Dziewczyny jestem zrospaczona i to bardzo.
Chyba bede musiała sie udac do psychologa bo ginekologa juz odwiedziałam tyle
razy.
Wczoraj wieczoram dostałam niechciane @ i mam dola. Kolejny miesiac w plecy.
I tak juz od 8 miesiacy nic nie wychodzi.
Ostatnio byłam u lekarza i mnie rozsmieszył jak dawał mi instrukcja na
począcie dziecka.
Moje starsze dziecko juz chodzi do szkoły i na nie nie potrzebowałam
instrukcji.
Przyszło tak szybko ,ze sie z mezem nie spodziewalismy.
Myslałam ze przy drugim dziecku bedzie tam samo a tu nic

Miesiaczki mam nie reguralne i lekarz powiedziłam mi jak mam sobie obliczac i
kiedy ma byc przytulanko i przy jakie pozie mamy to robic. I jeszcze 4 dni z
rzedu a moj maz po drugim dniu przytulania miała dosyc i tak sie skończyło.
Dał nam miesiąc na "robienie"
Jezeli nic nie bedzie wychodzilo to maż ma sie udać na badanie nasieania i
jak bedzie OK u niego to lekarz stwierdził, ze bedzie sie brał zamnie

Dziewczyny ratujcie mnie i moj umysł bo juz warjuje.
Został nam jeszcze jeden miesiac na przytulanko jezeli nic nie wyjdzie to
czekaja nas badania.
Jestem załamana!!

Czy któraś z was tez ma taki problem ,zeby od tylku miesicay sie starac i
nic ? Nawet wegług instrukcji od lekarza?
Podudujcie mnie prosze.
monika.