Dodaj do ulubionych

Ze stymulacją cz bez?

02.12.08, 23:14
Mam pytanie jak to jest z tą stymulacją?. Bo widze że znaczna większość
kobitek ma inseminacje i in vitro ze stymulacją cyklu. Ja mam mieć inseminację
w grudniu na cyklu naturalnym. Naczytałam się o tych stymulacjach i
rozmawiałam z lekarzem. Lekarka powiedziała że nie ma sprawy, ale stymulacja
daje zwiększenie szansy raptem o ..1-2 procent!! To jest w ogóle gra warta
świeczki? Skoro sa chyba jakieś skutki uboczne leków no i zwiększa się ryzyko
ciąży mnogiej - na którą nie mogę sobie pozwolić.
Więc stymulowac się czy nie?
Obserwuj wątek
    • 131313a Re: Ze stymulacją cz bez? 03.12.08, 09:50
      takkk malo podnosi szanse!! az mi sie wierzyc nie chce!! wiesz
      zalezy z tą stymulacją, bo jesli u ciebie pecherzyki dobrze rosną,
      dojrzewają, to jest oki. nie zawsze tak jest. u mnie rosly bardzo
      slabo, kiedy w normie miala byc owu to u mnie pecherzyk mial po 10,
      11 mm, a pekaja dopiero takie ok, ponad 20. po stymulacji ladne,
      duze, pekaly, ale to i tak u mnie na nic sie nie zdalo !!! jesli
      masz szanse bez stymulacji to probuj, bo owszem zwieksza szanse na
      ciaze, ciaze mnoga, ale niestety takze i poronienie wczesne.
      powodzenia pozdr
    • martucha90 Re: Ze stymulacją cz bez? 03.12.08, 10:00
      Mnie się wydaje, że inseminację warto robić tylko wtedy, gdy problem
      leży po stronie mężczyzny. Bo jeśli nasienie jest dobre - to w jakim
      celu ją robić? Skoro polega ona na odsianiu nieruszających się
      plemników, tak aby odsetek żywotnych w całej spermie był większy, i
      na skróceniu drogi, którą mają pokonać.

      A stymulacja kobiety przy inseminacji tylko wtedy, jak ma ona
      problem z owulacjami. Jeśli Twoje owulacje są ok, to nie masz po co
      się stymulować. Wręcz szkoda by było naturze mieszać, jesli tak
      dobrze wykonuje swoje zadanie.

      A jeśli owulacje są ok i nasienie partnera jest ok, i śluzu wrogiego
      nie ma, to nie ma raczej sensu w ogóle robić inseminacji, ona nie
      jest skuteczniejsza niż zwykły seks.
    • ochra Re: Ze stymulacją cz bez? 03.12.08, 11:26
      Z drugiej strony podaje się leki stymulujące nawet kiedy jest
      owulacja, w ten sposób poprawia się jej jakość i zwiększa ilość
      pęcherzyków - to opinia lekarzy na Bocianie, być może nie każdy
      lekarz tak samo zapatruje się na tą kwestię. Mnie też proponowano
      stymulację mimo że owulację mam. Według mnie lepiej się stymulować i
      próbować naturalnie, niż podchodzić do inseminacji bez stymulacji,
      chyba że są wskazania takie jak gorsze nasienie lub czynnik
      szyjkowy.
      • rudakudlata Re: Ze stymulacją cz bez? 03.12.08, 21:26
        Dzięki dziewczyny za odpowiedźi. Pomyśle jeszcze . Ale do mnie jakoś te
        stymulacje nie przemawiają jeśli usłyszałam o 1-2%. Gdyby to było 10 to zupełnie
        co innego, nawet 5. No bo co to oznacza, tylko tyle że na 100 kobiet biorących
        leki i nie biorących wśród tych biorących tylko 2 wiecej zachodzą w ciążę.
        Iiiiii tam.
        Tak jak pisała koleżanka wyżej, ja teoretycznie nie mam problemów z owulacjami,
        zobaczę teraz przy monitoringu cyklu jak rośnie pęcherzyk bo owulacje mam chyba
        w każdym cyklu i zdrowa jak byk jestem (badania odebrałam). Także raczej się
        skłaniam do bez stymulacji teraz a jak się nie uda to potem moze ze stymulacją.
        • fabiankaa Re: Ze stymulacją cz bez? 03.12.08, 21:29
          A ja nie wierze, ze to tylko 1-2% wiecej.

          Gdy lekarz zaproponowal mi stymulacje - nie mialam zadnych
          watpliwosci i oporów. A swoje owulacje tez mam.
          • misskaffee Re: Ze stymulacją cz bez? 03.12.08, 21:42
            Ja słyszałam o tych 2%, ale to dotyczyło inseminacji a nie in vitro.
            W in vitro to chyba chodzi o to, żeby jajeczek było jak najwięcej a
            nie jedno, jak zwykle bywa przy cyklu naturalnym
            • biszkopcik11 Re: Ze stymulacją cz bez? 03.12.08, 22:13
              To nieprawda, ze stymulacja podnosi skuteczność inseminacji o 1-2 %.
              Mój gin mówi, że IUI bez stymulacji - to strata czasu i kasy, taniej
              i przyjemniej zrobić to z M. w łóźku. Skuteczność ok 10 %.Stymulacja
              na zwykłym clo poprawia skuteczność o ok. 5% - czyli już 15%, a
              stymulacja na gonadotropinach to skuteczność rzędu 20-25%, czyli
              porównując bez stymualacji przyrost szans o 100%. Ja miałam dwa razy
              IUI ze stymulacją i w moim przypadku 200%. Po I i po II IUI
              urodziłam po jednej córce, pomimo tego, że miałam po kilka
              pęcherzyków. Oczywiście wzrasta ryzyko ciąży mnogiej, ale jakoś mnie
              bliźniaki nie straszyły, a o liczniejszych ciążach nie słyszalam.
              • rudakudlata Re: Ze stymulacją cz bez? 03.12.08, 22:37
                Hm, czyli co, lekarz niedouczony? No znana klinika i znana lekarka. Dziwne.
              • rudakudlata Re: Ze stymulacją cz bez? 03.12.08, 22:42
                Zaraz, czyli odkłądajac na bok te dodawanie % ile generalnie jest szans w cyklu
                u zdrowych ludzi i po ludzku. Bo to nie ważne. Czyli wg ciebie nie 2 ale 5%. A
                gdzie to można przeczytać w jakimś periodyku aby było udokumentowane? Bo aj już
                słabo wierzę w to co kto mówi bo jak widać dane się nie zgadzają. Czyli na tych
                gonadoitropinach jest 10-15%. To już jest coś. Tylko ja to musze przeczytać
                czarno na białym a nie że jedna pani powiedziałą drugiej pani. Bo w tej chwili
                trace zaufanie do lekarza a to neidobrze.
            • rudakudlata Re: Ze stymulacją cz bez? 03.12.08, 22:35
              Oczywiście! Ja mam miec inseminację a nie in vitro.
          • rudakudlata Re: Ze stymulacją cz bez? 03.12.08, 22:34
            To myślisz, że nas okłamują?smile A po co?
            • biszkopcik11 Re: Ze stymulacją cz bez? 03.12.08, 22:45
              Zauważ że wiele klinik/lekarzy jest nastawionych na in vitro, robią
              inseminację, ale nie starają sie zwiększyć szans na ciążę.
              Oczywiście wszsytko jest w porządku, zawsze można mówić, ze tak jest
              lepiej, naturalniej (tylko dla kogo?)a po 3 nieudanych inseminacjach
              zaproponować in vitro, lepsza kasa. Oczywiście nie twierdzę, że
              wszsyscy tak robią, ale skoro nawet na Bocianie eksperci pisza o
              dużo wyższej skutecznoći ze stymulacją, to coś w tym jest.
              • fabiankaa Re: Ze stymulacją cz bez? 03.12.08, 22:48

                biszkopcik11 napisała:

                > Zauważ że wiele klinik/lekarzy jest nastawionych na in vitro,
                robią
                > inseminację, ale nie starają sie zwiększyć szans na ciążę.
                > Oczywiście wszsytko jest w porządku, zawsze można mówić, ze tak
                jest
                > lepiej, naturalniej (tylko dla kogo?)a po 3 nieudanych
                inseminacjach
                > zaproponować in vitro, lepsza kasa. Oczywiście nie twierdzę, że
                > wszsyscy tak robią, ale skoro nawet na Bocianie eksperci pisza o
                > dużo wyższej skutecznoći ze stymulacją, to coś w tym jest.


                Nic dodać, nic ująć smile Zgadzam sie w 100%.
                • rudakudlata Re: Ze stymulacją cz bez? 03.12.08, 22:54
                  To ma sens. Ja chyba powiem mojej lekarce, ze podejdę tylko do 3 inseminacji bo
                  na nic wiecej nie mam kasy. Zobaczymy jaka będzie reakcja smile Ja o in vitro w
                  ogóle nie myślę bo na razie to za duże koszta są. Więc prawdę jej powiem. Jetsem
                  złym pacjentem smile
                  Czyli mogę poprosić o tą stymulację tylko jak da mi CLO to co, mam znów móić że
                  wolę gonadotropiny? Zacznę wchodzić lekarzowi w leczenie, tego chyba nikt nie
                  zdzerży. Nie wiem jak to rozegrać.
    • elektra13 Re: Ze stymulacją cz bez? 03.12.08, 22:53
      Stymulacja ma sens jeśli jest problem z owulacjami. Ja miałam
      monitoring i piękną owulację więc w następnym cyklu mieliśmy podejść
      do naszej pierwszej iui na naturalnym cyklu. No i jak na złość
      owulki nie było. Doszliśmy do wniosku z lekarzem, że nie ma sensu
      czekać na kolejne owulacje bo przy moim wieku (29) różnie może być i
      w kolejnych dwóch cyklach byłam stymulowana (clo, 5 dni po półtorej
      tabletki). W pierwszym wychodowałam jeden pęcherzyk a w drugim dwa -
      i ta druga iui się udała (25tc).
      • rudakudlata Re: Ze stymulacją cz bez? 03.12.08, 22:57
        O rany o jakim wieku ty mówisz smile) Młódka. Ja mam 10 więcej.
        Ja nie mam problemu z owulacjami. Ale ta ciążę miałas pojedyńczą czy mongą?? Ja
        bliżniaków neistety nie mogę, nie dam rady.
        • biszkopcik11 Re: Ze stymulacją cz bez? 03.12.08, 23:03
          Wkleję Ci kilka wątków anglojęzycznych dla przykładu

          www.sharedjourney.com/articles/induc.html
          oraz wycinki
          There is now a body of literature, which has examined each of these
          techniques in unexplained infertility. It appears that intrauterine
          insemination and clomiphene citrate do a relatively poor job of
          increasing cycle fecundity when used alone. It is the combination of
          clomiphene citrate plus intrauterine insemination, which results in
          an increase in cycle fecundity. The use of hMG or FSH either alone
          or in combination with intrauterine insemination has been shown to
          significantly increase cycle fecundity. Overall, the best results
          are seen when these drugs are used together with IUI.
          Some doctors can test the intra-uterine insemination of clomid;
          however; many specialists choose fsh iui because of its higher rates
          of success clomid story if ohss can occur with. Clomid success rates
          he said we don t know yet, and if i do respond to clomid, we ll go
          ahead with the iui.

          nie wiem, czy znasz angielski, ale wszsyscy piszą o wyższości
          stymulacji, szczególnie tej na gonadotropinach.
          A lekarce możesz powiedziec że nie masz na wiecej kasy i chcesz
          zmaksymalizować szanse. Oczywiście nie masz pewności, ze nie będzie
          bliźniaków, ale wolałabym sie martwić ewentualnymi bliźniakami niż
          brakiem ciązy w ogóle.
          • rudakudlata Re: Ze stymulacją cz bez? 03.12.08, 23:27
            Dzięki. No to mam teraz niezły orzech do zgryzienia. Ale mam pytanie, czy ty
            miałaś problemy czy tylko twoj mąż? Bo to chyba też jest ważne. Czy stymulowac
            zdrowy organizm. Ja się naprawdę boję tych bliżniaków no i ktoś pisał wyzej o
            ..poronieniach??
            • biszkopcik11 Re: Ze stymulacją cz bez? 03.12.08, 23:36
              Ja nie mam żadnych problemów, moj mąż też nie wink, ale nie ma też
              plemników, dlatego korzystaliśmy z nasienia dawcy. Ale więcej
              ladnych pęcherzyków, to większa szansa na ciążę. Zastrzyki
              poprawiają też przy okazji endometrium.
            • ochra Re: Ze stymulacją cz bez? 04.12.08, 09:59
              Ruda, jeśli nie jesteś przekonana do stymulacji spróbuj bez,
              zwłaszcza jeśli twój lekarz nie namawia, jeśli się uda będziemy
              gratulować, jeśli nie, sama do tego dojrzejesz, z każdym straconym
              cyklem ma się mniej tego rodzaju dylematów.
              • misskaffee Re: Ze stymulacją cz bez? 04.12.08, 22:10
                Może i przy normalnym seksie jest 10% szans, ale nie przy wrogim
                śluzie i bardzo średnich plemnikach. In vitro mamy w planach, ale
                lekarz powiedział, że warto najpierw spróbować inseminacji. I potem
                tłumaczył tak: leki na stymulację owulacji mogą być drogie albo dość
                tanie. Jak są drogie, to już lepiej od razu in vitro (szkoda kasy na
                3tys na stymulację) a tanie źle wpływają na śluzówkę macicy. I niby
                wtedy jest 10% szans z inseminacji a nie 8% (tyle podobno daje
                inseminacja bez stymulacji), ale gdyby do ciąży doszło, to jest też
                większa szansa, że ciąża się nie utrzyma. No i trzeba podjąć
                decyzję, co się wybierze.
              • rudakudlata Re: Ze stymulacją cz bez? 04.12.08, 22:12
                Tak, ja tez w końcu zadecydowałam że teraz sprubuję bez. A jeśli się nie uda to
                następnym razem już ze stymulacją. Wtedy chyba i lekarz na to przystanie i
                poproszę ją aby zmaksymalizowała mi szanse na odp. lekach. Dzięki za porady smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka