Dodaj do ulubionych

Ja chyba nigdy :-((((

18.05.05, 20:36
Mam doła, strasznego. Nie wiem, ale czuję, bardzo mocno czuję, że mi nie
będzie dane zobaczyć II kresek na teście. Nigdy... Nie bedę miała dzidzi.
Płakać mi się chce. Skąd te przeczucia?! Już je mam od pewnego czasu.
Zrobiłam test. Wiem, miałam nie testować w tym miesiącu tylko iść na żywioł.
Ale zrobiłam. I to w 23 dniu cyklu - cykle mam tak mniej -więcej 28-30 dni.
Wariatka ze mnie. I to przed chwilą zrobiłam. Chyba tylko po to, by jeszcze
bardziej się zdołować!

Tak tylko - wyżalić się chciałam. Chyba PMS już dopada sad
Przynajmniej Wy się nie dajcie takim nastrojom smutnym - pogoda tez im sprzyja!
Obserwuj wątek
    • pszczolaasia Re: Ja chyba nigdy :-(((( 18.05.05, 20:46
      eeeeeeeee no i po co robiłaś?????????? ciocia Pszczoła się pyta po co????? jest
      pewien odstetk kobiet, którym wychodzi naprawdę 6 dni po zapłodnieniu, ale
      odsetek. się nie denerować proszę, uszy do góry i czekamy jeszcze te 7 dni ,
      poczekamy zobaczymy. taki dół dobrze wróży, zawsze przed dwoma II miałam doła,
      także uszy do górysmile to tyko 7 dnismile
      • swaihwe Pszczółko kochana!!!! 18.05.05, 21:02
        Nawet nie wiesz, jak się ucieszyłam, że napisałaś!!!! Tak mi miło się zrobił, aż
        łzy w oczach mam ze wzruszenia smile! Kochana, Ty jesteś niesamowita! Naprawdę.
        Przepraszam, może nie powinnam tego pisać, ale podziwiam Cię Kobieto za siłę,
        serce (masz tyle swoich problemów i jeszcze potrafisz pomagać innym), i
        wszystkie te cechy, których mi niestety brak.
        Byłaś u gina? Wiem, że masz dosyć, ale warto jeszcze trochę wytrwać.
        A ten dół miałam jeszcze przed zrobieniem. Zroiłam chyba tylko po to, by się
        dobić! No i brzuch mnie boli małpowo, więc sobie pomyślałam, że skoro w tym
        cyklu bez Duphastonu i Pregnylu, to @ może przyjść wcześniej, a wcale jej nie
        chcę, więc wiesz, gdyby tak wyszły II kreseczki, to bym się już o nią wredotę
        nie martwiła. Nie znoszę jej!!!!!!! Nie znosiłam nawet jak nie planowałam
        jeszcze dzidzi, hihihihi.Najchętniej bym się jej pozbyła (gdyby nie miało to
        wpływu na możliwość zajścia smile)
        Ściskam Cię mocno. I trzymaj się!!! Nie strać tej siły!!!!!!
        • kruszyna75 Re: Pszczółko kochana!!!! 18.05.05, 21:09
          Swaihwe, potwierdzam, tydzień przed testem miałam takiego doła, że hej. Razem z
          Pszczółką się tak wyżalałyśmy jaki to świat niedobry itp itd. A Pszczółka
          powiedziała już wszystko smile))
          • pszczolaasia Re: Pszczółko kochana!!!! 18.05.05, 21:22
            taaaaaa jeszcze chwila i świętą zostanę. swięta Pszczołasmile)) nie potrafię
            przejść obojętnie obok nieszczęścia, placzu, skrzywdzonych dzieci, ludzi
            Swaihwe uszy do góry i będzie dobrze. czymamuy kciukasy za ciebie. i dziękuje
            za dobre słowo. i nie waz mi się przeze mnie płakać!!!!!!!!!!!!!! się masz
            cieszyć i czekać na swoje II kreski!!!!!!! a dołem się bym specjalnie nie
            przejmowała... wyznacznikiem ciąży to on nie jest, ale .... wiesz.... tak jak
            Kruszyna pisała, prawie w ramiona sobie chlipałyśmy.. pozdrawiamsmile))))
            ciepluteńkosmile))) i teścików nigdy więcej nie robić wcześniej!!!! proszę mi tu
            przyżec!!!!!!!!!
            • swaihwe Re: Pszczółko kochana!!!! 18.05.05, 21:37
              Kurcze, jak tu przyżekać Świętej taką rzecz? Dotrzymać obietnicy trudno, a jak
              się nie dotrzyma, to przez taką Świętą podwójne wyrzuty sumieniasmile.
              • annalalik Re: Pszczółko kochana!!!! 18.05.05, 21:39
                no prosze jak w sibie koleżanka nie wierzy... juz my Cie przypilnujemy smile
                • swaihwe Dziewczynki, Kochane jesteście!!!!!!!!!!! 18.05.05, 21:41
                  Tyle chciałam dodać.
                  • ata76 Re: Dziewczynki, Kochane jesteście!!!!!!!!!!! 18.05.05, 22:33
                    ja też mam dziś doła, ale trochę z innych powodów, tyle tylko, że u mnie
                    zaczyna sie od jednego a kończy na przeświadczeniu bezsensowności wszystkiego.
                    Także dziś wyjątkowo rozumiem Twoje odczucia, bo mam podobnie, ale w sumie nie
                    o tym chcialam pisać.......tylko mialo to byc coś optymistycznego, więc powiem
                    Ci za dziewczynami, że wszystko się może zdarzyć, a takie wczesne testowanie,
                    to faktycznie nie ma raczej sesnu, bo rzadko się zdarza, że na teście tak
                    szybko wyjdą te dwie upragnione kreski, tak więc głowa do góry, na pewno
                    wszystko się dobrze ułozy, nawet jeśli jeszcze nie teraz, to za jakiś
                    czas....... a następnym razem (oby go nie było oczywiście) nie rób tak szybko
                    testu, żeby samej siebie nie pogrążąć w rozpaczy.

                    Chyba marna ze mnie pocieszycielka, ale mam nadzieję, że wiesz co mam na
                    myśli....wiara ponoć czyni cuda, a jeśli nawet tak nie jest to przynajmniej
                    łatwiej żyć wierząc w coś, tak więc życzę Tobie, żeby wiara i nadzieja
                    towarzyszyły Tobie cały czas i oczywiście, żebyś zbyt długo nie musiala czekać
                    na spełnienie marzeń!!!


                  • annalalik Re: Dziewczynki, Kochane jesteście!!!!!!!!!!! 18.05.05, 22:38
                    nie wiem co to da ale powiem Ci ze ja tez dzis testowałam (31 dc i 14 dpo) i
                    wyszedł negatyw. bedzie dobrze
                    • jedna_chwilka dołączając dodam tylko 18.05.05, 22:43
                      NIGDY NIE MÓW NIGDY
    • misia_7 Re: Ja chyba nigdy :-(((( 18.05.05, 22:45
      nie dołuj, mała wink ja też mam doła kurde. w ogóle wyć mi się chce. Ale nic to.
      Nie martw się, kochana, będzie dobrze. Nie wiem, co Ci napisać mówiąc
      szczerze. Zatestujesz sobie za tydzień, a jak sie nie uda, to wtedy sie
      bedziemy martwić i mam nadzieje, ze nie będziemy musiały wink buziaki
    • swaihwe Do wszystkich mających doła 19.05.05, 09:24
      Mi nie przeszło, ale pocieszam wszystkie, które razem ze mną dołuja się.
      Popatrzcie - sloneczko wychodzi, pewnie też chce nas pocieszyć. A od niedzieli -
      prawdziwe latO - 29 st. C!!!! Marne to pocieszenie, ale może lepiej Wam już...
      • pszczolaasia Re: Do wszystkich mających doła 19.05.05, 09:29
        i tak trzymaćsmile)) cieszę się, że Ci trochę przeszłosmile))
        • ata76 Re: Do wszystkich mających doła 19.05.05, 11:30
          mnie pociesza myśl, że dziś jest czwartek i tylko jeszcze jeden raz trzeba
          wstać do pracy, a potem upragniony weekend!!

          jeśli chodzi o całą reszę, to mam nastrój typu "wszystko mi wisi", dosłownie
          wszystko................bez emocji podchodzę do wszystkiego i wszystkich....
          • tromysza kochana, chciałam Ci powiedzieć 19.05.05, 13:38
            że ja byłam pewna, że nigdy nie zobaczę dwóch kresek. co miesiąc płakałam- a
            kilka dni temu powiedziałam mężowi, że to jakiś koszmar i chyba nie jest mi
            dane. miałam depresję, nie chciałam się spotykać z ludźmi i uważałam, że
            wszyscy tylko nie ja. Tak więc nie przejmuj się tym poczuciem. jestem pewna i
            tego Ci życzę z całego serca, żeby wszystko skończyło się dobrze.
            P. S Choć abstrakt jest- dziś Pamietka przesłała mi do pracy test- bo ja ciągle
            nie wierzę...
            • swaihwe Re: kochana, chciałam Ci powiedzieć 19.05.05, 13:41
              Hihihihi, fajnie maszsmile Żeby tak pójść w Twoje ślady...., ech!
              • aga-75 Re: kochana, chciałam Ci powiedzieć 19.05.05, 13:51
                Swaihwe, wiem, że wszyscy Ci mówią nie trać nadziei, w końcu się spełni Twoje
                marzenie itp... ja oczywiście podpisuje się pod tym co już wyżej napisały
                dziewczyny. Ale chciałam Ci też po krótce powiedzieć, że dobrze wiem co
                czujesz, bo przez 10 m-cy, co miesiąc miałam doła.Ciągle niepowodzenie, coraz
                więcej moich znajomych w ciąży, 30stka skończona, mojej bliskiej przyjaciółce
                brzuszek rośnie, wszyscy pytają a ty, a ty kiedy... itd sama wiesz.
                Do tego doszły wyniki badań mojego męża - bardzo słabe i nie poprawiające się,
                ginka powiedziała że wg tych badań bez leczenia mamy ok. 1% szans na trafienie,
                jak to usłyszałam to w ogóle byłam załamana. Więc sama widzisz, na nic w tym
                cyklu nie liczyłam, ginka skierowała nas do kliniki leczenia niepłodności i już
                tam się umówiłam, a tu proszę... dzisiaj są dwie kreski!!!
                Wiem, że to tak łatwo się mówi, a Ty zadajesz sobie pytanie - dobra ale czemu
                nie ja?? ja też tak wiele razy pytałam, więc pamiętaj kochana wszystko jest
                możliwe i dla Ciebie NA PEWNO przyjdzie też TEN dzień, Trzymam kciuki!!! papa
                Aga.
                • swaihwe Re: kochana, chciałam Ci powiedzieć 19.05.05, 15:12
                  Wielkie gratulacje! Ale niespodzianka! Mówiłaś już Mężowi? Życzę Wam cudnych 9
                  miesięcy a dziś- ha! miłego wieczorusmile
                  Pozdrawiam i dziekuję za dobre słowo.
    • agabilinska2 Re: Ja chyba nigdy :-(((( 19.05.05, 14:05
      NI EIE I JESZCZE RAZ NIE!
      A KTO TO ROBI TAK WCZESNIE TESTYYYYYY!!!daj spokój to przede wszystkim za
      wczesnie! poczekaj ładnie przynajmniej tydzień, a dopiero potem zatestuj,
      chociaz ja powiem , że teraz jestem zwolenniczka robienia testów jak najpoźniej!
      bedzoe dobrze i pamietaj jaknie w tym cyklu to w nastepnym itd... grunt to
      uwierzyc , ze ten cud nadejdziesmile
      pozdrwaiam aga
      • bufka27 Re: Ja chyba nigdy :-(((( 19.05.05, 15:42
        Moja przyjaciółka robiła dwa testy kilka dni przed @ i wyszły negatywne a potem
        kilka dni po @ zrobiła też 2 i wyszły II kreski. A teraz jest w 3 miesiacu.
        Także głowa do góry
    • swaihwe Wcale mi nie przeszło :-( 20.05.05, 21:48
      Dziewczynki, pomóżcie. Co ja mam robić?
      Pocieszam koleżankę na innym wątku, ale wcale mi nie przeszło. Siedzę tu i
      buczę! Szłam po ulicy i łzy same mi płynęły do oczu. Jutro - impreza u znajomych
      - nie wiem czy pójdę, bo boję się, że będzie tam jakaś zafasolkowana. A ja... a
      ja wybuchnę płaczem. Tak źle chyba jeszcze nie było.
      A ból brzucha jak na @ więc pewnie jutro przyjdzie.
      Gdybym nie poroniła wtedy, w listopadzie - miałabym wielkie brzuszysko teraz i
      czekała na maluszka. A tak -jestem taka pusta i pozbawiona sensu tego wszsytkiego.
    • swaihwe Re: Ja chyba nigdy :-(((( 20.05.05, 21:51
      I jeszcze dodam, że jak byłam na studiach tak bardzo bałam się, z ezajde w ciążę
      (ha! już wtedy z moim przyszłym Mężusiem). Boże - jaka ja głupia byłam. Jeśli
      kiedykolwiek bedzie mi dane mieć dziecko - córeczkę - powiem jej, że nie
      koniecznie trzeba w życiu być takim poukładanym i zaplanowanym, bo często nic z
      tego nie wychodzi.
      • ata76 Re: Ja chyba nigdy :-(((( 20.05.05, 22:12
        hmmmmmm ,ja też jak studiowałam to bałam się że zajdę a wtedy wydawało mi się,
        że to za wcześnie, teraz jak czas pokazał mój strach okazał się zbyteczny, bo
        jakoś nie udaję mi się zajść!!! Kiedyś wydawało mi się, że będzie to takie
        proste, w zasadzie zgdodnie z naszymi planami dziecko miało pojawić się już w
        zeszłym roku, bo zaczeliśmy o tym myśleć przed półrocznym wyjazdem mojego
        męża, a wyjeżdzał on w styczniu zeszłego roku. Wtedy jeszcze się nie martwiłam
        bo tak po prawdzie to więcej go w domu nie było niż był, więc nic mnie nie
        zaniepokoiło. Mąz wrócił w lipcu i też zaczeliśmy bardziej instensywne
        starania, ale jak widać nadal nic .....nie wiem, czy to jeszcze nie mój czas,
        czy szkoła cierpliwości, czy co jeszcze, ale musimy wierzyć, że w końcu nam się
        uda, bo co innego pozostało???

        Nigdy co prawda nie byłam w takiej sytuacji jak Ty, ale myślę sobie, że Ty też
        musisz wierzyć, że i Tobie się w końcu uda mieć dziecko!!! Musisz się tego
        trzymać i myśleć pozytywnie, bo najgorsze to stracić nadzieję.....przy tym
        wszystkim nie możesz odsuwać się od ludzi, bo zostaniesz sama ze swoim
        nieszczęściem. A przede wszystkim jeszcze przecież nie wszystko stracone, @ nie
        przyszła więc istnieje iskierka nadziei, że jednak nie przyjdzie!!!

        ech nie wiem co więcej napisać, bo ze mnie to marna raczej pocieszycielka, ale
        pamiętaj w życiu zdarzają się czasem cuda i być może ten Twój cud jest bliżej
        niż sądzisz. Czego Ci z całego serca życzę!!!
        • swaihwe Re: Ja chyba nigdy :-(((( 20.05.05, 22:21
          Dziękuję za słowa pocieszenia. Nie wiem co jest, tak źle jeszcze naprawdę nie
          byłosad((. Wiesz, ja wtedy zaszłam w pierwszym cyklu starań, więc myślałam, że
          znów sie tak uda. A tu nic z tego.
          A tu jeszcze czas goni - ja w czerwcu kończę 30-stkę.
          Na tę imprezę jutro znajomi nie mogą pójść, bo nie mają z kim dziecka zostawić.
          Boże - co ja bym dała, żeby nie móc pójść nawet na najcudowniejszą imprezę z
          tego powodu.....
          Atko, ale uda się! Co nnego nam pozostaje niż wiara w to.
          • pszczolaasia Re: Ja chyba nigdy :-(((( 20.05.05, 22:51
            wiesz byłam dzisiaj u gina. stałam w kolejce cały dzień. przede mną stała 1
            ciężarówka, gdzieś tak w 6-stym miesiącu, za mną 2 ciężarówki, jakoś tak w
            terminie, cyli 9- miesięczne. nie denerwowały mnie. denerwowało mnie tylko jak
            siedziały i się po brzuchach głaskały. siedziałam tam wtedy i w myślach
            krzyczałam, BOŻE KIEDY JA TAK BĘDĘ MOGŁA ROBIĆ, DLACZEGO TO NIE JA SIEDZĘ I
            GŁASZCZE PRZEZ BRZUCH MOJE DZIECKO!!!!!!!! one wyglądały tak cholernie pięknie
            te kobiety...tak cholernie pięknie... ale potem Swaihwe przyszło najgorsze. w
            tym samym gabinecie lekarz robi usg bioderek. było 5 malutkich
            dzieciaczków...każde z rykiem z tamtąd wychodziło... nie wytrzymałam,
            wyszłam... po prostu nie wytrzymałam...ale później jak poszli wszyscy
            pomysłałam sobie...na mnie też MUSI przyjść czas... tylko jeszcze nie teraz,
            ale przyjdzie, bo MUSI. Swaihwe, na Ciebie też przyjdziesmile i to wkrótcesmile raz
            jest lepiej raz gorzej, ale przyjdzie.obaczysz. tak jak pisała Ata, może ten
            cud jest blisko, ale o tym nie wiesz? czego Ci życzę z całego bolącego mnie
            dzisiaj serducha, ale życzę Ci...naprawdęsmile
            • swaihwe Do Pszczółki 20.05.05, 22:56
              Kochana, widzę, że Ty dziś też kiepsko. Przytulam Cię mocno. Wiesz - mój szef ma
              takie hasło "Damy radę". No więc - co? Damy radę!
              A jak wyniki?
              • pszczolaasia Re: Do Pszczółki 20.05.05, 23:06
                na razie nie wiadomo...podobno się zmniejsza trochę...cały czas krawwię, ale
                macica się zaczęła obkurczać wreszcie, bo cały czas była powiększona...doktorek
                mi powiedział dzisiaj , że dziwny ze mnie przypadek, bo strasznie
                niecharakterystycznie u mnie wszystko przebiega...taaa....jak ktoś się 01.04
                urodził to musi być ...inny niż wszyscy co nie? idę spać Swaihwesmile) dobranoc
                pchły na nocsmile) masz myśleć pozytywnie!!!! bo manto będzie jak nicsmile
                • swaihwe Re: Do Pszczółki 20.05.05, 23:15
                  Śpij dobrze. No z tym 1.04 to faktyczniesmile.
                  Dobrze, ze w tym wszystkim mało pozytywnym, jakaś iskra lepszego.
                  No a jutro - spokojengo dnia. Idź na spacer nad morze - ech - morza to ja i
                  zazdroszczę! Ale wiem też, bo mam koleżankę, która mieszka w Rumii, ż e jak tam
                  się mieszka to morza się nie docenia i bywa raz na ... nie powiem

                  Pa!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka