Dodaj do ulubionych

Magdulko co u Ciebie??

19.10.04, 11:13
Śledzę troszeczkę Twoje posty i jestem bardzo ciekawa co u Ciebie?? Pisałaś
że masz dwie kreseczki,a teraz że czekasz na @@. Co u Ciebie?? Ja staram sie
od 8 miesięcy i każda z nas zaciążona to dla mnie nadzieja, że i ja w końcu
zajdę.
Obserwuj wątek
    • magdulka26 Re: Magdulko co u Ciebie?? 19.10.04, 11:38
      Dzieki że pytasz co u mnie.Wiesz na teście były II ,ogromna radość i łzy,od
      soboty mam plamienia ,fakt że wczoraj i dziś jest tego bardzo mało praktycznie
      znikome jest plamienie ale jest.Sama nie wiem czy jestem w ciąży czy też
      nie.Wolę się nie nastawiać zbytnio bo wiesz że rozczarowanie jest bardzo
      bolesne.Na sobotę mam termin @ i troszkę się boję co będzie.Boję sie testować
      jak diabli ale będę musiała gdyż biorę duphaston.Trzymaj kciuki smile).Jeśli
      będzie jedna kreska ,trudno trzeba będzie dalej się starać .POzdrawiam Magda.


      Chcę zajść tak jak słoneczko.
      • kasiuula Re: Magdulko co u Ciebie?? 19.10.04, 11:46
        Podziwiam Cię za cierpliwość. Przecież ten cas tak się wlecze, kiedy się czeka.
        Mam nadzieję, że teraz to już będziesz czekać na ukochaną dzidzię. Przecież te
        testy w tą stronę nie kłamią. Napisz mi proszę ile się starałaś. Ja od 8
        miesięcy i w piątek dostałam @, więc mam totalnego doła.
        • pszczolka2 Re: do kasiuula 19.10.04, 12:03
          Witam Cię kasiuulasmile Dzisiaj przeczytałam, że kilka dziewczyn ma strasznego
          doła, nie dają sobie już rady, chcą zrezygnować... tylko dlaczego? przecież ta
          cała walka, to leczenie i nasza wiedza na ten temat jest tak ogromna, że szkoda
          byłoby z tego rezygnować. Ja wiem, że każdą z nas w pewnym momencie
          dopadnie "to coś" tylko nikt za nas na swoje barki tego nie weźmie i dlatego
          właśnie warto jest przez to wszystko przejść a wtedy tak naprawde docenimy ten
          cały nasz wysiłek a zakończeniem tego wszystkiego będzie maleństwo, któremu
          przekażemy tyle MIŁOŚCI, tyle CIERPLIWOŚCI, tyle CIEPŁA i opowiemy mu/jej jak
          dorosną, ile zachodu nas to kosztowało aby móc się nim CIESZYĆsmile))
          Dlatego te które to przeczytają a mają tzw; "doła" - niech doda Wam to troche
          więcej optynizmu i wiary w siebie a napewno się uda. Uśmiechnijcie się, bo
          życie jest naprawde piękne, a łzy schowajcie do kieszeni i zostawcie je jak
          naprawde będą potrzebne na "łzy radość". Pozdrawiam Cię bardzo serdeczniesmile
          • kasiuula Re: do kasiuula 19.10.04, 12:13
            Dziękuję bardzo. Wiesz ja naprawdę dosyć długo porostu wierzyłam, że trzeba
            poczekać i w końcu się uda, ale teraz już jest coraz ciężej. Do tej pory nie
            badałam żadnych chormonów, opierałam się tylko na liczeniu dni i obserwacji
            temperatury i śluzu.Ale już mam dość tych rozczarowań, co miesiąc robię po pare
            testów (bo za każdym razem myślę, że może za wcześnie, albo że się pomylił) to
            jest silniejsze ode mnie. Zawsze obiecuję sobie nie tym razem nie, a samochód
            sam wiezie mnie pod aptekę. Wiesz mi, że znam siłę "dobrych myśli" (inetresuję
            się buddyzmem, chodziłam na jogę i medytacje),ale zabrakło mi cierpliwości.
            Zadręczam sama siebie i męża chyba też. Naprawdę staram się nad sobą pracować i
            zawsze mi się to udawało, ale w tym temacie wymiękłam, porostu mnie to
            przerosło...
            • pszczolka2 Re: do kasiuula 19.10.04, 12:20
              A co powiesz na to - mój 29 cykl starań!!! smile)) i za każdym razem jak idę do
              lekarza to zawsze musi coś wyjść i co mam płakać z tego powodu? nie ma sensu bo
              tym sposobem tylko mogę pogorszyć całą sytuacje. Głowa do góry będzie dobrze,
              trzymam kciuki, powodzenia.
              • kasiuula Re: do kasiuula 19.10.04, 12:35
                O kurcze. Nawet nie wiem co mam napisać. Gratulować cierpliwości?? Napisać, że
                to mnie przeraża?? Zapytać jak sobie radzisz?? Wszystko wydaje mi się głupie.
                jedno wiem KIEDYŚ NAM SIĘ UDA !!! Ja nie mam zamiaru się poddać choćby to
                trwało wieki. Ale jakoś tak smutno na sercu....
                • pszczolka2 Re: do kasiuula 19.10.04, 12:42
                  Kasiuula wejdz sobie na "NIEPŁODNOŚĆ" a tam jest mój najnowszy post "Ten
                  miesiąc jest CUDOWNY dla FORUMOWICZEK" pisze tam troche o sobie, może czegoś
                  się dowiesz. Przy okazji możesz przelecieć do tyłu, jest tam sporo
                  postów "pszczolka2" buziaki i pozdrawiam Cię.
      • magdulka26 Re: Magdulko co u Ciebie?? 19.10.04, 12:13
        Ja staram sie od 7 cykli ,dopiero niedawno odkryłam wysoką prolaktynę i za
        niski progesteron.Biorę brmoka cały czas i duphaston.Mi też ten czas sie wlecze
        jak flaki z olejem ale starch jest chyba większy.Chyba uczę się cierpliwości z
        każdym nieudanym cyklem.Ale na jak długo mi to wystarczy.Ja juz w tym cyklu
        łapię doła a raczej potwornego doła.Nie mam wpływu na poczęcie mojego dziecka i
        czasem mam tego dosć.Życie uczy nas pokory i czasem daje popalić,a my musimy to
        wszystko dzielnie znoscić.Głowa do góry będzie dobrze.Pozdrawiam .


        Chcę zajść tak jak słoneczko.
        • kasiuula Re: Magdulko co u Ciebie?? 19.10.04, 12:25
          O Boże jak ja dobrze wiem o czym "mówisz"!!! Mi również los pokazuje, kto tu
          rządzi. Ja mam 9 letniego synka i chociaż zawsze wiedziałam, że chcę mieć
          jeszcze dzieci jakoś nigdy nie była ta pora. W 2000 roku zaszłam w ciążę i choć
          tego nie planowałam bardzo sie cieszyłam. Poźniej poroniłam i też potrafiłam to
          sobie wytłumaczyć, że widocznie tak miało być (choć to nie było łatwe). Teraz z
          duuuuuuużym wyprzedzeniem zaplanowałam wszystko: rzuciłam palenie, wyleczyłam
          nadżerę z którą żyłam 10 lat, skończyłam kolejne studia, poukładałam wszystkow
          pracy, zaplanowałam sobie że akurat będę w ciąży to nie będę pracować i zajmę
          się budową domu tzn sprawami papierkowymi i projektami (mój mąż nie ma na to
          czasu). Wszytko idealnie ... Zawsze myślałam, że twarda ze mnie sztuka, ale to
          mnie przerasta. JA TAK BARDZO CHCĘ, WSZYSTKO GOTOWE...
    • tromysza Przepraszam, ze sie wtracam... 19.10.04, 12:41
      ...w prywatny watek. Ale ja sie staram 2 raz (nieudana proba) i juz to mnie
      martwi i denerwuje. Nie wiem co sie stanie, jak to bedzie trwalo i trwalo
      • kasiuula Re: Przepraszam, ze sie wtracam... 19.10.04, 13:44
        No przecież po to tu jesteśmy, żeby sobie nawzajem pomóc. Życzę Ci z całego
        serducha aby Twoje czekanie trwało jak najkrócej!!! Ale postaraj sie narazie o
        tym nie mysleć i nie skupiać tak za bardzo. Mi udawało się to przez pół roku, a
        teraz schiza
    • magdulka26 Re: Magdulko co u Ciebie?? 19.10.04, 13:36
      Tromysza nie masz za co przepraszać kochana smile)0.To jest forum dla
      wszystkich.Wiem jak człowiek reaguje na widok @ złość, ból ,rozpacz i łzy,ja
      juz to przerobiła parę razy.Też mi sie wydawało że jestem silna aż do tego
      cyklu.Muszę nabrać sił przed końcem tyg.i stawić czoła @@.No chyba że wredna
      nie przyjdzie to będę skakać z radości.POzdrawiam.Dziewczyny kiedyś nam się uda
      na pewno !!!!!!!!!!!!!!!!!


      Chcę zajść tak jak słoneczko.
      • kasiuula Re: Magdulko co u Ciebie?? 19.10.04, 13:46
        Magdulko, pamiętaj że Ty miałaś dwie krechy !!!
    • tromysza Re: Magdulko co u Ciebie?? 19.10.04, 14:38
      Wlasnie, Magdulko, przeciez Ty masz dwie krechy!!!!!! Dlaczego sie martwisz? A
      jak sie czujesz? W sensie fizycznym. Sa jakies objawy?
      • magdulka26 Re: Magdulko co u Ciebie?? 19.10.04, 14:48
        Zero objawów jedynie częściej sikam nic pozatym.Mam takie plamienia ,może nie
        są tak duże jak w sobotę i niedzielę.Noszę wkładkę i mam może ze dwie
        plamki.Boję się troszkę że w sobotę przyjdzie @ na dobre.Staram sie myśleć
        pozytwnie ale nie za dobrze mi to wychodzi.Może test sobie zakpił ,taki mały
        wybryk natury smile)).Pozdrawiam .



        Chcę zajść tak jak słoneczko


        • kasiuula Re: Magdulko co u Ciebie?? 19.10.04, 14:57
          NIE MĘCZ SIĘ DŁUŻEJ LEĆ DO APTEKI I KUP TEST CIĄŻOWY i szybko nam napisz że
          jesteś szczęśliwa!!!
          • tromysza Re: Magdulko co u Ciebie?? 19.10.04, 15:00
            kasiula ma racje. Magdulko, idz po test. Wiem, ze sie boisz, ale moze tak
            bedzie lepiej? Mysle, ze bedzie wszystko ok. Tylko skad te plamienia?
            • magdulka26 Re: Magdulko co u Ciebie?? 19.10.04, 15:34
              Też mnie one dziwią.Może od duphastonu ? Mam już to w nosie ,niech sie dzieje
              wola nieba z nią sie zawsze zgodzić trzeba i ja sie będę tego trzymać.Mam już
              dość latania do kibelka i sprawdzania co sie dzieje między moimi nogami smile).
              Według mnie to chyba za wcześnie na test dziś mam dopiero 24dc przy cyklach 28
              dniowych.W środę kończę duph.i będę cierpliwie czekać do soboty.Chyba osiwieję
              do końca tyg.


              Chcę zajść tak jak słoneczko
          • pamietka Re: Magdulko co u Ciebie?? 19.10.04, 15:25
            Magdulka!rzeczywiście moze lepiej sprawdzić teraz i nie gryźć się aż do soboty?
            Mocno trzymam kciuki !!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka