Udalo sie dziewczyny!

Po roku staran, kilku dolkach i przy podwyzszonej
prolaktynie. Wczoraj kreska na tescie jeszcze blada dzis juz wyrazne dwie
krechy na dwoch testach (ten drugi tak dla pewnosci). Rano bylam u gin. Jak
jej pokazalam krechy na tescie powiedziala, ze juz nawet nie mam co isc na
bete bo wszystko jest jasne. Jutro ide na pierwsze badania (krew, mocz itp
itd) Po za brakiem @ i bolami jajnikow, nie mialam zadnych objawow. Piersi
dopiero dzis zaczely troszke "puchnac" i od kilku dni klade sie spac juz o 21.
Aha i byl to pierwszy cykl z testami owulacyjnymi od Ewy. To chyba naprawde
dziala. Trzymam kciuki za was. Nie traccie wiary

I prosze lapac fluidki

)