Dodaj do ulubionych

Służbowo - Chile, Ekwador, Argentyna

IP: *.chello.pl 14.02.05, 23:08
Czołem, zanosi się, żę będę wyjeżdżał służbowo do Ameryki Południowej na
kilka dni. Mam do wyboru jeden z krajów wymienionych w tytule. Pobyt w
stolicy, głównie w biurze. Do własnej dyspozycji 2-3 dni na ewentualne
zobaczenie okolicy. Ponieważ nie znam zadnego z tych krajów proszę o sugestię
co najlepiej wybrać przy założeniu, że czasu jest bardzo niewiele. Chodzi
oczywiście o możliwość zobaczenia czegoś poza biurem. :)
Obserwuj wątek
    • mojito Zdecydowanie Argentyna :))). 15.02.05, 01:56
      Hola Amigo,

      nie piszesz o miastach ale zakladam, ze chodzi o Buenos Aires.
      Dwa/trzy dni z trudem wystarczy na Buenos Aires. I wal tylko
      tam majac wybor. Wspaniale miasto z cudownym klimatem.
      Latynowski Paryz. Bedziesz pod urokiem. Po wielokrotnych
      dewaluacjach peso miasto tanie i bedziesz mogl sobie na sporo
      pozwolic. Wolowina - asado i parrilla - sni mi sie do dzisiaj po
      nocach. Tobie tez bedzie. Niesamowite co oni tam z nia robia.
      A ja za wolowina nie przepadam. Ryby lubie. Z wyjatkiem Argentyny.

      Zobaczysz dzielnice San Telmo - miejsce narodzin tanga.
      Przejdziesz sie kolorowa dzielnica wloskich imigrantow la Boca.
      Byc moze zdecydujesz sie obejrzec mecz Boca Juniors albo River Plata.
      Jezeli bedziesz mial okazje - zobacz koniecznie. Warto. To nie mecz
      to celebrowanie mszy :))).

      Cmentarz Recoleta to olbrzymie miasto/nekropolis i wizyta tam
      nalezy do indywidualnych upodoban. Ale warto o jego istnieniu wiedziec.
      Masz za malo czasu aby "wyskoczyc" na dzien do Montevideo i Colonii.
      Odleglosc z Buenos Aires dwie i pol godziny wodolotem przez rzeke
      La Plata.

      Nawet jak nie lubisz herbaty warto wziac udzial i sprobowac yerba mate.
      Cala ceremonia przyrzadzania jest bardzo interesujaca.
      Dobre, tanie czerwone wina. Doskonala wloska kawa. Koniecznie przejdz
      sie "deptakiem" Florida odchodzacym od Placu San Martin. Obejrzyj uliczny
      pokaz tanga. Ekonomia byc moze im nie wyszla ale w tancu nie maja sobie
      rownych. Sam zreszta zobaczysz. Na samym placu San Martin uwazaj i nigdy
      nie siedz tam o zmroku.

      O nocnym zyciu nie pisze poniewaz nie wiem w jaki stanie lecisz.
      Ale patrzyc Tobie pewnie wolno :))). I po powrocie zgodzisz sie ze mna,
      ze jest na co.

      Lec wiec do Argentyny. Wrocisz juz nie ten sam :))).

      Pozdrowienia,
      mojito.
      • s.wawelski Re: Zdecydowanie Argentyna :))). 15.02.05, 17:07
        Trudno sie oprzec pokusom Buenos Aires po tym co napisal Mojito. W sumie kazda z
        wymienionych stolic ma cos szczegolnego do zaoferowania, ale powiedzialbym, ze
        najbladziej sie prezentuje Santiago. Miasto na wsktros nowoczesne, a najstarsza
        achitektura pochodzi z konca XIX w. Niemniej pieknie polozone u podnoza Andow a
        z dwoch wzgorz w Santiago sa piekne widoki.

        Ja, przy dokonywaniu wyboru wzialbym pod uwage miejsce, ktore bede mial mala
        szanse aby odwiedzic w przyszlosci. Czyli np. jezeli planujesz wakacje w
        Argentynie to Bueno Aires i tak zobaczysz, itd. Drugim aspektem jest unikalnosc
        i egzotyka, a pod tym wzgledem Quito wydaje mi sie najatrakcyjniejsze (sam
        wybieram sie tam w marcu planujac te podroz od jakiegos czasu i nie moge sie juz
        doczekac). Pewnie bede madrzejszy po powrocie, ale chocby patrzac na polozenie i
        historie miasta to prezentuje sie ciekawie. Po LaPaz jest druga co do wysokosci
        stolica na swiecie, jedyna lezaca na rowniku a 500 lat temu bylo stolica
        polnocnego krolestwa Tawantinsuyo, i o ile pamietam to wlasnie tu urodzil sie
        Atahuelpa...

        Pozdrawiam i zycze powodzenia w podejmowaniu decyzji.

        S.W.
        • nocnylot Re: Zdecydowanie Argentyna :))). 15.02.05, 18:26
          s.wawelski napisał:

          powiedzialbym, ze
          > najbladziej sie prezentuje Santiago. Miasto na wsktros nowoczesne, a
          najstarsza
          > achitektura pochodzi z konca XIX w.


          Sorry, ale kto Ci takich bzdur naopowiadal? Santiago jest rzeczywiscie
          nowoczesne ale jest w nim troche staroci. Jak chociazby Casa Colorada, gdzie
          obecnie jest muzeum historii miasta, ktora wybudowana zostala w polowie XVIII
          wieku. Aktualna katedra wybudowana zostala w 1775... Takie przyklady moglbym
          kontynuowac...

          A tak na marginesie - mnie tez Santiago podoba sie duzo bardziej niz BA.
          nl
          • s.wawelski lo siento... 15.02.05, 20:43
            Rzeczywiscie przesunalem zabytki architektury w Santiago o dobre sto lat do
            przodu. Przepraszam za wprowadzenie w blad.

            S.W.
            • Gość: Juan Re: Audytor IP: 217.204.97.* 16.02.05, 12:48
              Ty sluzbowo pewnie zostales wyslany na wioche by ubezpieczyc dla twojej firmy
              gdzie pracujesz kilku niepismiennych rolnikow
              • Gość: Audytor Re: Audytor IP: *.chello.pl 16.02.05, 22:16
                W sumie nieistotne jaka to firma, ale skoro już pytasz, to odpowiadam - lecę
                zrobić audyt więc miejsce pobytu, to wyłącznie głowne miasta czyli BA albo
                Santiago.

                Wracając do sugestii - skłaniam się bardzo ku Chile chociaż opisy BA są też
                niezłe. A jak to jest z bezpieczeństwem? Kolega wyjeżdżał w podobnym celu do
                Kolumbii - jako biały człowiek otrzymał od naszego kolumbijskiego oddziału
                firmy ochroniarza z bronią, któy nie opuszczał go ani na krok. W Caracas też
                nie czułem się zbyt bezpiecznie, a na centralny plac Boliwara nie chcieli się
                wybrać ze mną nawet "localesi" z biura w ciągu dnia. Czy w Santiago też jest
                podobnie?
                • mojito Audit in Santiago de Chile :))). 16.02.05, 23:46
                  Masz ciekawy wybor i polecisz tam gdzie sie sklaniasz.
                  Szkoda, ze nie mozesz przeprowadzac audit/intervencion
                  w obu miejscach :))).

                  Santiago de Chile jest nieporownywalnie bezpieczniejsze
                  niz Caracas i Bogota. W obu tych miastach mozesz by wziety
                  za ksiegowego bogatej firmy amerykanskiej dla okupu. Twoja
                  biel skory rzuca sie tam w oczy bardziej. Santiago jest w miare
                  bezpieczne. Chociaz pewna ostroznosc trzeba zachowac wieczorami.

                  Uwazaj na bagaz i kieszenie. Wszedzie tam w tloku i nawet
                  bez tloku dzialaja duzej profesjonalnej klasy kieszonkowcy.
                  Nie nos portfela w tylnej kieszeni spodni.
                  Znane sa rowniez przypadki, ze nieuczciwi taksowkarze zamieniaja
                  banknot 10 000 na 1 000 i domagaja sie doplaty. Nie jest to
                  nagmine ale dobrze jest o tym wiedziec i uwazac.
                • Gość: krafla Re: Audytor IP: *.waw.tgc.pl / 212.244.73.* 17.02.05, 11:32
                  nie bylam w BA, ale bylam i w Santiago i w Quito. To zupelnie dwa inne
                  swiaty. Santiago to bezpieczne,ladne, czyste, europejskie w charakterze
                  miasto. Jako samotnie podrozujaca kobieta moglam sobie wyjsc wieczorem z hotelu
                  i napic sie piwa w kanjpce na glownym placu. Zabytkow moze nie ma zatrzesienia
                  ale szczegolnie jesli bedziesz mial kilka dni wolnych to obok masz ukochane
                  przez Chilijczykow Valparaiso (miasteczko nad Oceanem) a w druga strone Andy.
                  Wokol Santiago jest tez duzo winnic, gdzie jesli jestes wielbicielem wina to
                  mozesz sie udac na degustacje.

                  Quito jest duzo starsze w tej swojej starej czesci, ma piekne koscioly i place
                  ale rownoczesnie jest stolica stosunkowo biednego panstwa, jest brudne i
                  niebezpieczne po zmroku. To nie jest miasto gdzie sie z przyjemnoscia spceruje
                  po glownych ulicach miasta. W przypadku kilku dni na zwiedzanie masz sobotni
                  targ indianski w Otavalo i wulkan Cotopaxi, obydwa w zasiegu jednodniowych
                  wycieczek z Quito.

                  Nie wiem jakie masz doswiadczenie w podrozach, czy podrozowales po
                  biedniejszych krajach tego globu etc. Ale jesli zalezy Ci na milym spedzeniu
                  czasu po pracy i ewentualnei spedzeniu dwoch dni na objechaniu okolicy to
                  zdecydowanie polecam Chile. Jesli natomiast czekasz na przygode to raczej
                  Quito.

                  Pozdrawiam
                  Paulina
                • nocnylot Re: Audytor 17.02.05, 16:05
                  Santiago jest zdecydowanie najbezpieczniejszym miastem Ameryki Lacinskiej.
                  Czuje sie tu zdecydowanie bezpieczniej niz np. w Warszawie.
                  nl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka