annalalik BUUUUU 14.04.05, 08:27 Ja nie zakładałam bo obiecałam Cytrusi wczoraj że zostawię to dla niej - no ale nie wyszło hehehe Odpowiedz Link
tola79 Re: no co boicie się założyc???? 14.04.05, 08:35 Tak własnie się zastanawiałam, wychylić się, czy poczekać na Was ) Witam wszystkie o poranku Byłam wczoraj u ginki, przepisała mi oprócz bromku duphaston 16-25 dc, bo prg wyszedł mi 10,8 ng/ml i z wykresów za krótka II faza - jakieś 10 dni. Czyli szykuje mi się prawdziwa kuracja... Odpowiedz Link
annalalik Re: no co boicie się założyc???? 14.04.05, 08:37 Krótka? u mnie w poprzednich cyklach II faza miała ok 3 dni hehehe Odpowiedz Link
tola79 Re: no co boicie się założyc???? 14.04.05, 08:41 Annalalik, przyznaje, że mnie przebiłaś Ale i tymi moimi 10 dniami się martwię, bo już kilka ładnych miesięcy działamy i nic. Dopiero niedawno zaczęłam szukać przyczyny, zmieniłam lekarza, bo poprzedni kazał mi czekać jeszcze z rok i od razu wyszło, że tego za dużo, tego za mało. Ech... Odpowiedz Link
annalalik Tola 14.04.05, 08:44 My staramy sie o dzidzie 10 cykl i nie wiem czy tez nie bedzie trzeba zmienic ginka. A brałaś kiedys tabletki antykoncepcyjne?? Bo mnie prawdopodobnie przez nie sie tak popierniczyło Odpowiedz Link
tola79 Re: Tola 14.04.05, 08:48 No właśnie... Brałam przez rok, głownie na PMS, potem już nie chciałam, nie widziałam zbyt wielkiej różnicy. Też tak myślę, że może to przez to? Cykle niby mam regularne 27,28-30, raz miałam 32, żadnych plamień i innych rewelacji, a tu proszę... Odpowiedz Link
annalalik Re: Tola 14.04.05, 08:50 A kiedy odstawilas tabletki. Bo ja rok temu i na poczatku wszystko bylo ok - dopiero pozniej zaczelo sie psuc Odpowiedz Link
tola79 Re: Tola 14.04.05, 08:55 Jakieś półtora roku temu. Ostatnio miałam 28,28,32,27,27,30 - niby nie tak źle, tylko ta druga faza przykrótka. Ginka powiedziała wczoraj, że u mnie może być tak, że nawet jeśli "coś" nam wychodzi, to ta II faza nie pozwala utrzymać, jakoś tak. Odpowiedz Link
annalalik Re: no co boicie się założyc???? 14.04.05, 08:38 Jestem skrajny jakis przypadek bo w 16 dc mam progesteron 0,3 ng/ml Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczółko - co tam u Ciebie? 14.04.05, 08:53 a skąd..... kiedy ja się do diabła wyśpię!!!! chciałabym się dowiedzieć... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczółko - co tam u Ciebie? 14.04.05, 08:53 Ania wymyśliłaś wpadkę? znaczy nie wymyśliłaś, przypomniałaś sobie? Odpowiedz Link
zebra51 Re: Pszczółko - co tam u Ciebie? 14.04.05, 08:57 Hieloł dziewczęta ) Taki piękny dzionek, prawda? A ja mam dziś piękny dołek... a raczej dolisko. Chwilowy spadek formy. Głupie myśli i takie tam. Pewnie to hormony mi skaczą. Kurcze idę wziąć się w garść!!! aaaaaa!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Zeberko!!!!! 14.04.05, 08:59 Zeberko czemusz to ach czemusz masz doła, opowiadaj..... Odpowiedz Link
zebra51 Re: Zeberko!!!!! 14.04.05, 09:08 Chyba nie prawda, że jestem wytrzymała psychicznie...Wczoraj dowiedziałam się, co urodzi moja przyjaciółka. byłyśmy prawie "równo" w ciąży. Będzie córeczka ) No i zaczął się kołowrót w mojej głowie. Co ja bym miała w swoim brzuchu, jak ja bym wyglądała dzisiaj, itp. A jeszcze swojego starego nie widuję. Wychodzi jak śpię, wraca późno. Noż k...wa, idę się chyba dziś upić. Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: Zeberko!!!!! 14.04.05, 09:12 Ojejku..., tak mi przykro. Pisz dziś z nami, to przynajmniej się pośmiejesz Odpowiedz Link
annalalik Re: Zeberko!!!!! 14.04.05, 09:15 Nie wiem co Ci powiedziec bo nigdy (odpukac) nie stracilam ciazy ale wiem ze teraz musisz byc silna - dla siebie i przyszlej fasolki. Odpowiedz Link
jedna_chwilka Zebra Aniele 14.04.05, 09:05 Idź poczytaj co zrobiłam z rurami, to może się chociaż uśmiejesz. Mocno Cię całuję i przytulam Odpowiedz Link
ata76 Re: Zebra Aniele 14.04.05, 09:14 Zebra....kochana Ty się nie zadręczaj!!!!!!!!!! A jeśli chodzi o męża, to rozumiem Ciebie doskonale, mój teraz też ma taki okres w pracy, że ciągle go nie ma, a zbliża się jeszcze poligon!!!! Odpowiedz Link
ata76 Re: Pszczółko - co tam u Ciebie? 14.04.05, 08:53 Hello Laseczki!!!! o mnie co prawda nikt się nie pyta, ale sama napisze, a co mi tam!!! A więc donoszę: głowa nadal mnie boli (( , jestem śpiąca (wczoraj przespałam całe popołudnie) i to chyba na tyle. Przeczytałam wczorajszy wątek , Jagoda nie rzucam forum........................a Twoja historia wodno-rurkowa the best!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Jagoda- vel Lamia Reno 14.04.05, 08:56 jak przeczytałam jej historię mężowi popłakał się ze śmiechu razem ze mną)) Atka bądź kwarda, liczę na ciebie, bo pójdę w twoje ślady jak ci się uda... czy ty pamiętasz jakieś moje wpadówy, bo ja twoich nie mogę sobie przypomnieć... no nie będę wyciągać takich z najmłodszego dzieciństwa...Atka pomyśl!!! musiałam kiedyś coś głupiego zrobić, oprócz wyjścia za mąż))) Odpowiedz Link
annalalik No właśnie 14.04.05, 08:59 Mój mąż też zawsze mówi że największą wpadką dla mnie było wyjście za niego A tak serio ta kurcze muszę chyba być jakaś inna - przecież musi być coś głupiego co zrobiłam kiedyś a za żadne skarby nie mogę sobie przypomnieć... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: No właśnie 14.04.05, 09:02 swirujesz bezczelnie))) każdy coś kiedyś gupiego zrobił)) wstydzisz się po prostu)) nawet tak zrównoważona i spokojna osoba jak.... ja zrobiła gupotę, o Acie nie wspominając, ale jej nie będę wciągać w to... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: No właśnie 14.04.05, 09:03 razem parę numerów odwaliłyśmy, ale nie nadają się do opowiadania... Odpowiedz Link
annalalik nawet tak zrównoważona i spokojna osoba jak 14.04.05, 09:04 Pszczoła )))))))))))))))) Wiem wiem - napewno cos bylo tylko no musialo byc mniejszego chyba kalibru niz wasze wpadki bo za nic sobie przypomniec nie moge (( Ale ja lubie sie z siebie smiac i nie wstydzem sie Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: nawet tak zrównoważona i spokojna osoba jak 14.04.05, 09:06 mogą być mniejszego kalbru... przyjmujemy wszystko.... Odpowiedz Link
ata76 Re: No właśnie 14.04.05, 09:04 Pszczoła, Ty se opowiadaj co chcesz..... ja daru kwiecistej mowy nie mam, więć możesz spokojnie opowiedzieć historię z życia wzuiętą w z moim udziałem.... nie obrażę się !!!! Aniu, ja też tak mam, że jak chcę sobie coś przypomnieć, to w głowę zachodzę i nic! Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Jagoda- vel Lamia Reno 14.04.05, 09:30 Hejka Dziewczyny, nie mogłam wcześniej bo szefowa siedziała mi nad głową. Dzisiaj jestem już w pracy zwarta i gotowa do ciężkiej harówki hihihihihhi Ata - nadal czymam kciuki, pamiętaj ))))))))))))) Pszczółko - jeszcze 3 dni!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak samopoczucie? A propos tematu tabletek - jasne, że one powodują zawirowania, ale naprawdę łatwo je skorygować. Nie nakręcajcie się za bardzo, bo to barzdo wpłynie na psychikę jak się jeszcze zaczniecie winić, że brałyście tabletki. Zazwyczaj powodują wzrost prolaktyny i to ona tu miesza. Poważniejsze problemy tabletki raczej maskują a nie powodują. Takie jest moje zdanie. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Jagoda- vel Lamia Reno 14.04.05, 09:33 dzisiaj dobrze Kruszynko) jeszcze 3 dni)) ach juz by było po. to czekanie mnie wkurza... obojętnie jaki wynik, ale żeby już był ten cholerny 17 kwiecień!!! Odpowiedz Link
jedna_chwilka po co od rana taki nastrój bojowy? 14.04.05, 08:57 Pszczoła, przecież się nie boimy Ciebie Aniele (ja czasem boje trochę Asiulki, że skarci za niewiedzę, buhaha)... No Laski a) nie jestem wyspana b) we śnie PAN kupił mieszkanie brudne w starym bloku do total remontu ze śmierdzącą uryną klatką schodową c) umalowałam się już d) idę zaraz suszyć włosy e) do Urzędu - się wymeldować f) zlikwidować konto w jednym banku g) do ojców Bonifratrów h) do teściowej, żeby się zameldować i) wrócić do domu żeby poprasować bo tego nie zrobiłam jak dotąd... Plany ambitne jak widać a u nas pięknie jest 20 stopni i słońce Czymcie kciuki, bo boję się dzisiejszego dnia Szystkie Was całuję , Jadźka Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: po co od rana taki nastrój bojowy? 14.04.05, 09:00 Jagoda.... jakżesz ty tozrobisz w ciągu jednego dnia???? a zajrzeć do nas zdążysz?? no chyba, że zdąrzysz))) prawda? Odpowiedz Link
jedna_chwilka Rurki 14.04.05, 09:00 Taaa, teraz to można się z tego śmiać ale miałam minę wtedy - takiego gamonia, yyyy, dobrze, że to zdarzyło się raz i już jakiś czas temu bo powtórki bym nie zniesła Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Rurki 14.04.05, 09:02 alesz nie wierzę, zdarza się przeca każdemu)))) Odpowiedz Link
ata76 Re: po co od rana taki nastrój bojowy? 14.04.05, 09:01 no no no ....imponujący plan działań !!!!! Odpowiedz Link
jedna_chwilka Ania 14.04.05, 09:04 Ja tam wierzę, że są takie kobiety (z francuska Ci je nazwę) okurą - że wszystko ma swoje miejsce, czas i wpadki nie są wpisane w ich życiorysy. Jak ktoś jest zawieszony między dnem a snem jak ja to raz na jakiś czas demoluje chałupę przegryzają Camembert z żurawiną Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Ania 14.04.05, 09:05 albo odbija się od szyby i ląduje w śniegu, albo męża nie poznaje na ulicy i leje go siatą z zakupami... taaa... Odpowiedz Link
annalalik Re: Ania 14.04.05, 09:12 Ja jestem taka "cholera" ze zawsze musze miec wszystko poukladane, rachuneczki w teczuszce, terminy wazne na kalendarzu i wogole wszystko fajnie. Nie zebym miala tez non stop np ciuchy poukladane ale staram sie by jakos zycie uporzadkowac (a mam tak od czasu jak poznalam zwyczaje moich tesciow ))) ) Dookoła zawsze ktoś miał wpadki - koleżanka sąsiadeczka chodzila ze świeczką przed świętami po domu - znaczy zapaliła ją i niosła do pokoju no i sie potknela i RUUUU na choinke - to ja oczywiscie poczulam ze cos sie fajczy i na ratunek. Choinke szlak trafil ale mieszkanie uratowalysmy. Jedna wpadke mialam taka doslowna. Szlam z mama na zakupy i WPADLAM do kratki przed sklepen i noga mi tam uwiezla (jaka mama miala mine - jestem obok niej i za chwile znikam). Jakis "paker" akuratnie przechodzil i pomogl mi wyjac noge. Potem pogotowie bylo, szyna na nodze przez 3 tygodnie. Albo jak niosłam jabłka w pracy w wakacje na obozie kiedys w takiej skrzyni drewnianej i śróba tam wystawała - kumpelka ktora niosla ze mna za szybko szla i mi ta śruba palucha na wylot przebila. Jakos wyjelam, potem 5 minut mnie cucili (dziura na wylot (woda utleniona ponoc przelatywala), do szpitala zawieźli i wogole chcieli mnie tam zatrzymac 3 dni ale dzwonilam do rodzicow (nieletnia bylam) coby przyjechali i mnie wyciagneli. Ale byl i plus - do konca pracy nie musialam zmywac )) Odpowiedz Link
annalalik Re: Ania 14.04.05, 09:28 Tak tez myslalam ze to malo śmieszne i wogole takie malo "wpadkowe" Odpowiedz Link
jedna_chwilka Pszczoła 14.04.05, 09:10 te zakupy były fajne i machanie siatami. Tomusiowi też chyba gęba się śmiała? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczoła 14.04.05, 09:26 jeżeli chodzi o machanie siatami, to nie widziałam.... jak rzuciłam mu sie w ramiona to coś tam obaczyłam, ale byłam za bardzo zajęta uspokajaniem się niz gapieniem się na niego... Odpowiedz Link
zebra51 Re: oj kochane z Was kobity... 14.04.05, 09:17 ...naprawdę Rzucam się w wir pracy, może mi przejdzie. A Wy macie pisać, pisać!! Odpowiedz Link
alejandra1 nie sposób się od Was oderwać 14.04.05, 09:20 no popłakałam sie i wzudziłam niemałe zainteresowanie w biurze moim głośnym śmiecham przy czytanie Waszych dokonań, zapisanych wczoarj. Po prostu bram mi słów. A swoją drogą to jakos bardzo podbna do Ani jestem. Mój Pan jak chce mi dokuczyc to pyta czy już mam aganede na weekedn przygotowną - małpa. a tak w ogóle to miłego dnia. Ola Odpowiedz Link
annalalik Ola 14.04.05, 09:22 1. świetna sygnaturka - oddaje nastro coponiektorych (w tym moj) 2. ciesze sie ze nie jestem osamotniona Odpowiedz Link
pszczolaasia story of Ata end mi!!!! 14.04.05, 09:21 jako młode niewinne panienki jeżdziłyśmy z naszą paczką bardzo często nad jeziora pod namiocik. żeby nie podpadało, mamy bardzo szeroko rozrzuconą rodzinę na Kaszubach, ku naszej radości wszyscy nad jeziorami, więc maistowe jeździły na wieś do rodziny pod namiot. boszzz jakie rzeczy wyczynialiśmy... tego jest tyle, że nie wiem co najpierw opowiedzieć... najpierw historia z duchem.... byłiśmy pod namiocikiem - dwuosobowym w cztery osoby my i dwóch serdecznych przyjaciół (bez skojarzeń optyczno-płciowych!!!!).w łikend dojechała dwójka i rozbiła następny namiocik i mężczyźni z naszego namiocika przeniesli się do tamtego namiocika. w związku z tym, że zabrakło dwóch ciał w naszym zamku, to było w nocy zimno i udaliśmy się do naszych kuzynów po puchowe piernaty. kuzyn dał nam w dłoń wieeeeeeeelką pierzynę, nawet podwiózł nas kawałek na motorynce. to musiał być widok. jedzie motorynka przez pola w środku nocy, na niej siedzi gościu, za nim coś dużego białego, dziwnego, a za tym czymś dwie wrzeszczące laseczki)) w każdym razie w połowie drogi kuzyn stanął i powiedział, że on dalej nie jedzie, bo się boi, bo jest mgła a jak na jeziorze jest mgła to oczywiście słychać jak wiosła skrzypią , a to są wiosła utopionego rybaka i on z mgły wypływa i zabiera tego co akurat na brzegu stoi... no wieć ziarno niepokoju zasiał. ale jak w wiadomo nie od dziś człowiek w pewnym wieku jest buńczuczny i niczego się boi...jak się okazało do czasu.... wzięłyśmy tą pierzynkę i idziemy sobie polem spiewając pieśni- czerwony pas, czerwona róża biały kwiat, zabrałeś serce moje... słowem same staropolskie przyśpiewki... i nagle stanełyśmy na górce, a tam w dolinie jeziorko było i paczymy...... kurtka na wacie mgła.....nagle ucichłyśmy....nagle słyszymy....wiosła skrzypią...jak jest do przewidzenia puściłyśmy się biegiem do namiotów w niemej ciszy.... tylko każda chciała drugą stroną.... a puścić pierzyny żadna nie chciała, coby się ewentualnie podn nią skryć przed wioślarzem... wreszcie w szalonej bitwie o pierzynę, zaczęłyśmy wrzeszczeć, bo wioślarz coraz bliżej był i dobiegłyśmy z wrzaskiem do namiocika i usiłowałyśmy oczywiście jednocześnie do niego wejść, nie biorąc pod uwagę, że dwie smukłe dziewczyny i pierzyna to trochę za dużo jak na małe wejście do namiocika dwuosobowego.... wkońcu od wrzasków nasi koledzy się obudzili i wylecieli przed namiot sprawdzić czy na s gwałcą czy co??? wepchnęli nas do namiotu, sami w dzikim galopie polecieli do swojego i tak w swoich namiotach czekaliśmy na świt, aż wioślarz odpłynie.... rano myśleliśmy, że kuzyna zabijemy... p.s. śpiewanie w drodze przez pole podobno dziki odstrasza, tak nam kuzyn powiedział.... nie wiem czy to prawda... Odpowiedz Link
alejandra1 Re: story of Ata end mi!!!! 14.04.05, 09:24 ja nie moge pracowac w takich warunkach))))))))) Bardzo usilnie myslę nad jakąs moją wpadką, coś sobie przypomnę obiecuję Ola Odpowiedz Link
ata76 Re: story of Ata end mi!!!! 14.04.05, 09:26 Cześć Ola!!!! a jak dziś humorek? Chyba troszkę lepiej co? Odpowiedz Link
alejandra1 Re: story of Ata end mi!!!! 14.04.05, 09:30 a dziekuję faktycznie dziś troszkę lepiej jakoś nabrałam więcej dystansu do tego wszystkiego poza tym opuscić Was nie mogę bo jak nikt poprawiacie mi humor na poczatek dnia Ola Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: story of Ata end mi!!!! 14.04.05, 09:33 my jesteśmy lekarstwem na dusze dla siebie i dla innych... Odpowiedz Link
annalalik Re: story of Ata end mi!!!! 14.04.05, 09:27 HEHEHHEHEHEHEHE A śpiewanie nie odstrasza dzikow. Jak kiedys na obozie ja i kolezanka umowilysmy sie z kolegami z 2 obozu. Mieli byc na warcie. Niestety znudzilo im sie czekanie na nas do 3 w nocy i poszli spac a my jak walniete stalysmy i czekalysmy na nich. Po pol godzinie machnelysmy ręką i tez poszlysmy na skróty przez łąkę. W ZYCIU TAK SZYBKO JAK WTEDY NIE BIEGŁAM - walniety dzik nas gonil po tej lace Odpowiedz Link
ata76 Re: story of Ata... 14.04.05, 09:48 przypomniala mi się jedna historyjka, ale nie jest ona tak bardzo zabawna, raczej to opowieść o gapiostwie... pewnego pięknego dnia wybrałam się z M wtedy jeszcze chłopakiem)na romatyczny spacer plaża z Gdyni do Sopotu. Było pięknie, słońce, my trzymający się za rączki... masa ludzi wokół nas, ale my widzieliśmy tylko siebie..... no i szliśmy tak tą plażą, aż doszliśmy do miejsca , w którym idzie się wzdłuż falochronu, w zasadzie przytulonym do niego i trzeba uważać na fale, które w tym miejscu są akurat dość silne. A więc ja ,w gługiej sukiennce, w sandałach na 10-cm koturnie idę sobie po tym przesmyku, starając się nie zamoczyć pięknej kiecki, a przede mą mój Krzyś. Czując się niezwykle bezpiecznie, bo w końcu silny męźczyzna kroczył przede mną, zauważyłam nadciągającą wielką falę i długo się nie zastanawiając rzuciłam się w stronę ukochanego, żeby mnie obronił przed wymiszczającymi skutkami ( w formie mokrej kiecki i boskich, ulubionych przeze mnie sandałków), jakie mogła poczynić ta fala..... niestety niechcący nie trafiłam w objęcia Krzysia, tylko pazurkami przejechałam po jego twarzyczce. Efekt był taki, że przed falą udało się uciec, ale mój Krzyś miał na twarzy piękną szramkę i był na mnie wśiekły....... w sumie nawet się mu nie dziwiłam, bo wszyscy ludzie mijający nas długo wpatrywali się w niego z uśmieszkami na twarzy... na dodatek w Sopocie spotkaliśmy jego kolegę, który oczyiwście zatrzymał się i nie omieszkał zapytać się mojego Krzysia, co mu się stało. Mój M z poważną miną oświadczył: " bo zupa była za słona"... i w ten o to sposób wszyscy jego znajomi nie tylko wiedzą, ale i widzieli dowody na to, że Krzyś ma żonę (wtedy narzeczoną) która go bije ... wiem, że pewnie tylko mnie ta historia bawi...ale jak sobie wspomnę minę mojego umęczonego Krzysia, to nie mogę ze śmiechu..... do dziś pamiętam jak walczył ze sobą, żeby z jednej strony nie wybuchnąć i czegoś mi nie powiedzieć, a z drugiej chodził między drzewami, coby za bardzo nie rzucać się innym w oczy i unikać zdiwionych spojrzeń ludzi.. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: story of Ata... 14.04.05, 09:51 ))))))))))) a dodam tylko tyle, że Atka to taka kruszynka przy swoim Krzysiu))) Odpowiedz Link
tola79 Re: story of Ata... 14.04.05, 11:02 Historyjka z pazurkami świetna, uśmiałam się ))))))) Odpowiedz Link
alejandra1 zmykam na troszke 14.04.05, 09:34 jade wymienić opony w autku bo na zimówkach cały czas jeżdźę a to podobno nie najlepiej, tak mówia Wróce to poczytam co tam powypisywałyscie, a w międzyszasie coś sobie przypomnę. Odpowiedz Link
kruszyna75 a ja nie zmykam... 14.04.05, 10:08 ale po dwóch dniach nieobezności troszkę robótki mam, ale jestem, jestem i będę się odzywać )))))))) Wpadkę opiszę, ale później Odpowiedz Link
ata76 Re: a ja nie zmykam... 14.04.05, 10:49 Kruszynka, kochana dzięki za słowa wsparcia )) A jak suknia siostry? Odpowiedz Link
annalalik Re: PUK PUK 14.04.05, 11:00 No to ja ide na filmik a potem moze sie przejde... spacer dobrze mi zrobi. Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: PUK PUK 14.04.05, 11:45 troszeczkę.... Atuś, opowiem o sukni po obiadku bom głodna jak wilk i już się wybieram Odpowiedz Link
ata76 Re: PUK PUK 14.04.05, 11:51 smacznego!!!! i czekam na opowiadanie z niecierpliwością Odpowiedz Link
kruszyna75 Pszczółko i inne testujące 17.04 14.04.05, 12:22 Czymamy się???????????????? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczółko i inne testujące 17.04 14.04.05, 12:25 no czymiem się czymiem))) ale czarno to widzę więc, tym lepiej mi sie czyma)) Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Pszczółko i inne testujące 17.04 14.04.05, 12:41 ja też nie wiem co mam myśleć więc staram się nie myśleć )))))) Ciekawe czy ja w ogóle zasnę w sobotę, no chyba, że w sobotę przyjdzie @, bo taki ma termin, to wtedy noc będę miała spokojną. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczółko i inne testujące 17.04 14.04.05, 12:50 u mnie w zasadzie powinna być w nidzielę, ale testować już mogę chyba co nie? zresztą obiecałam , więc zatestuje)) Odpowiedz Link
ata76 Re: Pszczółko i inne testujące 17.04 14.04.05, 13:05 no dziewczynki, że się tak Wam wetnę w temat, Wy 17 testujecie, a ja powinnam działać w tym czasie........ tyle, że w tym czasie M nie będzie w domu ..... kurczaki co sobie o tym pomyśle to mnie trafia jasna niepohamowana..... ale trzymam za Was kciukasy Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczółko i inne testujące 17.04 14.04.05, 13:11 moja biedna Atka.... przyjedź do mnie... męża ci nie użyczę ale możemy inaczej się rozładować, np. pogramy w badmintona)))) Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Pszczółko i inne testujące 17.04 14.04.05, 13:16 Atka, jak tak gromy będziesz ciskać i się będziesz denerwować to Ci się owu przesunie i może jednak M zdąży. Serio, serio. Mojej siostrze w całym ferworze obecnym przedslubnym o całe 6 dni!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
ata76 Re: Pszczółko i inne testujące 17.04 14.04.05, 13:49 oj Kruszynka, Ty to jesteś kofana..... Pszczoła też mnie tak pociesza, że nigdy nic nie wiadomo, ale mnie trochę to denerwuje wszystko.... ale teraz już mniej ))) Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Pszczółko i inne testujące 17.04 14.04.05, 13:59 no i dobrze, ja jak mi się nie uda teraz to idę totalnie na żywioł, a z moim Tomciem to też nigdy nic nie wiadomo )))))))))))))) Będziemy się podtrzymywać na duchu razem Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczółko i inne testujące 17.04 14.04.05, 14:05 bo my cię tofamy Atko)))) Odpowiedz Link
ata76 Re: Pszczółko i inne testujące 17.04 14.04.05, 14:32 )))))))))))))))))))))))))))))) ja Was też Odpowiedz Link
pszczolaasia a reszta gdzie????? bardzo bym chciała wiedzieć 14.04.05, 11:50 Jagoda lata, Kruszyna wsuwa, Ania spaceruje!!! a reszta gdzie? Odpowiedz Link
alejandra1 Re: a reszta gdzie????? bardzo bym chciała wiedzi 14.04.05, 11:53 ja jestem właśnie wróciłam będe oddawać saię teraz moim ulubionym obowiązkom...zawodowym ) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a reszta gdzie????? bardzo bym chciała wiedzi 14.04.05, 11:58 Ola juz jest, dobrze.... jak tak dalej pójdzie, to bedziem punkty karne rozdawać))) Ola a jakaś śmiesznostka? wpadka, smieszne przeżycie??? Odpowiedz Link
alejandra1 Re: a reszta gdzie????? bardzo bym chciała wiedzi 14.04.05, 12:07 no kurcze cały czas myslę i jakoś do głowy przychodza mi wpadki znajomych a nie moje, ale jedna jest szczególnie urocza. Sorowadziłam sie do Warszawy całkiem niedano i dwie moje psiapsióły które mieszkają tu juz długo postanowiły zaopiekowac się mną żebym nie zginęła w wielkim mieście i szybko się zaaklimatyzowała. I tak to pewnego uroczego dnia dzowni moja przyjaciłka nr 1 i mówi wiesz mam zaproszenie na super film do kina dziś na 19.00 mówie ekstra idziemy 18.30 pojechałam pod jej dom, wsiadła, gadamy , gadamy, pokazuje mi zaproszenia, gadamy gadamy, dojechałysmy pod kino,wysiadamy i ona nagle zamarła, patrzę na nią, a ona siedzi wlepiając wzrok w zaproszenie. Cóż okazało się, że pojechałysmy nie do tego kina.... a to właściwe było na drugim końcu miasta więc dojazd tam przy cudownych warszawskich korkach był niemożliwy. No cóż pomyślałam, zdarza się. Upłynęło kilka dni dzwoni przyjaciółka nr 2 z podobną propozycją, nauczona doświadczeniem już w trakcie rozmowy telefonicznej pytam ją do jego kina, wszystko jest ok, umawiamy się, spotykamy, jedziemy, z wielkim trudnem parkujemy i ruszamy do kina. A dodać musze, że moja przyjaciółka nr 2 jest delikatnie rzecz ujmując roztrzepana. Dochodzimy do kina a ona nerwowo grzebie w torebce.....po chwili ze smutkiem i chyba strachem trochę spogląda na mnie i mówi: nie mam biletów. Ręce mi opadły. Pedzimy do auta bo ona jest święcie przekonana, że wychodząc z domu miała bilety w torebce więc musiały wypaśc w aucie. Biletów oczywiści eniet. Warcamy do domu. Podjeżdżamy pod jej klatke a tam jak gdyby nigdy nic leża sobie tuż przed wejściem na podłodze nasze bilety, bo moja urocza psiapsiółka zapomniała zamknąc torebki a że wiecznie wszędzie się spóźnia to umawiając się ze mną puściła się biegiem, zebym na nią nie czekała zbyt długo. Od tego czasu ZAWSZE zaproszenia mam ja. I taka mi sie przypomniała hostoria) Odpowiedz Link
ata76 Re: a reszta gdzie????? bardzo bym chciała wiedzi 14.04.05, 12:22 ojojoj Alejandro, niedość, że świetna historia, to przy okazji jedną ze swoich zalet nam tu wyjawiłaś )) w razie co, wiadomo na kogo liczyć )))))))))))))) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a reszta gdzie????? bardzo bym chciała wiedzi 14.04.05, 12:28 ta rozczepana przyjaciółka to może przypadkiem ja? ja co prawda w Warszawie nie mieszkam, ale może dla niepoznaki tak napisalaś? bo to zycem jakby o mnie historia napisana)))))) dlatego jak gdzieś wyjeżdżamy menżuś pan nie ufa mi kompletnie i zostawia mi do spakowania tylko moje bluzki, gacie i strój kapielowy jak nie zapomnę... Odpowiedz Link
kruszyna75 Opowieść 14.04.05, 12:31 Moja wpadka to prawdziwa wpadka. Otóż miałam lat chyba 7 albo 8. Były to czasy kiedy wszystkiego brakowało więc do Polski były organizowane dary z zagranicy. Pewnego więc lata do naszej parafii też taki TIR przyjechał, obładowany (pierwszy raz takiego TIRA widziałam !!!!!!!!), a że nasza rodzinka była w komitecie sterującym wyładunkiem tego towaru to ja się kręciłam tu i ówdzie. TIR ponieważ ciężki więc jak wjeżdżał w bramę to rozwalił przykrywę od studzienki kanalizacyjnej. No i była dziura, w którą ja niechybnie parę minut potem wleciałam dając krok w tył. I tak wleciałam chyba z 8-10 m w dół (tak twierdzi moja Mama), na dodatek nic mi się nie stało, umorsułam sie tylko no bo wiecie brudno tam było a ja w jasnej sukience i jasnych sandałkach. Cud Boski, zawsze moja Mama mówi, bo ja po porstu spadłam na nogi, nie upadłam na dupę, nie złamałam nogi czy ręki, tylko tak jak bym skoczyła. No i zostałam okrzyknięta pierwszą bojowniczką w rodzinie, która zeszła do podziemia Jak mi się cos przypomni bardziej współczesnego to też napiszę. Odpowiedz Link
ata76 Re: Opowieść 14.04.05, 12:35 Kruszyna, kto by pomyślał, że taką bojowniczkę mamy tu na forum. .....fju fju fju ..... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Opowieść 14.04.05, 12:35 )))))))))))))))))))))))))) mój tata jak był mamły zawisł na drzewie... za szelki od spodni.... a że spodenki były nowe i miał nierozrabiać, bo mieli iść do kościoła, to spokjojnie sobie wisiał na drzewie i czekał kiedy go ktoś zauważy.... nawet na dosyć już gwaltowne nawoływania nie reagował, tylko machał im rączkami a oni go nie widzieli, jakoś nie wpadli na to by spojrzeć na drzewo... znając mojego tatę powinni.... sąsiadka z okna go w końcu zobaczyła... tata nie opowiada do dziś co było potem.... Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Opowieść 14.04.05, 12:40 dobre ))))) zachłysnęłam się herbatą. Jeszcze jedno krótkie. jak z moją sister byłyśmy małe to kiedyś podarłyśmy zdjęcie ukochanej mojego brata (jest ode mnie o 11 lat starszy) i zakopałyśmy w doniczce )))))))))))))) I wiecie, że skubaniec znalazł Dostało sie nam Odpowiedz Link
alejandra1 Re: Opowieść 14.04.05, 12:43 a to mi przypomniało, że był czas w moim życiu kiedy pałałam do mojej siostry nieurywaną i nieokiełznaną nienawiścią. Robiłam wszystko co w mojej mocy aby uprzykrzyc jej zycie. Pamiętam jak dziś jak to9 któregoś dnia rodziców nie było w domu i moja siostra powiedziła, ze będzie miała goscia i żebym nie wchodziła do pokoju (!!!!!) No tak tego mi było trzeba. Gośc ów (obecnie szanowny małżonek mojej siostry) był u nas ze 2 godziny, a ja byłam w pokoju w niezwykle waznych i niecierpiacych zwłoki sprawach srednio co 7-10 min. Ależ moja siostra musiała mnie nienaiwdzieć hi hi hi Odpowiedz Link
ata76 Re: Opowieść 14.04.05, 12:57 oj Przypomniałaś mi Alejandra...... ja kiedyś z siostrą też toczyłasm boje nie tylko słowne, ale również i siłowe..... kiedyś w ferworze walki (walki na pięści, ciągnięcie się za włosy....wiecie taki damski boks) rzuciłam za nią papciem. Siostrzyczka zdążyła jednak zamknąć drzwi i pech chciał, że mój malutki papeć trafił w szybę od dzrzwi....nie muszę mówić, że szyba oczywiście pękła... po powrocie do domu tatuś próbował wyjąć to co pozostało po tej szybie z drzwi i musiał się nieźle namęczyć "waląc" w te pozostałości młotkiem. Długo w głowę zachodził jak ja to zrobiłam, że jednym rzutem lekkim papciem udało mi się dokonać tylu zniszczeń, o on silny, dorosły mężczyzna z młotkiem tyle się musiał namęczyć. W każdym razie całe to zajście ostudziło zarówno moje jak i siostry emocje.... czasami wspominamy tamten epizod i z podziwu nie możemy wyjść jak do tego w ogóle doszło i że tak tylko się skończyło. Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Opowieść 14.04.05, 12:59 ach, te siostrzane bijatyki ))))))))))) Moja Mama zamartwiała się co z nas wyrośnie ))) Odpowiedz Link
romkaforever hejloł 14.04.05, 13:03 No jestem, kurde, nie chce mi sie az tyle czytac dzieweczki ))) Wy to zawsze napiszecie sie od samego rana Odpowiedz Link
ata76 Re: hejloł 14.04.05, 13:08 Heloł Kochana.... dziś i tak jest umiarkowanie z pisaniem.... można nadążyć, jestem w szoku A jak tam nastrój u Ciebie? Odpowiedz Link
romkaforever Re: hejloł 14.04.05, 13:10 u mnie jak to 2giego dc, Kiepski ale ta @ dziwna taka, jak mi sie popiepszyła to ja normalnie za okno wy... Juz sama nie wiem Odpowiedz Link
romkaforever Re: hejloł 14.04.05, 13:18 no bo taka skąpa i śluzowata, ja zawsze mam obfitą i żywa krew a tu cos takiego. Tylko mi nów nadzieji nie róbcie bo mnie juz głowa boli od tych razów w łeb które otrzymywałam po każdym teście negatywnym kkiedy wy tak ładnie mi opowiadalyście jakie to mam objawy, wiesz jak to jest Odpowiedz Link
ata76 Re: hejloł 14.04.05, 13:25 oj wiem Romka jak to jest .... dlatego nie będę nic mówić........ taka huśtawka nastrojów pewnie Ci nie pomaga Odpowiedz Link
romkaforever Re: hejloł 14.04.05, 13:30 szczerze mówiąc psyche juz mama wykończona a to dopiero 1szy cykl starań po poronieniu, wolalabym żeby @ przyszla w normalnym terminie to by mi zaoszczędzilo i kasy i nerwów a tak to sie jeszcze martwie co z tą cholera sie narobiło, ech... życie Odpowiedz Link
pszczolaasia cześć Romuś:))) Ola!!!! 14.04.05, 13:10 jeśli chodzi o taką dzialalność, jaką ty prowadziłaś, to kiedyś, mój przyszły mąż chodził do mnie w odwiedziny. moi rodzice, w celach jak najbradziej ocywistych przysylali do nas do pokoju najmłodszego brata, wtedy 3-4 letniego, który notabene za moim chłopakiem przepadał, w celu sprawdzenia co robimy. mlody latał co chwila do nas i od raportował- mamo!!!!!!!! nisz nie lobią!!!!!! gadają!!!!!!!! kiedyś przez przypadek, kiedy od dłuższego czasu nic nie wpadał, poczuliśmy mięte do siebie, taki nagły atak, rozumiecie... no i byliśmy w trakcie, takiego całowanka, kiedy wpada ta mała małpa i wyleciał z wrzaskiem - mamo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! oni się iskają!!!!!!!!!!!!!!!!!!! oczywiście nastrój romantyczny prysł, ale do dziś obiecujemy mu, że jak będzie miał jakąś laskę, czy jak to się tam mówi, to będziemy mu też przeszkadzać. może dlatego żadnej jeszcze do domu nie przyprowadził...... Odpowiedz Link
ata76 Re: nie w temacie... 14.04.05, 13:17 Dziewczyny przestała mnie boleć głowa.................ależ to piękne uczucie ,m świat stał się od razu lepszy Odpowiedz Link
ata76 Re: o kurczątko... 14.04.05, 13:29 czy Wam też tak źle chodzi i-net???? Jansa nieprzumuszona..... po 10 razy muszę odświeżać, żeby coś przeczytać Odpowiedz Link
romkaforever Re: o kurczątko... 14.04.05, 13:30 u mnie smiga wporzo, odpowiedziałam ci wcześniej Odpowiedz Link
ata76 Re: o kurczątko... 14.04.05, 13:36 Romka, tak naprawdę, to nie wiem co Ci powiedzieć, bo nie bylam w twojej sytuacji.... mogę tylko domyślać się jak to jest. Ale wierzę, w to że w końcu każdej z nas się uda i że to będzie najodpowiedniejszy dla każdej z nas czas. I za to trzymam kciuki!!!! A zmieniając temat, jak przygotowania urodzinowe??????????? Odpowiedz Link
romkaforever Re: o kurczątko... 14.04.05, 13:38 wczoraj zamówiłam sobie torcik z mojego ulubionego ciasta, mmm, zjem go całego M dam powąchac Odpowiedz Link
ata76 Re: o kurczątko... 14.04.05, 13:40 ojojoj, to ambitny plan? A jaki torcik konkretnie????????? Ja uwielbiam tort "tiramisu"... u nas w Gdyni robią taki w jednej cukierni, że palce lizać.... normalnie poezja...bajka.... Odpowiedz Link
romkaforever Re: o kurczątko... 14.04.05, 13:43 a my mamy Bydgoska piekarnię "Staropolska" i tam robią takie pycha cisato z beazmi i alkoholem , mmmm Odpowiedz Link
pszczolaasia Romuś.... przepraszam.... 14.04.05, 13:50 wróciłam właśnie i czytam i normalnie nie wiem co powiedzieć, chciałam cię przeprosić za to, że narobiłam ci nadziei, ja taka głupia jestem.... Romuś pluje sobie w gębę tfu...tfu... za wszystkie gupie rzeczy, ktore ci nawmawiałam... ja cie pozdrawlaju- ROMUŚ SORRY!!!!! wybacz mi...bo widzisz ja kciałam, żeby tobie się udało... nie wiem czy dobrze robie, że to pisze... Odpowiedz Link
romkaforever Re: Romuś.... przepraszam.... 14.04.05, 14:04 ty sie kuchana nie łam, no co ty, ale chyba jednak za dużo ludzi wie że sie staramy i dosłownie czuję oddechy na szyii i odliczanie, to przeszkadza, ale cóż to moja wina że sobie za dużo obiecywałam po tym cyklu, musze troche wyluzować bo sie wykończę, i znajdziecie manie na forum "psychiczne", przestań pszczoła sie truc tym no co ty, dzisiaj jest juz ok tylko musze o tym pamiętac pod koniec nastepnego cyklu Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Romuś.... przepraszam.... 14.04.05, 14:06 Romuś normalnie tofam Cię jak nisz))))))) forewer jors Pszczoła))) Odpowiedz Link
romkaforever Re: Romuś.... przepraszam.... 14.04.05, 14:11 a dostałas ode mnie dowcip o misiu i pingwinach? doszedł/ bp wysłalam na gazetowy mail Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Romuś.... przepraszam.... 14.04.05, 14:15 ja w domu obaczę, bo mam skonfigurowane!!!! ale dziękuje... mi się podobywał bardzo- Radziu nie wkurwiaj misia.... Odpowiedz Link
ata76 Re: Romuś.... przepraszam.... 14.04.05, 14:17 oj..... a ja chyba nic nie dostałam .... znowu mnie pominięto Odpowiedz Link
romkaforever Re: Romuś.... przepraszam.... 14.04.05, 14:22 poszło na gazetowe, przeslijcie dalej żeby nikogo nie pominiąto bo fajne jest Odpowiedz Link
ata76 Re: Romuś.... przepraszam.... 14.04.05, 14:37 no ja dostała ))) teraz już wiem o co chodzi ..... bo Wiecie, przyznam się Wam tu bez bicia...nie lubię nie wiedzieć o co chodzi... dzięki Romka )))))))))))))))))) Misiu super !!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
ata76 Re: o kurczątko... 14.04.05, 13:53 brzmi smakowicie )) a o życzeniach urodzinowych pamiętasz jeszcze Kochana, bo wiesz, że my tu cały czas na Ciebie liczym .....no i o jakiejś niespodziance też pamiętam, że nie chciałaś uchylić rąbka tajemnicy, to może ............chociaż troszkę coś wyjawisz ? Odpowiedz Link
romkaforever Re: o kurczątko... 14.04.05, 14:05 zyczenia juz gotowe, niczego nie ujawnię, czekać! nie marudzić! Odpowiedz Link
annalalik Hejka 14.04.05, 13:58 Wróciłam sobie ze spaceru. Musiałam wyjść bo taki dół mnie dopadł ze aż się poryczałam. Zrobiłam sobie listę tego co muszę jeszcze zapłacić, ile dać za badania i wogóle za leki i się załamałam. Ja przecież bez pracy a Pan mąż wcale takich kokosów nie zarabia... Spacer mi pomógł trochę ale powiem Wam, ze mam już dość. Przestaję kupować folik i wit C bo po co mam sie faszerowac. Mam to juz gdzies. Jeśli Bóg zechce to będą miała dziecko i wtedy zacznę brać leki. Narazie mam obrzydzenie do tych wszystkich starań, stresów i wogóle. Zwątpienie przyszło razem z obojętnością. Moze tak jest lepiej - nie będę się nastawiała, płakała jak @ przyjdzie. Napewno będę o tym myślała ale jak wyrzucić to z głowy? Chyba się nie da. Jakoś to przecież będzie... Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Hejka 14.04.05, 14:02 Aniu, przestać myśleć to jest sztuka, ale najważniejsze, żeby lekarz wytłumaczył Ci dokładnie co i jak z tymi PCOS, będziesz wtedy spokojniejsza. Powie Ci na pewno co robić, będzie dobrze )))))))))) Odpowiedz Link
annalalik Re: Hejka 14.04.05, 14:06 Wiem Kruszynko - dlatego znalazłam sobie lekarza (kolejnego) tylko ze zeby wizyta miala sens musze przed nia powtórzyc w 3 dc LH i FSH a to juz dla mnie wydatek. Potem wizyta... Moze faktycznie to wszystko sie bierze z niewiedzy co mi jest i dlatego lekarza odwiedze. A potem to pomysle. Jesli tzreba sie leczyc to bede to robila. Ale juz raczej bardziej obojętnie - bardziej dla siebie niz z checi posiadania dziecka chyba... sama nie wiem Odpowiedz Link
romkaforever Re: Hejka 14.04.05, 14:06 niunia, folik i wit. c to nie jest faszerowanie, nie odpuszczaj tego bo sie bedziesz martwic że nie brałas jak ci sie uda, a uda sie na pewno sęk w tym że nie wiemy kiedy... Odpowiedz Link
ata76 Re: Hejka 14.04.05, 14:05 Aniu kochanie może faktycznie odpocznij sobie trochę, bo nie możesz ciąglę sie zadręczać, bo to nic nie pomoze. A wręcz może przynośić odwrotne skutki. Także może dobrze byłoby jakbyś faktycznie choć na jakiś czas trochę była obok tego wszystkiego. Tak naprawdę, to nie potrafię pocieszać, ani udzielać rad i wiem, że mi to raczej nie wychodzi, ale wiem jedno, nie można, aż tak bardzo wszystkim się przejmować. Mówię coś co sama robię, bo najłatwiej powiedzieć, a trudniej zrobić, ale myślę, że dobrze byłoby , gdybyś odsapnęła, nabrała dystansu, a potem zobaczysz, znów odzyskasz nadzieję i wiarę, że wszystko będzie ok !!! Odpowiedz Link
annalalik Re: Hejka 14.04.05, 14:13 Może inaczej byłoby gdybym miała pracę. Zajęłabym się czymś innym i nie myślałabym tyle. Ale zobaczymy co będzie. Mam doświadczenie a pracy nie ma... Pójdę do tego lekarza jeśli @ przyjdzie i zobaczę co mi powie. Jeśli stwierdzi ze brać folik i wit c to bede brala... no o ile lekarz wogole bedzie sensowny... Mimo wszystko dopuszczam do siebie mysl ze @ moze nie przyjsc a to znaczy ze ze mna chyba nie jest tak najgorzej?? Odpowiedz Link
ata76 Re: Hejka 14.04.05, 14:15 no Anuś, teraz mowisz dobrze ))) I dlaczego ma być z Tobą coś nie ok? To normalne, że każdy ma swoje lepsze lub gorsze dni i tyle...... a w kwestii pracy, to musisz być cierpliwa ..... w końcu na pewno się uda Ci znaleźć Odpowiedz Link
annalalik Wiesz co Atko 14.04.05, 14:17 Ja szukam już ponad rok... najpierw przeszkoda byly studia (bo niedyspozycyjna bylam w weekend) a teraz przeszkoda jest ze jestem mloda mezatka... Odpowiedz Link
ata76 Re: Wiesz co Atko 14.04.05, 14:26 Aniu, powiem Ci tak, że żyjemy w dziwnych czasach i w dziwnym kraju...... życzyłabym zarówno Tobie jak i wszystkim innym , żeby było inaczej, ale tak nie jest.....zobacz kochana jest na naszym forum jedna koleżanka, która też długo szuka pracy (jeszcze dłużej niż Ty), a ma dziecko na wychowaniu....grunto to chyba nie załamywać się i wierzyć, że coś się w końcu zmieni, bo musi się zmienić......... wiem, że mi się łatwo mówi, bo mam pracę, mąż też, i domyślam się jak ciężko jest jak jej nie ma......ale z drugiej strony mimo wszystko wierzę, że w końcu coś w tej naszej Polsze się zmieni i będzie lepiej... Odpowiedz Link
annalalik Re: Wiesz co Atko 14.04.05, 14:34 No ja mam nadzieje ze cos siezmieni. Dzieki Atko za dobre słowa Odpowiedz Link
ata76 Re: Wiesz co Atko 14.04.05, 14:39 proszę Aniu i cieszę się, że w jakimś sensie mogę pomóc.... choć dobrym słowem, bo nie chciałabym się tu wymądrzać jakoś .....i przede wszystkim nie chcę nikogo urażać swymi opiniami, aczkolwiek często mam dość radykalne poglądy Odpowiedz Link
ata76 Re: Wiesz co Atko 14.04.05, 16:34 proszę bardzo.....chwilowo spadam, bo siostra do mnie przyjechała Odpowiedz Link
zebra51 Re:omamy wzrokowe!!! 14.04.05, 14:39 Dziewczyny, już mi się w oczach miesza!! Co wejdę na forum to zamiast tematu "no co boicie się załozyć" widzę "no co boicie się ZACIĄŻYĆ?"!!!! Podświadomość, czy cuś?? Odpowiedz Link
annalalik Re:omamy wzrokowe!!! 14.04.05, 14:41 Dobre Zebra )) Moze to i podswiadomosc hehe Odpowiedz Link
ata76 Re:omamy wzrokowe!!! 14.04.05, 14:43 może to jakaś ze strony Pszczoły prowokacja Odpowiedz Link
annalalik Re:omamy wzrokowe!!! 14.04.05, 14:45 TAK - napewno jutro założy wątek 'czy boicie się zaciążyć" i ciekawe co bedziesz widziala ))) Odpowiedz Link
ata76 Re:omamy wzrokowe!!! 14.04.05, 14:47 i kto wejdzie i co powie ??????????????? ale by było.... już widzę tysiące wpisów Odpowiedz Link
annalalik Re:omamy wzrokowe!!! 14.04.05, 14:47 HEHEHE a swoja droga to Pszczółka nam dzis ucichła Chyba ma marny humorek albo dużo pracy Odpowiedz Link
pszczolaasia Re:omamy wzrokowe!!! 14.04.05, 14:50 Pszczoła czyta i uszom nie wierzy))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
zebra51 Re:omamy wzrokowe!!! 14.04.05, 14:52 Pszczoła działa podprogówkowo. Wprowadza nas w stan zbiorowej hipnozy! adin, dwa, tri.... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re:omamy wzrokowe!!! 14.04.05, 14:55 kurde))))) rozszyfrowała mnie)))) a już grały jak im zaśpiewałam)))) Zebra jak możesz mnie tak wydawać!!!!!! tylko wyniki testowanka są inne niż chciałam, ale nie od razu Rzym zbudowano))) Odpowiedz Link
ata76 Re:omamy wzrokowe!!! 14.04.05, 14:54 ja się tylko zastanawiam, czy doszloby do publicznego "linczu", czy nie ? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re:omamy wzrokowe!!! 14.04.05, 14:57 linczu?????????? linczu????????????????? Odpowiedz Link
zebra51 Re:omamy wzrokowe!!! 14.04.05, 15:01 Żadnego linczu nie bedzie, przynajmniej przez kolejne 9 miesięcy. Może to głupie, ale... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re:omamy wzrokowe!!! 14.04.05, 15:03 ale co Zeberko? nie wierzysz, że mnie zlinczują? dziękuje Ci))) tofam cię)) Odpowiedz Link
zebra51 Re:omamy wzrokowe!!! 14.04.05, 15:05 ciężarnych nie linczują. Taka była moja pierwsza myśl ) Tak mi się pomyslało, że Ci się udało (rymem) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re:omamy wzrokowe!!! 14.04.05, 15:05 dziubek ja testuje dopiero 17!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
ata76 Re:omamy wzrokowe!!! 14.04.05, 15:02 oj, bo ja mialam taką wizję...... znasz przecież moją pokrętną logikę i mnie wyszło, że po takim haśle, mogłyby się niektóre kobitki unieść honorem i od razu wyobraziłam sobie taki publiczny "lincz".......... Odpowiedz Link
annalalik Re:omamy wzrokowe!!! 14.04.05, 15:04 Wiesz... moze i racja ale to wtedy kiedy sie okaze ze my tylkotak dla omamow ten wontek tak nazwaly. A tak serio to chyba kazda sie boi troche wiec nie zdziwilabym sie gdyby byl tysiac wpisow Odpowiedz Link
pszczolaasia Re:omamy wzrokowe!!! 14.04.05, 15:05 mnie zlinczować? nigdy!!!! mnie tu wszyscy lubią Atko)))) alesz ja sobie kadzę... Odpowiedz Link
pszczolaasia jak kcecie ja moge jutro moge watek tak nazwać!!!! 14.04.05, 15:07 obaczymy co się stanie.... zaloguje sie pod innym nickiem)))))))))))) Odpowiedz Link
annalalik Re: jak kcecie ja moge jutro moge watek tak nazwa 14.04.05, 15:10 Ty DIABLE!!!!!! Odpowiedz Link
ata76 Re:omamy wzrokowe!!! 14.04.05, 15:10 oj Pszczółko ja wiem, ale tak mi się skojarzyło.... i Cóż wyobraźnia zadziałała, a ja może nie mam ułańskiej fantazji, ale jak mam jakąś wizję, to ciężko mnie iod niej odwieść , a pierwsze moje skojarzenie było takie, jak napisałam wyżej ... a tak zupełnie poważnie i szczerze, to ja mimoo, że chcę to też w jakimś sensie się obawiam, że nie podałam, itp Odpowiedz Link
pszczolaasia Re:omamy wzrokowe!!! 14.04.05, 15:16 Dżizes Ata jak każdy)))) poza tym nie musisz mi się tumaczyć, mnie wystarczy podać pomysł, a jak gupi taran lecę...może to rozwarzę))) ale biorąc pod uwagę popularność naaszego wątku, pewno inne dziewczyny tego nie złapią, bo nas tu wszystkie poczytują)))) Odpowiedz Link
annalalik I racja 14.04.05, 15:18 Tez mam wrazenie ze masa osób czyta te nasze wypocinki ) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: I racja 14.04.05, 15:22 w końcu się przyznają co nie? ale dobrze niech czytają))) chwała im za to , że chcą nas czytać, bo mam czasem wrażenie, że jak powiedziała koleżanka Jagoda, jesteśmy starające się- inaczej))))))))))))))))))))))))))))) i to mi się w nas wszystkich podoba, zaznaczam wszystkich!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
ata76 Re: I racja 14.04.05, 15:25 ano....fakty mówią same za siebie no dziewuszki, ja spadywuję do domciu!!!! A ciekawam jak Jagoda wypełnia punkty z listy zadań do załatwienia???????? A Kruszynka miala opowiedzieć o sukni sister!!!!! Romka miała uchylić rąbka tajemnicy......... a zapomniałam stanowczo tego odmówiła.. kwarda kobitka Cytruś to się dziś w ogóle nie pokazała i nie wiem, co u niej! Alejandra tyra....bo się nie odzywa Zebra mam omamy Ania troszku w dołku... A gdzie Joana? Tuptuch? ....mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam Odpowiedz Link
pszczolaasia mnie pominełaś!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.04.05, 15:26 ty zozło))))))))) ale i tak cię uwielbiam)))) Odpowiedz Link
ata76 Re: Pszczoła 14.04.05, 15:28 Ciebie nie da się pominąć, o Tobie nie wspomniałam, bo z Tobą będę wracać do domku, wieć jeszcze zdążymy pogadać. Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: I racja 14.04.05, 16:16 Atuś, opowiem, ale już w domciu bo tu niet warunków do pisania, tragedia ))))) Odpowiedz Link
pszczolaasia no to ja spadywuje doma 14.04.05, 15:23 będe jak zwykle okolo 17-stej, ale was juz wtedy nie ma. acha, chcialam powiedzieć, że na forum "zdrowie" wróciła Pani położnik, która ku mojemu zaskoczeniu odpowiada bardzo chętnie na pytania... rzadko spotykana życzliwość)))) brawa dla Pani położnik))) Odpowiedz Link
joana5 cześć 14.04.05, 15:53 no i co? jestem sama tak? teraz to nikogo nie ma? a kto to wszystko powypisywał? no to cześć Odpowiedz Link
annalalik Re: cześć 14.04.05, 15:57 Ja jestem joana ) zaraz ide jesc obiad ale jestem ) Odpowiedz Link
cytrusowa Re: cześć 14.04.05, 16:21 hej dziewczyny, jestem dopiero teraz, ale jestem. nie mialamsily czytac wszystkiego. wlasie sie zdenerwowalam, bo dostalismy odpowiedz od developera w sprawie naszej skargi. Ale mam wkurwa... Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: cześć 14.04.05, 16:22 Oj czuje Cytruś, że będzie dym!!!!!!!!! No co z tym developerem? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: cześć 14.04.05, 16:25 już z domu, ale zaraz idę jeść obiadek)) wiecie, nie wiem dlaczego, ale uwielbiam jak Cytrusia przeklina)) to jest takie urocze)) tera będzie miała wkurwa na mnie.... ale uwielbiam to)) Odpowiedz Link
ata76 Re: cześć 14.04.05, 16:27 Cześć Cytruś.....no ja chyba pierwszy raz mam okazję iwdzieć Ciebie przeklinającą, a więc zamieniam się w słuch... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: cześć 14.04.05, 16:31 ona tera czyta jeszcze raz..... odpowiedź od developera... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: cześć 14.04.05, 16:33 Matko!!!!!!!!!!! to ja idę jeść, jak wrócę chcę poczytać!!!! aż się boję) Odpowiedz Link
pszczolaasia Bosszz, Cytrusie szlag trafił? 14.04.05, 16:38 Cytruś!!!!!!!!!!!!!!!11 żyjesz??????????? Odpowiedz Link
cytrusowa Re: Bosszz, Cytrusie szlag trafił? 14.04.05, 17:02 nie trafil, nie trafij. Jeszcze! no ten popierd...developer oczywiscie nie uznal naszej skargi, i wtznaczyl termin odbioru na 20 kwietnia!!!!!!!! Chyba poje...lo tego faxceta. Juz dzwonilam do naszej tzw. opiekunki u developera i jej powiedzialam, ze chyba na leb upadli - fizycznie nie dojade, bo nie mam mozliwosci. poza tym wiedza dobrze, z emieszkamy za granica - to juz bylo zlosliwe! poza tym nie uznali naszej skargi, a jest widoczny blad jaki popelnili. Widze, ze sobie jeszcze pouzywam - napiszemy skarge do firmy czuwajacej nad nimi, bo nasz developer ma ISO ilestam, i nad nimi czuwa jakas miedzynarodowa firma. wiec do niej napiszemy no i kuzwa jade do gdanska 26 kwietnia, takze szykujcie sie gdanszczanko- gdynianiki na szybkie spotkanko gdzies na miescie w piatek, sobote - na piwko i ploty! Nie potrafie tak z zaskoczenia jechac - przygotowalam sie psychicznie na polowe maja. i na uczelni tez mialam tak byc - teraz to gowno zaltwie na UG. No ale nic to! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Bosszz, Cytrusie szlag trafił? 14.04.05, 17:05 daj im czadu Bella!!!!!!!!!!! pewnie, że się spotkamy))))))) Odpowiedz Link
annalalik Re: Same problemy ale 14.04.05, 17:07 zawsze dzieki temu predzej bedziesz w PL, zobaczysz sie z dziewczynami (szkoda ze mieszkam na 2 koncu polski) poza tym przestaniesz na chwilke myslec o ... o wiesz czym Odpowiedz Link
cytrusowa Re: Same problemy ale 14.04.05, 17:09 oj tak, swita racja. ale i tak sie zdenerwowalam. wciaz mnie nosi - nie moge sie uspokoic... i jeszcze wyjazd wypada w moje dni ploden!!!! Odpowiedz Link
annalalik Re: Same problemy ale 14.04.05, 17:11 Nosi Cie?? No to się na Panu mężu wyżyj - ale tak wiesz - pozytywnie i krzycząco Wyjazd w dni płodne... cóż przez ten stres pewno Ci sie przesuną dni plodne i po sprawie - w Polsce tez mozna zajsc przeca nie dziewczyny? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Same problemy ale 14.04.05, 17:14 nie tylko można, ale z tej radości będzie miała podwójną owu)) z radości, że się z nami spotka oczywiście)) Odpowiedz Link
annalalik Re: Same problemy ale 14.04.05, 17:15 Gdyby nasza Owu zależała od Pszczółki to miałybyśmy ją nawet poczwórną )) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Same problemy ale 14.04.05, 17:16 a co!!!!!! nie będę wam przeca żałować owu)) Odpowiedz Link
annalalik Re: Same problemy ale 14.04.05, 17:14 Z tym wyżyciem na mężulku chodzi mi o to cobyście sie poprostu pociurlali - i złość i nerwy przejdą )) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Same problemy ale 14.04.05, 17:15 tym bardziej,że masz pozytywny przykład sprzed paru dni!!!! Odpowiedz Link
cytrusowa Re: Same problemy ale 14.04.05, 17:16 alr ja ajde do Gdanska sama!!!! wiec nici z przytulania. moze i dobrze - teraz sie wyzyje, hihihiih Odpowiedz Link
annalalik Re: Same problemy ale 14.04.05, 17:17 Teraz sie wyżyj - czy owu moze sie z nerwow przyspieszyc??? Pewnie tak - owu moze wszystko wiec nie trac czasu. Na jak dlugo jedziesz?? Odpowiedz Link
annalalik Re: Same problemy ale 14.04.05, 17:25 No to popatrz - nasionka są mocne i wytrzymają ten tydzien w Tobie )) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Same problemy ale 14.04.05, 17:27 Ania dobrze prawi, czytałam gdzieś o tym!!! Odpowiedz Link
cytrusowa Re: Same problemy ale 14.04.05, 17:29 ehhh co za zycie no ale szybko zadzwonilam i sie zapisalam do dentysty w Gdansku. dobre i to - przynajmniej dokoncze tego zeba obrzydliweg, ktorego mi zaczela! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Same problemy ale 14.04.05, 17:30 uuuuuch........ mnie też to czeka.... aż mnie ciarki przeszły..... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Same problemy ale 14.04.05, 17:26 to może ci się z tych nerw owu przesunąć o tydzień do przodu?? jak pisała Kruszynka to się zdarza, ile jest takich przypadków, że dziełchy tuż przed @ zachodzą. jak tak po tygodniu mężusia obaczysz, to z tej radości może ci sie owu zdarzyć, czego ci życzę)) Odpowiedz Link
pszczolaasia no nic, ja jak co dzień 14.04.05, 17:29 ie siorę ciężarówkę odwiedzić, na razie!!!! wrócę!!!! Odpowiedz Link
nitka111 WITAJCIE KOCHANE !!!!!! JUŻ JESTEM 14.04.05, 17:30 I bardzo sięza Wami stęskniłam. Na razie poczytam co napisałyście )))))) Odpowiedz Link
ata76 Re: sześć NItka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.04.05, 17:34 Cześć Nitka i Cytrusowa !!! Nitka my za Tobą też tęsniłyśmy!!!!!!! Cytruś, widziałam, że szykuje się spotkanie, a kiedy konkretnie będziesz w Gdańsku, bo nie doczytałam???? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: sześć NItka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.04.05, 17:35 26.04 jakoś tak... Odpowiedz Link
cytrusowa Re: sześć NItka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.04.05, 17:38 no widze, ze juz inne wiedza lepiej, kiedy przyjezdzam, hihih. To moze orszak powitalny na lotnisku...tak mi sie to marzy... 26 kwietnia rano bede!!! i zostane tydzien, do kolejnego wtorku pewnie! do ginka chyba nie pojde w gdansku, zobaczym co mi powie ginka tutaj, w koncu mam w czwartek wizyte. ale sie juz denerwuje, hihih Odpowiedz Link
annalalik Re: sześć NItka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.04.05, 17:39 Nie denerwuj sie - przeciez bedzie dobrze Cytruś Odpowiedz Link
ata76 Re: sześć NItka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.04.05, 17:40 możemy zabrać transparenty i zarganizować jakiś mały komitet powitalny, w końcu do Rębiechowa to rzut kamieniem Odpowiedz Link
ata76 Re: sześć NItka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.04.05, 17:39 a, to dobrze, bo już Asiulet też będzie po swych wojażach.... to dobrze się składa, oczywiście pomijając powód, z jakiego Cytruś musi tu przyjechać Odpowiedz Link
nitka111 Re: Kochana Niteczka!! 14.04.05, 17:35 Sześć i pół dziewczynki, nareszcie w domu. W sumie było ok! w końcu to moja przyjaciółka i dogadujemy się od zawsze, ale Bartek nudził się bo tamten jeszcze mały więc i zabawa nie bardzo. Odpowiedz Link
nitka111 Re: Kochana Niteczka!! 14.04.05, 17:40 Z Asiulką rozstałysmy się w niedzielę, ale dziewczynki ptaszki cwierkają że wyląduję w tym roku nad morzem, więc może się zobaczymy ))))). Ata pamiętasz o tych domkach? Odpowiedz Link
ata76 Re: Kochana Niteczka!! 14.04.05, 17:41 Nitko pamiętam i publicznie obiecuję, że jutro dam Ci odpowiedź ))) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Kochana Niteczka!! 14.04.05, 17:44 dżzes same tajemnice!!!!!!! ale wyczymam ..... kurde nie moge się oderwać od was.... ide!!!!!!!!!!!!!!! akomitet powitalny a jakże, owszem, z transparentem!!!!! Cytruś jakby nas obaczyła to zwieje z powrotem))))) Odpowiedz Link
cytrusowa pszczola 14.04.05, 17:45 gupia jestes - od Ciebie mialabym uciekac??? i od innych dziewczyn???? Odpowiedz Link
cytrusowa nitka 14.04.05, 17:46 jeszcze sie z Toba nie przywitalam, hihih. Czesc kochana. fajnie, ze znow jestes - dawno Cie nie bylo Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: pszczola 14.04.05, 17:46 no nie widziałaś naszego transparentu)))))))))))))) Odpowiedz Link
ata76 Re: pszczola 14.04.05, 17:49 no Madzia, nie mów hop, bo ze mnie to zołza pierwsza klasa (mąż potwierdza), od której lepiej uciekać Odpowiedz Link
ata76 Re: Kochana Niteczka!! 14.04.05, 17:45 Nitka, super byłoby gdyby faktycznie udalo się Wam tu przyjechać, nad morze. Wtedy to koniecznie jakieś spotkanie pomorsko-małopolskie Odpowiedz Link
annalalik HEJ 14.04.05, 17:46 A Śląsk?? Zapomniany odległy Śląsk też kocha morze ... )) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: HEJ 14.04.05, 17:47 no to przyjeżdżaj do nas!!!!!!!!!!!! zapraszamy!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
annalalik Re: HEJ 14.04.05, 17:47 No w wakacje jak sytuacja pozwoli to pewnie nad morze zawitam Odpowiedz Link
cytrusowa Re: HEJ 14.04.05, 17:49 to moznaby zrobic walne zgromadzenie naszego forum wtedy w wakacje!!! Odpowiedz Link
ata76 Re: HEJ 14.04.05, 17:51 dobry pomysł, Warszawianki też mogłyby się zjechać choć na jeden weekend, bo w końcu nie jest tak daleko Odpowiedz Link
kruszyna75 Cześć Niteczko :))) 14.04.05, 18:12 Dobrze, że już wróciłaś ))))))))))))) A jak koleżanka? Smutasy tu ostatnio odchodziły ale chyba już lepiej Warszawianki jak najbardziej chciałyby przyjechać nad morze (Jagoda nie obrażaj się, że mówię w Twoim imieniu też ))))))))))))))))))) Cytruś, developerzy niestety to niezłe chamszczaki, ale pisanie to tych róznych instytucji pomaga, przynajmniej widzą, że nie jesteś jakimś tam potulnym klientem. U nas na osiedlu takie pisemka działają. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Porządek musi być :) 14.04.05, 18:12 no cóż, siora, jak na osobę w 9 tc spoko- wesoła, zajęta lataniem koło swego spermodawcy.... wiecie... szkoda gadać... tak naprawdę... Odpowiedz Link
annalalik Re: Porządek musi być :) 14.04.05, 18:14 To chyba spermodawca powinien kolo niej latac co? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Porządek musi być :) 14.04.05, 18:17 no piwinien, ale to jest dziwny układ... nie będę tu o tym mówić... szkoda czasu i nerw... Odpowiedz Link
annalalik Re: Kruszyna? 14.04.05, 18:19 Wetnę się - ja miałam plamienia (2 razy - dotyczy 2 ostatnich cykli) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Kruszyna? 14.04.05, 18:20 ja mialam zawsze przed terminem @ tak wlaśnie pierwsze pojedyńcze plamki na 3 dni przed a tera nie mam.... Odpowiedz Link
annalalik KRUSZYNKO 14.04.05, 18:27 pociesz trochę Pszczółkę może co? Coś chyba się z Tobą pszczółko dzieje co?? Nie zamartwiaj sie - co ma byc to bedzie a bedzie dobrze!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: KRUSZYNKO 14.04.05, 18:28 sama nie wiem... eee tam przejdzie mnie, nie zamartwiać się!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
annalalik Re: KRUSZYNKO 14.04.05, 18:33 Jak nie zamartwiac no jak?? Ale bedzie dobrze - zobaczysz. Musi byc w koncu codziennie gonisz siostre i siadasz na jej miejscu )) Odpowiedz Link
kruszyna75 Pszczółeczko!!!!!!!!!! 14.04.05, 18:36 Kiedyś miałam tak dwa przed prawdziwą @, bo uregulowaniu hormonków ostatnio mam może pół dnia albo w ogóle. Pszczółko, to, że nie masz to dobrze. Tak ogólnie, bo to znaczy, że masz dobry progesteron, a wiesz jaki on ważny Czymamy się, czymamy ale przyznam się do czegoś............... cholercia nie mogę już wytrzymać, chyba schowam test gdzieś głęboko, znów pod szafę!!!!!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczółeczko!!!!!!!!!! 14.04.05, 18:39 ja też do diabła!!!!!!!! nie mogę wyczymać, ale ty możesz przecie zrobić wcześniej, u mni 17.04 to najwcześniejszy mozliwy termin!!!! ale ty rób, a co!!! pozwalam Ci!!!! Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Pszczółeczko!!!!!!!!!! 14.04.05, 18:43 Pszczółko, to tylko 1 dzień różnicy więc poczekam, zresztą ostatnio zrobiłam w dniu spodziewanej @ i od razu po teście zaczęłam plamić więc zupełnie niepotrzebnie zrobiłam. Teraz poczekam ten jedne dzień dłużej, tak będzie lepiej, nie zmarnuję tetsu przynajmniej no i będę duchową z Tobą, choć znając moje późne wstawanie to Ty już dawno będzie po teście. A co do strachu - Pszczółko, zobaczysz jak to zamieni się w wielką radość jak zobaczysz II krechy. pamiętaj masz Micha, ma przystojaniaka-gina, i to sie wcale nie musi powtórzyć, jesteś pod dobrą opieką. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczółeczko!!!!!!!!!! 14.04.05, 18:45 dżizesss musiałaś mi przystojniaka przypominać?????? bosszzz ja się go boje ..))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Pszczółeczko!!!!!!!!!! 14.04.05, 18:47 pszczoła, zaraz do kąta Cię postawię!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ja za chiny ludowe nie potrafię zroumieć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczółeczko!!!!!!!!!! 14.04.05, 18:48 czegóż aż czegóż aniele mój złoty, tego, że się gina boję????? ale przyżekam będę grzeczniutka!!!! Odpowiedz Link
annalalik Re: Porządek musi być :) 14.04.05, 18:18 Nie ma sprawy. Poza tym złość piękności szkodzi Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Porządek musi być :) 14.04.05, 18:19 oj to nie chodzi o to Ania, tylko ja się nie kcem zdenderwować... Odpowiedz Link
romkaforever Re: Koniec tematu 14.04.05, 18:22 tak jest pszczoła tylko sie nie denerwuj, tylko spokój może nas uratować Odpowiedz Link
romkaforever Re: Koniec tematu 14.04.05, 18:23 dziewczyny a negatywna beta to juz pewien wynik na 100% nie? Odpowiedz Link
annalalik Zapodajcie jakiś dowcip 14.04.05, 18:24 żeby jakoś weselej było Wogóle to Pszczółko chyba denerwujesz sie nie tylko tym. 17.04 sie zbliza i czuje sie przez kable ze jestes trosiu nerwowa - a moze mi sie zdawa tylko? Odpowiedz Link
romkaforever Re: Zapodajcie jakiś dowcip 14.04.05, 18:26 Chyba to juz dałam ale nie jestem pewna: Był sobie facet, który dbał o swoje ciało. Pewnego razu stanął przed lustrem, rozebrał się i zaczął je podziwiać. Ze zdziwieniem stwierdził, że całe jest pięknie opalone oprócz członka! Więc postanowił coś z tym zrobić. Poszedł na plażę, rozebrał się i zasypał całe ciało piaskiem zostawiając członka sterczącego na zewnątrz i czekał na efekt opalającego działania słońca. Przez plażę przechodziły dwie staruszki. Jedna opierała się na lasce. Przechodząc ujrzała coś wystającego z piasku. Końcem laski zaczęła potrącać, to w jedną to w drugą stronę, poznała niegdyś jej bliski organ i filozoficznie stwierdziła: - życie nie jest sprawiedliwe!!! - czemu tak mówisz? - spytała zdziwiona koleżanka. Bo gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa, gdy miałam 30 lat bardzo to lubiłam, w wieku 40 lat już sama o to prosiłam, gdy miałam lat 50 już za to płaciłam, w wieku 60 lat zaczęłam się o to modlić, a gdy miałam 70 lat, to już o tym zapomniałam. Teraz,kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosną na dziko, a ja nawet nie mogę przykucnąć ... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Zapodajcie jakiś dowcip 14.04.05, 18:28 tylko tym 17.04. sie denderwuje, bo się denerwuje, że może być pozitiw, tym , że negativ, to jakoś nie... denderwuje mnie robota, denderwuje mnie to, że jeszcze pale, to że musze do sadysty- dentysty iść, można mnożyć w niespokńczoność... tak wiesz... ogólnie , zaspół PMS. wiesz o co chodzi Ania? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Zapodajcie jakiś dowcip 14.04.05, 18:29 Matko pocztę musze owtorzyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wyślę wam coś.... Odpowiedz Link
annalalik Re: Zapodajcie jakiś dowcip 14.04.05, 18:30 Wiem ze sie boisz ze moze byc pozitif - to normalne przeciez Co do fajek to wiem na 100% ze przeciez rzucisz jak bedzie pozitiv co nie?? To nie musi byc PMS to moze byc poprostu huśtawka nastrojów Odpowiedz Link
romkaforever Re: Zapodajcie jakiś dowcip 14.04.05, 18:30 Niunia wszystkie wiemy o co chodzi, ja ide jutro zrobić betę bo mi sie moja @ nie podoba i chce miec pewność. Bo inaczej zwariuję. Ona jest taka inna, żadka i śluzowata krew i czasem brązowa a to mi sie od razu kojarzy z poronieniem, : ( wie ide zrobic bete co by wiedziec i już, jak na to nie wydam pieniędzy to chyba na jakies psychotropy, a ile sie czeka na wynik? wiecie? Odpowiedz Link
annalalik Re: Zapodajcie jakiś dowcip 14.04.05, 18:32 U mnie w labolatorium robia nawet w tym samym dniu Odpowiedz Link
romkaforever Re: Zapodajcie jakiś dowcip 14.04.05, 18:32 to pójde rano może zrobia w ten sam dzien Odpowiedz Link
annalalik Ja byłam o to pytac 14.04.05, 18:34 i mi babka powiedziala ze jak bierze krew rano to ma wynik popoludniu - tylko ze musisz poszukac lab gdzie robia badanie na miejscu a nie musza np wysylac gdzies. Bo wtedy jest pozniej wynik - kolejnego dnia najczesciej Odpowiedz Link
romkaforever Re: Ja byłam o to pytac 14.04.05, 18:35 mam blisko dosyc dobre lab, ale zapytam Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczoła 14.04.05, 18:37 nie gadaj... a to bestyja!!!! tak a propo's ja nie miewam zmiennych nastrojów)))) ja mam czasem doła)) Romuś u nas w ciągu doby wyniczki są... Odpowiedz Link
romkaforever Re: Pszczoła 14.04.05, 18:38 pójde wiecie? bo po co mam nerwy tracić, żeby @ była normalna to bym była spokojna a tak to lepiej stracic te 3 czy 4 dychy i miec spokój, nie? Odpowiedz Link
kruszyna75 Romcia 14.04.05, 18:44 idź na betę, bo pewno to nie da Ci spokoju, ja też bym poszła. jak już będziesz wiedzieć co i jak to na pewno będzie Ci lepiej Odpowiedz Link
pszczolaasia jak byłam u siory, to pytałam się rodziców 14.04.05, 18:44 o największy nr mojego życia, nie wiedzą... nie mogą sobie przypomnieć... a taka podobno byłam żywa.... Odpowiedz Link
romkaforever Re: jak byłam u siory, to pytałam się rodziców 14.04.05, 18:44 jeszcze jestem, o 19 korki mam to uciekne ale wróce, przeciez ja to jak bumerang Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: jak byłam u siory, to pytałam się rodziców 14.04.05, 18:46 niedługo założymy fomu- jak leczyć się z uzależnienia od forum.... buhahahaaa ale będzie miało wzięcie)))))))))) Odpowiedz Link
annalalik Hmmm 14.04.05, 18:45 Jak juz rodzice nie wiedza to znaczy ze nie jest tak zle albo ze wywalasz numery pod ich nieobecnosc - co byloby zrozumiale Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: jak byłam u siory, to pytałam się rodziców 14.04.05, 18:45 może tego tyle było, że przyjęli to jak normalkę ))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: jak byłam u siory, to pytałam się rodziców 14.04.05, 18:48 to prędzej )))) znaczy wiecie mama kiedyś w nerwach przywiązała mnie do płotu... wkarwiona na mnie mocno była... ale to ja nie pamiętam za dobrze... czyt. nie chcę.... więc ona mi nie przypomina... acha i bałam się samolotów niewiedzieć czemu..... i do dziś boję się pająków...łeeeee.... aż mnie trzęsie... Odpowiedz Link
romkaforever Re: jak byłam u siory, to pytałam się rodziców 14.04.05, 18:49 ja się panicznie chrząszczy boje, dosłownie wpadam w panikę wrzeszczę jak mi jakis koło ucha zabrzęczy brrrrrr Odpowiedz Link
nitka111 Zgodnie z obietnicą..... 14.04.05, 18:49 poszły zdjęcia mojego mieszkanka, z bonusem )). Na razie znikam będę po kolacji. Wszystkim ogólne sześć i pół jeszcze raz !!!!!!!!!! Odpowiedz Link
annalalik Re: Zgodnie z obietnicą..... 14.04.05, 18:51 Świetne fotki Nitka )) Śliczne mieszkanko Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Zgodnie z obietnicą..... 14.04.05, 18:52 właśnie obejrzałam, suuuuuuuuuuuuper Niteczko zdradź mi tylko czy postacie z Kubusia Puchatka są namalowane czy to tapeta czy cuś innego, ja mam prostu uwielbiam wszsytko co związane z wyżej wspomnianym. A, sweterek cudny, zawsze lubiłam taki fason. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Zgodnie z obietnicą..... 14.04.05, 18:55 ja jeszcze nie mam, ale ja zawsze z opóźnieniem dostaję.... jutro sobie obejrzę)) Odpowiedz Link
nitka111 Re: Zgodnie z obietnicą..... 14.04.05, 18:56 kruszynko! To jest namalowane, malowała moja kuzynka ( zdolna bestia). Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Zgodnie z obietnicą..... 14.04.05, 18:57 nie no.... muszę to obaczyć wchodzę jeszcze raz!!!! Odpowiedz Link
annalalik Re: Zgodnie z obietnicą..... 14.04.05, 18:58 Piękne - kuzynka mega zdolna jest - naprawde Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Zgodnie z obietnicą..... 14.04.05, 19:01 o qurczaki, to chyba ja też muszę znaleźć sobie taką zdolną kuzynkę, bo u mnie talentu, ani tyci, tyci Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Zgodnie z obietnicą..... 14.04.05, 19:02 ja mam tylko talent do brojenia)))) Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Zgodnie z obietnicą..... 14.04.05, 19:12 to już wiemy ))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: no taki już mam czar i urok 14.04.05, 19:14 no ba!!!!!!!!!!!!! Inna Pszczoła to nawet nie wchodzi w grę )))))))))))))))) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: no taki już mam czar i urok 14.04.05, 19:17 alesz mi kadzicie)))) mówcie mi więcej.... lubię to))) wy też jesteście wspaniałe))) cudowne, tofane... maj friends))) Odpowiedz Link
ata76 Re: Zgodnie z obietnicą..... 14.04.05, 19:05 Pszczółko nie bądź taka skromna.... masz jeszcze nap ewno talent do opowiadania, czego Ci straaaaaaaaaaaaaaaaaaaaszliwie zazdroszczę....powaga !!!! I jeszcze parę innych też, ale nie będę Ci tu kadzić....może innym razem Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Zgodnie z obietnicą..... 14.04.05, 19:05 gadatliwość to raczej wada Atko))) spytaj się mojego Misia!!! Odpowiedz Link
annalalik Re: Zgodnie z obietnicą..... 14.04.05, 18:57 Hmmm... bo nie widze Cie na liscie adresatow maila - pewnie niteczka przez przypadek pominela - ale juz Ci posylam kochana Pszczolko Odpowiedz Link
annalalik Re: Zgodnie z obietnicą..... 14.04.05, 19:03 Mysle ze skoro Nitka wszystkim to poslala to jej kuzynka bedzie miala kupe zlecen na malowanie ścian ładnie ))))) Odpowiedz Link
ata76 Re: Zgodnie z obietnicą..... 14.04.05, 19:03 Nitko wielkie dzięki za zdjęcia miszkania. śliczne.. takie ciepłe.... kurka ja już miała przygotowane zdjęcia, ale jak zobaczyłam Wasze miszkania, to aż mi nie chce się wyyłać, bo moje nie jest ani ładne, ani cieplę, ani przytulne... Nitko a sweterek cudny Aniu, z tego co widziałam, to Nitka wysłała Romce zdjęcia, bo Romka jest na liście Odpowiedz Link
romkaforever Re: Zgodnie z obietnicą..... 14.04.05, 19:05 teraz mam zdj kubus po prostu super jest Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Zgodnie z obietnicą..... 14.04.05, 19:05 Ata nie pieprz za przeproszeniem bzdur!!!! masz ładne mieszkanie!!!! Odpowiedz Link
annalalik Re: Zgodnie z obietnicą..... 14.04.05, 19:05 No ja mowilam o pszczółce ze jej nie ma ale kurczaki chyba mi sie pomieszalo cos. Ci tez poslalam i romce jeszcze raz hehe Odpowiedz Link
annalalik Re: Zgodnie z obietnicą..... 14.04.05, 19:08 A widzieliscie!!! - na jednym zdjeciu jest mąż niteczki w koszulce samej i bartus )) Odpowiedz Link
annalalik Re: Zgodnie z obietnicą..... 14.04.05, 19:09 Kawałek męża niteczki znaczy sie hehe Odpowiedz Link
ata76 Re: Zgodnie z obietnicą..... 14.04.05, 19:08 hi hi hi.... właśnie mi się odebrało.... no od przybytku głowa nie boli Odpowiedz Link
ata76 Re: Zgodnie z obietnicą..... 14.04.05, 19:11 Ania, ale Ty wnikliwie oglądasz zdjęcia.... długo szukalam gdzie Ich zauważyłaś, ale znalazłam zgodnie z maksymą "szukajcie a znajdziecie"... ale jestem naprawdę pod wrażeniem spostrzegawczości Odpowiedz Link
kruszyna75 A gdzie zniknęła Nitka??? 14.04.05, 19:15 Pewno Bartuś ją zaanektował!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
annalalik Re: A gdzie zniknęła Nitka??? 14.04.05, 19:18 No to teraz w mailu poznajcie Gustawa ))) Odpowiedz Link
nitka111 Re: no co boicie się założyc???? 14.04.05, 19:19 całego męża dostaniecie jak Asiulka Wam wyśle, bo ja nie mam w kompie. Chyba że ślubne, ale to jest na zobaczcie. Co do kuzynki, to łapcie ją sobie jak chcecie, ale ja sama miałam problem, bo ona siedzi w Anglii. Sama ją dopadłam jak była na urlopie, w końcu obiecała )). Odpowiedz Link
tuptuch kochane 14.04.05, 19:20 kochane dziewczynki, jak mi was brakowało przez cały dzisiejszy dzionek, oj oj .. Odpowiedz Link
pszczolaasia dobra dziewczyny kończę juz:))) 14.04.05, 19:29 może wieczorkiem wpadnę))) narazicho!!!! Odpowiedz Link
tuptuch Re: Madziu 14.04.05, 19:33 julek własnie włazi mi na kolana i mnie gryzie, ratunku!!!! Odpowiedz Link
tuptuch Re: Madziu 14.04.05, 19:36 dzień minął cudownie, Julek znów ślicznie spał na hamaku, a ja mogłam poczytać. słonko tak przygrzewało, że hej! julek ma buźkę fajnie opaloną. Odpowiedz Link
tuptuch Re: Madziu 14.04.05, 19:42 kupiłam dzisiaj Anioły i Demony - Browna, czytałaś? Odpowiedz Link
tuptuch Re: Madziu 14.04.05, 19:48 moj D właśnie zmienia opony, a ja muszę się z Julkiem uganiać dlatego tak wolno piszę. wiesz , byłam ostatnio w mojej poprzedniej pracy, gdzie pracuje sporo moich koleżanek i to nie była miła wizyta. poczułam się jak z zupełnie innej bajki. one nie mają dzieci bo nie chcą mieć i traktowały mnie jak gorszy gatunek. a jak powiedziałam, że chcemy mieć drugie to patrzyły na mnie jak bym była z marsa. Odpowiedz Link
annalalik Re: Madziu 14.04.05, 19:56 Ciekawe co bedzie jak one zechca miec dzieci... Nie przejmuj sie madziu - nie ma czym. Popatrz na Juleczke i Ci przejdzie od razu Odpowiedz Link
annalalik Re: Madziu 14.04.05, 20:07 Ja znikam narazie Madziu - ide zrobic sałatkę a potem będę na dvd jakiś film z mężem oglądała. Pozdrawiam serdecznie i ściskam. Buźki Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Madziu 14.04.05, 20:17 Tuptuch, takie tam gadanie, na pewno Ci zazdroszczą, tylko w życiu Ci się nie przyznają. Masz cudowną Julcię i wcale nie jesteś gorsza, sama o tym wiesz, a ludzie to powinni ugryźć sie w język czasami, bo to woła o pomstę do nieba jak się odezwą )))) Odpowiedz Link
ata76 Re: .... 14.04.05, 19:34 dziewczyny ja na razie znikam, bo M chce sie dostać do kompa....wysyłam na maila fotki Odpowiedz Link
jedna_chwilka Co ja widzę? 14.04.05, 22:20 Spać poszłyście a ja dopiero teraz byłam w stanie włączyć komputer i coś popisać... ale po kolei - zaliczone prawie wszystkie punkty oprócz prasowania, wróciła po 17ej z okropnym ale to okropnym bólem głowy, aż mi się ciemno robiło przed oczami jezza cuś okropnego! najwięcej czasu zajęło mi likwidowanie konta w banku, jak przez 13 lat byłam klientem, to pies z kulawą nogą mną się nie interesował ale jak dziś rezygnowałam to o mały włos nie poproszono naczelnika, żeby mnie przekonać, że to najlepsza oferta na rynku (akurat!) - dużo kosztowało mnie wymeldowywanie ale skupiłam się na pobraniu nowych dokumentów do wypełniania w innym urzędzie, więc jeżdżenie po Wwie w sumie tak mnie wykończyło, choć jednak przyznam, że wymeldowanie ze swojego, tylko swojego pierwszego mieszkania to jest przeżycie... - gdyby nie te szyskie koleje losu chętnie pojechałaby 26 kwie nad morze - do Was...ale przeprowadzka i na dodatek obiecany wyjazd do Śleszowic pod Wadowiacami do wujka na działkę, więc Aniu tofana będę niedaleko Ciebie, jeśli oczywiście dam po tym szystkim radę wyjechać - Cytrusku, to co? dzie Ci przesyłkę słać? do Szkopii czy Gdańska? - widzę, że o jakichś spólnych wakacjach na wzmori jest mowa?! się piszę Jestem baardzo zmęczona ale tęskniłam za Wami cały dzień. Ściskam w pasie p.s. naprawdę myślicie, że te nasze gadki czytają inni spoza grupy wtajemniczonych?eeee, komu by się chciało? Odpowiedz Link
ata76 Re: Co ja widzę? 14.04.05, 22:27 Jagoda, jestem z Ciebie dumna, że tak świetnie dałaś sobie radę ..... a tak na poważnie, to wiadomo było, że kto jak kto, ale Ty sobie poradzisz z tym wszystkim... w końcu energiczna z Ciebie kobitka a nad morze oczywista zapraszamy serdecznie ))) Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Co ja widzę? 14.04.05, 22:28 Cześć Jagódko, ja właśnie się zastanawiała czy Ty po wszsytkich bojach będziesz miała siłę z nami pogadać. Ale kwarda jesteś. Ostatnio załatwiałam paszport i prawo jazdy, czuję klimat. Mam nadzieję, że ból głowy szybko minie Odpowiedz Link
ata76 Re: no co boicie się założyc???? 14.04.05, 22:32 no tak Jagoda pewnie wpadła na chwilkę i tyle ją zobaczyłyśmy ....... a Ty Kruszyna miałaś powiedzieć jak suknia siostry ?????????? Bo ja lubię o takich sprawach słuchać Odpowiedz Link
ata76 Re: no co boicie się założyc???? 14.04.05, 22:36 hę..... chyba nie tylko Jagoda wpadła tu na chwilkę.... to ja też spadam i życzę miłego wieczorka wszystkim koleżankom ))) Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: no co boicie się założyc???? 14.04.05, 22:52 Atuś, sorki, gadałam z moją sister na gg. So, suknie mojej siory jest piękna. Będzie biała ze wstawkami z haftowanej koronki. jest jednoczęsciowa, z zakładkami poziomymi w tali, na ramiączkach a dół jest taki zakładany, jak szkocka spódniczka (no coś w tym stylu) i na dole też ma z lewej stony te haftowane motywy i jeszcze na trenie też, tren nie ejst długi ale jest. I będzie miała długi welon. No po prostu się udało znaleźć piękną, a już miałyśmy szukać w sukienkach komunijnych bo moja sister to nie dosyć, że mała wzrostem to szczupła jak osa.hihihihihih Jak tego dzisiaj nie przeczytasz to jutro przypomnę Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: no co boicie się założyc???? 14.04.05, 22:36 Jagoda wpadła jak burza i zwiała spać ja też zaraz idę... oglądałam najbardziej cieńki film, jaki kiedykolwiek widziałam, a chciałam iść na to do kina... beznadzieja... jak by się ktoś pytał "złodziej życia" jest beznadziejny!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: no co boicie się założyc???? 14.04.05, 22:37 no to dobranoc)) Jutro już piątek dzięki Bogu, a potem sobota i niedziela...taaa. dobranoc dziewczyny)) Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: no co boicie się założyc???? 14.04.05, 22:55 idę się kąpu kąpi i spać Buziaki i karaluchy pod poduchy Odpowiedz Link