aldi.0 01.04.08, 18:58 Nowy miesiąc- nowa nadzieja.To do dzieła zyczę wszystkim i sobie też tych pięknych KRESECZEK.Owocnych starań......... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 01.04.08, 19:16 To ja przycupnę w kąciku i będę czekać na 2 kreski.... Powodzenia Bushko. Odpowiedz Link
mjulka Re: no to teraz kwiecień-starania 02.04.08, 08:40 HEj, to i ja sie dopiszę, jeśli można...co prawda ja właśnie po owu, więc kolejne starania dopiero w maju Trzymam kciuki za wszystkie!!! Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: no to teraz kwiecień-starania 02.04.08, 12:48 ja równiez sie dopisuje. Odpowiedz Link
100ania Re: no to teraz kwiecień-starania 02.04.08, 13:49 kibicuję wam dziewczyny ja dwa lata temu zaszłam w ciążę po 10 m-cach starań właśnie w kwietniu. Po kwietniowym cyklu, podczas którego odstawiłam wszystkie leki (clo, duphaston i całą resztę), 4 maja zobaczyłam dwie tłuste krechy. A potem okazało się, że te dwie krechy to BLIŹNIAKI Jutro kończą 17 m-cy )) Powodzenia p.s. zaglądam do was czasem z sentymentu Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 02.04.08, 14:59 Zatestowałam... i.... gruba tłusta wyraźna krecha.... JEDNA... Nadal plamię, za tydzień mam wizytę u mojej gin. Jak okres się nie pojawi to zatestuję jeszcze raz przed wizytą lub nawet na betę pójdę.... O dziwo w doła nie wpadłam, choć rano było mi smutno... Bushko. Odpowiedz Link
baskokvet Re: W pierwszej chwili pomyslałam Aniu 08.04.08, 10:47 że polujesz na dziewczynkę Ja dopisuję sie po cichu... Odpowiedz Link
gum-cia4u Re: no to teraz kwiecień-starania 02.04.08, 09:09 Ja też do kącika... około 10 kwietnia będę wiedzieć co dalej... Odpowiedz Link
ewelianna Re: no to teraz kwiecień-starania 02.04.08, 10:06 I ja się dołączam... to będzie trzeci cykl. Oby owocny! Trzymam kciuki za Was i za siebie Odpowiedz Link
adomek Re: no to teraz kwiecień-starania 02.04.08, 11:10 ja też się dołączam - starania około 10 kwietnia, więc i wyniki poznam w kwietniu Powodzenia dla wszystkich starających się Odpowiedz Link
dr_in_spe Re: no to teraz kwiecień-starania 02.04.08, 15:05 i ja dołączam, to moje początki ... Odpowiedz Link
lianis Re: no to teraz kwiecień-starania 02.04.08, 17:38 Ja rowniez ciagle jestem z wami, dzis 3dc, do owu daaaleko, u mnie gdzies w okolicy 20dc Odpowiedz Link
tosia_16 Re: no to teraz kwiecień-starania 02.04.08, 20:57 Witam wszytkich i życzę Wam powodzenia, sobie oczywiście również....może tym razem się uda, oby kwiecień stał się naszym cudownym miesiącem!!! Odpowiedz Link
bluish80 Re: no to teraz kwiecień-starania 03.04.08, 14:30 ja również dopisuję się do tego grona to bedzie juz 9 cykl. Powodzenia wszystkim!!! Odpowiedz Link
justmaga Re: no to teraz kwiecień-starania 03.04.08, 16:19 to i ja sie dopisze bo lada moment zaczne 1 dc. moze tym razem...? Odpowiedz Link
wilczka_81 Re: no to teraz kwiecień-starania 03.04.08, 18:17 hej! To moze ja tez sie do Was dolacze. Dzis 15 dc, wiec wlasciwie w moim przypadku, to juz prawie po staraniach. teraz dwa tygodnie oczekiwania. Powodzenia!)) Odpowiedz Link
nikka1975 Re: no to teraz kwiecień-starania 03.04.08, 21:52 Witam się i ja Wilczka - U mnie też już po staraniach, czekam do 13-tego, a Ty jakiej długości masz cykle? Nie pozostało nam już nic poza wspieraniem się, bo czas po staraniach dłuuuzy się, u nas to był 10cs i nie liczę na fajerwerki, ale nadzieja umiera ostatnia Odpowiedz Link
ewelianna Re: no to teraz kwiecień-starania 04.04.08, 09:28 To jakiś cud!!! przez marzec tylko śledziłam forum - nie śmiałam się jeszcze zapisać. Kiedy wreszcie w kwietniu umieściłam pierwszy post, następnego dnia na teście pojawiła się (na razie bardzo bladziutka, ale jednak) druga kreseczka Dzięki dziewczyny za to forum, za dobre rady i całą masę pozytywnej energii. Teraz ja przekazuję ją Wam! Trzymam za Was kciuki, a i Wy pomyślcie o mnie ciepło, żeby wszystko potoczyło się jak najlepiej. Pozdrawiam Was serdecznie! Odpowiedz Link
wilczka_81 Re: no to teraz kwiecień-starania 04.04.08, 10:50 Gratulacje ewelianna! Trzymamy kciuki. Na pewno wszystko bedzie dobrze. Nikka, u mnie dzis 16dc, drugi dzien wyzszych tempek. Czekam z nadzieja do 16 kwietnia. Powodzenia! Odpowiedz Link
justmaga Re: no to teraz kwiecień-starania 04.04.08, 18:54 a ja 26 dc Wielkie nic. Jak tylko przestane lykac lzy bede probowac dalej... Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 04.04.08, 20:40 Przytulam Cię mocno... U mnie 2dc, wreszcie popłynęłam.... Zapisałam się na monitoring 13dc i mam nadzieję, że nic nie przegapię... Tylko skąd jeszcze czerpać nadzieję...? Bushko. Odpowiedz Link
agnese_zb Re: no to teraz kwiecień-starania 04.04.08, 20:49 Ja też się dopisuję. Mój 2dc. Tym razem będzie spontanicznie, bez obliczeń, mierzeń, sprawdzań. Jak nie wyjdzie to już będzie czas na lekarza i na jakieś "wspomagacze". Powodzenia nam wszystkim! Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: no to teraz kwiecień-starania 07.04.08, 17:03 hej! i jak wam to wyglada? Sama nie wiem co robic. Owulacja jest zle zaznaczona miałam 19.03.2008. Potiwerdzone na USG. To samo mialam w zeszłym miesiacu. Temp wyglada super, cykl mam bardzo wydłużony a testy ciażowe wychodzą negatywnie. Potem np w 45 dniu temp spada raptownie i dostaje okres www.fertilityfriend.com/home/1fdb05 Moze wy cos z tego rozumiecie. Dabrowianka Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 07.04.08, 17:34 Wiesz co, nie wiem, ale nie wynika z tego cyklu, że owul była 19.03... też kiedyś tak miałam, że na usg niby wychodzi, że owulacja juz, a ona dopiero za kilka dni... Niemożliwe, żeby lutealna była taka długa... może jak test będzie wychodził negatywny to zrób betę... No i mierz temperaturę systematycznie bez takich długich przerw.... Nawet gdyby to była ciąża a później wczesne poronienie to testy powinny byc dodatnie... tak jest z ciążą biochemiczną... test +, ale przychodzi okres i tyle.... Ten tutaj wykres wygląda obiecująco, więc jeszcze sie nie martw.... Pozdrawiam, Bushko. Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: no to teraz kwiecień-starania 07.04.08, 19:14 dzieki bushko! Pierwszy raz mi tak temeratura wysoko skoczyla. Zazwyczaj mialam 36,9 - 36,8. A teraz 37,1 dzieki ze mi napisalas ze gdyby to byla ciaza to by mi test wyszedl. Balam sie ze to sa wczesne poronienia. A tak widocznie nie jest Poczekam z kolejnym testem jeszcze troche. Buziaki Odpowiedz Link
rutulka Re: no to teraz kwiecień-starania 07.04.08, 22:35 Cześć, już mnie dobijają te starania, w tym miesiącu trochę sie wyluzowałam, ale czy to coś da? Życzę wam powodzonka. Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 08.04.08, 08:24 Hej rutulka, ja tam nie wierzę w wyluzowanie... Ale podobno innym to coś pomogło, więc może i Tobie powodzenia Odpowiedz Link
elemelek27 Re: no to teraz kwiecień-starania 08.04.08, 08:35 Hej, mnie też dobijają dlatego daliśmy sobie spokój z pomiarami,obliczeniami,przymusem seksu w dni płodne. Kochamy się kiedy mamy na to ochotę i taki luz nam bardzo pomógł odprężyć się psychicznie i nie myśleć bez przerwy o tym czy się uda czy nie.A za jakiś czas znowu wrócimy do intensywniejszych starań. Jak narazie u mnie jest wszystko bardzo dobrze. Jeśli do roku nie będzie sukcesu to mąż pójdzie na badania. Ale do tego czasu mamy jeszcze parę miesięcy i nie wypada robić nic innego tylko działąć i czekać. Tęsknimy bardzo za maluszkiem ale cóż...rwanie włosów z głowy nic tu nie pomoże. Powodzenia, trzymam kciuki. Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: no to teraz kwiecień-starania 08.04.08, 10:16 hej! temp mi spadła do 36,8 Wczoraj sie kiepsko czułam. Chyba nic z tego. Ja wierze tylko w wyluzowanie na poczatku cyklu, Pod koniec to jest juz masakra Jak mi sie tym razem nie uda to przejde sie do bardzo dobrego lekarza. Moze nawet sie skonsultuje z endykrynoklogiem. Tak bardzo bym chciała zeby sie udało i to jak najszybciej, ze szkoda mi czasu. Jak by sie okazało że cos jest nie tak. Wiem ze mam cos z jednym jajnikiem, ale pokaze go jeszcze innym specjalistom, moze cos pradza. Na to czekanie pomaga troche czekolada na oponke tez, jest bardziej nadmuchana... Pozdrawiam, Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: no to teraz kwiecień-starania 08.04.08, 10:24 I żeby jakos utrzymac sie psychicznie z tym staraniem to zapisałam sie na studia. taka druga alternatywa na ten czas. I to nie na podyplomowe ale inzynierskie i to bardzo ciezkie nie bede miec czasu na zamartwianie sie. Nie wiem czy to jest rozwiazanie, ale mi pomaga. Na wszystko jest dobra mechanika i trygonometria A jak sie uda to urlop dziekanski z przyjemnoscia wezme. Odpowiedz Link
gum-cia4u Re: no to teraz kwiecień-starania 08.04.08, 12:12 no to jestem... już nie w kąciku w tym cyklu się poddaję, żadnych wyliczeń, temperatur itd. zobaczymy co ma być to będzie, muszę trochę odpuścić bo jak tak będzie dalej to oszaleję! - kawy nie piję bo mogę być w ciąży... - alkoholu nawet nie wącham, bo mogę być w ciąży... - byłam ostatnio chora, ledwo chodziłam ale lekarstw nie brałam, bo mogę być w ciąży... - nie biegam na autobus, bo mogę być w ciąży... - nie przemęczam się, bo mogę być w ciąży... - nie stosuję diety, choć przydałaby się, bo mogę być w ciąży... - nie ćwiczę codziennie, bo mogę być w ciąży... i tak już od kilku miesięcy, bo przecież mogę być w ciąży, ale ciągle nie jestem, ciąży jak nie było tak nie ma jakaś paranoja! Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: no to teraz kwiecień-starania 08.04.08, 14:55 hej gum-cia4u! Chyba dla zdrowia psychicznego warto jest zrobic małą przerwę. Mam nadzieje że szybko ci sie uda zafasolkować. Szczeże tego życzę. Mnie troche podtrzymuja na duchu informacje że którejś z nas sie udało. Moze następna będziesz ty Trzymaj sie Odpowiedz Link
gum-cia4u Re: no to teraz kwiecień-starania 09.04.08, 13:03 dabrowianka21 dzięki za miłe słowa w tym cyklu serio odpuszczam, bo nie mam siły by przeżywać kolejne rozczarowanie. może kiedyś się uda Pozdrawiam i 3mam kciuki za nas wszystkie Odpowiedz Link
adomek Re: no to teraz kwiecień-starania 08.04.08, 17:15 hej Gumcia, znam to co mówisz, po każdych staraniach mam to samo: - nie ćwiczę bo... - nie piję bo ... - nie dźwigam bo ... a na koniec się okazuje, że nic z tego i jestem sama zła na siebie i przy okazji mam żal do całego świata, że wszyscy mogą a ja nie. Odpowiedz Link
aldi.0 Re: no to teraz kwiecień-starania 08.04.08, 17:26 ja to po staraniach a własnie skończyły sie dni płodne, to obserwuje siebie czy czasem mnie piersi nie bolą czy mnie nie mdli czy wkurzyło mnie cos co własciwie nie powinno.Na siłe chce cos w sobie znalezc z objawów typowych ciązy.Bez sensu.Ja juz wariuje, łzy ciekną na sama mysl ze kolejny miesiąc i nic.Nawet zauważyłam ze mój stan psychiczny odbija sie na dzieciach bo pracuje w szkole.Jestem zła, wsciekła drażnią mnie dzieci jestem dla nich opryskliwa no dzieje sie napweno źle.Wiem ze powinnam wyluzować ale nie potrafie nie myślec o dziecku. Odpowiedz Link
lastka Re: no to teraz kwiecień-starania 09.04.08, 10:46 No to i ja się dopiszę,mam 32 lata 10 cykl starań, 2 na CLO, dodatkowo PCO. Staram się o drugie dziecko. Pozdrawiam Was wszystkie nie piszę ale codziennie tu zaglądam do Was. Dobra wiadomość dla Was dziewczyny mając PCO z córką zaszłam w drugim cyklu. Z drugim dzieckiem niestety już tak łatwo nie jest. Pozdrawiam Kaśka. Odpowiedz Link
wilczka_81 Re: no to teraz kwiecień-starania 09.04.08, 10:53 Aldi, chyba wszystkie wiemy, co czujesz... i jak trudno jest wyluzowac, ach, tak latwo sie mowi. Ja niby w tym cyklu postanowilam do wszystkiego podejsc z humorem, troche sie posmiac z tej mojej nieodpartej checi posiadania potomstwa, ale przyznam, ze nie idzie gladko... U mnie dzis 21dc, @ spodziewam sie w poniedzialek i nic. Zadnych urojonych badz nie objawow. A zazwyczaj w tym okresie to juz na maksa “bylam w ciazy” a potem na maksa przychodzila @... No i temperatury mam tez niezbyt wysokie, ledwo co nad linia pokrywajaca, wiec pewnie nic z tego nie bedzie(( I tu mam pytanie. Czy robicie sobie jakies plany na zasadzie, jak @ przyjdzie to: kupie sobie fajny ciuch, zapisze sie na aerobic, zrobie cos super fajnego, czego na pewno nie moglabym zrobic, gdyby sie okazalo, ze jestem w ciazy... Tak zeby ta @ tak bardzo nie zalamywala. I zeby tak troche sie oszukac, poudawac, ze ja to tak na prawde nie chcialam w tym cyklu byc juz w ciazy... I czy one dzialaja? Bo pomyslalam, ze moze warto. Pozdrawiam i trzymam kciuki! Odpowiedz Link
gum-cia4u Re: no to teraz kwiecień-starania 09.04.08, 13:00 Adomek u mnie to już jest jakaś obsesja... w tym cyklu odpuszczam, muszę trochę odpocząć, przestać się stresować - będzie nie będzie. Najgorsze te pretensje do całego świata! a jak na złość wszyscy z mojego otoczenia są w ciąży i gdzie się nie obrócę widzę kobitki z ślicznymi brzuszkami, a ja...? Z drugiej strony musimy mieć nadzieję, że w końcu kiedyś się uda. Pozdrawiam! 3mam kciuki Odpowiedz Link
ileczka76 Re: no to teraz kwiecień-starania 09.04.08, 12:34 ja tez trzymam kciuki za wszystkie starające i dołączam się do starań Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 09.04.08, 14:16 gum-cia4u napisała: > - kawy nie piję bo mogę być w ciąży... > - alkoholu nawet nie wącham, bo mogę być w ciąży... > - byłam ostatnio chora, ledwo chodziłam ale lekarstw nie brałam, > bo mogę być w ciąży... > - nie biegam na autobus, bo mogę być w ciąży... > - nie przemęczam się, bo mogę być w ciąży... > - nie stosuję diety, choć przydałaby się, bo mogę być w ciąży... > - nie ćwiczę codziennie, bo mogę być w ciąży... > i tak już od kilku miesięcy, bo przecież mogę być w ciąży, ale > ciągle nie > jestem, ciąży jak nie było tak nie ma jakaś paranoja! Och, jak ja to dobrze znam W skrajnej odmianie to wyglądało tak, że dzień po owu szłam do dentysty i uprzedzałam, że mogę być w ciąży, niech ma to na uwadze, robiąc mi znieczulenie Przeszło mi jakoś tak w okolicach 17cs (obecnie leci mi 19cs, więc niedawno). I tak: dźwigam synka, a ponad 16 kg waży, ćwiczę brzuszki co rano, piję czerwone wino, jeśli tylko chcę, biegam, jak muszę podbiec. I ciągle zapominam brać folik. Mówiąc krótko, obraziłam się na starania ))) Nie wierzę, że zajdę w tym cyklu, po prostu nie wierzę. Serio. Co nie znaczy, że odpuszczam całkowicie, no nie, seks będzie Odpowiedz Link
rutulka Re: no to teraz kwiecień-starania 09.04.08, 19:26 Ja też tak się wyluzowałam, ze wczoraj poprztykałam sie z mężem, napiłam drinka, już nie mam siły sobie wszystkiego odmawiać, a potem płakać, bo @ przyszła. Tempki mierzę, bo chcę wiedzieć, czy owu jest i kiedy , inaczej nie mam szans na ciążę, musi być centralnie w owu. Trzyma kciuki za was, niech ruszy fala tych dwóch kresek! Odpowiedz Link
elemelek27 Re: no to teraz kwiecień-starania 09.04.08, 19:37 ja też się obraziłam na starania! Nie mierzę, nie obliczam,zapominam wziąć Folik,biorę Ibuprom jak mnie boli ucho, wcale się nie oszczędzam. Nieustanne myślenie o potencjalnej ciąży wykańcza psychicznie oboje i nie da się tak długo pociągnąć...dlatego teraz intensywnie szukam pracy, zapisuję się na kurs dla kadrowych, muszę jeszcze zrobić prawo jazdy które oblałam dopiero co...nie myślę o staraniach a i z mężem unikamy tego tematu. Za ciężko nam jest po prostu. Trudno, taki smutek jest we mnie - ja też proszę Boga ale jakoś mnie nie słucha. Bedziemy szczęśliwi i bez dziecka. Wyśpimy się każdej nocy, zajmiemy pracą. Nasze małżeństwo na tym nie ucierpi. Może nam nie jest dane być rodzicami. Tymczasem trzymam kciuki, może którejś z Was się poszczęści. Bo ja wierzę, że lepszy łut szczęścia niż worek złota. A ja niestety mam pecha i w życiu wszystko przychodzi mi z trudem((( więc teraz to już się nie dziwię. Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 09.04.08, 20:32 Hej, No ja się jeszcze nie obraziłam na starania.... ale z tym fiksowaniem, że tego nie mogę tamtego nie mogę, prześwietlic zęba nie mogę, bo przecież mogę byc w ciąży... to znam bardzo dobrze)) Alkoholu to już w ogóle nie pijemy, nie palimy, żrę folik, wiesiołek chwilowao przestałam, ale znowu zaczynam i cały cyrk zaczyna się po @.... bo to już owulacja, trzeba się seksić i zapewniać Europie dodatni przyrost naturalny...hehehe I jak tu sie nie nakręcac??? No jak? Pozdrawiam i trzymam kciuki... Bushko.... Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: no to teraz kwiecień-starania 09.04.08, 20:56 hej hej! dzisiaj dostaje @. Niestety, a wykresik wygladał super. Szkoda. Bedzie mnie teraz czekac seria badan u wizyt u specjalisów. Miałam taka malutka nadzieje ze sie z tego wywyine bo sie uda. Martucha gratuluje synka ja sie staram o piersza fasolke. Buscho zwiekszaj przyrost w Europie Mi tak badzo na razie nie przeszadzaja te zakazy. Alkohol i tak zadko pije, piapierosów nie pale, biegac mi sie nie chce len ze mnie straszny. Z lekami nie jest mi zle ze nic nie biore. Tak jest chyba lepiej, nie truje sie organizmu. Ale my sie stramy od niedawna, wiec moze inaczej to widze. Foliku mam troche dosc, uszami mi wychodzi. Zastanawiam sie czy nie przedawkowuje. Biore to juz od roku Pozdrawiam, Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 09.04.08, 21:21 Oj Dabrowianka.... trzymam kciuki... A ja to jeszcze i clo biorę, bromek, luteinę..... to jak się nie nakręcać? Dzisiaj 7dc i czuję, że zbliża się 'ten czas'.... jak co miesiąc Ale nie odpuszczam, i zalecam Wam moje drogie też nie odpuszczać.... tylko seksić się bez umiaru))) Dla przyjemności rzecz jasna, olać to wszystko... i dla frajdy pofiglować nieco hmmmmm))) A co tam, co będzie to będzie, będzie to dobrze, nie będzie to trochę mniej dobrze, ale tez dobrze..... Idę, figle czekają Pozdrawiam, Bushko. Odpowiedz Link
gum-cia4u Re: no to teraz kwiecień-starania 10.04.08, 09:38 bushko i o to właśnie chodzi!! sexić się bez ograniczeń ale, bynajmniej ja, nie nastawiam się w tym cyklu na "zafasolkowanie", jak tylko mi się @ skończy to zaraz dopadnę mojego Gumcia i figle migle gotowe hiihii <jupi> wreszcie normalny sex Odpowiedz Link
gatta28 Re: no to teraz kwiecień-starania 10.04.08, 09:30 Dopisuję się i ja. Dziś 1 dc. Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 10.04.08, 10:09 Och, gatta i dabrowianka - równo 1dc do Was przyszedł No szkoda... Nie macie komfortu z tymi przedłużającymi się cyklami. U mnie cykle równe, więc przynajmniej nie łudzę się zbyt długo, zawsze to jakaś pociecha. Do przyrostu naturalnego w Europie też bym się chciała przyczynić, ale jakoś mi nie idzie już tyle czasu... Ale inni mają większe problemy. Wczoraj się dowiedziałam, że mąż koleżanki ją zostawił, rozwód będzie. Moje problemy wydały się przy tym tak małe, że nawet jej nie zawracałam głowy... Nie mogę się otrząsnąć, odkąd mi o tym powiedziała... Odpowiedz Link
celinab Re: no to teraz kwiecień-starania 10.04.08, 10:58 Dopisuje sie i ja. 2 cykl starań. Odpowiedz Link
gatta28 Re: no to teraz kwiecień-starania 10.04.08, 11:55 Dokładanie, najgorsza jest niepewność i nadzieja, że może się udało, a później rozczarowanie. No ale to był mój 1 cykl starań, więc mam jeszcze troszkę cierpliwości. Po @ bierzemy się za robotę, bo w ostatnim miesiącu jakoś szczególnie się nie przykładaliśmy do tych starań. Nowy miesiąc - nowa nadzieja. Chciałabym żeby cykle mi się wyregulowały, ale podobno po pigułkach organizm potrzebuje troszkę czasu, żeby dojść do równowagi (choć i przed pigułkami z tą równowaga też było ciężko ). Czas pokaże. To prawda, że ludzie mają większe problemy, ale dla nas - starających się - dzidzia jest najważniejsza i nic tego nie przyćmi. I choćby człowiek wmawiał sobie, że będzie co ma być, że wyluzował, to i tak w podświadomości kurczowo trzyma się nadziei, że może się udało. Przynajmniej ja nie potrafię nad tym zapanować. Odpowiedz Link
elemelek27 Re: no to teraz kwiecień-starania 10.04.08, 20:58 Masz rację - pragnienie posiadania dziecka jest w większości z nas. Ja też gorąco pragnę zaznać macierzyństwa a mąż zostać ojcem. Staramy się już 7 cykl, na początku mieliśmy ogromne nadzieje, teraz zapał nam nieco ostygł. Każda para ma własny rytm starań, życia itp. i jednym udaje się za 1- szym razem a innym po kilku latach. Pierwszy cykl to ogromny entuzjazm i apetyt na nowe życie, potem jest co raz trudniej...przychodzą ciche dni, wymówki, badania, obserwacje, kryzys wiary na przemian z nową nadzieją. Życzę Ci byś nie musiała długo czekać na maleństwo...powodzenia. Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 10.04.08, 21:25 Podtrzymuję, co napisałam wcześniej, że w tym cyklu się "nie staram" (tylko co najwyżej uprawiam seks) i generalnie nie wierzę, że się uda, ale mimo wszystko bardzo się ucieszyłam, że mam w tym cyklu owulację ;-D Właśnie wracam z monitu, pęcherzyk jak ta lala, 18mm już ma 2 m-ce temu nie miałam owu, już się bałam, że tak co drugi m-c będzie, że mój lewy jajnik jest nieczynny, ale jest ok, super, tak się cieszę... Pozdrowienia dla wszystkich kwietniowych staraczek Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: no to teraz kwiecień-starania 10.04.08, 22:15 hej kobitki! my chyba w tym miesiacu wyluzujemy. duuuuuuuuzo przyjemnosci i tak pewnie bede musiała sie przeleczyc zeby cos z tego wyszlo. Gatta tez masz 1 dziec cyklu troch było mi przykro, ale trudno. Martucha, moi znajomi tez sie rozwodza. Nawet roku nie wytrzymali. szok na maxa, bo fajna para była. Jakos u mnie w rodzinie nie było takich przypadków. Tylko jedna stara panna a pozatym wszyscy jakos ze soba wytrzymuja. Zafasolkowania zycze Odpowiedz Link
mjulka Dziewczyny:) 11.04.08, 10:14 To trzymam kciuki za pęcherzyk i ten sex udany Martucha! Wiecie, ja też już jakoś nie wierzę, że się uda...kiedykolwiek. Mam takie wrażenie, ze mogę się bzykać zawsze i wszędzie i mam w sobie jakąś naturalną antykoncepcję Ale jakoś się już z tym pogodziłam...no i czekam na @ w niedzielę Dziewczynki Wam życzę jednak braku @ i miłego dnia Odpowiedz Link
martucha90 Re: Dziewczyny:) 11.04.08, 12:38 Właśnie się zastanawiałam Mjulka, co tam u Ciebie. Idziemy na krzyż, jak ja @, to Ty owu, a jak ja owu, to Ty... oby nie @. A nasionka Twojego M są OK? U mnie ma pęchrzyk pęknąć w niedzielę. Wiary rzeczywiście brak, ale czy wiara jest do czegokolwiek potrzebna? Chyba nie Potem jeszcze muszę zrobić progesteron i prolaktynę, i będę miała komplet badań z głowy... Pozdrawiam Odpowiedz Link
mjulka Re: Dziewczyny:) 11.04.08, 14:40 Oj na krzyż równiutkoU mnie pękał w niedziele przed 2 tygodniami U mojego wszystko gra, aż sama zdziwiona mocno jestem. I u mnie też gra wszystko...I chyba dlatego z tą wiarą tak kiepsko Mi moja doktorka odradziła progesteron robić po potwierdzonej na usg owu i dobrych wynikach hormonów...ciekawe dlaczego? Właśnie zaczyna naparzać mnie małpowo brzuch: Odpowiedz Link
martucha90 I jak tam Mjulka? 14.04.08, 08:11 Rzeczywiście dziwne, że Ci odradziła badanie robić, przecież nie jest groźne dla zdrowia, że niby co? - lepiej nie wiedzieć? Ja tam bym zrobiła U mnie owu przegapiona Ale nie z mojej winy, no, może ewentualnie niewiedzy... A było tak. W czwartek gin zmierzył pęcherzyk - 18mm i przewidywał, że w piątek będzie miał 20mm, w sobotę 22mm i sobota/niedziela pęka. Odłożyliśmy więc starania na sobotni wieczór. Ucieszyłam się, że w piątek nie "musimy", bo bardzo bolał mnie jajnik, zwijałam się z bólu. W sobotę rano pojechałam znów na monit, a tam pęcherzyka nie ma. Musiał pęknąć poprzedniej nocy. Gin się zdziwił, że nie robiliśmy staranek, bo "przecież" ten ból to była owu i "mniejsza o to, co wyliczył przedtem". Nie wiedziałam, że jak tak cholernie boli, to akurat pęka. Na przyszłość będę wiedzieć. Pozdrawiam i miłego tygodnia wszystkim życzę Odpowiedz Link
martucha90 Re: I jak tam Mjulka? 14.04.08, 08:13 Aha, FF wyznaczył mi owu na czwartek, a nie na piątek, poprawiać? Odpowiedz Link
mjulka Re: I jak tam Mjulka? 14.04.08, 08:40 Na FF się nie znam, nie pomogę...tempki, jak zapewne pamiętasz nie mierzyłam nigdy - zbyt stresująca sprawa jak dla mnie a i nie miarodajna U mnie dziś 2 dc, zgodnie z planem Przyzwyczaiłam się już do tego... Lecę teraz na zebranie, odezwę się później... Miłego dnia dziołchy!!!! Odpowiedz Link
mjulka Re: I jak tam Mjulka? 14.04.08, 09:58 Kurczę, to fatalnie, że owu przegapiona...ale tak z nią cholera jest, że trudno ucelować A przed piątkiem staranek nie było?? Może się co nieco uchowało do piątkowego wieczoru? No tego Ci w każdym razie z całego serca życzę Odpowiedz Link
martucha90 Re: I jak tam Mjulka? 14.04.08, 11:17 Och, to szkoda, że popłynęłaś (( Ja popłynę za 2 tygodnie, i znów będzie na krzyż. Za to jak mi się uda w przyszłym cyklu, to testuję na dzień matki, już sobie wszystko wyliczyłam, i dni monitu, i dzień testowania, taka jestem zorganizowana Przedtem był byzk w środę, czy do piątku przetrwało, kto to wie. U jakichś płodnych młodzików to by i tydzień przetrwało, a u nas, starych koni, to chyba marna szansa. Pozdrowienia Odpowiedz Link
mjulka Re: I jak tam Mjulka? 14.04.08, 20:41 A w sobotę nie daliście czadu? Na ten pęknięty? Tylko nie mów, że nie...błagam... Super to sobie wyliczyłaś, ja się staram nie liczyć, ale liczy się samo ponieważ cykle mam 28-dniowe i 1dc zawsze w niedzielę wypada. Owu centralnie w 14 dc, więc rachunek prosty...1 weekend w miesiącu pracujący, resztę można przeurlopować W tym miesiącu zrobię progesteron - mam plamienia przed @ jakieś 2 dni, więc podejrzewam u siebie jakąś drobną niedomogę. I chyba zacznę eMa do in vitro powolusiu przekonywać, bo przyznam, ze mnie te starania już bokiem zaczynają wychodzić Dziewczyny co u Was? taka cisza? Odpowiedz Link
martucha90 Re: I jak tam Mjulka? 14.04.08, 21:19 > A w sobotę nie daliście czadu? Na ten pęknięty? Tylko nie mów, że > nie...błagam... Hi, hi, ekhm... <rumieniec>, nie mówię, że nie )))))) Tylko co to da... Boleści były koło 22 wieczorem (akurat "Glina" leciał w telewizorze), wizyta u gina koło południa, na bzyka dotarliśmy do domu koło pierwszej, czyli z 15 godzin po pęknięciu, a jajeczko żyje _do_ 12 godzin po pęknięciu. Do 12, czyli może być mniej... Wszystko sobiepo drodze pokalkulowałam Ale, nie powiem, bzyczek był pierwsza klasa, hi, hi <powtórny rumieniec> > cykle mam 28-dniowe i 1dc zawsze w niedzielę wypada. > Owu centralnie w 14 dc, więc rachunek prosty... To podobnie jak u mnie, cykle zawsze były 28-dniowe, jak w zegarku, @ przychodziła zawsze w sobotę koło 15-16, nie było odstępstw. Aż do ostatniego cyklu, kiedy to przyszła dzień później (ach, jaka była nadzieja!!!), spóźniła się nie wiadomd Odpowiedz Link
martucha90 Re: I jak tam Mjulka? 14.04.08, 21:21 ...wiadomo po co i dlaczego. Tzn. teraz już wiem po co, żeby mi z Tobą, Mjulka, na krzyż szło Zrób ten progestreon, pewnie, zawsze to jakaś informacja. HSG już masz, z tego co czytałam na niepłodności, więc chyba będziesz miała komplet? Ja też robię progesteron w tym cyklu, i jeszcze prolaktynę, bo nigdy nie robiłam, ku zgorszeniu mojego gina. Pozdrawiam wszystkie starające się )) Odpowiedz Link
mjulka Re: I jak tam Mjulka? 14.04.08, 23:16 do 12 godzin? Ja czytałam, że do 24...nie to żebym Cię pocieszała na siłę (może siebie pocieszam?)...wiesz, chyba niezbadane są wyroki jajeczka a progesteron zrobię, a co! do juterka laski Odpowiedz Link
martucha90 Re: I jak tam Mjulka? 15.04.08, 09:04 Gin mówił, że do 12 Ale oczywiście wolę wersję, że do 24 A co do pocieszania... Też się łudzę, że nie musiało pęknąć w czasie "Gliny", tylko wiele godzin później, jak już słodko spałam. Ale generalnie wiary brak. Jest za to myśl - kto by tam chciał mieć urodziny w styczniu, zimno, mokro, po gwiazdce wszyscy spłukani, postanowienia noworoczne dawno leżą w gruzach, no kto? Nikt, wiadomo. Dużo lepiej w lutym Odpowiedz Link
chealsyka27 Re: no to teraz kwiecień-starania 12.04.08, 08:48 Dopisuje sie. To bedzie nasz 5 cs... Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 12.04.08, 09:15 Hej, U mnie aktualnie 10dc... i nic nie rozumiem z moich temperatur... 1-4dc @ 3-5dc clo 5dc mokro 6dc mokro 7dc 36.4 mokro 8dc 36.5 mokro 9dc 36.8 mokro 10dc 36.65 mokro .... Ja owul jak miałam to miałam raczej później niż wcześniej.... nigdy nie było owul przed 12dc. A teraz ten skok w 9dc... tak wcześnie? Już coraz mniej rozumiem z tego wszystkiego... Napiszcie co myślicie o tych tempkach, mierzę vaginalnie zawsze o 6 rano. Bushko. Odpowiedz Link
rutulka Re: no to teraz kwiecień-starania 13.04.08, 00:31 Bushko, jak w 10dc masz niską temp, to może jeszcze nie owu, po owu powinna być cały czas wysoka, u mnie trzyma się wtedy 36,7-36,8 poobserwuj dalej tempki to się wyjaśni. Pa. Odpowiedz Link
elemelek27 Re: no to teraz kwiecień-starania 13.04.08, 14:13 Cześć Dziewczyny, czytam sobie Wasze posty - widać przemozne pragnienie każdej z Was żeby już przytulać swojego dzidziusia))) Ja z moim M w tym miesiącu nie mamy formy do starań - obydwoje chorujemy. Alergia, jakieś infekcje ucha, zaziębienie, antybiotyki itp. Także nici w tym miesiącu. A kwiecień bedzie 8 - mym miesiącem starań. Zastanawiam się nad pójściem do dobrego endokrynologa. Byłam niedawno u gin. w NFZ i powiedziałam mu, że podejrzewam u siebie za wysoką prolaktynę. Ten mi na to, że nie da mi skierowania na badanie bo jest za wcześnie. Może i tak ale mój mąż nie jest już taki młody i szczerze mówiąc szkoda nam każdej chwili. Nie wiem, chyba spodziewał się że nastepnym razem przyjdę do niego prywatnie... Czy badanie prolaktyny musi być na podstawie skierowania? Czy można samemu udać się do punktu pobierania krwi i pal licho zapłacić te pieniądze żeby się dowiedzieć teraz a nie czekać kolejne miesiące? sama już nie wiem. Pozdrawiam wiosennie. Odpowiedz Link
aldi.0 Re: no to teraz kwiecień-starania 13.04.08, 15:41 ja sobie zrobiłam prolaktyne w przychodni, zapłaciłam i na drugi dzien miałam wyniki. Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 15.04.08, 09:06 Ja będę robić prl w spółdzielni lekarskiej, 25 zł kosztuje. Niby nie jest to mało, ale czas też pieniądz Odpowiedz Link
mjulka Re: no to teraz kwiecień-starania 15.04.08, 09:32 ależ afirmacja podoba mi się...ja bym najbardziej chciała dzidzię mieć na wiosnę, tak żeby baranek był (jak ja i moja Julka) Eh, pomarzyć dobra rzecz A tak na marginesie, to na początku moich starań (po drugiej chyba porażce) pewna wróżka orzekła, że będę mamą w ciągu półtora roku. Wtedy wydawało mi się to czasem tak odległym, że aż niewyobrażalnym (oczywiście liczyłam, że w ciągu nie znaczy za). A teraz...jejku minęło już 15 cs...I zaczynam się modlić, by ta wróżba się jednak spełniła... Miłego dnia, ja juz wiem, że się dziś w pracy okrutnie wynudzę. A nicnierobienie męczy bardzie niż robienie ciurkiem 8h Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: no to teraz kwiecień-starania 15.04.08, 14:28 Hej! ja chciałam zrobic wszelkie badania w sobote. Ale byłam strasznie przeziebiona. Cała sobote przeleżałam w łużku. Stwierdziłam ze nie ma sensu robic badania w takim stanie bo wyniki moga byc toche inne. I znowu bede musiała czekac do 3 dnia cyklu miesiac. Jakie badania hormonalne moge zrobic miedzyczasie ? Chce byc pewna ze te moje starania wa wogle możliwe. Skoro z jednym jajnikiem cos nie bardzo. Dabrowianka, Odpowiedz Link
martucha90 do Dabrowianki 15.04.08, 15:33 > I znowu bede musiała czekac do 3 dnia cyklu miesiac. No to szkoda > Jakie badania hormonalne moge zrobic miedzyczasie ? 7 dni po owulacji mozesz zrobić progesteron i przy okazji prolaktynę, bo ją można robić w dowolnym momencie. No i zachęcam do monitów. Łatwiej będzie ustalić, kiedy to wypada 7 dni po owu. Powodzenia Odpowiedz Link
martucha90 Piosenka :-) 15.04.08, 14:27 Dzisiaj sobie przypomniałam tę piękną piosenkę: pl.youtube.com/watch?v=3LuWXY50RsI To tak jakby o nas... *** Ja się nie skarżę na swój los Potulna jestem jak baranek I tylko mam nadzieję, że... Że wiesz, co robisz, Panie ... Dlaczego mnie do raju bram Prowadzisz drogą taką krętą I czemu wciąż doświadczasz tak Jak gdybyś chciał uczynić świętą? ... Dziś czuję się jak mrówka, gdy Czyjś but tratuje jej mrowisko. Czemu mi dałeś wiarę w cud, A później - odebrałeś wszystko? *** Posłuchajcie, zadumajcie się i... trzymajcie się kochane Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: Piosenka :-) 15.04.08, 14:31 To było niezle Martucha. Chyba każdej z nas ciezko jest sie pogodzic z tym dlaczego jeszcze nie teraz. Dla mnie to była trudna decyzja zeby sie zdecydowac, wiadomo strach o przyszłość, prace, swoje przyzwycczajenia. Ale sie zedydowała a tu nic Tylko czekanie. Pozdrawiam wszystkie czekajace Odpowiedz Link
martucha90 Re: Piosenka :-) 15.04.08, 14:36 Piękne, prawda, Dabrowianka? Słucham już dzisiaj enty raz... Ech, ja taka wzruszająca się jestem Odpowiedz Link
mjulka Re: Piosenka :-) 15.04.08, 22:52 no i się spłakałam gorzej niż z bóbr jakiśbuuuuuuuu *dobrze, że w pracy głośników nie mam, bo byłby opciach tak wyć do monitora...teraz przynajmniej nie muszę kryć wzruszenia...i tak chyba zbyt wiele emocji w sobieod dłuższego czasu tłamszę Dzięki Marta Odpowiedz Link
martucha90 Re: Piosenka :-) 15.04.08, 23:28 Ależ proszę bardzo Hymn staraczek mógłby z tego być... Jak pisałam Wam słowa tej piosenki, to myślałam sobie o takiej jednej forumce, nie wiem czy kojarzycie, nicka ma szklanapulapka2. Dziewczyna po przejściach, długo by opowiadać, w każdym razie miała ostatnio in vitro i sikaniec wyszedł negatywny. Bardzo była rozżalona, no nic dodać, nic ująć, tylko: Dziś czuję się jak mrówka, gdy Czyjś but tratuje jej mrowisko. Czemu mi dałeś wiarę w cud, A później - odebrałeś wszystko? Przykra sprawa. Aż tu nagle, beta 10000! (Zrobiła betę mimo negatywnego sikańca). Zdaje się, że jest sukces i to chyba nie pojedynczy I tym optymistycznym akcentem zakończę chyba moją dzisiejszą tu wizytę Aha, jeszcze słowo do Mjulki Płacz kochana, płacz A coś wspominałaś, żeś baran, to jakoś tak ostatnio musiałaś mieć urodziny? Czy dopiero będą? Pamiętam, że okrągłe Mów, jesteś już pełnoletnia? Odpowiedz Link
martucha90 Re: Piosenka :-) 16.04.08, 10:29 Niestety, but stratował Agnieszkę (szklanąpulapkę2), tamta beta była pomyłką... Prawdziwa beta jest niższa niż 2. Czemu jej dałeś wiarę w cud, a potem odebrałeś wszystko?... Odpowiedz Link
adomek Re: Piosenka :-) 16.04.08, 20:43 Marta, naprawdę wspaniały utwór, mam nadzieję, że but nas będzie omijał... Odpowiedz Link
bushko Re: Piosenka :-) 16.04.08, 22:26 Witam po krótkiej przerwie.... ten but jest straszny;-((( A to co spotkało szklaną to ZGROZA.... Nie jest sprawiedliwe to życie i tyle... Jedyna pociecha, to że nie stara się o pierwsze dziecko.... U mnie 14dc i staranka pełną parą)) Trzeba trochę pofiglować, zeby później móc się nakręcić.... Trzymam za wszystkie kciuki i Wy też trzymajcie za mnie Życzę powodzenia... Bushko. Odpowiedz Link
mjulka Re: Piosenka :-) 16.04.08, 22:40 a pewno, że trzymamy z całej siły odwdzięczysz się przecież, gdy nam wsparcie będzie potrzebne, nie? Odpowiedz Link
martucha90 Re: Piosenka :-) 16.04.08, 23:17 Trzymamy bushko, jasne Wszystkiego miłego i owocnego! Odpowiedz Link
bushko Re: Piosenka :-) 17.04.08, 08:24 Dzięki, dzisiaj idę z M do androloga... przydadzą sie kciuki... Ja za Was też bardzo mocno trzymam... z całej siły)) Miłego dnia Bushko. Odpowiedz Link
mjulka Re: Piosenka :-) 17.04.08, 08:35 daj znać koniecznie, co gin orzeknie wszystko będzie dobrze...nie może byc inaczej Miłego dnia dziewuszki Odpowiedz Link
elemelek27 Re: Piosenka :-) 17.04.08, 11:55 hej, przywitałam wiosnę z nadzieją, byłam dobrej myśli ale dzisiaj po prostu chce mi się ryczeć. W nocy popłynęłam, @ przyszła obfita i bolesna dwa dni przed terminem. I jak na złość wszędzie widzę koleżanki, dawne znajome w ciąży albo z bobasami w wózku. Zapisuję się więc na majowe starania, a le szczerze mówiąc jesteśmy co raz bardziej zaniepokojeni i mamy co raz mniej wiary. Ja wiem, że inni mają gorsze zmartwienia ale dla nas to niepowodzenie też jest dotkliwe. A rodzina co raz bardziej się niepokoi. Chyba się wybiorę do endokrynologa tylko jakoś ostatnio nie mam czasu, jesteśmy z M bardzo zajęci. I tak w kółko coś. Chciałabym móc się komuś wyżalić ( oprócz męża ) ale bardzo nie mam komu. Mama i teściowa zaszły za pierwszym razem i mają po czworo dzieci, przyjaciółki nie mam a mąż - chłopina i tak bardzo się stara. Nie chcę go dołować. Już nie wiem jak mam sie pocieszać. Dla nas to już najwyższa pora na dzieci, a los niestety nam nie sprzyja. Pozdrawiam i cóż...to już bedzie 9 cykl u nas. Odpowiedz Link
martucha90 Re: Piosenka :-) 17.04.08, 12:21 Współczuję elemelku, bardzo współczuję ;-( Nam się wyżal... A co do koleżanek i innych kobiet w ciąży lub z wózeczkami na ulicach, nigdy nie wiadomo - może też mają za sobą dramat długich starań? Ja jak widzę kobietę z małym dzieckiem, to od razu sobie myślę, że pewnie miała problemy tak jak ja... 9 cykl no to już jest dużo. Co prawda lekarze bagatelizują, mówią o roku-dwóch starań, że to coś znaczy, ale mnie się 9 wydaje dużo. Masz lekarza znającego się na niepłodności czy zwykłego gina? Odpowiedz Link
mjulka Re: Piosenka :-) 17.04.08, 14:13 Elemelku, zawsze nam możesz wylać tu swoje morze łez... 9 cs...pamiętam, że po takim właśnie czasie starań przeżywałam mega-kryzys. 5 dni temu zakończył się niepowodzeniem nasz 15 cs. I muszę przyznać, że kolejne porażki przyjmuję już bez takiego smutku. Raczej towarzyszy mi złość. I z tym uczuciem jest mi znacznie gorzej. Odpowiedz Link
rutulka Re: Piosenka :-) 17.04.08, 15:38 Ściskam Was dziewczyny, ten żal jest straszny, no właśnie czasem aż przeradza się w złość . Chciałabym Was pocieszyć, ale nie wiem jak, sama się trzęse, że chyba znowu nic z tego. U mnie to 5cs, ale jak sie nie uda pójdę do gina po ratunek. Trzymajcie sie ciepło, musimy walczyć dalej, nie mamy wyjścia. PA. Odpowiedz Link
elemelek27 Re: Piosenka :-) 17.04.08, 15:48 Dzięki No tak, mnie też ogarnia złość jak cholera. Jesteśmy przygotowani na przyjście dziecka i duchowo i bytowo. Kochamy się ale brakuje nam dopełnienia naszej małej rodzinki. w ciągu 3 -ch miesięcy byłam u dwóch ginów ( pierwszy nie miał usg )- w prywatnej przychodni babka wydawała się kompetentna w temacie niepłodności a drugi lekarz w NFZ ...szkoda gadać. " Do roku starania są normalne, nie ma powodów do niepokoju". Nie chciał mi dać skierowania na badania hormonów. Coż...pójdę prywatnie i zobaczymy. Trudno, wydam te pieniądze i przynajmniej bedę wiedziała co i jak. Kurczę, to naprawdę dziwne - cytologia,usg,progesteron w normie. 28 dniowy cykl jak w zegarku zazwyczaj, skok tempki, 2 - fazowy wykres. I nic. jak na złość. I bądźcie mądrzy ludzie i powiedzcie dlaczego dwoje normalnych zdrowych ludzi tak długo stara się o dziecko? A ci, co nie chcą - trzask prask i już dziecko w drodze. Ja tego nie rozumiem, choć znam i obserwuję swoją płodność od lat. Moja znajoma starała się o dziecko 7 lat, córeczka urodziła się chyba z in vitro. Leczyli sie w klinice w Gdańsku. Teraz czekają na drugą dziewuszkę, która niebawem się urodzi. Poczęli ją naturalnie, niespodziewanie. Jakie to życie jest przewrotne? Trzymam za Was kciuki, obserwuję w swoim otoczeniu, że jak się długo czeka na dziecko to ono jest później wielką pociechą dla rodziców. Jakby Bóg wynagradzał w ten sposób czas oczekiwania. Pa Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: Piosenka :-) 17.04.08, 16:18 Hej hej elemelek! Tak sobie wyczytałam że chyba jesteś z 3Miasta. Jeżeli tak to możesz mi kogoś doradzić lub odradzić jeżeli chodzi o gin? Moge cie tylko pocieszyc ze znam wiele przypadków gdzie ludzie starali koło roku i sie udało. Byli zdrowi i dziwne dlaczego ludzie sie musza tak nastarac. Pozdrawiam, Dabrowianka Odpowiedz Link
elemelek27 :))))))) 17.04.08, 17:45 Witam, niestety, jestem z okolic Warszawy. Wiem, że w Gdańsku znajduje się jakaś klinika leczenia niepłodności ale bez szczegółów. Także Ci nie pomogę. Wiem, ja ogólnie jestem tak umiarkowanie pozytywnie nastawiona ale czasami a już jak przyjdzie @ - ogarnia mnie rozczarowanie i takie poczucie porażki. Zresztą - wszystkie to znacie świetnie. Wydawało mi się, że poczęcie dziecka to bułka z masłem - wystarczy w miarę częsty seks bez zabezpieczeń. A tu guzik. Zapisałam się jednak do gina - tym razem bedę chciała skierowanie na pozostałe hormony ( prg już robiłam ) - szkoda, że wcześniej nie zrobiłam wszystkiech za jednym zamachem. Kobitki ----dzięki za wsparcie - ja również służę radą jeśli tylko będę mogła pomóc. zrobiło się tu naprawdę miło wśród "staraczek" )))) Może bociany coś nam przyniosą wkrótce wkońcu po co tu przyleciały, nie? Odpowiedz Link
martucha90 Re: :))))))) 17.04.08, 20:06 Dabrowianka Ty jesteś z 3miasta?! A ja myślałam, że z Dąbrowy Górniczej DD Aleś dała nicka ;-DDD Ja jestem z 3miasta i to dosłownie, w każdym z tych trzech miast mieszkałam Tu mamy nieźle, jest invicta, tam miałam dwie konsultacje, robiłam hsg, a mąż plemniki. Drogo. Wrócę tam na inseminację (planujemy jesienią). Poza tym jest dr Bierżyński na Jodłowej w Orłowie. To gin, który zna się na niepłodności i nie zdziera kasy. Już 3 cykle z rzędu robiłam u niego monitorowanie owulacji, za pierwszą wizytę wziął 40 zł, za każdą następną 20 zł. Nie trzeba się umawiać, po prostu przyjechać i powiedzieć recepcjonistce-pielęgniarce "ja tylko na ocenę" - wtedy przyjmie pomiędzy pacjentkami, zrobi usg i jeszcze wytłumaczy wszystko, o co zapytasz. Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: :))))))) 17.04.08, 22:50 Hej dziewczyny!!! Fajnie ze piszesz Martucha. Meża też tym zmyliłam jak sie poznaliśmy Tez myslał że z Dabrowy Górniczej. Byłam dotąd rozdarta i nie wiem gdzie pojsc. A nie chce chodzic do 3 lekarzy na raz Myslalam o Fiutku, ale on jest bardziej od ciaz, chociaz jest super. Słyszałam tez o endykr. na Zaspie. Ale duzo sie naczytałam o tym gin w Orłowie. Teraz bede wiedziec gdzie isc na USG Narazie mialam tylko jedno USG koło owulacji. Przerazona też byłam cenami, 100 lub 150 za wizyte Wielkie wielkie dzieki za rady Faktycznie atmosfera jest tu super. Odpowiedz Link
mjulka Re: :))))))) 17.04.08, 23:26 dziewczyny z Pomorza tylko Wam pozazdrościć tego niemalże darmowego gina od monitów. W Wawce ceny koszmarne - 80 - 120PLN, toż to idzie zbankrutować. Jak pomyslę, ile już kasy wadaliśmy na badania, usg, wizyty ... można by za to mega wypasioną wyprawkę dla maluszka nabyć a ja coś zasnąć nie mogę, baraany liczę, mlekiem zapijam i ...dostałam czkawki Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: :))))))) 18.04.08, 09:59 hej hej mjulka! Faktycznie ceny w Warszawie są nieziemskie. Moja siostra rodziła najpierw w Gdańsku a potem w Warszawie. Ceny 2 razy takie i takie bardziej hurtowe traktowanie pacjentów. Ale pewnie jest wiecej lekarzy w Wawie i specjalistów. Ja trenuje wektory i zadania z Mechaniki przed snem. Jestem tak padnieta po tym że zasypiam na miejscu Żeby nie zwariować od tego starania się to sie zapisałam na najbardziej trudne studia inżynierskie Nie mam nawet czasu sie martwic, załamywac, dołowac Pozdrawiam Odpowiedz Link
adomek Re: :))))))) 18.04.08, 11:13 Witajcie, dzieki Martucha za namiar na tego gina w Orłowie, tak się zastanawiałam do jakiego lekarza się zgłosić jak mi nie wyjdzie jeszcze ze 2 razy. Jutro zamierzam zrobić sobie test, wiem,że to dopiero 20 dc ale wieczorem wychodzimy do znajomych i same wiecie... Także czekam z niecierpliwością do jutra rana. Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: :))))))) 18.04.08, 11:31 HEJ! A podacie jego dane ? Wiem tylko że gdzies jest koło Klifu. Pozdrawiam, Odpowiedz Link
martucha90 Re: :))))))) 18.04.08, 11:49 adomek napisała: > Jutro zamierzam zrobić sobie test, wiem,że to dopiero 20 dc ale > wieczorem wychodzimy do znajomych i same wiecie... Adomku, to nie ma sensu... Z góry mogę Ci powiedzieć: jedna kreska. Jeśli masz cykle 28-dniowe, to owu mniej więcej 14dc, zagnieżdżenie 7 dni później, czyli 21dc. A dopiero jak się zagnieździ, to zaczyna wzrastać poziom hcg wykrywalny przez testy, test z krwi w okolicach 25dc jest sens robić, a sikaniec w okolicach 29dc. Jak masz cykle dłuższe niż 28 dni, to wszystko się jeszcze przesuwa. Jeśli chodzi o znajomych to masz dyspensę na czerwone wino I niech Cię ta jedna kreska jutro ujrzana do niczego innego nie upoważni! > Także czekam z niecierpliwością do jutra rana. Adomku, ja też kiedyś robiłam testy poczynając od 21dc, tak więc rozumiem. Teraz mierzę tempkę i pod koniec cyklu codzienne wyciąganie termometra i sprawdzanie tempki dostarcza mi takich samych emocji, jak kiedyś robienie testu. Wieczorem kładę się spać z podekscytowaniem, co też jutro pokaże termometr? Ostatnio całą noc przed ostatnim dniem cyklu się budziłam co godzinę, nie mogąc doczekać się rana... A ile taniej! Można "testować" codziennie i nic to nie kosztuje Dabrowianka, namiar na gina jest taki: www.piotrbierzynski.ginweb.pl/ Ale, tak jak mówiłam wcześniej, jeśli chcesz tylko na monit, to nie musisz tam dzwonić, żeby się umówić. Po prostu pojedź i powiedz recepcjonistce, że przyjechałaś tylko na ocenę i że jesteś pierwszy raz. Doktor jest miły. Powodzenia dziewczyny! Odpowiedz Link
aldi.0 no to teraz kwiecień-starania 18.04.08, 14:02 piszecie ze ogarnia was złosc kiedy pojawia sie okres, ja to zauwazyłam ze nawet nie jestem zła co czuje żałosc, marudze, nic mi sie nie chce( wziełam sobie L-4 na kilka dni), płacze, to chyba jakies poczatki depresji, sama juz nie wiem czy chce dziecko czy nie bo te czekanie jest okrutne.Myslałam ze jak odpoczne kilka dni w domu, nie bede myslała o pracy to mi przejdzie ale z drugiej strony mam wyrzuty sumienia ze poszłam sobie na L-4.No bez sens. Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 18.04.08, 14:09 Z depresją nie ma żartów. Niechęć do wychodzenia z domu to może być sygnał ostrzegawczy. Na "niepłodności" jedna dziewczyna opowiadała o swojej depresji, to było straszne. Ja mam na to dwa sposoby, obydwa podobne, bo opierają się na działaniu. Jedno działanie dotyczy starań - zaplanowałam robić dużo badań, na końcu tej drogi stoi inseminacja. Żeby nie stać w miejscu. A drugi działanie dotyczy mnie - wymyśliłam sobie dużo zajęć. Tę metodę stosuje też Dabrowianka - zapisała się na hipertrudne studia inżynierskie i ma głowę zajętą. Trzymaj się aldi.0, nie daj się depresji, czemu M miałby Cię tracić. Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: no to teraz kwiecień-starania 18.04.08, 15:22 Nie dajcie sie deprasji!!! Tak pozatym uważam że powinni wymyśleć jakieś leki na psychike dla kobiet starajacych sie Moze by troche pomoglo. Duzo pomagaja zajęcia i szczególnie wyznaczanie sobie celów poza macierzyństwem. Jak sie do nich dąży to też daje troche szcześcia. Nie tyle co macierzyństwo, ale zawsze cos. Można spełniac sie w pracy, w soich pasjach, w małżeństwie. Zaczełam też rysować. Kupiłam sobie nawet sztalugę. Ale martwa natura mi za szybko więdnie i zaczyna podejrzanie pachnieć Mam plan zagospodarowania balkonu roślinnościa. W mieszkaniu już nie mam miejsca na kolejne kwiatki Pozdrawiam, Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 18.04.08, 15:37 > Tak pozatym uważam że powinni wymyśleć jakieś leki na psychike dla > kobiet starajacych sie Moze by troche pomoglo. Przecież są takie leki, i to co najmniej dwa. Stosuję obydwa, można je kupić bez recepty. Jeden nazywa się "czekolada", a drugi bodajże "lody cremeria", jeśli nie pomyliłam nazwy > Zaczełam też rysować. Kupiłam sobie nawet sztalugę. Ale martwa > natura mi za szybko więdnie i zaczyna podejrzanie pachnieć > Mam plan zagospodarowania balkonu roślinnościa. W mieszkaniu już > nie mam miejsca na kolejne kwiatki Ty młoda jesteś, co? ) Tak jakoś czuję, że masz sporo mniej ode mnie ) Odpowiedz Link
mjulka Re: no to teraz kwiecień-starania 18.04.08, 16:00 cześć dziewczynki Ja też nałożyłam na siebie mnóstwo obowiązków - fitness, hiszpański, praca (no to się rozumie samo przez się)...ale nie sprawiło to cudu - nie myślę wcale mniej o macierzyństwie. Pocieszam się tylko tym, że nie marnotrawię tego czasu oczekiwania. Jak (jeśli?) pojawi się maleństwo będę go miała znacznie mniej Dąbrowianka, a Ty dziecinko budownictwo jakieś studiujesz, ze tą mechaniką sobie główkę zaprzątasz? Martucha, ja cholendrum słodyczy nie lubię, masz inne HELP na depresję? Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 18.04.08, 17:55 Witajcie kobitki... Uff, wreszcie piątek Wczoraj androlog wymyślił inseminację.... buu, moja gin powiedziała dokładnie to samo.... Piszecie o depresji... to trudna sprawa, każdy kolejny nieudany cykl to krok bliżej do totalnego załamania. Niestety. Musimy się wspierać i radzić sobie jakoś z tym. Dlatego tu jesteśmy, w kupie raźniej. Po to jest to forum, aby dzielić się doświadczeniem walki ale i dodawać sobie otuchy zwycięstwem. Czy nie działa budująco każda wygrana bitwa? Każda z trudem zdobyta fasolka? Tak więc SUSRUM CORDA, w górę serca... Na pewno się uda)) W międzyczasie wszystkie zainteresowania są dobre... fitness, pływanie, języki, studia, praca.... wszystko co pozwoli przez chwilę myśleć o czymś innym. A wtedy te 2 kreski będą przemiłą niespodzianką. Może o to chodzi z tym wyluzowaniem... zająć sie czymś, niech życie spokojnie toczy się dalej... Powodzenia, Bushko. Odpowiedz Link
elemelek27 Re: no to teraz kwiecień-starania 18.04.08, 18:55 Witam serdecznie! Marta - świetną masz strategię. Ja również chcę działać możliwie szybko, żeby nie tracić czasu. Zapisałam się do gina na koniec kwietnia. Podczas ostatniej wizyty dowiedziałąm się, że trzeba będzie przebadać faceta jeśli dalej będzie niepowodzenie. Dowiemy się co dalej, jaki następny krok. Póki co, robię sobie różne kursy np. zarządzanie kadrami. Uczę się jeździć samochodem. Uwielbiam piec ciasta, hodować swoje ukochane fiołki ))Postanowiłam sobie, że jeśli do września ( czyli w ciągu roku ) nie zajdę to idę na studia podyplomowe. Mąż popiera mój pomysł. Wiecie, piszemy o naszych bolączkach i rozterkach a jak reagują na niepowodzenia Wasi mężowie, partnerzy? Mój M wczoraj był przybity, choć nic nie mówił widziałam, że był zawiedziony i smutny. Mam nadzieję, że obejdzie się bez poważnego leczenia. A co do depresji to akurat znam objawy - moja mama leczy się na to od lat. Poważna sprawa i trudna do wyleczenia . Dziewczyny trzymajcie się. Kurczę czasami jestem zła na los - po co to czekanie? Okrutnie się dłuży ten czas. Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 18.04.08, 20:02 Mjulka napisała; > Martucha, ja cholendrum słodyczy nie lubię, masz inne HELP na > depresję? Kabanosik, goloneczka, te sprawy? Albo lista nowych słówek z hiszpańskiego i kuć, kuć, kuć - a potem dumną być, że się umie bushko napisała: > Wczoraj androlog wymyślił inseminację.... buu, moja gin > powiedziała dokładnie to samo... Wiesz, może wcale nie takie buu... W końcu jak się porówna do in vitro, to ta inseminacja to jest jakiś pikuś Po prostu wsadzają pipetką nasienie do środka i już. Ja to jestem taka niecierpliwa, że bym chciała już, teraz, zaraz. Ale M spokojniejszy, do jesieni radzi czekać. elemelek27 napisała: > Wiecie, piszemy o naszych bolączkach i rozterkach a jak reagują na > niepowodzenia Wasi mężowie, partnerzy? > Mój M wczoraj był przybity, choć nic nie mówił widziałam, że był > zawiedziony i smutny. Mój mówi, że wszystko będzie dobrze, że jest OK, że nie dziś, to za miesiąc się uda. Jak idę na badanie, to mówi: "idź, ale jestem przekonany, że wszystko jest dobrze". Optymista Ja też jestem optymistką, też mi się za każdym razem, jak dostaję @, wydaje, że w tym nowym cyklu to już na pewno się uda. Odpowiedz Link
adomek Re: no to teraz kwiecień-starania 18.04.08, 21:08 Wiesz co Marta, przekonałaś mnie, mam co prawda krótsze cykle bo 26 dniowe, ale jutro faktycznie test nic mi nie wykaże. Także wycofuję się z testu chociaż już go kupiłam. A co do meża, to mój stara sie pochodzic do tematu optymistycznie, a z częstych starań jest po prostu zadowolony Życzę miłego weekendu i owocnych starań Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 18.04.08, 21:23 A ja Ci życzę udane imprezy Fajne masz cykle, takie krótkie. Odpowiedz Link
mjulka Re: no to teraz kwiecień-starania 18.04.08, 22:33 depresja jest jak alkoholizm - raz w nią w padniesz i juz zawsze będziesz zagrożona tym stanem. Oczywiście mówię tu o depresji jako jednostce mocno chorobowej, nie o zwykłej chandrze, czy przygnebieniu. Choć takich "gorszych dni" nie można lekceważyć, jeśli powtarzają się zbyt często - to syndrom depresyjnej skłonności... jejku, 26 dni w cyklu - zazdroszczę chyba pozakuwam ten espanol ( choć i tak jestem najlepsza (nie chwaląć się) w grupie, do staranek mamy jeszcze dobry tydzień, ale przyznam Wam w sekrecie, że dziś już potrenowaliśmy przed Miłego łikendu Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: no to teraz kwiecień-starania 19.04.08, 19:21 hej hej! Lody i czekolada na depresje, super pomysl ALe trzeba polaczyc z fitness bo oponka sie nadmucha bardziej Marta, mam jeszcze 2,5 latka do 30, wiec mam troche czasu na pierwsze malenstwo. Ale wolalabym juz teraz, jak najszybciej. Zobaczymy jak sie uda. Moze to nie czas jeszcze. Ale pewnie przeleczyc sie bede musiala zeby sie udalo. zobaczymy. Duzo sie tu dowiedzialam i wiem w jakim kierunku isc. Wiem tez ze cos jest z jajnikami (pewnie PCO). mjulka, tak budownicto troche masakra, bo ciezko jest bardzo. Ale nie mam 5 minut na dolowanie sie bo tyle na glowie mam. Goraco polecam moze nie koniecznie budownictwo, ale hiszpskis tez jest super. Moze za kilka lat tez zaczne Pozdrawiam dziewczyny, duzo duzo szczescia z fasolokowanie. Odpowiedz Link
gatta28 Re: no to teraz kwiecień-starania 19.04.08, 20:31 Hej dabrowianka, widzę że nie tylko zaczynają nam się w podobnym czasie , ale i wiek podobny . Tylko zainteresowania i predyspozycje zawodowe zupełnie rożne, bo ja po pedagogice resocjalizacyjnej i do przedmiotów ścisłych mam mega awersję. U mnie 10 dc, od dzisiaj zaczynamy staranka. Zdrowie mi tylko niezbyt dopisuje, bo od 4 dni gardło boli jak cholera, ostatnio co miesiąc mam takie akcje . Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: no to teraz kwiecień-starania 19.04.08, 20:42 Hej hej! Ja tez sie rozchorowałam ostatnio. Szczegolnie jak mam @ to sie czesto przeziebiam. Ostatnio bylam tak chora ze nie zrobilam sobie badan hormonalnych, stwierdzilam ze wynik byly by niepewne. My tez zaczynamy starania, ale barziej na luzie. Tylko romantyczne wieczory Mysle ze ten wiek to tak akurat na starania o pierwsza fasolke. Zycze zeby sie udało Fajny przedmiot pedagogika. Bardzo szlahetny. ja tylko uczyłam dzieci jezykow. Sprawialo mi to duzo radosci. Szczegolnie odpytywanie i robienie sprawdzianow ale ogolnie pomaganie jest fajne. teraz mi tego brakuje i wspominam soich starych uczniow. pewnie juz dorosli troche. Pozdrawiam, Odpowiedz Link
elemelek27 Re: no to teraz kwiecień-starania 20.04.08, 11:16 Witam w niedzielne przedpołudnie, wczoraj dostałam bardzo oryginalny prezent od bratowej męża - egipskiego bożka płodności. Taka brązowa figurka z kilkucentymetrowym przyrodzeniem ))) ponoć ma przynieść powodzenie w staraniach o dziecko. Podarunek prosto z Egiptu. Tak to rodzinka wzięła sprawy w soje ręce. Eh... A my - nadal w biegu o główną wygraną. Kupiłam sobie wczoraj testy owulacyjne. Kurcze nie miałam pojęcia że to jest tak drogie. I tak wybrałam najtańszy a najdroższy kosztował około 70 zł!Spróbujemy z tym, choć rewelacji nie oczekuję. A co do testowania w każdym cyklu to jest to stratą kasy - taniej wychodzi mierzenie tempki a za zaoszczędzone pieniądze można kupić co innego - ot choćby testy owulacyjne. Pozdrawiam Odpowiedz Link
azazella Re: no to teraz kwiecień-starania 20.04.08, 18:11 Witam wszystkie Panie i każdej z osobna przesyłam mnóstwo pozytywnej energii. U nas to dopiero 2 cykl starań, ale wygląda na to, że i w tym miesiącu nie wyszło. Okres powinien być dzisiaj i rano obudziłam się z lekkim plamieniem. Tylko, co ciekawe - jest kilka plamek i potem długo długo nic się nie dzieje. Przypominam sobie, że tak samo było w tamtym miesiącu - lekkie plamienie, ze 24 h przerwy, która dawała nadzieję i dopiero normalna @. Dziwne to to. Miała tak któraś z Was? Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 20.04.08, 19:06 Cześć azazella Ja też dzień przed prawdziwą @ mam plamienie. Powodzenia w następnym cyklu wobec tego... Odpowiedz Link
rutulka Re: no to teraz kwiecień-starania 20.04.08, 23:26 Hej, ja czekam na wyniki staranek do środy, pare dni temu miałam bolące piersi, to dla mnie objawy małpowe, więc pomyslalam, nic z tego, teraz objawy zginęły, jakaś nadzieja się tli. Staram się złapac dystans, aby potem nie rozpaczać. Idzie wiosna, ciepełko, czyli dobry czas na staranka, bedziemy działać dalej, trzymajcie się laseczki, powodzonka! Odpowiedz Link
gum-cia4u Re: no to teraz kwiecień-starania 21.04.08, 10:17 staranka w kwietniu wyniki w maju tyle czekania jeszcze, a to będzie już nasz 5 cykl starań... ten czas tak szybko leci, w sumie ostatnio tzn w tamtym miesiącu uświadomiłam sobie że żyję od owu do owu teraz w ogóle nie myślę nie chce właśnie wpaść w jakąś deprechę... wczoraj nawet napiłam się winka ( nie myśląc o rzekomej ciąży ), może się wybiorę do ogrodu botanicznego pooglądać kwitnące magnolie... to "dla ciała" a w czwartek - coś "dla ducha" jadę na mszę o uzdrowienie, może akurat tym razem mnie (nas) dotknie palec Boży wierzę i mam nadzieję, my się staramy a i tak wszystko w Jego rękach Pozdrawiam i 3mam za Was wszystkie kciuki. PS. i jeszcze coś, muszę się komuś wygadać bo sama się z tym dziwnie czuję, moja kuzynka urodziła w lutym dziecko, Fifi ma teraz 2 miesiące, mimo że mieszkamy parę metrów od siebie i bardzo się lubimy, nie chodzę do niej, nie umię patrzyć na tego maluszka... normalnie przykro mi się robi, jedni mogą mieć wszystko a inni...? Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 21.04.08, 10:35 > wczoraj nawet napiłam się winka ( nie myśląc o rzekomej ciąży ) Hi, hi A ja wczoraj wywaliłam do śmieci biustonosz od karmienia. Wywaliłam i już, ile można trzymać w szufladzie, myśląc, że się przyda! Won! > a w czwartek - coś "dla ducha" jadę na mszę o uzdrowienie, może > akurat tym razem mnie (nas) dotknie palec Boży wierzę i mam > nadzieję, my się staramy a i tak wszystko w Jego rękach Wierzącym do dobrze > PS. i jeszcze coś, muszę się komuś wygadać bo sama się z tym > dziwnie czuję, moja kuzynka urodziła w lutym dziecko, Fifi ma > teraz 2 miesiące, mimo że mieszkamy parę metrów od siebie i bardzo > się lubimy, nie chodzę do niej, nie umię patrzyć na tego > maluszka... normalnie przykro mi się robi, jedni mogą mieć > wszystko a inni...? To przykre Nie martw się do Ciebie też się słoneczko uśmiechnie Też dodam swojego PS-a, a co! A więc: PS O pierwsze dziecko sie starałam 5 m-cy i nie przyszło mi do głowy zapisywać sie na forum. O drugie dziecko starałam się 7 m-cy, gdy zawitałam na forum (jestem tu już rok). Czasem wydaje mi się, że niektórzy za wcześnie tu wchodzą, starają się 1 cykl albo 2 czy 3 i już panika, już nasiąkanie atmosferą strachu i rozpaczy. Dziewczyny może za wcześnie tu wchodzicie? Może to Wam szkodzi na wyluzowanie, stresuje? Bynajmniej nikogo nie wyganiam W żadnym razie nie chcę tu zostać sama Nie o to chodzi. Tylko o Wasze dobro. Żebyście nie wpadły w szkodliwą "lojalność" wobec innych staraczek i nie starały się w sobie doszukać defektów, żeby "pasować do grupy". Nawet nie wiecie ile tu "lojalnościowych" podświadomych tesktów padło przez ten rok, jak ja tu jestem... Caasem zgroza mnie ogarniała, typu "nawet się cieszę, że przyszła @, nie muszę Was opuszczać moje kochane" - to jeden z hardcorów z kolekcji mojej pamięci... To tak ku przestrodze. Odpowiedz Link
azazella Re: no to teraz kwiecień-starania 21.04.08, 19:19 Hej Martucha - eee, ja na przykład nie nasiąkam atmosferą strachu i rozpaczy, mam do tego wciąż jeszcze dość długą drogę ;-D Niemniej - dzisiaj niestety dostałam @. Ale widać tak miało być i może nie ma tego złego Szukam plusów tej sytuacji i kilka nawet znajduję. A więc starania w dłuugi weekend majowy Trzeba będzie się wyluzować porządnie. Pozdrawiam Was! Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 21.04.08, 20:16 A ja już się nakręcam. Jak wyliczyłam, @ (nie) powinna przyjść w sobotę, no - ewentualnie w piątek pierwsze plamki. Jeszcze tylko kilka dni... ...kilka dni i znów zawód Ech, wiary we mnie już nie ma żadnej. Postanowiłam nie mierzyć tempki i w ogole nic nie robić w przyszłym cyklu, obrazić się na całego. Ale nie wiem, czy mi się to uda, bo się przyzwyczaiłam do mierzenia. Może Mjulka przejmie pałeczkę? Mjulka, przejmiesz pałeczkę? Tto jest, ten, no, termometr? Odpowiedz Link
mjulka Re: no to teraz kwiecień-starania 21.04.08, 21:41 Właśnie dziś myślałam o Tobie Marta (a raczej o tym, czy już się zdążyłaś naręcić ) I proszę, długo na pierwsze sygnały czekać nie musiałam. Och, ten ostatni tydzień przed @ jest najgorszy... Pałeczki nie przejmę za żadne skarby, termometru nie używam nawet podczas choroby To co? Kciuki w ruch? Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 22.04.08, 07:51 Nakręciłam się leciutko wczoraj, jak tempka poszła nieco w górę, ale dzisiaj znów poszła w dół, więc emocje opadły wraz z nią. Nakręcona bardzo ale to bardzo byłam miesiąc temu, tak mi żal tamtej nadziei... Teraz nie czuję nic, co by miało wskazywać, że się udało. Zresztą dlaczego niby miało się udać, tak nagle? po 19 m-cach? Objawów żadnych nie mam, piersi milczą, PMS szaleje (kłótliwa jestem), brzuch jakby zaczyna małpowo boleć. Eee, do kitu. Chyba się obrażę na starania... Trzymaj Mjulka, trzymaj kciuki, tylko że się za dużo nie spodziewaj... A jak u Ciebie, na monit chodzisz? Odpowiedz Link
mjulka Re: no to teraz kwiecień-starania 22.04.08, 08:32 jej, czytam, co piszesz i się zastanawiam, czy aby ja tego nie pisałam. Identycznie się co miesiąc czuję, co miesiąc zastanawiam się; "a właściwie czemu miałoby się udać właśnie w tym cyklu", a potem zaraz sobie sama odpowiadam "a właściwie czemu nie w tym?:) Kciuki trzymam, informatyk stoi mi nad głową - pogubiłam myśli, dokończę później Buziaki Odpowiedz Link
mjulka Re: no to teraz kwiecień-starania 22.04.08, 09:58 Kciuki trzymam - to oczywiste Ja w tym cyklu z monitu rezygnuję - szkoda mi kasy (pisałam, że w Wawie ceny bandyckie). Poza tym wiem (mniej więcej)kiedy owu i czyż ta świadomość nie powinna mi wystarczyć? Zresztą zawsze przed monitem się boję, że w ogóle owu nie będzie - i ten strach jest prawie paniczny. Stąd, jeśli nie muszę, nie idę. Nie chcę nadziei stracić przedwcześnie Mam jeszcze kilka testów owu zakupionych na allegro jakiś czas temu, może nimi się wesprę... Też planuję obrazić się na starania Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 22.04.08, 10:25 > Poza tym wiem (mniej więcej)kiedy owu i czyż ta świadomość nie > powinna mi wystarczyć? Powinna, oczywiście, a właściwie nawet i ona jest niepotrzebna... Czy te wszystkie osoby, co zaliczają wpadki, coś wiedzą na ten temat? Założę się, że nie. Ja wiem teraz sporo nt. mechanizmu zachodzenia w ciążę, ale samego zachodzenia to nie przyspiesza. O, choćby takie coś, że są rzęski w jajowodzie, które przesuwają zapłodnione jajeczko do macicy i tydzień im to zajmuje, po co mi to wiedzieć... Obrażę się i odpuszczę od następnego 1dc... Tym bardziej że wszystko u mnie ok. Niech się dzieje co chce... Trzymajcie się Mjulka i inne staraczki Dabrowianka, ale masz wykres, a niech Cię! Termometr zgubiłaś? Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: no to teraz kwiecień-starania 22.04.08, 11:25 Hej hej! Powoli sie zbieram do mierzenia. Ale to jest zwiazane z regularnym wstawaniem rano. Co jest dla mnie cieżką sprawa Ale owulacja już tuż tuż, wiec termometr trzeba bedzie znaleść Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 22.04.08, 11:41 To jak już zaczniesz mierzyć, to w adresie swojego FF, który podajesz w stopce, wyrzuć to w w w, a wstaw tam h t t p : / / (oczywiście bez spacji), wtedy uzyskasz klikalny link. Odpowiedz Link
mjulka Marta 22.04.08, 13:28 Ale, nie obrazisz się na forum? Co? Na starania i ja kicham, ale zaglądać tu będę Odpowiedz Link
martucha90 Re: Marta 22.04.08, 14:14 Na forum to się nie obrażę, obiecuję To kichamy obie Mjulka! No! Trzy-cztery!... Aaaaaaaaaa psiik!!! A nie... czekaj, czekaj... nie kichajmy jeszcze, dopiero po niedzieli kichajmy, do niedzieli jeszcze się trochę starajmy - Ty czynnie (hi, hi), ja biernie, znaczy się termometrem... A potem! Kichamy bez litości! Odpowiedz Link
mjulka Re: Marta 22.04.08, 14:37 Aaaaa...psik! a tak serio, to czuję, ze mnie jakieś przeziębienie bierze...w pracy grzać przestali, a temperatura za oknem nie wyższa niż 10 stopni Cieszę się, że na forum nie kichasz Odpowiedz Link
chealsyka27 ... 22.04.08, 17:02 U nas starania trwaja, to juz/ dopiero 5 cykl... test ok 7 maja..ehhh pozdrowka Odpowiedz Link
bushko Re: ... 22.04.08, 18:06 Hejka, kochane Babeczki, Dawno mnie tu nie było.... mam jakąs depresję, mam dosyć starań i tego ciągłego nakręcania się;-( Tempki jakies beznadziejne... w czwartek miałam monit i pęcherzyk 25mm, biorę duphaston od czwartku... nie wiem, że jak znowu przyjdzie @, to załamka totalna... ale i tak nie chcę sie nakręcać... mam dosyć tych rozczarowań... co miesiąc... Trzymam za Was kciuki, Bushko. Odpowiedz Link
martucha90 Re: ... 22.04.08, 22:28 Chciałabym Cię pocieszyć, ale nie wiem jak... Może tak: 25 mm to dużo, porządny pęcherz Dla mnie pociechą jest myśl: zawsze można spróbować metod nienaturalnych, inseminacja nie jest ani droga, ani specjalnie "dziwna". Oooo, tak wmymyśliłam, chyba niezbyt lotnie Pozdrawiam i uszy do góry PS Czemu mu się dziś cały dzień wydaje, że jest piątek?! Odpowiedz Link
mjulka Re: no to teraz kwiecień-starania 23.04.08, 08:40 Marta, żeby nie ten spadek, to by było cudnie, ale taki spadek to można by rzec się nie liczy Bushko, ja też przychylam się do opcji rozważenia inseminacji (w swoim przypadku również). No ileż można do cholery czekać? Aha, dziś o mały włos nie spowodowałam wypadku... Moja droga do pracy wiedzie ciutkę przez las, ciutkę przez pola i przez wiejskie sielskie domostwa. I tak sobie pomyślałam, ze to z pewnością doskonały teren dla przylatujących tłumnie boćków. Postanowiłam zatem wyszukać jakiegoś pitaszka. I znalazłam gniazdo zaraz po tym, jak postanowiłam go szukać. W gnieździe jeden bociek. Będę mu co dzień kibicować, by druga połówka pojawiła się jak najprędzej. Tak się rozglądałam, ze na drogę nie patrzyłam wcale, ale jeszcze sarenkę na polance udało mi się dostrzec. Także dzień uważam, rozpoczęłam miło i optymistycznie Miłego dzionka Wam też dziewczynki życzę Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 23.04.08, 09:03 Mjulka, w jakich pięknych okolicach Ty mieszkasz! Super... A ja myślałam, że wśród spalin Warszawy się obracasz, a tu proszę, jakie miłe zaskoczenie. Mój wykresik b. podobny do poprzedniego. Wtedy też szło cały czas nad linią, zygzakiem bo zygzakiem, ale nad linią. I nagle bach, w dół. Ten się zapowiada podobnie. Zastanawiam się, czy to coś znaczy, że mnie cały czas boli lewy jajnik, owulację miałam tak bolesną, że nie mogłam usiedzieć. Od tego czasu boli, nie jakoś bardzo, ale czuję ten jajnik cały czas. Na NPR-ze mi jedna forumka napisała, że to może być torbiel z niepękniętego pęcherzyka, ale jak jej napisałam, że pęcherzyk pękł (byłam na monicie), to innych pomysłów nie miała. Może Wy macie? Oczywiście mile widziane propozycje typu, że to ciąża ) Żartuję. Nadzieja się tli jednak trochę, choć wiary brak. Miłego dnia wszystkim starającym Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 23.04.08, 11:18 Hej, dzięki za ciepłe słowo... ja juz nie zamierzam bronić się przed inseminacją.... a co tam... w końcu to jeszcze nie ivf.... Staram się nie nakręcac w tym cyklu, ale to jakby mimowolne... bo albo nadzieja, że się udało albo dół...;-( Miłego dnia wszystkim życzę... Bushko. Odpowiedz Link
mjulka Re: no to teraz kwiecień-starania 23.04.08, 11:29 Marta, miałam ten sam problem...po owu zawsze bolał mnie jajnik. I myślałam, że pęcherzyk nie pęka. Stąd też moje schizy przed monitami. W ostatnim cyklu przezwyciężyłam strach i zrobiłam usg po owulacji, mimo że byłam pewna że duuu blada. Ku mojemu zaskoczeniu, jajeczko uwolnione i widoczne było ciałko żółte. Nie omieszkałam spytać ginki, skąd wobec tego ten ból w jajniku (bo ja, chytra bestia, juz skłonna byłam podejrzewać, że ona myli niepęknięty pęcherzyk z ciałkiem żółtym). Odpowiedź jest prosta - ciałko żółte może osiągać rozmiary nawet do kilkunastu mm - czyli jak dojrzewający pęcherzyk i to właśnie może powodować lekki ucisk i ból...I niestety wielkość ciałka żółtego nie świadczy o ciąży: Pracuję pod Warszawą, także do pracy przez łąki, przez pola...i kiedy będzie ze mną pędzić fasola? Bushko, kiedy testowanie? Czy Ty nie testujesz? Odpowiedz Link
gum-cia4u Re: no to teraz kwiecień-starania 23.04.08, 11:50 > Pracuję pod Warszawą, także do pracy przez łąki, przez pola...i kiedy będzie ze > mną pędzić fasola? mjulka a się uśmiałam z tej rymowanki hi hi hi widzę że humor dopisuje a to dobrze Pozdrawiam Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 23.04.08, 12:21 Ja też się uśmiałam Bushko, który masz dzień cyklu, ile jeszcze do finału? Odpowiedz Link
mjulka Re: no to teraz kwiecień-starania 23.04.08, 13:51 miło mi zatem, że udało mi się Was rozbawić niecio oby nas humor nie opuszczał nigdy Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 23.04.08, 15:20 Fajna rymowanka mam nadzieję, że spełni się szybko... jeszcze tej wiosny)) Tylko Ty może z fasolą to już nie pędź.... zwolnij nieco )) U mnie 21dc.... a cykle są 27-29dni.... powinnam testować w czasie długiego weekendu, ale z uporem maniaka nie nakręcam się i staram nie wpadać w doła jednocześnie.... więc jeśli @ nie przyjdzie to najwcześniej testuję 3.05..... a najlepiej 5.05.... Lutealną mam ok 14dni, 17.04 był pęcherzyk pękający 25mm... więc teoretycznie 3.05 powinno coś wyjść.... pytanie co? @ z gaci czy 2 kreski... wolę to drugie Która następna wymyśli rymowankę??? Bushko. Odpowiedz Link
chealsyka27 Re: no to teraz kwiecień-starania 23.04.08, 20:09 Busho ale wyzwanie ale nic mi nie przychodzi do glowy daje tylko znac ze **** starania w toku by fasola zakielkowala jeszcze w tym roku)**** oo nawet sie zrymowalo )) Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 23.04.08, 20:25 Brawo Chealsyka! )) M powiedział mi dzisiaj, że czytał ciekawy artykuł o planowaniu płci dziecka. Otóż płeć dziecka zależy od diety matki, jeśli je dużo różnych kasz, to będzie chłopiec, a jeśli łagodne potrawy, lekkostawne to dziewczynka... Hm, zawsze sądziłam, że kasza jest lekkostrawna.... Bushko. Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 23.04.08, 20:43 Ja się rymować nie podejmuję Buschko, ja tydzień przed Tobą mam finał cyklu, a Mjulka tydzień po Tobie, grzejemy Cię po obu stronach Ciekawe która rozpocznie szczęśliwą serię dwóch kresek... Mnie jajnik boli już nie na żarty, oby to była ciąża, a nie coś złego... Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 23.04.08, 20:49 No to wydaje się, że Ty powinnaś pierwsza ujrzeć te 2 kreski, bo już.... kiedy testujesz??? A z tym grzaniem to fajnie wymyśliłaś... ja już tak się nakręciłam, że pierwsze zachciewajki mam czego to psyche nie potrafi... Bushko. Odpowiedz Link
mjulka Re: no to teraz kwiecień-starania 23.04.08, 22:38 nie wiem na jakim etepie cyklu reszta dziewczyn z wątku, ale wychodzi na to, że to własnie Ty Marta zapoczątkujesz sezon dwukreskowy. A potem się posypią. Dobrze gadam? Do mojego samotnego boćka dołączyła połówka. Może i była rano...tylko w gnieździe nieobecna Teraz kibicować będę ich jajeczkom I swoim też. NIe wytrzymałam i trzasnęłam testa owu (tego z archaicznych zapasów) i pojawiła się blada kreska. Syndrom zblizającej się owu. Starania rozpoczniemy w piątek po północy, bo wtedy M wróci z delegacji. I cieszy mnie to, bo nie będzie nas korcić wcześniejsze sexowanie i unikniemy falstartu Jutro ja w delegacji Czeka mnie wycieczka do Poznania Wrócę baaardzo późno, więc do Was nie zajrzę Wobec czego życze Wam już dziś miłego dnia Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 24.04.08, 07:58 Hello Lejdis Babies To udanej wycieczki do Poznania Mjulka.... tylko uważaj na drodze a nie rozglądaj sie za boćkami... chyba, że to nie Ty prowadzisz...)) Jak wrócisz, i Twój M się pojawi to razem odwiedźcie bociany...)) A i jeszcze proszę pozdrów te boćki ode mnie... może od nas wszystkich szepnij im co nie nieco do ucha.... )) Niech sie spieszą do Marty 2 kreski dostarczyć... bo to będzie priorytet..)) U mnie 22dc... za tydzień będzie ciężko... oj będzie... Miłego dnia życzę.... Bushko. Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 24.04.08, 08:14 Chyba nie zapoczątkuję sezonu, niestety, tempka bardzo niska, tylko 36,86 dzisiaj, tak nisko jeszcze nie było, choć wciąż nad linią podstawową. Jutro pewnie się jeszcze utrzyma nad linią i w sobotę zaliczy mocny spadek. Tak przewiduję I wtedy odstawiam termometr, 4 miesiące mierzyłam, już wszystko wiem, tylko ta wiedza nic nie daje. Dalej idziemy na żywioł, a we wrzesniu inseminacja. Tak więc, Ty bushko bądź pierwsza! Niech się Tobie uda! Miłego dnia życzę wszystkim tym podróżującym i tym zostającym na miejscu Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 24.04.08, 15:09 Martucha dzięki wielkie.... bardzo bym chciała, żeby wreszcie sie udało... przykro mi, że u Ciebie klapa ale może żywioł coś pomoże...)) bardzo Ci tego życzę... Bushko. Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 24.04.08, 15:40 Przeczytałam sobie jeszcze raz nasze ostatnie pogaduchy i doszłam do wnisku, że to co napisała Mjulka było tak genialne , że warto uwiecznić w sygnaturce Mjulka jesteś cudna! Duża buźka wszystkim i powodzenia! Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 24.04.08, 19:42 Mjulka jak wrócisz odezwij się.... Bushko. Odpowiedz Link
mjulka wróciłam:(:( 24.04.08, 22:31 I jestem zdołowana, bo chyba owulowałam....na tylnym siedzeniu Mondeo na wysokości Milanówka No po prostu się zastrzelić tylko, to 11/12 dc - nie wiem jak liczyć, bo @ przylazła w niedzielę 13.04 wieczorem. No za wcześnie i ten cholerny test owu mnie zmylił - krecha była, ale słaba... O godzinie 9.30 poczułam taki ból w jajniku, że musiało to byc pękanie pęcherzyka, trwał dobrą godzinę, a potem cisza... I oczywiście na spotkaniu w Poznaniu nie byłam w stanie się skupić i chciałam jak najprędzej wracać do domu, a tu jak na złość wszystko się przedłużało. w drodze powrotnej mój szef zgłodniał...no myślałam, że szału dostanę...łzy aż mi w oczach zżalu i złości stawały, gdy delektował się swoim schaboszczakiem. Ten jego obiad końca nie miał... Ledwo M powstrzymałam przed wyjazdem do Krakowa. Szczęśliwie poczekał aż wrócę, bzyknął i właśnie w trasę pognał...No tak się dziecka konstruować nie da. Chyba musimy rzucić robotę Boćki widziałam ze 2 w locie i ze 2 gnieździe, ale widać 4 bociany ciąży nie czynią Pozdrowione zostały, słówko o Was dziewczyny szepnęłam Marta, ale pojechałam z tym spadkiem Chyba nie myślałam, co piszę. Albo przejęłam zwyczaje mojego kolegi z pracy, który raportując działania swojego działu kiedyś orzekł: "jesteśmy na bieżąco,... za wyjątkiem tych kilku opźnień" Bushko, co Ty mi tu gadasz, że będzie ciężko. Ciężko to będzie za 8 miesięcy, gdy z wielkim brzuchem się na porodówkę wtoczysz Dziewczyny, lecę spać, bo wrażenia i tempo dnia dzisiejszego wykończyły mnie maxymalnie Dobranoc Odpowiedz Link
bushko Re: wróciłam:(:( 24.04.08, 23:00 Mjulka, dobrze, że jesteś. Głowa do góry. Bzyknęliście się i dobrze. Boleć może przed owu w czasie i po. Nie mierzysz tempki, monitu nie robiłaś i co Ty tutaj wymyślasz? Toć to jajnik jeden wie czy była juz owu, czy nie)) Wg mnie to masz spore szanse na syna I nie wymyślaj, że bzyknęliście za późno.... Spokojnie, kobieto, wyśpij się i nie martw. Boćki w locie widziałaś to najważniejsze... No już, usmiech na twarz.... Głowa do góry....))) Bushko. Odpowiedz Link
martucha90 Hej!!! 25.04.08, 08:29 Mjulka, to u Ciebie identyczna sytuacja jak u mnie! U mnie był wielki ból, a bzyknięcie kilkanaście godzin później, a u Ciebie też wielki i ból i dopiero potem bzyknięcie, ale chyba nie aż kilkanaście, co? Tylko kilka? To masz szanse! Szczerze mówiąc, to i ja chyba jeszcze mam... hi hi Wiecie, że moja tempka poszła w górę i była dziś najwyższa w całym cyklu? Wczoraj tylko 36,86, a dziś 37,08, różnica 0,22! Albo to będzie TO, albo mój organizm uznał, że jak spadać z konia, to z wysokiego! Pozdrawiam optymistycznie-mega-nakręcająco! Odpowiedz Link
mjulka Re: Hej!!! 25.04.08, 13:28 Hej, hej...dziś humor troszkie lepszy. Marta, gratuluję pięknego skoku tempki, też bym miała nadzieję na Twoim miejscu. I powiem Ci, że gdyby Tobie sie poszczęściło z bzykiem po owu, to i we mnie nadzieja by wstapiła. A tymczasem, wiem że nic w tym cyklu nie wyjdzie. I wiecie co, dobrze mi z tym, bo przynajmniej nie mam powodów, żeby się nakręcać Chociaż z drugiej strony...wczoraj po powrocie strzeliłam kolejnego testa owu - kreska testowa ciemniejsza niż dnia poprzedniego, ale do kontrolnej jej jeszcze daleko...dzis z rana nawet termometr użyłam. Tempka 36,6. Oczywiście wiem, ze ten pomiar ma się nijak do niczego, bo mogę go jedynie odnieść do do wyników ze strzepków mojego mierzenia w ubiegłych cyklach. No ale pamiętam, że 36,6 to mój standard i ze po owu mi rosło. Nawet zmierzę jutro, a tak dla porównania Bushko, dzięki za słowa otuchy i opiernicz mały do pionu stawiający Jak samopoczucie w ten piękny słoneczny dzionek? Odpowiedz Link
mjulka Re: Hej!!! 25.04.08, 13:30 Marta, to u Ciebie jutro sądny dzień, tak? Ależ ładnie ten Twój wykresik się prezentuje:, a ten spadek z przedwczoraj w ogóle nie rzutuje na urokliwość Odpowiedz Link
mjulka zapomniałam 25.04.08, 13:34 jeszcze dodać, ze mnie jajnik cały czas pobolewa, nie tak mocno jak wczoraj rano, ale tak, że nie mogę o nim zapomnieć. Może jeszcze owu nie było?, a moze to już ciałko żółte daje o sobie znać, a może nie pękł pęcherzyk...jejku jest tyle opcji... I bądź tu człowieku mądry, a ja myślałam, ze znam już swój organizm na wylot Odpowiedz Link
chealsyka27 Re: Hej!!! 28.04.08, 11:00 "że jak spadać z konia, to z wysokiego" no sie usmialam z rana, dzieki))) ale spadku nie zycze, jedynie porzadny wyskok ! Odpowiedz Link
chealsyka27 Re: Hej!! 28.04.08, 11:07 ...."że jak spadać z konia, to z wysokiego" no sie usmialam z rana, dzieki))) ale spadku nie zycze, jedynie porzadny wyskok ! Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 25.04.08, 14:27 > dzis z rana nawet termometr użyłam. Tempka 36,6. Oczywiście > wiem, ze ten pomiar ma się nijak do niczego, bo mogę go jedynie > odnieść do do wyników ze strzepków mojego mierzenia w ubiegłych > cyklach. No ale pamiętam, że 36,6 to mój standard i ze po owu mi > rosło. Nawet zmierzę jutro, a tak dla porównania Mierz, mierz kochana, będziemy się za dwa tygodnie nakręcać 36,6 to pewnie przed skokiem. Może sobie FF założysz? > Marta, to u Ciebie jutro sądny dzień, tak? Tak!!! Ale test dopiero w poniedziałek, o ile będą powody, by robić... > Ależ ładnie ten Twój wykresik się prezentuje:, a ten spadek > z przedwczoraj w ogóle nie rzutuje na urokliwość Tak, tak, wiem, "cudnie gdyby nie spadek" ))))))) > zapomniałam jeszcze dodać, ze mnie jajnik cały czas pobolewa, > nie tak mocno jak wczoraj rano, ale tak, że nie mogę o nim > zapomnieć. Może jeszcze owu nie było?, a moze to już ciałko > żółte daje o sobie znać, a może nie pękł pęcherzyk...jejku jest > tyle opcji... Mnie bolał całe dwa tygodnie i szczerze mówiąc wiązałam z tym duże nadzieje, bo było "inaczej" niż zwykle, zwykle nie bolał. A monit i hormony pokazały, że wszystko ok, u Ciebie też na pewno ok, nie martw się... Bushko, Dabrowianka, gumcia4you i inne dziewczyny - jak się macie w ten cudny piątek? Odpowiedz Link
mjulka Re: no to teraz kwiecień-starania 25.04.08, 15:28 hi hi coś czuję, że ten poniedziałek to szczęśliwy będzie a ja FF, to mam, a jak! Tylko pustakami świeci. Jutro zmierzę Właśnie dziewczyny, co u reszty? Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 25.04.08, 18:06 Cześć Dziewczyny w ten piękny...hm już nie poranek)) Tak właśnie jeszcze Mjulka wieczorem o Tobie myślałam, żebys zaczęła mierzyc tempkę od dzisiaj. Jak będzie wysoka i się utrzyma to wiadomo. Wiem, że u róznych kobiet ta wysokość tempki w fazie lutealnej jest różna, ale przy odrobinie szczęścia i tak wyłapiemy skok, albo po prostu brak skoku. Poza tym mogłabyś zrobić usg, i to myślałam dzisiaj, no ale cóż... byłam juz w łóżku, komp wyłączony i dopiero teraz moje genialne pomysły wychodzą na jaw.... Uśmiejecie się jaki ja numer dzisiaj wywinęłam.... Poszłam zrobić badania, ginka chciała hormony tarczycy, no to ja sprytnie, żeby 2 razy nie kłuć odczekałam i tydzień po owul jeszcze prog zrobiłam. No ale, żeby było fajnie to coś mi się telepało, że jakiś tam stosunek LH do czegoś tam powinienie być ok 1. No więc przekonana, że to ma być LH i TSH zrobiłam. No i oczywiście patrzę a wyniki do d.... To chyba powinno byc LH do FSH.... A oto moje wyniki na 23dc: Prog 22,5ng/ml LH 10,3 mlU/ml TSH 3- generacja 1,496uIU/m FT4 1,03ng/dl Wg podanych na wyniku norm jest ok.... ale jak pomyślę jaka ze mnie p........ oła to nie wiem czy mam się śmiac czy płakać...)) Martucha, chyba tak łatwo od pieluch nie uciekniesz...)) Mjulka załatwiła z bocianami i tempka od razu do góry. Prawdę mówiąc myślałam, że jak tempka spadła to już będzie z pieca na łeb... a tu masz.... no no no kiedy testujesz kobieto....? cobym jeszcze mogła się upić zanim sama się nakręcę)))) Bushko. Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 25.04.08, 20:06 He, he, ja też mylę tsh z fsh Testuję w poniedzialek, jak @ nie przyjdzie. Ale pewnie przyjdzie, pechowiec jestem od 1,5 roku, to czemu by teraz... itd., znacie tę śpiewkę. Brzuch mnie boli, niestety. No i co to ja jeszcze chiałam... aha, aby do rana... Całuski moje kochane forumowe koleżanki ;-* Odpowiedz Link
mjulka Re: no to teraz kwiecień-starania 25.04.08, 20:52 czołem Bushko, aleś sobie narobiła z tymi hormonami. Myślałam o usg, ale z drugiej strony po co? Dziś będzie bzyk, więc jeśli o owu nie było wczoraj, to jest szansa. Natomiast, jeśli była, to usg i tak mi nie powie o której godzinie dokładnie i czy z wczorajszym bzykiem zmieściliśmy się w czasie, czy też nie. Tempka też mi niewiele powie..., ale zmierzę dla zasady i Twojego spokojnego sumienia Powiem Wam jednak, że na 99,9% jestem pewna, że jednak wykluło mi się to jajo wczoraj z rana... Nic, za miesiąc też w końcu będzie szansa i tego trzymać się zamierzam . I przyda mi się ten jeden cykl na luzie, bez nakręcania. I już muszę sobie wyliczyć pi razy drzwi kolejną owu, byśmy się nie dali wkręcić w żadną delegację w maju Marta, ja jestem dobrej myśli...i mam czutkę, że będzie dobrze Trzymajta się panienki Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 25.04.08, 21:20 Oj, Mjulka Mjulka, jak jesteś dobrej myśli co do mnie, to co do siebie też powinnaś U nas bzyk był 15 godzin po pęknięciu, 15 godzin! A u Ciebie ile? no policz tak z ręką na sercu - tylko kilka, co? A to jajko trochę żyje, różnie mówią, 6, 12, nawet 24 godziny! U mnie na razie cisza, staram się nie nakręcać, jutro będzie, co ma być... A co tam u Dabrowianki? Nie odzywa się cóś ostatnio, hej, hej, dziewczyno z Pomorza, jesteś? W Orłowie byłaś? Odpowiedz Link
mjulka Re: no to teraz kwiecień-starania 25.04.08, 22:15 Marta, z ręka na sercu to jakieś 12 godzin po ustaniu bólu...Różnica między nami polega na tym, że Wy zaliczliście jeszcze bzyk przed owu. Wiem, że trochę może za wcześnie, ale jednak w dopuszczalnej granicy.(pamiętam Twoje rumieńce, hihi). Choćby ta granica była mocno naciągana. U nas ostatni bzyk był w niedzielę rano - czyli duuuużo za wcześnie. Nic się nie da naciągnąć jejku, przez Ciebie nie będę mogła spać dziś w nocy...Ależ czekam z Toba na efekty. Nie mniej niż własne Odpowiedz Link
mjulka Re: no to teraz kwiecień-starania 25.04.08, 22:39 Bushko prosiła, żeby Ci Martusia przekazać, że też czeka niecierpliwie na Twój wynik Pisała posta bidulka, ale gdzies go wcięło, a potem straciła łączność Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 26.04.08, 07:02 Cześć w ten piękny dzionek... Mjulka dzięki za przekazanie info)) Martucha, ledwo się obudziłam, zmierzyłam tempkę i myślę o Tobie)) Jaka dzisiaj tempka, bo na wykresie nie widać... może jeszcze nie zmierzyłaś... W każdym razie trzymam kciuki bardzo mocno;-D Miłego dnia życzę wszystkim, Bushko. Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 26.04.08, 12:15 Kochane jesteście, że tak ze mną przeżywacie. U mnie jest tak pół na pół - nadzieja jeszcze nie padła, ale różowo też nie jest. Nie spałam zbyt dobrze, budziłam się co godzinę. Obudziłam się o 5, a zawsze mierzę o 5:45, starałam się znów przysnąć, ale się nie dało. W końcu zmierzyłam - 36,83. Mało, dużo mniej niż dzień wczesniej, ale... jednak wciąż nad linią wyznaczoną przez FF. Potem przysnęłam i obudziłam się o 6 i zmierzyłam zaraz po obudzeniu i wyszło 36,92. Pocałowałam termometr O tak to było... A dziś chodzę co jakiś czas do kibelka sprawdzać, ale nie ma żadnych oznak @. Tylko lewy jajnik b. mnie boli, tak jak od dwóch tygodni, tylko dziś jakby bardziej. Pozdrawiam Was mocno Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 26.04.08, 13:29 Marta, a zawsze lutealna masz taką długą? Bo u mnie to raczej 13-14 dni a 16 to jak źle wyznaczę owul.... W poprzednim cyklu sama poprawiałaś wykres, dlaczego? Miałaś stwierdzoną owu monitem? Mjulka dla Ciebie bojowe zadanie....choc pewnie Ty zajęta eMem...)) i fiku miku w głowie... ale jak znajdziesz chwilę czasu to odwiedź te bociany... pogoń je trochę z gniazda, by do Marty adresu nie zgubiły Trzymam kciuki dalej... Marta a Ty dopiero w poniedziałek testujesz? Bushko. Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 26.04.08, 13:31 Teraz zauważyłam, że ff wyznaczył Ci na dzisiaj datę testu.... mnie sie nigdy nie udało doczekać do tego terminu... dlaczego więc dopiero w poniedziałek chcesz testa walnąć? Bushko. Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 26.04.08, 15:00 Jeśli chodzi o lutealną, to takiej długiej jeszcze nie miałam, tak mi się wydaje... Dziś 15 dpo, chyba najwięcej było 14 jak do tej pory. W zeszłym m-cu miałam monit, i w tym też, poprawiłam wykres tak, jak wyszło z monitu. Dlaczego dopiero w poniedziałek?... Bo się boję zobaczyć jedną kreskę... Lubię ten stan nadziei Na moją niekorzyść przemawia ból brzucha, piersi miękkie jak flaki i w ogóle niebolesne, no i dziwny śluz, taki jakby szarobury. Ech, dziewczyny o niczym innym prawie dziś nie myślę... Cud, jak uda mi się na kwadrans zapomnieć... Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 26.04.08, 15:25 Marta Słońce, ja też nakręcona jestem strasznie... już mam wszystkie objawy... wczoraj jakoby 6-7 dni po nie mogłam sobie miejsca znaleźć... brzuch mnie coś pobolewał, nie można tego nazwać bólem, ale ewidentny dyskomfort.... słabo mi sie robi, zawroty głowy się pojawiają.... zachciewajki pokarmowe... ciągle rzodkiewkę bym jadła... choć wiadomo, że na takie objawy to chyba za wcześnie)) A że słabo się robi to chyba nie dziwota, staram się schudnąć i czasem nie zjem... a na taką pogodę to i tak jeść nie mogę... a potem słabo się robi...)) Ja też mam już uczulenie na 1 kreskę... znam ten ból... ale wolisz @ dostać czy 1 kreskę zobaczyć... bo ja prawdę mówiąc to chyba co miesiąc zaklinam tę wrednotę, żeby nie przyszła i ona jak na złość przychodzi... Bushko. Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 26.04.08, 15:33 Tak?... 6-7dpo miałaś takie objawy, Bushko? No, nie chcę Cię nakręcać , ale może to była implantacja? Och, jakbym Ci życzyła! W końcu ile można czekać... Czy wolę @ czy 1 kreskę? No, @ jednak. Jak robię testa i potem widzę jedną kreskę, to się czuję taka oszukana i taka naciągnięta, że wydałam pieniądze na test "na darmo". Już od wielu m-cy nie robiłam testu, a kiedyś to ho ho, zaczynałam w 21dc testować , bez sensu, ale takie miałam hobby Och Bushko, jaka Ty jesteś kochana to wysyłanie Mjulki na bociany dla mnie... miodzio Będę się odwdzięczać za tydzień Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 26.04.08, 15:49 Widzisz Marta ja mam takie marzenie... żeby nam trzem się udało TERAZ w tym cyklu w którym każda aktualnie jest... Ty zaczynasz, później ja, a trzecia Mjulka.... w równych tygodniowych odstępach...)) Mogłybyśmy świętować sześciopak)) Testujesz w poniedziałek....hm ja dokładnie tydzień po Tobie, bo też w poniedziałek Twój + dodałby mi skrzydeła Mjulka chyba tydzień po mnie)) Miesiąc temu ja miałam spadek implantacyjny i plamienie implantacyjne też.... i d.... to plamienie po 6 dniach sprowadziło @... teraz nie mam plamienia, ale biorę dupka zamiast luteiny... dziś ostatnia tabletka, więc plamienie 'implantacyjne' może być już jutro Choć tempka cały czas delikatnie pnie się do góry... później przyślę wykres/ tempki.... Bushko. P.S. Miałam ochotę na risotto, zrobiłam, zjadłam a teraz mi niedobrze... jak się nie nakręcać...? Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 26.04.08, 16:01 > Widzisz Marta ja mam takie marzenie... żeby nam trzem się > udało TERAZ w tym cyklu w którym każda aktualnie jest... Ty > zaczynasz, później ja, a trzecia Mjulka.... Ja też mam takie marzenie!!! Pokaż wykres, pokaż koniecznie. Do sygnaturki sobie wpisz, będę Cię śledzić jak najbardziej interesujący serial Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 26.04.08, 17:01 Oj Marta kochana jesteś... )) Dziękuję. Bushko. Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 26.04.08, 17:57 Marta, wysłałam maila... żebyś miała co czytać i nie nakręcała się)) choć test powinien być formalnością Bushko. Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 26.04.08, 23:09 Odebrałam i poczytałam, odpisałam Ci tam też Zaczęłam się nakręcać... na Ciebie. Ale masz obiecujący cykl! Ale się będzie działo za tydzień! To zdecydowanie bardziej pasjonujące od wszystkich seriali razem wziętych Dobranoc! Odpowiedz Link
adomek Re: no to teraz kwiecień-starania 27.04.08, 01:42 Cześć dziewczyny, też zycze, Waszej trójce żeby sie udało. Ja dzis (a w zasadzie już wczoraj) robiłam test - 1 kreska Trzymam kciuki za Was. Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 27.04.08, 06:53 Dzięki Adomek... A u Ciebie który dzień cyklu? Może za wcześnie testowałaś...? Kidy powinna (nie)przyjść @? To wtedy zatestuj... Trzymam kciuki... Mjulka, czy hm zadanie wykonane? Wczoraj mi łącze padło;-( Tempkę zmierzyłaś? Zajęłaś się troskliwie eMem)) Marta jak dzisiaj tempka? I w ogóle co słychać? Mam nadzieję, że niespodziewanych gości nie było.... hm ??? Miłej niedzieli... Buhsko. Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 27.04.08, 07:13 Dzięki Marta)) bardziej pasjonujące niż najlepszy serial.... dobre.. chyba bardziej nakręcające niż najlepszy serial))) już sama na siebie jestem nakręcona.... wczoraj jeszcze piersi bolały, takie dziwne kłucie jakby... Nie często się to u mnie zdarza... jeśli juz to jedna, albo po prostu są jakby cięższe... Mjulka, odezwij się co słychać... zaczynam się martwić... jedno zdanie między figlami wystarczy... ;-D Marta, gdzie Twoja tempka? Musiałaś już zmierzyć... strasznie się denerwuję, proszę nie trzymaj nas w niepewności... musi się udać, no po prostu musi... A załącznik widziałaś...? Bushko. Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 27.04.08, 09:10 Załącznika nie widziałam, bo nie mam w domu worda, w pracy zajrzę. Tempka wysoko, oszustka jedna. Pojawiła się krew w śluzie, całkiem sporo, choć bielizny jeszcze nie plamię. A więc dzidzi niet. No trudno! Pozdrawiam i miłej niedzieli Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 27.04.08, 09:17 Och nie;-((((((((((( Marta, ja nie chcę tak... może powinnaś zrobić test i pobrać jakiś progesteron... Jak tempka w górze to może.... choć tempka może spaść i po @.... jak na bieliźnie jeszcze nie ma to może nic straconego... Niektóre kobiety w czasie ciąży plamią w terminie @... obyś Ty była jedną z nich.... Nadal trzymam kciuki i nie puszczę... nie nie nie. Tak bym chciała w końcu napisać yes yes yes... Bushko. Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 27.04.08, 09:24 Wiesz co Marta, patrzę na ten Twój wykres, patrzę i no po prostu nie wierzę, że nic z tego... Nie chcę Cię nakręcać, ale ja wciąż mam nadzieję, że Ci się udało... Muszę kończyć... Bushko. Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 27.04.08, 11:09 > Niektóre kobiety w czasie ciąży plamią w terminie @... obyś > Ty była jedną z nich.... He, he, spisałaś moje myśli słowo w słowo kochana jesteś Progesteron miałam w tym cyklu super hiper, norma była 1-20, a ja miałam 24. Ale dzięki za radę, zadzwonię jutro do mojego prywatnego gina i zapytam, czy coś mi przepisze na taką sytację, oczywiście o ile jutro tempka wciąż będzie nad linią, a ja nie popłynę. Zniosłam to całkiem nieźle. Kto by tam chciał rodzić 1 stycznia, to po pierwsze. Po drugie, zęby wypadałoby przed ciążą wyleczyć, a ja mam jedną dziurę że ho ho. Po trzecie... po czwarte... jak się tak powymyśla, to jest całkiem nieźle Żałuję tylko, że odtrąbiłam mężowi sukces po zobaczeniu tempki, ucieszył się bardzo... na całe 2 minuty, bo po chwili zawołałam z łazienki, że jednak nie. Szkoda że mu to nie zostało oszczędzone ;-( Trzymajcie się kochane! Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 27.04.08, 11:39 Marta, nadal trzymam kciuki... zrób jutro testa tak jak planowałaś.... chyba, że dziś popłyniesz i to bardzo... a jeśli tempka utrzyma się nad linią to zrób testa... no ja przy Tobie kobieto na zawał zejdę... śluz podbarwiony krwią, którego na bieliźnie nie widać to jest nic. Zawracanie głowy, jak nie przyjdzie porządna @ to ja z uporem maniaka będę dalej trzymać kciuki... i przyznam Ci się, że tak jak Ty pewnie co chwilę do łazienki latasz, ja co chwilę do neta zaglądam czy jakieś nowe wieści są...)) I wiesz co, nawet jak na teście będzie 1 krecha to i tak nie uwierzę... chyba że tempka spadnie a Ty popłyniesz, lub zrobisz betę i wyjdzie czarno na białym... Inaczej nie uwierzę, że białe jest białe a czarne jest czarne... Nie chcę kobieto Cię nakręcać, sama jestem nakręcona.... A patrzyłaś na wykresy w galerii ff z długą lutealną....? Głowa do góry kobieto... mam nadzieję, że przywrócisz mi wkrótce nadzieję... Bushko. Odpowiedz Link
chealsyka27 Re: no to teraz kwiecień-starania 27.04.08, 11:59 Oj tak prosimy o wiecej II kresek..! i wiecej nadzieji! Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 27.04.08, 12:09 Marta, najpierw to muszę Cię przeprosić... bo Ty chyba pogodziłaś się z wynikiem... sorry, ja jeszcze nie. Nie chcę Cię kobieto nakręcać niepotrzebnie, bo jednak to plamienie przemawia na niekorzyść... ale jednak... zajrzałam do galerii ff i tam znalazłam wykresy z długą lutealną... i ani jednego nie było, żeby nie był ciążowy.... Sama zobacz, wybierałam te w których też było plamienie... www.fertilityfriend.com/ChartGallery/84872.html?u=1 www.fertilityfriend.com/ChartGallery/84859.html?u=1 www.fertilityfriend.com/ChartGallery/84748.html?u=1 www.fertilityfriend.com/ChartGallery/84611.html?u=1 www.fertilityfriend.com/ChartGallery/84328.html?u=1 www.fertilityfriend.com/ChartGallery/84310.html?u=1 www.fertilityfriend.com/ChartGallery/84281.html?u=1 www.fertilityfriend.com/ChartGallery/83932.html?u=1 Mam nadzieję, że linki będą działać... Bushko. Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 27.04.08, 12:12 Na tym pierwszym wykresie to wydaje się, że była normalna @.... a przynajmniej krwawienie o średnim natężeniu.... tyle, że tempka nie spadła.... Bushko. Odpowiedz Link
rutulka Re: no to teraz kwiecień-starania 27.04.08, 19:41 Melduję dziewczyny , że u mnie dupa blada, @ przyszła, temki miałm wysokie, prawie uwierzyłam , że się udało. A komuś się udało? Ja to juz spadam na maj. Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 27.04.08, 21:07 To idziemy łeb w łeb, rutulka... Bushko, kochana z Ciebie kobieta, wierzyłaś za nas dwie... Popłynęłam tak, że wodospad Niagara to się może schować! Pozdrawiam, jutro zajrzę tu na dłużej Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 27.04.08, 21:28 To smutno mi Marta;-((((((((( Już miałam napisać, że brak wieści od Ciebie to dobra wiadomość... Dlaczego, dlaczego marzenia tak rzadko się spełniają...??? Dlaczego??? No dlaczego??? Nawet jeśli za tydzień ja ujrze 2 kreski to smutne one i tak będą... ;-((( Pewnie i tak dołączę do Ciebie za tydzień... juz sie odkręciłam... Pozdrawiam Martusia, Was dziewczyny też... może będziecie miały więcej szczęścia... Bushko. Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 27.04.08, 22:13 Nie, Bushko, nie nie! Twoje 2 kreski będą super, wspaniałe i w ogóle cudo. Nic smutnego, w żadnym razie! Protestuję Od jutra będziem się na nie nakręcać i oby się udało. Ja już jestem w nowym cyklu, a zgodnie z moją filozofią: nowy cykl - nowa nadzieja. Czyli coś pozytywnego. Bardzo jestem zmęczona, to była ciężka @, nawet zasłabłam nieco w pewnym momencie, cóż niagara i 3-godzinny spacer zrobiły swoje... Jeszcze raz dziękuję za towarzystwo w tych szczególnych chwilach Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 27.04.08, 22:34 Marta jesteś taka kochana )) aż sie poryczałam... normalnie nie jestem beksa... Ja też ostatnio mam koszmarnie bolesne @.... I też wyznaje zasadę, że 'nowy cykl - nowa nadzieja'... także mam nadzieję, że tym razem sie uda... Odpoczywaj i nabieraj sił kochana... Bushko. Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 27.04.08, 23:25 Płaczliwa jesteś?... No, nie chce Cię nakręcać, ale ja we wczesnej ciąży byłam bardzo płaczliwa... To Ty wypoczywaj Kto wie, co tam się będzie za tydzień działo! Odpowiedz Link
calineczka793 Re: no to teraz kwiecień-starania 29.04.08, 09:48 A ja sobie przycupnę tutaj na chwileczkę i potrzymam kciuki za...no w sumie za wszystkie starająco-nakręcające się ze szczególnym uwzględnieniem Pani Bushko......tylko nie nakręcaj się... Trzymam kciuki! D. Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 27.04.08, 23:36 Bushko napisała: > Marta, najpierw to muszę Cię przeprosić... bo Ty chyba pogodziłaś > się z wynikiem... sorry, ja jeszcze nie. Nie chcę Cię kobieto > nakręcać niepotrzebnie, bo jednak to plamienie przemawia na > niekorzyść... ale jednak... zajrzałam do galerii ff i tam > znalazłam wykresy z długą lutealną... i ani jednego nie było, > żeby nie był ciążowy.... Sama zobacz, wybierałam te w których też > było plamienie... > fertilityfriend.com/ChartGallery/84872.html?u=1 Bushko, no co Ty! Nie przepraszaj, nie ma za co. Twoje zaangażowanie jest ujmujące Zresztą... wypowiadasz tylko to, co i ja myślę, choć nie mówię na głos. Nie ukrywam, że i mnie ta dzisiejsza tempka 36,90 w połączeniu z @-niagarą zdumiewa, i że czekam z wielką ciekawością na to, co termometr pokaże jutro. Jeśli pokaże wysoko, to... to co?... Ten wykres, który tu podlinkowałaś, jest niesamowity. Dziękuję Pozdrawiam! Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 28.04.08, 08:16 Poszło w dół do 36,58, a więc wszystko jasne, po prostu miałam mniej typowy cykl. Pozdrawiam i miłego tygodnia wszystkim życzę Odpowiedz Link
mjulka Re: no to teraz kwiecień-starania 28.04.08, 09:58 Marta, strasznie, ale to strasznie mi przykro . Kibicowałam (mimo, że w milczeniu, bo czasu na pisanie nie miałam) Ci gorąco i byłam podobnie jak Bushko niemal pewna, że Wam się udało. No i Twój sukces byłby dobrą wróżbą dla mnie. Ale cieszy mnie fakt, że Ty pogodzona z losem jesteś i optymizm Cię nie opuszcza, to baaaardzo cenne. Teraz kolej na Bushko . A propos, Busho u mnie żadne tam figle migle, mam niezapowiedzianych gości. I to jakich! Po 12 latach z obczyzny powrócił mój ojciec, moja siostra po 3 i to nie sama, bo z narzeczonym i kotem. I wszyscy zaplanowali zakwaterować się w moim M4. Dodać do tego naszą trójkę i psa, niezły skład. Tak więc od soboty mam pełen dom ludzi, pełne ręce roboty, chodzę niedospana, bo gadamy do późnej nocy i dzięki Bogu, ze do pracy chodzę, bo chociaż tu mam 5 minut dla siebie i dla Was rzecz jasna. Wiecie,co fajnie się złożyło, ze my tak w tygodniowych odstępachi w związku z tym każda w innej fazie cyklu. Marta, Ty wejdziesz lada dzień w tą najprzyjemniejszą, my z Bushko trochę gorzej... P. S. Fajnie Was było poczytać, a wiara Busho w Marty ciążę, to cud świata Dobra biorę się za pracę Całuski!!! Odpowiedz Link
chealsyka27 Re: no to teraz kwiecień-starania 28.04.08, 11:09 ."że jak spadać z konia, to z wysokiego" no sie usmialam z rana, dzieki))) ale spadku nie zycze, jedynie porzadny wyskok ! Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 28.04.08, 15:58 Cześć Dziewczyny... A ja napiszę tak, mam tego wszystkiego dość. Nie nakręcam się już, obraziłam się na 2 kreski i mam to w czterech literach. Do tego stopnia, że już szykuję sie powoli na odwiedziny @... przydałby sie zapas podpasek I nawet już dzisiaj zaczęłam zakładać zamiast cieniutkiej wkładki... a co? 26dc to tuż tuż. Będzie co będzie, nie można spędzać całego życia na czekaniu... Tak więc, Marta długo sama nie będziesz, niebawem do Ciebie dołączę, najpóźniej w poniedziałek... Wtedy się upijemy i będzie wesoło)) Może Mjulka do nas dołączy... skoro z fiku miku nic nie wyszło to we trójkę będzie raźniej)) 'jak spadać z konia to wysokiego'... no jasne, tyle, że ja to nawet z osła nie spadnę)) I jest mi to głeboko obojętne. No miłego dnia.... tym które nie obraziły się na 2 kreski to życzę aby je wreszcie ujrzały)) Bushko. Odpowiedz Link
mjulka Re: no to teraz kwiecień-starania 28.04.08, 16:05 Bushko, Ty moje jabłuszko...co Ty opowiadasz? Czyś Ty Don Kichot? Jaki osioł? I czemu masz spadać? Wszystko będzie dobrze, ja Ci to mówię. Nie chcę Cię nadmiernie nakręcać, ale przecież szanse masz ogromne i powiem Ci w sekrecie, że mimo iż przelubię Was mocno, to wolałabym do grona zapitych bezkreskowców nie dołączać. Optuję raczej za tym, byście to Wy mnie lub my Ciebie goniły z pozytywnym testowaniem. To u Ciebie dziś już 26 dc? Matko jak ten czas zasuwa!!! No tak, ale i u mnie cykl w miejscu nie stoi... Martusia, mam nadzieję, zes się nie zdołowała dziś (poniewczasie zresztą) ta głupią starą małpą? Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 28.04.08, 16:53 Mjulka Ty rymujesz )) Byłam w ZOO, i jakoś tak osioł mi przyszedł do głowy.... Bocianów nie mogłam znaleźć... w końcu je znalazłam... całe stado)). Oczywiście nie życzę Ci, żebyś do nas bezkreskowców dołączyła)) Co do moich szans, to ja od miesięcy jak nie od lat szanse mam ogromne... I co? I d.... Niby dlaczego teraz miałoby się udać...? No cóż wiele kobiet w tym cyklu ujrzy 2 kreski, tak samo wiele nie ujrzy, wiele się ucieszy, wiele będzie rozpaczać... wiele pewnie usunie, część odda do adopcji, część wyrzuci na śmietnik... tylko dlaczego każdy nie może dostac tego czego chce...? Niestety takie właśnie jest życie... jeden ma zawsze z górki, a inny zawsze po górkę.... Bushko. Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 28.04.08, 20:18 chealsyka27 napisała: > no sie usmialam z rana, dzieki))) > ale spadku nie zycze, jedynie porzadny wyskok ! Ha, nie wiedziałam, że taki dowcip palnęłam Jakże mi miło Dziękuję za życzenie nie-spadku, przyda się już niedługo, bo za jakieś 4 tygodnie... bushko napisała: > A ja napiszę tak, mam tego wszystkiego dość. Nie nakręcam się już, > obraziłam się na 2 kreski i mam to w czterech literach. Do tego > stopnia, że już szykuję sie powoli na odwiedziny @... Bushko dziewuszko (a co! też sobie rymnę!), proszę mi tutaj się nie pogrążać w żadnej rozpaczy. Teraz jesteś naszym koniem wyścigowym, który pędzi do mety. Bardzo się napalam na Twoje 2 kreski. No zdawaj relację, wykresik podlinkuj bardzo pięknie proszę, podlinkuj swojego FF. Wiesz skąd skopiować link? mjulka napisała: > Martusia, mam nadzieję, zes się nie zdołowała dziś (poniewczasie > zresztą) ta głupią starą małpą? Never. Radosnam na wiosnę Ha, też umim rymować! A dlaczego miałam się zdołować? Przecież zajdę w _tym_ cyklu, nie mówiłam Wam jeszcze? No, poważnie, to już postanowione Odpowiedz Link
martucha90 Re: no to teraz kwiecień-starania 28.04.08, 20:28 Bushko, pewnie to wszystko wiesz, ale na wszelki wypadek Ci napiszę. W FF masz po lewej "Sharing", potem "Home Page Setup", i u góry masz rubrykę "Your Charting Home Page Web Address", a pod spodem linka. Jak się zalogujesz na forum, to wchodzisz w ustawienia (po prawej u góry) i wstawiasz skopiowanego linka do sygnaturki i gotowe, można śledzić ten interesujący serial Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: no to teraz kwiecień-starania 28.04.08, 20:58 Hej hej! Troche malo sie odzywam i pisze. Robie sobie przerwe w stresie starania sie. Chyba Martucha przemowila mi do rozsadku. Z tym że dziewczyny za szybko trafiaja nato forum. W sumie nie ma nic zlego w byciu na forum ale gorzej jest jak ktos sie tak bardzo nakreca i stresuje. Rodzinka kazala mi wyluzowac i dać się ponieść losowi. Także nie spędzam już 99% mojego czasu na rozmyslaniem czy zaszla, czy zajde, czy jajeczkuje, czy spadnie mi temp. Wyobrazacie sobie ze ja serio non stop o tym myślałam ? ) Chyba potrzebuje przerwy w tym wszytkim. Nie bede mierzyc codzienie temp. Za to wybiore sie na USG i porobie potrzebne badania. Chce żeby te starania byly faje. Ale bardzo bardzo trzymam za was kciuki dziewczyny. ps. ciekawe czy ten link dziala??? Dabrowianka Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: no to teraz kwiecień-starania 28.04.08, 21:01 no tak link jakis dziwny wyszedł obrazłam sie tez na FF. Minał mi okres wstepny i już teraz nie pokazuje mi dni płodnych, bezpłodnych, owulacji. Czy trzeba zapłacić zebo to sie pokazywało? Odpowiedz Link
bushko Re: no to teraz kwiecień-starania 28.04.08, 21:11 Martusia cierpliwośći Ja nie wpadam w doła, po prostu czuję się jakby zeszło ze mnie powietrze... jak przekłuty balonik... ale to nie boli... Może i mam szansę w tym cyklu, może się udało, a jak nie to co? Będzie nowy cykl i nowa nadzieja... )) Bushko. P.S. Wysłałam maila... Odpowiedz Link
rutulka Re: no to teraz kwiecień-starania 28.04.08, 21:50 Ja też trochę obraziłam się na dwie krechy, no ale co to mi da. Powalczę jeszczę o tą ciążę, ale szlak mnie trafia, ze tyle to trwa Staram się cieszyć z różnych małych rzecz, żeby nie zwariować, trzymcie się dziewczynki, może maj będzie błogosławieństwem dla nas. Odpowiedz Link
mjulka uwielbiam Wasze posty :D:D:D:D 29.04.08, 08:34 a przede mną boćki sie chowają, nawet te 2, których gniazdo mijam w drodze do pracy gdzieś wcięło:. Wybaczę im tylko, jeśli do Bushko z dobrą nowiną poleciały Dąbrowianka, link coś nie halo.... Dobrze, że starasz się wyluzować i starania sobie ogólnie uprzyjemnić. I my wiemy, że o TYM można myśleć na okrągło > rutulka napisała: > Staram się cieszyć z różnych małych rzecz, żeby nie zwariować, > trzymcie się dziewczynki, może maj będzie błogosławieństwem dla > nas. A może któraś założy już wątek majowy? Bushko? Czy to nie pora na Twoje testowanie jakoś zaraz, teraz? Czy serio mówiłaś, ze masz TO gdzieś?....nie wierzę...). Ja napalona na Twoje krechy nie mniej niż Marta. Miłego wtorku!!! *od kutra mam wolne !!! Hurrrrraaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
martucha90 Re: uwielbiam Wasze posty :D:D:D:D 29.04.08, 08:37 od szorowania kutra Idę zrobić majowy! Odpowiedz Link
calineczka793 a ja... 29.04.08, 09:49 A ja sobie przycupnę tutaj na chwileczkę i potrzymam kciuki za...no w sumie za wszystkie starająco-nakręcające się ze szczególnym uwzględnieniem Pani Bushko......tylko nie nakręcaj się... Trzymam kciuki! D. Ps. jeszcze raz to wkleiłam bo coś mi się poprzestawiało i chyba w gąszczu wcześniejszych postów mój zaginął Odpowiedz Link