30.tka 29.04.05, 22:48 kiedy ciało (głowa?) nie chce ciąży wykasowany? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
milka_milka Re: a co sie stalo? 30.04.05, 06:40 Ale dlaczego, to był taki mądry wątek! Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: a co sie stalo? 30.04.05, 09:33 kochane dziewczyny hurtem prosily o skasowanie wiec tak zrobiłam, tromyszka dostala emaila z przeprosinami od nich, uwierzcie ze ot tak sobie NIE kasuje postów !! ale jakby co to jestem ta osoba od brudnej roboty ;o)) Odpowiedz Link
30.tka Re: a co sie stalo? 30.04.05, 10:08 Sledzilam watek do ok 16, nie wiem, co sie pozniej na nim dzialo, ale przyznaje rowniez, ze byl bardzo madry... a sprawa oczywista jest, ze musi byc KTOS od czarnej roboty Udanego weekendu!! Odpowiedz Link
aquarius72 Re: a co sie stalo? 02.05.05, 07:21 Właśnie - ja też dzisiaj otwieram kompa, a wątek skasowany - wielka szkoda............ Czy trzeba go było kasować w całośći??????????????? tyle było tam mądrych wypowiedzi, naprawdę szkoda...... Odpowiedz Link
gunia.a Re: a co sie stalo? 02.05.05, 08:52 mnie tez sie baaardzo podobal - jeden z najmadrzejszych watkow, ktore ostatnio czytalam. tak pieknie sie rozwijal. powod skasowania musial byc powazny...szkoda Odpowiedz Link
merunka Re: Mam prosbe 02.05.05, 18:06 Czy ktoras z Was wtajemniczonych w wykasowanie tego watku moglaby napisac dlaczego zostal skasowany? Tak ogolnie chociaz - nie zdazylam sledzic calego watku, wiec rozumiem, ze cos tam nieodpowiedniego zostalo napisane? Dziekuje, pozdrawiam merunka Odpowiedz Link
portalegre Re: Mam prosbe 02.05.05, 21:27 Wlasnie, uchylcie rabka tajemnicy. Sledzilam ten watek na biezaco i nie widzialam tam niczego zdroznego. Chyba, ze cos przegapilam. Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: a co sie stalo? 02.05.05, 22:00 Dziewczęta - sprawdźcie swoją pocztę gazetową, tam jest odpowiedź, pozdrawiam, jagoda Odpowiedz Link
kawka74 Re: a co sie stalo? 02.05.05, 22:23 prawdę mówiąc też jestem ciekawa, bo wypowiadałam się w tym wątku, nie widziałam także niczego zdrożnego, same mądre rzeczy - a tu klops! wątku nie ma Odpowiedz Link
lulup Re: a co sie stalo? 02.05.05, 22:24 To i ja poproszę o wyjaśnienia bo też nie bardzo rozumiem dlaczego został wykasowany. Dzięki Asia Odpowiedz Link
aquarius72 Re: a co sie stalo? 02.05.05, 22:33 Ktoś napisał, że wątek został wykasowany na czyjąś prośbę - a tu tyle uczestniczek forum o niczym nie wie. Tak się nie robi, a jeśli już to chyba należy się chociaż słówko wyjaśnienia, prawda? Jeśli był jakiś post, gdzie ktoś złamał zasady forum lub kogoś obraził, to można było wykasować ten post... Nie wiem, czy teraz już pisać na tym forum, bo może znowu komuś coś się nie spodoba i teraz np. mnie wykasuje...? Sorki, ale przykro mi się zrobiło... Odpowiedz Link
kruszyna75 Forumowy Komitet Ratunkowo-Kryzysowy 02.05.05, 23:16 Kochane, absolutnie nie chcę, abyście wietrzyły sensację w związku z wykasowaniem wątku. Nikt nie napisał tam nic, co byłoby zdrożne czy niewłaściwe. Chodzi o to, że zawierał informacje bardzo przykre dla nas, a sytuacja w piątek była bardzo napięta w związku z tym, że Pszczolaasia zaczęła plamić (zreszta od dziś jest w szpitalu). Dziewczyny chciały oszczędzic jej (i mnie również) dodatkowych emocji związanych z Sabi i z tym co napisała na wątku Tromyszki. Nie miejcie im tego za złe. Działały z potrzeby serca, strasznie się martwiły. Robiły to co podpowiadało im serce. Ten wątek był i jest (bo jest do odzyskania) mądry, ale najważniejsze jesteśmy tu my i ja osobiście bardzo się cieszę, że są na świecie, na tym forum ludzie, którzy myślą o innych, o ich uczuciach. Tromyszka zrozumiała, proszę zrozumcie i Wy. Odpowiedz Link
annalalik Forumowy Komitet Ratunkowo-Kryzysowy 02.05.05, 23:22 Tak właśnie było. Ja również mam nadzieję, że i Wy zrozumiecie. Nie wiem czy zgodzicie się z nami czy nie, ale wierzcie mi, że gdyby chodziło o wasze przyjaciółki to napewno też chciałybyście dla nich jaknajlepiej. Chciałyśmy oszczędzić komuś cierpienia, szoku i zmartwień - udało się miernie ale chęci też chyba się liczą. Teraz czekamy co będzie z Pszczołą. Już wiecie, że jest w szpitalu... Przejęła się wtedy Sabiną i nie wiem jaki wpływ na stan obecny miała przeczytana przez nią notka. Modlimy się by było z nią dobrze. Zrozumcie nas proszę! Odpowiedz Link
lulup Re: Forumowy Komitet Ratunkowo-Kryzysowy 02.05.05, 23:28 OK, rozumiem. Nie chodzi o wietrzenie sensacji, tylko wątek był interesujący... Ale jeżeli dla Was tak lepiej to w porządku. Życzę Tobie i Pszczoleasi szczęśliwych 9 m-cy, mam cały czas nadzieję że Jej sytuacja bedzie miała szcześliwe zakończenie.. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link
kawka74 Re: Forumowy Komitet Ratunkowo-Kryzysowy 02.05.05, 23:35 Rozumiem. Tu nie chodziło o sensację, ale o to, że wątek bardzo potrzebny zginął. Skoro tak zadecydowałyście, niech będzie. Odpowiedz Link
aquarius72 Re: Forumowy Komitet Ratunkowo-Kryzysowy 02.05.05, 23:37 Ja wszystko rozumiem, bardzo mi jest przykro z powodu tej dziewczyny - tym bardziej, że sama przeszłam poronienie, ale na miłość boską to jest forum publiczne. Piszą tu dziewczyny, które się starają, które zaszły już w ciążę i nawet te, które poroniły...Każdy ma prawo się wypowiedzieć... Czy jeżeli ja poroniłam i nie mogę ponownie zajść w ciążę, to powód, że powinny być wykasowane posty szczęśliwych matek, bo mogłoby mi być przykro czytając jakie są szczęśliwe i jak przeżywają swoje szczęście??? Jeżeli uraża mnie to, że ktoś ma inne zdanie, to przecież nie muszę tego czytać, tak samo nie muszę wypowiadać się na wątku, który mi nie pasuje... Wątek założony przez Tromyszę był bardzo wartościowy, a wypowiedź Sabi była jedną z tych, które najbardziej zapamiętałam - mądrą i pełną prawdy. Nie często zdarzają się takie wątki na tym forum - które pozwalają nam spojrzeć na nasze starania z zupełnie nowej perspektywy, złapać dystans do tej głupawki, w którą można wpaść obcesyjnie starając się począć dziecko. Dlatego odezwało się tyle osób w obronie wątku... Tak, jak pisałam wcześniej, jeżeli w tym wątku były posty urażające czyjeś uczucia (do momentu, kiedy ja go śledziłam nic zdrożnego w nim nie było), to trzeba było usunąć te posty, a nie usuwać cały wątek... Odpowiedz Link
kawka74 Re: Forumowy Komitet Ratunkowo-Kryzysowy 02.05.05, 23:48 Prawdę mówiąc chciałam napisać coś podobnego... Rozumiem Wasze intencje, ale w ten sposób kładziecie szlaban na wszystkie niepokojące wiadomości. A tak chyba nie powinno być. Bo w takim razie komu się wyżalić, że coś jest nie tak? Gdzie? Czy trzeba będzie założyć osobne forum dla tych, którym się nie poszczęściło? Odpowiedz Link
kawka74 Re: Forumowy Komitet Ratunkowo-Kryzysowy 03.05.05, 00:10 Aha, trzymam kciuki za Pszczołę, bardzo mocno. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Odpowiedz Link
30.tka Re: a co sie stalo? 03.05.05, 07:56 Dokladnie tak - nic dodac, nic ujac. Z pewnoscia nie da sie odtworzyc tych samych mysli na nowo, ale w nowym watku: szkoly dla starajacych sie podjelam probe kontynuowania tego watku. Tytul moze niezbyt trafiony (zero postow - no ale dlugi weekend). Pozdrawiam Odpowiedz Link
sabi35 Re: a co sie stalo? 03.05.05, 08:21 No to jestem spokojna, a już myślałam, że wątek został wykasowany bo użyłam słowa seks Wykasowany został też inny wątek, w którym użyłam słowa agencja towarzyska. Więc trochę mi to dało do myślenia w piątek. A z drugiej strony, w życiu jest wiele przykrych sytuacji i trzeba umieć sobie z nimi radzić. O mnie też się pisze na wątku Listopad nie pytając mnie o zdanie i czy sobie tego życzę. Myślę, że będzie jeszcze wiele ciekawych wątków. Odpowiedz Link
aquarius72 Re: a co sie stalo? 03.05.05, 08:28 Sabi, to bardzo ważne, co napisałaś, że nie zawsze życie układa się tak, jakbyśmy tego chcieli.... Ja teraz czuję to bardzo, bardzo mocno. Nie tak sobie wymarzyłam swoje życie, ale to, co się teraz u mnie dzieje, to może być coś bardzo ważnego. Nie chcę tu o tym pisać, bo może ktoś to wykasuje, jako nie pasujące do tematyki forum. Jeszcze raz dziękuję Ci ta Twoją wypowiedź. Takie wypowiedzi dają mi siłę i pozwalają mi utwierdzić się w słuszności mojej decyzji. Dziękuję Odpowiedz Link
swaihwe Re: a co sie stalo? 03.05.05, 09:53 Szkoda, że wątek został skasowany - ale o tym już była mowa. Tak się tylko zastanawiam, czy nie można byłoby w miejsce skasowanych wątków (jeśli już muszą być kasowane w całości) dawać info, że wątek został skasowany, bo....., lub nawet bez wyjaśnienia przyczyn, choć te może by się przydały na przyszłość. Bo powiemm szczerze - też coś tam napisałam, chciałam coś jeszcze dodać później, no i człowiek "biega" po forum bezskutecznie w poszukiwaniu czegoś, co zostało skasowane . A z innej "beczki" - jeśli któraś z Was ma kontakt z Pszczółką - pozdrówcie ją serdecznie. Mam nadzieję, że jej zdrowie nie jest bardzo zagrożone - chyba już i tak i tak życie jej nie szczędziło w ostatnim czasie. Wystarczy! Odpowiedz Link
jedna_chwilka Drogie... 03.05.05, 11:36 Kruszynka i Ania wyjaśniły wiele. Dlaczego nie chcecie doczytać się tego (również w wysłanym przeze mnie mailu), że ten wątek jest do odzyskania? Przecież napisałyśmy to wszystkie. Nie niepokójcie się, powróci tu w takiej jak poprzednio postaci, z każdą zawartą w nim wypowiedzi. Pozdrawiam, Jagoda Odpowiedz Link
aquarius72 Re: Drogie... 03.05.05, 12:57 Dziewczyny - dajcie już spokój z tym przywracaniem wątku - został wykasowany i już. Chodzi o zasady postępowania na forum - jeśli będziemy ich przestrzegać i nawzajem się szanować będzie OK. Odpowiedz Link