CO BYŚCIE ZROBILI NA NASZYM MIEJSCU

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 15:39
sprawa dotyczy oferty prezentowanej na tym forum. Poszukiwaliśmy kwatery nad
morzem. Wyszukałam ofertę, napisałam, zarezerwowaliśmy, wpłaciliśmy 200 zł
zaliczki.
I co się okazało? Że blok, w którym mieści się to mieszkanie, przechodzi
remont elewacji (docieplenie budynku), co wiąże się z waleniem młotami i
hukiem wiertarek od godz. 7 rano.
My z dwójką dzieci - urlop to czas, gdy człowiek chce odpocząć, pospać i w
ogóle, chyba nie muszę pisać. Ale o tym "drobnym szczególe" ani słowa w
mailach.
Czy uwierzycie, że właściciele mieszkania w ogóle nie poczuli się do winy?
Kazali nam całośc kwoty wpłacić zaraz po przyjeździe (piątek wieczór), a
walenie młotem rozbrzmiało na dobre dopiero w poniedziałek rano.
Nie napiszę na razie, co było dalej. Napiszcie, co byście robili w takim
przypadku.
    • Gość: ml Re: CO BYŚCIE ZROBILI NA NASZYM MIEJSCU IP: 151.92.176.* 03.08.05, 16:21
      ktory to taki ucziwy???
    • riwka Re: CO BYŚCIE ZROBILI NA NASZYM MIEJSCU 03.08.05, 18:56
      ha! Ja bym nie zapłaciła! No ale pewnie już po ptokach :( Szkoda, że nie
      trafiliście do mnie :))..mam pokoik wolny z widokiem na zatokę i port,przy
      lesie i nawet łóżeczko dla dziecka...no i żadnych remontów! Jak jescze zostało
      Wam trochę urlopu to zapraszam do Gdyni
      sierpień, wrzesień...
      Pozdrawiam
      • olcia201 Re: do riwka 04.08.05, 11:01
        byłabym zainteresowana takim pokojem w terminie 13-17/18 sierpnia. Czy w tym
        terminie jest wolny??? I jaka cena 92 osoby dorosłe, 10-latek, i 10-miesieczny
        maluch)
    • Gość: ewa13 Re: CO BYŚCIE ZROBILI NA NASZYM MIEJSCU IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.08.05, 21:52
      wytrzymałabym do końca okresu wpłaconej zaliczki (to chyba niewiele było) a w
      międzyczasie szukałabym "czegoś dla ludzi". a poza tym zrobiłabym awanturkę i
      zagroziła zgłoszeniem faktu w miejscowej izbie turystycznej. to zrobiłabym ja a
      moja "druga połowa"....lepiej nie myśleć - nie chciałabym być na miejscu
      właściciela kwaterki.
      pozdrawiam i życzę nigdy więcej takich dobrych kwaterodawców.
      • towita Re: CO BYŚCIE ZROBILI NA NASZYM MIEJSCU 04.08.05, 08:47
        No chyba bym na policję zgłosiła. Przecież to oszustwo. Nie wiem, jestem w
        szoku.
        • joko5 Re: CO BYŚCIE ZROBILI NA NASZYM MIEJSCU 04.08.05, 14:26
          Chyba nie wpłaciłaś reszty pieniędzy? Nie widziałaś rusztowań przy budynku?
          Wykorzystałabym wpłaconą zaliczkę, a w międzyczasie szukała czegoś lepszego.
          • Gość: kacha Re: CO BYŚCIE ZROBILI NA NASZYM MIEJSCU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 20:03
            Dlatego ja nigdy nie jeżdżę na kwatery prywatne.Zawsze moożna tam trafić na
            jakieś niespodzianki to nie ma ciepłej wody, nie można się dostać do pokoju po
            22 itp.Wolę zapłacić trochę więcej i mieszkać w przyzwoitych
            warunkach.Właściciele pensjonatów dbają teraz o swoich klientów.
            • zapraszam.do.helu Re: CO BYŚCIE ZROBILI NA NASZYM MIEJSCU 05.08.05, 09:20
              Nie pakuj wszystkich do jednego worka . Ja mam kwaterę prywatną i jest ciepła
              woda, ba nawet zimna, więc można się wykapać (wanna narożna z baterią
              termostatyczną), przechować coś w lodówce (choć zamrażalnik raczej symboliczny)
              przygotować i ugotować i nawet to coś zjeść, a niewątpliwą atrakcję z pewnością
              stanowi możliwość pozmywania po sobie sztućców i naczyń... bo są, a potem można
              także... nie, nie będę pisał dodam tylko, ze staram się aby papier i mydło też
              były. Goście wrócić mogą i o 4 nad ranem choć nie wiem po co, bo wschody słońca
              nad morzem są piękne , a w telewizji o tej porze- zresztą nie tylko o tej- nic
              ciekawego nie ma (pisałem już że tv z kablówką też jest?) W dwóch słowach pełna
              swoboda... bo nie pętam się pod nogami tylko całe mieszkanie oddaję do
              dyspozycji. Tak na marginesie to trochę żenujące pisać w ofercie, że jest
              kuchnia i łazienka z kiblem (za przeproszeniem co wrażliwszych) przecież
              mieszkanie to mieszkanie i służy do MIESZKANIA J. Pewnie jak poczytam jeszcze
              trochę opinie na forum to zacznę się chwalić, że w pokojach są szafy, a w
              żyrandolach żarówki - niektóre energooszczędne za co z góry przepraszam. No i
              łóżka , bo łóżka i pościel też są – dodam tak na wszelki wypadek.
              Pozdrawiam wielbicieli sportów ekstremalnych, czyli wynajmujących.
              Wynajmowanych też pozdrawiam
              PS A docieplenie, remont dachu i wymianę okien, szczęśliwie mam już za sobą :-)
              • Gość: e70 Re: CO BYŚCIE ZROBILI NA NASZYM MIEJSCU IP: 80.51.222.* 05.08.05, 23:08
                fajnie! a jakies namiary na Twoja kwatere?? moze na maila e70@gazeta.pl
                pozdrawiam :) najbardziej mnie ujelo to ze sa zarowki ;)

          • Gość: konkretny Re: CO BYŚCIE ZROBILI NA NASZYM MIEJSCU IP: 84.87.57.* 08.08.05, 12:29
            rozglosilbym we wszystkich mozliwych miejscach informacje na temat adresu tego
            mieszkania, gdzie mozna znalezc ogloszenia tych wynajmujacych Panstwa i
            dokladnie ich opisac, jak straca wszystkich potencjalnych klientow to na drugi
            raz sie zastanowia, a na drugi raz odradzam wakacje w jakichs blokach
    • Gość: wakacyjka Re: CO BYŚCIE ZROBILI NA NASZYM MIEJSCU IP: *.telpol.net.pl 07.08.05, 19:26
      ja tylko moge uprzedzic innych! nie zamawiajcie noclegow przez noclegow, z
      gazety, jak nie wiecie, jak tam wyglada!!!!! najlepiej pojechac, poszukac
      czegos i zobaczyc na miejscu. spokojnie, bez nerwow, ze zaliczka przepadnie, bo
      cos nie wypali!
      • Gość: zartujesz Re: CO BYŚCIE ZROBILI NA NASZYM MIEJSCU IP: 84.87.57.* 08.08.05, 12:30
        pojechalismy w tym roku i wiesz co zastalismy? wszedzie tlok jak na dworcu
        centralnym i dwie noce w samochodzie
        • joter7 Re: CO BYŚCIE ZROBILI NA NASZYM MIEJSCU 08.08.05, 13:52
          Sprawa przykra, napewno bym zgłosiła, gdzie się da, a przede wszystkim wraz z
          adresem info w internecie na różnych forach - podobne rady już były.
          Faktem jest że z noclegami i z obsługą turystów jest nad morzem źle (małe,
          drogie pokoje, traktowanie letników, itp.), podobnie jak w okolicach Zakopanego
          (chociaż w górach się zmienia na lepsze). Ale to chyba turyści w przeszłości
          tak przyzwyczaili właścicieli kwater.
          Z tego powodu b. mało przebywam nad morzem, wolę jeziora i rzeki w głębi lądu,
          byle z ogrodem, zielenią, z dala od głównej drogi.
          Co do poziomu agroturystyki - od 6,7 lat tak z rodziną spędzam urlop. Oferty
          wybieram w internecie, bez zaliczki, płacę na końcu pobytu (to przy noclegach w
          ośrodkach żądano zapłaty w dniu przyjazdu, ale też się nie zawiodłam do tej
          pory). I nigdy nie było problemu z późnym powrotem i z ciepłą wodą. Dodam, że
          oprócz pobytu zawsze dużo zwiedzamy okolicę.
          Ale jadąc w uzgodnione miejsce, zawsze mam namiary na inne oferty w okolicy,
          tak na wszelki wypadek, gdyby się okazało, że to, co zastanę nie wygląda tak,
          jak wyglądać miało wg zapewnień gospodarzy.
          Myślę, że warto rezygnować z ofert wymagających zaliczki (chyba, że są
          to "pewniaki" i to nam zależy na miejscu i terminie)i nie od razu godzić się na
          zapłatę "z góry" - warto poczekać 2-3 dni. Dla turystów bezpieczniej - odpadają
          niespodzianki, np. typu remont lub budowa obok, a wynajmujący niech się
          przyzwyczajają, że nie warto oszukiwać ofertami z sufitu.
    • Gość: vienna PODAJĘ DANE TYCH OSZUSTÓW - PELICAN GDAŃSK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 18:46
      chodzi ofertę wynajmu mieszkania w Gdańsku, którą przedstawia osoba podpisująca
      się jako Pelican. Mieszkanie jest na ul. Piastowskiej. Do plaży jest nie jak
      podają 800 metrów, a 1,5 km.
      W każdym razie odradzam - to ludzie nieuczciwi i nastawieni tylko i wyłącznie
      na wyciągnięcie kasy od ludzi.
      Odradzam szczerze.
    • Gość: malza Re: CO BYŚCIE ZROBILI NA NASZYM MIEJSCU IP: *.crowley.pl 08.08.05, 19:43
      witam, mam pytanko czy tylko walenie mlotkami i te drobne dodatkowe 700 metrow
      spowodowalo ze tak zle piszesz o tym mieszkanu? jesli tak to widze zes
      pieniaczka
      • towita Re: CO BYŚCIE ZROBILI NA NASZYM MIEJSCU 09.08.05, 10:59
        Jaka pieniaczka. O ile 700 metrów jakoś bym przeżyła, to remontu na wczasach
        chyba nie. Nie chyba, na pewno nie!
        • Gość: Kevin Re: CO BYŚCIE ZROBILI NA NASZYM MIEJSCU IP: *.such.nat.hnet.pl 09.08.05, 22:51
          Nie wiem co bym zrobil na Waszym miejscu , ale dziekuje za przestrogie i
          kilka dobrych rad przed wyjazdem na urlop . A tak przy okazji moze Oni tez nic
          nie wiedzieli o terminie \ocieplania bloku ? \ , bo Spoldzielnia lub firma
          ocieplajaca zapomniala lokatorow powiadomic o planowanych robotach . POZDRAWIAM
          WSZYSTKICH Z CALA MOJA SERDECZNOSCIA I ZYCZE KAZDEMU MILEGO WYPOCZYNKU W
          WYMARZONYCH MIEJSCOWOSCIACH OD GOR AZ PO MORZE Kevin
      • Gość: vienna Re: CO BYŚCIE ZROBILI NA NASZYM MIEJSCU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 15:59
        gdyby facet choć JEDNYM słowem wspomniał o tym, to na 100% byśmy się NIE
        wybrali tam, a wiesz czemu??
        BO ON SIĘ WŁAŚNIE TYM ZAJMUJE ZAWODOWO I WŁAŚNIE WYKONALI JEDNĄ WIELKĄ FUCHĘ I
        MIAŁ JUZ DOSYĆ I CHCIAŁ ODPOCZĄĆ.

        tyle.
      • Gość: kasia Re: CO BYŚCIE ZROBILI NA NASZYM MIEJSCU IP: 217.153.84.* 16.08.05, 23:55
        doskonała jesteś!!!!ja jak jade nad morze zawsze szukam remontaowanego
        domu.uwielnbiam kurz, walenie mlotem i klnacych robotników.i jak sie nic nie
        zgadza z tego co ustaliłam z włascicielem.
        a w pieniaczke zmieniam sie dopiero jak gospodarz chodzi w nocy pijany po moim
        pokoju,wymienia okna i drzwi oraz zrywa tapety w pokoju w którym mieszkam.no i
        jak okaze sie że do morza nie ma 1 km tylko 8.
        w innym wypadku płace i siedze cicho coby na pieniactwo i chamstwo nie wyjść.
        dobre...dawnom sie tak nie ubawiła
        • Gość: kasia Re: CO BYŚCIE ZROBILI NA NASZYM MIEJSCU IP: 217.153.84.* 17.08.05, 00:00
          to oczywiscie odpowiedź dla malzy
    • remo29 Re: CO BYŚCIE ZROBILI NA NASZYM MIEJSCU 11.08.05, 01:57
      Hehehe, nie wiem dlaczego, ale nie jestem zaskoczony... Nic a nic. Od dwóch lat
      na tym forum wylewam na polskie bałtyckie obyczaje tony pomyj. I jedyne co mogę
      Tobie i innym wyprowadzonym w pole powiedzieć, to: Bałkany są niedaleko.
      Przemyśl to PRZED przyszłym urlopem. Wkrótce do gry wrócą Rumunia i Bułgaria.
      Jak jeszcze dojdą do tego statystycy tanich linii lotniczych, do których dotrze
      w końcu ile ludzi jest w PL do przerzucenia na południe Europy, to nie będzie w
      ogóle nad czym się zastanawiać, bo ceny pobytu już od lat są TAKIE SAME.
      Ja się dałem wykręcić takim cfaniaczkom w 1998; w 2003 potwierdziło się to co
      widziałem wcześniej. Od tamtej pory już się nad morze polskie nie wybieram. To
      że nadal NIC się w tej materii nie zmieniło wiem z lektury tego forum i relacji
      znajomych.
      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja