12.03.07, 15:39
Kochani, w przyszłym roku znowu wybieram się do Brazylii i chociaż ciągnie do
Bahia, to rozważam też inne kierunki podróży. Jednym z nich jest Amazonia.
Jeśli ktoś ma dla mnie jakieś rady/uwagi, to bardzo proszę :)
Dzisiaj zaczęłam rozglądać się w internecie za wycieczkami statkiem po
Amazonce, ale na razie znajduję takie po kilkaset dolarów dziennie... ciekawe
czy są jakieś w normalnych cenach. Marzy mi się podróż z Manaus do Belem.
Następna rzecz: trochę boję się insektów i pytanie - czy bliższa znajomość z
nimi jest w Amazonii nieunikniona? W Bahia jakoś tego uniknęłam :)
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • graza4 Re: Amazonia 14.03.07, 17:16
      Ja sama niestety nie dotarlam do Amazonii, ale mialam okazje wysluchac wielu
      opowiesci, zwlaszcza o podrozowaniu statkiem. Oprocz drogich rejsow
      wycieczkowych sa jeszcze normalne statki dla zwyklych ludzi, ale decydujac sie
      na nie trzeba sie przygotowac na spore niewygody. Na statkach jest bardzo
      ciasno, hamaki wisza tak gesto, ze wszyscy sie o siebie obijaja, do tego
      wszedzie bagaze. W czasie rejsu wlasciwie mozna tylko lezec w hamaku i czytac
      lub gadac, brak przestrzeni na inne atrakcje. Co do insektow, to jedna z
      dziewczyn opowiadala, ze jedynymi jakie jej dokuczyly w czasie rejsu byly takie
      podobne do swierszczy, ale gryzace, nie mam pojecia co to moglo byc.
    • s.wawelski Re: Amazonia 20.03.07, 05:19
      Podroz z Manaus do Belem trwa 3 dni i zwazywszy, ze rzeka ma od kilku do
      kilkudziesieciu kilometrow szerokosci to widoki z grubsza wygladaja tak: po
      lewej stronie na horyzoncie widac sciane zieleni, po prawej stronie na
      horyzoncie widac sciane zieleni i tak przez 3 doby. Urozmaiceniem takiem
      monotoni jest statek, ktory czasem plynie w druga strone.

      Drogi rejs, o ktorym wspominasz jest prawdopodobnie statkiem scisle
      turystycznym, ktory zbacza czesto z drogi wplywajac w mniejsze odnogi by
      zapoznac sie z fauna i flora. Te najtansze sa scisle transportowe i bardzo
      niekomfortowe - taki rejs dlugo sie pamieta i raczej nie od tej
      najprzyjemniejszej strony. Plyna nim raczej biedni ludzie, ktorzy czasem licza,
      ze uda im sie obrobic jakiegos mniej doswiadczonego turyste z bogatszego kraju.

      Insektow w Amazonii jest sporo, co nie znaczy, ze zawsze musisz z nimi miec
      czesty i uciazliwy kontakt. W bezposrednim sasiedztwie Rio Negro jest ich
      zadziwiajaco malo z uwagi na alkaiczny odczyn wody. Salimoes (gorna Amazonka)
      ma ich o wiele wiecej. Z kolei wchodzac do wnetrza dzungli, i to wcale nie
      trzeba zbyt gleboko, zaczyna ich przybywac. Osobiscie nie wyobrazam sobie za
      bardzo nocowania tam spiac w namiocie czy nawet na hamaku, bo cale
      podloze "chodzi", a to mrowki, a to pajaki, choc co ciekawe nie bylo zbyt duzo
      komarow - cos, co mi sie bardzo dalo we znaki w dzungli w Kostaryce.
      Najbardziej bym sie bal 5-centymetrowych mrowek, ktorych ugryzienie dlugo sie
      pamieta a sa bardzo wszedobylskie. Nie brakuje tez roznych wezy, choc
      najwieksze z nich anakondy z reguly nie atakuja na ladzie.

      Suma sumarum, polecalbym spedzic kilka dni w Amazonii w przystosowanym do tego
      obozie i wyprawy po igarapes mala lodka prowadzana przez doswiadczonego
      sternika. Jako przewodnika mielismy Indianina Tucano, ktory byl prwdziwa
      skarbnica wiedzy o dzungli. Wypatrywal w gestwinie zwierzeta tak jakby slyszal
      ich szept: tu jestem, tu jestem...

      Podroz do Belem, mysle, ze bardziej romantycznie wyglada na papierze w
      ksiazkach przygodowych niz w rzeczywistosci, ale to juz kwestia Twoich gustow i
      checi.

      Poza tym nie wiem na ile znasz Brazylie, ale malutka Bahia, ktora czesto
      cytujesz, to tak jak mierzeja helska porownujac do calej Polski, nie jest
      miarodajna dla calej poteznej Braylii. Wnetrze tego pieknego kraju bardzo sie
      rozni od wybrzeza. Moze juz sie o tym przekonalas, a moze wkrotce...

      Pozdrowienia,

      wciaz rozmarzony
      S.W.
      • brasilka2 Re: Amazonia 23.03.07, 11:56
        Dzięki Smoku za te informacje.
        Właśnie rejs statkiem turystycznym mnie interesuje, ale wobec takich cen chyba
        zrezygnuję.
        Chciałabym cały pobyt, czyli jakieś 3 tygodnie, spędzić w jednym regionie
        Brazylii, a nie wiem, czy aż tyle wytrzymałabym w Amazonii :-)
        Pewnie znowu wyląduję w Bahia albo gdzieś indziej w Nordeste.

        Z drugiej strony bardzo chciałabym kiedyś zobaczyć połączenie Rio Negro i
        Solimões. Już sobie wyobrażam, jak to musi niesamowicie wyglądać... narobiłam
        sobie apetytu zdjęciami. A że ten wyjazd do Brazylii, który planuję nie będzie
        ostatnim, to pewnie kiedyś zobaczę Encontro das Aguas :)
        • s.wawelski Re: Amazonia 23.03.07, 21:39
          Brazylijska Amazonia ma powierzchnie pol Europy, wiec jest tam co robic przez 3
          tygodnie, aczkolwiek staje sie troche monotonna. Lokalne zwiedzanie dzungli
          jest tansze, bardziej kameralne (mniej ludzi)i niemniej ciekawe. Spotkanie Wod
          widac nie tylko z samolotu, ale rowniez, co mnie zaskoczylo z poziomu rzeki.
          Obie rzeki sie dziwnie nie chca pomieszac.

          Co do Nordeste to polecam jeszcze Pernambuco (Olinda i Fernando de Noronha) i
          Rio Grande do Norte z obsolutnie niesamowitymi plazami i wydmami ciagnacymi sie
          z Natal do Fortaleza. Znam co prawda tylko 50-kilometrowy odcinek jadac malym
          buggy ale wyobrazam sobie, ze pozostale 700 km jest niemniej ciekawe.

          S.W.
    • tamoio Re: Amazonia 21.03.07, 16:48
      Myślę że Smok i Graza dobrze napisali. Ja też wybieram się do Brazylii na
      początku kwietnia, tym razem na urlop. Mam zamiar jechać na północ samochodem (z
      Sao Paulo) ale jeszcze nie wiem jaką trasą. Mógłbym zabrać jedną lub dwie osoby.
      • s.wawelski Re: Amazonia 21.03.07, 22:00
        Wybrzeze Brazylii jest ogolnie przepiekne. Znam je niestety tylko dosc
        fragmentarycznie, ale przynajmniej na podstawie tych kilku miejsc, moze nawet
        na wyrost tak stwierdze. Jezeli planujesz podroz do Manaus, to pamietaj, ze
        miasto obecnie nie ma polaczenia drogowego z reszta Brazylii.

        Pozdrowienia,

        S.W.
      • emulec Re: Amazonia a SP 22.03.07, 18:53
        Siedze wlasnie w SP u tesciow po 4 latach przerwy i dla mnie niestety to nie
        jest wielkie miasto tylko wielka wies. Zadnych zmian na korzysc. Brud i smrod.
        Nie moglbym tu mieszkac nawet na Morumbi. Zastanawiam sie kiedy to miejsce utopi
        sie we wlasnym s.... :/
        PS. Jesli ktos w kraju potrzebuje jakiejs informacji to sluze.
        • tamoio Re: Amazonia a SP 22.03.07, 19:10
          Proponuje Paryż, albo Nowy York. Odcham się i wróć.
          • luc2000 Culture Shock 22.03.07, 20:46
            Tamoio

            niektore Twoje wypowiedzi
            przypominaja mi o pewnym szczególnym
            sorcie naszych rodaków.

            Spędzają oni bliżej
            nieokreślony okres czasu w obcym kraju, gdzie,
            rzecz nie do uniknięcia,
            zmuszeni są zmagać się na co dzień z
            mniej lub bardziej błahymi konsekwencjami
            nagłej i długotrwałej zmiany
            szeroko pojętego kontekstu kulturowego.
            Permanentne napięcie emocjonalne
            spowodowane częstszym niz w normalnych
            warunkach działaniem obronnego mechanizmu
            "walcz lub uciekaj" sprawia,
            ze szybko popadają oni w kompleksy.
            Stają się nadwrażliwi i co bardzo charakterystyczne,
            zaczynają uzurpować sobie całą wiedzę na temat
            kraju w którym przyszło im przebywać,
            Z kwasna miną wysłuchują opinii tych,
            których autorytetu nie wypada
            czy tez po prostu nie da się podważyć.
            Jesli natomiast w sprawie ich
            przybranej ojczyzny ośmieli się wypowiedzieć
            jakiś, pożal się Boże, znawca od siedmiu boleści
            wtedy atakują z zawziętością godną
            hiszpańskiej inkwizycji.
            Najmniejsze nawet potknięcie,
            minimalnie chocby kontrowersyjna opinia
            takiego biedaka
            staje się wnet punktem zaczepienia
            dla roju porawek, napomnień,
            złosliwych tyrad i deklaracji.
            Zdaje się ze z takim własnie
            przypadkiem mamy tutaj do czynienia.
            Czego sobie oraz nikomu
            nie życzę :)

            • tamoio Re: Culture Shock 23.03.07, 00:37
              Super! To było lepsze niż ta Twoja infantylna prowokacja o królu Midas.
              Caes ladram e a caravana passa... :))
              • emulec Re: Culture Shock 23.03.07, 15:03
                Drogi Tamoio, tobie to chyba ktos krzywde w mlodosci zrobil :/ Skad te nerwy ?
                Po co te glupkowate odpowiedzi nic nie wnoszace do dyskusji ?
                Tak, Brazylia jest piekna ale to 3 swiat i jak mysle o tym tez na tym forum
                powinno sie pisac. Dla wielu moze to okazac sie bardzo istotne. Brazylia to nie
                tylko piekne krajobrazy, plaze czy soczyste owoce. Pogodz sie z tym w koncu, a
                jesli nie potrafisz uzyj argumentow albo zamilcz.
                • tamoio Re: Culture Shock 23.03.07, 18:48
                  Zamilczę więc.
                  Bowiem nie potrafię w kałuży pływać.
                  (oczywiście jest to metafora)

                  A Ty wielmożny obywatelu 2 świata ( polak? )
                  Utopii szukasz w tych stronach?
                  Bądż więc dobrym chrześcijaninem i daj coś z siebie tym biednym diabłom.
                  Albo spróbuj się czegoś od nich nauczyć.

                  Już ktoś obronił twoją rację
                  Iście sarmacką sztuką walki
                  Przewagą formy nad treścią

                  A tak naprawdę to kompleksy rodzą się w dzieciństwie





                  • luc2000 Re: Culture Shock 23.03.07, 19:17
                    Tamoio - Foi a comida ??
                    • tamoio Re: Culture Shock 23.03.07, 19:48
                      ...antes falta de alimento...
                      • baiano1 Re: Culture Shock 26.03.07, 16:56
                        Europejczyk przenigdy nie zrozumie Brazylii! Jak w ogóle mozna porównac np.
                        jakas malutenka Polske z jej nawet nie 40 milionami obywateli z krajem, w
                        którym zmiescilaby sie cala Europa (bez czesci dawnej ZSRR), ze 190 milionami
                        ludzi najbardziej rasowo zmieszanymi na swiecie?
                        Co do biedy... Przeciez to w Brazylii mieszka ilus tam z listy najwiekszych
                        bogaczy swiata, a samych Brazylijczyków zyjacych w wiekszym lub mniejszym, ale
                        zawsze dobrobycie jest wiecej, anizeli wszystkich Polaków. A ze zyje równiez
                        podobna liczba Brazylijczyków w biedzie i nawet w nedzy? To kraj najwiekszych
                        skrajnosci, najwiekszych niesprawiedliwosci spolecznych, najwiekszego bogactwa
                        i najwiekszej nedzy w kazdym znaczeniu slowa "bogactwo" i "nedza". Brazylia
                        jest Brazylia, z jej przemoca i korupcja, jak równiez z jej pieknem i radoscia.
                        Powtarzam, Brazylia jest Brazylia i trudno jest Europejczykowi, nawet takiemu
                        jak ja, od 15 lat zyjacemu w tym kraju, w pelni zrozumiec jej tak olbrzymia,
                        piekna i brzydka róznorodnosc.
                        • s.wawelski Re: Culture Shock 26.03.07, 23:00
                          Baiano, podoba mi sie Twoj wywod, ktory zreszta mozna by rozszerzyc i na inne
                          kraje. Zreszta kazdy widzi to, co chce zobaczyc. Wystarczy sie tylko rozgladnac
                          po innych forach dotyczacych innych krajow.

                          Jeszcze z innej beczki. Prosze nie bierz mi tego pytania za zle, ale moze mi
                          potrafisz wytlumaczyc na czym polega ten fenomen, ze Ty czlowiek mieszkajacy od
                          lat w Brazylii i mysle, powoli ewentualnie rozdwajajacy sie w sposobie myslenia
                          miedzy polskim a portugalskim uzywa sformulowan angielskich (mam tu na mysli
                          tytul postu), w sytuacji gdy nie mowimy tu o zadnym zwrocie zakorzenionym jak
                          np. "OK" czy "leader". Nie krytyka tylko czcza ciekawosc.

                          Pozdrowienia,

                          S.W.
                          • abelha Re: Culture Shock 27.03.07, 01:08
                            s.wawelski napisał:

                            > Zreszta kazdy widzi to, co chce zobaczyc. Wystarczy sie tylko rozgladnac
                            po innych forach dotyczacych innych krajow.

                            I to jest sedno calej tej dyskusji. Jak dla mnie.


                            > Jeszcze z innej beczki. Prosze nie bierz mi tego pytania za zle, ale moze mi
                            > potrafisz wytlumaczyc na czym polega ten fenomen, ze Ty czlowiek mieszkajacy
                            od
                            >
                            > lat w Brazylii i mysle, powoli ewentualnie rozdwajajacy sie w sposobie
                            myslenia
                            >
                            > miedzy polskim a portugalskim uzywa sformulowan angielskich (mam tu na mysli
                            > tytul postu), w sytuacji gdy nie mowimy tu o zadnym zwrocie zakorzenionym jak
                            > np. "OK" czy "leader". Nie krytyka tylko czcza ciekawosc.
                            >
                            > Pozdrowienia,
                            >
                            > S.W.

                            Ten tytul jest innego autorstwa:))
                            • s.wawelski Re: Culture Shock 27.03.07, 16:07
                              abelha napisała:

                              >
                              > Ten tytul jest innego autorstwa:))

                              Rzeczywiscie, wzrok mi juz nawala. :-)

                              S.P.
                        • emulec Re: Culture Shock 26.03.07, 23:15
                          Prosze Cie....
                          Rownie mocno zmieszane rasy mieszkaja w USA lub Anglii to po 1.
                          Po 2, w pierwszej 100 najbogatszych nie ma zadnego brazylijczyka i wcale nie ma
                          ich tak duzo wsrod miliarderow. To wszystko nie ma nic do rzeczy. Ciezko mi
                          polemizowac, ale moja zona mieszkala tutaj 23 lata (tzn. od urodzenia w SP) i
                          jakos tez nie mogla zrozumiec brudu, smrodu czy kultury jazdy - pieszy na pasach
                          nie istnieje! Dlugo moglbym wymieniac, wiesz o tym dobrze. Europa dla niej to
                          rzeczywiscie inna cywilizacja :) Wiesz po ilu latach morderca wychodzi tutaj na
                          wolnosc ? Potrafi po roku !
                          Pytanie brzmi dlaczego ? Dlaczego w tym kraju tak musi byc ?
                          PS. czy ktos wie dlaczego np. kwiaty tutaj w ogole nie pachna ?
                          • abelha Re: Culture Shock 27.03.07, 01:12
                            Fajnie, ze zabrales zone do Polski i w porownaniu z Brazylia okazala sie takim
                            rajem...
                            • emulec Re: Culture Shock 27.03.07, 02:37
                              Niepotrzebna uszczypliwosc. Zaden kraj nie jest rajem.
                              Gwarantuje Ci, ze spolecznosc brazylijska w Polsce mimo zimy powoli ale stale
                              sie powieksza i bedzie sie powiekszac. W przeciwnym kierunku raczej watpie.
                              Dowiedz sie ilu brazylijczykow polskiego pochodzenia stara sie lub juz posiada
                              polskie paszporty.

                              • abelha Re: Culture Shock 27.03.07, 03:15
                                To nie mialo byc uszczyplwe, tak tylko wyszlo:))
                                Widzisz, krytykowac kazdy potrafi, ja tez! Ale... jest jak jest i biadoleniem
                                nic nie zdzialasz. Ja masz jakies wskazowki na poprawienie tego co jest zle to
                                zamiesc tutaj, chetnie skorzystam (oczywiscie w skali mikro).

                                Co do paszportow to argument jest bez sensu. Wiesz ile ludzi tutaj posiada
                                paszporty np. wloskie, portugalskie czy hiszpanskie? Masa. Zapytaj ich czy chca
                                wyjechac na stale. I Ci Polacy, ktorzy sie staraja o polskie paszporty to
                                naprawde chca sie przeniesc do Polski czy tylko potwierdzic swoje korzenie?
                              • apaixonada Re: Culture Shock 28.03.07, 00:27
                                Pozwolcie, ze sie wtrace:
                                emulec napisał:

                                > Gwarantuje Ci, ze spolecznosc brazylijska w Polsce mimo zimy powoli ale stale
                                > sie powieksza i bedzie sie powiekszac. W przeciwnym kierunku raczej watpie.
                                > Dowiedz sie ilu brazylijczykow polskiego pochodzenia stara sie lub juz posiada
                                > polskie paszporty.

                                A ilu Polakow stara sie o obywatelstwo (lub prawo stalego pobytu tylko)
                                Brazylii. A propos, czy slyszeliscie ostatnio o panu Stoklosie, jak sie miewa w
                                nowej ojczyznie
                                Za to pilkarze, (patrz Batata), ktorzy juz uzyskali polskie obywatelstwo daja
                                noge (tym razem w przenosni hehe)
                                • luc2000 Visita 28.03.07, 22:39
                                  a ja sie chcialem pochwalic :)
                                  jutro przybywa do mnie wspomniana w tytule wizyta :)
                                  prosto z wiosennej warszawy
                                  wraz nia kilka litrow gorzkiej zoladkowej
                                  (na uzytek wlasny oraz prezentowy :)
                                  kilka pekatych sloiczkow sledzi ze sliwka w oleju
                                  (na uzytek j.w.)
                                  oraz nowiutki aparacik do cykania fotek
                                  (modlmy sie wszyscy aby nie podzielil losu pierwszego :)

                                  robimy 4 tygodniowy tour

                                  porto alegre - montevideo -
                                  buenos aires - posadas -
                                  puerto iguazú - foz do iguaçu -
                                  ciudad del este - curitiba -
                                  florianópolis - porto alegre

                                  mam nadzieje narobic mase fotek
                                  wiec pozniej sproboje wszystkie
                                  (stare oraz nowe) wkleic na jakas stronke

                                  juz nawet mam tytul dla jednej galerii:
                                  "Bundas Brasileiras" :D

                                  P.S. ale sie off topic zrobil :)
                                  • apaixonada Re: Visita 28.03.07, 23:30
                                    luc2000 napisał:

                                    > mam nadzieje narobic mase fotek
                                    > wiec pozniej sproboje wszystkie
                                    > (stare oraz nowe) wkleic na jakas stronke
                                    >
                                    > juz nawet mam tytul dla jednej galerii:
                                    > "Bundas Brasileiras" :D

                                    Musze przyznac, ze zostalam nieco zaszokowana. Takie "galerie" zdaje sie juz
                                    istnieja, domyslam sie ze w duzych ilosciach w zasadzie. A mialam takie wysokie
                                    mniemanie... o tym forum.

                                    > P.S. ale sie off topic zrobil :)
                                    Aha. I didn't see it coming.
                                    • luc2000 Re: Visita 28.03.07, 23:45
                                      Jaki Kraj Takie Forum :)
                                      • abelha Re: Visita 29.03.07, 00:09
                                        luc2000 napisał:

                                        > Jaki Kraj Takie Forum :)


                                        Chciales chyba powiedziec "Jacy Forumowicze Takie Forum"...
                                        • tamoio Re: Visita 29.03.07, 00:26
                                          nao se preocupe, que essa laranja nao vai estragar todo o cesto ;)
                                  • tamoio Re: Visita 29.03.07, 00:00
                                    śledzie w oleju do żołądkowej, no i groch kapusta...
                                    chyba zaraz haftnę

                                    vai ficar olhando as bundas hein?
                                    Freud explica.
                                    • luc2000 Re: Visita 29.03.07, 00:09
                                      > vai ficar olhando as bundas hein?
                                      > Freud explica.

                                      sim
                                      vou aproveitar
                                      e quem me vai fazer o que ? :)
                                      tu no fica olhando ?
                                      o azar e o teu então
                                      e Freud não tem nada que ver com o negocio ...

                                      > chyba zaraz haftnę

                                      cualquer coisa
                                      como previsto mais cedo
                                      a comida ira embora :)







                                      • tamoio Re: Visita 29.03.07, 00:20
                                        ora pois, mas o merito da questao esta na causa e nao no efeito
                                        nao confunda cu com bunda
                                        fica assim dito que
                                        piernik ma do wiatraka tyle o ile ten sie nie rozpierniczy
                                        • abelha Re: Visita 29.03.07, 00:24
                                          tamoio napisał:

                                          > ora pois, mas o merito da questao esta na causa e nao no efeito
                                          > nao confunda cu com bunda
                                          > fica assim dito que
                                          > piernik ma do wiatraka tyle o ile ten sie nie rozpierniczy


                                          :)))
                                          • luc2000 hmm 29.03.07, 14:38
                                            nie wiedzialem,
                                            ze wzmianka o sledziach, wodce zoladkowej
                                            tudziez o, pieknym badz co badz, zjawisku
                                            zwanym w skrocie Bunda Brasileira
                                            wywola na forum takie oburzenie ...
                                            niektorzy okazali sie wrecz zaszokowani
                                            (mam nadzieje ze doszli juz do siebie)
                                            innym zachcialo sie "haftowac",
                                            w tym przypadku rowniez licze na poprawe

                                            widze teraz ze jest to forum, stricte,
                                            akademickie
                                            a nie jak, o naiwnosci moja, sadzilem
                                            towarzystko - rozrywkowe

                                            tak wiec, udalo sie
                                            wygoniliscie jozia z piaskownicy
                                            zabiera swoje zabawki i idzie z placzem do domu

                                            walka z brakiem poczucia humoru
                                            nawet nie to ze nie ma sensu
                                            ma i to pewnie duzy
                                            ale nie ma z niej zadnej satysfakcji

                                            toczcie wiec dalej w swym sosie
                                            akademickie dyskusje
                                            o wyzszosci jednych swiat nad drugimi

                                            ja nie przeszkadzam ...

                                            PS. a tamoio w przyplywie dobrej woli
                                            nawet mnie przestrzegl przed pomyleniem
                                            cu z bunda
                                            dziekuje - Twoje porady sa dla mnie b. cenne :)
                                            niechze sie wiec Tobie
                                            nie skonfunduje cóco com cocó,
                                            zrewanzuje sie w podobnym guscie,
                                            konsekwencje moga byc duzo powazniejsze
                                            niz w tym pierwszym przypadku ...

                                            no i tyle

                                            pzdr.



                                      • apaixonada Re: Visita 29.03.07, 14:40
                                        luc2000 napisał:

                                        > > vai ficar olhando as bundas hein?
                                        > > Freud explica.
                                        >
                                        > sim
                                        > vou aproveitar
                                        > e quem me vai fazer o que ? :)
                                        > tu no fica olhando ?
                                        > o azar e o teu então
                                        > e Freud não tem nada que ver com o negocio ...
                                        >
                                        Achei q homem inteligente nao precisa contar para todo mundo de que gosta. Esse
                                        lugar nao e para conversar de bunda, concorda comigo. Televisao brasileira me
                                        passa raiva toda horapor causa disso, independente de assunto: mulher pelada.
                                        Voce virou igual.
                                        • abelha Re: Visita 30.03.07, 11:23
                                          Cada um pode fazer o que quer. O que achei mais engraçado no caso desse cara,
                                          foi que ele ainda dois meses atrás se considerava um europeu culto, com direito
                                          rir de tudo aqui, pois nada que encontrou nesse país era de altura do nível
                                          dele. Passou pouco tempo e de repente transformação essa? Pelo menos já sabemos
                                          que tem algo de qualidade: )))
                                          • apaixonada Re: Visita: Abelha 30.03.07, 20:55
                                            E isso mesmo! Eu tambem me enganei.

                                            :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka