nie wiem skąd czerpać siłę

24.08.08, 11:30
Nie pierwszy taki wątek na forum, pewnie nie ostatni bo chyba każda z nas
znajduje się w pewnym momencie w takim miejscu - totalnego doła, braku siły
oraz wiary. Ja właśnie po 14 miesiącach starań, po licznych smutkach i łzach w
końcu chyba się na dobre załamałam. Mam świadomość, że na mój niewesoły stan
ducha ma wpływ Clo, przez którego i tak od tygodnia jestem okropnie nieznośna.
Dodatkowo w piątek dowiedzieliśmy się z mężem o kolejnej ciąży w bardzo
bliskiej rodzinie. Teraz zostaliśmy już tylko my. Naprawdę się dla nich bardzo
cieszę, bo też przeszli przez niejedne cierpienia, ale mimo to wiadomość ta
wywołała u mnie nieprzerwaną powódź łez.
Właśnie powinniśmy się brać za majsterkowanie, to mój ostatni cykl z clo... a
ja jedyne co jestem w stanie, to ryczeć.
Wiem, że 14 miesięcy to na tle niektórych krótko, że trzeba się zebrać i
pozytywnie myśleć, że kiedyś się uda. Moze się uda, ale chyba nigdy przy tak
zszarganych nerwach.
A ja naprawdę nie mam siły. Nie mogę spać, nie mogę jeść, nie mam siły zająć
się swoim hobby, które normalnie odciągało ode mnie złe myśli. Nie potrafię
tez odpuścić.
Piszę to wszystko by się trochę wygadać, ale będzie mi bardzo miło jak któraś
z Was jakieś ciepłe słowo dorzuci.
    • spiryna Re: nie wiem skąd czerpać siłę 24.08.08, 11:40
      Sarniaczku, wiem doskonale, co przezywasz - chyba każda z nas wie. W
      zasadzie przez caly ten miesiac miala okropnego doła. Okazalo się,
      że kuzynka meza zaraz po slubie bez problemow zaszla w ciażę,
      póxniej bylismy na urlopie ze znajomymi , ktorzy z nas zartowali, ze
      nie mozemy zrobić. Oni tez sie starali ponad rok, ale w tym momencie
      byl juz w ciązy, nic nam nie mowili tylko dorzucali do pieca.
      (koszmar) A kilka dni po tym urlopie dowiedziałam się, że bedą chyba
      mieli bliźniaki i sa kolejne teksty. Myslę ze chyba ta znajomość nie
      przetrwa proby czasu. Ufff

      Mi tez brakuje sił, ale wierzę, ze sie uda, choc czasami wątpię
      Sciskam cie gorąco, zabaczysz jeszcze dla nas zaświeci słońce.

      • free-klaudia26 Re: nie wiem skąd czerpać siłę 24.08.08, 11:49
        Sarniaczku doskonale Cię rozumiem,ja przechodzę to samo tyle że ja
        juz ponad 5 lat się staramsad
        Ciągłe badania,leki,zabiegi mam ich tez dosyć ale jakos to ciągnę
        tyle tylko,że ja po 5 latach podchodze do tego już trochę inaczej
        juz nie płaczę co miesiąć bo @ przyszła ale musze się przyznac,że w
        tamtym m-cu ryczałam jak przyszła @(bo byłam po leczeniu endo i
        myslałam,że w końcu się uda) a teraz na nic nie liczę wiem,że
        przyjdziesad
        tez mi juz brak sił i energi a jak słyszę ,że ktos jest w ciąży to
        od rzu odechciewa mi sie wszystkiego a propo właśnie wczoraj się
        dowiedziałam,że mojego M kuzynka jest po raz 2 w ciąży-no to super.
        Ale mam nadzieję,że w końcu i nam tu wszystkim na forum dziewczynom
        uda się zaciążyćsmile życzę wszystkim powodzenia
    • sarniaczek7 Re: nie wiem skąd czerpać siłę 24.08.08, 14:47
      Dziewczyny, dziękuje bardzo.
      Na samym początku myślałam, że w rok na pewno nam się uda. A taki rok jest
      przecież okropnie długi.... I już dawno minął.
      Free-claudia podziwiam Ciebie i bardzo zazdroszczę sily. Nie wiem co ze mnie
      zostanie jeżeli przyjdzie mi czekać 5 lat na szczęście. Ja nie wiem czy jestem
      na tyle silna psychicznie.
      Cholera, jutro do pracy człowiek musi znowu iść, trzeba się jakoś pozbierać...
      • free-klaudia26 Re: nie wiem skąd czerpać siłę 24.08.08, 19:39
        Sarniaczku powiem Ci,że ja na poczatku tez nie miałam sił, ciągły
        płacz i czekanie na ciąże.Nie życze Ci broń Boże 5 lat ale z czasem
        jest się w stanie do tego przyzwyczaić,staje się to rutyną i
        przestaje sie o tym intensywnie mysleć,aczkolwiek jest to strasznie
        trudne.Nie mówię,że wogóle się o tym nie mysli ale już nie tak
        bardzo jak na samym początku.
        W leczeniu niepłodności przechodzi się pewne etapy emocjonalne:
        - zaprzeczenie (to nie możliwe żeby mnie to spotkało)
        - gniew (dlaczego własnie "ja")
        - poczucie winy i targowanie się (tak ja,ale jesli bym.....)
        - depresja (to ja ale....)
        - smutek i akceptacja (tak to mnie spotkało i godze sie na to)
        Ja jestem na etapie 4-5 punkt,bardziej juz 5 ale depresja tez
        przychodzi od czasu do czasu sad
    • matylda_milena Re: nie wiem skąd czerpać siłę 25.08.08, 11:11
      SPITRYNA - weź Ty dziewczyno pogoń tych znajomych. Co za ludzie,
      żeby pieprzyć takie głupoty i żarty sobie stroić. Nie ich sprawa,
      niech zamkną gęby i zajmą wyprawką dla swoich bliźniaków albo
      czytaniem książek na temat wychowania dzieci, na pewno im się
      przyda, może uda im się wychować dzieci na osoby kulturalne i obyte,
      takie co to będą wiedziały, że z pewnych intymnych tematów żartów
      się nie robi. Jak mnie by ktoś pojechał z takim żartem to bym tak
      opieprzyła, żeby się widno zrobiło. Przepraszam, że tak ostro piszę
      o Twoich znajomych, ale mnie to szlag trafia jak ktoś wtyka gębę w
      nie swoje sprawy. Chamstwo i brak kultury. Weź im się odszczeknij
      tak, żeby im w pięty wlazło, może zamkną się raz na zawsze i
      będziesz miała ich z głowy.

      SARNIACZEK7 - ja brałam Clo 2 razy w odstępie roku. Pierwsza próba
      bez sukcesu. Drugi raz brałam jak zmieniłam lekarkę. Jak brałam to
      ścierwo to byłam na skraju załamania nerwowego, ciągle płakałam i
      wściekałam się bez powodu. Gdybym miała brać jeszcze miesiąc to
      pewnie skończyłoby się rozwodem, mąż nie był w stanie ze mną
      wytrzymać. Nie przejmuj się, że to ostatni cykl na Clo. Ja zaszłam w
      ciążę miesiąc po odstawieniu. Lekarka mi powiedziała, że często tak
      bywa, że zachodzi się po odstawieniu. Trzymam kciuki, żeby i u
      Ciebie tak się stało. Moja lekarka, jak się dowiedziała, że jestem w
      ciąży to skwitowała to słowami: No, a nie mówiłam. Jak jest dobry
      stosunek to i mysz w ciążę zajdzie smile Życzę Ci tego z całego serca.
      • anka.333 Re: nie wiem skąd czerpać siłę 25.08.08, 16:51
        Najgorsze jest to czekanie.Miesiąc po miesiącu.A może teraz się uda?
        i ... rozczarowanie. Optymizmu i nadziei wbrew nadziei życzę.
        Pozdrawiam.
      • spiryna Re: nie wiem skąd czerpać siłę 25.08.08, 18:47
        matylda_milena - masz rację, chyba ich pogonimy. Gdyby to był ktos
        inny, to pewnie cos bym powiedziala, ale te komentarze spadlyn na
        nas jak grom z jasnego nieba. Bądź co bądź nie spodziewaliśmy sie
        takiego zachowania po osobach, ktore tez co miesiąc przezywały
        rozczarowanie i poznaly smak takich starań. Dzieki dziewczyny, bo
        juz myślalam, ze może jestem przewrażliwiona.
    • sarniaczek7 Re: nie wiem skąd czerpać siłę 25.08.08, 17:45
      Tak Spiryna, pogoń takich znajomych. Ci ode mnie zachowali się super. Nigdy
      otwarcie nie rozmawialiśmy o tym czy się staramy, ale się domyślali. Wykazali
      się dużym zrozumieniem, że nie jest to dla nas psychicznie latwe do strawienia.

      Już bardzo bym chciała, żeby byl następny cykl. W tym wszystko idzie pod górkę.
      Na domiar złego znowu dzisiaj mnie dopadly plamienia owulacyjne. No już nie mam
      siły sad
      • free-klaudia26 Re: nie wiem skąd czerpać siłę 25.08.08, 17:52
        Ale sarniaczku często tak bywa,że w okrecie owulacyjnym ma się
        plamienia także spokojnie.Ja miałam tylko raz w yciu ,zazwyczaj
        odczuwam ból w podbrzuszu.A może tak właśnie ma być u Ciebie w tym m-
        cu może to ozn.,że w końcu się uda trzeba byc dobrej myslismile
        Ja w tym tyg.tez oczekuję @ mam cicha nadzieję,że nie przyjdzie
        ale .......watpię w tamtym m-cu sie zawiodłam to w tym na nic nie
        liczęsad
        • hofina Re: nie wiem skąd czerpać siłę 25.08.08, 19:06
          free-klaudia - dziękuję. Napisałaś bardzo mądre spostrzeżenia o
          tych kolejnych fazach bólu przy leczeniu - podejrzewam, że wielu
          chorób, nie tylko niepłodności. Dokładnie tak właśnie było ze mną.
          Jestem teraz na poziomie 4-5 i choć trudno w to uwierzyć, ten etap
          sprawia mi mniej bólu niż każdy z poprzednich. Dziękuje jeszcze raz
          to uświadomienie.
    • sarniaczek7 Re: nie wiem skąd czerpać siłę 25.08.08, 19:04
      Free-Claudia, ja też kiedyś, czyli zanim zaczęłam się starać o dziecko, miewałam
      sporadyczne plamienia owulacyjne. Od momentu kiedy zaczęłam się starać są zawsze
      (tylko dwa razy nie było - dwa razy podczas urlopów). Czasami ciężko mówić o
      plamieniach, bo bardziej jest to krótkotrwałe niezłe krwawienie. Na te plamienia
      miał pomóc glucophage, ale jakoś nie pomaga.
      Miesiąc temu nie było żadnego plamienia (urlop),myślałam, że to może zasługa
      Clo, no ale chyba niestety...
      • justy113 dziewczyny do cholery!!! 25.08.08, 21:27
        Rozumiem Was doskonale, przechodziłam przez to samo, uwierzcie, że
        nikt tak jak ja nie zrozumie bólu i cierpienia kobiety starającej
        się bez rezultatu o dziecko. Wylałam morze łez, przeszłam wiele
        kłótni z mężem, nabawiłam się wrzodów żołądka i nerwicy lękowej...
        Wymieniac dalej? I nadszedł sierpień 2006 - wyjątkowy miesiąc,
        wakacje, imprezy (nie wiem skąd siły żeby w nich uczestniczyc). Co
        miesiąc biegałam do apteki i kupowałam tony testów. Robiłam i wyłam.
        A w głowie był ciągle wyrok, który usłyszałam od lekarza - PCO. Z
        początkiem września 2006 też zrobiłam test. Ujrzałam dwie upragnione
        krechy. W maju 2007 urodził się nasz ukochany synek. Dziewczyny do
        cholery wiem że jest ciężko, ale weźcie się w garsc, opamiętajcie
        się, przestańcie tracic czasu na łzy. Wiem, wiem jak nikt, że skoro
        mi się udało to Wam również się uda! Zaglądam na to forum co jakiś
        czas żeby dac Wam trochę wiary. Dziewczyny błagam zacznijcie się
        uśmiechac, wyluzujcie a jak będzie ciężko to powiedzcie, że robicie
        to dla swojej małej istotki, która niebawem pojawi się pod Waszym
        sercem. Mocno Was przytulam!
        • free-klaudia26 Re: dziewczyny do cholery!!! 25.08.08, 22:46
          Do justy113
          Wiesz co łatwo Ci się mówi bo Ci się udało,ok masz racje ale jak
          sama wiesz z doświadczenie nie jest to proste od tak sobie wziąśc
          się w garść.Ja pewnie bym tak samo powiedziała tu dziewczynom na
          forum gdyby to mi się udało,ale moje szanse są marne.Ja po 5 latach
          staram się juz przywyknąc do tego stanu ale i czasem przychodzą
          chwile załamania i zwątpienia.Po prostu czasem stwierdzam,że
          zrobiłam w tym kierunku wszystko co mogłam a jednak i tak przegrałam
          ta walkę sad obym sie myliła!
          • hofina Re: dziewczyny do cholery!!! 26.08.08, 10:33
            Do free-klaudii: podpisuję się obiema łapkami pod tym, co
            napisałaś. Miło jest poczytać takie sceptyczne, ale wyważone i
            rozsądne uwagi, bez tego hurra-optymizmu, że wszystkim się uda.
            • bdw1 Re: dziewczyny do cholery!!! 26.08.08, 17:26
              a mnie się cieplej na serduszku zrobiło, jak to czytałam -chociaż
              nie wiem jak zakończy sie moja historia...ale tak sobie myślę, że
              gdyby na forum nie było takich wypowiedzi, to można by było dostać
              ciężkiej deprechy, a przecież akumlatory trzeba ładowaćsmile
              pozdrowienia dla wszystkichsmile
    • sarniaczek7 Re: nie wiem skąd czerpać siłę 26.08.08, 17:38
      Droga Justy - na pewno masz racje, ale błagam - daj mi receptę na wyluzowanie się!
      Jakoś "trzymam się w garści" - przecież chodzę codziennie do pracy, rzetelnie
      wykonuje tam swoje obowiązki, nie unikam życia towarzyskiego (chociaż nigdy nie
      byłam typem imprezowicza), spędzam fantastyczne wakacje z ukochanym mężem
      podczas ktorych nic nie wyliczam, nie sprawdzam, prawie zapominam. Ale żeby
      trzymać się w garści, czasami muszę płakać.
      W tym miesiącu codziennie.
      • justy113 Re: nie wiem skąd czerpać siłę 26.08.08, 21:56
        Po pierwsze przepraszam jeżeli kogoś uraziłam swoim postem. Chciałam
        tylko powiedziec, że ja też byłam w beznadziejnej sytuacji. Nie
        dawano nam szans. Powiem, że w naszym najbliższym otoczeniu są
        jeszcze trzy takie pary. Jedna od lutego ma córeczkę, druga we
        wrześniu spodziewa się synka. Trzecia ze znajomych boryka się
        jeszcze z problemem. Ale obserwując otoczenie widzę, że każdy po
        koleji jakoś doczekuje się tego upragnionego potomka. Wiem, że łatwo
        jest mówic ale zrobiłabym wszystko żeby zaszczepic w Was więcej
        wiary i nadzieji. I powiem coś jeszcze: mi było strasznie trudno bo
        nikomu nie chciałam się przyznac że mamy problem, ukrywałam to. Moja
        kuzynka nie ukrywa a głupie uwagi ucina jednym zdaniem: nie mamy
        dzieci bo mamy z tym problem, leczymy się i czekamy mając nadzieję,
        że nam się uda. Wierzcie że po takim wyjaśnieniu sprawy nikt już nie
        czyni głupich uwag. Pozdrawiam i z całej siły trzymam kciuki!
    • sarniaczek7 Re: nie wiem skąd czerpać siłę 28.08.08, 19:21
      Droga Justy - w żadnym wypadku nie czuję się Twoją wypowiedzią urażona.
      Tylko w takich momentach nie sposób się przemóc do takiego myślenia sad
    • free-klaudia26 Re: nie wiem skąd czerpać siłę 28.08.08, 20:47
      Myslałam ,że w tym m-cu będę silniejsz,postanowiłam sobie odpuścić i
      wierzyć w to ,że może się udać a jednak siedzę i ryczę!sad
      Wiem,że jutro góra mw sobote dostane @ bo brzuch mnie nawala i
      jestem zła na cały świat ,że znów nic-nawet jak to pisze to rycze i
      nie mogę sie powstrzymać,łzy mi lecą jak grochysad(((
      Kolejny m-c stracony!
    • ikakole Re: nie wiem skąd czerpać siłę 29.08.08, 14:11
      sarniaczek7 doskonale Cie rozumiem i wiem co czujesz!My sie staramy
      juz osiem lat i nic.Ostatno urwalam kontakt z najlepsza
      przyjaciolka,zaszla w ciaze podczas pierwszej proby ICSI a ja jestem
      po dwoch nieudanych.Serce mi sie rozrywalo patrzac jaka jest
      szczesliwa ma cudnego synka a teraz znowu jest w ciazy.Czuje sie jak
      bym byla tredowata i nie ma dnia zebym nie plakala.Trzymaj sie tu
      znajdziesz zrozumienie.
    • sarniaczek7 Re: nie wiem skąd czerpać siłę 29.08.08, 14:50
      Jak patrzę na ilość wpisów, gdzie dziewczyny tak samo jak ja przeżywają każdy
      dzień, każdą porażkę,to zastanawiam się ile takich osób jest w moim otoczeniu,
      są moimi koleżankami,członkami rodziny czy też znajomymi z pracy...
      Myślę, że duża nasza grupa potrafi doskonale maskować ten ogromny ból.
      • moni.qa1 Re: nie wiem skąd czerpać siłę 29.08.08, 15:09
        Sarniaczku, doskonale Cię rozumiem
        jestem na drugim cyklu z clo, które znoszę koszmarnie
        w pierwszym pęcherzyk ładnie urósł i sam pękł
        w tym cyklu pęcherzyk urósł do 25 mm i zaczął się zmniejszać i
        wchłaniać,
        gin powiedziała, że z tego cyklu nic nie będzie
        • spiryna Re: nie wiem skąd czerpać siłę 29.08.08, 18:36
          Oj dziewczynki, jakie my jestesmy biedne... Zyczę nam wszystkim żeby
          ten koszmar jak najszybciej sie skończył. Żeby nie trzeba bylo
          wyliczać dni płodnych i niepłodnych, mierzyć temp., kochać się tylko
          dla prokreacji, brać lekow, plakać itp. Mój maż mowi, że na pewno
          się uda, ale jak w to uwierzyć?. Zawsze każe mi szukać pozytywnych
          elementow w naszych staraniach. I mowi, że jesteśmy taką przykladowa
          kroplą wody, ktora drąży skałę. Taka mała, ale ale ile potrafi
          zdziałać. No cóż każdy ma swój krzyż, ale dzieki temu problemowi,
          wiem, że moj m. mnie kocha ponad życie i mogę na niego liczyć w
          każdej sutuacji. Głowa do gory
      • z_milo maski włóż! maski zdejm! 30.08.08, 11:48
        sarniaczek7 napisała:
        Myślę, że duża nasza grupa potrafi doskonale maskować ten ogromny ból.

        ...zgoda, bo tego przecież nie widać "gołym okiem" - jest sobie para, fakt nie
        ma dzieci, ale może czekają, dojrzewają, płacą za duże kredyty czy coś... i na
        zewnątrz wszystko wygląda - bardzo przepisowo, a w sercach,w duszach... "jatka"
        i ból porównywalny do tego po stracie kogoś bliskiego, często ból regularny,
        co-miesięczny, albo bezustanny, trawjacy, sączący się... problem maskowania,
        jest nam chyba mocno znany, przcież nie będziemy całemu światu tłumaczyć, że
        chcemy być rodzicami, tylko... to takie trudne... a może niemożliwe?!
    • doda.m Re: nie wiem skąd czerpać siłę 29.08.08, 19:40
      kochana nie martw się tak bardzo, nie możesz się tak stresować bo to źle wpływa
      na sza organizm. Ja też bardzo źle znosiłam wiadomości o kolejnych ciążach moich
      bliskich, nie mogłam się powstrzymać od łeż. Szkoda mi w tym wszystkim było
      mojego męża bo gdy widział jak cierpę nie wiedział jak mi pomóc, tym bardziej że
      u mnie był problem. Po 6ciu latach małżeństwa, nie pamiętam po jakim czasie
      starań dziś jestem w 20 tygodniu ciąży, naturalne zajściei wszystko jest ok.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja