Od czasu do czasu udaje mi sie usiasc do netu... ale to jest raz dziennie (i
oczywiscie nie codziennie) albo pol godz albo godzine... Strasznie za Wami
tesknie;-( Jest okropnie goraco i nie wytrzymalam, i weszlam do wody (ciepla)
i tyle jesli chodzi o moje postanowienia odnosnie nie oziebiania
brzucha...

)) Uccellino, a moze to nic nie zaszkodzi??? Bo najpierw kapiel
sloneczna a potem w morzu.... nie sposob inaczej wyrobic...
Podoba sie Wam moja niespodzianka??? Niestety tylko dla tych co maja dostep do
gmaila... ale nie tylko

Przygotowalam przed wyjazdem... bo jest taka opcja,
ze wybieram date naprzod...

))) Mam nadzieje, ze zdolalam wywolac
usmiech...

))
Czytam po lebkach i widze nowe osoby....

Witam, zanim wroce pewnie wiele
sie zmieni ... a o mnie zapomnicie...;-(((( Trzymam kciuki za wszystkie
zagroszkowane i te co pilnie nad tym pracuja...

)))
Jesli chodzi o spotkanie w Warszawie to ja jestem za... tylko wolalabym
najpierw poznac nieco lepiej tutaj osoby...
Zagladajac tutaj pewnie zajrze na ten watek, bo nie dam rady wszystkiego
przeczytac... Nie nakrecam sie, ale jak sobie pozwole na jakiegos drinka to
wyrzuty sumienia sie odzywaja, ze a noz...no i na konie nie pojde, na jeep
safarii tez nie coby nie wytrzasc potencjalnego groszka.... No i co tu
robic...? Ze wszystkiego rezygnowac i nie nakrecac sie... No i przypomina mi
sie Marta, co jaka miala szanse, ze akurat TERAZ sie uda... miala zrezygnowac
ze staran na 3 mies... pamietacie? A tu taka niespodzianka... No dobra, to
tyle na razie... uzupelnilam ff i jeszcze tu bede 35 min...
Pozdrawiam wszystkich, i wolam: wylazcie z dolow....!!!!
Bushko...