Dodaj do ulubionych

HSG - sparaliżowana strachem

24.01.06, 16:31
Jestem w 15dc, jeśli @ przyjdzie mam zrobić badanie drożności jajowodów.
Jeszcze nigdy tak się nie bałam. Nie chce przechodzić tego badania. Dzwoniłam
do szpitala do którego mam skierowanie, żeby dowiedzieć się czy robią to w
znieczuleniu. Pielęgniarka powiedziała mi, że badanie to można porównać "do
wyciskania wągra" i znieczulenie nie jest tu konieczne. Nie wiem czy moge
zarzyczyć sobie znieczulenie i jakie? Męza męcze 3 razy dziennie, żeby tylko
się udało, żebym nie musiała przechodzić tego badania. Proszę napiszcie jakie
macie doświadczenia, jak się przygotować żeby to przetrwać?
Obserwuj wątek
    • monia10000 Re: HSG - sparaliżowana strachem 24.01.06, 18:40
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11916&w=35417738

      tu poczytaj..Monia..
      • irminadom Re: HSG - sparaliżowana strachem 25.01.06, 12:22
        Po przeczytaniu odnośnika wcale nie czuje się lepiej. Dziś dodzwoniłam się
        jednak do lekarza który będzie wykonywał HSG, powiedział że dostane
        znieczulenie (narkotyczne), ale musze przyjechać mężem (kierowcom) bo sama nie
        będe w stanie wrócić do domu. Mimo to nie chce przez to badanie przechodzić , a
        panika nie maleje.
        • 1magnolia Re: HSG - sparaliżowana strachem 25.01.06, 12:28
          Ja tez jestem przerazona bo jesli przyjdzie @ to czeka mnie to samo. Niestety
          na tym forum nie dowiedzialam sie za wiele - sugerowano mi zamiast tego
          laparoskopie, ktora odbywa sie w narkozie i podobno wiecej daje niz HSG.
          • monia10000 Re: HSG - sparaliżowana strachem 25.01.06, 16:42
            Jesli chodzi o laparoskopię to jesli zachodzi ostateczność!!!!Ja przed badaniem
            HSG-nie byłam w ciąży i nie rodziłam,dlatego postanowiłam najpierw inne badania
            a nie odrazu pod nóż!!!laparoskopia to ostateczność!!!Można innych metod
            sprubować dopuki się jeszcze nigdy nie rodziło,takie jest moje zdanie.Dziś
            powiem,że dzięki temu badaniu HSG-mimo tego okropnego bólu,zaszłam w ciąży i
            urodziłam cudowna córeczkę a starałam się o nia 5 lat.Trzymam za ciebie kciuki Monia

            mama aniołka Nikoli......
            • 1magnolia Re: HSG - sparaliżowana strachem 25.01.06, 17:24
              A nie mozna podac jakiegos znieczulania przy tym bolesnym badaniu? Robi sie
              je "na zywca"???
              • aga1506 Re: HSG - sparaliżowana strachem 25.01.06, 20:00
                Dziewczyny opanujcie sie!!!!! Ten zabieg aż tak strasznie nie boli. Oczywiscie
                że dostaje sie znieczulenie dożylnie i naprawde da sie przeżyć. Ja tez myślałam
                że oszaleje ze strachu a potem śmiałam sie sama z siebie, a szczerze mówiąc
                jestem bardzo mało odporna na ból. Poza tym zabieg trwa najwyżej 10 minut wiec
                głowa do góry da sie przeżyć. Co do laparo to ja tez bym poczekała bo jeśli
                jest cos nie tak to HSG pokaże i wtedy na laparo kierują a nie odrazu pod nóż.
                Nie daj boże jest wszystko OKI to laparo czasem moze a nie musi
                zaszkodzić.Decyzje jedna podejmujecie Wy. Trzymam kciuki.
    • lidek0 Re: HSG - sparaliżowana strachem 26.01.06, 06:50
      Nie wien czemu tak panikujesz. Ja przez to przechodziłam i powiem Ci, ze wcale
      nie było tak strasznie jak piszą inne dziewczyny, nieprzyjemnie było przez ok
      15 minut tyle czasu trwa badanie. Nie powinnaś z góry zakładać, że będzie źle.
      Co do samego badania to warto go zrobić, będziesz wiedziała czy nie ma zrostó,
      czy wszystko drożne, to badanie jest bardzo ważne wbrewe pozorom i pomaga w
      diagnostyce.
      Ja narkozy nie brałam bo wyszłam z założenia, że być może będę miała w życiu
      sytuacje kiedy będzie ona na prawdę konieczna /a miałam już taką sytuację/ a
      każda narkoza obciąża organizm, u mnie leki przeciwbólowe wystarczyły.
      trzymam kciuki za pozytywny wynki. Ja żądnych przygotowń nie miałam poza
      badaniem na czystość
      • 1magnolia Re: HSG - sparaliżowana strachem 26.01.06, 10:18
        Dzieki za info - uspokoilyscie mnie. Naczytalam sie o bolesnosci tego badania i
        dlatego wlasnie wazna jest dla mnie opinia osob ktore to "przezyly" wink Ciesze
        sie, ze nie jest to koniec swiata i w sumie trwa krotko. Jeszcze raz dziekuje!
        • olimpia01 Re: HSG - sparaliżowana strachem 26.01.06, 12:52
          Miałam to badanie 2 tygodnie temu i przeżyłam a miałam robione na żywca.
          Pomyślałam sobie że to będzie taka próba poznania swojego progu bólu przed
          porodem wink)) Nie miałam żadnego znieczulenia a nawet nie brałam tabletek
          przeciwbólowych bo przeczytałam ,że trzeba być na czczo! 2 godziny po badaniu
          wróciłam na piechotę do domu (30 minut marszem)ale to już był hard-core z mojej
          strony bo w domu padłam jak betka - byłam osłabiona z głodu i
          wrażeń...Następnego dnia hulałam na weselu znajomych smile Więc jak widzisz nie
          taki diabeł straszny jak go widzą.
          Skoro jednak tak sie boisz tego badania to poproś o znieczulenie a bedziesz
          spokojniejsza smile
          • magasi9 Re: HSG - sparaliżowana strachem 26.01.06, 17:08
            jak nie masz znieczulenia(ja tez nie mialam), wez mocna tabletke przeciwbolowa
            pol-godz/godz przed HSG, lekarz mi pozniej powiedzial ze godzine przed nawet
            lepiej
            mnie nie bolalo nic, i nie wiem czy to zasluga tabletki, czy po prostu tago ze
            jednych boli a drugich nie

            jedyne co bylo dla mnie inne po tym badaniu, to straszny (nigdy wczesniej nie
            mialam takiego) bol w pierwszym dniu @, nie moglam sie ruszac i myslal ze
            zemdleje
            ale wzielam tabletke i przeszlo

            Pozdrawiam


            • irminadom Re: HSG - sparaliżowana strachem 26.01.06, 20:05
              Muszę przyznać, że się troche uspokoiłam. Może rzeczywiście trzeba do tego
              podejść jak do próby przed porodem. Słyszałam, że bardzo dużo dziewczyn jeszcze
              w tym samym cyklu co miały HSG zachodzi w ciąże. Dzięki za postawienie panikary
              do pionu.
    • malgoska_j Re: HSG - sparaliżowana strachem 27.01.06, 19:49
      Witam! Ja dzisiaj właśnie wróciłam z HSG. Nie powiem było troche emocji.
      Badanie miało byc wczoraj, wszystko było juz przygotowane tzn założony cewnik
      do szyjki , ja totalnie spacyfikowana lekami i...nagle mi zakomunikowano ,że
      aparat zepsuty....myślałam ,że mnie szlak trafi ( po tych lekach to nawet myśli
      nie potrafiłam wyrazić słowami ;dostałam cała ampułke Dolarganu). Cały dzień
      wspominam jako jeden wielki koszmar i dlatego dzisiejsze badanie na moje
      życzenie odbyło sie bez znieczulenia. Nie wiem jak Wy zaregujecie na
      znieczulenie, dla mnie to było dużo gorsze przeżycie niż sam zabieg bez grama
      środka przeciwbólowego, nie powiem ,że bezbolesny ale do wytrzymania! Myśle,że
      warto sobie to przmyśleć i zadecydować czy męczyć sie cały dzień czy tylko pare
      minut! Pozdrawiam i głowa do góry!
    • titula999 Re: HSG - sparaliżowana strachem 28.01.06, 21:42
      Ja przed HSG dostałam tylko tabletki prrzeciwbólowe i dziś wiem, że na prawdę
      nie było czego się bać. Samo badanie trwało krótko i było raczej nieprzyjemne
      niż bolesne. Miałam uczucie jakby coś od środka rozpierało mi brzuch. Ale nie
      było to na tyle straszne, żeby panikować, bo przyznam, że też się bardzo bałam.
      Dzięki niemu zaraz w następnym m-cu zaszłam w ciążę. Okazało się, że jeden
      jajowód mam zupełnie niedrożny, a drugi tylko częściowo i badanie,
      go "przepchało". Ginekolog powiedział, że zdarza się to bardzo często.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka