Dodaj do ulubionych

Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 22:05
Witam,

Pewien niedowiarek kilka postów niżej zapytał skąd biorę pieniądze i czas na
podróżowanie. Nie wiem czy to zazdrość czy desperacja ale zdecydowanie widać
jak wielki to jest kłopot dla niektórych ludzi.KASA. Chętnie rozpocznę nowy
wątek. Tak jak w tytule jest napisane " Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać
Świat ? Co myślicie ? Ale chciałbym iść dalej. Czy ma znaczenie w jaki sposób
ktoś jeżdzi po naszym pięknym Globie. Jednych stać na namiot i kilka
dni/tygodni w roku, innych stać na 5* hotel i 3 miesięczne wakacje. Jeżeli
jest to pasją - co to za różnica gdzie się śpi, co się je ( w uproszczeniu ).
Czy z perespektywy podóżowania z namiotem lepiej poznam lokalną kulturę,
jedzenie, obyczaje. A może lepiej to zrobię mieszkając w 2* hotelu.
NIE-lepiej to zrobię z perespektywy 3* hotelu. A może 4* hotelu... A inny
powie , że zrobi to tak samo z perespektywy 5* hotelu. Gdzie jest granica ?
Czy ona istnieje ?

Moje zdanie jest takie - nie ma znaczenia kto i za ile spędza wakacje, urlop,
podróż życia czy kolejną wyprawę. Robi to za tyle , na ile go stać. Jeśli ma
pasję, błysk w oku poradzi sobie w każdych warunkach. Znajdzie czas i
pieniądze aby zwiedzać. Ja zaczynałem podróżowanie 15 lat temu. Robiłem to
śpiąc w akademikach, hostelach itp. Było świetnie. Poznałem ciekawych ludzi,
odwiedziłem wiele krajów. Dzisiaj ( pewnie mam szczęście ) śpię w 5*
hotelach, latam business klasą i pracując sam dla siebie biorę 2 miesiące
urlopu. Zwiedziłem ponad 50 krajów. Dalej poznaję ciekawych ludzi, miejsca
itp. Oprócz komfortu i wygody nie widzę żadnej różnicy. Czytam te same
przewodniki, odwiedzam te same miejsca.
BO JA UWIELBIAM PODRÓŻOWAĆ. I tylko to się liczy.

Co Wy na to ?
Obserwuj wątek
    • karola_1983 Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 17.01.07, 22:55
      tylko pozadrościć.nie każdy tak może..
      • Gość: phi_phi Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.orange.pl 18.01.07, 00:04
        dla mnie podroze to pasja i cel zyciowy! nie wyobrazam sobie ze moglabym urlop
        spedzic w domu. razem z moim chlopakiem jezdzimy po swiecie, na razie bylismy w
        10 krajach najdalej w Tajlandii. nie spimy wtanich hotelach i nie oszczedzamy
        na wyjezdzie. nie zarabiamy mega duzo pieniedzy ale tez nie wydajmy ich na
        głupoty...imprezy,drogie ciuchy itp.kazdy grosz odkladamy na kolejna wyprawe bo
        naprawde warto. nie trzeba byc bogatym zeby zwiedzac swiat! trzeba tego chciec
        i dazyc do tego.
        • karola_1983 Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 18.01.07, 09:10
          bogatym może nie trzeba być. Ale są ludzie którzy zarbiają po 700-800 zł i
          muszą z tego jakoś się utrzymać. Nietrudno doliczyć, ile lat musieliby
          oszczędzać, żeby udać się w jakąś daleką podróż
          • montsurrolle Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 18.01.07, 13:50
            Zalezy od podejscia do zycia. Moj kumpel z doktoratem zarabia jakies naprawde
            smieszne pieniadze w pewnym instytucie badawczym w Polsce. Nie ma rodziny, jest
            idealista wiec poki co sie tym zadowala. Ale co roku, korzystajac z tego ze
            jego akademicki pracodawca daje dlugie urlopy - jedzie przez miesiac pracwac w
            londynskim pubie, a potem przez kolejny miesiac zwiedza jakis egzotyczny
            zakatek swiata. Wiec, jesli naprawde sie chce, to mozna...
            • Gość: Kasia2 Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.ar.wroc.pl 18.01.07, 13:56
              Ja tez uwazam, ze jak sie chce to mozna! Nie zarabiam wiele (tez jestem po
              doktoracie i pracuje na uczelni), o podrozach marzylam od najmlodszych lat.
              Teraz staram sie to realizowac, oszczedzam (nie szaleje z ciuchami) i bylam juz
              w wielu krajach (USA, Hawaje, Tajlandia, Australia i inne). Uwielbiam podroze i
              nie moge bez nich zyc!Juz planuje wyjazd w listopadzie na Kube.
              • danutka661 Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 18.01.07, 16:22
                nie zarabiam wiele...jak wiecie to pojęcie względne...
                • voyager747 Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 18.01.07, 23:00
                  Są też ludzie,którzy mają pieniądze,ale zamiast wyjeżdżać wolą je wydać na
                  lepszy samochód itp. Są tacy, którzy mają mało kasy i potrafią w miarę swoich
                  możliwości gdzieś pojechać i tacy co mają kasę i nigdzie nie jeżdżą. Z tego
                  wynika,że chyba najważniejsza jest pasja i chęć, nie stan konta.
                  • Gość: ona Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 09:27
                    kazdy pisze tylko "nie zarabiam wiele ale sobie radze" a moze powiecie ile to
                    jest dla was niewiele?? bo dla niektorych niewiele to 700 zl a dla innych 6 tys
                    zl....prosze o konkrety bo nie wierze zeby osoba ktora zarabia 800 zl mogla
                    sobie wyjechac do tajlandii..nie osmieszajcie sie
                    • Gość: frequentflyer Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.acn.waw.pl 19.01.07, 11:03
                      zobacz w źródłach jaka jest średnia krajowa. jeżeli myślisz że 800 to sama się
                      ośmieszasz nieco.
                      • karola_1983 Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 19.01.07, 11:58
                        to jest smieszne. Znam cała mase ludzi, którzy tyrają po supermarketach za
                        700-800 zł i jendoczesnie studia kończą. Sama pracowałam w sklepie za 700 zł.
                        Zejdźcie na ziemię. Jak za 1500 zł miesięcznie młode małżeństwo ma utrzymać małe
                        mieszkanko, siebie, bo w końcu cos tam trzeba jeść i za prąd też zapłacić, jak
                        tacy ludzie mają wyjechać? Mogą jedynie oszczędząc kilka, albo kilkanaście lat
                        żeby gdzieś wyjechać. Wydaje mi się, że ludzie zarabiający minimum 2 czy 3
                        tysiace nie powinni wypowiadać się w tym wątku
                        • Gość: phi_phi Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.orange.pl 19.01.07, 13:16
                          ja zarabiam ok.1300zl mój chlopak 1800zl, mieszkamy razem i sami sie
                          utrzymujemy, mieszkamy w duzym miescie gdze zycie i oplaty nie sa tanie, ja
                          studiuje zaocznie miesiac nauki 400zl kosztuje. mimo duzych wydatkow stac nas
                          na wyjazdy. nie mamy smaochodu, nie remontujemy co roku mieszkania ;) nie
                          chodzamy na imprezy i nie wydajemy bezsensu pieniedzy na drogie ciuchy,
                          papierosy..... wiec jak widac da sie zaoszczedzic. za 3 dni lecimy na 2 tyg do
                          anglii nie jest to wycieczka z cyklu szczyt marzen ale w tej chwili
                          uzbieralismy na to. na wrzesien planujemy ateny. my naprawde zyjemy podrozami
                          dla nas tlko to sie liczy. dlaczego niektorym tak ciezko to zrozumiec. to nasze
                          cale zycie gdzies pojechac.
                          • Gość: ona Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 14:02
                            haha wyskakujesz ze srednia krajowa - buhahaha!dzieciaku to ze jacys slabi
                            analitycy wyliczycli ze srednai 2,5 albo 3 tys to smiech na sali!! ta cena
                            wyniak z tego ze wlicza sie do niej ludzi ktorzy maja po 100 tys miesiecznie i
                            wiecej a takich co maja po 30-40 jest tez troche, ale zobacz ile ludzi zyje za
                            700 -1200 zl i przestan wciskac ciemnote....
                            • Gość: phi_phi Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: 217.116.110.* 19.01.07, 16:21
                              nie bardzo rozumiem jaka wciskam ciemnote???
                              • tetlian Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 22.06.07, 05:59
                                Biedny też może zwiedzać świat. Na przykład podróżując nielegalnie na gapę. Ale
                                co to za zwiedzanie?
                  • Gość: mexico Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.sbs.man.ac.uk 21.06.07, 20:43
                    Jestem naukowcem. Nie zarabiam na uczelni wiele- miesiecznie jakies 3200...
                    funtow:)... A tak na powaznie, jak wspomnialem na finanse nie narzekam, moze
                    nawet bym pojezdzil... Ale wszyscy tu zapomnieli o bardzo waznej rzeczy- nikt
                    przynajmniej tematu nie poruszyl. Owszem sa samotnicy, ale do przyjemnego
                    latania po swiecie (przynajmniej dla mnie) niezbedny jest ten wlasciwy czlowiek,
                    z ktorym tym pieknem mozna sie podzielic i ocenic je rowniez w odbiciu jego
                    oczu. Co globtroterowi po tym wszystkim, skoro wyprawa mija, a ten wraca do
                    pustego mieszkania/domu...?
            • Gość: igloo Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.b-m.pl 22.06.07, 10:00
              Właśnie - zależy od podejścia do życia. Jak mam dylemat: zainwestować w nowy
              sedes czy w podróże, odpowiedź jest prosta (odp. nr 2 dla tych, co nie widzą
              ironii), ale jak ma do wyboru: dokarmiać jakieś kocie biedy błąkające się po
              osiedlu czy jechać na super wakacje, to raczej wybieram to pierwsze... Dopóki
              nie zacznę zarabiać tyle, że starczy i na to, i na to (buahahaha)
          • Gość: ja liryczne Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.aster.pl 21.06.07, 21:15
            czy ja wiem, zarabiam 1200zł netto i jakoś mi to nie przeszkadza podróżować, w
            tym roku czekają mnie Indie, i zbierałam cały rok, jakoś specjalnie nie głodują.
            Tym co zarabiają mniej, jest trudniej, ale większość po prostu z góry zakłąda,
            ze ich nie stać i sama się skazuje na siedzenie w domu. wystarczy chcieć.
          • Gość: Blanka Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 13:45
            Przyjaciolka naszego domu, pani rocznik 1927 (czyli rowne 80) zyjaca z
            emerytury 892zl na reke (bez sciemy, sama widzialam), bezdzietna, wdowa od 20
            lat (czyli zadna pomoc z zewnatrz),ktora musi cos jesc,kupic leki, utrzymac
            swoje 2 papuzki, mieszkanie w k a z d y m r o k u gdzies wyjezdza na
            wczasy w basenie M. Srodziemnego. Ostatnio napedzila mi troche strachu, bo
            wydzwaniam do niej, nikt nie odbiera telefonu, tymczasem pani .... bawila w
            Tunezji. Fakt, ze pani ta zyje bardzo skromnie, meble ma z lat 70/80,
            samochodu nie ma, ale ma pasje: z kazdej emerytury odklada o b o w i a z k o
            w o 200 zl na wycieczke i jedzie. Oczywiscie nie do hotelu 5*, ale w 2-3* tez
            sie swietnie bawi. Z nami byla w 2002 roku na Krecie. Bylo super.
    • kreola Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 19.01.07, 14:15
      To chyba nie mial byc watek o tym ile kto zarabia i czy srednia krajowa jest
      wyliczona dobrze czy zle?!

      Podrozowac mozna (!!!) zawsze, tylko nie kazdy chce poswiecic swoje zycie
      podrozom. Pamietacie pewnie Kinge i Chopina, ktorzy objechali kawal swiata
      autostopem i bez pieniedzy praktycznie? Kinga niestety zaplacila najwyzsza cene
      za podrozowanie, ale to akurat nie mialo zwiazku z brakiem pieniedzy!
      Polecam ich ksiazke "Autostopem przez swiat"/
      Bywalcy tego forum znaja tez Migueluskiego, ktory cale swoje dorosle zycie
      podrozuje po swiecie i nie dlatego, ze ma fure pieniedzy.
      Jesli ktos bardzo chce podrozowac to znajdzie na to sposob. Mozna podrozowac i
      pracowac jednoczesnie. To oczywiscie nie beda "wakacje do konca zycia", trzeba
      bedzie rece wielokrotnie ubruzdzic, ale da sie!!!

      Ja rowniez zaczynalam od bardzo ekonomicznych podrozy i choc teraz stac mnie na
      wiele wiecej, to wciaz lubie podrozowac z plecakiem i przewodnikiem pod pacha.
      I tak jak juz napisal zalozyciel tego watku - zwiedzam te same miejsca, czytam
      ten sam przewodnik, moze tylko moge sobie pozwolic na wygodniejszy pokoj albo
      drozszy bilet.
      • karola_1983 Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 19.01.07, 15:11
        Fajnie się pisze ludziom, którzy mają możliwości. czasem ludzie przze 3 lata nie
        dostają urlopu i du..y sobie moga pojechać a nie w podróż. jak mi ktoś udowodni,
        ze za 1500 zł miesięcznie mozna utrzymać siebie, mieszkanie i jeszcze na podróż
        odłożyć to chętnie się u w pas pokłonię.
        • Gość: phi_phi Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: 217.116.110.* 19.01.07, 16:24
          jak mozna przez 3 lata nie dostawac urlopu? jezeli ktos pracuje to nalezy
          siejemu urlop
          • karola_1983 Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 19.01.07, 18:36
            a no tak można przez 3 lata nie dostawać urlopu, że jak pracujesz w firmie
            prywatnej to jesteś na łasce pracodawcy. jak ci się warunki nie podobaja -
            możesz odejść. to raz
            a dwa, ok, można jechać do Anglii popracować, zarobić na podróż, potem znów
            wrócić i tak w kółko, a emeryture mi ksiądz bolek wyrobi??
            • Gość: n-n Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 00:47
              nie bądź taka przyziemna. Po prostu rusz d..pą i zmień robotę albo ją wymyśl.
              Nie narzekaj!
            • Gość: pracodawca A przyjedziesz do mnie do pracy za 3000? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 01:15
              Oczywiście uczciwy urlop masz zagwarantowany. Nie wymagam wiele- dobrze, gdybyś
              miała maturę, ale jeśli jesteś kumata, szybko się uczysz i nie boisz pracy, to
              nie jest to warunek konieczny. Już od dłuższego czasu szukam pracowników i
              szlag mnie trafia, jak czytam posty "aniołów", którzy tyrają 3 lata bez urlopu
              za 1500. Gdzie wy się ukrywacie, ja się pytam!? Zaczynam wierzyć, że to jakieś
              marne forumowe prowokacje.
        • Gość: cz do karola_1983 IP: *.171.134.250.crowley.pl 21.06.07, 20:24
          Nie wiem jak Ci to udowodnić, bo i tak nie uwierzysz. Ja zarabiam 1230 zl
          miesiecznie i raz w roku jeade z burem gdzies w siwat na dwa tygodnie. Hotel na
          ogol ** lub *** w zaleznosci od kraju, Ale musze napisac tak jak moi
          poprzednicy. Oszczedzam i nie kupuje jakis zbednych rzeczy, zeby tylko miec.
          Bynajmniej nie zanczy to, ze chodze glodna ii mieszkam w baraku. Po prostu
          zamiast kupic kolejna kiecke, ktora zaloze raz wole dolozyc ta kase do wyjazdu.
          Bylam na razie w Turcji, Grecji, Tunezji. Pomijam weekendowe wypady do Londynu,
          Berlina, czy Pragi. Dodam, ze utrzymuje sie sama (w tym oplaty za 2 pok.
          mieszkanie) i co można? Oczywiscie ze tak!
          • Gość: cz Re: do karola_1983 IP: *.171.134.250.crowley.pl 21.06.07, 20:30
            I jeszcze jedna uwaga... moja zamozna znajoma mieszka zawsze w minimum 5
            gwiazdkowych hotelach, a jej pobyt ogranicza sie do spaceru po glownej ulicy
            miasta. Byla hm.. wlasciwie latwiej napisac gdzie nie byla, ale coz to za
            wyjazdy skoro caly czas spedzila z innymi snobami (bez obrazy) przy hotelowym
            basenie. I tutaj okazuje sie ze wlasnie brak kasy pozwala zobaczyc wiecej i
            spedzic czas ciekawiej...
      • Gość: gość portalu Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.4u.com.gh 20.01.07, 11:49
        "Kinga niestety zaplacila najwyzsza cene
        za podrozowanie, ale to akurat nie mialo zwiazku z brakiem pieniedzy!"

        Zastanowmy sie chwile...
        czy brala leki przeciw malarii?
        czy miala srodki na wizyte u lekarza kiedy pojawily sie pierwsze symptomy?
        czy miala ze soba testy na sprawdzenie obecnosci parasites (lub czy byla w
        stanie zaplacic za taki test)?
        czy wozila ze soba wystarczajaca ilosc srodka przeciw komarom?
        czy spala w pomieszczeniach ze sprawnie dzialajaca klimatyzacja?

        prawdopodobnie 'nie' jest odpowiedzia na wszystkie te pytania - a brak
        pieniedzy jest jednym z glownych powodow.


        • Gość: XXX Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 13:35
          Bzdury jeżeli byś coś wiedział o malari oraz o podróży Kingi to byś tak nie
          gadał!
          Była o tym w necie już bardzo długa i gorąca dyskusja więc nie ma sensu jej
          znowu zaczynać!
          • Gość: mm Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.australianbackground.com 22.01.07, 04:36
            mam dla kindi wielki szacunek, bo zrobila cos czego wiekszosc by nie potrafila,
            ale prawda jest taka, ze ona byla troche ze tak powiem szurnieta. wydawalo jej
            sie ze podrozowanie bez kasy to jedyny dobry sposob na podroz. ja rozumiem, ze
            mozna lubiec takie podrozowanie gdzie liczy sie kazdy gorsz, spi gdzie popadnie
            i jezdzi tylko stopem, ale jechanie do afryki bez ubezpieczenia zdrowotnego to
            troche przegiecie. kiedy juz zachorowala to chopin prosil w necie ludzi o kase
            na jej leczenie. ubezpiecznie mogloby bardzo wiele zmienic... ale widac Kindze
            wydawalo sie ze to kolejna strata pieniedzy
            • croyance Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 26.01.07, 12:42
              I co sie z nia stalo, no nie wiem ..? Umarla?
              • Gość: mm Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.tpgi.com.au 27.01.07, 10:55
                umarla. na malarie.
      • aulopora Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 22.06.07, 09:20
        Jak najbardziej sie zgadzam! Zaczynalem jako student III roku od wyprawy do
        Syrii, Jordanii i Libanu - kosztowalo mnie to okolo 2000 zlotych (owczesnie moj
        Tata mial 900 zl emerytury) - odkladalem z korepetycji z angielskiego i
        stypendium. Teraz mam wiecej pieniedzy, ale jezdze w tym samym stylu - jak
        napisali przedmowcy co najwyzej zjem w drozszej restauracji lub zamiast tluc
        sie gdzies autobusem polece samolotem. Ale w dalszym ciagu jest to moja pasja i
        jedyny cel...
    • Gość: N. Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 17:28
      Jeżeli pasją są dla Ciebie podróże to możesz zostawić pracę w Polsce i pojechać
      do Anglii, Norwegii czy gdziekolwiek gdzie są dobre zarobki. Popracujesz tam 3
      lub 4 miesiące i stać cię będzie na wyjazd z plecakiem na 10 miesięcy do Azji.
      Jeżeli bardzo chcesz to nie będziesz myślał o tym, ze potem pracy
      niedostaniesz. Jeżeli masz takie podejście to faktycznie nie będziesz nigdy
      podróżował.

      A jeżeli chodzi o same podróże:
      Sztuką nie jest podróżować drogo, sztuką jest podróżować tanio!
      W tanich hotelach / hostelach spotkasz zarówno studentów którzy zbierali długo
      na swą wymarzoną podróż jak i bogatych gości właścicieli wielkich korporacji
      którzy postanowili spojrzeć na świat z innej perspektywy. W drogich hotelach
      spotkasz tylko jedna kategorię osób (osoby zamożne) i dlatego nie spotka się
      tam takiej różnorodności a już na pewno takiej atmosfery. Małe tanie hotele są
      jak domy a trampi zatrzymujący się tam jak wielka rodzina. W 5* nie ma szans by
      to poczuć.
      I powiedzcie sam czy osoby zatrzymujące się w 4* lub 5* odważą się jadać w
      lokalnych jadłodajniach (ale w takich których stołują się przeciętni mieszkańcy
      a nie śmietanka) chodzić po biednych dzielnicach i jeździć tymi samymi środkami
      komunikacji miejskiej? Jeżeli tak to ok ale jeżeli nie to nie ma szans by choć
      trochę poznać dany kraj. Bo najważniejsi na całym świecie są ludzie a nie
      marmurowe postumenty czy innego rodzaju zabytki które faktycznie da się poznać
      z okien luksusowych autokarów!

      • Gość: brednie Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 18:03
        ja bywam w hotelach 4* i 5 i czesto jadam w zwyklych jadlodajniach bo lubie nto
        jedzenie,a faktem niezaprzeczalnym jest ze rodzina ktora ma stala prace i
        zarabia na osobe 1000 zl to nie ma szans na sliczne wakacje i skonczcie gadke z
        tym ze jak ktos chce to bedzie podrozowal.znikomy procent jest ludzi ktorzy
        rzuca wszystko i beda lazic z plecakiem po swiecie - maja rodziny i to jest
        najwazniejsze a mimo tego chcieliby gdzies wyjechac...
        • Gość: N. Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 18:41
          Kwestia priorytetu!
          Oczywiście, ze jeżeli masz rodzine i dzieci nie będziesz tak jeździł Zgadza
          się. Ale dwie osoby które się kochaja i mają wspólną pasję czemu nie? Jak im
          bardzo zależy to zrobią tak jak napisałem! A jeżeli tak nie robią znaczy, ze
          jednak nie było to ich największe marzenie!!!
          • karola_1983 Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 19.01.07, 19:10
            ok, tylko nikt nie odpowiedział jak takim systemem emeryturę wyrobić?
            • Gość: N. Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 19:14
              Jest 3 filar i myślę, ze jak byś pracowała w Londynie czy gdzieś gdzie jednak
              sporo więcej się zarabia niż w Polsce to da się też odkładać i na emeryturę.
              Zresztą nikt nie powieział, ze amsz całe życie tak podóżować.
              • voyager747 Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 19.01.07, 19:51
                Podróżowanie nie jest obowiązkowe i jeśli ktoś nie chce, to nie musi.
                • Gość: a Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 20:26
                  Dokładnie!!!
                  • Gość: phi_phi Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: 217.116.110.* 19.01.07, 20:34
                    co za brenie z ta emerytura!!! czy ja mam teraz zyc i martwic sie co bedzie za
                    40 lat??? wierze ze jak skoncze studia to wyjade z moim chlopakiem z tego kraju
                    zeby lepiej zaraniac i rozwijac nasza pasje. studiuje turystyke wiec pasje moge
                    polaczyc z praca na calym swiecie. nie rozumiem ludzi ktorzy narzekaja za za
                    malo zarabiaja albo urlopow nie maja, ludzie to zmiencie prace!!! nie ma teraz
                    takiego bezrobocie jak kiedys. ja zmienilam na lepsza . a zreszta jak ktos nie
                    chce jezdzic to niech siedzi w domu my i tak bedziemy to robic!!!
                    • Gość: takie jeden Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 22:27
                      a podrozujcie sobie ,ale nie podniecaj sie tak tym bo za chwile wyskoczysz z
                      krzesla przed kompem.poza tym pewnie nalezysz do rodzaju podroznikow lamusow...
                    • karola_1983 Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 19.01.07, 22:43
                      dyskusja nie jest o tym, czy ktoś chce czy nie, tylko o tym czy ma możliwości.
                      Nie musisz się martić tym, za co bedziesz żyć za 40 lat, są ludzie którzy nie
                      myślą nawet o jutrze.Nie ma teraz takiego bezrobocia? no wcale
                      • Gość: X Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 22:50
                        Dyskusja jest już nie na temat
                        Jeżeli ktoś jest biedny ale nie chce mu się tego zmienić, nie zna języka (np
                        angielskiego) i nie ma ochoty się nauczyć to nie będzie podóżował a nawet
                        godnie żył!
                        • Gość: Nocny Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.gsw.pl 21.06.07, 17:53
                          No ja przepraszam! Jestem Polakiem. Żyję w Polsce. Ale żeby GODNIE!!! żyć muszę
                          się nauczyć angielskiego i najlepiej pracować w Angli lub Irlandi. Paranoja!
                      • Gość: peeper Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.range86-139.btcentralplus.com 19.01.07, 22:57
                        jak sie tak martwisz ta swoja emerytura to po co marnujesz czas zabierajac glos
                        na watku poswieconym turystyce. w tym czasie moglabys dorobic kilka zlotych
                        wiecej na starosc.
                        zycze powodzenia, bez obrazy
    • Gość: lantak Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.01.07, 00:27
      Na południu Tajlandii spotkalem spalonego słońcem dziadka ciągnącego rower z
      manelami.Dziadko okazalo sie był z Rosji i podróżował juz tak 9 lat, sprzedawał
      turystom CD ze zdjęciami z podróży, w tym dużo mówił o szamanach i cudach,
      zktórymi sie zetknął na Syberii, miał wiele niezwykłych zdjęć niezwykłych
      zjawisk przyrodniczych , które widzial na azjatyckich pustkowiach.Spytałem go o
      dalsze plany, gdzie jedzie- odparł ze do teraz do tajskiego portu Satun a
      stamtąd do Indii,Spytałem: A skąd wiesz ze bedziesz mial statek do Indii ?- na
      co on wzniósl ręce i oczy w niebo i odrzekł : Z BOGIEM PÓJDZIE
    • s.wawelski Re: Bogaty czy Biedny - wracajac do tematu... 20.01.07, 00:32
      Podrozowanie moznaby porownac do edukacji. Bez wzgledu ile by nie kosztowalo to
      mozna je zawsze zdobyc, ale bez wzgledu na zasoby finansowe potrzeba jest nieco
      charakteru i potencjalu. Jednoczesnie czym ktos jest biedniejszy tym wiecej
      potrzebuje wyrzeczen, motywacji, silnej woli i wysilku by sie wyksztalcic czyli
      w naszym przypadku podrozowac.

      Osoby, ktore nie sa w stanie zwiazac koniec z koncem mieszkajac w swoim
      ojczystym kraju, moim zdaniem nie stac na podrozowanie, tak jak komus bedzie
      trudno zrobic doktorat jezeli z trudem przechodzi z klasy do klasy w szkole
      podstawowej. W obu przypadkach mam na mysli brak potencjalu.

      Majac pieniadze latwiej jest podjac decyzje. Przy ich braku potrzeba wiekszych
      wyrzeczen jak na przyklad brak rodziny, brak zabezpieczenia na przyszlosc czy
      tez nizszy standart zycia na codzien. Ten wybor kazdy ma, ale nie kazdego stac
      by postawic na podrozowanie.

      Prawdziwy podroznik zawsze doceni wysilek innego podroznika. Podobnie jak
      milosnicy opery czy kina znajda zawsze wspolny jezyk bez wzgledu na zawartosc
      portfela. Ludzi, ktorzy robia to ze snobizmu latwo wyczuc.

      Zauwazylem, ze przewazaja dotad opinie, ze podrozujac ubogo pozna sie dany kraj
      lepiej. Mysle, ze nie. Poznam wowczas tylko zycie tych najbiedniejszych warstw
      spolecznych i niekoniecznie moje doznania beda pelne. Innymi slowy podrozujac
      po Wielkiej Brytanii chetnie bym rowniez spedzil pare dni w palacu Buckingham
      zeby zobaczyc jak mieszkaja ludzi z wyzszych swer w tym kraju. Z kolei
      obojetnie czy bede spal w tanich hostelach, gdzie spotyka sie wesola wiara z
      calego swiata czy w hotelu 5*, to nie widze jaki to ma wplyw na moje poznanie
      danego kraju. Co innego jezeli zatrzymalbym sie u rodowitych mieszkancow - to
      akurat w jakis sposob rozszerzyloby moja wiedze o tym kraju. Ale z drugiej
      strony nie dyskryminowalbym ludzi dobrze sytuaowanych, ktorzy udzieliliby mi
      schronienia. To troche tak jakbym podrozowal autostopem ale jezdzilby tylko
      starymi gruchotami a gdyby sie zatrzymal elegancki BMW serii 7 to bym grzecznie
      odmowil bo mi to zakluci poznanie kraju.

      Od czasu do czasu na lamach tego forum nastepuje starcie na temat finansow w
      czasie podrozy. Jedni robia z siebie bohaterow bo podrozuja tanio, inni sie
      chelpia luksusem, ale czyz sola zycia (czytaj podrozy) nie sa nowe
      doswiadczenia i nasza rosnaca wiedza? W koncu po uproszczeniu ulamka liczy sie
      tylko to co zostanie w liczniku...

      Pozdrawiam wszystkich Podroznikow,

      S.W.
      • Gość: F. Nitendel Re: Bogaty czy Biedny - wracajac do tematu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 02:59
        Myślę że bardzo dobrze napisałeś tylko wiesz mam jedno ale:
        W Azji Afryce czy Ameryce Pd. jednak większość ludzi jest biedna i tej
        większości nie poznasz z perspektywy panoramicznego okna klimatyzowanego
        autobusu.
        Ja jestem zakochany w Azji zwłaszcza w kilku niezbyt zamożnych krajach. I by
        poznać je lepiej staram się jak najbardziej upodobnić do ich mieszkańców. Co
        oznacza jadac tam gdzie oni, jeździć tym gdzie oni no i super by było spać tam
        gdzie oni (w sensie doświadczenia nie koniecznie wygodny) Gdybym podróżował
        drogo np. jeździł pociągami 1 klasy albo latał samolotami w wewnątrz kraju to
        wielu rzeczy bym nie poznał i nie zrozumiał.
        Myślę, ze to czy lepiej jest podróżować drogo czy tanio zależy od nas samych i
        tego co chcemy zobaczyć. By skosztować życia brytyjskiej arystokracji trzeba
        mieć sporo kasy ale by zobaczyć jak żyje przeciętna rodzina np. w Laosie to już
        nie koniecznie.
        Jednak dla mnie osobiście bardziej wartościowa będzie podróż osoby która
        musiała zdobyć się na wyrzeczenia i ciężką pracę by spełnić marzenie, niż
        podróż osoby dla której jest to kolejna wyjazd gdzieś tam i która tak naprawdę
        nie poniosła żadnych wyrzeczeń z nią związanych. No i powiedzmy sobie szczerze
        podróżować drogo jest łatwiej i to fakt niezaprzeczalny!
        Zaryzykuje stwierdzenie, ze ta pierwsza osoba będzie bardziej szczęśliwa i
        bardziej doceni to co udało jej się zobaczyć gdyż włożyła w to całą siebie i
        poniosła większe koszty choć nie finansowe! Ale to tylko moja opinia.
        PS. Za pieniądze nie kupisz wszystkiego. Ot choćby spotkań z ludźmi czy
        przyjaznych gestów i o tym trzeba pamiętać!
        • Gość: zwykly Re: Bogaty czy Biedny - wracajac do tematu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.07, 08:41
          panie WAWELSKI i tu siem Pan myli....ja w szk. podstawowej z trudem
          przechodzilem z klasy do klasy w Liceum rowniez nie było dobrze, a mimo wszystko
          otwieram kanał doktorski...
          • s.wawelski Re: Bogaty czy Biedny - wracajac do tematu... 20.01.07, 17:16
            Gość portalu: zwykly napisał(a):

            > panie WAWELSKI i tu siem Pan myli....ja w szk. podstawowej z trudem
            > przechodzilem z klasy do klasy w Liceum rowniez nie było dobrze, a mimo
            wszystk
            > o
            > otwieram kanał doktorski...

            Gratuluje postepu! To wlasnie swietny przyklad ukrytego potencjalu.

            Zycze dalszych sukcesow!

            S.W.
            • Gość: Jo@nna Re: Bogaty czy Biedny - wracajac do tematu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 23:50
              Podróże to pasja, którą się ma lub nie.W latach głębokiej komuny
              /lata60-te/słuchałam opowieści przedwojennej nauczycielki, której mąż był
              prof.UJ o cudownej Europie.Tajemnicza Wenecja, cudowne szczyty Alp, lazurowe
              wybrzeże.To były marzenia. W latach 70-tych można było odwiedzić "demoludy" ,ale
              nic dalej.Zostawały polskie piękne góry, które przeszliśmy z mężem z plecakami.
              Potem pojawiły się dzieci i żeby wyjechać w Tatry, trzeba było wziąć pożyczkę.
              Nie kupowaliśmy mebli, ale w górach byliśmy co roku.Zwiedzaliśmy też Polskę
              naszym pięknym maluszkiem /w piątkę/.Dziś jeżdzimy po świecie, poznajemy
              cudownych ludzi, Zatrzymujemy się w dobrych hotelach, ale to nie jest istotne.
              Albo się to kocha, albo nie. Pozdrawiam wszystkich podróżników.
      • Gość: malyzna Re: Bogaty czy Biedny - wracajac do tematu... IP: *.lanet.net.pl 07.02.07, 11:38
        lepiej nie mozna bylo tego ujac!
      • Gość: skywalker smok wawelski rulezzz ! :) IP: *.paemt705.dsl.brasiltelecom.net.br 21.06.07, 19:29
    • lotnik123 Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 22.01.07, 05:00
      Witam,

      Moze streszcze kilka watkow o optymalizacji mojej podrozy,
      ktore wyazuja ze daje sie dosc tanio podrozowac(chociaz warto miec
      przy tym szczescie i pewne zabezpieczenie finansowe
      na wypadek gdyby nie dalo sie tanio jakiegos etapu przejsc - bo to jest tak
      czasami,ze jakies ryzyko ktore w 90% przypadkow konczy sie sukcesem
      mozna podjac tylko wtedy gdy ma sie pieniadze na problemy gdy sie
      odniesie porazke).

      1.Krosno-Nemgheheze(HU) autostop darmowy od 8.00 do ok. 11.00
      Nemgeheze(HU)-Szolnok(HU)-Lavahaza(HU)-Arrad(RU) (nie wiem czy dobrze pamietam
      nazwy miast
      pociag tutaj bylo dosc drogo(mniej wiecej jak w Polsce)
      2.Arrad(Ru)->Bukareszt pociac(30$) udalo mi sie wytargowac u konduktorow
      3.Bukareszt -Constanta 12$
      tam spotkalem mloda dziewczyne ktora mnie oprowadzila po miescie,
      a potem razem z jej chlopakiem pojechalismy Vama-veke(po granica z Bulgaria)
      nastepnego dnia(po kapiei w Morzu Czarnym) zlapalem bezposredniego stopa do
      Stambulu
      Calosc trasy mogla byc tansza jesli pojechaloby sie do Odessy ze Lwowa i potem
      Promem
      do Stambulu bez kajut(ok 40$)
      4. W Stambule dzieki ciezkiemu przeowodnikowi, spytalem o tani i czysty nocleg
      a religijny muzulmanin ktorego przypadkiem sytalem,tak sie przejal
      ze nie tylko znalazl mi nocleg za 5$(dla porownania nocleg w Markowych
      Szcawinach
      to 25pln podobnie w Pieciu Stawach) i jeszcze zaprosil na kolacje do
      znajomego Kebab
      bar-u(niestet nastepnego dnia nie odnalazlem tegoz miejsca).
      5. Nastepny dzien nocleg w Polonekoy(Adampolu) wioska zalozona przez Adama
      Czartoryskiego
      i nocne Polakow rozmowy do 2-3 w nocy.
      6.Autobus do Van(ok. 15$ chyba,ale do Teheranu mozna bylo jechac za ok. 30,
      niektorzy wiedza jak za 20 pojechac,ale ja chcialem do Van, tam przespalem sie
      na tarasie hotelu za 1$ albo cos w tym stylu, a na poczatku byly tylko noclegi
      po 25$
      7. 10$ DOgubayazit i krotka wycieczka do gory Arrarat i wieczorem dotarlem do
      "strefy niskich cen" czyli Iranu(Mercedesem podroz z biletem kupionym
      na dworcu to ok 2-3$/1000km,ale ja czesto jezdzilem VOLVO(4-6$ za 1000),
      hotele 2-6$,ale np spotkany w Tabriz Holender nocowal w pokojach wieloosobowych
      z Persami za <1$. A wspomniany Holender zarabial jako sprzedajacy bilety metra
      w Londynie(lub cos podobnego,zadne kokosy). Jechal do Afganistanu,
      ale niech mi nikt nie mowi, ze <1$ to drogo(moj czynsz wynosi 239pln/miesiac=~80$
      w Warszawie i jest to pewien z nizszych).
      8. Przy morzu Kaspijskim poznalem dziewczyne ktora zaprosila mnie do swojej rodziny.
      kolejny nocleg,na wyspie Hormoz zaprosila mnie wfirma geologiczna, w Masolueh
      zaprzyjaznilem sie z miejscowymi i dostalem szalas do wylacznej dyspozycji.
      w Esfahanie przed mecztem Imama zjadlem kolacje i dostalem nastepne zaproszenie
      do rodziny perskiej(ale jechalem do Teheranu wieczorem).
      9. w Drodze powrotnej W Erewaniu po najdrozszym noclegu w hotelu poszedlem na
      dworzec nauczony doswiadczeniem sprzed wielu lat,ze tam babuszki szukaja
      gosci na nocleg i co prawda babuszki nie znalazlem, ale jakis facet zaczal ze
      mna rozmowe
      i dowiedzialem sie, ze poprzedniego dnia nocowal niedaleko za 20x mniej niz ja,
      poszedl szukac dla mnie noclegu i znalazl za 1,5 raza drozszy niz jego bo
      slaby ze mnie Ormianin byl(ale po rosyjsku zdecydowanie lepiej gaworzylem niz
      gospodarze).
      Na placu Rewolucji pzrypadkowo spytany o miejsce z przewodnikami Lonely Planet
      gosc okazal sie Wlochem i podarowal mi jeden ze swoich dwu.
      10.W pociagu do Tibilisi spotkalem dwoje Ormian swiadkowJehowy ktorzy zaprosili mnie
      do swojej ciotki,a pozniej razem pojechalismy do Batumi do drugiej ciotki
      gdzie piec dni czekalem na prom
      11. Na promie spotkalem lekarza, ktory zaprosil mnie do swojej rodziny(a
      wlasciwie rodzicow)
      domu i nastepnego dnia mialem wycieczke po Odessie takze.
      12. We Lwowie na dworcu czekal na mnie jakis wspolpracownik tegoz Rosjanina z
      Odessy
      i zjadlem obiad u polskiej rodziny we Lwowie

      Spora czesc kosztow wygenerowal hotel w Erewaniu kilka glupich pomyslow(rezygnacja
      z bezposredniego autobusu Tabriz-Erewan), rozpusta(prom z Batumi do Odessy zamiast
      powrot do Stambulu i stamtad prom), gdyby mi sie chcialo lepiej przygotowac
      z pewnoscia kilku wpadek bym uniknal.

      W kazdym razie cala moja podroz zamknela sie w kwocie 2400/45 dni(+wiza Iranu
      100$),
      a jak mowie bylo kilka posuniec, ktore byly swiadomie nieoptymalne,
      spotkalem tego Holendra(ktorego podrozowal pewnie ze dwa razy taniej i Polaka
      ktory wracal z Syrii i Jordanii(takze zdaje sie, ze nie byl tak rozrzutny jak ja).
      Czy to sa pieniadze, ktorych ktos zdeterminowany nie moze zarobic odlozyc
      w ciagu roku??? Moim zdaniem moze,tylko trzeba zmienic sobie priorytety,
      znam ludzi ktorzy psiocza na swoj los i pieniadze zarabiane, a jednoczesnie
      nie zal im bylo wydawac nie tylko na piwko czy papierosy,
      ale nawet na piwko w knajpie.
      Trzeba po prostu ustalic sobie co jest dla nas wazne, gdy w 1997 roku jechalem
      na Kaukaz to zdecydowanie nie wydawalem swoich pieniedzy na bzdury,
      (zreszta bardzo rzadko mi sie to zdarza)
      a wtedy utrzymywalem sie wylacznie z prac dorywczych i stypendium

      Jesli chodzi o to jaki sposob podrozowania pozwala najbardziej poznac kulture kraju,
      to uwazam, ze jednak plecak+tanie hotele i rozmawianie na ulicy
      (nawet z pijaczkami czy menelami), pozwala to nie tylko dowiedziec sie czegos
      wiecej,
      ale i cwiczy sie znakomicie jezyk. W autobusie takze nalezy gadac,gadac i gadac
      najlepiej w ichnim jezyku(np. W Iranie mialem perskie rozmowki i dzieki nim i mojemu
      slabemu angielskiemu na koncu kazdego etapu podrozy, ktos mi ja pomagal sprawnie
      wprowadzac w nastepny). Poza tym ludzie z plecakami budza naturalne wspolczucie
      i chetnie ludzie im jakos tam pomagaja(chociazby informacjami),znowu w tanich
      hotelikach
      sa najwieksze mozliwosci wymiany doswiadczen co do optymalnego podrozowania
      (bo w hotelach 5* jesli by ktos potrzebowal optymalizowac to by chyba zaczal od
      hotelu).
      Poza tym w hotelach luksusowych naturalna jest alienacja przed miejscowymi,
      to wlasnie hotel jego recepcja,ochrona etc. chroni delikwenta przed calym tym
      biedniejszym
      swiatem, ktory normalnie by go szturchal z kazdej strony, a ten szturchajacy swiat
      (kup pan pocztowke,dywan,chusteczki,chuste dla narzeczonej) jest bardziej czesto
      tylko ciekawy,chetny do rozmowy poznania sposobu widzenia swiata niz sprzedazy
      swojego towaru
      i dla samej tej rozmowy,warto sie na szturchniecia wszelkich kramarzy,handlarzy,
      taksowkarzy narazic(ja mam dobre doswiadczenia :-)).

      Pozdrawiam
      Piotr
      • poledownunder Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 23.01.07, 23:59
        sama wielka podrozniczka nie jestem, glownie z wygody i lenistwa, i podziwiam
        tych, ktorych pasja pozwala im realizowac marzenia. bo to o pasje sie chyba
        wszystko rozbija.

        mam szczescie, bo mieszkam na koncu swiata, a to juz przygoda sama w sobie, ale
        spotykam tu ludzi, ktorzy nowa zelandie odwiedzaja za praktycznie grosze -
        podrozuja glownie autostopem (sa i tacy, ktorzy przez Atlantyk sie autostopem
        przeprawili), czasem lapia sie do jakiejs pracy, wynajduja sponsorow, mieszkaja
        katem u poznanych w drodze ludzi... a jednoczesnie dostaje maile w stylu "o
        nowej zelandii moge tylko pomarzyc". mysle ze ich autorzy albo tak naprawde
        marza o czyms innym a podrozowac by chcieli na dokladke, albo nie maja w sobie
        tyle pasji aby swe marzenia zrealizowac.
        • Gość: Piotr Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: 195.205.45.* 25.01.07, 17:22
          Jesli chodzi o stopa morskiego to jak bylem u tych swiadkow Jehowy w Batumi
          to chcialem zlapac stopa morskiego do Odessy,ale poludniowokoreanski marynarz
          rzekl ze to "nie dla Tiebia"(to byl statek hotelowy), no i po upewnieniu sie u
          Anglikow ktorzy zeszli na lad ze to rzeczywiscie nie "dla mienia" darowalem sobie,
          ale jakbym chcial droge oszczednie zrobic to pojechalbym przez Rosje
          (ale nie poznalbym wtedy na statku czleka z Odessy i nie zwiedzilbym
          jej gruntownie).


          Pozdrawiam
          • Gość: Kasia Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.dip.t-dialin.net 25.01.07, 21:24
            Naprawde wydaja mi sie smieszne te klotnie np o sredniej krajowej. W kazdym
            kraju sa ludzie ktorzy mniej i wiecej zarabiaja i kazdy musi to zrozumiec a nie
            zazdroscic i o to byc zlym na osoby ktore na wszystko sobie pozwolic moga.
            Czytajac opowiesci o wielu podrozach wiadomo wlaczy sie jakas zazdrosc ale nie
            pobilabym przeciez nikogo bo sobie na to pozwolic moga!!Przeciwnie czytam i
            sprawia mi przyjemnosc dowiadywanie sie nowych rzeczy mimo ze moze nie zobacze
            tego nigdy.jak na razie planuje pierwsza swoja podroz "w dalekie strony" na
            St.Lucie i sie barzdo ciesze bo tez o tym marzylam!
            • Gość: WW Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.igo.wroc.pl 26.01.07, 14:10
              Nie wiem jak przy pensji 1500 zl netto - utrzymujac sie samemu i samemu
              oplacajac wszystko mozna odlozyc pieniadze na podroz w jakies egoztyczne
              miejsce? Najtansza oferta do Indii, KEnii, Tajlandii to 4 tys.
              • Gość: zaskoczony Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.07, 15:13
                a ja mam pytanie do Pana northa..... prosze powiedziec czym sie Pan zajmuje ze
                ma na wszystko pieniadze?w Polsce jest dziwny zwyczaj ukrywania swoich dochodow
                i wstydzenia sie posiadania sporego majatku,czy Pan tez sie tego wstydzi?? jesli
                zarabia Pan duza kase to OK udalo sie Panu, ale czy jest Pan w stanie powiedziec
                skad sie biora te pieniadze bez skrepowania??ciekaw jestem skad bierze Pan takie
                pieniadze na tyle podrozy
                • Gość: Kasia Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.dip.t-dialin.net 26.01.07, 15:27
                  i kolejny gosc nie potraficacy ukryc swojej zazdrosic "zaskoczony" co cie za
                  przeproszeniem obchodzi jak north swoje pieniadze zarabia. Ma duzo i tyle juz
                  daj sobie spokoj z doszukiwaniem wad bo to ci w twojej zawisci na bank nie
                  pomoze...
                  • Gość: zaskoczony Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.07, 16:58
                    nie wiem sakd wywnioskowałas ze jestem zazdrosny?czy wykla ciekawosc jest czyms
                    zlym ?? niech sobie zarabia ile chce ale czy nie moge wiedziec skad ma takie
                    pieniadze?mi moje wystarczaja do zycia takiego jak chce i nikomu niczego nie
                    zazdroszcze,wiec skoncz z tymi bzdurami.zwykla ciekawosc bez podtekstow
              • s.wawelski czy Biedny może zwiedzać Świat ? 26.01.07, 23:48
                Gość portalu: WW napisał(a):

                > Nie wiem jak przy pensji 1500 zl netto - utrzymujac sie samemu i samemu
                > oplacajac wszystko mozna odlozyc pieniadze na podroz w jakies egoztyczne
                > miejsce? Najtansza oferta do Indii, KEnii, Tajlandii to 4 tys.

                Oczywiscie, ze nie. Tak samo jak nie kupisz sobie przy takich zarobkach
                Porsche. Niemniej, jezeli chcesz sie czasem przejechac Porsche przy niskich
                zarobkach to np. mozesz sie zatrudnic jako vallet przy restauracji i czasem Ci
                sie zdarzy taki samochod odwiezc na parking.

                Podobnie jest z podrozowaniem. Nie musisz duzo zarabiac by moc pojechac do
                innego kraju, choc nie zawsze to bedzie podroz komfortowa czy umozliwiajaca
                dokladne zbadanie terenu dysponujac duza iloscia czasu. Np. mozesz pracowac na
                statkach handlowych. Napewno jest to wyrzeczenie, ale czasami zejdziesz na lad
                w jakims egzotycznym kraju. Mozesz tam wowczas zostac dluzej i zaokretowac sie
                na nastepny statek szukajacy brakujacego czlonka zalogi.

                Jak widzisz alternatywa zawsze jest. No to co bedzie?

                S.W.
                • Gość: Dziewczyna Re: czy Biedny może zwiedzać Świat ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 13:10
                  S. Wawelski masz racje, alternatywa jest zawsze chociaz ktos zarabiajacy gorzej
                  musi wykazac wiecej odwagi, sprytu, czy samozaparcia:-)
                  Ja zamiast wybrac sie do pracy na statek handlowy (do tego brak mi chyba
                  odwagi:-) szukam innego sposobu, poznaje tajniki gieldy i kazdy zaoszczedzony
                  grosz inwestuje w fundusze inwestycyjne, zaczelam troche grac na gieldzie i
                  chociaz nie sa to oszalamiajace kwoty to w zasadzie bez specjalnego wysilku na
                  podroz zarabiam (fakt: noclegi w srednich hotelach, bilet w promocji,
                  komunikacja publiczna,itp)i poznaje coraz dalsze zakatki naszego globu. Kasy
                  nie wydaje na drogie ciuchy, kosmetyki, imprezy.A gdyby ktos sadzil, ze
                  zarabiam kokosy to wyjasniam, ze jest to srednio 1600 zl netto.
                  Pozdrawiam
              • Gość: leming Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.aster.pl 21.06.07, 23:47
                Co rozumiesz przez "oferte"? Najtanszy przelot REGULARNY do Indii to 2200
                (Finnair, Aeroflot). A jakies Last Minute bywaja jeszcze tansze (tylko na
                krotko, a tamten Finnair to nawet na 3-6 miesiecy). Tylko ze teraz wizy do Indii
                wprowadzili :-( I to nie tanie :-(
                • kornel-1 Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 05.08.07, 08:46
                  Gość portalu: leming napisał(a):

                  >Tylko ze teraz wizy do Indi i wprowadzili :-( I to nie tanie :-(

                  Wprowadzili nie wizy, lecz opłatę za wizę.

                  kornel
                  kornel-1.webpark.pl
    • Gość: biotona Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 14:07
      Zawsze marzyłam o podróżowaniu i od 16 roku życia zaczełam na to zarabiać w
      wakacje i soboty w pobliskim sklepie. Moje pierwsze wyjazdy były w Bieszczady,
      Gorce, Tatry. Teraz mam 30 lat i byłam w ok.60 krajach. Zarabiam więcej niż
      średnia krajowa, ale żeby podróżować muszę oszczędzać. Moja szefowa zarabia
      ok.15 tys.na rękę miesięcznie i marzy o wycieczce do Włoch. Uważa, że ją na to
      nie stać.
      Mam dobrą koleżankę, która odkłada po 100 zł. miesięcznie i raz na 3 lata
      gdzieś jedzie. W zeszłym roku była w Czarnogórze i Albanii.
      Obserwując znajomych widzę, że najważniejsz jest chęć. Są tacy, którzy nawet na
      darmowy wyjazd się nie skuszą - choć niby marzą o podróżach.
      • Gość: no jasne ze tak Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.spray.net.pl 27.01.07, 16:43
        eh, oczywiscie ze tak;
        kazdy moze podrozowac; mi sie udawalo przy ok. 1300 na mc przy samodzielnym
        utrzymywaniu sie jezdzic raz na rok na miesiac do jakiegos kraju w europie
        zachodniej, gdzie przeciez bylo drozej niz w polsce i nie lezalam na plazy a
        intensywnie zwiedzalam; wiec sie da; teraz zarabiam znacznie wiecej, ale i tak
        oszczedzam na podroze, bo chce wyjechac 3-4 razy na rok, i przynajmniej raz
        gdzies daleko na mc; ze znanych mi podrozujacych osob wszyscy na ten cel
        oszczedzaja, choc wiekszosc jest powyzej sredniej warszawskiej; wedlug mnie
        jesli ktos nie podrozuje to dlatego ze tak naprawde nie chce; moja kolezanka
        pare miesiecy temu, jak jeszcze cieplo bylo, spedzila 3 tyygodnie na trekkingu w
        rumunii i na ukrainie - swietne zdjecia starych zaniedbanych lecz pieknych
        cerkiewek, koszt razem z dojazdem 500 zlotych; niewiele jest pracujacych osob,
        ktore nie uskladaja tyle przez rok; nie bardzo chce mi sie wierzyc, ze ktos kto
        chce, nie moze; raczej ma inne priorytety i woli inaczej wydawac te pieniadze,
        ktore ma;
        • danutka661 Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 27.01.07, 18:32
          Przeczytałam wszystkie wypowiedzi i o dziwo wszyscy macie rację!Bo co to znaczy
          podróżować?To nie tylko wyjazdy w dalekie kraje...wiecie jak ja zaczynałam?No
          było to trochę temu...jak patrzę na przeliczniki ZUS-owskie to wtedy zarabiałam
          60% średniej krajowej.Od moich znajomych różnilam się tym że zawsze mnie
          ciągnęło "w świat".,więc ciułalam z tych 60% co miesiąc po trochę i spelniło
          się ...pojechałam do Bułgarii he,he Pociągiem przez Rumunię .2,5 doby w
          pociągu...ale ja bardzo chciałam...teraz nie narzekam na zarobki więc stać mnie
          na ciekawsze wyjazdy,ale już wiem że jeśli się to kiedyś zmieni/oby nie/ to
          zacznę od zera.Może to będą wtedy tylko Bieszczady,a może aż Bieszczady.Nie
          spierajmy się tutaj,bo jak już ktoś wcześniej zauważył podróżowanie to
          pasja,tak jak zbieranie znaczków ,słoników itd.I jeszcze jedno -nie ma
          znazcenia czy to jest wyjazd z super biura czy włóczęga -każdy z nas wybiera
          coś co mu odpowiada,ale łączy nas jedno - chcemy
          poznać ,zobaczć,dotknąć ,posmakować,poczuc...i każdy z nas zrobi to na swój
          sposób,każdy przywiezie inne wrażenia...
          • Gość: Marzena Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 18:40
            Danutka- ujelas cala dyskusje najlepiej jak można!!!:-))))))))
    • katahdin Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 27.01.07, 20:40
      Bardzo czesto, przed podroza czy po podrozy slysze pytanie:
      czy ja mam tam rodzine ! Nie, nie mam, odpowiadam.
      Znajomy kupil duzy samochod z mysla o podrozach po kontynencie,
      moje prognozy co do niego sprawdzily sie, samochod stoi w garazu :)))
      Inni wynajduja tysiace usprawiedliwien, tlumacza sie, ze dzieci,
      ze praca, ze bardzo chcieliby, ale ... juz nie slucham.
      Dla mnie zawsze podroze byly czescia mnie, najpierw ksiazki
      i mapy pozwalaly na ich odbycie (szkola podstawowa), pozniej wiek
      pozwolil na ich realizowanie, a pieniadze zawsze znalazly sie.
      Pasja, to jest to co nam nie pozwala usiedziec dluzej na miejscu.
      Niestety, podroze naleza do tych przyjemnosci, ze bez pieniedzy
      nie da sie. Placic za przelot 1500-1900 $$$ x 2 czy nawet x 4,
      niejeden z nas zada sobie pytanie, czy warto...czy musimy wlasnie tam...
      Ja probuje wszystkiego, w zaleznosci od stanu ducha i zmeczenia.
      Natomiast nigdy nie zrozumiem osob ktore co roku jezdza w te same
      miejsca, ten sam rodzaj odpoczynku. Lenistwo, wygoda czy brak
      wyobrazni ?
      Nad monitorem, na scianie wisi olbrzymia mapa swiata, gdzie
      w tym roku ? jeszcze nie wiem, ale pracuje nad tym...

      ps. pozdrawiam obiezyswiatow :)))
      • danutka661 Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 28.01.07, 12:15
        Katahdin,a ja mimo wszystko tych ludzi staram się rozumieć/mam na myśli tych od
        np. smażenia na plaży/-nigdy nie usłyszą ode mnie gadki w stylu po co Ty tam
        jedziesz.Jadą bo lubią ,ja nie lubię więc nie jadę .I w zasadzie tylko tym się
        różnimy.Natomiast jedna rzecz wyprowadza mnie z rómnowagi -takie ględzenia i
        narzekania.Tak dla podsumowania z innej beczki-koleżanka kupila sobie nowy
        ciuch i zachwycona wpada do biura.Jeśli jej powiem że mnie się nie podoba to
        pomyśli że jestem zazdrosna,jeśli wbrew sobie o rzeknę że jest śliczna to ją
        okłamię.A to przecież proste jak drut-jeśli coś nam się nie podoba nie oznacza
        wcale że to jest brzydkie.I tak jest właśnie z podróżami
    • Gość: Turysta Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 20:24
      Świat jest daleki i bliski... Wydaje mi się, że ten daleki jest jednak dla bogatych, chociaż nie aż tak bogatych jak się niektórym wydaje. To też kwestia tego na co ludzie chcą wydawać swoje pieniądze. Mnie interesują np. starozytne cywilizcje, jeżdżę na wycieczki objazdowe. Byłem w Egipcie,Turcji za kilka tygodni jadę do Meksyku, byłem również w Kenii.Gdy moi znajomi ( materialnie stoją tak jak ja lub lepiej) pytają ile mnie to kosztuje, to najczęściej zaczynają się dywagacje na temat jaki samochód mozna za tę kwotę kupić. Oczywiście auta mają lepsze od mojego, ale ja wolę mieć tańszy samochód i spełniać swoje marzenia :)
      • Gość: K Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 01:50
        A inni mniej zarabiają, nie mają bryki a podróżują sami bez biura, w tanich
        hoetlikach śpią ale świat poznają!
        • Gość: phi_phi Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.orange.pl 03.02.07, 12:56
          a ja wlasnie wrocilam z londynu :-) przepiekne miasto!!! i moze nie byla to
          podroz marzen ale na taka w tej chwili uzbieralam kase. to do wszystkich
          niedowiarkow z tego forum;-)
          • Gość: hehe Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.07, 19:21
            ale podroz...zeby byc w londynie wystarczy 200 zl....zaszalalas
            • tierralatina Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 03.02.07, 20:47
              Od czegos trzeba zaczac. Co jest zlego w Londynie?
              • Gość: Skywalker Tierralatina IP: *.paemt705.dsl.brasiltelecom.net.br 21.06.07, 19:36
                swiete slowa
                sam zaczalem w Londynie
                i wszystkim polecam
                ale uwaga - tam trzeba potencjalu ;)
                na zawsze bedzie to juz moje miasto
                Pierwsze Wsrod Rownych :)
            • amused.to.death Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 03.02.07, 21:22
              > ale podroz...zeby byc w londynie wystarczy 200 zl....zaszalalas

              może i tak, jeśli śpisz w parku.
              Moje trzytygodniowe wakacje w Londynie kosztowały mnie mniej więcej tyle co ponad 2 i pół miesiąca w Azji Połud.-Wsch. Przy czym w Londynie musiałam oszczędzać.
              • voyager747 Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 04.02.07, 00:10
                Hotele i jedzenie jest w Londynie drogie, ale bilet na samolot można kupić
                tanio, odwrotnie jak w Azji, bilet drogi a reszta tania.Nawet w jakiejś promocji
                to i tak samolot do Azji kosztuje ok.2000 pln od osoby.Podróż do Azji, to jednak
                spory wydatek.
                Wracając do tematu, to na jakieś wakacje last minute można wyjechać za jakieś
                1200-1500 pln od osoby, np. do Turcji, Tunezji itp. Porównywalne pieniądze można
                wydać na wczasy w Polsce. Ostatnio moi znajomi byli w Turcji i płacili po 1150
                pln od osoby za 5* ALL, fakt,że po sezonie ale trochę pozwiedzali i wrócili
                zadowoleni.
                • Gość: reee Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.07, 10:40
                  jezeli wydalas w 3 tyg tylle ile w 2,5 miesiaca mozna wydac w azji to juz jest
                  dopiero szczyt glupoty....
                  • amused.to.death Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 04.02.07, 13:29
                    o, a dlaczego???
                    lepiej byłoby gdybym wszystko obejrzała tylko z zewnątrz?
                    Tak chyba robi zresztą większość Polaków...bo poza darmowymi muzeami to rzadko można było usłyszeć nasz język podczas zwiedzania.
                • Gość: Rea Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.chello.pl 04.02.07, 10:41
                  Chcieć to móc - ja wyznaję taką zasadę.
                  Jeśli w wymarzone miejsce nie mogę pojechać w tym roku, to oszczedzam, szukam
                  promocji lotniczych, sprawdzam rózne opcje itp.itd tak aby w nastepnym, czy
                  jeszcze kolejnym pojechać.
                  I nie lubię gdy znajomi wyliczają ile to ja kasy muszę mieć, żeby tak szaleć -
                  bo wystarczy myslec, kalkulowac i nie trzeba zarabiac kokosów aby jezdzic.

                  Przykładowo: jadę na narty przed ścisłym sezonem w Alpy (np.rezygnuję z
                  rodzinnych świąt i Boże Narodzenie spędzam na nartach,mieszkam w studio,wiec
                  sama gotuję) i za 1500zł szusuję przez tydzień ile wlezie, bo to kocham.
                  A znajomi jada na ferie do Zakopca -teoretycznie w Polsce taniej, ale jakby
                  podliczyć noclegi,jedzenie na Krupowkach, a przede wszystkich komfort (i cenę!)
                  szusowania to się okazuje, że zapłacą więcej! Bo wydać 10zł na wjazd wyciągiem
                  to paranoja. Jakby podzielic cenę alpejskiego skipassu na ilość wjazdów wyjdą
                  grosze, a w kolejkach nie stoję, trasy 100x lepsze. Ale oni swoje wiedzą -ze w
                  Alpy burżuj, a średniaki jezdza do Szczyrku, Białki i Zakopca. Wrr.

                  Ale sie rozpisałam, sorki :)
                  • Gość: oranjefanka Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.spray.net.pl 05.02.07, 10:57
                    hehe, popros ich, zeby policzyli ile placa za kilometr przejechany na nartach:)
                    alpy okazuja sie duzo tansze wtedy, bo nie stoisz w kolejakch przewanie,
                    szybciej wjezdzasz itd. po takiej kalkulacji czesc moich znajomych zmienila
                    zdanie i zasuwa z nami w alpy w tym roku; ale oni faktycznie chca pojezdzic;
                    • magnuna Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 05.02.07, 13:15
                      Ja ze znajomymi ktorzy chca pojezdzic na nartach i zawziecie jezdza po Polsce
                      juz przestalam dyskutowac. Dla mnie kazde porownianie wypada na plus dla Alp, a
                      oni mecza sie po trawie, kamieniach na 500 m stokach stojac 40 min w kolejce.
                      Ale jesli ktos tak lubi?
                      • Gość: phiphi Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: 217.116.110.* 06.02.07, 17:30
                        nie wiam po co ludzie ktorzy nigdzie nie byli czytaja te forum. jezeli ktos
                        uwaza ze urlop w londynie to jest koszt 200zl i wogole ze nie ciekawe miejsce i
                        wogole czym tu sie chwalic to sie ewidentnie osmiesza. moglby od poczatku
                        przewczytac wszystkie posty to by wiedzial o co chodzi. a zreszta co ktos moze
                        wiedziec na temt wyjazdow skoro uwaza ze 200zl wystarczy na londyn. nie
                        osmieszaj sie kolego hehe
                      • Gość: phiphi Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: 217.116.110.* 06.02.07, 17:33
                        to bylo do hehe
    • Gość: rangoon Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 01:08
      Moze kazdy kto chce,no moze nie akurat obywatel Korei PLn.
      Kto chce,mysli i szuka,przede wszystkim informacji jak zrobic to tanio i
      sensownie.No i jednak ma troche czasu na to wszystko i jest w stanie tym czasem
      elastycznie zarzadzac.Biorac pod uwage iz jeszcze w zeszlym roku mozliwy byl
      przelot do meksyku i z powrotem za 80 euro,zas koszty utrzymania sa tam
      porownywalne z Polska,nie mowie oczywiscie o hotelach,trudno zaprzeczyc ze
      tydzien na ra
      • Gość: Obserwator Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 09:00
        Dołączę się do dyskusji. Moim środkiem transportu jest rower. W ubiegłym roku
        byłem nim w czeskich górach Jesenik i słowackich Tatrach Niskich. W tym roku
        wybieram się w Karkonosze i Masyw Śnieznika na ok.8 dni, potem w Tatry Wysokie
        na ok. 14 dni i jeśli dopisze szczęście, wystarczy samozaparcia i silnej woli
        to na Bałkany. Takie podróżowanie nie jest łatwe, jednak sprawia mi wielką
        satysfakcję. Jednak wcale nie jest takie tanie, jakby się mogło wydawać, choć
        oczywiście nie kosztuje tyle, co lot samolotem czy choćby nawet pociągi. Jednak
        chciałbym zwrócić uwagę na inny problem. Zarabiam obecnie 800 zeta na rękę.
        Jestem po studiach i opracuję w samorządzie. Wielu myśli, że to "nizeła fucha",
        ale tak naprawdę dobrze tu zarabiają ci na wyskoich stołkach. Jesli jesteś
        zwykłym urzędasem, to odwalasz czarną robote i niewiele za to dostajesz. Urlop
        26 dni w miesiącu to na podróże trochę mało, tym bardziej że nie chcą ci dać go
        więcej niż 2 tygodnie z rzędu. Moim marzeniem jest rowerowa podróż na Kaukaz.
        Nie martwię się, że nie będę miał na nią kasy, bo to zawsze można jakoś
        zorganizować. Ale taka podróż trwa 60 dni i nigdzie nie dostanę tyle wolnego.
        Muszę zrezygnować z pracy. Moja dziewczyna kończy za rok studia. Chcielibyśmy
        razem zamieszkać, ale z zarobkami 800 zeta nie ma możliwości kupna mieszkania.
        Nawet jeśli dwie osoby zarabiają po 800 to wychodzi im 1600 na miesiąc. Nie
        chcę narzekać, ale to naprawdę niewiele. Trzeba za to opłacic mieszkanie (o ile
        się je ma) i utrzymać. Cieżko co? Miech nikt mi nie mówi, że bezrobocie jest
        niskie bo to nieprawda. Mówią tak ci, którym sie udało dostac dobrą pracę.
        Nieważne jak to zrobili-po znajomości czy też własną ambicją i umiejetnościami.
        Dzisiaj każdy sposób jest dobry. Ale zmierzając do sedna sprawy...Mam dwa
        wyjścia-albo zostanę w robocie i zadowole się krótkimi podróżami po polsce i
        ewentualnie po krajach sąsiednich (może odłoże po roku czy dwuch na jakąś
        wycieczkę z dziewczyną np. nad Adriatyk), albo zrezygnuję z roboty i spełnię
        swoje marzenie. Tylko jeśli to zrobie, to potem może być ciężko ze znalezieniem
        dobrej pracy i tym samym ze wspólnym zamieszkaniem z dziewczyną. Życie nie jest
        takie proste, jak może się wydawać. Kwestia priorytetów...
        • Gość: tsd Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.spray.net.pl 08.02.07, 09:44
          rzeczywiscie kwestia priorytetow;
          oboje jestescie mlodzi, wiec jesli bardzo chcesz podrozowac mozesz zrobic tak:
          nazbierac kase na podroz
          rzucic robote i podrozowac
          wrocic do PL i znalezc nowa prace, jestescie mlodzi, zakladam ze komunikatywni,
          w wwie przyjma was od reki w empiku, mcdonaldzie, obsludze klienta, kfc itd. -
          wielka kasa to nie jest, ale...wiecej niz w samorzadzie (1000/1400);
          wynajecie pokoju we wspolnym np. dwupokojowym mieszkaniu to koszt ok. 600/700
          pln, rachunki, bilet, jedzenie, internet - kolejne 700 na mc - wiec 2 pensje
          wam wystarcza i jeszcze zostanie...na podrozowanie lub inne przyjemnosci;
          w tym czasie mozecie sie tez zajac szukaniem nowej, lepszej pracy, ktora predzej
          czy pozniej znajdziecie; skonczyliscie studia, wiec macie potencjal, znacie
          jezyki utd.
          nie mowie ze to jest lekki wariant, ale teraz macie lzej?

          oczywiscie - kwestia priorytetow czy chcecie i macie odwage tak zrobic, ot i
          cala prawda;
          • Gość: monia Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: 80.50.32.* 08.02.07, 09:58
            zawsze mozna poszukac lepszej pracy niz za 800zl. dla mnie studia to nie jest
            duze osiagniecie tez je skonczylam i pracuje w sklepie ze sprzetem rtv i agd
            zarabiam 1500zl. jak ktos chce to zawsze znajdzie cos lepiej platnego. dodam ze
            u mnie caly czas potrzebuja ludzi do pracy
            • Gość: Obserwator Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 10:22
              Nie twierdze, że studia to jakieś wielkie osiągnięcie, ale chyba czlowiek po
              studiach ma prawo żadać lepszych zarobków niż pomocnik murarza czy kelner w
              McDonaldzie. W praktyce jest inaczej. Wprawdzie studia nie dają jakiejś
              wielkiej wiedzy, bo w pracy wszystkiego trzeba się uczyć w praktyce, jednak
              dają tą pewność, że człowiek jest bardziej kumaty, operatywny, ambitny czy też
              pojętny niż obszczymur stojący pod sklepem (oczywiście są wyjątki). Po drugie
              studia studiom nie równe. Dzisiaj wiele jest szkół wyższych prywatnych, które
              oferują magistra za pieniądze. "Płać a dostaniesz dyplom"-to ich dewiza. Kumpel
              też pracuje w sklepie agd-rtv i zarabia 700 na ręke + premie za utarg (jakies
              300 zeta przy dobrym miesiącu). Powiedz gdzie zarabia się 1500 w agd-rtv to
              zaraz tam jade...Tyle tytułem dygresji od tematu...A co do pozostałych kwestii,
              to...zobaczymy co czas pokaże i życie przyniesie (oczwiście nie będę czekał
              bezczynnie i zdawał się na los). W KIERUNKU MARZEŃ, WBREW PRZECIWNOŚCIOM, ZA
              GŁOSEM SERCA...
              • Gość: monia Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: 80.50.32.* 08.02.07, 10:38
                w kazdym sklepie duzej sieci w gdansku.
              • Gość: tsd Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.spray.net.pl 08.02.07, 10:49
                to jest wlasnie twoj priorytet, jesli skonczyles takie a nie inne studia;
                wolisz zarabiac pieniadze zgodnie z zasada ze zadna praca nie hanbi i miec na
                podroze
                czy
                pracowac przy biurku za grosze, ale za to nie musisz mowic ze pracujesz
                fizycznei czy w serwisie, ale nie masz za co podrozowac;
                przeciez jakbys chcial to moglbys na work&travel pojechac na 4mce albo do uk
                nawet na przyslowiowy zmywak
                praca za ok.1400 jest w duzych maistach do dostania, choc - to fakt - niezbyt
                ambitna;
                inna sprawa czy rzeczywiscie myslisz, ze zadna praca nie hanbi;
                • Gość: Obserwator Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 11:09
                  Oczywiście że uważam, iż żadna praca nie hańbi. Sam pracowałem jako parkingowy,
                  pomocnik murarza, fizol w firmie wodno-kanalizacyjnej (ah co to były za
                  czasy...przed szychtą browarki, na szychcie browarki, po szychcie browarki
                  hehehe). Co do roboty w UK to myslę o tym i prawdopodobnie tam wyląduję;). A
                  może uda się coś załapac tutaj? Wiesz to nie jest tak, że nie chce mi się
                  pracować fizycznie czy w sklepie a agd-rtv, ale jednak uważam że uczyłem się po
                  to, by coś z tego życia mieć. Jednak czas weryfikuje moje poglądy. Myślałem, że
                  koleś z głową na karku może coś tutaj zdziałać, ale od kiedy pracuje jako
                  urzędaś, zmieniłem zdanie. To cud że dostałem się do tej roboty bez znajomości
                  (a jednak mozna:D), ale samo dostanie się jeszcze nic nie znaczy. Perspektyw
                  awansu nie ma praktycznie żadnych, w "firmie" żadzi banda kolesi, którzy
                  spijają śmietankę a szarakom rzucają ochłapy w myśl zasady "ciesz się, że cię
                  wogóle przyjeliśmy". Mieszkam w małym mieście (50 tyś.) i znalezienie pracy
                  wcale nie jest tutaj takie proste. Trzeba wyjechać-nie ma na to siły.
                  • Gość: tsd Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.spray.net.pl 08.02.07, 21:29
                    wiesz, moi rodzice mieszkaja w podobnym miescie;
                    ja mialam szczecie chodzic do szkoly, apotem juz studiowac i pracowac w wwie;
                    nie wiem gdzie jest twoje, moich rodzicow na scianie wschodniej;
                    i moja obserwacja jest taka - ze ich mentalnosc to jest dopiero przeszkoda zeby
                    podrozowac, nie pieniadze;
                    kiedy wyjezdzamy i moja mama pyta ile to kosztuje, zaraz pyta po co to robimy;
                    zaraz przelicza to na rzeczy ktore moglibysmy kupic, np. metry kwadratowe
                    mieszkanie (oni maja dom, my tez mamy meiszkanie wiec nam niepotzrebne nastepne)
                    i te komentarze byly takie same kilka lat temu (kiedy mielismy znacznie mniej
                    funduszy i 3tyg. wyjazd do wloch wymagal calorocznych oszczednosci), jak i teraz;
                    ludzie ktorzy tam mieszkaja nie podrozuja, a jesli - to wykupuja wycieczke na
                    max. 12 dni; ostatnio zostalismy zapytani czemu takie dlugie te nasze wakacje (a
                    trwaly miesiac, wiec bez przesady, no i szko leciec 11 godzin gdzies zeby potem
                    byc tak tylko kilka dni), bo 'przeciez wszyscy jak na wczasy jezdza to na 2tyg'
                    fakt, w takich miejscach nie ma ani pracy, ani klimatu na podroze;
                    zwiewajcie stamtad jak najszybciej;
        • amused.to.death Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 08.02.07, 15:06
          > albo zrezygnuję z roboty i spełnię
          > swoje marzenie. Tylko jeśli to zrobie, to potem może być ciężko ze znalezieniem
          > dobrej pracy

          to jest dla mnie najbardziej w tym wszystkim przygnebiające. Kiedy w zeszłym roku zaplanowałam swoją 2,5 podróż myślałam, że to tak dużo czasu.....I dopiero kiedy po drodze spotykałam Amerykanów, Anglików czy Australijczyków, którzy właśnie podróżowali 4,5 czy 6 miesiac to...czułam zazdrość. Z powodu właśnie tego ich przekonania, że wrócą i w miarę bez problemów znajdą jakąś pracę, w której znowu odłożą kasę na podróżowanie.
          • Gość: Obserwator Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 08:08
            Wszyscy macie po części rację. Nie jest lekko dokonywać wyborów, które mogą
            zaważyć na całym naszym dalszym życiu. Może jednak warto zaryzykować? Może dla
            poczucia wolności, jakie daje podróż rowerem, stanięcia na Elbrusie i poczucia
            przeraźliwie mroźnego wiatru smagającego twarz, spróbowania rumuńskich czy
            bułgarskich przysmaków, dotarcia na Nardkapp, przejścia granią Pirenejów od
            morza do morza, kapieli w Morzu Egejskim z widokiem na siedzibę bogów-Olimp,
            czy wreszcie samotnej wspinaczki na Aconcaguę warto? Może warto bo życie jest
            tylko jedno i nikt nie da nam drugiej szansy zobaczenia rzeczy, które uczynią
            nas lepszymi, dojrzalszymi wewnetrznie i po prostu szczęśliwszymi?
    • Gość: tzynk Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: 217.76.36.* 08.02.07, 10:24
      Mielcarek - guru taniego podróżowania. Byłem kiedys na spotkaniu z nim - super.
      www.merlin.com.pl/frontend/towar/466169
    • Gość: Agnieszka Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 02.03.07, 14:34
      www.couchsurfing.com/
      www.hospitalityclub.org/
      Jezeli potraficie zaufac ludziom...
      • beduinka Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? 01.05.07, 23:18
        Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

        > www.couchsurfing.com/
        > www.hospitalityclub.org/
        > Jezeli potraficie zaufac ludziom...

        dodam jeszcze do tego www.bewelcome.org
        • Gość: nadia Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 02:17
          podrozuje z Hospitalityclub i CouchSurfing przyznam sie ze dzieki temu
          spotkalam mnostwo wspanialych ludzi. popieram i polecam. faktycznie uczciwosc
          jest wazna, byla obawa na poczatku ale to wciagajace!! dzieki temu zwiedzilam
          kraje na ktore nie byloby mnie stac (z wlasnego niezaradztwa lub po prostu
          zbraku TEGO dopingu, okazja-ktos zaprasza czemu nie wykorzystac?) ludzie
          ktorych sama goscilam nalegali abym przyjechala i tak trafilam do hiszpani,
          francji, wloch a potem nawet do singapuru i nowej zelandii!! przeplatajcie
          zycie podrozami a w przyszlosci pozostawią najwspanialsze wspomnienia!! ale
          badzcie wyrozumiali dla swiata , dostrzegajajcie to ze ŚWIAT dla bogatych i
          biednych przygotowal to samo PIEKNO!!
    • Gość: Nietoperz Może! IP: *.chello.pl 21.06.07, 21:01
      za 180zł i z pożyczonym namiotem zwiedzałam przez 2 tygodnie Czechy i Bieszczady:) poruszałam się stopem, namiot rozbijałam, gdzie dobrzy ludzie pozwolili (albo na odludzi, gdzie nikt nie widział;)) obiadki robiłam sobie na palniku - starczy na miesiąc gotowania obiadów i herbaty na śniadanie i kolację:) wspominam świetnie:)
      • Gość: kanio Chcę jechać do Szanghaju! IP: *.b-m.pl 22.06.07, 10:15
        ale nie mam kasy!!! gdzie mam łapać auto-stop (za coś przecież trzeba kupić
        bilety na samolot)? gdzie można tam spać pod namiotem? gdzie można tanio zjeść?
        mam 300 zł oszczędności...
        • Gość: N Re: Chcę jechać do Szanghaju! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 16:49
          Podróże kosztują. Mniejsza lub większa kasę ale kosztują. Jednak jeżeli jest
          się bardzo zdeterminowanym to można zdobyć tą kasę. Choćby wyjeżdżając do pracy
          za granicę. A potem to co tam odłożysz wydasz na podróż.
          Prosta sprawa, masz odwagę chęci i determinację to tak zrobisz. Nie masz tego,
          to będziesz szukał wymówek i nigdy nie spełnią się twoje marzenia.

      • kornel-1 Re: Może! 05.08.07, 08:40
        Gość portalu: Nietoperz napisał(a):
        > obiadki robiłam sobie na palniku - sta
        > rczy na miesiąc gotowania obiadów i herbaty na śniadanie i kolację:)

        Palnik starcza na wiele lat (ja używam tego samego palnika Campingas od 14 lat).
        Rozumiem, że masz na myśli butlę ;-)
        Do gotowania prawdziwych obiadów (nie typu "zalej wrzątkie") nie wystarczy
        jedna butla CV470 w cenie ok. 30 zł. Być może dwie (60 zł). Stąd podany przez
        ciebie koszt dwutygodniowego wyjazdu 180 zł oceniam za zaniżony.

        kornel
        kornel-1.webpark.pl
    • Gość: Anka Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.asystent.ds.polsl.pl 21.06.07, 21:09
      BRAWO!!!!!!!!!!!! Gratuluje.!!!!!!!!!! Zgadzam sie całkowicie!!!
      ja na razie zwiedzam latajac tanimi liniami (bardzo sie ciesze ze istnieja:D) i
      spiac w hostelach i jest to cudowne!!! jest nadzieja na polepszenie standardu
      ale na razie ciesze sie tym ze moge podrozowac, ogladac zwiedzac i
      poznawac...... achhhhhhhhhhh:D
      Pozdrawiam
      • Gość: ewa Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.ssg.org.au 22.06.07, 03:19
        i tak i nie. Dobrze miec kase to zapewnia super warunki i otwiera wiele
        mozliwosci,ale maja ja nieliczni.Przewaza liczba ludzi,ktorzy ciulaja z roku na
        rok aby zrobic sobie wakacje.Autor glownego artykolu niestety tylko chwali sie
        ze ma pieniadze i stac go na 5*hotel,ale nie daje recepty na to jak zrobic taka
        fortune,ktora otworzy wrota do wygodnej turystyki.Nie wystarczy kochac podroze.
    • Gość: anty podróżnik Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.dnet.pl 21.06.07, 21:47
      a podróżowac nie lubię! najlepiej jest w domu pod własną gruszą! czy
      podróżowanie to musi być takie trendy?
      • Gość: didi Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.manc.cable.ntl.com 21.06.07, 23:10
        czyzbys pomylil/a fora?...
    • Gość: warszawski cwaniak Jeden i drugi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 01:08
      Tylko każdy inaczej. To oczywiste. Nad czym tu deliberować?
    • Gość: bez kompleksów Podróże są dla ludzi z kompleksami . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 07:02
      I piszę to nie z zazdrości ,a dlaczego to piszę to średnio inteligentna osoba w 3 sekundy pojmie .
      • Gość: marta ----------- IP: *.kielce.net.pl 22.06.07, 07:48
        nie czytając wszytkiego, co powyżej...
        będąc na studiach podróżowałam "za jeden usmiech", nie wchodziłam do większości
        miejsc, w których płaci sie za zwiedzanie i potrafilam przez dwa tygodnie
        zjadać niedojrzałe kradzione jabłka popijając je piwem. za spanie wystarczyła
        mi plaża czy cokolwiek innego. ale...czasy się zmieniaja i moge sobie pozwolić
        na nieco więcej. może nie na 5* hotel. ale i tak o niebo łatwiej mi podróżować.
        i korzystam z tego mogąc sobie pozwolić na różne zachcianki podczas moich
        wypadów. ale np. nie jeżdże już aż tak "w ciemno" z bardzo prozaicznego powodu -
        jeżdzi ze mną wielki ..pies:), więc wolę się upewniać, czy będziemy mile
        widziani, jeśli nie mamy namiotu. a najważniejsze jest i tak towarzystwo, z
        którym się jedzie - reszta nie ma znaczenia.
      • Gość: Ania gosc portalu Re: Podróże są dla ludzi z kompleksami . IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.06.07, 11:08
        Moze w pewnym sensie masz racje, ale ja tez mysle ze lepiej, ze to nasze
        zakompleksione i zasciankowe polskie spoleczenstwo zobaczy troche swiata, bo w
        ten sposob nauczy sie roznorodnosci i moze w nastepnym pokoleniu podroze juz
        nie beda leczeniem kompleksow, a czyms innym. My sie musimy wiele nauczyc i
        najlepsza do tego droga jest obserwowanie innych, w koncu od nie tak dawna
        Polacy maja poaszporty w szufladzie wlasnego domu, prawda? :)
    • Gość: eryk54 Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.cable.ubr02.dals.blueyonder.co.uk 22.06.07, 10:17
      a ja moze kasy tyle nie mam ale i tak biore trzy miesiace urlopu co roku i
      zwiedzam z namiotem
    • Gość: Ania gosc portalu Re: Bogaty czy Biedny - kto może zwiedzać Świat ? IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.06.07, 10:51
      A ja mysle, ze podroze dziela sie na standartowe i niestandartowe i w
      zaleznosci od tego moze nas na nie stac lub nie. Na standartowe, nawet te
      dalekie, w obecnych czasach stac prawie wszystkich bo wszystko potanialo, loty
      sa przeceniane, hotele wyprzedaja noce za bezcen byle zlapac turyuste. To sa
      tzw. przetarte szlaki, znane miejsca, przygotowane pod turyste masowego. Ja to
      nazywam standart, patrz Egipty, Tajlandie, Turcje, Cancuny. Teraz, sa podroze
      dla wytrawnego turysty, ktory nie chce byc tam gdzie wszyscy bo juz to wszystko
      widzial, i nie cierpi tlumow. Wybiera cos, co nie tylko nadaje sie do
      odpoczynku, ale przede wszystkim do rozszerzenia horyzontow - plaza w Cancun do
      takiego celu sie nie nadaje. A taka podroz to jest juz wydatek, bo i linie
      lotnicze czesto do najbardziej oryginalnychy krajow nie lataja, wiec same
      bilety sa potwornie drogie, i wszelkiego rodzaju przygotowania, jak szczepionki
      i lekarstwa sa duzym wydatkiem (prosze zapytac sie w szpitalu chorob zakaznych
      na Zelaznej w Warszawie o cene szczepionki przeciw zoltej febrze) no i pobyt
      jest klopotliwy, bo czesto nie ma hoteli do spania, trzeba isc na przygode. Na
      taka podroz ludzi ze srednia krajowa pensja w Polsce nie stac ani finansowo ani
      moralnie :) No ale przede wszystkim trzeba tez pamietac, kochani, ze dalekie
      podroze samolotem sa jedna z najwiekszych przyczyn ocieplenia klimatu i moze
      zamiast myslec o przyjemnych wakacjach w egzotycznych krajach, warto by bylo
      zrobic cos dla naszj matki Ziemi i pojechac odpoczac na polska piekna wies?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka