r7777r 23.07.09, 00:58 Styczeń-luty wyprawa wynajetym samochodem po RPA.Czy ktos próbował , w zamian służę informacjami z wyprawy samochodowj po Chile i Argentnie /14000km/ r7777r@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Jacek Re: RPA IP: *.chello.pl 23.07.09, 08:56 jesienią zeszłego roku wynajęliśmy samochód w 6 osób i przez prawie 3 tygodnie jeździliśmy po RPA. Wschód kraju( Park Krugera, rezerwaty) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwona Re: RPA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 12:47 CZesc Ja jadę na dwa tygodnie. Czy móglbyś polecić co warto zobaczyć na wschodzie, a gdzie nie warto? Dodam, ze mniej pociągają nas wielkie miasta, a bardziej wioski i natura Dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
r7777r Re: RPA 04.08.09, 01:32 Mam pytania.Jaki mieliście samochód w jakiej firmie wypożyczony , czy oddając musieliście wracać do tego samego miejsca,oczywiscie za ile i warunki po drodze.Zakwaterowanie rozumię było w namiocie?Ponoc są tam takie samochody ze namiot mozna rozbic na dachu , takie juz przystosowane.No i bezpieczeństwo jak to naprawdę wygląda bo ja zwykle jadę sam jakos tak się składało..Jak z tankowaniem i jaki niezbedny zapas paliwa trzeba posiadac.Pozdrawiam i dzieki za informację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: RPA IP: *.ist.pl 03.08.09, 16:07 Witam. Tutaj jest trochę informacji o moim wyjeździe. forum.gazeta.pl/forum/w,193,89592577,,RPA_wynajecie_samochodu.html?v=2 Jakbyś miał pytania to wal. Natomiast jestem bardzo zainteresowany Twoimi informacjami, bo od jakiegoś czasu myślę o wyprawie samochodowej Chile/Argentyna. Odpowiedz Link Zgłoś
r7777r Re: RPA 04.08.09, 02:22 Dzieki za informacje , będę jeszcze się pytał o rózne rzeczy.Ja nie mam takiego opisu mojej wyprawy ani blogu , na razie mam film 50 min.Ale najwazniejsze są informacje z pierwszej reki ,sprawdzone.Jedz smiało nie bój się słynnej RUTA 40 , przejechałem ją samotnie całą .Atacamę i całe wybrzeże wschodnie i zachodnie łącznie z Ziemią Ognistą iUsuhaia.Nie ma zdnych kłopotów z tankowaniem ,miałem 60 l zapasu ale nie musiałem z niego korzystac ani razu.Po drodze nie ma zadnych niebezpieczenstw /zadne zwierze Ci tam niezagrozi/ spałem w samochodzie.Misubishi Montero Sport ,Dizel bez turbodoładowania.Uwaga wysoko w górach ponad 4000 m silnik się grał co ieco i trzba miec zapas wody.Nie ma opcji że wynajmuję w Santiago i zostawiam w Punta Arenas /tzn. jest ale za nieprawdopodobne pieniadze kilka tysięcy dolarów dodatkowo/W miastach trzeba uważać bo są tylko strzałki namalowane na ścianach domów i trzeba z tym się pogodzić.Na rondach to właściwie do dzisiaj nie wiem jak tam się jeżdzi.Oznakowanie fatalne ,mapy jeszcze gorsze .Te co kupisz tutaj wystarczą.Na mapach są drogi których nie ma i odwrotnie są drogi których na mapach nie ma.Ludzie mówią sprzeczne kierunki ,GPS całkowita lipa i trzba mieć nosa .Zresztą wszystko ,,maniana,,W ten sposób startując w Santiago de Chile PRZEJECHAŁEM 14000 KM I po przkroczeniu x6 granicy CHILIJSKO-ARGENTYNSKIEJ /raz Boliwijskiej/ wróciłem objeżdzając całą południową ameryke do Santiago.Samotna nawigacja bardzo uciązliwa ale biorąc po drodze róznych turystów /w tym Szymona z Polski co podrózuje dookoła swiata mozna dojechać gdzie sięchce.Uwaga na przekraczanie granicy ARGENTYNA -CHILE I odwrotnie,trzeba wypełniac pełno papierów co przy nieznajomości Hiszpanskiego może byc duzym kłopotem jak w moim przypadku ale mozna było i do tego się przyzwyczaic.Musisz mieć specjalne zapewnienie odnotariusza /50 dolców/ że samochód nie kradziony i ze ty nim podróżujesz.Zaświadczenie potwierdzone odciskami palców notariusza.Z policją zadnych problemów , nic nie wiem nawet gdzie jadę , nic nie rozumię a najlepiej sinior jakbyscie mnie popilotowali i wskazali drogę.W kazdym mieście kontrole i szlabany, ale można się przyzwyczaić.Jeżdza jak wariaci i ze skóry wychodza najgorszym rzęchem żeby Ciebie wyprzedzić,lepiej jest im odpuścic bo nie wiedza co czynią.Z celnikami natomiast nie ma zadnych żartów , są bezwzględni.Nie wolno przewozić zadnej żywności.Ja miałem świeżozłapanego pstrąga zawiniętego w gazecie na przednim siedzeniu a oni szukali głęboko.Strona CHILIJSKA jest bezwzględna , za nadgryzione jabłko przez dziecko babka płaciła 200 dolców chodz ich błagała.Dla niej to była bardzo duża suma.W górach wymagana opcja kontrolowanego zjazdu bo mozna popalić hamulce , po słonych jeziorach można spokojnie jechać , natomiast na Atacamie lepiej pilnować śladów i jechać po nich /jeżeli takie będą/Jak zjeżdzasz w wąwóz najpierw upewnij się czy jest wyjazd bo można niewyjechac tą samą drogą .Piasek inaczej pracuje wieczorem pod kołami a inaczej rano czy w południe.W rejonie Copiapio lepiej nie zjezdzac z drogi stałej , bardzo niebezpieczne piaski.Obok drogi szutrowej ,nawet kilka metrów sa miejsca ze zapadniesz się po kolana bez zadnych oznak ze coś jest nie tak , lepiej bez sprawdzenia nie zjeżdzac.Nie pomagają spontanicznie ani zbytnio nie stają jak ktoś zatrzymuje ,trzeba nastawic się na samowystarczalność.Ja kilka razy pomogłem ludziom i trochę byli zdziwieni.Zresztą ze oni się nie boją jezdzić takim czymś to jest niepojete.Noce w Andach chłodne , moze być kilka st. minus ale w samochodzie jest w porządku i te piekne niebo południowe i krzz południa,coś wspaniałego.No i rybki w Patagonii koniecznie trzeba mieć wędkę bo są wspaniałe pstrągi ,palnik trochę oleju i uczta niesamowita.Pozdrawiam i bedę miał pytania odnosnie Afryki.Jak coś to ptaj.Jurek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: RPA IP: *.ist.pl 10.08.09, 10:03 Dzięki za info. Gdzieś, chyba na tym forum, czytałem, że podobno jednak mozna pojechać one-way za rozsądne pieniądze... Najlepiej to pewnie sprawdzić na stronach wypozyczalni. Ja nie będę miał zbyt wiele czasu(max 18 dni z przelotem). Chcę z Santiago pojechać na pd i z Argentyny wrócić samolotem do Buenos. W RPA 2 razy korzystałem z www.easyterra.pl/. To jest pośrednik, samochody odbierałem w Budget. Raz brałem z lokalnego 1- First Car Rental. Auta osobowe, byłem w cywilizowanych rejonach. Infrastruktura lepsza niż w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś