Czesc Dziewczyny!
Zastanawia mnie jedna rzecz, a mianowicie nie mam od 61dni@ i bedac 2,5
tygodnia temu u lekarza dostalam luteine dopochwowo na wywolanie. Oczywiscie
zostalam zbadana, ciazy nie stwierdzono ani poprzez testy ciazowe, ani usg,
wiecej, na usg wyszlo, ze endometrium jest "duze" i @ bedzie lada dzien. Dzis
biore ostatnia tabletke (30-ta), a @ dalej nie mam, a od badania minelo
19dni, wiec stwierdzenie "lada dzien" jest juz nieaktualne. Wczoraj
zapomnialam rano zaaplikowac tabletke, zrobilam to dopiero wieczorem i
zaczelam plamic, pomyslalam, ze to juz. Ale po wzieciu kolejnych 2 tabletek
wszystko przeszlo. Luteine mialam odstawic jak dostane@, ale tego malego
plamienia nie mozna nazwac miesiaczka.
Niestety moj lekarz bedzie dopiero w przyszlym tygodniu, nie moge zasiegnac
porady. Czy ktoras z Was miala podobna sytuacje, czy raczej wydaje sie Wam to
dosyc dziwne. A jak to zwylke bywa, zazywajac luteine, jak szybko powinna
przyjsc@?
Chcialabym byc w ciazy i tak sie ludzilam, ale wczoraj zrobilam kolejny test
i negatywny

(( poza tym objawow zadnych

Przepraszam, ze tak dlugo sie rozpisalam.
Pozdr.