22.08.02, 16:29
Szukam osób, które były w Meksyku i podróżowały po mnim lub mieszkają tam.
Interesują mnie super ciekawe miejsca w tym egzotycznym kraju, ale nie tylko
te komercyjne jak Oaxca, Cancun czy miasto Meksyk, ale miejsca o których nie
koniecznie piszą przewodniki, np.
- gdzie są najlepsze warunki do wędrówek po lasach tropikalnych
- na który wulkan można wejść
- białe plaże i bajeczna woda + rafa koralowa /nie Cancun gdzie milion ludzi
i chore ceny/
- wioski indiańskie
- zwykłe życie zwykłych ludzi
- itp.
Przygotowuje sie do podrózy poślubnej więc nie moge nawalić.
Mogą byc linki do ciekawych opisów lub galerii. Sporo już obejrzałem jak.
Onet, Torre, Tramp, Travelbit, Lonely planet.
Licze na jakieś białe kruki.
Można pisać na priva.
Obserwuj wątek
    • Gość: ciekawy:))) Re: MEKSYK-PODROZ POSLUBNA IP: *.transcanada.com 23.08.02, 00:07
      Napisales:...Przygotowuje sie do podrózy poślubnej więc nie moge nawalić...

      Czlowieku - czy ty zdajesz sobie sprawe co to znaczy "podroz poslubna" z mloda zona?
      wybierajac w Meksyku "BIALE KRUKI" ! ABY NIE NAWALIC :))))))

      WIDOCZNIE JUZ NIE MAM WIECEJ "FANTAZJI"...ALBO KTOS NIEMA WYOBRANZI :))))))))
      • Gość: Arek Re: MEKSYK-PODROZ POSLUBNA IP: *.vianetworks.com.mx 24.08.02, 14:39
        Hej Tomi!
        Mieszkam w Meksyku od dwoch lat, i ze wzgledu na prace duzo jezdze po kraju.
        Napisz na forum lub na priva cos o terminach - kiedy ma sie odbyc Twoja podroz,
        ile czsau ma trwac, i na pewno uda sie ulozyc jakis fajny plan.
        Pozdrawiam!
        Arek
        arek_chmielowski@yahoo.com.mx
        • Gość: ag Re: MEKSYK-PODROZ POSLUBNA IP: *.slip.csx.cam.ac.uk 24.08.02, 20:20
          czesc Arku!!
          a ja juz z powrotem w Anglii i tesknie za meksykiem...
          napisze niedlugo na priva
          agnieszka
    • Gość: Arek Re: MEKSYK IP: *.vianetworks.com.mx 27.08.02, 04:31
      Czesc Tomek!

      Na pewno dokonales dobrego wybory decydujac sie na Meksyk jako miejsce Twojej
      podrozy poslubnej. Ja tez tuspedzilem moj miesiac (tydzien) miodowy - moja zona
      jest Meksykanka. Stad wlasnie sie tu wzialem :))

      Sposob w jaki ja spedzilem podroz poslubna byl inny od tego w jaki Ty to
      zamierzasz zrobic - Ty chcesz podrozowac po kraju, a my po prostu wykupilismy
      tydzien w hotelu All Inclusive. Nie polecam tego, na pewno podrozowanie i
      zwiedzanie Meksyku jest duzo ciekawsze.

      Jak przypuszczem, przylatujecie do Mexico City. Jezeli bedziesz potrzebowal
      pomocy przy rezerwacji hotelu, to pisz! W Sotlicy jest duzo ciekawych miejsc,
      wartych obejrzenia. Oczywiscie Zocalo, ze swoja wspaniala katedra i ruinami
      azteckiej Templo Mayor. Polecam takze Museo Nacional de Antropologia e
      Historia. Na pewno spodoba sie Wam tez przejazdzka lodzia po kanalach
      Xochimilco. Mozecie sobie wynajac lodke tylko dla siebie, i odpoczywac
      ogladajac pozostalosci po azteckich "chinampas", zajadajac meksykanskie potrawy
      i sluchajac muzyki "Mariachi". Ze stolicy to w sumie by bylo na tyle, jest
      wiele innych ciekawszych miejsc :)

      Z tych znajdujacych sie w poblizu Mexico City koniecznie odwiedzcie
      Teotihuacan. Najlepiej w jakis dzien w srodku tygodnia, i to po poludniu, okolo
      godz. 15:00. Wowczas prawie nie ma tam turystow, mozna w spokoju cieszyc sie
      atmosfera tego miejsca. Nie przyjezdzajcie tam w niedziele - tlumy
      zwiedzajacych i sprzedawcow pamiatek (ktorzy zawsze proponuja cena 3-krotnie
      wyzsza od rzeczywistej) skutecznie odstraszaja.

      Wybierzcie sie tez do Taxco. Jest to piekne miasteczko, z waskimi uliczkami i
      niskimi bialymi domkami, gdzie mile mozna spedzic czas przechadzajac sie lub
      ogladajac niezliczone wyroby ze srebra. Miasteczko w sam raz na jednodniowa
      wycieczke.

      Chociaz z Taxco blisko jest do Acapulco, to jednak nie polecalbym go - wlasnie
      to miejsce jest przereklamowane. Tlumy turystow, brudne plaze i woda w morzu,
      na pewno nie ma sie czym zachwycac. Na plazowanie na pewno lepsze sa inne
      miejsca, o ktorcyh napisze pozniej.

      Nigdy nie bylem w Veracruz, wiec za duzo nie moge o tym miejscu napisac, tyle
      tylko ze jest to ulubione miejsce wypoczynku mojego tescia. Podobne ze wzgledu
      na swoj typowo meksykanski klimat. Wlasciwie wszyscy ktorych znam bardzo
      przychylnie wypowiadali sie o Veracruz, wiec chyba mozna je polecic.

      OK, musze juz spadac, jutro jade na jeden dzien do Oaxaca, jak wroce to napisze
      wiecej, bo naprawde duzo jest tu miejsc wartych odwiedzenia.
      Pozdrawiam!
      Arek
      • Gość: Arek Re: MEKSYK IP: *.vianetworks.com.mx 04.09.02, 03:18
        Czesc!

        W koncu mam troche wolnego czasu, wiec moge napisac troche wiecej. Dzisiaj
        opisze 3 miejsca, ktore w Meksyku najbardziej mi sie podobaja. Po pierwsze,
        Huatulco. Jest to male miasteczko, polozone na wybrzezu Oaxaca, nad Oceanem
        Spokojnym. Dzieli sie na trzy czesci - jedna to czesc hotelowa, gdzie znajduja
        sie najwieksze hotele, ze wszystkimi wygodami. Nie polecalbym Ci jej - za
        nudna. Druga to La Crucecita - znajduje sie w pewnym oddaleniu od morza, okolo
        5 minut taksowka. Tam znajduje sie wiele hoteli, sklepow, restauracji, maly
        park - jast tam calkiem przyjemnie. Trzecia, najladniejsza czesc to Santa Cruz
        Huatulco. Wlasciwie to mala przystan w kilkoma domami naokolo, ale jast tak
        piekna, panuje tam jakas taka specjalna atmosfera, nie da sie tego opisac,
        trzeba to koniecznie zobaczyc. Naprawde goraca polecam!! Aby tam dojechac,
        najlepiej dostac sie najpierw do Oaxaca (ktore tez zreszta polecam - zwlaszcza
        Monte Alban), nastepnie z Oaxaca mozesz jechac na dwa sposoby - pierwszy to
        wziac bezposredni autobus do Bahias de Huatulco - dojezdza do dworca w La
        Crucecita. Drugi, o wiele bardziej meczacy, ale dostarczajacy wielu doznan, to
        wziac autobus drugiej klasy z Oaxaca do Pochutla, a stamtad do La Crucecita. Ta
        droga jest o wiele trudniejsza, ale za to naprawde piekna - tylko ze trzeba
        jechac w dzien. Wyjezdzajac z Oaxaca mamy krajobraz polpustynny - male wzgorza
        pokryte spieczona trawa, i porastajacymi je kaktusami. Po minieciu miasta
        Miahuatlan, zaczynaja sie gory, oraz najtrudniejszy czesc drogi. Sa to same
        zakrety, wlasciwie nie ma prostego odcinka, ktory mialby wiecej niz 200 metrow.
        Przejezdza sie przez tereny porosniete lasem (przewazaja drzewa iglaste), czuje
        sie swiezy zapach sosen, poza tym po dordze mijasz male wioski indianskie, w
        ktorych jakby zatrzymal sie czas - ludzie jezdza na osiolkach, w swoich
        sombrerach, z maczetami... autobus robi tam postoje, wiec jest okazja wysiasc i
        przyjrzec sie im blizej. Po pewnym czasie, zblizajac sie do wybrzeza,
        roslinnosc gorska ustepuje miejsca roslinnosci tropikalnej - zaczynaja sie
        palmy, bananowce, drzewa mango. Przy czym caly czas jestes w gorach,
        przemierzajac niezliczone ilosci zakretow. No i oczywiscie caly czas widzisz
        wioski, lub pojedyncze chaty Indian. Na koniec autobus dojezdza do Pochutli,
        najwiekszego miasta w tym regionie. Stamtad, jadac 10 km na poludnie mamy
        Puerto Angel, mala, troche senna wioske rybacka, warta jednak odwiedzenia, ze
        wzgledu na wspaniale plaze. Jadac 70 km na zachod, znajduje sie Puerto
        Escondido, tez znany kurort, na 40 km na wschod mamy Bahias de Huatulco -
        najladniejsze miejsce z tych trzech. Znam te miejsca bardzo dobrze, pracowalem
        tam przez ponad 2 miesiace, i naprawde goraco polecam. Sam, jak tam jade,
        zawsze wybieram ta trudniejsza trase - samochodem pokonuje ja w 4,5 godz (jest
        to 260 km), autobus jedzie troche dluzej.
        Bedac w Huatulco koniecznie wybierz sie na przejazdzke po 7 zatokach - statki
        odplywaja z przystani w Santa Cruz Huatulco. Znajduje sie tam wiele malych
        zatoczek i plaz - zupelnie bezludnych, do ktorych dotarcie mozliwe jest tylko
        lodzia. Miejscowi rybacy chetnie Cie tam zabiora - wymarzone miejsce na podroz
        poslubna.

        Innym takim miejscem jest Tulum, okolo 120 km na poludnie od Cancun. Dojedziesz
        ta m autobusem z Cancun (trzeba wysiasc w Tulum Crucero), i stamtad taksowka
        do "Cabañas Ana y Jose". Sa to male domki na wybrzezu karaibskim, z dala od
        tlumow, gdzie znajdziesz przepiekna biala plaze, niebieskie morze, palmy -
        wszystko to co jest potrzebne do odpoczynku. To drugie z moich ulubionych
        miejsc, jezdze tam przynajmniej 2 razy w roku, aby sie "podladowac". Sprawdz na
        stronie internetowej: www.anayjose.com

        Trzecim miejscem, ktore specjalnie bym Ci polecil, jest miejsce, gdzie w 1943
        roku powstal wulkan Paricutin. Znajduje sie to w stanie Michoacan, okolo 400 km
        na zachod od Ciudad de Mexico. Trzeba dojechac do miasteczka Uruapan, i stamtad
        kierowac sie na "Parque Nacional Paricutin". Dojezdza sie do malej wioski, nie
        pamietam juz nazwy, jutro sprawdze, i stamtad mozna juz albo isc pieszo albo
        jechac konno. Wycieczka trwa okolo godziny - przewodnik prowadzi Cie do dowch
        wiosek, kmpletnie zalanych lawa. Widok jest niesamowity - wszystko pokryte
        lawa, zamiast po ziemi chodzi sie po popiole wulkanicznym. Z tego morza lawy
        wystaje wieza kosciola, a w oddali widac dymiacy wulkan. Krajobraz tamten
        przypomina nasz beskid, jest to cos zupelnie innego niz Oaxaca.

        Coz, to narazie tyle, pomysle jeszcze nad jakimis innymi ciekawymi miejscami.
        Pozdrawiam!
        Arek
        arek_chmielowski@yahoo.com.mx
    • Gość: a psik Re: MEKSYK IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 04.09.02, 16:22
      jezeli interesuje cie wedrowka po lasach tropikalnych to polecem Chiapas.
      Miejsce to oferuje wszystko co porzadna przygoda powinna zaoferowac z tym ze
      poruszanie sie jest dosyc uciazliwe bo drogi sa krete i niezbyt dobrej jakosci
      a i znajomosc jezyka hiszpanskiego jest pozadana szczegolnie w momentach
      konfliktowaych na roznych szczeblach.
      Pare kilometrow od Tuxli Gutierrez (stolica Chiapas) znajduje sie kanion
      Sumideiro (cudo natury) - jego sciany siegaja momentami kilometra wysokosci. -
      przejazdzka lodzia - robi niezapomniane wrazenie szczegolnie jak sie obserwuje
      plywajace wokol krokodyle.
      Las tropikalny - polecam rezerwat biosferyczny Lacandona na granicy z
      Gwatemala. Jest zamieszkaly przez ludzi z oddzialow Marcosa (powstanie
      zapatistow pare at temu) i indian Lacandon ktorzy zostali odnalezieni przez
      cywilizacje jakies 50 lat temu nawet hiszpanscy konkwistadorzy nie mieli
      pojecia o ich istnieniu. Mozna sie tam dostac z Palenque (rewelacyjne ruiny
      Majow w dzungli) po drodze musisz zahaczyc o wodospady Agua Azul i Misol-Ha. Ja
      stacjonowalem w Bonampak niedaleko ruin Majow (jedyne miejsce gdzie sie
      zachowaly oryginalne kolory malowidel sciennych - bedac juz tam warto odwiedzic
      ruiny Yaxchilan na granicy z Gwatemala (parenascie kilometrow od Bonampak). W
      Bonampak jet kamping w wiosce Lacandon'skiej gdzie oferuja hamak i cos do
      jedzenia plus wyprawy do dzungli samemu nie polecam sie zaglebiac bo po 5
      metrach z powodu gestosci roslinnosci nie wiadomo gdzie nalezy isc . Mozeecie
      tez skoczyc nad jezioro Miramar polozone w srodku dzungli (slowo skoczyc
      oznacza jednodniowa wyprawe w jedna strone).
      Najciekawszym miastem Chiapas jest San Cristobal - ciekawa architektura
      koloniolna. W poblizu jest miasteczko San Juan Chamula zamieszkale przez indian
      z plemienia Tsotsil. W kosciele mozna sie natknac na szamanow w trakcie
      uzdrawiania - dosyc szokujaco wyglada polaczenie katolicyzmu i tradycyjnych
      wierzen Ciekawa tez jest wyprawa na wybrzeze Pacyfiku przez masyw Sierra
      Sepultura itd itd.....
    • Gość: ZAnka chiapas i inne. IP: 193.0.70.* 06.09.02, 11:44
    • Gość: ZAnka chiapas i inne. IP: 193.0.70.* 06.09.02, 11:56
      hej, ja bylam w Meksyku dwa razy. trzy lata temu odbylam nastepujaca podroz-
      zaczelam od Meridy(kurs hiszpanskeigo), po czym pojechalam na Isla MUjeres,
      jeden dzien w Cancun, pozniej CHiapas (dwa tygodnie), skonczylam w Oaxaca,
      pozniej oczywiscie Mexico City, ale tylko bardzo krotko.
      Polecam taka podroz bo mozesz zobaczyc bardzo duzo- ja mieszkalam u rodzin
      meksykanskich, wiec moglam tez zaobserwowac stosunki panujace w rodzinach
      tamtejszych. Isla MUjeres jest super zeby sie pokapac, zjesc dobre zarcie,
      mozna tam znalezc tansze knajpki obok drogich, oczywiscie. Szczegolnie polecam
      wycieczke rowerowa po calej wyspie. Fantastycznie. POzniej bylam w Cancun jedna
      noc- sztucznie ztrasznie, hotele to molochy. Nastepnie Chiapas, mowiac szczerze
      glownie siedzialam w San Cristobal de las Casas. Klimat jest troche ostry, bylo
      lato - troche przemarzlam po pobycie nad zatoka Meksykanska.
      W drodze powrotnej zachaczylam o Puerto Escondido- to swietne miejsce zeby sie
      pobawic- jest duzo dyskotek, ale atmosfera jest ok, bo nie jest to typowy
      resort. jest fajnie- mozna wynajac tzw. cabanas, czyli domki, przypominajace
      szalasy, ale o dobrym standarcie, rano na sniadanko nad zatoczke i jest extra.
      pozdrawaim, zycze udanej podrozy.
      ps.
      Jesli chodzi o nocleg w Mexico City to polecam Hotel HABANA- noc za 10 USD, a
      standard jest super- duze lozko, tv, lazienka, polecam naprwde, w samym
      centrum, 5 min od zocalo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka