Dodaj do ulubionych

Nowy cykl = nowy plan

03.06.08, 14:08
Czy Wy macie jakies plany na nowe cykle?
Bo u mnie wyglada to tak:
1) 3 pierwsze cykle starań po zabiegu to mialam podejscie lightowe,
bo dawalam sobie szanse w mysl zasady, ze do 3-ch razy sztukawink
2) 4 cs zbadalam prg i wybralam sie do ginka, u kt. ujrzalam 20 mm
pecherzyk. To dalo mi nadzieje, ze mam owu, ze moje pecherzyki
ladnie rosna i produkuja duuuzo prg. Koncowka cyklu mniej radosna -
wynik prl troche powyzej normy
3) 5 cs - dzis po pracy jade do ginka po recepte na ta podwyzszona
prl, a w poniedzialek (bo w piatek ginka nie ma) jade do szpitala na
HSG.
I choc obawiam sie i lekow na zbicie prl, i ew. skutkow ubocznych, i
ew.bolu przy HSG, ze o wyniku nie wspomne, czuje, ze robie wszystko
co w mojej mocy aby sobie pomoc.
Obserwuj wątek
    • keegan ja też mam plan :) 03.06.08, 14:17
      Jak tylko przyjdzie @ to robię badania na przeróżne hormony +
      prolaktyna z obciążeniem. Mam już w kieszeni wyniki na cukry
      (insulina + glukoza z obciążeniem) + hormony sprzed dwóch miesięcy +
      kilka usg z widocznymi torbielkami.
      13-06 wizyta z tym wszystkim u gin i liczę na to, że jeszcze w tym
      cyklu zdążę się czymś wspomóc smile
      • keegan Re: ja też mam plan :) 03.06.08, 14:19
        Zapomniałam napisać, że jakby wyszła mi podwyższona prolaktyna to
        też boję się tych leków na obniżenie bo strasznych rzeczy się o tym
        nasłuchałam i naczytałam.
    • mjulka Re: Nowy cykl = nowy plan 03.06.08, 14:18
      no to widzę, że mamy podobne podejście do planówsmile

      z tą drobną różnicą, że u mnie to już nie piąty, a jakiś 16 czy 17 cs i
      zmuszona zostałam wdrożyć plan mega-awaryjny...

      A historia moich planów wygląda tak:
      1 - 3 cs - lajcik - do trzec razy sztukasmile
      4 - 7 cs - badania , clostilbegyt, monitoring, hsg
      8 - 12 cs - wzmożona nadzieja, bo wszystkie wyniki książkowe
      13 -15 cs- nadziei brak
      16 -18 cs- nadziei dalej brak - czekam na wrześniowe ivf
      19 cs - zaplanowane ivf
      • po_trzydziestce1 Re: Nowy cykl = nowy plan 03.06.08, 14:47
        Zastanawiam się czy gdybym miala lat dwadziescia kilka to umialabym
        do sprawy spokojniej podejsc. Bo niewatpliwie wiek jest tym
        czynnikiem, ktory wymusza na mnie przyspieszenie tempasmile

        Wiem, ze mozna zamiast bromergonu brac in.leki, kt.maja takie samo
        dzialanie, mniejsze skutki uboczne i duzo wyzsza cene. Zapytam dzis
        o to ginka. Bo wole zaplacic wiecej i sie nie meczyc.
        I nie kumam tez tego, ze w zeszlym roku moje hormony byly w normie,
        a teraz juz nie sa. Czyli wypadaloby chodzic co m-c na badania by
        sprawdzac czy aby hormony nadal sa w normie czy tez cos im sie
        odwidzialo. Przeciez to jakis obled.

        A najzabawniejsze jest to, ze obiecalam sobie, ze do tych staran po
        zabiegu podejde spokojnie, na luzie, bez wariacji, bez liczenia,
        mierzenia i latania do gina. No i udalo sie, az przez 3 cyklesmile
    • justmaga Re: Nowy cykl = nowy plan 03.06.08, 14:58
      czasem mam ochote rozlozyc rece i powiedziec z,e mi sie nie chce..

      ale zaczelam 7 cs choc staran chyba w tym syklu ni ebedzie..
      w nastepnym moze mi sie uda zrobic hormony a miedzyczasie usg..
      zobaczymy co los pzryniesie.. ale optymizmu to juz mi raczej malo
      zostalo..
      • po_trzydziestce1 Re: Nowy cykl = nowy plan 03.06.08, 15:34
        Ja juz wiem, ze u mnie nie bedzie to tak po prostu. Przeszlam wiele
        w tamtym roku i w tym roku zapowiada sie ciag dalszy. Nie wiem czy
        uwierzycie, ale jeszcze 1,5 roku temu nie mialam pojecia o niczym -
        jak sie liczy cykl, o dniach plodnych, sluzie, hormonach, badaniach,
        zabiegach itd. Ja myslalam, ze wystarczy kochac sie z mezem bez
        zabezpieczenia i po jakichs 2 tyg. moj okres nie przyjdzie, ujrze II
        krechy, bede miala mdlosci i apetyt np. na sledzie w nutellismile I
        takie bylo moje naiwne myslenie o calej sprawie.
        • mjulka Re: Nowy cykl = nowy plan 03.06.08, 15:51
          nie jesteś/byłaś osamotniona w tej swojej naiwnoścismile

          ja niemal myślałam, że dzieci boćki przynosząbig_grin
          • biedronka1969 Re: Nowy cykl = nowy plan 03.06.08, 15:58
            A ja do tej pory jeszcze sie ucze i dowiaduje co i jak sad
            A planu narazie nie mam bo ginka kazala do wrzesnia sie starac a
            jesli do tego czasu nie zajde to wtedy zaczynamy monitoring itp...
            Najgorsze dla mnie jest to czekanie.
            • pirania81 Re: Nowy cykl = nowy plan 03.06.08, 16:03
              no to u mnie jest to samo, moja pani doktor powiedziala ze widzimy
              sie dopiero okolo pazdziernika, jakbym nie zaszla do tego czasu...
              pierwsze badania zostaly zrobione i jest ok wiec teraz pozostalo
              czekanie...
              • bushko Re: Nowy cykl = nowy plan 03.06.08, 17:34
                Ja też nie siedziałam bezczynnie w ciągu tych 6 lat małżeństwa...
                1. szczepienie przeciwko różyczce
                2. starania naturalne kilka miesięcy
                3. operacja męża (przerwa w staraniach, ale operacja pomogła)
                4. M do androloga, badanie nasienia etc....
                5. prochy u mnie (clo+metformax) przez kilka miesięcy
                6. bromergon, luteina/ duphaston na regulację cyklu
                7. clo + luteina, na zmianę z cyklami naturalnymi
                8. laparoskopia
                9. clo + luteina/ duphaston

                Czasem nie udało się trafić w owulację, czasem odwracaliśmy się tyłkami, czasem
                (ja jak brałam metformax) nie byłam w formie do figli.... co było bez sensu brać
                prochy, które zwalały mnie z nóg i nie było mowy o współżyciu regularnie...
                czasem M nie był w formie...
                Miałam kiedyś koleżankę w pracy, która po laparo też miała monit i udało się
                zajść przy monicie....

                Moja gin, jesli nie uda się do września chce mnie wysłać na IUI... ja na razie
                nie chcę.... choc myślę i o tym. IVF nie wchodzi w grę...
                • po_trzydziestce1 Re: Nowy cykl = moj nowy plan 03.06.08, 19:20
                  A ja dzis po pracy podjechalam do mojego gina po recepte na bromek w
                  zwiazku z ta podwyzszona prl. I ta wizyta choc trwala z 1,5 min., a
                  moze wlasnie dlatego, tak mnie zdolowala, ze juz wiem, ze zmieniam
                  lekarza. W poniedzialek jestem jeszcze umowiona z tym "swoim" na
                  HSG. Od dzis zaczynam brac bromek, choc jestem pelna obaw. Za 2 tyg.
                  mam zrobic kontrolne badanie prl.
                  A moj nowy plan = nowy lekarz. Czytalam opinie na "bialej liscie"
                  ginekologow i teraz musze sie na jednego zdecydowac. Z jednej strony
                  mysle dla odmiany o kobiecie, z drugiej strony jeden pan ginek ma
                  wiecej pozytywnych opinii. No i nie wiem do kogo udac sie, aby
                  opowiedziec mu/jej swoja historie;-(
                  • bushko Re: Nowy cykl = moj nowy plan 03.06.08, 19:27
                    A gdzie mieszkasz? O którym ginie mówisz??? I gdzie chcesz iść?
                    • po_trzydziestce1 Re: Nowy cykl = moj nowy plan 03.06.08, 19:31
                      mieszkam na poludniu Polski, ale gina szukam tylko w swoim miescie.
                      A najwiecej pozytywnych opinii ma trojka lekarzy z czego:
                      1) to ten, do ktorego chodze
                      2) to pani, kt.przyjmuje prywatnie na moim osiedlu
                      3) to pan, kt. ma najwiecej pozytywow i przyjmuje tam, gzdie pani z
                      punktu nr 2smile
                • viktoria1980 Re: Nowy cykl = nowy plan 03.06.08, 19:27
                  mój ulubiony temat - plan. ja normalnie mam już plany krótkoterminowe,
                  długoterminowe, miesięczne, roczne... coś mi to z historii przypomina smile
                  plan miesięczny - bromergon codziennie, pół tabletki rano i wieczorem, Duphaston
                  od 16 dnia na uregulowanie okresu i pozbycie się torbieli, temperatura, figle
                  migle no i zaśnięcie z pośladkami uniesionymi wyżej na poduszce smile jakaś
                  angielska nowość
                  ( *"mała" dygresja na temat bromergonu, który obniża prolaktynę:z bromkiem to
                  już jesteśmy przyjaciółmi, no ale pierwszy tydzień brania wspominam koszmarnie,
                  byłam właśnie na zasłużonym urlopie na nartach a większość czasu spędziłam w
                  toalecie, cały czas było mi niedobrze, no ale po tygodniu - objawy znikły i jest
                  naprawdę ok. Droższa wersja Bromergonu kosztuje 90 zł,za każdym razem namawiają
                  mnie na nią w aptece, tylko ja już nic nie rozumiem bo skład jest prawie
                  identyczny tych leków)
                  plan roczny: do sierpnia włącznie obowiązuje plan miesięczny jeśli nie zaskoczy
                  to powrót do Polski i
                  - pozbycie się torbieli jak nie znikły (antyki przez 3 miesiące albo laparoskopia)
                  - HSG - już mi się po nocach śni i już szukam wersji z uspaniem
                  - jak nie będzie owulacji to stymulacja, jak się nie da stymulować to
                  laparoskopia na moje PCO
                  - jeśli coś wyjdzie nie tak, najgorzej to ja się boję tych niedrożnych jajowodów
                  to IVF, ale mam nadzieję że ktoś tam na górze nie dopuści do tego i da mi
                  groszka wcześniej sad
                  Plan się kończy, musi się udać...
                  • po_trzydziestce1 Re: Nowy cykl = nowy plan 03.06.08, 19:36
                    Viktoria, zmartwilas mnie tym bromkiem. Bo generalnie to, ze masz
                    plan i to taki rozbudowany to super.
                    Ja dzis zaczynam, na noc wezme pierwsza tabletke. Ginek zalecil pol,
                    ale moze 1/4 wezme na pierwszy raz. A jak Ty zaczynalas branie
                    bromka?
                    • nikka1975 Re: Nowy cykl = nowy plan 03.06.08, 22:01
                      fajnie mieć plan... bo ja mam pustkę w głowie, hormony badałam ponad pół roku
                      temu, więc się już nie liczy pewnie? i chyba nie mogę sie zebrać do gin bo
                      chciałabym ją zmienić a nie mam żadnego namiaru, na liście nie znalazłam
                      • po_trzydziestce1 Re: Nikka 04.06.08, 17:04
                        a na jakim etapie jestes? Bylas u ginka, badalas hormony, wyszly ok.
                        I co dalej? Co Ci powiedzial? To, za badalas hormony to juz duzo.
                        Czy masz potwierdzona owu, mierzysz tempki, badalas prg? Jezeli do
                        tego momentu u Ciebie jest wszystko OK to juz baaardzo duzo.
                        Kolejny etap to badanie nasienia meza. Jedno badanko i wieeele sie
                        wyjasni. Jesli u meza wyniki beda w miare dobre, to lekarz
                        zasugeruje etap trzeci.
                        A trzeci etap to badanie droznosci jajowodow i budowy macicy (HSG).

                        Oczywiscie, jesli na etapie nr 1 lub 2 wyniki nie mieszcza sie w
                        normach to zarowno kobieta jak i mezczyzna przyjmuje leki i po
                        jakims czasie powtarzamy badania.

                        I zasadnicze pytanie jak dlugo sie starasz?
                        • nikka1975 Re: Nikka 04.06.08, 20:39
                          U gin byłam po 3 czy 4 cyklach starań, wysłała męża na badania, gdy u niego
                          wyszło w normie, zaleciła mi badania, były w normie poza TSH - endo przebadała,
                          obejrzała wyniki i zaleciła ponowne badania po 3 miesiącach, te wyszły już w normie,

                          Mierzę temp. i wykresy miałam pięknie dwufazowe z lutealną 12dni.
                          Potem przez dwa cykle miałam jednodniowe @ więc zastosowałam metodę: "człowieku
                          lecz się sam" : MgB6, omega3, rybki, orzeszki, to mi rozjechało cykle, więc
                          odpuściłam sobie w tym cyklu i teraz już nie wiem co dalej. Co to jest HSG? Czy
                          ma znaczenie, że jednego brzdąca już mam?

                          A staram się od lipca zeszłego roku, w moim przypadku to jest 12cs, choć
                          pierwsze trzy mogę sobie darować, bo nie obserwowałam wtedy jeszcze cyklów,
                          celowaliśmy w dziewusię więc przytulanka kończyły się do 14-15dc a z wykresów
                          okazało się, że skok u mnie dopiero w 18dc (przy lutealnej 12 a nie książkowej 14)
                      • 1.madera Re: Nowy cykl = nowy plan 04.06.08, 20:06
                        A Ja mam taki plan że go nie mam. Włóczyłam się po lekarzach 10 lat
                        i mam dość.
                        Wszystkie badania OK cykle regularne jak w zegarku i nic . No więc
                        czekam na cud!A M powiedział że do lekarza już nie pójdzie bo też ma
                        już dość jak za każdym razem ląduję w szpitalu na operacji.
                        • po_trzydziestce1 Re: Nowy cykl = nowy plan 05.06.08, 09:14
                          Nie dziwie sie, ze nie masz juz sily na plany. Ja tez podchodze do
                          tego raz mniej raz bardziej entuzjastycznie. Wiem, ze gdybym miala
                          pewnosc, ze zajde w ciaze i mam tylko uzbroic sie w cierpliwosc - to
                          siedzialabym spokojnie bez zadnego planu. Ale tak nie jest wiec gdy
                          dzialam czuje, ze pomogam sobie w tej cudnej groszkowej misjismile

                          A do Nikki, HSG - to badanie droznosci jajowodow i niestety to, ze
                          urodzilas 1 dziecko nie daje pewnosci, ze wszystko jest nadal
                          drozne. Badanie robi sie w szpitalu, trwa kilka kilkanascie minut,
                          od razu jest wynik i po odlezeniu godzinki idzie sie do domu.
                          Przynajmniej tak bylo w moim przypadku. I czesto po HSG dziewczyny
                          zachodza w ciaze, bo nawet jak maja drozne jajowody to podczas
                          wlewania kontrastu mozna usunac takie mikro-zrosty czyli tuneliki sa
                          wtedy super udroznione.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka