Mam doła, strasznego. Nie wiem, ale czuję, bardzo mocno czuję, że mi nie
będzie dane zobaczyć II kresek na teście. Nigdy... Nie bedę miała dzidzi.
Płakać mi się chce. Skąd te przeczucia?! Już je mam od pewnego czasu.
Zrobiłam test. Wiem, miałam nie testować w tym miesiącu tylko iść na żywioł.
Ale zrobiłam. I to w 23 dniu cyklu - cykle mam tak mniej -więcej 28-30 dni.
Wariatka ze mnie. I to przed chwilą zrobiłam. Chyba tylko po to, by jeszcze
bardziej się zdołować!
Tak tylko - wyżalić się chciałam. Chyba PMS już dopada

Przynajmniej Wy się nie dajcie takim nastrojom smutnym - pogoda tez im sprzyja!