.
          A tak poza tym- pisze juz od przeszlo 15 lat, tylko ze teraz, po
          trzydziestce i w obecnej sytuacji -to przestaje byc sztuka dla
          sztuki. Zrobilo sie bardzo uzytkowe- pomaga i łączy...


          __________________________
          "macierzynstwo II"

          płodzę je
          z miłości
          z jej braku
          jak leci

          rodzę je
          w bólach
          w pierwszym lepszym tchu

          i są

          kulawe
          ślepe
          pyskate

          idźcie już
          głowa boli

          i stoję przy oknie
          i czekam was
          niecierpliwie

          moje nieopisane dzieci
          jedyne
          jakie zesłał mi Bóg




          I.2006





        • z_milo Re: Piękny Widok... 30.07.08, 11:02
          dagmara-k napisała:
          gdyby nie nieplodnosc, to czego bym nie poznala?

          ...może bym się nie dowiedziała, ile mogę znieść, ...jak wzmacnia związek
          wspólna walka, jak własne doświadczenie uczy empatii... jak potęguje wrażliwość...

          ...ale są i minusy (oprócz oczywistego niezaspokojonego głodu
          Macierzyństwa)...czasem czuję jakby chodziła z ogromną otwartą raną,ludzie
          całkiem nieświadomie, wcale tego nie chcąc - często zaogniają ją jeszcze
          bardziej swoimi (w moim odczuwaniu) niedelikatnymi pytaniami, żartami,
          manifestowaniem swojego zmęczenia rolą rodzica... to sprawia, że chcąc niejako
          chronić siebie przed tym - odsuwam się od ludzi... a jednocześnie bardzo ich
          wsparcia potrzebując - błędne koło...
          • dagmara-k Re: Piękny Widok... 30.07.08, 14:25
            ja sama duzo zartuje z wlasnej nieplodnosci i ciesze sie, ze sa bliscy ktorzy
            sie wtedy smieja i mowia "czasem czarny humor potrzebny". jednak sama siebie na
            to narazam, ze czasem ktos sam z siebie spontanicznie zaczyna zartowac na ten
            temat i wtedy on pewnie mysli ze ze mna mozna, bo ja z dystansem, a ja wlasnie z
            taka dziura na wierzchu zostaje i jakby mi ktos w nia widelcem dziobalsad znowu
            plusy i minusy. jeszcze nie wymyslilam jak z jednej strony ratowac sie zartem a
            z drugiej bronic sie przed zartami innych. mysl ze chca mi pomoc, rozladowac
            sytuacje jest takim polsrodkiem.

            sie nam watek zrobil...
            • z_milo Re: Piękny Widok... 30.07.08, 15:44
              dagmara-k napisała:
              sie nam watek zrobil...

              ...ano zrobił - ranny jakiś taki wink

              ...jak tylko złowię wątek, na NASZ temat ale, nie od strony
              medyczno-laboratoryjej... to się go chwytam, bo wszak nie samymi wynikami z
              laboratorium żyje niepłodna para smile

              bardzo pozdrawiam
              • kolebeczka Re: Piękny Widok... 31.07.08, 12:58
                A dochodzi nawet do tak absurdalnych sytacji, ze wiele przyjaciol,
                ktorzy wlasnie spodziewaja sie lada chwila bociana nie bardzo wiedza
                jak te swoja radosc przy nas stlumic, jak nie napomknac,
                jak "wciagnac" duzy juz brzuch. Ja sie bardzo ciesze z ich szczescia,
                a smuce jak juz sobie pojda. Albo inaczej- smuce sie caly czas,
                tylko ze dopiero pozniej daje temu wyraz, ze ho. Zatem te spotkania
                sa cholernie aktorskie, bo wszyscy udajemy, ze nie ma tematu.
                To juz nawet czasem lepiej sie szczerze powsciekac na baby z Forum
                Kobiet, he he
                • dagmara-k Re: Piękny Widok... 31.07.08, 15:01
                  ja nie mam wrazenie jakby ktos szczegolnie na mnie "uwazal". wiecej mam radosci
                  ze spotkan z dzieciatymi. przykro jest dopiero jak ktos palnie " nasza mala ma
                  wzdecia, ale ty tego nie zrozumiesz". mam nadzieje ze nie jestem bardzo
                  aktorska...sad
    • z_milo a jak sobie Wy radzicie? 04.08.08, 14:31
      ...śliczny wąteczek - piszę, żeby się nie zgubił w tym gąszczu spraw różnych smile
      • spiryna Re: a jak sobie Wy radzicie? 04.08.08, 14:46
        Ja jeszcze nie potrafię sobie z tym radzić... niestety. Wczoraj na
        przykład dowiedziałam się, że kuzynka męża, która 2 miesiące temu
        wyszła za mąż jest już w ciąży. Najgorsze jest to, że moj maz
        skrzetnie to ukrywał. Może nie chcial mnie ranic, ale wyszło
        odwrotniE. Wlasnie tym ukrywaniem zdolowal mnie okropnie. trzymajcie
        się
        • z_milo Re: a jak sobie Wy radzicie? 05.08.08, 13:58
          spiryna napisała:
          Właśnie tym ukrywaniem zdołował mnie okropnie

          ...miewam tak samo, bliscy ukrywają przede mną ciąże znajomych/rodziny i jak
          NAGLE wychodzi "szydło z worka" - to dopiero jest ból, a tak można było się do
          tego jakoś psychicznie nastroić, przetrawić... np. idziesz z wizytą,a tu nagle
          otwiera ci - olbrzymi, przepiękny brzuch... uśmiechasz się do niego, a serce
          łapie bolesny skurcz wink

          pozdrowienia
    • lubie.gazete Re:- a jak sobie Wy radzicie? 04.08.08, 16:38
      Rany,ale rymy częstochowskie,sama doda by lepszych nie wymyśliła.
      Ten plus,że przynajmniej żadne dziecko nie odziedziczy po tobie grafomanii.
      • z_milo lubie.gazete 05.08.08, 08:38
        lubie.gazete napisała:
        Rany,ale rymy częstochowskie,sama doda by lepszych nie wymyśliła.
        Ten plus,że przynajmniej żadne dziecko nie odziedziczy po tobie grafomanii.

        ...brakuje mi słów na komentarz, a nie chcę posługiwać się stylem, autora/-ki
        wątku... lubie.gazete - pożytkuj swą cenną energię w innych miejscach...
        • kolebeczka Re: lubie.gazete 05.08.08, 17:22
          To i ja musze odparowac do "Lubie gazete"!
          Ano- Czestochowskie, bo to miala byc piosenka. A jak masz ochote na
          nieczestochowskie to Cie zapraszam na www.piekarska-madreiter.eu
          Tu sa znowu nieczestochowskie i tez Ci sie napewno nie spodobaja, he
          he!
          A tak wogole- to Ty masz dzieci? Bo uzywajac Twojej broni lepiej zeby
          nie odzidziczyly takiego stylu w takim miejscu o takim temacie.
          Wiesz- grafomania nie musi bolec, ale nieszczegolne slowa- tak.
          Ja mam dystans do swojego pisania i sama zachecalam, zebysmy tu
          spisywaly swoje smutki. Kazdy umie na wlasny sposob. Lub nie umie,
          jak sie okazuje...
          • zabcia35 nic wiecej, nic piekniej nie można napisać 06.08.08, 14:57
            Kolebeczka, rozkleiłaś mnie do granic możliwości....
            • zabcia35 A jeśli ? 06.08.08, 15:01
              A jeśli Pan Bóg nie dał Ci dzieci po to, żebyś Ty dała nam swoje
              wiersze.....Przecież musi być jakis sens tego, że nie możemy sie
              doczekać...
              • kolebeczka Re: A jeśli ? 06.08.08, 18:03
                Ciesze sie, ze Ci sie spodobalo!
                A zasmucilam sie postem "Lubie.Gazete", bo nie zrozumiala, ze "nie
                ma kolebeczki, nie ma poduszeczki" to przeciez z naszej pieknej
                koledy "Jezus Malusienki".
                Dwa tygodnie temu- lipiec, upal, jestem po przerwanym zabiegu in
                vitro, przestymulowanie, bol do zwijania- wyciagnelam nuty polskich
                koled. Mieszkam sobie poza krajem, wiec sie czasem po slowiansku
                rozklejam, no a zwlaszcza w naszym tu temacie.
                A w tym zbiorze oprocz nut- piekne reprodukcje motywu
                bozonarodzeniowego- od sredniowiecza po Mloda Polske.
                Zaczelam dwa miesiace temu nauke gry na pianinie (to tez kolejny
                wentyl), wiec szukalam prostych nut- no i wpadlam na te wlasnie
                kolede, do ktorej zaczelam improwizowac, a potem powstal text.
                Przerobiony na moja/ nasza smutna stajenke.
                A swoja droga- gdyby odniesc z tym textem taki sukces jak wspomniana
                DODA, to moze szybciej bysmy naglosnily temat refundacji in vitro,
                he he! A moze ktos napisze tym razem weselszy text?
                • dagmara-k Re: A jeśli ? 06.08.08, 18:17
                  ee, za malo seksowny tematwink
                  • kolebeczka Re: A jeśli ? 06.08.08, 22:00
                    No pewnie tak, bo jak wiele z nas przyznaje- ochota na seks jakas
                    mizerna w zwiazku z usilnym staraniem sie...
                    • zabcia35 Re: A jeśli ? 06.08.08, 22:21
                      O tak, lubie gazete jest mistrzynią dołowania i destrukcji.
                      Spotkałam się z nią na wątku który założyłam dziś własnie....
                • z_milo Re: A może? 07.08.08, 08:45
                  kolebeczka napisała:
                  A moze ktos napisze tym razem weselszy text?

                  ...świetny pomysł! już wysilam szare komórki, jak tylko coś spłodzę - oho już
                  jestem na dobrej drodze wink... to zamieszczę smile ku uciesze lubie.gazete wink
                  • z_milo mam wiersz ;) czekam na wasze :) 07.08.08, 09:14
                    hej, bocian!!!
                    ...ty już dobrze wiesz co...
                  • kolebeczka JA TEŻ CHCĘ! 07.08.08, 09:14
                    To ja mam juz pierwszą zwrotkę i tytul roboczy: "JA TEŻ CHCĘ!"
                    (moze się i "lubie.gazete" ze swoim talentem przylączy, he he)
                    Piszcie dziewczyny! "Ku pokrzepieniu serc", jak mawial Henio
                    Sienkiewicz...


                    1.
                    ja też chcę
                    duży brzuch
                    rozmiar maxi sukienki

                    ja też chcę
                    jeść za dwóch
                    pasztetówkę wisienki

                    mieć na nogach obrzęki
                    i mieć głowy ból:
                    "jakie imię Jej wybrać?
                    no a jakie Mu?"

                    chyba że
                    los rozwiąże to sam
                    i kto wie
                    może bliźniaki da
                    lub trojaczki...

                    ach zapędziłam się
                    ale cóż
                    -JA po prostu
                    TEŻ CHCĘ!
    • emila79 dziewczyny jesteście niesamowite:)))) 07.08.08, 11:48
      • kolebeczka Re: dziewczyny jesteście niesamowite:)))) 07.08.08, 12:04
        niesamowite
        chociaz
        nie w ciazy
        i uciekamy
        zeby nie zdazyl
        za nami smutek
        no bo przed nami
        jeszcze niejedno
        -takie to watku naszego
        sedno
        • zabcia35 Szczere wyznanie na gorąco 07.08.08, 13:44
          Powiem Wam szczerze
          sama w to nie wierze
          że na naszym forum
          nie brak jest potworów
          Że lubie gazete
          z tego ma podniete
          że zrani dotkliwie
          wrażliwą kobiete
          że dotknie jej duszy
          swoja ciężką łapą
          niczym przytrzaśnięcie
          sedesową klapą.
          Dobrze że jest jedna
          taka baba wredna
          MY jesteśmy siłą
          ojeju jak miło smile
          • dagmara-k Re: Szczere wyznanie na gorąco 07.08.08, 16:59
            smile))
            teraz to mi sie dopiero podobaja rymy i wreszcie sa czestochowskiewink
            • kolebeczka Re: Szczere wyznanie na gorąco 07.08.08, 17:51
              Czesto chowa sie za rymem
              jakies glebsze ciut znaczenie.
              Za niektorym pseudonimem za to
              plytki rozum albo... lato


              (moze lubie.gazete sie przegrzalo?)
              • lubie.gazete Re: Szczere wyznanie na gorąco 07.08.08, 18:23
                Inseminacja i invitro
                tylko to mnie interesuje
                do domu dziecka mi nie po drodze
                bo to wszystko mi zepsuje
                żadnego hobby nie posiadam
                więc po forach dla bab latam
                jak nie zajdę to se w łeb palnę
                zapłodnienie,zapłodnienie-tylko to da mi prawdziwe spełnienie,a domy dziecka
                niech będą pełne! och yea!!!


                • zabcia35 I znów konieć złudzeń... 09.08.08, 12:01
                  Bezmyślnie słucham pustych myśli
                  o cień swój znowu sie potykam
                  I jestem sobie coraz bardziej obca
                  Staję w lustrze i widze jak...
                  znikam
                • z_milo do lubie.gazete 10.08.08, 12:23
                  ...znam kilka kobiet, które żyją pasją i z pasją... w chwilach zwierzeń, mówią
                  jednak o tęsknoicie za Potomkiem, którego kiedyś nie było czasu, czy okazji
                  powołać na ten świat... pierwotnego głosu nie zabijesz pasją - to oszustwo,
                  wobec siebie... owszem są kobiety z mniejszym instynktem M. i może dla nich
                  pasja to ekwiwalent niespełnienia w tej materii... nie wsadzaj wszystkich do
                  jednago worka - niepłodnosci nie uleczysz podróżami czy ekstremalnym sportem, w
                  końcu staniesz ze sobą twarzą w twarz i będziesz bilansować, co naprawdę w życiu
                  miało własćiwą wagę i proporcje;

                  ...dom dziecka, to nie jest schronisko dla psiaków, do którego w chwilach
                  trudnych pójdziesz i weźmiesz sobie bobasa na osłodę... to decyzja na całe życie
                  i cieszę się, że przynajmniej dziewczyny tu nie podejmują jej od razu ale z
                  czasem mogą do niej dojrzeć... lub też nie i takie jest nasze święte prawo...

                  lubie.gazete - wiecej empatii i a mniej agresji słownej - świat będzie piękniejszy
                  • kolebeczka Re: do lubie.gazete 12.08.08, 16:33
                    lubie.gazete nienawidzi.ludzi
                    niech wiec zmieni konto
                    lub sie wyloguje!
                    bo
                    talentem nie smierdzi
                    rozumem nie pachnie
                    serca nie posiada
                    wiec chyba nam krachnie
                    taka osobowosc
                    (jak nie na tym forum to chyba na zywo
                    musi cos tam nie tak dymic pod pokrywa
                    owemu stworowi, bo nazwac go czlekiem
                    mi tu nie wypada.




                    A tak juz proza- przylaczam sie w pelni do z_milo.
                    Mam smutne wrazenie, ze adopcje traktuja istoty pokroju l.g jako
                    kare dla tych, ktorzy nie maja wlasnych dzieci.
                    A adopcja jest najwyzsza ze sztuk rodzicielskich i nie kazdy (plodny
                    czy nieplodny) jest na tyle dojrzaly, aby sie jej podjac. Nie wiem,
                    kto jest odpowiedzialny- naturalni rodzice, ktorzy doprowadzaja do
                    tego, ze ich dzieci musza znalezc sie w sierocincu czy tez ludzie,
                    ktorzy dorastaja do decyzji o adopcji latami i moze nigdy nie
                    dorosna, ale przynajmniej nie daja pustych obietnic: bo wydajac
                    dziecko na swiat daje sie temu nowemu czlowiekowi obietnice milosci
                    i opieki.
                    MY CHCEMY miec dzieci, ale nie mozemy. Mamy jednak gorszy status wg
                    l.g wobec tych, co moga, ale nie chca. Taka logika.
                    Nie znam wielu osob posiadajacych "naturalne" dzieci decydujacych
                    sie dodatkowo na adopcje. Zdarza sie raczej czesciej, ze w rodzinie
                    zastepczej rodza sie tez pozniej "wlasne".
                    Dlaczego demonizowac niektorych z nas na jedynych potworow, ktorzy
                    nie chca dzieci z domu dziecka? I coz zdroznego i niezwyklego jest w
                    tym, ze chcemy wlasne?

                    Ale przeciez lubie.gazete nienawidzi.ludzi...
                    Ja chetnie uslysze glos od rodzicow zastepczych, ktorych podziwiam,
                    bo im nie dorastam.
                    A z Twojego jadu, lubie.gazete, nie wynika niestety, abys
                    posiadal/a zasob uczuc wystarczajacych na milosc do niedopalka
                    papierosa
                • manieczkagrosik Re: Szczere wyznanie na gorąco 12.08.08, 21:02
                  na razie to ty latasz po forach dla bab, zboczencu...jestes juz
                  prawie na kazdym babskim forum.....na prawde masz nierowno pod
                  kopulą..nie znam zdrowego faceta, ktory dobrowolnie wlazlby na
                  babskie forum i przezywal babskie sprawy z takim zaangazowaniem jak
                  ty, lubie.gazete...
                  • kolebeczka A jesli to facet 12.08.08, 22:37
                    he he!!!
                    ale przeciez ten temat jest nie tylko babski, wiec byloby milo gdyby
                    l.g -jesli to facet (ee ja mysle ze ani to ani to) troche na wyzszym
                    poziomie prowadzil swoja "Seksmisje"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka