Dodaj do ulubionych

Pochrzaniony cykl :)

13.08.12, 18:24
25 dzień cyklu, 3-4 dni po skoku tongue_out Owulacja może była, może nie.
Już poprzedni cykl miałam długi, bo 32 dni, ale ten chyba będzie rekordowy.
Wiecie może, czemu czasem się trafia taki mega długi cykl? Czy z takiego cyklu ciąża jest w ogóle możliwa? A może któraś z was jest na podobnym etapie i jest w stanie udzielić mi duchowego wsparcia?
Obserwuj wątek
    • malpkap Re: Pochrzaniony cykl :) 13.08.12, 18:39
      proponuję oznaczyć hormony, bo takie zaburzenia w cyklach to zazwyczaj kwestia hormonalna
    • silvanana Re: Pochrzaniony cykl :) 13.08.12, 19:48
      Oznaczałam kilka miesięcy temu, lekarz nie mówił, że coś jes nie tak, ale jakiś czas temu przyjrzałam się wynikom, i faktycznie LH i FSH są chyba niezbyt ok. Ale póki co nie chcę ich robić ponownie, chociaż może po 5 cyklu się zdecyduję, bo trzeba się będzie zastanowić, co jest nie tak i jak temu zaradzić.
      • malpkap Re: Pochrzaniony cykl :) 13.08.12, 21:52
        tylko, że jeśli z LH i FSH coś jest nie tak, to może się okazać, że starania idą na marne (choć przyjemne sąsmile
    • justyna3003 Re: Pochrzaniony cykl :) 13.08.12, 19:53
      W odpowiedzi na twoje pytanie czy możliwa jest ciąża z tak długiego cyklu-tak jest możliwa-moja szwagierka zaszła w ciążę w 45 dc !!! Ja w 22...Cykle zdarzają mi się czasem i ponad 40dniowe. ja mam zdiagnozowany zespół policystycznych jajników PCO, u niej nic niby nie znaleźli ma takie cykle i tyle.
      Polecam zrobić monitoring usg cylku i właśnie wykonać diagnostykę hormonów.
      Trzymam kciuki !
      • kobietaznadmorza Re: Pochrzaniony cykl :) 13.08.12, 20:36
        Jeśli cykle trwają 40 dni a owulacja pojawi się ok20-22 dnia, to, tak ciąża jest możliwa, inna sytuacja, kiedy cykle trwają 28-32 dni a owulacja pojawia się ok20dnia, wtedy już kiepsko, przynajmniej mnie tak mówili lekarze- ostatnia faza jest za krótka na zagnieżdżenie zarodka.
        • gosiablada Re: Pochrzaniony cykl :) 13.08.12, 21:17
          Zaszłam w ciażę przy cyklach 33 dniowych. Owulacja przesunęla mi się bodajże na 24 dc i @ już nie dostałam ale na test pozytywny wyszedł mi dopiero po 8 dniach po terminie @. Ciąża odpoczątku młodsza niż z OM. więc różnie to może być. Trzeba działać i obserwować. Powodzenia.
    • yoku Re: Pochrzaniony cykl :) 13.08.12, 22:06
      faza lutealna musi trwać co najmniej 10 dni, wtedy możliwe jest zagnieżdżenie. w pierwszą ciążę zaszłam 47 dnia cyklu, był wyjątkowo długi, tylko raz w życiu taki mi się przytrafił a hormony w jak najlepszym porządku skoro urodziłam zdrową i wielką córę bez wspomagania smile w kolejną zaszłam ok. 18 dnia cyklu, niestety obumarła w 8 tygodniu czego przyczyny nie poznałam, teraz też w 18/19 dniu cyklu przy cyklach 31 dniowych
    • jessica1986 Re: Pochrzaniony cykl :) 14.08.12, 08:22
      Hej silvanana mój poprzedni cykl był DOKŁADNIE taki jak opisujesz. 32 dni trwał i owulacja była ok 20-21 dc - faza lutealna trwała 11 dni, w 20 dc był bardzo widoczny spadek temperatury i od 21 dc "szła" powoli w górę. Przytulanki były w dniu spadku i w ciążę nie zaszłam... sad
      Dziś jest u mnie 18 d.c. (więc jeśli cykl będzie podobny do poprzedniego to już niedługo owulkasmilesmileowulacji chyba jeszcze nie było, śluz dzisiaj rano bardzo ładny rozciągliwy więc będziemy działać. Jak odnotuję spadek temki i póżniej widoczny wzrost, to planuję w tym cyklu kochać się z mężem w dniu spadku i raniutko w dniu wzrostu. Tylko składam rączki do nieba, żebytm mogła to wychwycić, jak narazie testy owu negatywne, choć kreseczka druga jest - jednak słaba. Zobaczymy...
      • misiu.stefan Re: Pochrzaniony cykl :) 14.08.12, 08:46
        Ja zaszłam w cyklu ok. 32 dniowym - a owulacja była dopiero ok. 22 dnia (!). Byłam w szoku, że tak późno, myślałam, że już wszystko stracone (akurat miałam monitoring cyklu i byłam przekonana z dotychczasowych obserwacji, że owulacja wypada u mnie najpóźniej 18-19 dnia).
        Zazwyczaj cykle miałam 29-30 dniowe.

        • jessica1986 Re: Pochrzaniony cykl :) 14.08.12, 10:49
          Więć jest nadziejaaaaa! big_grinbig_grin

          misiu.stefan napisała:

          > Ja zaszłam w cyklu ok. 32 dniowym - a owulacja była dopiero ok. 22 dnia (!). By
          > łam w szoku, że tak późno, myślałam, że już wszystko stracone (akurat miałam mo
          > nitoring cyklu i byłam przekonana z dotychczasowych obserwacji, że owulacja wyp
          > ada u mnie najpóźniej 18-19 dnia).
          > Zazwyczaj cykle miałam 29-30 dniowe.
          >
          • jessica1986 Re: Pochrzaniony cykl :) 14.08.12, 11:01
            njut wydaje mi się jeszcze, że jak zobaczysz pozytywny test ovu, to nie ma co czekać doby z przytulankami, lepiej zacząć od razu w ten sam dzień, i w następny, wiesz... ovulka od pozytywnego testu może wystąpić w ciągu 24-48h a co jak wystąpi w ciągu 24h a Ty zaczekasz właśnie te 24h, lepiej jak plemniczek chwilę zaczeka, niż miałby niezdążyć!
            Poza tym kołacze mi się wciąż po głowie, (po tym jak gdzieś wyczytałam) że plemnik od momentu uwolnienia z naszego męża smile potrzebuje około 7h, żeby dojrzeć zanim zapłodni komórkę, więc znowu kolejne cenne godziny stracone.
      • njut Re: Pochrzaniony cykl :) 14.08.12, 09:56
        jessica ja mam podobny plan big_grin
        Zaopatrzyłam się w testy owulacyjne. Będę robiła koło południa. Jak wyjdzie pozytywny to serduszko na drugi dzień wieczór i następne rano kolejnego dnia (mam nadzieję na wzrost temp w tym dniu).
        Tylko mam dylemat kiedy zacząć testowanie. Cykle mam głównie 31 dniowe ze wzrostem w 17dc ale zdarzają mi się też 2-3 krótsze w ciągu roku a jak dotąd był tylko 1 więc mogę się spodziewać krótszego. 2 cykle w tył miałam 27 dniowy ze wzrostem w 11dc.
        Na szczęśćie w 10dc mam usg wink
        • jessica1986 Re: Pochrzaniony cykl :) 14.08.12, 10:41
          njut ja w tym cyklu zaczęłam testować od 13 d.c., bo nie mam regularnych miesiączek, jak bym miała podać 6 cykli w stecz to były one: 32dni, 30 dni,29dni,31dni,28dni,34dni! ten 34-dniowy to był mój pierwszy i jak narazie ostatni tak ługi cykl. Dlaczego testy owu "około południa" czy stężenie LH nie jest najwyższe późnym wieczorem?? ja robię testy owu. o 19:30 codziennie o tej samej prze, tylko z tymi testami to ja Ci powiem, że sama czasami nie wiem czy jest "już" pozytywny czy jeszcze nie...? Czasami to od tego wpatrywania, aż mi się w oczach mieni, czy ta kreseczka jest jeszcze słabsza od testowej czy nie. ehhhh
          • njut Re: Pochrzaniony cykl :) 14.08.12, 13:06
            Przestudiowałam wczoraj temat testów owu i rozrysowałam sobie wcześniejsze obserwacje: test owu + usg + wzrost temp + godzina pomiaru + serduszkowanie.
            Na teście który kupiłam jest info, żeby nie testować z porannego moczu, każdy inny jest dobry. Wcześniej testowałam 2 x dziennie (koło 9 i 21:00). Teraz planuję tylko raz więc stąd to południe ale może będzie to wieczór (nie będę musiała pamiętać o tym w pracy). Ważne żeby nie pić 2 h przed.
            Na moim teście jest info, że owu następuje po 24-36 h od pozytywnego testu czyli trochę inne dane niż u Ciebie.
            Tak w ogóle to z różnymi danymi się spotkałam:
            1. komórka po owulacji czeka max 12,16,24 h
            2. plemniki muszą się przygotować w szyjce przez 6,12 h
            Dlatego stwierdziłam, że nie ma sensu serduszkować w dniu pozytywnego testu owu tylko dopiero na drugi dzień. Na teście też jest tak napisane.
            • jessica1986 Re: Pochrzaniony cykl :) 14.08.12, 13:41
              ehh, faktycznie inne dane... ja w ulotce miałam, że owulacja " może wystąpić w ciągu 24 do 48h, po piku LH"
              kurczę, dlaczego to wszystko takie rozrzucone w czasie... i skomplikowane! Nic, to! Mimo innych danych i różnych metod Trzymam kciuki za Ciebie - niech się nareszcie uda!!!! big_grinsmile
              • silvanana Re: Pochrzaniony cykl :) 14.08.12, 15:08
                A moim zdaniem, im wczeesniej serduszkowanie, tym lepiej, bo lepiej zeby plemniki zaczekaly,. jajeczko nie poczeka, ono zyje krotko. ono po owulacji musi dojsc do jajowodu, tam jest zaplodnienie, wiec daleko nie ma. Plemniki maja duzo dalej...
                A z testami owu jest bardzo roznie, bo pokazuja przeciez tylko pik LH, a po piku ta owulacja moze byc przeciez za 12h (no bo np. zrobisz test o 21, wyjdzie ci pozytywny, a pik LH mogl byc o 9 rano, wiec nawet jesli owulacja jest 24h po piku, to przeciez bedzie ok 9 nastepnego dnia, ale sie to przegapi). Ja osobiscie testow owu nie lubie, nie ufam im jakos, ale wiele dziewczyn je z powodzeniem stosuje..
                • malpkap Re: Pochrzaniony cykl :) 14.08.12, 15:13
                  silvanana napisała:

                  > A moim zdaniem, im wczeesniej serduszkowanie, tym lepiej, bo lepiej zeby plemni
                  > ki zaczekaly,. jajeczko nie poczeka, ono zyje krotko. ono po owulacji musi dojs
                  > c do jajowodu, tam jest zaplodnienie, wiec daleko nie ma. Plemniki maja duzo da
                  > lej...
                  problem tylko jak pan ma obniżone para,etry nasienia (ruchliwość, żywotność)
                  • silvanana Re: Pochrzaniony cykl :) 14.08.12, 15:20
                    W sumie jak obniżona ruchliwosc, to mnie sie wydaje, ze wtedy trzeba jeszcze wczesniej, ale nie wiem, bo sie nie znambig_grin
                    • zawszegoniabu1 Re: Pochrzaniony cykl :) 26.08.12, 14:23
                      dziewczyny, a ja mam taki problem. mam lekka niedoczynnosc tarczycy i od 3 tyg biore euthyrex 1 dziennie. Do tej pory mialam cykle 28 dniowe, a ten obecny trwa juz 34 dni...Mierze temperature i ona wcale nei spada...a wrecz rosnie...Robilam pare dni temu test czy jestem w ciazy, ale wyszedl negatywny. Wiem ze przy nieodczynnosci taka jak ja mam raczej trudno zajsc w ciaze, wiec zupelnie nie rozumiem dlaczego ta temp jest wysoka i dlaczego nie pojawia sie okres....Nadmienie, ze staramy sie o dziecko...wiec w sumie fajnie by bylo gdyby to nie byly jakies zaburzenia tylko ciaza.. Co o tym myslicie? A moze ten Euthrox ktory biore troche namieszal w moim org?
    • silvanana Hehe 14.08.12, 20:19
      Dziewczyny!!
      Zerknęłam na archiwalny wykres z poprzedniej ciąży: wtedy też owulacja była koło 18 dnia!! I też był to 4 cykl starań!
      Wiem, nakręcam się. W piątek idę na betęsmile
      • jessica1986 Re: Więc jak z tym współżyciem... :S 15.08.12, 12:33
        no i właśnie co kobietka, to inna opinia!
        Dziewczyny!
        Posłuchałam rady NJUT (dziękuję Kochana!!!) i.... pomyślałam "zrobię test ovu też w południe i wieczorem!" więc dziś (spadła tempka równo o 0,2*C - z 36,22 na 36,12) o 11:30 zrobiłam test i... zarąbiście POZYTYWNY! wklejam zdjęcie - trochę zamazane bo robione komórką:
        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3192485,2,1,Testy-ovu.html
        Śluzu mam dzisiaj BARDZO DUŻO, idealnie przezroczystego i baaaaaardzo rozciągliwego!

        teraz moje pytanie: Skoro owulka może wystąpić PO 24h więc jeśli dziś pik LH jest o 11:30 to ovulka może być jutro jak będę w połowi dnia pracyuncertain kochać się dziś wieczorem, czy jutro rano! Cholera, mam wrażenie, że im dłużej się staram tym jestem "głupsza!"
        • jessica1986 Re: Więc jak z tym współżyciem... :S 15.08.12, 12:43
          dodam jeszcze, że w poprzednim cyklu też test ovu. wyszedł RÓWNIEŻ pozytywny w dniu spadku tempki i w dniu następnym, a przytulanki były tylko w dniu pierwszego pozytywnego testu uncertain ale teraz musimy działać co najmniej 2-3 dni pod rząd, tylko właśnie czy Plemniczki zdążą się naprodukować...??
          • silvanana Re: Więc jak z tym współżyciem... :S 15.08.12, 12:58
            Produkcja plemników zależy od zużycia. Jak sie bzykacie często, to się ich więcej robi. Ale jak facet nie przywykł, to po jednym, drugim seksie potem będzie chlustać tylko płyn odżywczy, ze znikomą ilością plemników. Cykl produckji plemników trwa 70 dni, więc to nie jest takie hop siup. Ja uważam, że kochać się należy wtedy, kiedy się ma ochotę. Jak codziennie, to czemu nie. Plemniki naprawdę zaczekają, dopłyną. Po to właśnie jest śluz, który bardzo im sprzyja. Co ciekawe, połowa plemników popłynie do lewego jajowodu, połowa w prawo. A jak nie spotkają komórki, to płyną dzielnie dalejbig_grin
            Ja na twoim miejscu bzyknęłabym się dziś i jutro wieczorem, bo alboweim zapewne taką bym miała ochotę big_grin
            • malpkap Re: Więc jak z tym współżyciem... :S 15.08.12, 13:34
              silvanana napisała:

              > Ja uważam, że kochać się nal
              > eży wtedy, kiedy się ma ochotę.

              dokładnie tak!
              tym bardziej, że jak tu kiedyś 1 z koleżanek napisała: potwierdzeniem, ze owulacja była jest ciążawink testy też bywają zawodne... poza tym wiele małżeństw się rozpada bądź przeżywa kryzysy z powodu tego "seksu na komendę"
              • jessica1986 Re: Więc jak z tym współżyciem... :S 15.08.12, 14:15
                hehe- dobre! Z tym seksem to jest tak: jak wiem, że zbiża się ovulka - jestem bardziej podekscytowana "tym" seksem, nie oznacza to, że jest on "seksem na komendę" kochamy się tak samo, w tym cyklu mąż nie wie, kiedy jakie dni, po prostu, tulę się, inicjuję i jest serduchoanie, ni mówię "kochanie dzisiaj o 21:00 seks!"... smile
                Skorzystam z porad! dzięki dziewczyny, powodzenia życzę!!
        • njut Re: Więc jak z tym współżyciem... :S 16.08.12, 08:31
          jessica ja też zaczęłam testować wczoraj i u mnie w 7dc intensywny bladzioch więc może będzie wcześniejsza owu wink
          Co do serduszkowania to sprawa jest bardzo indywidualna. Też myślę, że częste współżycie nie wpływa na jakość plemników - po prostu organizm przyzwyczaja się do takiego stanu i produkuje. Ja niestety nie mogę sobie na to pozwolić. Przez kilka lat miałam problem ze śluzem i wtedy praktycznie każde przytulanko kończyło się infekcją. Wymazy wychodziły ok więc wiem, że to była kwestia śluzu. Odkąd biorę wiesiołka jest dużo dużo lepiej ale ten strach pozostał. Także silvanana zazdroszczę temperamentu wink Ja po skończeniu 26 lat zauważyłam masakryczny spadek libido. Także teraz pozostaje mi czekać do szalonej 40-stki wink
          jessica więc ja, jako staraczka z doskoku, stawiała bym jednak na poranne serducho smile
          • silvanana Re: Więc jak z tym współżyciem... :S 16.08.12, 08:48
            Hehe, ja dopiero rok temu skonczylam 26 lat, ale ja przeciwnie: zauważylam wzrost temperamentubig_grin moze to dlatego, ze majac 25 lat urodzilam dziecko, a jak wiadomo, na poczatku po porodzie nie jest tak fajnie tongue_out no i w ciazy tez nie bardzo moglismy sie kochac...
          • jessica1986 Re: Więc jak z tym współżyciem... :S 16.08.12, 10:06
            NJUT faktycznie szybko big_grin (choć ja takie bladziochy to przez 5 dni miałam) a jak ze śluzem dzisiaj u Ciebie? Ładny? Jak tak to może faktycznie skróci się Tobie cykl i owulka będzie szybciej, jak masz dużo tych testów, to zrób sobie dwa razy w dniu. Wiesz, że ja wczoraj o 11:30 miałam bardzo mocne dwie kreseczki, a o 20:00 już testowa trochę słabsza... czyli jednak pik" był przed południem!
            Miałam taki plan, by się kochać dzisiaj rano przed pracą, jednak "jakoś tak wyszło", że przykleiliśmy się do siebie wczoraj przed snem i... wiecie co było dalej wink hyhy
          • kopciuszek126 Re: Więc jak z tym współżyciem... :S 16.08.12, 20:34
            njut ja mam to samo co Ty ze śluzem crying i kończy się infekcją cryingcryingcrying jak staraliśmy się o pierwsze dziecko nie było tak źle moim zdaniem,ale mąż twierdzi, że ja przez większość życia jestem sucha crying i zawsze jest problem...brałam wiesiołka i biorę i jest tylko gorzej bo było względnie fajnie dopóki nie zaczęliśmy się starać-a teraz to praktycznie zanikł śluz płodny,a wczesniej to ciągnął się na kilometry za mną!!!od tego cyklu pije codziennie siemię lniane czasem raz dziennie czasem dwa i piję sporo wody jak na mnie-bo ja z tych mało pijących(ja dziennie wypijam 1 szkl. herbaty,czasem dwie i szklankę wapna) więc postanowiłam się nawodnić bo czytałam żeby 8 szkl. dziennie wypić,ale tyle nie daję rady.raz wypiłam 6 szkl. to dosłownie co chwilę byłam w wc ;*(ani nigdzie wyjść ani pojechać bo bez przerwy kibelek!!!no i zakupiłam sobie wit. B6 i łykam 2 dziennie czyli 100mg,ona jest na płodność i na lepszy śluz i stany zapalne,a podobno u 1/3 ludności dorosłej ma braki tej witaminy w organizmie.więc posanowiłam spróbować-zobaczymy co ten cykl przyniesie?!jak pomoże to chwała Panu za to!!!
            co do seksiku to ja bym i rano i wieczorem na miejscu jessiki próbowała winkmy też w tym cyklu będziemy próbować codziennie-mamy taki zamiar,choć dziś już odpada bo mąż wypil sobie i już śpi,ale to dopiero 9 dc więc ma szczęście!!!!a jak mi skoczy tempka,to wdniu skoku jeszcze rano spróbujemy winkdobrze by było żeby to w weekend wypadło ,żebym nie musiała się podnosić zaraz z łóżka.
    • silvanana Jutro beta! 16.08.12, 08:50
      Jeśli jutro rano wyjdzie mi negatywny test, to chyba jadę na betę. Jeśli test wyjdzie pozytywny, to odpuszczam betę jutro.
      Trzymać kciuki!
      Nie jestem na 100% pewna, czy się zbiorę, bo to mój ostatni dzień urlopu tongue_out
      • njut Re: Jutro beta! 16.08.12, 09:05
        silvanana a udostępniasz gdzieś cykl?
        Ja jak nie brałam leków (głównie chodzi o Luteinę) to nie robiłam testów ani bety. Teraz niestety muszę i to możliwie jak najwcześniej żeby nie wydłużać niepotrzebnie cyklu.
        Który to dzień lutealnej?
        • silvanana Re: Jutro beta! 16.08.12, 09:23
          FF wyznaczył mi, że dziś jest 7 dzień po owulacji. Ale to jest 7 dzień skoku, chociaż ja bym ręcznie ustawiła, że 8 dzień. Natomiast od owulacji minęło już ok 10 dni, dziś jest 28 dzień cyklu.
          Wygląda to tak:
          www.fertilityfriend.com/home/deee007
          Waham się nad tą betą, w sumie chyba jeszcze jest za wcześnie. Po prostu chciałabym wiedzieć, ze względu na rocznicę ślubu.
          • njut Re: Jutro beta! 16.08.12, 09:44
            Rzeczywiście wcześnie wink Owu masz potwierdzoną na usg?
            • silvanana Re: Jutro beta! 16.08.12, 10:08
              Niestety nie. To nasz ostatni w pełni naturalny cs. Od następnego się zacznie duphaston, potem pewnie clomifen.. Ech. Wcale mi się to nie podoba.
              Dziś się nawet rzuciłam na test, oczywiście zobaczyłam drugiego bledziocha, którego nie ma, hehe. Chyba w sumie poczekam z tą betą. Tylko muszę inny prezent wymyślić, hehe.
              • jessica1986 Re: Jutro beta! 16.08.12, 10:30
                no faktycznie troszeczkę szybko ten test robisz, czasami w 12-13 dpo wychodzą bladziochy, z tego co dziewczyny pisały duże prawdopodobieństwo ładnego testu jest w 14dpo.
                Odnośnie śluzu, również łykam wiesiołka (drugi miesiąc) i powiem Wam, że mam przepiękny śluz, nigdy takiego MEGA rooooozciągliwego nie miałam wcześniej,a teraz poprostu Zalewa mnie big_grinbig_grin Chwalę to sobie! wink
                • silvanana Re: Jutro beta! 16.08.12, 10:44
                  Im dłużej o tym myślę, tym bardziej skłaniam się ku temu, żeby nie robić jutro bety tongue_out Strata 40 zł, hehe.
                  • jessica1986 Re: Jutro beta! 16.08.12, 10:48
                    nieeee, wcale nie musi być to strata, z tymi sikańcami to różnie bywa, a Beta da Tobie jasną odpowiedź i zaoszczędzisz sobie stresu, choć z drugiej strony 40 dychy to tochę dużo... u nas 23zł kosztuje (pomorze). jak masz jeszcze troszkę cierpliwości to zaczekaj chociaż te dwa dzionki!
                    Trzymam kciuki silvanana dawaj znać jak już będziesz wiedziała smile
                    • silvanana Re: Jutro beta! 17.08.12, 08:03
                      Poczekam jeszcze, bo jestem dopiero 9 dni po owu, wg fertilityfriend. Więc teoretycznie może jeszcze nic nie wyjść. To już 29 dc, ale ten cykl jest nieco bardziej rozwleczony, bo normalnie bym uznała, że już mi się okres spóźnia. Zobaczymy, co powie test jutrobig_grin
                      • gosiablada Re: Jutro beta! 17.08.12, 08:18
                        powodzenia Silvanna bo nakręcona jesteś niesamowicie smile ja też miałam ciche nadzieje bo cykl miał aż 38 dni i objawów też sporo tongue_out a jednak cos sie rozkręca dzisiaj na @.
                        • silvanana Re: Jutro beta! 17.08.12, 09:12
                          No jestem nakręcona: wszystko przez to, że w pierwszą ciążę zaszłam w 4 cyklu, że też była owulacja koło 18 dnia, więc wszystko wydaje mi się takie podobne, że chyba pierwszy raz byłoby mi bardzo ciężko przeżyć, gdyby jednak nadszedł okres...
                          • gosiablada Re: Jutro beta! 17.08.12, 09:20
                            Ja po cichu też liczyłam , ze się uda. Owulacja późno, sierpień, synek z kwietnia wszystko idealnie jak w 2010 r. Test pozytywny z bladziochem co prawda a jednak dzisiaj @. W sumie nie przeżywam mocno bo tsh do lekkiej regulacji i lepiej uporządkować wszystko niż przechodzić stratę w 10 tyg jak ostatnio miałam.
                            Spokojnie uwierz mi, ze lepiej poczekać 14 dni po owulacji minimum by nie było Ci przykro, ze mogło coś być a nie wyszło.
                            Prezent dla męża bedzie nie ważne czy w rocznice ślubu czy miesiąc po. To owoc Waszej miłości więc data nie ma znaczenia. Trzymam mocno kciuki za Ciebie.
                            Wyluzuj bo zblokujesz się psychicznie a to najgorzej wyleczyć tongue_out
                            • silvanana Re: Jutro beta! 17.08.12, 09:38
                              W sumie zawsze się znajdzie jakaś okazja, żeby dać TAKI prezent smile
                              CHciałabym bardzo uniknąć badań, wspomagania itp. No ale trudno, może inaczej się nie da.
                              A co do bledziochów, też takiego wczoraj wypatrzyłam... Lekarz mi mówi, że o CB nawet lepiej wiedzieć, bo wtedy jest większe pole manewru i działa się nieco inaczej (ale nie wiem, o co chodzi dokładnie).
                              • kropiatka Re: Jutro beta! 17.08.12, 09:56
                                Hmmm, tez tak mysle. Wydaje mi sie ze mnie sie dwa razy CB przytrafila. Koncowka cyklu wygladala troche inaczej, troche mdlosci, ciagle latanie do kibla i piersi troche inaczej niz zwykle. Mialam nawet plamienie jakis tydzien po owu a to mi sie normalnie nigdy nie zdarza. No i @ spozniala sie o dwa dni, liczac od owulacji a fl mam zawsze 14-15 dni. No ale bylam twarda smile i odkladalam testowanie. A @ ktora potem przychodzila to taka, ze myslalam,ze sie wykrwawie. Teraz mysle, ze lepiej bylo jednak zrobic ten test, przynajmniej w dniu spodziewanej @. Przynajmniej bym wiedziala, ze dochodzi do zaplodnienia a problem gdzie indziej. Zwlaszcza jak sie niedawno okazalo ze tsh podwyzszone.
                                • silvanana Re: Jutro beta! 17.08.12, 10:00
                                  ja ostatni okres mialam taki, ze sie wykrwawialam. Doslownie po niecalych 3 h w jednej podpasce wycieklo mi wszystko, cale spodnie mialam zakrwawione - jechalismy autostrada, nie bylo jak sie zatrzymac. Ale ja wtedy testy mialam negatywne...
                                  • jess_day Re: Jutro beta! 17.08.12, 13:06
                                    też taki miałam zaraz po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych, nie wiedziałam co się dzieje. na szczęście następny @ już był w porządku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka