Dodaj do ulubionych

Styczniowe plotkowanie :)

02.01.12, 15:30
Hej, bardzo podobał mi się wątek grudniowy o wszystkim tylko nie o staraniach, termometrach, monitoringach itp. Dlatego proponuję dla naszej równowagi psychicznej od czasu do czasu kontunuować takie luźne konwersacje smile Mam nadzieję, że też będziecie miały czasem ochotę na taką "odskocznię" i nie będę tu sama smile
Obserwuj wątek
    • asiaimaja Re: Styczniowe plotkowanie :) 02.01.12, 17:14
      ech,mnie się marzy wyjazd na Korfu......od dawna mi się to marzy....mój mąż wolałby co prawda na narty w alpy.... ale i tak pewnie w tym roku nie zaplanujemy wakacji wymagających zaliczki i rezerwacji terminu.

      a no i zbieramy się do remontu, chcemy wymienic podłogi w mieszkaniu na deski albo parkiet dębowe-macie jakies doswiadczenia? jakies firmy godne polecenia? materiały? techniki?

      • jomi81 Re: Styczniowe plotkowanie :) 02.01.12, 18:12
        asiaimaja napisała:
        > a no i zbieramy się do remontu, chcemy wymienic podłogi w mieszkaniu na deski a
        > lbo parkiet dębowe-macie jakies doswiadczenia? jakies firmy godne polecenia? ma
        > teriały? techniki?
        >

        Remonty i szeroko pojęta wykończeniówka to ostanio moja specjalność smile Ostatnie pół roku spędziliśmy na wykańczaniu naszego domu jednorodzinnego. Co do podłóg to mam w domu 2 rodzaje powierzchni: płytki ceramiczne i panele. Płytki mam w miejscach gdzie jest ogrzewanie podłogowe, czyli w salonie, jadalni, kuchni, korytarzu i w przedpokoju. Kupiłam jeden rodzaj płytek przez co mam taką jedną wielką powierzchnię, bez żadnych dzieleń. Fajnie to wygląda. A jest to konkretnie taka płytka www.ceneo.pl/2224597. Początkowo nie byłam przekonana do płytek w salonie, szczególnie że nie będziemy mieć żadnych dywanów, ale teraz jestem bardzo zadowolona, bo utrzymanie czystości na takiej powierzchni to jest po prostu bajka smile
        Natomiast w sypialniach i gabinecie męża są panele. Też jeden rodzaj www.quick-step.com/europe/pl/pl/floor/418281.aspx. To są panele firmy Quick step, cenowo raczej średnio-wyższa pólka, ale prezentują się naprawdę ładnie. Nie układaliśmy ich sami, ale pan który nam to robił powiedział, że układa się je rewelacyjnie dobrze. Jedyne co przy nich odradzam to listwy przypodłogowe. Są klejone do ściany i nieelastyczne, dlatego my założyliśmy inne (nie firmy Quick step, ale kolorystykę udało nam się dobrać idealnie).
        • elunia29 Re: Styczniowe plotkowanie :) 02.01.12, 23:15
          My też w tym roku położyliśmy panele Quick step fazowane z czterech stron w kuchni i salonie, wyglądają super - koszt ok 110 zł m2, listwy tak jak piszesz lepiej z innej firmy.
          Za parkietem nie przepadam.
    • jomi81 laserowa depilacja - macie jakieś doświadczenia 03.01.12, 08:31
      Dziewczyny, w ramach noworocznego prezentu chciałabym sobie zafundować laserową depilację bikini i pach. To jest laser Light Sheer. Macie może jakieś dośiwadczenia? Słyszałyście jak długo ma się spokój po zalecanej serii 4 zabiegów?
      • kotkowa Re: laserowa depilacja - macie jakieś doświadczen 03.01.12, 10:25
        To ja się podłączam pod pytanie, też jestem ciekawa jakie są naprawdę efekty laserowej depilacji, na jak długo wystarcza itd.
        U mnie z nowości to posłałam dziś małego pierwszy raz do Klubu Malucha z babcią - zajęcia są 2x w tygodniu, zawsze można zrezygnować, koszt 140 zł na miesiąc. Zobaczymy jak się odnajdzie, ma 20 m-cy. Powinno być fajnie, wszystko jest zorganizowane tak jak dzieci lubią: zajęcia muzyczne, plastyczne, teatrzyki, ćwiczenia, a jednocześnie zaprogramowane tak, by rozwijało- np. ćwiczenia logopedyczne, rozwijające mowę itd., ćwiczenia na koordynację ruchową.
        Druga nowość i noworoczny cel, to zmiana mieszkania na większe, lub najchętniej domek, ale badamy nasze możliwości i rynek. Bardzo trudna decyzja, mnóstwo niewiadomych. Domek im dalej od miasta tym taniej i w sumie ładniejsza okolica, ale dojazdowo będzie masakra, oboje pracujemy w mieście, dzieci przecież będą chodziły do szkół itd. Mamy urwanie głowy z myśleniem o tym.
        I trzecia rzecz - rozkraczył nam się samochód. Bardzo konkretnie. Naprawa 3 tys zł... staram się o tym nie myśleć, to w końcu tylko pieniądze wrrrr, a samochód przecież potrzebny, więc wyjścia nie ma, a jak nie ma wyjścia, to po co za dużo myśleć uncertain
        • jomi81 Re: laserowa depilacja - macie jakieś doświadczen 03.01.12, 11:01
          kotkowa napisała:

          > Druga nowość i noworoczny cel, to zmiana mieszkania na większe, lub najchętniej
          > domek, ale badamy nasze możliwości i rynek. Bardzo trudna decyzja, mnóstwo nie
          > wiadomych. Domek im dalej od miasta tym taniej i w sumie ładniejsza okolica, al
          > e dojazdowo będzie masakra, oboje pracujemy w mieście, dzieci przecież będą cho
          > dziły do szkół itd. Mamy urwanie głowy z myśleniem o tym.

          My tą decyzję podjęliśmy 2 lata temu i teraz się przprowadziliśmy. Mieszkamy właśnie pod miastem. To jest taka nietypowa wieś, bo prawie wszyscy rolnicy podzielili place na działki i teraz w większości są tu same nowe domy. Do najbliższego miasta jest zaledwie 5 km, więc nie ma jakiejś masakry z dojazdami. Na miejscu jest przedszkole (którego dyrektorem tak na marginesie jest moja mama wink), okolica bardzo fajna, także myślę że jak się w końcu doczekamy dziecka to damy jakoś radę.

          > I trzecia rzecz - rozkraczył nam się samochód. Bardzo konkretnie. Naprawa 3 tys
          > zł... staram się o tym nie myśleć, to w końcu tylko pieniądze wrrrr, a samochó
          > d przecież potrzebny, więc wyjścia nie ma, a jak nie ma wyjścia, to po co za du
          > żo myśleć uncertain

          Bardzo fajne podejście wink
          • elunia29 tort 04.01.12, 16:04
            Dziewczyny, potrzebuję pomysłu na dobry tort dla malucha, kształt już wybrałam, ale nie mogę się zdecydować na smak.
            • jomi81 Re: tort 05.01.12, 08:04
              elunia29 napisała:

              > Dziewczyny, potrzebuję pomysłu na dobry tort dla malucha, kształt już wybrałam,
              > ale nie mogę się zdecydować na smak.

              Ten ostatnio moja mam rabiła mojewypieki.blox.pl/2009/06/Tort-z-biala-czekolada-i-malinami.html Jest przepyszny, maliny mogą być oczywiście mrożone. Jedno ale jest takie, że to prawdziwa bomba kaloryczna sad Polecam w ogóle tą stronę Moje wypieki, bo jest tam mnóstwo świetnych przepisów, z czego wiele właśnie z myślą o dzieciach.
      • helloania Re: laserowa depilacja - macie jakieś doświadczen 14.01.12, 22:02
        jomi81 ja mam duże doświadczenie już od pięciu lat to robię, tzn coraz inne miejsca bo to na stale usuwa, co prawda odrastają troche a le taki jak u dziecka meszek, wiesz ja niewiem jakim laserem robiłam, alew gabinecie lekarskim, a nie u kosmetyczki to jednak dość niebezpieczna zabawa... wiesz jak coś nie tak ustawi sie można mieć blizny jak po poparzeniach, a bikini i pachy są delikatnymi miejscami, ale da sie wytrzymać. Znieczula sie ok pół godziny przed maścią emla trochę boli to takie głupie uczucie jakby pękały gotowały się cebulki, ale wolę to niż rwanie wosiem, to robiłam 6 razy na bikini i już nie muszę nic robić czasaem pojedyncze włoski sie pokażą to je wyrwę pęsetką albo poprostu ogolę. Wcześniej mialam z tym problem bo jak sobie woskiem usuwalam, to mi wrastaly wlosy i ciągle mialam podrażnioną skóre. Polecam, trochę to kosztuje bo bikini to chyba 300 zł a trzeba powtarzać przynajmniej 4 razy żeby efekt był trwały, ale po przeliczeniu ile wydasz na wosk przez całe życie smile to sie opłaca. Ja to zrobiłam właśnie o tekj porze roku bo nie można być opalonym. Wiesz to działa w ten sposób że tylko ciemne włosy są dobrze wydepilowane, jeśli są blond to trzeba wiecej razy powtarzać. Ale warto po tym skóra jest naprawdę gładka, a po wosku nigdy takiej nie miałam. Smiesznie wyłażą spalone cebulki. Poczytaj w necie o zasadzie jak to działa. Polecam naprawdę. W tym roku na twarz sobie zafundowałam smile
        • jomi81 Re: laserowa depilacja - macie jakieś doświadczen 15.01.12, 08:56
          Helloania, dzięki za informacje smile Utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że warto smile Ja jestem ciemną brunetką, więc powinnam dobrze reagować na ten zabieg. Teraz tylko muszę znaleźć jakiś porządny gabinet i do dzieła. A powiedz mi proszę jeszcze jedno, orientujesz się co by było gdybym po np. 2 zabiegach zaszła w ciążę i siłą rzeczy przerwała zabiegi. Czy po ciąży mogłabym je kontynuować, czy muszę całą serię zaczynać od nowa?
          --
          • helloania Re: laserowa depilacja - macie jakieś doświadczen 15.01.12, 22:22
            jomi81 jeśli chodzi o zabiegi to wykonuje się je w kilkumiesiecznych odstępach, ja robiłam pierwszy w lutym a następny dopiero w czerwcu, w sumie to przerwa nic nie szkodzi, tak mi się wydaje tu trochę informacji:
            "Każdy włos przechodzi w ciągu swojego " życia " przez tzw. trzy fazy wzrostu włosa:
            • anagen - jest fazą wzrostu włosa, gdzie trzon bardzo mocno tkwi w mieszku włosowym, następują intensywne podziały komórkowe i włos rośnie
            • katagen - jest fazą , której przestaje rosnąć , włos tkwi w mieszku włosowym , ale już następuje zerwanie połączenia między trzonem włosa a macierzą mieszka włosowego.
            • telogen - włos nadal pozostaje zakotwiczony w mieszku włosowym , ale już powoli wysuwa się. Równocześnie zaczyna tworzyć się nowy włos.
            Jak wykazały badania, najbardziej efektywnym okresem na trwałe usunięcie owłosienia jest faza wzrostu włosa ( anagen). Wtedy światło laserowe pochłaniane przez trzon włosa , przewodzone przez niego, bez trudu dostanie się do macierzy mieszka włosowego i skutecznie go zniszczy. W drugiej fazie - katagenie , w której przewodzenie jest gorsze ze względu na głębsze położenie macierzy, zniszczenie mieszka włosowego będzie dużo mniej efektywne. Dlatego zabiegi depilacji laserowej muszą być powtarzane, w przypadku lasera LightSheer wystarczy ok. 4-6 zabiegów. Przyjmuje się, że po pierwszym zabiegu nie odrasta ok. 30-40% włosów, po 3-4 zabiegu do 80-92%. Niewielki pozostały odsetek to włosy jaśniejsze, cieńsze, mniej widoczne( o mniejszej zawartości melaniny), które z reguły już nie przeszkadzają pacjentom. Włosy osłabione wcześniejszymi wielokrotnymi zabiegami depilacji, woskiem, pęsetą, depilatorami mechanicznymi mogą wymagać przeprowadzenia większej ilości zabiegów depilacji dla uzyskania jeszcze lepszego efektu.
            Poszukaj sobie więcej w necie bo to zależy od typu lasera użytego.
            Więc jesli chodzi o ciążę to chyba przerwa nie psuje efektu poprostu pozostają te włoski ktore nie były zniszczone.
    • migotka.s Re: krem pod oczy 05.01.12, 09:52
      macie jakis dobry specyfik likwidujacy wory pod oczami ? kurde ostatnio robią mi sie codziennie sad
      • martusia67 Re: krem pod oczy 06.01.12, 21:10
        Migotko, ja od dawna używam pod oczy, żadnych worów nie mam, a mam skłonność więc polecam, bardzo fajnie rozjaśnia skórę pod oczami, w ogóle polecam kremy z Artdeco

        www.douglas.pl/douglas/Piel%25C4%2599gnacja-Twarz-Piel%25C4%2599gnacja-okolic-oczu-Artdeco-Skin-Yoga-Oxyvital-Eye-Cream_productbrand_3000002798.html
    • betty1234 Re: Styczniowe plotkowanie :) 14.01.12, 21:00
      No cisza niemalże w każdym wątku sad
      Jomi jak tam urządzanie? Uwielbiam zakupy w IKEI więc ciekawa jestem co takiego fajnego sobie tam kupiliście wink

      • jomi81 Re: Styczniowe plotkowanie :) 14.01.12, 21:19
        betty1234 napisała:

        > No cisza niemalże w każdym wątku sad
        > Jomi jak tam urządzanie? Uwielbiam zakupy w IKEI więc ciekawa jestem co
        > takiego fajnego sobie tam kupiliście wink
        >

        Ja też kocham zakupy w ikei. Mogłabym tam łazić godzinami w poszukiwaniu różnych pierdół do kuchni. A z konkretnych rzeczy kupiliśmy sobie do sypialni dwa regały (expedit), do których oczywiście dokupiłam różne kosze, półeczki itd. , do tego toaletkę malm i lustro. Poza tym do salonu stół z krzesłami, stolik do kawy, bufet, stolik pod kino domowe i regał na cd. Skręcania miał mąż mnóstwo, ale już się z tym uporał. Szkoda tylko, że nadal jesteśmy w lesie jeśli chodzi o rozpakowywanie. Urlop mi się skończył, a pracy jest jeszcze kupę. No ale trudno, wieczorami będę powoli walczyć z tymi wszystkimi pudłami. Powiem szczerze, że myślałam, że przez ten tydzień urlopu to nie wiadomo ile rzeczy zrobię, a okazało się, że tydzień zleciał strasznie szybko i nie zrobiłam nawet połowy z tego co zaplanowałam sad Ja jestem cholerną perfekcjonistką i latam jak szalona po kilka razy dziennie z odkurzaczem, bo nie mogę się skupić na innej pracy jak widzę kurz na podłodze. Walczę z tym, ale jest ciężko, bo jestem chyba przypadkiem beznadziejnym wink
        • betty1234 Re: Styczniowe plotkowanie :) 14.01.12, 21:30
          Powoli, powoli się z tym uporacie wink
          Kurcze a z tym odkurzaniem u mnie to chyba byś się załamała - mamy golden retrievera, który się teraz "sypie" więc co chwila latam i kudły zbieram smile
          • helloania Re: Styczniowe plotkowanie :) 14.01.12, 22:16
            betty1234
            Kurcze a z tym odkurzaniem u mnie to chyba byś się załamała - mamy golden retri
            > evera, który się teraz "sypie" więc co chwila latam i kudły zbieram smile

            Ja mam pinczera miniaturę, więc kudłów powinno być mniej ale i tak wszędzie pełno takich krócitkich czarnych, ale ja mam psy od dziecka i jakoś do tego przywyklam... A jest jeszcze piękny mieszaniec podwórkowy, który ma czasem przepustke smile do domu głównie zimą jak jest mróz szkoda mi go w budzie choć ma porządną ocieploną i zawsze dużo słomy. Z kotami też mieszkałam smile ja nie wyobrażam sobie domu bez zwierzaków.
        • helloania Re: Styczniowe plotkowanie :) 14.01.12, 22:20
          zakupy w ikea są fajne bo możesz wszystko samemu wypróbować, nawet w łóżku się położyć smile lubie tam chodzić bo można wszystko dobrać...
          • jomi81 Re: Styczniowe plotkowanie :) 15.01.12, 09:07
            Ja myślę, że ten zapał sprzątania szybko mi minie wink Teraz po prostu wszystko jest takie piękne i nowe, że aż żal to zaniedbać, ale jestem pewna, że szybko sobie psiaka sprawimy i wtedy to już na pewno mój perfekcjonizm będę musiała schować do kieszeni wink Ja też od zawsze miałam w domu psy i koty, mój mąż też, ale teraz czekamy aż zajdę w ciążę i wtedy weźmiemy jakiegoś pieska. Jednak szczeniakowi trzeba trochę czasu poświęcić, żeby go pewnych rzeczy nauczyć, a teraz gdy oboje jesteśmy w pracy po 8-10 godzin to by było strasznie trudne. Cały czas mam dylemat czy lepiej wziąć jakiegoś szczeniaka ze schroniska, czy jednak zdecydować się na psa rasowego. Jednak biorąc psa konkretnej rasy mamy jako taką pewność czego możemy się po nim spodziewać, w przypadku mieszańca już niekoniecznie. Mając dziecko (a wiecie, że bardzo chcemy mieć) to jednak ważne jaki pies ma charakter. A co Wy o tym myślicie?
            • helloania Re: Styczniowe plotkowanie :) 15.01.12, 23:07
              jomi81 a jesli chodzi o psiaka to powiem Ci, ze z własnego doświadczenia wolę te ze schroniska i mieszańce, jeśli chodzi o rasowe psy to może konkretne rasy i mają specjalne cechy charakteru, ale jest czesto i tak że wszystko co piszą mija się z prawdą, bo w Polsce psie hodowle są poprostu czystym biznesem, nie chodzi tu o wychodowanie zdrowego pozbawionego wad genetycznych czy tych charakterologicznych psa, TYLKO O KASĘ! Nikt nie eliminuje z hodowli suki, ktora rodzi szczeniaki, które są agresywne, czy np. mają inny defekt, bo to pozbawienie się dochodu. Ja miałam owczarka niemieckiego, który mimo, iż nie był z rodowodem a niestety był obciążony wadą dysplazji, no i na koniec życia ok 8 lat nie mógł chodzić. Leczenie nic nie dało. To nie jedyny przykład znajomi musieli oddac swojego rotweilera, bo mało nie pogryzł im dziecka, a sąsiad ma cockiel spaniela, który wpada w jakis szał i też mają problem, wszysko niszczy w domu, weterynarz powiedział, że agresja u pseudorasowych to częsty problem. Zresztą ja nie popieram handlu zwierzętami bo niestety w w naszym pozbawionym uczuć społeczeństwie często zwierzęta są traktowane jak przedmioty, jak są ładne i przynoszą jeszcze zysk, to są potrzene, ale jak są chore lub stare to wyrzuca się jak śmiecie. I dlatego schroniska są przepełnione. Ja mam już 4 psa ze schroniska a moje 3 koty też były znalezione na śmietniku jeszcze slepe. Wiesz z mieszańcem to jest tak że niewiesz co tylko z niego wyrośnie z wyglądu, możesz tylko przewidzieć po budowie nóg jak ma bardzo potężne i grube łapy bedzie duży. A charakter to kształtujesz psu sama, jesli bierzesz go jak nie ma roku. Ja miałam też psy, które wziełam jak były dorosłe i nigdy nie sparzyłam sie. One zawsze są wdzięczne za miłość i ciepło, nie są wymagające, a za to odpłacają się taką wiernoscią, że jak zostawiałam je na urlopie z rodzicami to z tęsknoty nie jadły. Sama zdecydujesz, ale zapewniam Cie że mieszańce są bardzo mądre, często nawet madrzejsze od tych rasowych, które z pokolenia na pokolenie przenoszą wady genetyczne bo hodowcy nie mieszają krwi tylko rozmnażają zwierzeta wewnątrz swojej hodowli. To tak jak z niektórymi rodami królewskimi w których tak wiele było chorób przenoszonych właśnie z tego powodu.
              Ale sie rozpisałam smile chyba nikt tych wywodów nie przeczyta ha ha smile
              • ardea_1 Re: Styczniowe plotkowanie :) 16.01.12, 09:30
                helloania napisała:
                Ale sie rozpisałam smile chyba nikt tych wywodów nie przeczyta ha ha smile

                Przeczytałam i co więcej, zgadzam się ze wszystkim co napisałaś. Sama mam podobne doświadczenie z mieszańcami. Kundelki są naprawdę mądrymi psiakami. A wychować to trzeba każdego psa niezależnie od rasy. Mój psiak potrafił nie tyle tęsknić i nie jeść z tęsknoty, co potrafił się obrazić za zostawienie go na cały dzień. Swoje niezadowolenie wyrażał przez cały następny dzień, potem dał się przeprosićwink Mój następny psiak będzie mieszańcem, niedużym i krótkowłosym. I prawdopodobnie znowu będzie to rudzielecwink
                • jomi81 Re: Styczniowe plotkowanie :) 16.01.12, 18:28
                  Ja też przeczytałam i pewnie masz rację smile Ja dla odmiany raz się sparzyłam właśnie na psiaku ze schroniska. Początkowo wszystko było ok, ale z czasem chciał za wszelką cenę przejąć dominację w stadzie. Wtedy akurat poza nim miałam suczkę owczarka niemieckiego, która zaczęła chorować i on ją bez powodu atakował, wyjadał jej z miski, a po jej śmierci zaatakował moją młodszą siostrę. Skończyło się na szczęście tylko na strachu, ale weterynarz postanowił, że trzeba go uśpić. Wiem, że to straszne i niehumanitarne, ale rodzice byli tak zdenerwowani, że to zrobili. Wiecie, to pewnie przypadek, ale takie rzeczy pozostają w pamięci. Za to teraz u rodziców jest suczka mieszaniec owczarkopodobny, która się przybłąkała już 8 lat temu, była strasznie wychudzona i pobita, ale doszła u nas do siebie i jest naprawdę fajnym psiakiem. Co do hodowli to też nie mam do nich zaufania u nas w Polsce, dlatego jeśli bym jednak zdecydowała się na zakup szczeniaka rasowego to na pewno bym go kupiła od ludzi, którzy po prostu mają suczkę, którą dopuścili. My naszą cocker spanielkę też 2 razy dopuściliśmy i sprzedawaliśmy szczeniaki i nie było to robione dla zarobku (bo cena była taka, że nie wiem czy koszty ich utrzymania i szczepień nam się zwróciły).
                  • helloania Re: Styczniowe plotkowanie :) 16.01.12, 20:20
                    jomi81 no tak to czasem bywa z psami, są jak ludzie mają swoje charakterki. Az tym psiakiem od ludzi ktorzy nie mają hodowli tylko jednorazowo mają szczeniaczki to dobry pomysł.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka