Dodaj do ulubionych

Australia - nauka i praca -duże rozczarowanie! Chciwy Perfect.

IP: *.elblag.dialog.net.pl 26.09.01, 12:12
serdecznie odradzam korzystania z oferty polskich biur podróży (szczególnie
Perfect z Wrocławia) w ramach nauki i pracy w Australii. Nabijanie w butelkę
dotyczy wszsytkiego - od biletów lotniczych, aż po poziom szkoły na miejscu. Do
tego jeszcze beznadziejny, australijski rynek pracy! Stanowczo odradzam -
chętnie prześlę więcej informacji

onfoto@poczta.onet.pl
Obserwuj wątek
    • jaszek111 Re: Australia - nauka i praca -duże rozczarowanie! Chciwy Perfect. 12.10.01, 21:53
      Co za bzdury piszesz koleś! Czy może jesteś jakąś konkurencją PERFECTu? Ja
      skorzystałem z ich usług i jestem bardzo zadowolony - podobnie jak kilku moich
      znajomych, którym poleciłem to biuro. W Australii spotkałem więcej Polaków,
      którzy chwalą PERFECT za profesjonalizm. Oni znają się na rzeczy - w
      odróżnieniu od różnego 'oszołomstwa' które obiecuje złote góry, a potem chowa
      głowę w piasek.
      Jeśli PERFECT reprezentuje University of Sydney - najstarszy i najbardziej
      renomowany uniwersytet australijski - to o czymś to chyba świadczy. Taki
      uniwersytet nie zadaje się z byle kim. Czy jakaś inna firma wie coś o
      uniwersytetach w Australii - nie mówiąc już o ich reprezentowaniu?
      Jeśli jesteś rozczarowany Australią - to coś musi być z Tobą nie tak - idż do
      lekarza chłopie! Nie mąć w głowach ludziom, dla których Australia może być
      piękną przygodą, tylko idź kopać piłkę na podwórko.
      Ja jestem już tutaj 3 rok i znalazłem swoje miejsce w życiu - właśnie dzięki
      PERFECTowi.
      Robert
      • Gość: Elwira Re: Australia - nauka i praca -duże rozczarowanie! Chciwy Perfect. IP: *.hsclib.sunysb.edu 19.10.01, 22:50
        Ja tez skorzystalam z uslug PERFECTu. Tez sie rozczarowalam. Tak sie
        zastanawiam, kto z was dwoch dla tej firmy pracuje...Sadzac z odpowiedzi, jest
        to chyba jasne...
    • Gość: kalinosi Re: Australia - nauka i praca -duże rozczarowanie! Chciwy Perfect. IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.11.01, 16:46
      witaj!troche mnie przeraziłes tą wiadomością.chciałam w przyszłym roku wujechac
      do australii właśnie do pracy no i uczyć się angielskiego.nie wiem jak to
      zrobić. chciałam skorzystać z jakiegos biura pośrednictwa, ale w tym momencie
      sie zastanawiam.mozesz coś polecić . bedę wdzięczna.pozdrawiam. informację
      prześlij na adres kalina75@wp.pl dzięki
    • Gość: tomek Re: Australia - nauka i praca -duże rozczarowanie! Chciwy Perfect. IP: *.prem.tmns.net.au 28.11.01, 16:11
      • Gość: Magdzia Re: Australia - nauka i praca -duże rozczarowanie! Chciwy Perfect. IP: *.fsv.cuni.cz 29.11.01, 16:14
        Nie znam sie na polskich posrednikach, ale Australie goraco kazdemu polecam.
        Pracy w sezonie jest masa, tzw. rolnictwo - czyli np. ananasy. Natura
        niespotykana gdzie indziej na swiecie. Wbrew pozorom taki wyjazd z plecakiem
        nie jest drogi. Za bilet lotniczy z Berlina zaplacimy 1500 DM, a campingi
        kosztuja ok. 15 AUD - na dwojke. To taniej niz w Chorwacji, a warunki i
        przezycia nieporownywalne. Naprawde goraco polecam!
        • Gość: maja_as@interia.pl Re: Australia - nauka i praca -duże rozczarowanie IP: *.pwr.wroc.pl / *.prawo.uni.wroc.pl 02.12.02, 17:52
          Bardzo prosze o przeslanie wiecej informacji na temat Australii, adresy stron,
          szkol. Bardzo dziejkuje.ASIA
          • Gość: goli Re: Australia - nauka i praca -duże rozczarowanie IP: *.ade0104.ade.iprimus.net.au 05.12.02, 15:09
            www.eduau.pl
    • Gość: marko więcej info tutaj: http://onfoto.republika.pl IP: *.elblag.dialog.net.pl 02.01.02, 15:24
      więcej info tutaj: onfoto.republika.pl
      • piotr33 Re: więcej info tutaj: http://onfoto.republika.pl 26.01.02, 01:09
        marko - czy greg? Zdecyduj się koleś! Jeden nick już Ci nie wystarcza?

        Niedobrze mi się robi, gdy oglądam tę stronę onfoto...... Wyjątkowo perfedna
        manipulacja. A ten dobór wypowiedzi z forum Gazety! Masz jakieś osobiste
        porachunki z Perfectem czy z Australią? Dlaczego nie dasz pełnego odnośnika do
        wszystkich wypowiedzi na ten temat - tylko zamieszczasz te, które paują do
        Twoich tez (bzdurnych zresztą)?

        Dla zainteresowanych - polecam także: www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?
        dzial=0511&forum=PRACA&wid=634412&aid=634412&layout=2 - zwłaszcza wypowiedź o
        Grzesiu i liście - nic dodać, nic ująć!

        Nie spotkałem jeszcze na forum podobnego przypadku - aby jeden gość (autor
        onfoto...) robił takie zamieszanie i tak mieszał ludziom w głowie poprzez
        manipulowanie plotkami, półprawdami i kompletnymi bzdurami. Gościu - weź się do
        jakiejś sensownej roboty, a z Twoim zapałem zostaniesz milionerem!
        • piotr33 Re: więcej info tutaj: 26.01.02, 01:15
          piotr33 napisał(a):

          > marko - czy greg? Zdecyduj się koleś! Jeden nick już Ci nie wystarcza?
          >
          > Niedobrze mi się robi, gdy oglądam tę stronę onfoto...... Wyjątkowo perfedna
          > manipulacja. A ten dobór wypowiedzi z forum Gazety! Masz jakieś osobiste
          > porachunki z Perfectem czy z Australią? Dlaczego nie dasz pełnego odnośnika do
          >
          > wszystkich wypowiedzi na ten temat - tylko zamieszczasz te, które paują do
          > Twoich tez (bzdurnych zresztą)?
          >
          > Dla zainteresowanych - polecam także: <a href="www.gazeta.pl/alfa/home.j
          > sp?">www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?</a>
          > dzial=0511&forum=PRACA&wid=634412&aid=634412&layout=2 - zwłaszcza wypowiedź o
          > Grzesiu i liście - nic dodać, nic ująć!
          >
          > Nie spotkałem jeszcze na forum podobnego przypadku - aby jeden gość (autor
          > onfoto...) robił takie zamieszanie i tak mieszał ludziom w głowie poprzez
          > manipulowanie plotkami, półprawdami i kompletnymi bzdurami. Gościu - weź się do
          >
          > jakiejś sensownej roboty, a z Twoim zapałem zostaniesz milionerem!

          sorry - ale ucięło cały adres - zobaczcie pod;
          www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=PRACA&wid=634412&aid=634412

          piotr
        • Gość: alka polecam www.eduau.prv.pl IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 18.02.02, 07:51
          bzdury i polprawdy? w ktorym miejscu - w wysokosci podatkow, kosztu wizy, czasu
          przelotu, usludze posrednika, czy moze w tresci opowiadan traktujacych o
          urokach podrozowania po Australii?..

          ja polecam inna strone - www.eduau.prv.pl, tak dla porownania. zdaje sie, ze
          postow o fatalnej jakosci szkol i uslug posrednikow jest znacznie wiecej niz
          hymnow pochwalnych na temat perfectu, albion house i podobnych. gdybym umiala
          pisac strony - moja bylaby podobna w tresci - na szczescie ktos to juz zrobil.
          ale zal po wyrzuconych w australijskie bloto pieniedzy pozostaje.
          • Gość: melon ALNION NAJWIEKSZA PORAZKA www.kokosan.pl\au IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 27.07.02, 12:32
            Właśnie wróciłem z Australii i musze przyznać ze to wyprawia ALBION HOUSE w
            SYDNEY woła o pomste do nieba.Rezydentem jest 23 letni debil który podczas
            mojego połtorarocznego pobytu nie załatwił nikomu pracy to co w Polsce obiecują
            to bajki dla dzieci.Szkoła do której zostałem wysłany to totalna
            Pasta.Prace "Pomógł" mi załatwic gosć z Perfectu- Pomógł ponieważ musiałem mu
            za to zapłacic 200 dolców.Greg masz racje ze to co obiecują w polsce to mija
            sie z prawda na miejscu, ale mimo wszystko nie odradzam wyjazdu bo przygoda
            jest niezapomniana. Chce jeszcze raz jechac do Australi i moze bede załatwiał
            wyjazd samemu ale moze ktoś wie jezeli nie dostane wizy jaka jest pewnosc ze mi
            zwróca kase poniewaz biura to jednak gwarantują

            Pozdrawiam Melon
    • Gość: Sham Re: Australia - nauka i praca -duże rozczarowanie! Chciwy Perfect. IP: 212.244.106.* 04.07.02, 18:08
      Popieram Grega w całej rozciaglosci. Bylem drugim w kolejnosci studentem, ktory
      polecial do Australii z posrednictwem Perfectu i spotkalo mnie dokladnie to
      wszystko, co opisuje autor strony onfoto.republika.pl/. Bylem tam na
      przelomie 97/98 i widze, ze do tej pory nic sie nie zmienilo. Pana Pelizga
      (wlasciciela Perfectu) chetnie kopnalbym w dupe, gdyby nie to, ze nie zamierzam
      juz nigdy wiecej ogladac jego oslizlej mordy.

      Jezeli moge cos polecac, to szkola TLCC w North Sydney, w ktorej uczylem sie
      angielskiego, japonskiego i business, jest calkiem niezla. Jej szefostwo
      rozumie potrzeby studentow i potrafi sie dostosowywac (Kiedys na przyklad
      zafundowali nam faceta od Internal Marketingu, od ktorego na marketingu nawet
      moja babcia lepiej sie znala; po buncie polskich studentow gosc polecial, a na
      jego miejsce przyjeli nowego - kompetentnego).

      Kiedys rozmawialem z dyrektorem tej szkoly i zdradzil mi, ze tak naprawde nauka
      kosztuje tam tygodniowo 180 AUD, ale polskim posrednikom sprzedaja ja za 250.
      Staralem sie byc mily i udalo mi sie go namowic, zeby mojemu bratu policzyl
      taniej (tak go przekonalem, ze brat placil za szkole nawet 150 AUD). Dlatego
      moja rada - warto znalezc kogos, kto jest tam na miejscu i niech to on
      posredniczy w zalatwianiu szkoly - na pewno wyjdzie taniej, a i rozczarowanie
      nie bedzie zbyt duze, jesli dostaniemy rzetelne informacje od osoby, ktora w
      siedzi w srodku.

      Na znalezienie pracy przez Perfect nie nalezy liczyc i w zadnym razie nie wolno
      placic Pelizgowi za to zadnych pieniedzy. Szukanie pracy na miejscu wyglada
      tak, ze bierze cie facet (niby rezydent Perfectu) wchodzicie do sklepu i on
      pyta, czy jest praca. Wlasciciele sklepu nawet jesli nikogo nie potrzebuja daja
      ci taki "application form" - wypelniasz, a oni zapewniaja, ze jak beda kogos
      potrzebowac, to zadzwonia (oczywiscie nigdy nie dzwonia). W ten sposob szukac
      mozna sobie samemu i za darmo.

      Podobnych rad i opowiesci moglbym naprodukowac tu jeszcze wiecej, ale szkoda
      miejsca - jesli ktos zainteresowany chetnie odpowiem pprzybyl1@yahoo.com. Przy
      okazji tez pozwolicie, ze zareklamuje rejony pobliskie Australii - jesli ktos
      mialby ochote wybrac sie do ktoregos z krajow Oceanii, to potrzebne informacje,
      a takze aktualnosci znajdzie na www.oceania.openweb.pl (po polsku)

      Pozdrawiam
    • Gość: katarzyn Re: Australia - nauka i praca -duże rozczarowanie! Chciwy Perfect. IP: *.ds.uj.edu.pl 08.07.02, 13:08
      Coz jest nie tak z ta Australia..zamierzak sie tam wybrac za jakis czas...
      i jestem po prostu ciekawa.
      jakies rady???
    • Gość: Jan Re: Australia - nauka i praca -duże rozczarowanie IP: *.mel.connect.com.au / *.per.dialup.connect.net.au 14.07.02, 16:58
      Mieszkam w Perth Australia od 20 lat i wlasnie dwa dni temu poznalem
      studentow ktorzy przyjechali na nauke angielskiego.Ich posrednikiem jest bioro
      Tymon International z siedziba w Perth a oglaszaja sie na strnie:
      tymon.homstead.com .Ludzie ci przylecieli tu bo oprucz nauki obiecano
      im ze beda mieli bardzo duze szanse na uzyskanie stalego pobytu i dobrej pracy
      po ukonczeniu szkoly.
      Slogan taki jak: "Sloneczny Program Nauka i Praca" ktory jest na pierwszej
      stronie,okazal sie dla nich najpochmurniejszym doswiadczeniem zyciowym.
      Tak ze zanim sie zdecydujesz na wjazd do Australii, sprawdz dokladnie czy to
      co obiecuje twoj agent pokrywa sie z tym co masz podpisane przez niego na
      papierze.
      " Dobra Prca - Stabilizacja - Lepsza Przyszlosc " to nastepny slogan i tylko
      "Stabilizacja" pokrywa sie z prawda bo jak lezysz na lopatkach to juz sie nie
      przewrocisz.
      Zakwaterowanie zaproponowano im najdrozsze $100Aud za lozko na tydzien w domu
      wlascicelki agencji.
      Gdyby nie pomoc z mojej i moich przyjaciol strony to prawdopodobnie do konca
      ich pobytu nie zaswiecilo by im slonce.






      • Gość: zdaleka Re: Australia - nauka i praca -duże rozczarowanie IP: 203.40.169.* 28.07.02, 11:09
        Wlasnie powrocila moja siostrzenica po polrocznych naukach ang.w Melb.Nie wiem
        czy osiagnela to czego sie spodziwala ale twierdzi,ze mozna duzo taniej poprzez
        bezposredni kontakt z uczelnia zalatwic sobie te kursy.Natomiast korzystajac z
        Internetu wydaje mi sie,ze bez problemu mozna znalezc tanie zakwaterowanie przy
        polskich rodzinach.Z praca tez nie ma problemu jesli sie chce cos znalezc.
        Slyszalem wypowiedzi,ze mozna tylko znalezc zmywanie lub kelnerowanie w
        knajpach itd.Nie bardzo wiem w czym problem?A jakiej pracy szanowni studenci
        oczekiwali?Nikt nie da w miare dobrej pracy na 20 godz.tyg na wizie
        studenckiej, oplacic wszelkie ubezpieczenia itp.szczegolnie bez jezyka.Takie
        wyjazdy sa raczej dla osob bardzo samodzielnych i zaradnych.Nie ma tutaj zadnej
        indywidualnej opieki i nikt za ciebie nie bedzie szukal pracy.Natomiast
        slyszalem duzo o wspanialych wrazeniach,poznaniu nowych przyjaciol i dobrej
        szkole zycia,szacunku do pracy fizycznej i zarobionej w ten sposob gotowki na
        wyprawe w Au po skonczeniu nauki.
        Pozdrawiam.
        W miare mozliwosci moge odpowiedziec na jakies pytania ew.pomoc na miejsu.
        Pzdr.
        • Gość: magda Re: Australia - nauka i praca -duże rozczarowanie IP: *.glucholazy.sdi.tpnet.pl 29.11.02, 17:25
          w przyszłym roku wybieram sie do australii. myslalam o nauce angielskiego i
          pracy. 3 tygodnie wrocilam ze stanow bardzo rozczarowana biurem, które mialo
          mi ulatwic tam zycie. wyszlo na to, ze polecialam w ciemno, nie majac ani
          pracy ani mieszkania. ale jakos sie udalo. stracilam jednak zupelnie
          niepotrzebnie duzo pieniedzy na polskich posrednikow. wiem dzieki temu, ze
          wyjazd do australii moge zalatwic sobie "sama"=z pomoca zyczliwych ludzi :)
          bylabym wdzieczna za namiary na niedrogie ale DOBRE szkoly jezyka.na nauce
          zalezy mi najbardziej wiec nie chcialabym trafic do szkoly, ktora nic mi nie
          da. zamierzam utrzymywac sie tam sama wiec mysle jednoczesnie o pracy. ale o
          to martwie sie najmniej. jesli komus zalezy to zawsze znajdzie.
          bede wdzieczna za wszelkie informacje : magda_j@poczta.fm
          • Gość: drhiszpan@2com.pl Re: Australia - nauka i praca -duże rozczarowanie IP: 195.205.225.* 31.12.02, 11:12
            Hej. mam na imię Krzysztof, mieszkam w Poznaniu, zobaczyłem Twoją wypowiedź na
            forum. Słuchaj, ja rozważam wyjazd do Au. pod różnymi kątami. Faktem jest, że
            każdy może trafic na coś innego i mieć inne doświadczenia a zatem i różnie
            oceniać i szkoły i pośredników czy też samą Au.
            Jeśli mogę Ci coś polecić to przede wszystkim szukanie w internecie-
            pośrednikami nawet się nie zajmuj....szkoda czasu i w razie czego kasy...
            Pobuszuj w sieci a gwarantuje, że znajdziesz masę informacji o Au. i
            szkołach...faktem jest, że dopiero jak sie jest na miejscu można obiektywnie
            stwierdzić jak tam jest...na ludzi lepiej uważać....popatrz na zdjęcia
            załączone na stronach szkół, jak widzisz dużo azjatów to sie zastanów dlaczego
            są sami azjaci-wyciągnij wnioski....
            Ja poświęcałem czas tylko Adelajdzie i tylko z tego podwórka mogę cosik
            powiedzieć. Ważne jest po co jedziesz do Au. - czy planujesz isę uczyć angola,
            czy chcesz robić kurs zawodowy, rozważasz migrację... To b. ważne, trzeba
            wybierać odpowiednie szkoły z gwarancjami państwowymi i takie kursy, które
            angola które umożliwią Ci potem robienie kursu zawodowego...czyli np.
            grafiki... Widzisz może sie zdarzyć że stracisz kase, namęczysz się a potem się
            okaże że wybrany kurs nic Ci nie daje, bo żeby coś tam dalej studiować musisz
            zdać egzamin IELTS...dlatego trzeba pobuszować w sieci...zbierać informacje i
            jeszcze raz zbierać informacje i unikąać pośredników...
            A propos pracy...nie wiem jak Twój angol, co skończyłaś, co umiesz
            robić....pomyśl czy przebijesz się na rynku pracy zapchanym przez azjatów...
            Dużo inf. znajdziesz na stronie Stana (ZBE), ale info tam podane sa
            bardzo "wygładzone"...
            jak co to pisz, może będe Ci mógł w czymś pomóc.
            Krzysztof
            ps.
            aha, pamietaj że musisz mieć sporo kasy na początek by móc wyjechać... Jest
            tak: szkołę musisz opłacić z góry na minimum 3 miechy, inaczej ni e dostaniesz
            wizy turystycznej, potem tę wize możesz przedłużyć w Au. ale to już kosztuje
            dodatkowo, Kurs angola przeciętnie ok 200-250 AUD per week, mieszkanie od 100 -
            200 per week, trzeba mieć zabezpieczenie na każdy miesiąc pobytu 1000 AUD.,
            policz sobie to wszysko, przelot itp. jak się będziesz starć o przedłużenie
            wizy bo po tych 3 miechach nauki angola chcesz robić np. kolejne 6 to musisz
            przedstawić urzędnikowi że masz na to kasę na koncie i i oczywiście trzeba
            zapłacić uczelni... Ok 16 000 PLN na strat a potem to już nic nie wiadomo.
            nara
      • Gość: xkangurx Re: Australia - nauka i praca -duże rozczarowanie IP: 203.14.169.* 01.01.03, 12:36
        no wlasnie ja od jakiegos czasu przebywam w Perth. Jestem juz tu po raz 2 wiec
        moje rozczarowanie nie bylo tak wielkie. australia jest piekna, na pewno jest
        pelna mozliwosci, ale dotarcie do nich, zabiera wieki. To co wypisuja o aus
        mozliwosciach polscy posrednicy wysylajacy tu polskich studentow , to jest
        tragedia a czesto i klamstwo. JA ucze sie ang w Tafe , a potem wybieram sie na
        univ. pracy szukam...ale jeszcze nie znalazlem. jestem ciekaw kiedy sie
        zalamie.do kiedy starczy mi energii. na razie jeszcze nie zaluje, ze tu sie
        zjawilem.
        xcast_awayx@yahoo.com.au - to moj email. ktos chce sie podzielic
        doswiadczeniami, szuka rady, wie cos o pracy w perth...niech pisze.

        pozdrawiam

        xkangurx


        Gość portalu: Jan napisał(a):

        > Mieszkam w Perth Australia od 20 lat i wlasnie dwa dni temu poznalem
        > studentow ktorzy przyjechali na nauke angielskiego.Ich posrednikiem jest
        bioro
        > Tymon International z siedziba w Perth a oglaszaja sie na strnie:
        > <a
        href="http://tymon.homstead.com"target="_blank">tymon.homstead.com</a> .Ludz
        > ie ci przylecieli tu bo oprucz nauki obiecano
        > im ze beda mieli bardzo duze szanse na uzyskanie stalego pobytu i dobrej pracy
        > po ukonczeniu szkoly.
        > Slogan taki jak: "Sloneczny Program Nauka i Praca" ktory jest na pierwszej
        > stronie,okazal sie dla nich najpochmurniejszym doswiadczeniem zyciowym.
        > Tak ze zanim sie zdecydujesz na wjazd do Australii, sprawdz dokladnie czy to
        > co obiecuje twoj agent pokrywa sie z tym co masz podpisane przez niego na
        > papierze.
        > " Dobra Prca - Stabilizacja - Lepsza Przyszlosc " to nastepny slogan i tylko
        > "Stabilizacja" pokrywa sie z prawda bo jak lezysz na lopatkach to juz sie nie
        > przewrocisz.
        > Zakwaterowanie zaproponowano im najdrozsze $100Aud za lozko na tydzien w
        domu
        >
        > wlascicelki agencji.
        > Gdyby nie pomoc z mojej i moich przyjaciol strony to prawdopodobnie do konca
        > ich pobytu nie zaswiecilo by im slonce.
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        • Gość: DARIO Re: Australia - nauka i praca -duże rozczarowanie IP: 203.30.252.* 02.01.03, 04:16
          > jestem ciekaw kiedy sie
          > zalamie.do kiedy starczy mi energii. na razie jeszcze nie zaluje, ze tu sie
          > zjawilem.
          > xcast_awayx@yahoo.com.au - to moj email. ktos chce sie podzielic
          > doswiadczeniami, szuka rady, wie cos o pracy w perth...niech pisze.
          >
          > pozdrawiam
          >
          > xkangurx

          witam!

          ja wlasnie od 3 miesiecy jestem w sydney, ucze sie angielskiego w jednym z
          collegow i niestety przezywalem na poczatku to samo co ty...
          brak pracy, totalny brak pracy, a jak jest to tak podla, ze niejeden cygan z
          Polski nie chcialby tam pojsc pracowac, bo nie po to czlowiek sie ksztalci aby
          zmywac gary w jakiejs zafajdanej pseudo-restauracji...
          prace znalazlem, pracuje w supermarkecie, nie moge narzekac, jedyny minus to
          ilosc godzin-15/tydz. moze bedzie ich wiecej, przynajmniej taka mam nadzieje...
          pozdrawiam ciebie goraco isolidaryzuje sie z Toba na temat rynku pracy i tego
          co napisales...
          "australia to kraj duzych mozliwosci" - jednak osiagniecie czegos jest wrecz
          niemozliwe, dla kogos takiego jak my, chyba ze satysfakcjonuje ciebie praca
          fizyczna, nawet za dobre pieniadze...
          To nie dla mnie !!!

          pozdr.
          DARIO
    • Gość: maja_as@interia.pl Re: Australia - nauka i praca -duże rozczarowanie IP: *.pwr.wroc.pl / *.prawo.uni.wroc.pl 02.12.02, 17:50
      Bardzo prosze o przesłanie wiecej informacji na temat Australii, nauki i pracy,
      bardzo dziekuje ASIA
      • Gość: Ela Re: Australia - nauka i praca -duże rozczarowanie IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.03, 15:20
        Zwracam sie do osob juz zamieszkujacych w Australii. Jakie sa mozliwosci
        znalezienia pracy w turystyce lub w marketingu?
        • Gość: ozi Re: Australia - nauka i praca -duże rozczarowanie IP: *.dialup.optusnet.com.au 21.04.03, 12:35
          nie mam takich mozliwosci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka