moniao1
08.09.04, 12:00
ze zdrowia tu mnie przygnalo..jest taki skuteczny Naganiacz:))
mam nadzieje, ze mi pomozecie...
Od jakiegos 1.5 miesiaca drecza mnie stany podgoraczkowe..tak 37.0-37.2 caly
czas:(( przy tym jestem zmeczona,poce sie, chce mi sie spac, takie jakies
wewnetrzne napiecie czuje, nie chce mi sie wylazic z chalupy ani spotykac ze
znajomymi...Drecza mnie jakies koszmarne sny, po ktorych budze sie mokra i
roztrzesiona...
Mam za soba nieciekawy rok: trudna ciaze, warowanie przy inkubatorze, smierc
dziecka, zator pluc, zakrzepice, problemy na uczelni, czepianie sie durnych
ludzi..Na stale jestem pod kontrola Instytutu hametologii, biore leki
przeciwkrzepliwe (sintrom).Zdiagnozowano u mnie zespol antyfosfolipidowy
(podwyzszone antykardiolipiny i antykoagulant toczniowy).
Jesli chodzi o badania, to morfologia jest ok, kreatynina i mocznik z krwi
tyz, USG dooplerowskie naczyn krwionosnych ok, rentgen klatki piersiowej ok
(mecza mnei bole w prawym ramieniu, stad ten rentgen i dodatkowo USG, ale nic
tam nikt nie widzi..).Poza tym zrobilam hormony i USG macicy (w listopadzie
2003 mialam cesarskie ciecie)...wszystko ok.
Za kilka miesiecy planujemy ciaze...ale jak ja mam sie do niej przygotowac,
jesli meczy mnie ta temperatura i to nie wiadomo skad...nawet sie zaszczepic
przeciw WZW nie moge:(((
Moze to byc uwarunkowane psychicznie?? Moze ktos doradzi mi cos na ta
temperaturke..?? Tak zeby mi to nie kolidowalo z braniem sintromu (moj
hematolog jest strasznie wrazliwy i bulbi sie jak chce sie wspomagac
neifarmakologicznie...chyba dlatego, ze dziwnie reaguje na sintrom...)
prosze o pmoc