Dodaj do ulubionych

Dolina Roztoki, Pięciu Stawów, Filipka, Jaworzynka

20.08.09, 18:50
Czy są to trudne doliny do przejścia z dzieckiem 5 lat i 1,5 roku w nosidle i
2 osoby dorosłe?
Obserwuj wątek
    • niemamweny2 Re: Dolina Roztoki, Pięciu Stawów, Filipka, Jawor 21.08.09, 08:10
      Moim zadniem Roztoki- 5 Stawów to za duzo dla 5-ciolatka idącego
      samodzielnie cały czas, ale nie jest to trudne.
    • weekenda Re: Dolina Roztoki, Pięciu Stawów, Filipka, Jawor 21.08.09, 08:38
      ileż teraz widziałam w dol. Roztoki ryczących małych dzieci i
      idących na nózkach i niesionych w nosidełkach to historia...

      a najlepsi i najukochańsi rodzice twardo ciągnęli je za rączki w
      górę... i/lub nie zwracając uwagi na wyjące w nosidle małe parli w
      górę a główki im się obijały po nosidle jak kapusta po pustym
      wiadrze.

      Tatry nie są dla małych dzieci.
      • megi1973 Re: Dolina Roztoki, Pięciu Stawów, Filipka, Jawor 21.08.09, 09:23
        ja też się ostatnio zastanawiałam jaki jest sens wleczenia dzieci w
        góry...takie maluchy zamiast biegać i bawić się są utkwione w
        nosidle i nogi zwisają im przez wiele godz.(ciekawe co pediatrzy na
        to?).Dzieci 4-5 letnie też by wolały się bawić z rówieśnikami w
        piaskownicy niż być prowadzone ciągle pod górkę.Te starsze z kolei
        10-11 letnie(chłopaki) to tylko patrzą co zbroić i absolutnie ich
        nie interesują widoki,z kolei 15-letnie pannice w górach oglądają
        tylko i wyłącznie starszych chłopaków i ciuchy.Takie są moje
        wieloletnie obserwacje rodzin i kolonii.Drodzy rodzice-proszę nie
        ciągajcie swoich dzieci po górach-to wy chcecie zaliczyć kolejny
        szczyt kosztem własnego dziecka!!! Dziecko z tego nic nie ma!!! I
        nie pamięta!!!! Na fascynację górami przyjdzie czas jak dorosną!!!
        Jedźcie lepiej z nimi nad morze lub jezioro albo zafundujcie im
        chociaż karuzelę,trampolinę czy park linowy.Dzieci są naprawdę inne
        niż my dorośli i pragną innych rozrywek
        • belika Re: Dolina Roztoki, Pięciu Stawów, Filipka, Jawor 21.08.09, 11:28
          Nie do końca się zgadzam...bo jeżeli nie będzie się z dzieciakiem
          chodzić w góry od początku, to kiedy zacząć? Właśnie dlatego 11-latki
          mają gdzieś górskie wędrówki, a dojrzewające pannice nie wiedzą, że
          szpilki nie są obuwiem odpowiednim na każdą okazję...

          Naszego syna zabraliśmy po raz pierwszy w góry jak miał niecałe 3
          lata. Były to Góry Izerskie i tam się uczył wędrować po krótkich i
          łatwiuteńkich odcinkach szlaków - wspolnie dodreptaliśmy z Rokytnic
          na Certovą Horę. Dwa lata później były Karkonosze, jako 5-latek sam
          wszedł na Śnieżkę, szedł od Domu Śląskiego przez Strzechę do Samotni,
          schodził ze Szrenicy do Kamieńczyka...wszystko powoli i w jego
          tempie. Nieprawdą jest, że dzieci w tym wieku nie potrafią zapatrzyć
          się na płynące chmury czy szczyty - otóż potrafią :) Zawsze będziemy
          wspominać jak nasz wtedy już 8-latek na Sowej Przełęczy jedząc
          kanapkę wpatrywał się jak zahipnotyzowany na zwisającą z góry chmurę
          - całkowicie odleciał i się zamyślił :)
          Miał 6 lat i na własnych nogach doszedł z Palenicy do Moka, dalej nad
          Czarny Staw pod Rysami i dookoła Moka i z powrotem do Palenicy - sam,
          bez niczyjej pomocy.
          Karkonosze przeszedł wzdłuż i wszerz po kilka razy, w Tatrach był z
          nami na przełęczy pod Świnicą, wszystkie doliny reglowe zna i lubi, z
          Kasprowego schodził 3 razy i długo by tak można wymieniać, za granicą
          wchodził na Teide i nocą na Górę Mojżesza, na której zameldował się
          przed wschodem słońca w pierwszej 20-tce wędrujących. Wspólnie
          pokonujemy szlaki również zimą - on kocha góry i narty, w Alpach za
          nim nie można nadązyć :)
          Teraz ma 11 lat i jutro przed świtem jedziemy w Tatry, gdzie
          planujemy między innymi Piątkę i Szpiglasową, Czerwone Wierchy i na
          co nam tam jeszcze pogoda pozwoli :)

          Mieszkamy nad morzem...do gór mamy "kawałek" drogi, ale mamy ogromną
          satysfakcję, że pokazaliśmy naszemu dziecku coś więcej niż komputer i
          łąka za miastem. Jeżeli dzieciak coś poznaje od najwcześniejszych
          lat, to z czasem staje się dla niego naturalne i już nawet jako 11-
          latek czuje, że musi pojechać i pochodzić po górach.

          Zaznaczam jednak, że całym sercem jestem przeciwna noszeniu
          dzieciaków w nosidełkach po górach! To nie ten czas. Można pobyt w
          górach z takim maluchem ograniczyć do dolin czy Kalatówek - to też ma
          swój urok :)
          Jednak namaiam wszystkich gorąco do wędrowania górskiego z
          kilkulatkami - jest jeden warunek - to Wy rodzice musicie góry
          kochać, wtedy i ono nie będzie umiało bez nich żyć :)

          Do zobaczenia na szlakach :)
    • iluminacja256 Re: Dolina Roztoki, Pięciu Stawów, Filipka, Jawor 21.08.09, 09:45
      Nie widze tego w warancie dolina 5 stawów i dziecko w nosidle...
      • weekenda Re: Dolina Roztoki, Pięciu Stawów, Filipka, Jawor 21.08.09, 10:43
        to uruchom proszę wyobraźnię i zobacz taki obrazek:

        szlak z Krzyżnego. teraz, 15 sierpnia. schodzi 6-osobowa rodzina:
        babcia, dziadek, młoda mama z młodym tatusiem, ich kole 7 letni
        synek i na plecach dziadka, w nosidełku tak pi razy drzwi 6-cio
        miesięczne niemowlę...
        od samej przełęczy do schroniska, niemowlak w nosidle wył z małymi
        przerwami na krótki sen ze zmęczenia. jak opadnięta główka waliła w
        boki nosidełka, malec się budził i zaczynał wyć de novo.
        co na to rodzinka?: "ale se chłopak płuca przewietrzy! krzycz mały
        krzycz! będziesz miał piękny głos"
        - to tylko nieliczne cytaty.

        Nie muszę dodawać, że cała rodzinka świetnie się bawiła i wszyscy
        się śmiali jak mały zaczynał wyć. Dziadziś najukochańszy na świecie
        szedł oczywiście bez kijków.

        Nie mam pojęcia, z której strony weszli na Krzyżne. Może nawet szli
        Orlą???

        W schronisku zjedli kolację i po ciemku (słyszałam jak komuś mówili,
        że nie mają czołówek ale znają drogę) zaczęli schodzić czarnym w dół
        dol. Roztoki.

        Nie będę tego komentować.
        • belika Re: Dolina Roztoki, Pięciu Stawów, Filipka, Jawor 21.08.09, 11:32
          ...zaniemówiłam...


          pozdrawiam..i w Tatry już jutro mykam ;)
        • iluminacja256 Re: Dolina Roztoki, Pięciu Stawów, Filipka, Jawor 21.08.09, 17:07
          No to trzeba przyznac, ze rodzina luzna była...jak gumka od majtek;/

          Jesli juz w ogóle nosidło i góry to chorobcia przecież mozna isc na
          Gubałówke, albo rozwalić sie w Dolinie Małej Łaki na cały dzień - po
          jasną aniell tłuc się w Wysokie Tatry? Nigdy tego nie rozumiałam...
          • lucyn3-3 Re: Dolina Roztoki, Pięciu Stawów, Filipka, Jawor 22.08.09, 22:33
            A my się co roku"tłumaczymy" co niektórym z rodziny czemu to
            chodzimy zawsze w te same dolinki,nawet nie "zaliczając"ich do końca
            (bo mały woli taplac się w strumyku).A już zupełnie niezrozumiałym
            dla nich jest,jak można być co roku w Tatrach i nie "zaliczyć"
            Morskiego Oka.No normalnie leniwi chyba jesteśmy,a w ogóle to
            marnujemy czas zabierając małego np do wesołego miasteczka.
            • martaw1 Re: Dolina Roztoki, Pięciu Stawów, Filipka, Jawor 23.08.09, 11:32
              My byliśmy tydzień temu w Tatrach. Starsza 4 latka, mniejsza 6,5 miesiąca.
              Przeszliśmy wiele różnych dolinek, byliśmy na Kalatówkach i Hali Kondratowej.
              Miejscami nie było łatwo, ale jakoś sobie radziliśmy. Starsza córka chodziła
              dzielnie, dostawała w nagrodę naklejki, odznaki, pocztówki z pieczątkami.
              Chodzenie z dziećmi w góry jest też wyzwaniem dla rodziców, często trzeba też
              zachować zdrowy rozsądek.
              Mieszkamy nad morzem i spędzanie całego dnia na słońcu w tłumie ludzi na plaży
              to nic przyjemnego. To samo nad jeziorem. Wolę aktywny wypoczynek góry, las i
              strumyki. Starsza córka na koniec powiedziała, że kocha góry i lubi chodzić po
              górach mimo, iż czasem marudziła.
              Gdy chodziłam po górach i widziałam młodzież, która chętnie chodziła po górach,
              to wzruszałam się że chce im się chodzić, a nie siedzieć na biwaku i pić piwo
              leżąc na kocu. Żałuję, że rodzice ze mną nie jeździli w góry, a ja sama rzadko
              tam bywałam, na studiach częściej co roku. Potem była długa przerwa 8 lat.
              Ważne jest robić to co się pragnie, rodzice zadowoleni i dzieci szczęśliwsze,
              mimo iż kosztuje je wiele trudu - dzieci i rodziców. Można spełniać marzenia,
              ale jednocześnie zachowując zdrowy rozsądek i zapewniając poczucie
              bezpieczeństwa. W przyszłym roku chcemy też jechać, małą przyzwyczajać do
              nosidła takiego na plecy. Pod warunkiem, że będize miała zapewniony komfort podróży.

              Pozdrawiam
              Marta
    • awllwa Re: Dolina Roztoki, Pięciu Stawów, Filipka, Jawor 24.08.09, 14:06
      Polecam odwiedzić tę stronę
      www.podroze.pl/wyprawa/fotorelacje/uzytkownik/654/?p=6 Jest
      tu wiele pomysłów na wyprawę z dzieckiem pięcioletnim. Do 5 Stawów
      jest z Palenicy 9km i do pokonania ponad 500m różncy wysokości.
      Szkoda maluchy męczyć. Jako początkująca turystka w Tatrach mogę Ci
      polecić szlaki, które po godzinie wędrówki kończą się polaną, gdzie
      dzieci będę mogły pohasać, np. Polana Strążyska, Rusinowa Polana,
      Kalatówki, Hala Kondratowa.
      • martaw1 Re: Dolina Roztoki, Pięciu Stawów, Filipka, Jawor 24.08.09, 14:58
        W większości już byliśmy, tylko na Rusinowej nie, odwiedziliśmy Dol. Małej Łąki,
        Strążyską, Chochołowską, Białego, Ku Dziurze, Miętusią, Kalatówki, Halę
        Kondratową,ale pomyślimy.

        Pozdrawiam
        Marta
        • awllwa Re: Dolina Roztoki, Pięciu Stawów, Filipka, Jawor 24.08.09, 22:03
          Polecam więc Rusinową, bo cudne z niej widoki. Po drodze kaplica na
          Wiktorówkach z symbolicznym cmentarzem, na polanie pasą się owieczki
          i dalej można isć na Gęsią Szyję.
          • bazyliada Re: Dolina Roztoki, Pięciu Stawów, Filipka, Jawor 24.08.09, 23:11
            Rusinowa Polana zdecydowanie polecam :) ech , rozmarzyłam się, dawno
            tam nie byłam :(
            Mój syn ma osiem lat. Kocha góry. Po raz pierwszy byłam z nim w
            górach gdy miął pięc lat. Pojechałam z nim w Beskidy. Strałam się
            dostosowywać do niego trasy. Pierwszego dnia wjechalismy na
            Skrzyczne i dalej wędrowaliśmy ku Malinowym Skałkom. W nastepnych
            dniach inne trasy. Ostatniego dnia naszego pobytu w Szczyrku syn
            namówił mnie na wchodzenie na Skrzyczne, weszliśmy ! a na szczycie
            moje dziecko poszło jeszcze na trampolinę !
            w tym roku Pieniny- cudownie. dziecko szczęsliwe, ale chce więcej,
            najlepiej skałki z łańcuchami.
            O szacunku do gór wie i opowiada tu w dolinach:)

            • julka1800 Re: Dolina Roztoki, Pięciu Stawów, Filipka, Jawor 24.08.09, 23:51
              W tym roku tez odwiedziliśmy Beskidy, najbardziej udane wakacje, a
              corka zdobyła trzy szczyty. Na Równicę prawie wbiegała:)
    • julka1800 Re: Dolina Roztoki, Pięciu Stawów, Filipka, Jawor 24.08.09, 23:41
      Myślę, że jednak za trudne. Z dziecmi w Tatrach jeszcze nie byłam,
      ale gdy sama chodzilam... watpie byscie doszli do Doliny Pięciu
      Stawów.
      Kalatówki - to tak.

      Czy nie rozważaliście niższych gór? Beskid?
      • martaw1 Re: Dolina Roztoki, Pięciu Stawów, Filipka, Jawor 25.08.09, 07:41
        Na Dolinę 5 Stawów i Roztoki pewnie się nie wybierzemy. Nie mamy auta stąd
        wybieramy Zakopane, bo jeździ sypialny. Myśleliśmy o Bieszczadach, ale jedzie
        się tam 21 godzin.
        • kfadam Re: Dolina Roztoki, Pięciu Stawów, Filipka, Jawor 25.08.09, 09:28
          żeby dostać się do Doliny Roztoki a dalej do Piątki jak i do większości
          tatrzańskich dolin musisz dojechać z Zakopanego autem lub busem. Z samego
          Zakopanego pieszo dojdziesz do Doliny Białego Potoku, strążyskiej, Ku Dziurze i
          Za Bramką ale zależnie od miejsca zakwaterowania samo dojście do tych dolin to
          już może być niezły spacer.
          Pozdrawiam KA
          • marti-nick Re: Dolina Roztoki, Pięciu Stawów, Filipka, Jawor 25.08.09, 12:05
            Tym razem napiszę na tym forum i podsumuję swoje wypowiedzi. Myślę,
            że powinniście poczekać z Doliną Roztoki, aż dzieci będą na tyle
            duże, że przejdą ten szlak samodzielnie. Czy trudno tam jest? Dla
            jednych banalna wycieczka, będąca tylko początkiem większej wyprawy,
            dla innych całodzienna, męcząca eskapada. Z dziećmi, w dodatku z
            jednym w nosidle, raczej tego nie widzę.
            Jak już tak bardzo ciągnie Was w Tatry, to powinniście moim zdaniem
            ograniczyć się do dolinek, a one zawsze są pełne uroku. Nawet gdy
            idzie się nimi n-ty raz, mogą nas zaskoczyć, choćby w zależności od
            pory dnia, pogody, czy pory roku.
            A jak koniecznie musicie zobaczyć coś nowego, to jest wspominana
            Rusinowa Polana (do szlaku do Zazadniej lub Wierchu Porońca można
            dojechać busem z Zakopanego), Dolina Olczyska, Dolina Lejowa,
            ciekawe jest też przejście z Gubałówki na Butorowy Wierch, albo w
            stronę Harendy (wyśmienite widoki!, można iść kawałek i wrócić).
            Generalnie przy tak małych dzieciach nie nastawiałabym się
            na "zdobywanie" czegoś, albo jeszcze gorzej "zaliczanie" szlaków.
            Maluszki potrzebują raczej( w zależności od usposobienia) albo
            spokojnego spaceru z oglądaniem kwiatków, trawek, żuczków, mrówek i
            szukaniem ładnych patyczków, albo możliwości bezpiecznego pobiegania
            i poskakania na łące.
            Tatry i wszystkie wymagające szlaki na pewno poczekają, aż dzieci
            porządnie podrosną ( na razie nie zanosi się na zamknięcie TPNu dla
            turystów).
            Polecam także inne góry, np. Góry Stołowe, Masyw Śnieżnika, Beskidy,
            Pieniny, Karkonosze, te miejsca są bardziej przyjazne dzieciom, no i
            oczywiście cała Kotlina Kłodzka.
            Bieszczady odradzam, szlaki długie, wymagające (niekiedy trudne,
            żmudne podejścia, a potem otwarte przestrzenie-słońce, wiatr, bez
            możliwości schronienia się). Jest tam pięknie, ale ciągle (na
            szczęście) trochę dziko, generalnie super dla starszej i nieco
            bardziej starszej ;) młodzieży.
            Dziękuję za cierpliwość i pozdrawiam.
            • wobo1704 Re: Dolina Roztoki, Pięciu Stawów, Filipka, Jawor 25.08.09, 15:15
              belika napisała:
              >Nie do końca się zgadzam...bo jeżeli nie będzie się z dzieciakiem
              >chodzić w góry od początku, to kiedy zacząć? Właśnie dlatego 11-
              >latki mają gdzieś górskie wędrówki, a dojrzewające pannice nie
              >wiedzą, że szpilki nie są obuwiem odpowiednim na każdą okazję...

              Też tak uważam.
              Proponuję kompromis.
              Chodzić nawet z małymi dziećmi, ale nie w Tatry!
              Wybierać szlaki, na których połączyć można zabawy w potokach z
              łagodnymi, niezbyt długimi wędrówkami po górach.
              Dzieci źle znoszą długie, jednostajne zajęcia.
              Do tego koniecznie spać w namiocie, ugotować 'byle co' na ognisku -
              zapewniam, że będzie smakować. To są doświadczenia, które zostają na
              całe życie.
              Po roku, dwóch takiej zaprawy dziecko 6-letnie z entuzjazmem
              pokonuje np. szlak z Węgierskiej Górki na Orawę.

              Ps. Sprawdzone na dwóch pokoleniach!
        • awllwa Re: Dolina Roztoki, Pięciu Stawów, Filipka, Jawor 25.08.09, 11:42
          Bieszczady są piękne, uważam tak, chociaż nasz wyjazd był bardzo
          nieudany. Ciągle lało. Tylko raz wyszliśmy na szlak i musieliśmy
          wracać. Krajobrazy podziwialiśmy z okien samochodu. Chciałabym tam
          jeszcze wrócić, ale teraz moim sercem rządzą Tatry.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka